<![CDATA[Zbuduj Sam Kampera]]>https://blog.zbudujsamkampera.pl/https://blog.zbudujsamkampera.pl/favicon.pngZbuduj Sam Kamperahttps://blog.zbudujsamkampera.pl/Ghost 5.12160<![CDATA[Budowa własnego kampera vs alternatywy - szczera analiza wszystkich opcji]]>Gdy zdecydowałeś się na VanLife, stoisz przed kluczowym wyborem: budować samemu, kupić gotowy, czy może pójść w coś pomiędzy?

Po 16 miesiącach budowy naszego kampera i prawie roku życia w nim, mamy

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/budowa-wlasnego-kampera-vs-alternatywy-szczera-analiza-wszystkich-opcji/686fe7f8148bd9000175467eThu, 10 Jul 2025 17:18:12 GMT

Gdy zdecydowałeś się na VanLife, stoisz przed kluczowym wyborem: budować samemu, kupić gotowy, czy może pójść w coś pomiędzy?

Po 16 miesiącach budowy naszego kampera i prawie roku życia w nim, mamy jasny pogląd na każdą opcję.


5 Dróg do Własnego Kampera - Szczera Analiza

(podany niżej czas oraz potencjalne koszty są mocno uogólnione, to wszystko zależy od konkretnych osób czy czasu jaki mamy do dyspozycji)

1. Budowa DIY (Do It Yourself)

Koszt: 150-250 tys. zł Czas: 12-16 miesięcy

Zalety:

  • Dokładna znajomość każdego elementu - gdy coś się psuje, od razu wiesz gdzie szukać
  • Idealne dopasowanie do potrzeb - robisz dokładnie to, czego potrzebujesz
  • Ogromna satysfakcja - jeden z najbardziej satysfakcjonujących projektów życiowych
  • Często niższa cena - szczególnie przy budżetowym podejściu

Wady:

  • Bardzo długi czas realizacji - nie 3 miesiące, jak myśleliśmy, ale ponad rok
  • Błędy kosztują - my zrobiliśmy kampera "1 i 3/4" (musieliśmy rozebrać 70% zabudowy)
  • Brak gwarancji - wszystko na własną odpowiedzialność
  • Stres i frustracja - szczególnie gdy coś nie wychodzi
  • Konieczność przerejestrowania - biurokratyczne sprawy na naszej głowie

2. Kupno Nowego Kampera

Koszt: 600-700 tys. zł (porównywalne wyposażenie) Czas: 2-6 miesięcy oczekiwania

Zalety:

  • Natychmiastowa gotowość - odbierasz i jedziesz
  • Gwarancja - wszystko załatwia producent
  • Profesjonalne wykonanie - doświadczone firmy, sprawdzone rozwiązania
  • Wsparcie serwisowe - sieć serwisów w całej Europie
  • Przerejestrowany na specjalny - omijasz biurokratyczne problemy

Wady:

  • Bardzo wysoka cena - nasz ekwiwalent kosztowałby 600-700 tys. zł
  • Brak elastyczności - to, co dostaniesz, to masz
  • Nieznajomość konstrukcji - nie wiesz, co jak działa
  • Często standardowe rozwiązania - nie zawsze idealne dla Twoich potrzeb

3. Kupno Używanego Kampera

Koszt: 200-400 tys. zł Czas: Natychmiastowy

Zalety:

  • Najszybsza opcja - kupujesz i od razu mieszkasz
  • Gotowa zabudowa - najtrudniejsza część już zrobiona
  • Przerejestrowany na specjalny - omijasz biurokratyczne problemy
  • Sprawdzone rozwiązania - ktoś już przetestował w praktyce

Wady:

  • Nieznane błędy - nie wiesz, co może się popsuć
  • Kompromisy - rzadko znajdziesz dokładnie to, czego chcesz
  • Potencjalne ukryte wady - niektóre problemy wychodzą dopiero z czasem
  • Brak możliwości zmiany - trudno przerobić gotową zabudowę

4. Modyfikacja Gotowego Kampera

Koszt: 250-350 tys. zł Czas: 6-12 miesięcy

Zalety:

  • Łączysz korzyści - masz bazę, ale dopasowujesz do siebie
  • Łatwiejsze niż budowa od zera - podstawowa infrastruktura gotowa
  • Możliwość uczenia się - stopniowo poznajesz konstrukcję
  • Mniej ryzyka - podstawowe systemy działają

Wady:

  • Nadal sporo roboty - często więcej niż się wydaje
  • Ograniczenia konstrukcyjne - nie wszystko da się zmienić
  • Podwójna inwestycja - płacisz za gotowca i za przeróbki
  • Kompromisy - niektóre rzeczy zostają nie idealne

5. Przyczepa Kempingowa

Koszt: 50-150 tys. zł Czas: Natychmiastowy

Zalety:

  • Najniższa cena - zdecydowanie najtańsza opcja
  • Nie tracisz samochodu - nadal możesz jeździć "normalnie"
  • Duża przestrzeń - często większa niż w kamperze
  • Łatwość parkowania - odpinasz i parkujesz samochód

Wady:

  • Ograniczenia w jeździe - nie wszędzie dojedziesz
  • Problemy z parkowaniem - trudno znaleźć miejsce w mieście
  • Mniejsza mobilność - nie możesz szybko zmienić miejsca
  • Zimowe ograniczenia - góry w śniegu odpadają

Nasze Realne Koszty - 366 000 zł

Dlaczego wydaliśmy tyle?

  • Drogie, profesjonalne narzędzia (planujemy robić zawodowo)
  • Wynajem warsztatu przez część czasu
  • Najdroższe komponenty - wszystko markowe
  • System elektryczny EcoFlow PowerHub za 50 tys. zł
  • Koszty utrzymania (OC, AC) na 3 lata

W samym kamperze mamy około 250 tys. zł

Budżetowe Podejście - 150 000 zł

Jak to zrobić taniej:

  • Samochód za 60 tys. zł (zamiast 100 tys.)
  • Chińskie zamienniki zamiast markowych części
  • Standardowe akumulatory zamiast PowerHub
  • Rezygnacja z piekarnika elektrycznego i indukcji
  • Gotowanie na gazie zamiast prądu

Która Opcja dla Kogo?

Budowa DIY - jeśli masz czas, cierpliwość i chcesz się nauczyć

Kupno nowego - jeśli masz budżet i chcesz wygody

Kupno używanego - jeśli chcesz szybko zacząć przy rozsądnej cenie

Modyfikacja - jeśli chcesz trochę samemu, ale bez ryzyka

Przyczepa - jeśli masz ograniczony budżet i nie potrzebujesz pełnej mobilności


Najważniejsze Wnioski

  1. Budowa DIY jest możliwa - ale zaplanuj ROK, nie miesiące
  2. Błędy są normalne - my zrobiliśmy kampera 1,75 raza 😅
  3. Znajomość konstrukcji jest bezcenna - gdy coś się psuje, od razu wiesz co robić
  4. Każda opcja ma sens - zależy od Twoich priorytetów i budżetu
  5. Używany kamper to świetna opcja - szczególnie dla początkujących

Profile do Śledzenia

Obserwuj różne historie:

  • Budowniczych kamperów - żeby zobaczyć proces budowy
  • Posiadaczy nowych - żeby zobaczyć, jak działają profesjonalne rozwiązania
  • Użytkowników używanych - żeby poznać typowe problemy
  • Modyfikatorów - żeby zobaczyć, co się da zmienić

Nasza Rada

Jeśli myślisz o VanLife, najpierw wypożycz kampera na miesiąc. Sprawdź, jak to działa, "z czym to się je" i czy naprawdę Ci to pasuje. To najlepsza inwestycja przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.

Jeśli po wypróbowaniu jesteś pewny, że to dla Ciebie - rozważ zakup używanego kampera. Będziesz miał gotową zabudowę, przerejestrowany pojazd i możliwość uczenia się systemu. Nawet jeśli później będziesz chciał wymienić sprzęt, to znacznie łatwiej niż robić wszystko od zera.

A jeśli zdecydujesz się na budowę DIY - pamiętaj, że to jeden z najbardziej satysfakcjonujących projektów życiowych. Przez 16 miesięcy budowy nie było dnia, żebyśmy żałowali tej decyzji.


Co o tym myślisz? Która opcja wydaje Ci się najlepsza? Napisz w komentarzu!

Chcemy nawiązać kontakt z jak największą liczbą osób budujących kampery. Nieważne, czy już zacząłeś, czy dopiero planujesz - podziel się swoimi doświadczeniami!

Napiszcie do nas:

  • Co chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach?
  • Jakie macie pytania o budowę kampera?
  • Jakie są wasze doświadczenia z VanLifem?

Razem możemy stworzyć społeczność, która pomoże każdemu zrealizować marzenie o własnym kamperze.

Budowa własnego kampera vs alternatywy - szczera analiza wszystkich opcji
]]>
<![CDATA[#8 – EcoFlow PowerHub – wrażenia po 2 latach ⚡]]>Ta sesja jeszcze się nie odbyła!

Zapisz się na sesje Q&A !


Pełny zapis rozmowy

Wprowadzenie: Norwegia i test systemu

Cześć! Hej! Mam nadzieję, że nas słychać i widać jak zwykle. YouTube wyś

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/8-ecoflow-powerhub-wrazenia-po-2-latach/686973ba2f389f00017e05e7Sat, 05 Jul 2025 18:50:18 GMT

Ta sesja jeszcze się nie odbyła!

Zapisz się na sesje Q&A !


Pełny zapis rozmowy

Wprowadzenie: Norwegia i test systemu

Cześć! Hej! Mam nadzieję, że nas słychać i widać jak zwykle. YouTube wyświetla, że już od 5 sekund nagrywamy, a my nic nie mówiliśmy. Mam nadzieję, że nie robiliśmy głupych min.

Dajcie znać, czy nas słychać i widać. Tak, ogółem tak informacyjnie to chcielibyśmy Wam pokazać też miejscówkę, na której teraz stoimy i z której nadajemy. A mianowicie nadajemy naprawdę ze środka niczego, co będzie widać na tym filmiku, który wcale się nie chce odpalić, nie wiem dlaczego. No, to ja po to tutaj wszystko ustawiałem, żeby teraz nie działało. Tak.

O, teraz będzie ok. Od początku. Czyli od Vana. Stoimy w środku niczego w Norwegii, bo pojechaliśmy do Norwegii na wakacje, żeby było trochę chłodniej. Dzisiaj się kąpaliśmy nawet w tym strumieniu, który jest tu obok.

Jak widzicie tutaj w ogóle niczego nie ma. Jesteśmy za kołem podbiegunowym. Także musicie nam wybaczyć, jeśli nam troszeczkę przerwie. Bo te drzewa, które teraz się kręcą tutaj, troszeczkę wchodzą nam w Starlinka. A musimy stać tutaj z brzegu, żeby było choć trochę cienia, bo w Norwegii nie spodziewaliśmy się tego totalnie.

Ale jest fala upałów. Jest fala upałów, tak. Więc w tym momencie po prostu musimy chować się pod drzewami i dość długo szukaliśmy miejscówki. No i wracając do samego tytułu, czyli EcoFlow Power Hub po dwóch latach użytkowania. Będziemy odpowiadać głównie na kwestie takich gotowych systemów.

Dostaliśmy też bardzo ciekawe pytania na maila. Bardzo techniczne. Postaramy się na nie odpowiedzieć pod koniec sesji. Choć tak jak mówię, skupimy się na gotowych rozwiązaniach. I żeby nie było, my nie składaliśmy całego systemu z elementów.

My kupiliśmy właśnie gotowy system od EcoFlow. No i pytanie brzmiało i taki trochę clickbait na Instagramie. Czy warto było wydać 50 tysięcy na ten system? No i możemy trochę zaspoilerować, że w sumie to było warto. Bo w tym momencie właśnie stoimy na tej miejscówce, tak jak Wam pokazywaliśmy przed sekundą.

Stoimy już drugi dzień bez zasilania. Ostatnio mieliśmy zasilanie dwa dni temu z samego rana chyba, o szóstej rano się odpięliśmy. Mamy jeszcze ponad 50% akumulatora, więc jeszcze swobodnie przynajmniej jeden dzień tak na spokojnie wytrzymamy. Zważywszy też na to, że mamy całkiem spory zestaw monitorów i pracujemy, mogę to w sumie pokazać nawet chyba. O właśnie, nadajemy do Was takiego zestawu, żeby nie było ta miejscówka z drzewami, jest tu obok nadal za nami.

To wszystko je prąd i to wszystko je prąd w dość dużych ilościach. Wbrew pozorom jedna kilowatogodzina, czyli plus minus 100 amperogodzin. Bardzo plus minus, żeby nie było jakieś przeliczenie. Mniej więcej tyle potrzebuje ten monitor laptop i drugi monitor i laptop Werki na same 8 godzin pracy. Jeśli byśmy pracowali na samych laptopach, bez dużych monitorów byłoby to mniej.

Jednak tutaj dla komfortu ta kilowatogodzina na samą pracę schodzi. Poza tym mamy w kamperze airfryer i kuchenkę indukcyjną i przy takich normalnych podróżach korzystamy z niej na co dzień. Mamy też małą składaną kuchenkę gazową, ale używamy jej tylko awaryjnie albo jak naprawdę coś wymaga długiego gotowania typu ziemniaki. A tak ogółem cały czas używamy z indukcji, bo jest po prostu czyściej, prościej. Zresztą doskonale wiecie, bo na pewno macie indukcję w domu.

Więc taki system nam się bardzo sprawdza, no ale po kolei. Troszeczkę opowiemy w ogóle o tym, dlaczego wzięliśmy właśnie ten system EcoFlow i w ogóle z czego on się składa.

Czym jest Power Hub i dlaczego go wybraliśmy

Na sam początek disclaimer. Chcemy zaznaczyć dość wyraźnie, że ta sesja w żaden sposób nie jest powiązana z firmą EcoFlow i nie jest też we współpracy. Pisaliśmy do nich, czy nie chcieliby chociażby wrzucić linka, ale trochę się spóźniliśmy z prezentacją, bo chcieli wiedzieć, co będziemy pokazywać. A skończyliśmy ją wczoraj. Więc nawet nie zostaliśmy jakoś zasponsorowani.

Są to nasze prywatne doświadczenia po zakupie za własne pieniądze. I to jest dość ważne, no bo postaramy się, żeby to była jak najbardziej szczera opinia. No i dobra, czym w ogóle jest ten system EcoFlow Power Hub, łamane na Power Kit? Ponieważ jeśli wejdziemy na stronę EcoFlow, to raczej znajdziemy go pod nazwą Power Kit, a to urządzenie, czyli jedna z części systemu jest pod nazwą właśnie Power Hub. Ale widzieliśmy bardzo często i my sami na niego mówimy Power Hub, ponieważ Power Kit to jednak jest takie bardzo ogólne po angielsku, niejednoznaczne stwierdzenie i można wpisując Power Kit znajdziemy mnóstwo zestawów na przykład do domowych elektrowni i tak dalej.

Zresztą EcoFlow ma też zestawy do domowych elektrowni, to nie jest jednoznaczne. Napisając Power Hub na 100% dostaniemy to urządzenie. Więc po pierwsze jest to gotowy do użycia zestaw plug and play dedykowany systemom off-grid oraz kamperom. I to jest ważne dla nas, że to był system plug and play, czyli tam naprawdę nie da się nic źle połączyć. Będziemy jeszcze o tym coś mówić.

Co ważne składa się z głównego urządzenia, czyli tego. Na obrazku tego tak bardzo nie widać, ale to urządzenie ogółem ma 15 kg i jest wielkości mniej więcej takiej, powiedzmy pół metra na 30 cm. To jest całkiem spore urządzenie. To widać tutaj po tych wszystkich wtyczkach. Każda z tych wtyczek, tu akurat jest wtyczka chyba angielska, ale to jest takie normalne gniazdko.

Jak sobie wyobrazicie gniazdko kuchenne z pięcioma kontaktami, to on jest troszeczkę dłuższy. Więc można sobie wyobrazić jak duże to jest. A te akumulatorki tutaj każdy waży po 50 kg prawie, więc to też jest spory element. To w każdym razie jest to główne urządzenie. Ma przetwornicę, dwa kontrolery MPPT, ładowarkę DC-DC oraz dodatkowe komponenty.

Panel sterowania, czyli taki fajny panel, który u nas wisi nad drzwiami. Akumulatory 48 V to jest bardzo ważna rzecz, że to jest system 48 V, o tym jeszcze powiem później. No i widzę, że już walnąłem dwie pomyłki w tej prezentacji. 2 kWh bądź 5 kWh, a BMS jest wbudowany w akumulator, a nie w Power Huba. W każdym razie to też jest część zestawu. Co ważne jest tu gotowa rozdzielnica z elementami smart, czyli ta część, którą mamy w kamperze też zamontowaną.

Zaraz to pokażemy wszystko. To też jest część zestawu, nie trzeba było tego robić samodzielnie. Oraz generator na gaz bądź benzynę. To jest część, z której najmniej korzystamy, ale też ją mamy, więc to był taki naprawdę duży zestaw, gdzie można było po prostu na najróżniejsze sposoby korzystać z tej energii. No i dobra, ja spróbuję Wam jeszcze pokazać właśnie te rzeczy na żywo.

Więc tak, po pierwsze, powiedz mi Werka czy widać, bo ja nie widzę na telefonie. Po pierwsze to właśnie panel kontrolny, na którym możemy sobie wszystko sprawdzać. Poziom naładowania akumulatora, temperaturę każdej baterii, jaki prąd z niej schodzi. Możemy sobie zarządzać każdym z obwodem. Wyżej telewizja.

Każdym obwodem z osobna, zarówno w 12-woltowym systemie, jak i w 230-woltowym systemie, możemy sprawdzać na bieżąco zużycie, co jest bardzo fajne. I jest jeszcze masę dodatkowych ustawień, o których będę wspominał później, jak na przykład możliwość priorytetyzacji sieci zewnętrznej bądź baterii. Zazwyczaj mamy to ustawione jako „prioritize grid”, ponieważ jeśli się podłączamy do sieci zewnętrznej, no to chcemy, żeby omijało to baterie, żeby po prostu bez potrzeby baterie się nie zużywały. Ale jeśli chcemy mieć na przykład dużo mocy, czyli na przykład nasz system ma prawie 4 kW mocy ciągłej, a na przykład podłączamy się do gniazdka, które na przykład daje tylko 6 A, więc 6 A to będzie 1300 W mniej więcej. Więc to za mało, na przykład żeby uruchomić suszarkę, no to możemy się przerzucić na właśnie „prioritize battery” i wtedy ciągnąć 4 kW i nie wyrzucić tego zabezpieczenia na kempingu.

To samo można poustawiać w drugich ustawieniach, a mianowicie można sprawdzić, jak duży prąd dopuszczamy. Właśnie, czyli jeśli byśmy stali na kempingu, gdzie mamy tylko i wyłącznie, widać to? Widać. Tylko i wyłącznie 6 A to po prostu ustawiamy sobie, sorry, więcej niż 6 A po prostu z gniazdka nie weźmiesz. I jeśli będziemy mieli „prioritize grid”, to on po prostu nam odłączy AC, jeśli przekroczymy, żeby nie wyrzucić tego bezpiecznika.

I z doświadczenia wiemy, że robi to szybciej niż bezpiecznik zazwyczaj, który jest montowany jako „eska” z oznaczeniem C, C6. On dość długo potrzebuje, żeby wyrzucić EcoFlow, robi to troszeczkę szybciej. Dzięki czemu jak ten nie zawsze na słupku, tuż przy miejscu, gdzie stoimy jest właśnie bezpiecznik, trzeba czasami go szukać albo czasami jest zamknięty. To lepiej wyrzucić coś u siebie na panelu, co można później przełączyć niż szukać na kempingu. I to samo można robić też z prądem ładowania, czyli możemy ograniczyć zarówno wejście, jak i sam prąd ładowania, bo to nie jest jednoznaczne.

Możemy ciągnąć ze słupka więcej niż ładować akumulatory. Tak samo możemy zarządzać prądem ładowania z alternatora. Jest jeszcze dość sporo dodatkowych ustawień, o których bym powiedział trochę później, a w międzyczasie jeszcze szybkie przeniesienie się na dół, i tutaj mamy rozdzielnicę, widać ją? Widać. Trochę się oddalę.

I tu mamy wszystkie bezpieczniki oraz kontrolki. W ogóle są kontrolki dość wyraźne, jakie napięcie jest podawane i DC i AC. Mamy „eski” wbudowane w ten panel do napięcia 230. One mają chyba część z nich ma 6 A, a część 10 A, już nie pamiętam. Wydaje mi się, że te białe mają 10 A, a te 4 po 6 A.

Czyli mamy oddzielone obwody. No i oczywiście mamy zwykłe samochodowe bezpieczniki do prądu DC. I 6 z nich jest kontrolowane przez aplikację. No i tak jak widzicie, wygląda to całkiem schludnie. I jest to zupełnie gotowe.

Także nic tutaj nie musieliśmy robić, oprócz podpięcia samych przewodów. Dobra, wracam do komputera. Na chwilę zobaczycie zamrożony ekran. Ok. Mam nadzieję, że to troszeczkę pokazało już, jak bardzo modularny jest to system i jak mało trzeba samemu tutaj dołożyć.

Oczywiście te wszystkie przewody później to trzeba powpinać. To czego nie pokazałem, zdjąłem przednią obudowę. Tam na śrubki jest jeszcze obudowa w środku przykręcona. O, tu dokładnie w tych miejscach tutaj są: pierwsza, druga, trzecia, czwarta, piąta i szósta śrubka. No i tam pod spodem oczywiście już mamy całe same okablowanie, styki.

A będziemy mieli jeszcze zdjęcie, jak to wygląda od środka. Ok. To jest akurat zdjęcie ze strony głównej, żeby pokazać, że to jest dość mimo wszystko kompaktowe rozwiązanie. Także mamy tą rozdzielnicę, żeby poprowadzić wyprowadzenia na zewnątrz. Mamy akumulatory, no i tu widać ich realny rozmiar.

A my mamy dwa takie, nie trzy. No i mamy główne urządzenie. Także tak na dobrą sprawę kable łączące akumulatory, kable łączące urządzenie z rozdzielnicą. Koniec. Także to jest dość kompaktowe.

Tak samo jest tu przedstawione to w kamperze. No i dlaczego w ogóle kupiliśmy to rozwiązanie, a nie inne? Ponieważ w naszej opinii, o tutaj zasłaniamy, widzę. Tak zrobimy. Łączy zalety stacji ładowania z dedykowanym systemem.

Czyli mamy gotowe komponenty, plug and play. Mamy aplikację lub panel do sterowania tym wszystkim. Od razu gotowy. Tak jak w stacjach ładowania. Oczywiście jeśli mówię o stacjach ładowania, to chodzi mi o takie mniejsza stacje ładowania, jak EcoFlow River, EcoFlow Delta, czy Bluetti, czy mnóstwo jeszcze innych chińskich produktów.

Swoją drogą EcoFlow też jest chińską firmą. Tylko dość znaną i z dużą siecią dystrybucji. O ile się nie mylę. Chyba chińską. To naprawdę jest rozwiązanie, które zapewniało, zapewnia do tej pory potężną moc.

Jako jedyne w 2023 roku było reklamowane jako gotowe, wydajne rozwiązanie dla kamperów. Przynajmniej na tyle, ile poszukaliśmy, żeby to było takie stuprocentowe rozwiązanie plug and play. No właśnie reklamowali się stąd, wziąłem to zdjęcie, reklamowali się właśnie tym zdjęciem, które przed chwilą pokazywałem, że można to włożyć zarówno do domu, jak i do kampera. To nas dość mocno przekonało, bo szukaliśmy rozwiązania właśnie takiego typowo domowego, no bo my w kamperze mieszkamy. Od początku był taki plan, żeby właśnie w żaden sposób nie ograniczać tego swojego komfortu.

No właśnie, bo oczekiwaliśmy dużej mocy i wydajności prądowej. No i teraz tak, kupiliśmy go w kwietniu 2023, stąd też tytuł. Pomimo, że jeśli nas obserwujecie dokładnie, no to mieszkamy w kamperze dopiero od października 2024. Czyli mieszkamy nie cały rok, będzie dziesiąty miesiąc właśnie minął, kiedy mieszkamy każdą noc tutaj. Ale tak na dobrą sprawę podczas budowy, kiedy to nie tylko zbudowaliśmy kampera, ale i potem go rozbieraliśmy i robiliśmy to powtórnie, ponieważ wyszedł nam trochę za ciężki.

Co pewnie wiecie, jak nas obserwujecie, to w całym tym czasie, tak na dobrą sprawę po pierwszym miesiącu, już gdzieś w maju, ten EcoFlow już był zamontowany, bo tak prosto było go zamontować. No i dzięki temu mieliśmy zasilanie światła i tak dalej już wewnątrz kampera. Nie musieliśmy do wszystkiego dociągać kabla z zewnątrz, także my z niego korzystaliśmy podczas pracy. Pomiędzy 2023 a 2024 była zima, jak to zazwyczaj. Przez EcoFlow też był ogrzewany i sprawdzaliśmy, czy po parametrach, czy na przykład Truma się włącza, ponieważ jeśli chodzi o Trumę, no to nie da się jej kontrolować zdalnie.

W tym roku wprowadzili nowe rozwiązanie, jakieś strasznie drogi, które pozwala remote kontrolować Trumę, ale w 2023 i 2024 dosłownie miesiąc temu jeszcze tego nie było, więc jedyny sposób, żeby sprawdzić, jak nasz kamper rzeczywiście się ładuje, no to był podgląd właśnie zdalnego zużycia prądu. Przez aplikację. Przez aplikację, no i też to robiliśmy, bo kamper był tak w połowie skończony w zimie i jak stał nocami, to był podgrzewany prądem, bo stał w okolicach domu, ale nie tam, gdzie mieszkaliśmy, więc to wszystko, to wszystko po prostu działało non stop od tych dwóch lat, więc mamy te doświadczenia dwuletnie, a ponad 10 miesięcy korzystamy z niego zupełnie non stop jak w domu.

Ceny i generator

No i dobra, i teraz mówiliśmy o tych 50 tysiącach i to nie jest kwota wyssana z palca. Niestety. Niestety. I tutaj chcemy dokładnie powiedzieć, ile za co zapłaciliśmy. Po pierwsze dwie baterie, same akumulatory, to była najdroższa część systemu.

W regularnej cenie wtedy kosztowały 20 tysięcy 500 złotych, my kupiliśmy na rzekomej promocji za 17 tysięcy 700 złotych. Sam EcoFlow Power Kit Hub, czyli ta przetwornica, tu jest już z panelem dystrybucyjnym oraz tym smart kontrolerem. Kosztuje około 13-14 tysięcy. Najbardziej przepłaciliśmy za generator, który kosztował wtedy ponad 6 tysięcy, jak widzicie. W tym momencie jest znacznie tańszy i korzystaliśmy z niego dosłownie dwa razy.

To znaczy to był bardziej nawet test, a nie realne wykorzystanie. Tak, niż takie realne wykorzystanie. Także okazało się, że ten generator jest tam praktycznie w ogóle niepotrzebny, ale działa bardzo spoko. Tak. I strasznie drogi.

Tak, no jest strasznie drogi. Zgadzamy się. Zgadzamy się, że strasznie drogi. Chociaż są ku temu pewne powody i jeszcze to rozwiniemy troszeczkę. Będziemy ceny wszystkich rozwiązań pokazywać, bo sami byliśmy ciekawi, na ile to co uważamy, że to jest strasznie drogi i że nie do końca nam się podoba ta cena, rzeczywiście u konkurencji byłoby tańsze.

No i dobra. To co byłoby tańsze na 100% to ten generator, który po pierwsze jest niepotrzebny i ogółem byśmy odradzali jeżdżenie z generatorem. Bo na kempingach będzie przeszkadzać innym ludziom, a na dzikich miejscówkach będziecie się zastanawiać czy w ogóle można, czy nie można. No i też miejsce i waga tego generatora. Generator waży 40kg przeciętny, śmierdzi benzyną.

Teraz wozimy go w przyczepce, więc w ogóle wozimy go ze sobą, ale przez długi czas go w ogóle nie woziliśmy. Także to był problem. Chcieliśmy kupić wszystko od zestawu, bo się nie znaliśmy. Teraz byśmy kupili inne panele fotowoltaiczne, to na 100%. Kupilibyśmy duże, 400-watowe i nie zastanawialibyśmy się, że wystawałyby nam z vana.

Wtedy bardzo. Zrobilibyśmy inaczej trochę dach na tych panelach. No ale nieważne. Tak. Żeby generator miał jakąś sensowną moc i pełen sinus, to nie widziałem, żeby były jakiekolwiek małe.

O tyle jest fajny, że rzeczywiście integruje się fajnie z systemem i potrafi ładować DC, więc nie ma konwersji. Jest oczywiście wyjście AC, ale jest też wyjście DC i potrafi ładować bez konwersji, o ile dobrze to przynajmniej rozumiem. W każdym razie on jest o tyle fajny, że jest w stanie się zintegrować z tą naszą kontrolką i na przykład można ustawić na tym panelu, kiedy on się włączy. Na przykład jak się rozładujemy poniżej 20% to można go automatycznie włączyć i wyłączyć. Na przykład jak się doładujemy do %X można to sobie wszystko ustawić.

No ale mówię, jak masz jakieś malutkie generatory to [fragment niezrozumiały]. W każdym razie nie polecam, bo to jest zbędna rzecz. Bo ogółem rzecz biorąc po co duża moc jak masz 10 kWh z EcoFlow? Żeby szybko się naładować. To chyba tylko i wyłącznie po to.

Bo tak na dobrą sprawę właśnie dlaczego chciałem powiedzieć, że ten generator jest niepotrzebny. Bo w awaryjnej sytuacji jaką mieliśmy to prędzej chciało nam się odpalić silnik, który daje z alternatora 900 W prawie kW, a generator daje 1600, więc to nie jest duża różnica. No i to jest wystarczające, żeby się podładować. No i wtedy jeśli my mamy 10kWh akumulatora to ładowanie z alternatora trwa około 12 godzin, bo jest jakaś strata na 100%. Także to nie jest 1 do 1 ta moc, którą alternator daje i ta moc, która wpadnie do baterii.

Ale tak czy inaczej to jest pół dnia na silniku. Jeśli generator nam daje 1600, no tak czy inaczej żeby doładować całą naszą baterię musiałby chodzić przez około 8 godzin. No i dlatego starczy mały. No okej, podeślij linka. Ja z chęcią zobaczę ten mały generator, bo jestem sam ciekaw, nie szukaliśmy innych.

Tak jak mówię on się nie przydał nam specjalnie. Dobra. A jeszcze o tej cenie. No właśnie to po prostu wygląda na to, że mało ludzi kupowało takie drogie baterie i ona też mocno szybko staniała. Szybko zaczęła być po 16 tysięcy w regularnej cenie, a nie po 17 na promocji.

A potem zobaczyliśmy, to też jest oficjalna dystrybucja polska i to duży sklep, bo to z Komputronika. [fragment niezrozumiały], że użyliście dwa razy. No tak, to nie jest specjalnie rozsądne. Dobra, no w każdym razie tutaj jest 10 tysięcy różnicy. W tym momencie ta bateria kosztuje wedle Ceneo średnio 15 tysięcy.

Rozdzielnica się praktycznie nie zmieniła w cenie i w sumie się trochę nie dziwię, bo to jest najważniejszy element tego zestawu. Generator za to przeceniony jest dwukrotnie i to był największy błąd w zakupie. O, ja tutaj jakiegoś znowu gafę wstawiłem, no i panel kosztuje tyle samo, więc tak na dobrą sprawę ta obniżka na akumulatorze i na generatorze wychodzi na praktycznie tyle samo w tym momencie, bo zaoszczędziliśmy dużo na tym akumulatorze. No i uważam, że ta cena 9 tysięcy to jest cena, którą bez dwóch zdań dałbym za tą baterię w tym momencie drugi raz. 15 czy 17 bym się znowu zastanowił, bo istnieją troszeczkę inne rozwiązania. No i właśnie, także wygląda na to po prostu, że to jest drogo i no możemy trochę zaspoilerować, właśnie to jest jedyny powód dlaczego byśmy go drugi raz raczej nie kupili, ponieważ wtedy po prostu byliśmy za mało świadomi i chcieliśmy zrobić coś szybko i bardzo sprawdzone, więc jeśli byśmy mieli więcej czasu to myślę, że byśmy się zastanawiali nadal te natywami i troszeczkę o nich pomówimy później.

Zalety i problemy wieku dziecięcego

Później, ale właśnie, no bo powiedzieliśmy o podstawowych wadach, czyli powiedzieliśmy o tym jak jest, jak to wygląda cenowo, ale jest też bardzo dużo zalet tak na dobrą sprawę. Już wspominaliśmy o tym, że montaż jest, praktycznie nie może być prostszy, nie ma obaw, że się coś źle podłączy, czy coś się źle obliczy, czy coś się źle dobierze, w ogóle nad tym się nie zastanawialiśmy. Tam się łączy wtyczki, które jak widzicie mają różne kształty, są kompletnie idiotoodporne, nie da się ich podłączyć odwrotną stroną, nie da się ich źle podłączyć, nie da się jednej wtyczki podłączyć w inne miejsce niż należy, da się wyłącznie zmienić wtyczkę do paneli fotowoltaicznych z wtyczką do alternatora, ale to jest również ładowarka DC i to urządzenie to ogarnia, że ta wtyczka jest podmieniona, więc to jest bezpieczne rozwiązanie. Może ja od siebie dodałam, jako osoba zupełnie nietechniczna, to czułam się bezpiecznie jak to robiłam, bo to było takie dość intuicyjne, więc na przykład jak patrzyłam jak Victron działa, jak to się robi, to no nie była moja ziemia. No właśnie, więc rzeczywiście Werka też mogła coś podłączyć, odłączyć, to nie było problemu.

Fajne to było też, że dość często dostaje aktualizację oprogramowania i troszeczkę rzeczy tam doszło, na przykład od samego początku nie było tam możliwości ładowania baterii przez port alternatora, w tym momencie, jeśli już się nam przydało, bo jak zrobiliśmy kampera okazuje się, że ta bateria ta samochodowa się po prostu zepsuła, musieliśmy ją wymienić, ale przez pewien czas jeździliśmy jeszcze na niej, no i dwa razy nie mogliśmy ruszyć w ogóle. No i nie trzeba było szukać kogoś z klemami odpalać, tylko wystarczyło podładować przez godzinkę właśnie z ECOFLOW-a, ponieważ przez podłączenie do alternatora on jest w stanie dać prąd w drugą stronę i robić za ładowarkę do akumulatora stacjonarnego. Może to nie jest jakiś deal break, to nie jest taka zaleta, żeby dopłacać, ale dorzucili to gratis w aktualizacji oprogramowania, więc to było naprawdę spoko. No właśnie z tymi częstymi aktualizacjami, to na początku czuliśmy się, tyle pieniędzy poszło, a jednak było dużo takich errorów, było dużo takich błędów. Ale dużo błędów, co masz na myśli konkretnie?

W systemie nieraz coś tam... No ale co konkretnie? Nie pamiętam co konkretnie, ale pamiętam, że ciągle były... No właśnie, bo mówisz, że dużo, a był konkretnie jeden. Nie, było kilka, było kilka takich notyfikacji.

No ale co konkretnie, jakie były inne niż przypadek ze spawaniem za ścianą? Dobra, wtedy... No właśnie, ale co konkretnie? Jakie wiele? No bo troszeczkę...

No dobra... No co jeszcze było? No bo mogę nie pamiętać. Nie, no ja po prostu ciągle pamiętam, że jakieś były problemy, że dopiero później były te aktualizacje, dopiero czuliśmy się zaopiekowani przez EcoFlow, że oni będą nad tym produktem pracować, a na początku, po prostu pamiętam ciągle, na panelu jakieś błędy, jakiś brak konkretnych tekstów... Jeśli wyskakiwał jakiś błąd, to na samym początku w ogóle nie wiadomo było o co chodzi.

O co chodzi. Tak, i support też nie za bardzo odpowiadał, ale no właśnie dopytywałem się, czemu mówisz o wielu, no bo tak na dobrą sprawę to był zawsze jeden problem. Mianowicie, jaki był problem? Oczywiście to był problem na samym początku, w szczególności jak przez chwilę mieliśmy wynajęty warsztat, w którym robiliśmy kampera i w tym warsztacie obok był człowiek, który miał zakład produkcji mebli, takich loftowych, więc dużo spawał. Dużo spawał, dużo spawał, a była w tym warsztacie dość stara instalacja.

I stawiam na to, że przez działającą dużej mocy spawarkę były skoki napięcia, ponieważ błędy jakie się wyświetlały właśnie polegały na tym, że na wejściu, bo byliśmy podłączeni non stop do gniazdka, na wejściu pojawiało się zbyt duże napięcie i EcoFlow dla bezpieczeństwa oczywiście rozłączał nam AC. No i dla mnie spoko, fajne, że jest zabezpieczenie, tylko dlaczego nie rozłączał wejścia AC ze słupka, a rozłączał całe AC, łącznie z wyjściem, kiedy mógłby to dalej podawać z baterii. I to było okropnie upierdliwe, ponieważ rozłączał nam AC, pod który była podpięta Truma do grzania. I co prawda robiliśmy to wtedy w takiej sytuacji, w tym warsztacie, w tym warsztacie po prostu robiliśmy w lecie. Więc to nie był problem, ale to samo zdarzyło się poprzedniej zimy z raz czy dwa, kiedy nie byliśmy w tym warsztacie.

Nadal stawiam, że to był jakiś skok napięcia, który mu się nie spodobał, no ale widocznie przedobrzyli tę stronę bezpieczeństwa na rzecz komfortu praktycznego użytkowania. I wraz z kolejnymi aktualizacjami rzeczywiście to zniknęło, ale to się stało dobre kilka miesięcy po zakupie. Ale kupiliśmy też go praktycznie w momencie jak wyszedł. Więc na samym początku byliśmy rzeczywiście zdenerwowani, że coś takiego, co w ogóle nie jest opisane w instrukcji, że coś takiego się stanie, wyświetla błąd o jakimś kodzie bez żadnej informacji o tym, co się stało. Truma też tak robi, też wyświetla kod błędu, ale bez problemu da się w internecie znaleźć, o co chodzi, bo to stary i sprawdzony sprzęt tu był nowy.

No i to było rzeczywiście upierdliwe. No może o to ci chodziło, żeby było ich wiele, bo że to się stało wiele razy, tak? To rzeczywiście. Więc takie problemy były, żeby tutaj też nie słodzić cały czas. Ale o tym jeszcze chciałem powiedzieć później.

No w każdym razie wracając jeszcze do tego, no to mamy ogromną moc wyjściową, no bo mamy w piku 7200 W, a ciągłej 3600 W. Mamy też gigantyczną moc wyjściową DC, bo 70 Amperów, czyli koło 1000 W przy 12 V. Przy 24 jest jeszcze więcej. Nie dwa razy więcej, ale więcej. Mamy też dwa MPPT o łącznej mocy 1600 W.

To zależy też od konfiguracji paneli, w jaki sposób je połączymy, bo jest też limit napięciowy, chyba do 150 V, o ile dobrze pamiętam. W każdym razie, w każdym razie to akurat w instrukcji jest bardzo dobrze napisane i są wszystkie konfiguracje wymienione, w jakich proponują podłączać panele. No i ładowanie z alternatora też 70 Amperów, czyli koło 1000 W. To jest w naszej opinii dość dużo wszystko. W szczególności tego zapasu na MPPT mamy bardzo dużo.

Jeśli byśmy chcieli kiedyś coś pozmieniać na dachu, co prawdopodobnie się skończy budową nowego kampera, bo w tym momencie nie mamy jak tego zrobić na dachu. No to bez problemu zamontujemy sobie dwie czterysetki, będziemy mieli 800 W, bez konieczności do kupowania czegokolwiek więcej i jeszcze będziemy mieli zapas. Teraz żałujemy, że wykorzystaliśmy oba MPPT, no bo tak było zalecane, że jeśli mamy cztery panele, to dwa podłączmy do jednego, dwa do drugiego, skoro już tak mamy dwa MPPT. Ale teraz trochę żałujemy, że nie zostawiliśmy jednego wolnego, takiego po prostu dostępnego, żeby można było otworzyć drzwi, wpiąć tam kabel i zainstalować panel po prostu na zewnątrz. Jeśli teraz byśmy chcieli to zrobić, no to musielibyśmy coś kombinować z kablami, bo złącza są na dachu, a w środku jest te złącze z EcoFlowa, więc nie byłoby tak prosto tego połączyć.

No i to jest znowuż kolejny minus. Złącze z EcoFlowa powiedziałem, nie byłoby prosto połączyć, bo ile zwykłe złączki do paneli kupimy w sklepie za kilka złotych czy kilkanaście złotych, takiego kabla nie dość, że nie kupimy w ogóle nigdzie praktycznie. To jeszcze kosztuje 500 złotych i jeszcze nie istnieją do niego żadne złączki. Także go się da wsadzić tylko w to gniazdo. No i to jest ogromna lipa, ale jeszcze będzie slajd z wadami.

No i fajne są te wszystkie sterowania z apki i panelu, ponieważ możemy sobie zmienić DC z 12 na 24 V, a o ile dobrze kojarzę, to i na 48 V w ostatniej aktualizacji też pozwolili. Jeśli byśmy chcieli mieć system DC wyższego woltażu i na przykład nie kupować ich rozdzielnicy, która działa pod 12 V, tylko na przykład zamontować sobie jakieś własne odbiorniki bądź własne kontrolery step-down, które by obniżały to napięcie, jeśli byśmy mieli potrzebę, chyba żebyśmy mieli po prostu 24, 48 V odbiorniki. To się wszystko da zmienić w ustawieniach w aplikacji i to jest też bardzo fajne, bo jeśli byśmy chcieli mieć 24 V system, a to bardzo możliwe, że w przyszłości byśmy robili taki, wymaga trochę mniejszych przewodów. Można też z 12 V korzystać z na przykład podgrzewania wody, nie w Trumie akurat, ale są takie systemy, gdzie moglibyśmy wykorzystać to większe napięcie, gdzie przy 24 V ta moc DC wzrasta chyba do 1600 W, więc jest czym grzać i mogły być po prostu mniejsze przewody. Oczywiście to są pieśń przyszłości, to tylko i wyłącznie teoretyczne rozważania, z tego w tym momencie na dobrą sprawę nie korzystamy.

No i mało kto, szczerze powiedziawszy, korzysta z DC w większej ilości niż kilkaset W, powiedzmy do 500, a w dużej części pewnie to jest poniżej 300, ponieważ mamy około 200 W zazwyczaj na rozruch pieca, o ile mamy piec dieslowy i tego potrzebujemy, no i co? Światła jeszcze pod DC działają. Co jeszcze? Starlink u nas, kamery, router. Zazwyczaj zużycie DC jest na poziomie 150 W mniej więcej, prawda?

Jeśli mamy wszystkie światła odpalone, więc to nie jest duże zużycie i ta moc wyjściowa DC to jest coś, co dla większości będzie po prostu zbędne. Okej, a no i jeszcze tak, wszystko powyżej jest bardzo klarownie i prosto przedstawione w interfejsie bez zbytnych technikaliów. Mi to na początku przeszkadzało. Jak widziałem apkę na przykład Victrona, gdzie wszystko się dało poustawiać, dobrać do każdego szczegółu, to to było za prosto, no ale myślę, że Werka ma inne zdanie. Zdecydowanie.

Głośniej musisz trochę mówić, bo chyba... Mam mikrofon, zdecydowanie. No ale widzę na wykresie, że jesteś cichsza. No to nie chcę się powtarzać, no ale dla mnie to czułam się pewniej, tak? Nie rozumiałam, widziałam to, bo to jest też bardzo ładnie wizualnie przedstawione wszystko, więc ja nie narzekam.

Okej, dobra, jedziemy dalej. Jeśli chodzi o baterie. Baterie są po pierwsze i najważniejsze 48-woltowe. I to jest super, ponieważ tak na dobrą sprawę, w przypadku prawie 4 kW wyjścia nie dałoby się tego zrobić na 12 woltach. Trzeba byłoby mieć przewody od baterii chyba wielkości, nie wiem, kija od szczotki albo jeszcze grubsze.

Te, które mamy i tak są już wielkością palca. No i to są raczej normalne przewody przy takich mocach i przy takich przepływach prądu. 48 V zapewnia to, że po prostu jest to system bezpieczniejszy i bardziej wydajny, no bo z 48 V łatwiej jest zrobić konwersję na 230 niż z 12 czy z 24. Co jest fajne, te akumulatory mają BMS-a, ale to nie jest nic ponadstandardowego, bo jest dużo smart. Super, super, coś się zaplątałem, nie pamiętam, co chciałem powiedzieć. Jest dużo smart akumulatorów.

No i oprócz tego mają też wbudowaną kontrolę temperatury z opcją podgrzewania przed ładowaniem. Czyli one po prostu robią same, nie trzeba dokupować żadnych mat grzewczych, ani nic z tych rzeczy.

Rozdzielnica i wady systemu

No i teraz ten panel rozdzielczy, który w mojej opinii jest najsłabszą częścią systemu, chociaż pokładałem w nim duże nadzieje. Tak on wygląda w środku. No i o ile tutaj pięknie są te kabelki poprowadzone, to my w większości przypadków mamy przewody 2,5 mm², zarówno do DC, jak i do AC. Nie chcieliśmy robić pięciu różnych przekrojów i się zastanawiać, wszędzie daliśmy duży. Poza tym mamy dość spore odbiorniki, jak na przykład właśnie płyta indukcyjna, która łącznie ma praktycznie maks, jaki może pójść na przewodzie 2,5 mm², czyli ponad 3 kW.

Mamy airfryera 2,5 kW, suszarka ma 2,5 kW. No i jest jeszcze klimatyzacja, która ma chyba wejściowego prądu 1800 czy 1,5 kW, więc też dość sporo. No i rzecz jasna na DC prądy płyną jeszcze większe, więc tutaj też nie oszczędziliśmy na kablach. No i przy kablach, mimo że mamy przewody elektryczne, elastyczne, to tak czy inaczej, no zobaczcie, tutaj połowa, to są chyba 4 z 6 podłączone, a tutaj w ogóle 4 z 12, tak, 13 przyłączy. My mamy tu znacznie więcej kabli, po prostu strasznie trudno jest się dobrać tymi wszystkimi przewodami do odpowiednich terminali.

One są za blisko siebie, są jakoś tak trochę bezsensownie porozmieszczane. Zobaczcie też, że tutaj mamy 13 miejsc do terminali DC dodatnich, ale tylko 6 do ujemnych, ponieważ tylko do tych, które są rozłączone z apki są osobne, a całą resztę musimy gdzieś podłączyć tutaj na tym zacisku śrubowym. No i to jest problem. Oprócz tego tylko i wyłącznie 6 pierwszych i tylko i wyłącznie prądu stałego obwodów można sterować z apki. Co jest spoko, jak chcemy coś wyłączyć, ale no tylko 6 za dodatkowe prawie 2000 zł?

No nie powiedziałbym, że to jest tyle warte. Można byłoby to zrobić na Home Assistantcie czy przekaźnikach lepiej i taniej, bo ja nie narzekam, jak coś jest dobrze zrobione i swoje kosztuje. I przetwornicy czy takich baterii raczej sam bym nie poskładał równie dobrze i nie czułbym się równie bezpiecznie jak z tym, co mamy. Za to ten panel zdecydowanie mi nie przypadł do gustu, w szczególności jeśli chodzi o tą ergonomię. Z ogromnych plusów wszystkie obwody mają watomierze, pokazujące aktualnie zużycie w aplikacji i na panelu.

I to jest super. Wszystkie, naprawdę wszystkie, nawet te niesterowane. Można na bieżąco podglądać, ile prądu nam to wszystko zżera. No i to byłby już, powiedzmy, dodatkowy koszt, jeśli by się chciało to robić samemu. Tylko, że samemu mógłbym zrobić, co chcę z tymi danymi.

A tu, to jest właśnie to, co mi się nie podobało w tej aplikacji. Na samym początku w ogóle było tylko zbiorcze z aktualnego dnia i sprzed tygodnia w aplikacji zestawienie. Dla całego systemu prądu in i prądu out, pomimo, że każdy element, każdy obwód ma osobny watomierz, no to jakim cudem mamy tylko zbiorcze zestawienie. Później w aktualizacji wprowadzili możliwość przeglądania pojedynczych dni wstecz, więc przynajmniej tyle dobrego nie muszę patrzeć na cały tydzień, tylko mogę zobaczyć sobie na przykład wczoraj. Super.

No tylko gdzie są pojedyncze obwody? Do tej pory, po dwóch latach, po dwóch i pół roku od wprowadzenia na rynek, po dwóch latach użytkowania nie mamy podglądu zużycia na pojedynczych obwodach, a jestem na przykład ciekawy, bo, nie wiem, przez noc ostatnio nam spadło 9%. Dość dużo. Mieliśmy włączony dość mocno wiatrak, mieliśmy włączonego Starlinka, router i grzanie wody chyba. Więc to się trochę nazbierało.

Grzanie wody mogliśmy odpuścić i włączyć je tylko rano, ale zapomnieliśmy po prostu o nim. No i jestem ciekawy. Poszła prawie kilowatogodzina i nie jestem w stanie sprawdzić, na którym obwodzie było największe zużycie. Co tak na dobrą sprawę zużyło? Starlink teoretycznie mógł zużywać aż do 40 W, ale zazwyczaj tego nie robi.

Zazwyczaj jak patrzę na żywo zużywa około 20. Dlaczego w nocy miałby zużywać więcej? Nie wiem, bo nie jestem w stanie sprawdzić, pomimo, że te dane muszą być w tym systemie. I to jest w mojej opinii idiotyzm strzał w kolano i coś, co mi się naprawdę strasznie nie podoba. W szczególności, że w innych produktach EcoFlowa tych bardziej znanych są jakieś rozwiązania bardziej customowe.

Na przykład popularna Delta, stacja ładowania, ma integrację z Home Assistantem co prawda wyłącznie nieoficjalną, ale pewnie da się z niej znacznie więcej statystyk wyciągnąć niż z tego. I to jest lipa dla mnie straszna. Tu jest ogromny minus w mojej opinii za to. Pomimo, że nie ukrywam, że montowało się to spoko, było gotowe i w ogóle cały system elektryczny dzięki temu ogółem rozwiązaniu i temu panelu, tej rozdzielnicy też, no po prostu nie sprawił nam żadnego problemu i był zamontowany w moment w porównaniu z całą resztą. Nam najwięcej problemu to zresztą do tej pory sprawa hydrauliki, nierówne ciśnienie itd.

Ale my jesteśmy czepialscy. My lubimy, nie wiem, rozmawiamy z ludźmi, którzy na przykład, nie wiem, mają samą zimną wodę albo mają wiaderko z pompą i twierdzą, że to jest super rozwiązanie. A nas denerwowało, jak było nierówne ciśnienie pomiędzy wodą zimną a ciepłą. Więc my jesteśmy czepialscy, my chcieliśmy naprawdę mieć jak w domu. No i z tym mieliśmy najwięcej problemów w sumie dopiero niedawno.

To ciśnienie jest w miarę niezłe. No ale to nie o tym ta sesja. Dobra, jedziemy dalej. Dobra, co dalej możemy powiedzieć? No właśnie o wadach.

O, nie powiedziałem o jednej bardzo dużej wadzie. Zasłaniamy. A, zasłaniamy, ok. To teraz zasłaniamy zupełnie. Nie powiedziałem o jeszcze jednej bardzo dużej wadzie, a mianowicie o braku wyłącznika różnicowo-prądowego w rozdzielnicy oraz w Power Hubie.

I w ogóle nie ma o tym wzmianki w instrukcji. Czyli płacimy 2000 za rozdzielnicę, która podobno miała być pełną rozdzielnicą i to jeszcze smart. Jest smart tylko w części i jeszcze nie ma różnicówek. No i jeśli ja bym przynajmniej pisał instrukcję, to bym walnął na pół strony ostrzeżenie o tym, że koniecznie trzeba zamontować. Kup sobie, tak, dorób.

A ja założyłem, ślepo wierząc, że tu jest wszystko zrobione za mnie, miał być system plug and play, że jest. No i później musieliśmy dorabiać i to trochę lipa była, bo już nie za bardzo mieliśmy gdzie ją wcisnąć. I są troszeczkę te różnicówki, będziemy Wam pokazywać, bo wstyd, ale wciśnięte. Wciśnięte po prostu w takie trudno dostępne miejsca. No i oczywiście je domontowaliśmy, bo bez tego w ogóle sobie nie wyobrażam podłączyć się pod jakiś losowy słupek na zewnątrz.

No ale to był problem. Oprócz tego wyłącznie dedykowane przewody i to serio, nie ściemniałem. Przewód, pojedynczy przewód na przykład pomiędzy baterią a stacją kosztuje 500 zł. Za co? Nie mam pojęcia.

Rozumiem, że on nie może kosztować 30 zł.

Dygresja o hydraulice

„A zbiornik wyrównawczy macie?” No właśnie w tym problem, Kuba, że to nie była kwestia zbiornika wyrównawczego. Rzecz jasna, że mamy zbiornik wyrównawczy, Werka. No, myślę, że wracamy do hydrauliki. Mieliśmy zbiornik wyrównawczy i to w miarę markowy, bo Fiammy. Pompę też mieliśmy Fiammy.

Mimo wszystko z jakiegoś powodu albo z powodu oporu na bojlerze, gdzie się zbiera woda, albo z powodu różnicy długości bądź przełamań na rurkach. Nie jesteśmy hydraulikami, więc ja zgaduję totalnie. Nie byłem w stanie tego zmierzyć. Po prostu najzwyczajniej w świecie, kiedy pompa się załączała, mimo zbiornika wyrównawczego jest delikatna różnica tego ciśnienia. W momencie załączenia się pompy można sobie sprawdzić na dowolnym zbiorniku wyrównawczym.

Będzie delikatnie przez chwilę skok tego ciśnienia. I ten skok powodował to, że zimna woda przepychała się przez nasz mieszalnik, przez kran i po prostu przez chwilę leciała zimna zamiast ciepłej. Więc mała pojemność zbiornika. Wiesz co, był 0,7 litra, więc taki standardowy kamperowy zbiornik. Stawiam na to, że bez sensu byłoby montować inne.

Rozwiązaliśmy to w ten sposób, że kupiliśmy pompę IQ Flow z kontrolą przepływu wody. No i ta pompa rozwiązuje to wszystko, bo ta pompa po prostu pracuje non-stop. W sensie ona nie ma skoku, aż dobije do ciśnienia, na które zbiornik wyrównawczy pozwoli. Tylko po prostu non-stop podaje tyle wody, ile trzeba. Co wymusza?

Wyrzucenie z systemu wszystkich elementów stawiających opór. No i nie, złe ciśnienie też nie było. [fragment niezrozumiały]. Rozmontowywaliśmy go, sprawdzaliśmy go, testowaliśmy nawet z podłączonym manometrem. Także po prostu tak, testowaliśmy na mniejszym ciśnieniu, na wyższym ciśnieniu.

Sprawdzaliśmy, jakie jest rekomendowane. Rekomendowane było nawet jeszcze troszeczkę niższe niż podajesz dla tej pompy, ale miała to w instrukcji, więc raczej polegaliśmy na tym. No po prostu robiliśmy wszystko, nawet pytaliśmy znajomych. Nikt nie znał żadnej odpowiedzi, co tu było nie tak. To musiało być coś innego niż ten zbiornik, ta pompa.

W szczególności, że jak robiliśmy kampera za pierwszym razem, przed przebudową, to to działało w porządku. Dopiero za drugą budową coś musiało być nie tak i to się w pewien sposób zepsuło. „Brak zaworu zwrotnego przed boilerem”. Również nie, bo miałem zawór zwrotny przed boilerem i był od zawsze. Także myślę, że możesz jeszcze wymieniać kilka rzeczy, ale wszystko to sprawdziliśmy.

Ale jeszcze wracając do tej pompy IQ Flow, bo myśleliśmy też, że to takie będzie rozwiązanie. Drogie, fajne, fancy, wstawimy i rozwiąże nam problem. No i potencjalnie tak, a z drugiej strony wymaga. Demontażu zbiornika, który już masz — trzeba zdemontować zbiornik wyrównawczy, bo ona jeśli będzie czuła opór, to będzie próbowała dobić na maksa, albo będzie czuła przepływ dalej, kiedy to wchodzi do zbiornika i naciska na tą membranę. To nadal jest delikatny przepływ, wystarczająco, żeby ta pompa się włączyła.

Mało tego, musieliśmy zdemontować de facto reduktor ciśnienia, który mieliśmy. To było zupełnie niepotrzebne, ale mieliśmy głównie po to, że miał manometr i żeby sprawdzać ciśnienie. Był zazwyczaj otwarty, ponieważ samo to, że reduktor też jest elementem, który ma pewną bezwładność, powodował, że mimo jak pompa dopompowywała, to jeszcze troszeczkę leciało i ona chciała dopompować dalej i dalej i dalej. Zła konfiguracja. Zbiornik musi być dopasowany do pojemności wodnej układu.

No to dobra, jaki zbiornik byś dał, jeśli tam jest standardowa Truma 10-litrowa i w sumie to jest cała pojemność wodna układu. No i szczerze powiedziawszy, pojemność wodna układu nie zmieniła się pomiędzy tymi dwoma konfiguracjami, tylko położenie elementów się zmieniło, więc może doszło 2 metry cienkiej rurki. Może taka jest różnica i to nie w jednej linii rzecz jasna, żeby nie było. Także, no nie wiem, nie wiem, nie, nie, nie, nie próbowaliśmy to kilka miesięcy zbadać, nie odkryliśmy. Dobra, wróćmy do EcoFlowa, bo to zupełnie nie o tym gadamy.

To była dość ciekawa sytuacja. Swoją drogą polecajkę dla tej pompy, bo jak już jest to wszystko ogarnięte, to ta pompa jest rzeczywiście rewelacyjna. [fragment niezrozumiały]. I jest zdecydowanie lepiej niż ze zbiornikiem ciśnieniowym, czy to w tym kamperze, czy w innych. Jak wypożyczaliśmy, to nie było, no po prostu nie było porównania.

Brak API i rada na przyszłość

Dobra, idziemy dalej a propos tego systemu. Słaba ergonomia w rozdzielnicy, to już powiedzieliśmy. Wyłącznie dedykowane przewody też. Software też już wspominałem. Brak sterowania obwodami AC z aplikacji, to też już wspominałem.

To ja. Ktoś przyjechał, czy ty się tutaj tłuczesz? To ja. Stoimy na takiej miejscówce, że to aż dziwne byłoby, jakby ktoś przyjechał. Przez chwilę się zastanowiłem, ale nie, to tylko Werka tutaj się obija o sufit.

O sufit. To już też wspominałem, sterowanie zaledwie połową, też wspominałem. Brak otwartego API, no i tak właśnie, no przecież kurczę ten smart panel się komunikuje. Tak, przecież ma Wi-Fi, przecież ma Bluetooth. Dlaczego nie ma otwartego API?

Ja rozumiem, że może niekoniecznie te API powinny być otwarte na tyle, żeby się dało tym sterować. Ale niech się, do cholery, dane przynajmniej odczytać, żebym mógł sobie je zmagazynować. I nie ma, nie ma i tyle. No i tak jak wspominałaliśmy już wcześniej, co Werka mówiła o tych błędach, no to na początku mieliśmy właśnie takie problemy wieku dziecięcego. No i to jest ogółem porada na przyszłość, żeby nie brać właśnie takich nowych rzeczy, dopiero co wprowadzonych.

Co wchodzi do tego na rynek, tak. Tak, w szczególności, że dla EcoFlowa to też był w ogóle pierwszy, to w ogóle był pierwszy moment, kiedy wchodzili na rynek kamperowy. Wygląda na to, że mamy troszeczkę problem z połączeniem. Pozwólcie mi sprawdzić sekundę, czy Starlink jest połączony. Jak będzie to się utrzymywać, to...

Jak będzie to się utrzymywać, to mogę jeszcze zmienić na sieć komórkową, bo OBS mówi, że właśnie tracimy połączenie, ale szczerze powiedziawszy, szczerze powiedziawszy, póki co... Nie. Póki co na naszym podglądzie wygląda wszystko dobrze i Starlink twierdzi, że się nie rozłączył. Może się rozłączył na... przynajmniej w tym momencie. Może się rozłączył na kilka sekund wcześniej.

No i wtedy stoimy właśnie przy drzewach. Takie to właśnie są zalety. Dobra.

Alternatywa: system Victron

To, jakie już powiedzieliśmy o wadach i to w sumie chyba dużą ilość, no to teraz się zastanówmy, jak można zrobić taki system samemu. No i teraz, żeby nie było. Po raz kolejny powiem, że nie robiliśmy takiego systemu samemu, że co prawda ja z wykształcenia jestem fizykiem i mechatronikiem, ale nie jestem elektrykiem ani elektrotechnikiem. Nigdy nie byłem, nigdy nie aspirowałem do tego, a poza tym kiedy byłem na studiach. To jest tylko próba odwzorowania.

Nie czuć problemów z połączeniem chyba jakby... No to świetnie. No to świetnie. Bo nam się co jakiś czas wyświetla właśnie, że tracimy klatki, więc może po prostu jakoś delikatnie spada. Majmy nadzieję, że to tylko to.

No ale póki co wszystko działa. W razie czego to po prostu krzyczcie. Mamy jeszcze drugie źródło internetu i mamy jeszcze w razie czego telefony, które tutaj miały w miarę dobry zasięg, więc powinno być ok. Dobra, wracając. To tak.

Spróbowaliśmy coś takiego skonfigurować na Victronie i chcieliśmy odwzorować system, który mamy, czyli system, który będzie miał dużą moc. Dlatego użyliśmy centrali EasySolar 48 V na 5000 VA, prawda? To jest jednostka mocy czynnej razem z bierną, prawda? VA. Dobrze pamiętam?

Nie lubię tej jednostki strasznie. Tak. Czyli 4000 W outputu mocy czynnej. Czyli mniej więcej to co mamy. Mamy 3600.

Dobra, jest delikatna różnica. Och, ja wyszedłem tutaj z udostępniania. Teraz nie jest na pełnym ekranie. O, właśnie. Więc to jest po prostu jedyne, co znaleźliśmy w miarę markowego, żeby po prostu zapewnić taką moc.

No i stwierdziliśmy, że rzecz jasna trzeba byłoby właśnie zrobić system 48 V. Victron ma 24 V akumulatory. Też akumulatory smart. No i jak widzicie właśnie taki jeden akumulator jest bardzo porównywalny i w cenie do tego akumulatora, który na promocji kupiliśmy od EcoFlowa. Oczywiście zakładając, że byłaby ta bardzo promocyjna cena.

Pomimo, że Victron jest zdecydowanie sprawdzonym i markowym sprzętem. Oprócz tego dołożyliśmy system dystrybucji DC, czyli to jest chyba ich opatentowany system szyn Lynx. To są te moduły, które są tutaj wymienione. One się łączą za pomocą skręcanych styków metal to metal, czyli po prostu łączymy dwie płytki metalowe, a nie zaciski na kable. Czyli tutaj mogą iść bardzo duże obciążenia, no bo ten system bezpośrednio łączy akumulator z resztą odbiorników.

One też trochę kosztują, w szczególności z racji, że o ile na przykład ten szunt, który mierzy prąd, rzeczywiście ma jakiś mikrokontroler. To ogółem jest duży rezystor, który i cały prąd przez niego płynie i mierzy spadek napięcia na tym rezystorze, dzięki czemu wiemy, ile mocy rzeczywiście wypłynęło z urządzenia, dzięki czemu nie musimy polegać na napięciu na akumulatorze, które może być mylne, tylko rzeczywiście możemy zmierzyć, że x watów nam wypłynęło i użyć tego do obliczeń realnej pojemności, która nam została, więc to jest bardzo ważny element, tego się nie da pominąć w mojej opinii w takim systemie. I oprócz tego mamy właśnie power in i power out, czyli dystrybucję DC. No i tak na dobrą sprawę power in, to jest tak na dobrą sprawę pudełko z miejscem na bezpieczniki i dużą szyną za 600 zł. Także tutaj też, dobre, nie jest to porównywalne do kabla za 500 zł, ale nadal, Victron też się ceni.

Oprócz tego mamy wyświetlacz, no bo nasz system też ma wyświetlacz. Step down dla 12 woltów i najmocniejszy jaki znalazłem to 360 watowy, więc trzeba byłoby zamontować trzy kontrolery DC-DC, żeby mieć napięcie 12 woltowe przy 1000 watów. Oczywiście można byłoby to pominąć, no bo tak jak już wspominaliśmy, 1000 watów nawet my nie wykorzystujemy. No i oprócz tego dokładnie to samo ładowanie z alternatora. Znowuż znalazłem wyłącznie 360 watowy, a my mamy troszeczkę, niecały kilowat, także ten system jest delikatnie mocniejszy od EcoFlowa, no ale cena wychodzi też 35 tysięcy i nie ma w niej ani rozdzielnicy, ani bezpieczników, ani przewodów oraz, no my kupiliśmy jeszcze generator za 6 tysięcy, więc nasza cena tak na dobrą sprawę to 43 tysiące.

No i tu już ta różnica nie jest taka ogromna, a to nadal trzeba samemu skonfigurować i poskładać. Oprócz tego, tak to mniej więcej wygląda, jeśli chodzi o wykres. Jeszcze widzę, że tutaj są jakieś klatki dropią regularnie, ale na szczęście widzę, że głos nie rwie. No to świetnie, bardzo, bardzo, bardzo fajnie, że przynajmniej głos idzie dobrze. No niestety właśnie te drzewa obok nam muszą przeszkadzać na Starlinku.

Mam nadzieję, że to się da oglądać. Deye jest super, hybrydowy falownik jednofazowy i magazyn 48 V. No to mniej więcej to jest to, co tutaj pokazaliśmy, tylko, że tutaj mamy magazyn 10 kWh, też 48-woltowy. No i tak na dobrą sprawę dużo więcej o tym nie powiem, bo nie montowałem takiego systemu. Chodziło mi raczej o pokazanie skali, jak dużo tu elementów trzeba połączyć ze sobą.

Jednak trzeba troszeczkę wiedzieć, samo zrobienie tego wykresu i wczytanie się w sumie też gotowe i dobrze opisane instrukcje Victrona zajęło mi półtora godziny, coś takiego, więc to naprawdę sporo pracy wymaga.

Alternatywa: Delta 2 Max

No i alternatywą w drugą stronę jest stacja ładowania. Co cały czas mi pokazuje, że bardzo słabe mamy połączenie. I dlaczego? Pozwólcie mi to jeszcze raz sprawdzić. Właśnie cały czas mamy na poziomie 100 megabitów download.

Może upload mamy taki niezbyt trafiony. No nic, dobrze. Trudno. Będziemy tak kontynuować, póki nie zgłosicie, że jest jakiś problem. To idziemy w drugą stronę.

Jakby wziąć stację ładowania? No to jeśli chodzi o stację ładowania, to pierwsza, która przychodzi do głowy to jest Delta 2 Max, bo to jest bardzo popularna stacja ładowania. No i tutaj mamy podstawowe zalety. Montaż jest jeszcze prostszy niż montaż naszego systemu, czyli stawiasz i masz, koniec. Moc wyjściowa to 2400 W, czyli mniej niż nasz system, mniej niż ten system Victrona, który przed chwilą zmontowaliśmy za 30 koła.

A jeszcze my kupiliśmy przecież te, przecież panele od systemu, ale to już drobna kwestia cenowa. 2400 W starczy na dobrą suszarkę, starczy też na płytę indukcyjną jednopalnikową, więc to jest wystarczająco dużo. Bardzo znany produkt, wszystko jest w apce. Są nieoficjalne integracje z Home Assistantem. Da się dokupić zewnętrzny wyświetlacz. To jest zewnętrzny wyświetlacz, czyli można też coś powiesić na ścianie.

No i tak, sama Delta kosztuje 4,900. Da się ją czasem kupić poniżej 4 tysięcy na promocji. Ładowarka DC-DC, dzięki której możemy ładować ją bezpośrednio z alternatora, też kosztuje nie za drogo, bo około tysiaka. Dodatkowa bateria, jeśli zechcemy sobie zrobić łącznie 6 kWh, to będzie po 3 tysiące za baterię. No i bez baterii mamy za 6 tysięcy, czyli naprawdę za ułamek ceny tego zestawu.

Całkiem niezłe rozwiązanie w mojej opinii, ale z problemami. No i właśnie, te problemy pojawiają się jak... jeszcze mamy komentarze, że Victron też jest przecież bardzo drogi. Dlatego bym szedł w Deye. Nie wiem, czy to dobrze czytam, bym chciał coś takiego osiągnąć, jak Wy macie. Okej, nie znam w ogóle tej firmy.

Tak na dobrą sprawę z takich firm, które sprzedają komponenty, to znamy Renogy i Victrona. Musimy sprawdzić. No tak jak mówię, myśmy poszli w EcoFlowa głównie dlatego, że już wcześniej też mieliśmy stacje ładowania EcoFlowa. Tak. Sprawdzała się super.

Mieliśmy też panele przenośne EcoFlowa. Też się sprawdzały super. Więc każdy ma chyba jakieś własne preferencje dotyczące tego komu zaufa. No i w sumie, no oprócz tych początkowych problemów, no to dobrze na tym wyszliśmy. No ale właśnie musimy coś takiego sprawdzić.

Wiecie, ogółem, no to by się też dało kupić w ogóle ogniwa LiFePO4, ogniwa niecałe baterie na AliExpress bądź na tym podobnym. Da się poszukać. Jest sporo ludzi, którzy to robią na YouTubie, które te ogniwa są naprawdę spoko. Są też dystrybutorzy polscy, którzy ściągają i przynajmniej w jakiś sposób można mieć większe zaufanie, że wiedzą, co ściągają właśnie z Chin. Można sobie poskładać do kupy.

Okej, poczytamy. Dzięki za poradę. I w ogóle można sobie wtedy takie banki energii zrobić, no myślę, że za okolice 3000, a nie 8, a co dopiero za 15. No i myślę, że jeśli będziemy mieli kiedyś więcej czasu, a kiedyś chcemy mieć więcej czasu na kampery, a nie siedzieć i programować, to zdecydowanie, zdecydowanie będziemy iść w tą stronę i sprawdzać. No ale jednak robiąc to na tej zasadzie, jak robiliśmy do tej pory, czyli chcieliśmy jak najszybciej zrobić i zamieszkać, co i tak nam wyszło średnio, jeśli chodzi o czas, ale tego było jeszcze dłużej, to chcieliśmy mieć po prostu coś sprawdzonego.

Dobra, jeśli chodzi o tę stację ładowania, no to zobaczcie. Dobra, tu jest wszystko spoko. 2 kWh pojemności. Super. Prąd wyjściowy 2400. Super.

Mamy jeszcze USB gratisem, nie trzeba mieć ładowarek do telefonów. Super. Waga też jest mniejsza niż połowa akumulatora. Super. Super.

I gdzie tu widzimy ten problem, o którym wspomniałem? A mianowicie, chyba nawet go nie ma, nie, przepraszam, jest. Tu jest. Tu jest problem. Werka, widzisz problem?

No właśnie. Bo problem jest ukryty w szczegółach technicznych, ale widzę, że tu się pojawiają coraz kolejne pytania. Właśnie EcoFlow jest raz tak, raz tak. W Niemczech mówili mi, że około półtora roku temu 50% EcoFlow'ów Delta nie wytrzymywała rok. Teraz jest niby lepiej.

No proszę. Na EcoFlow, przynajmniej my na zestaw, dostaliśmy 5 lat gwarancji. Wydaje mi się, że te, wydaje mi się, że te, że Delty też, też mają 5 lat gwarancji. W 5 lat raczej każdy akumulator się zużyje. Wydaje mi się, że to jest taki rozsądny w miarę czas tej gwarancji.

No chociaż rzeczywiście, po tych 5 latach, no póki co w ogóle nie czujemy spadku. Myślę, że tych cykli ładowania zrobiliśmy do tej pory w sumie dość niewiele, bo myślę, że zrobiliśmy tych cykli ładowania maksymalnie 200, a one wytrzymują kilka tysięcy cykli, żeby zachować 80%, przynajmniej teoretycznie. Nie czujemy spadku, spadku pojemności. No ale jak jego poczujemy, to będzie problem wydać kolejny raz te pieniądze. Damy Wam znać na pewno, jak się okaże.

Dobra, wracając do tej Delty, no to właśnie, problem jest tu w szczegółach technicznych, bo okazuje się, że konektor DC, który jest w takiej typowej stacji ładowania, to jest taki zwykły konektor, konektor wtyczka, konektor wtyczka, taka okrągła wtyczka z dziurką w środku. To jest konektor takiej dziwnej nazwy, ja sam nie wiedziałem w sumie, a póki nie spojrzałem w tą specyfikację. To jest tylko 5 amperów, a bardzo często 3 ampery, czyli to daje jakieś maksimum 60 watów. Oprócz tego złącze samochodowe, które jest popularne, czyli popularne złącze zapalniczki, to jest max 10 amperów, 120 watów, czyli w sumie mamy zaledwie 240 watów i to na 3 różnych złączach. No i tu się zaczyna problem, bo jeśli chcemy podłączyć cokolwiek, co będzie brało ponad 100 watów, no to po prostu nie podłączymy.

No i nasza Truma podczas rozruchu bierze 230, 240. Tylko podczas rozruchu oczywiście, później działa tam na jakichś minimalnych napięciach, bo tylko praktycznie wiatrakiem kręci, ale podczas rozruchu, kiedy się odpala większość piecy dieslowych, to też potwierdzaliśmy u innych osób, które mają webasto i autotermy, wszyscy mówili właśnie, że to jest około 200 watów, no i będzie problem. No jak ogarniemy to z tych gniazdek? Poza tym, jeśli będziecie chcieli zrobić system kabli w ścianach, wtyczek, kontaktów jak w domu, nie masz rozdzielnicy i nie da się jej tutaj mieć. Nie ma zacisków, są tylko wyłącznie wtyczki, takie wtyczki jak do kontaktu.

Oczywiście możemy sobie do tego włożyć przedłużacz i uważać, że to jest zrobiony system elektryczny, no ale to na 100% nie jest to samo jak zaciski i połączenia śrubowe, to się prędzej czy później może wytelepać, więc to nie jest, nie jest takie, takie dobre. Rzecz jasna, póki co nie ma żadnych norm, zupełnie. Możemy sobie włożyć wtyczkę i możemy sobie mieć przedłużacz i w sumie my w jednym miejscu też mamy przedłużacz, bo zrobiliśmy za mało kontaktów, podłączymy do kontaktu, w domach też mamy przedłużacze i to działa, więc to nie jest taki deal breaker, tak? To jest coś, co zadziała, ale moc tego DC to jest deal breaker kompletny, jeśli chodzi o tą deltę. No i poza tym smart wyświetlacz, tak na dobrą sprawę, to jest ten sam wyświetlacz, który tu.

On nie pokazuje zbyt wiele, na pewno nie da się na nim nic skonfigurować, pokazuje tylko moc wejściową, moc wyjściową i ilość pozostałego naładowania, no ale też nie trzeba tutaj nic łączyć, bo wszystko mamy w jednej kupie, wszystko mamy zintegrowane, nie trzeba się zastanawiać, jak to połączyć, mamy wejście na panele, mamy ładowanie za pomocą tej ładowarki z alternatora, także tak samo jak w przypadku naszego EcoFlow, Power Huba, tutaj nic nie trzeba.

Alternatywa: Delta 3 Pro

No i dobra, i teraz alternatywa nadal z EcoFlow, bo to jest firma, z której najbardziej wiemy, jakie istnieją produkty, jesteśmy na bieżąco, czyli Delta 3 Pro, najmocniejsze ze stacji ładowania, jaką oferują. No i teraz tu jest, ten system już jest bardzo zbliżony do tego systemu Victrona, który skonfigurowaliśmy, mamy moc wyjściową AC 4000 W, mamy dwie dodatkowe baterie, które łącznie dają 12 kWh, i jest port Andersona, i port Andersona to jest taka większa wtyczka DC, nie taka zwykła z bolcem, jak do routera, czy do innych urządzeń na 12 V, ale taka szersza, i on już jest w stanie zasilić 30 amperów, z jednego portu. 360 W, nadal to nie jest strasznie dużo, ale coś już można z tym zrobić. Jeśli mamy instalację Victrona, w której byśmy użyli tylko jednego Oriona na przykład, czyli konwertera DC-DC, to też byśmy mieli 360 W. Dużo kamperów ma instalację właśnie około 300 W, no i na instalacji 360 W, odpalimy sobie bez problemu Trumę, no i tak jak wspominaliśmy wcześniej, no to my zużywamy zazwyczaj około 150 W max, czyli jeśli mamy zapalone bezwzględnie wszystkie światła i wentylatory, czyli jak jest ciemno i duszno, no to zużywamy około 150 W i jeszcze Starlinka, więc to jest zapas na Trumę i 150 W, a poza tym to chyba nie jest jedyny port DC, bo co prawda Delta nie ma już wejścia na zapalniczkę, ale za to ma USB-C Power Delivery po 100 W, więc tutaj też można na przykład, no i nie podłączałbym Trumy pod USB-C, to można byłoby się zastanowić nad oświetleniem z Power Delivery, chociaż trzeba byłoby wtedy szukać 20 V oświetlenia, żeby nie było USB-C Power Delivery, to jest 20 V 5 A, USB ogółem 5 A zawsze maksymalnie daje, więc to też byłby jakiś potencjalny problem, ale mimo wszystko, zobaczcie, że tutaj mamy totalnie gotowe rozwiązanie z ogromną mocą, musimy dokupić tylko dwie baterie, ponieważ ta Delta już nie tylko ma wbudowane MPPT do ładowania z solarów, ma też wbudowaną ładowarkę DC-DC do ładowania z alternatora i ma z takich bajerów, tego nie widziałem na żywo nigdy, możliwość podłączenia pod ładowarkę samochodową, nie wiem jaki tam jest port, nie jeździłem też nigdy samochodem elektrycznym, więc nie mam porównania, ale z tego co reklamują, to można ją podłączyć bezpośrednio do ładowarki samochodowej, a to wielokrotnie nas już kusiło, ponieważ tak na dobrą sprawę tu w Norwegii jest dużo ładowarek samochodowych, tu dużo ludzi jeździ Teslą, a kempingi bardzo mało mają do zaoferowania, więc strasznie nam się nie chce stać na tych kempingach, a czasami trzeba się naładować, bo jednak na tygodniu stoimy w jednym miejscu głównie, mało jeździmy, nie jesteśmy w stanie się doładować tych 10 kWh, które mamy za pomocą alternatora, no słońce w Norwegii to czasem jest, czasem nie ma, poza tym mamy tylko 400 W paneli, więc tutaj zdecydowanie za mało daliśmy, no i raz na kilka dni zazwyczaj musimy zjechać, gdzieś się doładować, podczas gdy właśnie nasz EcoFlow też ma taki bajer, że może się ładować chyba do 3 kW prądem, więc on jest się w stanie naładować w jakieś 3 godzinki, może 3,5, więc wystarczy byłoby się zatrzymać po prostu na jakimś parkingu przy stacji ładowania, można byłoby nawet stać wtedy w otwartym słońcu i puścić sobie klimatyzację, żaden problem, bo i tak byśmy byli podłączani pod prąd i sobie stać przy takiej stacji ładowania samochodów, tylko w naszym przypadku musielibyśmy mieć przejściówkę i podobno coś takiego jest do ogarnięcia, nie wiem, czy kiedykolwiek próbowaliście, czy słyszeliście, bo tutaj byśmy byli ciekawi, czy da się kupić przejściówkę i czy ładowarki samochodowe są w stanie zejść do tak niskich mocy, żeby nie przedobrzyć, ale w razie czego to no podobno podobno ta Delta udaje samochód i można ją wpiąć bezpośrednio w gniazdo właśnie ładowarki i ładowarki samochodowej i właśnie z niej ładować. I co jeszcze?

Mówiłem, że jest port ładowania z alternatora, mówiłem, że tutaj tak na dobrą sprawę musimy dokupić tylko dodatkowe baterie, więc mamy 27 tysięcy za 12 kWh bank energii, jeśli sobie odejmiemy jedną baterię i postanowimy mieć odrobinę mniej baterii niż my mamy, to będzie już tylko 20 tysięcy i w mojej opinii te 20 tysięcy w porównaniu do tych 43 bezgeneratora, które my wydaliśmy, to jest dobra cena za coś tak bardzo gotowego od w miarę renomowanej marki z wieloletnią gwarancją i tak na dobrą sprawę taką konkluzję, jaką bym dał na sam koniec, to właśnie bardzo możliwe jest, że robiąc kolejnego kampera, byśmy poszli w takie rozwiązanie. Oczywiście jest też Delta 2 Pro albo Delta bez numerka Pro, która ma dość podobną konfigurację i sama w sobie jest tańsza, bo ta kosztuje prawie 12, a Delta Pro można kupić za 9, więc to trzeba byłoby jeszcze posprawdzać. Rzecz jasna są inni też dostawcy niż EcoFlow, jest Bluetti i mnóstwo innych dostawców, które mają podobne rozwiązania, ostatnio nawet DJI wypuścił stację ładowania, więc to jest coś, co można byłoby się zastanowić z tym, że pierwsze co przychodzi do głowy to jest właśnie wziąć jakąś podstawową stację, ale tutaj port DC jest zazwyczaj dealbreakerem i na to chcieliśmy zwrócić uwagę. Jeszcze chcę zobaczyć, co tutaj jest pokomentowane. Dokładnie za 5 lat jest Solid State, mają 2 razy więcej pojemności albo 50% wagi.

OK. OK. No może tak będzie. Zobaczymy. Zasilacz 230/12 V musi być w EcoFlow.

Nie ma zabezpieczenia. „5 amperów jest napisane”. O! Nie ma zabezpieczenia. To znaczy, że się spali?

Czy to znaczy, że da więcej mocy? [fragment niezrozumiały]. Powinien być limit. Ale jest 15 amperów. OK.

Czyli jesteśmy w stanie potem puścić i próbowałaś dawać duże obciążenia po takim porcie i mówisz o delcie 2 Max czy jakiejś innej? OK. Spali się. Tak, spali się. Aha, OK.

No to fajnie. No to fajnie. No ale to można sobie ogarnąć jeszcze dodatkowym bezpiecznikiem. Też nie pisałem, że tu jest zabezpieczenie. Pisałem, że to jest maksymalny prąd, jaki można pociągnąć.

No ale rzeczywiście to mogło tak zasugerować. Pacet w filmach testował. O proszę. No to fajnie, że ktoś to zrobił już za nas. Dobra.

Pytania techniczne z maili

Na sam koniec jeszcze mieliśmy kilka pytań, na które chcielibyśmy odpowiedzieć. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na nie w 100% z całą pewnością, z całą pewnością siebie, ponieważ, no tak jak wspominałem, nie budowaliśmy takich systemów, ale dostaliśmy trzy takie pytania, więc jeszcze je poruszymy. Jak rozwiążesz problem z panelami fotowoltaicznymi, które ładują baterię hotelową podczas uruchomionego silnika? Wiemy, że dwa źródła ładowania zakłócają się wzajemnie. MPPT, jaki by nie był, nie będzie rozpoznawał rzeczywistego stanu akumulatora.

No i tak, odpowiedzią na to pytanie jest po pierwsze to, że właśnie dlatego kupiliśmy gotowe rozwiązania, że do tej pory nawet się nie zastanawiałem, że to może być problem, że wiele źródeł ładowania będzie ze sobą nie współgrało, no ale jak się nad tym zastanowić, no to rzeczywiście, jeśli alternator bezpośrednio poda napięcie około 14 V na akumulator, no to MPPT stwierdzi, że bateria jest naładowana i przestanie ładować w najlepszym przypadku. No i to jest problem. No i tak na dobrą sprawę to jest problem, ale tylko i wyłącznie, jeśli użyjemy kompletnie takiego bare metalu, czyli bezpośrednio będziemy łączyć kablami do siebie pojedyncze elementy bez żadnych kontrolerów. No i tak na dobrą sprawę do tego są właśnie ładowarki DC-DC. Nie mówię tu o dedykowanej ładowarce takiej jak do Delty czy czegoś takiego, czy taką jak my mamy wbudowaną, tylko można sobie kupić samego Oriona od Victrona albo podobne rozwiązanie, które pewnie znajdziemy dwa razy taniej za kilkaset złotych.

No i rozwiązując ten problem, to ja bym po prostu w życiu nie próbował połączyć czegoś na sztywno. To jest proszenie się o problemy i o zepsucie akumulatora, tak mi się przynajmniej wydaje. No i nie próbowałbym ładować po prostu z alternatora bez kontrolera DC-DC, który by zapewnił osobny obwód i zapewniłby odpowiednie napięcie i prąd ładowania dla akumulatora. Poza tym, składając system, raczej bym również postawił na jakiś kontroler całego systemu, który by był w stanie sprawdzać te wszystkie parametry, jak prąd wpływający i wypływający. Victron ma chyba taką centralkę, która się nazywa coś jak Cerbo.

Nie jestem pewien, ale na pewno poszlibyśmy w tą stronę. Drugie pytanie ogółem drugie pytanie było o możliwość zestawienia akumulatora AGM i LiFePO4. No i tu jest bardzo prosta odpowiedź, tego nigdy w życiu nie powinno się robić w mojej opinii, ponieważ to są dwie zupełnie inne technologie baterii i te baterie po prostu się ładują w kompletnie inny sposób. Teraz z pamięci wam nie wymienię, jakie są stany ładowania tych baterii, ale każda ładowarka do akumulatorów wymaga wybrania. Jeśli mamy na przykład taką zwykłą ładowarkę do ładowania akumulatorów na przykład do, nie wiem, do ASG albo do samochodów elektrycznych w sensie takich zdalnie sterowanych albo do po prostu akumulatorów, na przykład mamy akumulator z ładowarką do silnika w pontonie.

To zawsze trzeba wybrać rodzaj baterii z tego powodu, że po prostu jest inna specyfikacja, specyfika prądowo-napięciowa dla danego akumulatora. Jedne akumulatory się ładuje prądem odpowiednim dla pełnej pojemności i LiFePO4 są w stanie takim prądem być ładowane. Następnie można odciąć ten prąd i będą podtrzymywać. Takie są właśnie akumulatory LiFePO4. Jeśli chodzi o AGM-y, to z tego co pamiętam trzeba tam podawać dość długo taki prąd stabilizujący na końcu, co bardzo wydłuża czas ładowania.

No i tu jest zupełnie inna specyfika. Zestawiając dwa różnego typu akumulatory, gwarantujemy sobie, że któryś będzie nienaładowany, chyba że będziemy je ładować dwoma osobnymi ładowarkami. Ale jak później z nich ściągnąć zasilanie? Przecież, nierówno się rozładowując, będą miały różne spadki napięcia. Więc one również, różnie będą się rozładowywać.

Zasadniczo dobrym zwyczajem jest kupowanie tych samych [fragment niezrozumiały]. No ale... O, właśnie. To znalazłem takie rozwiązanie. To jest na pewno jedno z wielu dostępnych rozwiązań.

W każdym razie to jest przełącznik, zobacz, trzypozycyjny, który potrafi załączyć jedną, bądź drugą, bądź obie. To trzeba obracać. Więc mamy oba załączone, następnie mamy załączoną jedną z baterii, a następnie wyłączone w całości. No tylko trzeba pamiętać, żeby w drugą stronę tego nie przekręcić. No ale to już troszeczkę ułatwia sprawę.

]]>
<![CDATA[#7 – Internet w kamperze 🌎]]>


Pełny zapis rozmowy

Pozdrowienia z Finlandii

Cześć! Mam nadzieję, że nas widać i słychać. Jak zwykle pies nam się tu wpycha w kadr, bo zobaczył za oknem innego psa. Pozdrawiamy was serdecznie dzisiaj już z Finlandii, bo

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/7-internet-w-kamperze/6869733a2f389f00017e05deSat, 05 Jul 2025 18:49:07 GMT#7 – Internet w kamperze 🌎


Pełny zapis rozmowy

Pozdrowienia z Finlandii

Cześć! Mam nadzieję, że nas widać i słychać. Jak zwykle pies nam się tu wpycha w kadr, bo zobaczył za oknem innego psa. Pozdrawiamy was serdecznie dzisiaj już z Finlandii, bo jesteśmy w drodze do Norwegii. Do Nordkapp. I to z koła podbiegunowego już. I może zanim zaczniemy, to od razu wam pokażemy jaka tu jest fajna miejscówka. Nie będę wychodził na zewnątrz i mam nadzieję, że to widać, ale stoimy po prostu na zajeździe przy drodze. W Finlandii jest po prostu cała, cała masa jezior, więc... W sumie tutaj za nami jest ten sam widok, tylko z tej strony jest kilka drzewek i droga. I praktycznie cała w ogóle Finlandia wygląda w ten sposób.

A to jest kraj, mam wrażenie, zupełnie niedoceniony. Zupełnie. Kamperowo. I przez nas też, bo nie planowaliśmy tędy jechać. To była tylko trasa do naszego celu, czyli Norwegia. Ale to jest rzeczywiście... Kiedyś musimy tu przyjechać i ten kraj zwiedzić. Właśnie. Będziemy... Znaczy i tak już jesteśmy. Który? Poniedziałek, wtorek, środa... Czwartek, czwarty dzień? Nie, poniedziałek już byliśmy. Nie, poniedziałek nie. Nie, we wtorek rano. We wtorek o dziewiątej rano przyjechaliśmy, to trzeci pełen dzień. I tego nie lecimy tak na jeden strzał przez całą, bo tu jest bardzo duży kraj i bardzo dużo można zobaczyć. Aczkolwiek 90% tego kraju wygląda właśnie tak jak za oknem. Miast jest mało, ludzi jest mało i to naprawdę...

I tych karawaningowców też jest mało. Stosunkowo. Finowie sami sobie tutaj podróżują, swój kraj zwiedzają, a reszta, to tak jak rozmawialiśmy, to po prostu traktują Finlandę, tak jak my, jako kraj przejściowy do Norwegii. Dokładnie, szczerze powiedziawszy widzieliśmy tutaj troszeczkę tylko osób z... W sumie to dużo kamperów widzieliśmy w wiosce Świętego Mikołaja, tuż na początku koła podbiegunowego oraz na promie widzieliśmy kilka, ale kilka. Głównie to były ciężarówki i samochody osobowe, nie było dużo kamperów. Gdzie jeszcze widzieliśmy? Na dwóch dosłownie kempingach nad jeziorem. A tak to było pusto.

Mam wrażenie, że troszeczkę więcej jest kamperów tutaj teraz, jak właśnie jesteśmy już poza kołem podbiegunowym, czy w kole, w obrębie koła podbiegunowego, wyżej, ale pewnie wszyscy jadą właśnie do Norwegii. No właśnie, bo to jest, jak jedzie się Szwecją, to już szkoda nie podjechać do tego i wioski Mikołaja, no i to jest po prostu prosta droga do Nordkappu, więc... Tak, i to jest jedyna droga do Nordkappu właśnie z wioski Świętego Mikołaja, także stawiamy, że to. Dobra, ale tu nie o tym. Nie dostaliśmy od was żadnych pytań. Mam wrażenie, że tu wszystko działa. Może ja Werka zacznę, a ty przy okazji zobacz, bo tutaj się wyświetlił jakiś komunikat z YouTube'a, jak zwykle.

Zobacz może na telefonie, czy nas słychać i widać, a ja po prostu zacznę omawiać nasz podstawowy temat, no bo zebraliśmy się tutaj, żeby pogadać o internecie. No i tym razem mam wrażenie, że będzie to sesja dość krótka. W ogóle, swoją drogą, jeszcze jedno słowo o Finlandii. Widzieliście, jak jest jasno, a w Finlandii jest już 21, no i za kołem podbiegunowym jest tak jasno, jest kompletnie jasno przez całą dobę na początku wakacji, więc też jest dodatkowa mega sprawa, że my tak na dobrą sprawę teraz po live'ie sobie coś zjemy i pojedziemy dalej, pomimo że bardzo nie lubimy jeździć w nocy, bo to jest niekomfortowe.

Starlink czy LTE/5G? Pobór prądu

No ale okej, opowiemy o internecie, więc przejdźmy po prostu do głównego tematu, czyli internetu i podstawowym pytaniem, na które chcieliśmy odpowiedzieć, to czy częściej korzystamy ze Starlinka, czy routera LTE/5G, bo tak na dobrą sprawę mamy dostępne wyłącznie te dwie opcje. Może ja teraz tutaj wyrzucę nas, żeby nie zasłaniać naszego obrazu. I tak, to jest odpowiedź bardzo prosta, to jest zdecydowanie LTE/5G. W tym momencie nawet pomimo że stojemy nad jeziorem, pomiędzy miejscowościami, w sumie można powiedzieć, że w środku lasu, [fragment niezrozumiały]. Tak, to pokrycie 5G przy głównych drogach zazwyczaj i tak jest, już nie mówiąc o Polsce. W Polsce to jest po prostu rewelacja.

Poza tym w takim miejscu jak tu, widzieliście za oknem drzewa, Starlink by miał problemy z połączeniem. No i trzeba było go wyjmować, rozkładać i tak dalej, no chyba, że macie uchwyt na dach. Więc LTE/5G to jest 99% naszego użytkowania internetu. Starlink jest tylko i wyłącznie na sytuacje awaryjne, bo jest bardziej upierdliwy, bo jest droższy, bo jest zdecydowanie bardziej prądożerny. I tu chciałbym porównać dla was kilka rozwiązań. Po pierwsze router. Router, czyli urządzenie na kartę SIM, które w sumie mogę zaraz wam jeszcze tutaj pokazać nasz router na ścianie. Tu jest komputer do sterowania integracjami smart w kamperze, tutaj to kłębowisko kabli to jest nasz właśnie router, który wisi na ścianie.

Kłębowisko kabli, ponieważ nie spodziewaliśmy się, że będziemy montować router aż z tyloma antenami. I niestety nie zastanowiliśmy się, jak je po prostu dobrze rozprowadzić. No w każdym razie to jest urządzenie, do którego wrzucamy po prostu kartę SIM i najzwyczajniej w świecie nam ten internet z sieci 4G bądź 5G rozprowadza za pomocą Wi-Fi po kamperze. To też jest urządzenie, które daje główne źródło, główne źródło naszego Wi-Fi, co jest bardzo ważne, jeśli mamy smart urządzenia w naszym kamperze.

A mamy tych smart urządzeń dość sporo, ponieważ mamy tak jak widzieliście komputer, mamy światła sterowane za pomocą Home Assistant, mamy dużo urządzeń Internet of Things, dużo takich bajerów znanych z domu na Zigbee i do tego potrzebne jest stabilne i to samo Wi-Fi. No ale dobra, o tym jeszcze powiem troszeczkę później. W każdym razie router z tego co patrzyliśmy, to nie są też deklaracje producenta, ale ogółem internet potwierdza nasze badania. To sprawdzaliśmy po prostu mierząc pobór prądu. Nasz router pobiera około 15 W. I to jest router włączony, czyli nadający zarówno Wi-Fi, jak i odbierający internet. To nie ma znaczących skoków, kiedy on pracuje bądź nie pracuje.

Czyli tak na dobrą sprawę jest to 360 Wh na dzień w przeliczeniu na 12 V, więc jeśli ktoś z was montuje 12 V akumulatory, to jest 30 Ah. Starlink Mini jest dwa razy bardziej prądożerny. No i już nam zeżre 60 Ah w dzień. Oczywiście zakładamy tutaj, że chcemy budować internet, który działa non stop. Czyli chcemy na przykład podpiąć kamery pod nasze Wi-Fi i chcemy mieć dostęp do smart urządzeń. Chcemy nie musieć włączać i wyłączać internet za każdym razem. No bo tak na dobrą sprawę, na takie rozwiązania jak włączanie i wyłączanie Internetu co chwila, no to słuchajcie.

Telefon w szczególności jak macie telefon 5G zazwyczaj zrobi lepszą robotę niż jakiś budżetowy router. Poza tym w telefonie łatwiej je zarządzać kartami SIM oraz eSIM-ami przez apkę. W szczególności jeśli macie nowy telefon z 5G i eSIM-em to w ogóle nie ma co się zastanawiać nad routerem. Jeśli chcecie tylko od czasu do czasu włączyć internet. To w ogóle. Ale rozmawiamy tutaj raczej o rozwiązaniu, które po prostu ma być na stałe. Więc przeliczam po prostu licząc razy 24 godziny. My nigdy nie wyłączamy routera i myślę, że wy też tak nie będziecie robić. No i Starlink Mini a Starlink Standard to nie mówię o tym Starlinku, który jest zasilany i który...

W sensie wszystkie są zasilane, który potrafi się poruszać. Tylko ten Starlink Standard czyli po prostu większy Starlink. Starlink Mini jest mały, a Starlink Standard jest duży. W tym momencie oba te Starlinki da się zamontować na płasko. Więc to też jest delikatna różnica. Starlink nam się wszystkim jeszcze nam całkiem niedawno kojarzył z tym podstawowym modelem. Czyli mieliśmy pręt i zamontowany talerz, który się odchylał za pomocą motoru, żeby wycelować w satelitę. To jest pierwsza wersja Starlinka, która tak na dobrą sprawę już jest wycofana ze sprzedaży. Teraz wszystkie Starlinki wyglądają jak Starlink Mini, czyli są płaskim talerzem bez żadnej nogi. Tylko, że Starlink Standard jest po prostu większy, a Mini jest mniejszy.

Zasada działania jest ta sama. Można zamontować go na płasko, on nie musi się wychylać. Zadziała również w nieskorygowanej pozycji, pomimo że w apce wam wyskoczy, że na przykład trzeba go przekręcić o 30 stopni w lewo, czy coś takiego dla lepszego zasięgu. Ale jeśli macie go zamontowanego na dachu i nie jesteście w stanie go przekręcić, to on też będzie działał tylko po prostu delikatnie gorzej. Wszystkie te Starlinki, które aktualnie są sprzedawane. Starlinka Mini na 100 tysięcy procent da się zamontować na dachu, bo sami mamy to zrobione, co wam jeszcze pokażemy. W każdym razie różnica w nich jest w prędkości internetu, no i w prądożerności.

Starlink Standard jest praktycznie dwa razy bardziej prądożerny, co przekłada się na to, że standardowy 120 Ah akumulator to rozeżre wam sam Starlink, a doskonale wiecie, że gdzieś tam są jakieś straty, gdzieś tam są jakieś... Dobra, konwersji tu akurat nie ma, bo tu 12 V pójdzie bez problemu. Aczkolwiek doskonale wiecie, że ten akumulator po jakimś czasie się wam zdegraduje, więc na dobrą sprawę wybierając Starlinka i to jeszcze dużego gwarantujecie sobie po prostu szybsze rozładowanie akumulatorów. W naszej opinii to jest bez sensu, ponieważ Starlink Mini daje wystarczające prędkości, to jest sto kilkadziesiąt megabitów na sekundę.

Co prawda, jeśli się połączymy do dobrego 5G, to w Portugalii na kempingu mieliśmy raz prawie 600, czyli tak jak na słabszym światłowodzie w dużym mieście. Także jeśli chodzi o prąd, to naprawdę router robi najlepszą robotę, jeśli to ma być coś, co czuwa i po prostu internet daje nam non stop. Ok, jedźmy dalej, ponieważ to nie znaczy, że w ogóle Starlink jest zły, bo te slajdy i ten też slajd najprawdopodobniej tak mogą zasugerować, że uważamy, że Starlink to nie jest w ogóle dobre rozwiązanie, ale to nie jest do końca prawda, bo Starlink ma swoje zalety i to ogromne.

Koszty miesięczne

Aczkolwiek kolejna rzecz, w której Starlink przegrywa, to zdecydowanie koszty, ponieważ jeśli chodzi o router, to pakiet internetu bez limitu w Polsce kosztuje 80 zł za miesiąc. Mniej więcej pewnie znajdziecie taniej, pewnie znajdziecie trochę drożej. My akurat tutaj zupełnie bez reklamy używamy Orange Flex. To nie jest Orange, tylko ten Orange, który da się odpalić bezpośrednio z aplikacji Flex, a nie kupić w salonie. Z tego powodu, że można tam zmienić pakiet bądź anulować kartę z miesiąca na miesiąc bezpośrednio z aplikacji. Więc jeśli decydujemy się, że wyjeżdżamy, to tak zrobiliśmy teraz. Mieliśmy jeszcze pół miesiąca właśnie tego pakietu polskiego unlimited w Orange'u.

On nie zadziała za granicą, znaczy zadziała, tylko tam będzie miał 20 GB internetu w Unii Europejskiej, więc dość mało. No i go po prostu z apki wyłączamy i włączymy go sobie z powrotem, jak tylko miniemy z powrotem granicę Polski, ciesząc się jednym z najtańszych możliwych internetów na świecie, no bo w Polsce internet jest bardzo dobry i jest bardzo tani. Jeśli chodzi o koszty miesięczne, kiedy podróżowaliśmy po Europie Zachodniej, to to się wahało od 100 do 220 zł miesięcznie, w zależności w jakim kraju, w zależności czy na przykład nie musieliśmy też kupić dwóch kart SIM, bo na przykład jedna troszeczkę źle działała.

Więc można byłoby przyjąć raczej, że to jest tak z granicą bezpieczeństwa dwie stówki. No w każdym razie Starlink unlimited to jest 450 zł miesięcznie i ten Starlink unlimited to nie jest tak do końca unlimited, bo on ma trochę limitów. Z tego co wiem, nigdy nam się tego jeszcze nie zdarzyło w praktyce, bo tak długo Starlinka nie używaliśmy naraz jako jedyne źródło, może nam się to teraz zdarzyć w Norwegii. Aczkolwiek Starlink ma ceny bazowane na twoim, waszym kraju rezydencji. Więc jeśli kupujecie Starlinka w Polsce, będziecie płacić polskie ceny, pomimo że Starlink gdzie indziej mógłby być tańszy.

No i żeby się nie przepinać do tych tańszych krajów, Starlink wprowadził taką zasadę, że w jednym kraju unlimited działa tylko dwa miesiące. Więc jeśli będziecie chcieli trzeci miesiąc rzędu korzystać ze Starlinka, to może nie musi, bo różne opinie w internecie czytałem, ale rzeczywiście znalazłem taką informację, że to jest dwa miesiące. Jest droższy pakiet za chyba 1500 zł miesięcznie, coś takiego, który nie ma tego ograniczenia, ale rzeczywiście po dwóch miesiącach w kraju innym niż kraj rejestracji może przestać działać. Co prawda to nie jest sytuacja, która nie ma rozwiązania, ponieważ wtedy zazwyczaj proponują przerejestrowanie się właśnie do tego kraju, w którym tego Starlinka macie.

Chodzi o to, że po prostu Starlink wtedy zakłada, że ten Starlink został kupiony nie wcale do celu podróżowania, skoro dwa miesiące w jednym kraju siedzicie, tylko jako bardziej stacjonarne rozwiązanie, no i żeby właśnie ludzie tego nie robili i nie próbowali gdzieś tam przeoszczędzić, niestety ma taki minus. Co jest też dość rzeczą, o której tak na dobrą sprawę niedawno się dowiedzieliśmy i w ogóle nie byliśmy świadomi, dlatego też chcieliśmy tak wyłuszczyć na samym początku tę wadę Starlinka, bo wszyscy się z tym Starlinkiem zachwycają, w szczególności od kiedy w zeszłym roku — w zeszłym roku? Nie — przed Mini.

To w ogóle był wysyp na 100% sponsorowanych informacji na YouTubie, jaki to on rewelacyjny i w ogóle. No a on tak na dobrą sprawę dzieli te same wady, co poprzedni Starlink, oprócz tego, że jest mniejszy, mniej energożerny i tak dalej, więc tutaj tych plusów jest troszeczkę rzeczywiście więcej, ale no nadal wady są te same.

Jaki router?

No okej, więc wracając już od samego porównywania, to chcieliśmy wam powiedzieć, jaki router. I w naszej opinii są takie dwie rzeczy, które po prostu ten router do kampera musi mieć, a mianowicie to musi mieć wyjście na zewnętrzną antenę 4G lub 5G i szybkość potwierdzoną opiniami użytkowników, bo to, co piszą ludzie, a w szczególności to, co piszą operatorzy, próbując wam dorzucić router razem z ofertą, wielokrotnie sam się przekonałem, bo jeszcze jak sieć internetowa zaczynała, jeszcze była technologia HSDPA, ta przed 4G, czyli 3G, która pozwalała transmitować dane do 20 megabitów na sekundę, więc nadal dość znośnie dało się z tego korzystać, ja akurat wtedy mieszkałem na wsi i z tego korzystałem.

Najróżniejsze routery przeszły przez moje ręce i większość routerów oferowanych po prostu przez, jako pakiet do abonamentu, po prostu wcale nie trzymała tych deklarowanych parametrów. Oczywiście nie wszystkie, miałem jeden, który był rewelacyjny. Jeśli chodzi o taką cenę, jakość, to bardzo często Huawei są dobrymi routerami w niskiej cenie. Ten router, który my mamy, to jest taki raczej topowy model, gdzie postawiliśmy na jakość, a nie na cenę. Ale jeśli chodzi o samo must have, to dosłownie za 100 zł, albo nawet, pamiętam, że chyba do warsztatu [fragment niezrozumiały] kupowaliśmy router za chyba 40 czy 50 zł używanego właśnie Huawei'a.

I on te dwie rzeczy, czyli szybkość potwierdzona opiniami użytkowników oraz wyjście na zewnętrzną antenę 4G, bo to router 4G, to był bodajże Huawei B315. To już mówię z pamięci, mogę się mylić. Ten numerek, ale ten router da się kupić za 5 dych i da się kupić jakąś tanią antenę, powiedzmy za, nie wiem, 300 zł i macie już całkiem fajny zestaw, który powiedzmy zapewni wam ten internet, na poziomie powiedzmy 100 megabitów bez problemu, no bo więcej raczej na 4G nie pójdzie. OK, dlaczego mówię tak mocno o tej antenie? Ponieważ w kamperze mamy takie zjawisko jak klatka Faradaya, czyli tutaj mogą wpaść fale i po prostu z tego stąd nie wyjść.

Kamper jest utrudniony jako blaszak oczywiście, bo jeśli macie kampera, który nie jest blaszakiem, to tego po prostu tu nie ma. Ale w kamperze po prostu jest ciężej zasięgiem. Więc jeśli mamy tę antenę na zewnątrz, nawet jak to nie jest specjalnie dobra antena, oczywiście też odradzam bardzo kupowanie jakichkolwiek anten bez opinii i bez sprawdzonych parametrów, ponieważ źle dobrana antena może gorzej działać, niż antena wbudowana w router.

I to też już widziałem u siebie swoją drogą właśnie z dedykowaną anteną od pewnego operatora sieci komórkowej w Polsce kilka lat temu, że po prostu dołożyłem antenę i działał zdecydowanie gorzej niż router, który po prostu stał wewnątrz domu na wbudowanej antenie, ponieważ słaba antena z dość długim kablem często potrafi po prostu zmniejszyć sygnał, a nie zwiększyć. Więc nie każda antena zwiększa sygnał, ale tutaj troszeczkę dygresja w stronę anteny.

W każdym razie no to wyjście to jest po prostu obowiązek, bo oczywiście, co jest też fajne, to jest tylko wyjście, więc nie musimy tej anteny mieć od razu, ale możemy ją sobie potem dokupić, jeśli na przykład chcemy sobie rozłożyć te koszty na dwie tury. Co jest fajne według nas, to wbudowana bateria. Nasz router ma wbudowaną baterię, co umożliwia mu działanie bez wyłączenia się, nawet kiedy musimy odciąć prąd. Tak na dobrą sprawę kupiliśmy router z wbudowaną baterią, bo on miał po prostu troszeczkę tańszą opcję, bez tej baterii troszeczkę droższą z baterią. Kupiliśmy dlatego, że uważaliśmy, że to będzie dodatkowe zabezpieczenie, jak się nam kiedyś prąd skończy.

Prąd się nigdy nie skończył, bo mamy go naprawdę masę w kamperze, ani nigdy nie było też problemu z samym prądem. Aczkolwiek ta bateria, kiedy na przykład coś grzebiemy i coś przerabiamy, albo po prostu od czasu do czasu trzeba wyłączyć po prostu DC z jakiegokolwiek powodu, najczęściej jakiś przeróbek, czy poprawek, to ten router cały czas działa. I ani na chwilę tego internetu nie przerwę. A jeśli wyłączycie router z prądu taki, który nie ma baterii, no to on zanim się połączy z powrotem z internetem itd.

, nawet jak wyłączycie te DC dosłownie na ułamek sekundy, albo będziecie mieli po prostu jakiś chwilowy zanik napięcia, no to ten router na kilka minut utnie ten internet. Więc to jest fajna sprawa, jeśli router coś takiego ma, aczkolwiek to też właśnie jest w tej kategorii nice to have, ponieważ nie uważam, że kupowałbym router tylko dlatego. Tak samo jak nie uważał, nie kupowałbym routera tylko dlatego, żebym miał 5G, to jest bardzo fajna rzecz, ponieważ pokrycie 5G w dzisiejszych czasach jest naprawdę ekstra.

Jeszcze dwa lata temu nie było i bym nie polecał i routery 5G były bardzo drogie, w tym momencie praktycznie wszędzie jest 5G, no i bardzo dużo ludzi ma jeszcze routery 4G i telefony 4G, dlatego sieć 5G nie dość, że ma większą przepustowość, większą prędkość, to jeszcze jest mniej obciążona. I na 5G po prostu internet działa rewelacyjnie lepiej, nawet jeśli nie zależy nam na jakiejś turbo niesamowitej prędkości, ponieważ trzeba przyznać, że te prędkości po 300 czy 600 megabitów to się zdarzają, nam się zdarzały dosłownie 3 razy w 3 miejscówkach, ale ogółem na 5G zazwyczaj jest mniej użytkowników, więc stacje bazowe są mniej obciążone, no i to jest dla nas plus.

Kolejny nice to have to dwukierunkowe Wi-Fi, czyli repeater i to jest bardzo fajna rzecz, którą używamy też w połączeniu ze Starlinkiem. Dorzucimy wam o tym jeszcze slajd, ale chodzi o to, że router jest w stanie nie tylko nadawać Wi-Fi, ale i odbierać Wi-Fi. Na przykład stoimy na kempingu, kemping ma Wi-Fi, zamontowany na słupie kilka parceli od nas, no i możemy się do niego podpiąć. A w naszym kamperze tego Wi-Fi w ogóle nie ma, no bo jesteśmy w metalowej puszce i to Wi-Fi nie odbiera.

Wi-Fi jeszcze gorzej odbiera w środku niż LTE czy 5G, a dzięki temu, że mamy antenę właśnie na zewnątrz też Wi-Fi, no to nasz router odbiera to Wi-Fi i może je przekazać dalej po prostu do środka, do naszego Wi-Fi. Fajnym „nice to have” jest też GPS, ponieważ jeśli router to obsługuje, to jesteśmy w stanie z tego skorzystać w inny sposób, a mianowicie na przykład podpiąć sobie taki router do Home Assistanta i sczytywać pozycję w Home Assistancie, gdzie nam ten router stoi, gdzie nam ten kamper stoi. Tak na dobrą sprawę chyba jestem w stanie wam to w ogóle pokazać. Tylko dajcie mi sekundę.

Gdzieś tu powinien być Home Assistant i tu gdzieś powinna być mapka. Proszę bardzo, czy on nam dobrze pokazuje, w którym miejscu jesteśmy. Tak, zgadza się. Jesteśmy dokładnie w tym miejscu nad jeziorem. Nawet po dobrej stronie drogi nas pokazuje, pomimo że tu są drzewa. I mało tego, razem z Home Assistant'em, jeśli chodzi o GPS, a to jest totalnie przypadek, nawet nie wiedzieliśmy kupując router, że ten GPS jest w tym routerze. I dzięki temu mamy takie integracje, jak na przykład kamery zewnętrzne w naszym kamperze. Dzięki tej integracji włączają się tylko wtedy, kiedy kamper jedzie. Przepraszam, wyłączają się, kiedy jedzie.

A kiedy kamper stoi, to nasze kamery, to nasze kamery się włączają i wyłączają, kiedy jedzie. No bo kamery, które mamy na zewnątrz kampera, zapisują filmiki, kiedy coś się rusza. Więc jeśli będziemy mieli kamper podczas drogi, no to one zapisują prawie non stop, bo non stop się coś rusza, no i strasznie zużywają baterie tych kamer oraz miejsce. No i non stop przychodzą powiadomienia, że się coś ruszyło, więc jest bez sensu. A w tym momencie właśnie na podstawie tego GPS-u mamy taką dodatkową funkcję. Dlatego to jest, tak jak wspominamy, nice to have. I wbrew pozorom bardzo dużo routerów z LTE bądź 5G ma tę funkcję.

Nie tych najtańszych, ale tych, na których jest system operacyjny, na który może się zalogować, jak na serwer. jest taka open source’owa i teraz nie chcę powiedzieć czegoś, na czym się za mało znam, bo na administracji systemami i routerami się nie znam aż tak dobrze. To jest chyba open source’owa dystrybucja Linuxa, na której operuje większość routerów. Tutaj możecie zobaczyć ten konkretny router, który mamy. Zaraz wam to znajdę. To jest OpenVPN... OpenWrt chciałem, a nie OpenVPN. O właśnie, tak. Jeszcze zaraz zapytajmy Google'a, czy ja dobrze mówię. Co to jest? Jeśli wasz router wspiera OpenWrt, a dokładnie mówiłem tak, to jest po prostu rodzina systemów operacyjnych oparta na Linuxie.

I to jest bardzo fajne, ponieważ jeśli się znacie choć trochę na Linuxie, na administracji z systemami, czy na programowaniu, albo jesteście po prostu fanami nowoczesnych technologii i sprzętu, to się domyślicie, albo znajdziecie jakiś tutorial, albo zapytacie Claude’a czy ChatGPT. Da się tutaj po prostu zainstalować dodatkowe oprogramowanie. I ten router miał antenę GPS, ale nie miał oprogramowania, żeby wysyłać dane z GPS-u do Home Assistanta. To można było w tym routerze akurat nawet bez wchodzenia w terminal i łączenia się z serwerem bezpośrednio, nawet dokładnie na tym obrazku jest to przypadkiem zupełnie pokazane.

Tutaj jest lista aplikacji dodatkowych, które można doinstalować, klika się „install” i ta aplikacja jest dostępna na routerze i jest aplikacja, która po prostu za pomocą też takiego open source’owego protokołu przekazuje po prostu dane do naszego Home Assistanta i Home Assistant te dane od tego routera odczytuje. Jeśli chodzi o ten konkretny router, no to właśnie on ma jeszcze kilka bajerów. Po pierwsze, kupując router trzeba sprawdzać na jakich zakresach działają, ponieważ samo 5G działa w dwóch w ogóle rodzajach i na jeszcze całej masie zakresów i nie w każdym kraju te zakresy są takie same.

Więc uwaga, to jest bardzo mało popularne, bo w tym momencie raczej wszystkie routery starają się pokrywać wszystkie pasma i tak samo z antenami, ale da się kupić potencjalnie antenę, która na przykład w Polsce będzie działała, a za granicą będzie działała tylko czasem. I tutaj też moja wiedza się kończy, bo szczerze powiedziawszy nie powiem wam, co te pasma znaczą, ale to są po prostu częstotliwości, na których ten sygnał jest nadawany, no i niektóre anteny mogą tego po prostu nie odbierać, bądź te wbudowane anteny w routerze też mogą tego nie obsługiwać.

No i tu oczywiście też widzimy, że oprócz GPS-a mamy też GLONASS, Galileo i jeszcze dwa inne systemy, bo GPS jest tym pierwszym amerykańskim wojskowym, któryś z nich jest europejski, któryś jeszcze chiński, także w tym momencie już dużo satelitów pozycjonujących działa, ale to też nie o tym. Co jest też fajne, jest bateria, jest dual SIM, czyli możemy tam wrzucić dwie karty SIM i co prawda one nie działają naraz, ale można jednym kliknięciem się przełączyć pomiędzy tymi kartami bez grzebania w routerze, co jest wygodne, jak mamy router gdzieś schowany.

Poza tym mamy właśnie takie dwie funkcje, które na slajdzie miałem zaznaczone jako coś, co bym nazwał premium, czyli load balancing, failover i wsparcie dla eSIM-ów. No i już wam pokazuję, co to jest. Load balancing oraz failover to są dwie funkcje, które z wielu źródeł, ponieważ w naszym routerze możemy mieć internet za pomocą właśnie, za pomocą samego modemu, który ma w środku, czyli z 4G bądź 5G, tak, no i okej, mamy zasięg, to jest internet.

Następnie możemy do tego routeru podpiąć za pomocą kabla drugi router, jeśli mamy, i możemy mieć dwa, niezależnie od siebie działające routery, ten sam albo inny, też z kartą SIM i już możemy mieć podwójne zabezpieczenie na przykład w dwóch różnych sieciach i ten router, jeśli ma dwa źródła internetu, na przykład drugi router, bądź w przypadku naszego routera można też kablem podpiąć telefon, który potrafi robić tethering za pomocą kabla, Android i iOS, jedno i drugie to potrafi, więc można prosto wtykając USB do routera, router sam to rozpoznaje, wystarczy na telefonie kliknąć, że zgadzamy się, udostępniać internet i już router ma drugie źródło internetu, wcale nie trzeba mieć drugiego routera czy modemu, można też się połączyć przez Wi-Fi, te właśnie dwukierunkowe, na przykład z Wi-Fi na kempingu, albo można się połączyć przez Wi-Fi waszego Starlinka, który u was działa, żeby nie mieć dwóch różnych sieci, więc tych źródeł dostępu do internetu w jednym routerze u nas może być telefon, drugi router, naraz, Wi-Fi i Wi-Fi na przykład od Starlinka, bo z dwoma Wi-Fi naraz się nie da połączyć, i jeszcze modem 5G, czyli 4 naraz źródła internetu.

No i co jest bardzo ważne, tu są właśnie jeszcze dodatkowe dwa tryby, load balancing, czyli po prostu, jeśli mamy duże zużycie internetu, to ten router będzie przekazywał pakiety internetowe do wszystkich z tych źródeł naraz, po prostu będzie sobie wybierał, które jest najmniej obłożone, które bardziej, które mniej i po prostu ten internet będzie działał troszeczkę szybciej.

Więc jeśli mamy dwa źródła internetu, na przykład nasza karta SIM w routerze oraz nasza karta SIM w telefonie, które działają średnio, a potrzebujemy na przykład niezłego internetu, bo chcemy sobie w dobrej jakości puścić streaming, albo chcemy sobie właśnie zrobić live'a, tak jak teraz, to włączamy oba naraz z Load Balancingiem i one są używane oba naraz.

Tutaj gwiazdka i mała też porada, jeśli mamy dwa źródła internetu, które bardzo się różnią prędkością, czyli na przykład stoimy przy bardzo dobrym Wi-Fi i mamy słaby zasięg sieci komórkowej, to load balancing będzie bardziej szkodził niż pomagał, ponieważ ta sieć komórkowa, która ma słaby zasięg, będzie prawdopodobnie odbierała część pakietów i wysyłała je wolniej, a po Wi-Fi będzie szło szybciej, więc wyłączając wtedy sieć komórkową zazwyczaj nam zadziała to szybciej. Ale jeśli mamy właśnie dwa źródła, bądź więcej źródeł ze średniej jakości internetu, bądź z dobrej jakości internetu, to będziemy mieli po prostu jeszcze szybsze.

Mamy też funkcję failover, czyli po prostu jeśli to jest rodzaj powiedzmy load balancing, to jest taka bardziej wyspecjalizowana, że używa wszystkich na raz, a failover po prostu jeśli mi się skończy internet na przykład z jednego źródła, to przełączam się na drugie. Jedno i drugie można skonfigurować, czyli z których źródeł, w jaki sposób korzysta i tak dalej, także tutaj tych opcji jest naprawdę niesamowicie, niesamowicie dużo oraz oprócz tego można zainstalować do niego eSIM. Czyli ja mam o tym slajda, nie zrobiłem o tym slajda, więc wrzucę chyba tutaj, powinna być dodatkowa karta. I teraz tak, nam się eSIM-y kojarzą z telefonami i natywnym wsparciem, przecież skanujemy QR-kod i ładujemy eSIM.

No i co jest dość śmieszne, istnieją eSIM-y w postaci fizycznej karty SIM, co brzmi dość absurdalnie, ale jeśli kupimy sobie dodatkowo taką kartę, ona współpracuje nie tylko z tym routerem, z wieloma innymi routerami też współpracuje, chociaż z routerami nie jestem pewien, na pewno z telefonami, które nie mają domyślnie eSIM współpracuje i po prostu wkładamy. Telefon myśli, że to jest zwykła karta SIM, router myśli, że to jest zwykła karta SIM, co prawda router też to musi wspierać, bo na takiej jednej karcie fizycznej eSIM może być wiele różnych eSIM-ów zapisanych, no więc router musi mieć też oprogramowanie, żeby wybrać sobie, z którego korzysta.

W każdym razie my mamy taką kartę w routerze, więc jeśli jakiś operator oferuje ofertę eSIM, możemy ją sobie bezpośrednio pobrać na router bez chodzenia po kartę SIM i to też jest bajer bardzo mało routerów to wspiera. Jeśli jakiś router by to wspierał zupełnie natywnie bez takiej fizycznej karty, to tym lepiej. Tutaj akurat w tym przypadku to w ogóle był niesamowity bajer, bo jak kupowaliśmy ten router, to on tego nie wspierał i w aktualizacji systemowej dodali wsparcie i wystarczyło za stówkę dokupić sobie tę fizyczną kartę eSIM i router po aktualizacji oprogramowania zaczął wspierać eSIM-y.

Także dla nas to jest świetne rozwiązanie, ale jak wasz router by w ogóle bez takiej fizycznej karty wspierał eSIM-y, to to w ogóle byłaby rewelacja. Taki router mi nie przychodzi do głowy w tym momencie, bo naprawdę jesteśmy zadowoleni z tego, ale na 100% jakiś router się znajdzie. Poza tym ten router, tak jak widzicie, ma raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć anten i tych wbudowanych anten ma sześć. Cztery z nich to są anteny 4G, 5G.

4G i 5G jest nadawane, nie jestem pewien, jeśli chodzi o 5G, ale 4G jest nadawane na 100% w dwóch płaszczyznach, więc w ogóle dobrze mieć dwie anteny i to jeszcze tak pod kątem prostym do siebie rozłożone. Tak najczęściej działa troszeczkę lepiej. Oraz ma jeszcze dodatkowe dwie anteny do Wi-Fi, czyli właśnie może na raz właśnie to Wi-Fi zasysać i oddawać. No i te anteny można sobie odkręcić od niego i przykręcić inną antenę, czyli to, co widzieliście już na górze w naszym kamperze, więc przerzućmy sobie slajd.

Jaka antena?

No i właśnie: jaka antena. No i od razu to, co wspominałem na samym początku, to must have to jest pokrycie pasm, czyli wszystkie pasma, które nas interesują, to jest jeszcze to ważniejsze, no bo jeśli kupimy sobie antenę, która nie działa z 5G i wsadzimy ją do routeru, w którym oczekujemy, żeby działało 5G, no to nie będzie to działało. Znowuż większość anten dedykowanych kamperom w szczególności, czy samochodom, bo raczej taką będziemy kupować, bo te domowe po prostu są troszeczkę takie za bardzo wystające, chociaż też się da raczej je zamontować, tylko domowe anteny najczęściej są antenami kierunkowymi, a tutaj mam nawet w drugim punkcie napisane, że potrzebujemy anteny dookólnej.

No i co to znaczy? No to znaczy, że antenie dookólnej jest wszystko jedno, czy sygnał pochodzi ze stacji, która jest po lewej, prawej, z tyłu, z przodu, czy po środku pomiędzy nimi, jest jej kompletnie bez różnicy, ponieważ ta antena patrzy w kilku kierunkach. Jeśli montujemy za to antenę na domu, to najczęściej jest to taki trójkącik albo stożek, ponieważ ta antena jest anteną kierunkową, montażysta, bądź my, jak jesteśmy doświadczeni w tym temacie i sobie zajrzymy na przykład na BTS Search, jest taka strona i zobaczymy, gdzie mamy stacje bazowe w okolicy, sobie skierujemy tę antenę, żeby patrzyła w kierunku najbliższego nadajnika, no bo w tym kierunku będzie największy zasięg.

Jeśli chodzi o kampera, takiej opcji nie mamy, no bo nie mamy pojęcia, w którym kierunku będzie jakaś antena i nawet jeśli wiemy to w jakiejś naszej ulubionej miejscówce, no to zaraz ktoś nam, nie wiem, zajmie miejsce, gdzie musieli się tyłem ustawić i już ta antena jest z drugiej strony, tak? To to jest raczej oczywiste. Musimy mieć tę antenę dookólną, dlatego tych domowych anten raczej się w kamperach nie montuje. No i tak jak wspominałem, większość anten dookólnych ma raczej pokryte wszystkie pasma, jak patrzyłem, przynajmniej tych, których szukałem, no i to jest must have, też musi mieć kompatybilne złącza z routerem.

Typowa nazwa złącza, tego, które tutaj widzicie, które stosowane jest, to jest złącze SMA. To jest takie dość duże złącze, niektóre routery mają takie miniaturowe małe złącze, którego nazwy nie znam, więc koniecznie to sprawdzajcie. Bo jak sobie kupicie antenę z dużym złączem do małego złącza, to raz, że to nie będzie działać, będziecie musieli szukać jakiejś przejściówki, która pewnie będzie istnieć, ale to znowuż będzie kolejny kabelek, kolejny łącznik, kolejna rzecz będzie wystawać z routera, to na pewno będzie przynajmniej nieestetyczne, a może tego w ogóle nie zdołacie gdzieś ładnie upchnąć.

Warto też zauważyć, w jakich miejscach router ma te anteny, no bo jak widzicie w naszym routerze, jak go pokazywaliśmy, no to on wygląda centralnie jak choinka, tak, i tych anten ma po prostu po każdej stronie. Antena, antena, antena, antena, antena i antena tutaj jeszcze jedna, więc po prostu tego routera nie da się w żaden sposób na którąś stronę na przykład ustawić środkiem do szafki, żeby te anteny były tylko do tyłu, tak, bo anteny są centralnie we wszystkich pozycjach, no i to jest akurat minus tego routera, więc warto na to też spojrzeć, już to nie jest żaden must have.

No i kolejna rzecz to jest nice to have, czyli fajnie jakby były dwie lub cztery anteny, czyli parzyście, tak jak mówiłem, no bo one są nadawane właśnie w prostopadłych do siebie kierunkach, fajnie jakby miał antenę Wi-Fi właśnie, żeby się dało dwukierunkowe Wi-Fi zrobić, bo bez tego będziecie mieli problem oraz antenę GPS, chociaż ta ostatnia jest zupełnie opcjonalna.

No i dobra, i my mamy właśnie tego Poyntinga, czyli jakkolwiek to się wymawia, MIMO-4-17, to jest po prostu najbardziej uniwersalna antena jaką znaleźliśmy, z której wychodzi aż 7 kabli, ponieważ ma 4 anteny LTE/4G, tak jak nasz router, 2 anteny Wi-Fi, czyli już jest 6 i jeszcze jedną antenę GPS, którą nie mamy gdzie do routera podpiąć, aczkolwiek właśnie router bez problemu sobie korzysta z, nie potrzebuje dedykowanej anteny GPS, tylko korzysta poprzez anteny 4G, 5G, żeby odbierać sygnał GPS, bo to jest technicznie możliwe.

Za to ta antena dedykowana GPS prawdopodobnie służy do tego, jeśli będziemy, jeśli byśmy chcieli mieć jakiś dedykowany GPS, który ma po prostu wejść na osobną antenę GPS i potrzebuje tylko sygnału GPS, więc tutaj w tej antenie to też jest.

No i teraz tak, przejdźmy sobie jeszcze do minusów, bo tu są minusy, mianowicie ta antena kosztuje ponad 1000 zł, a ten router kosztuje ponad 2000 zł, więc ten komplecik kosztuje tyle, co dwa Starlinki, no i to jest na pewno ich minus, no ale tak jak wspominaliśmy, da się to na pewno kupić taniej, po pierwsze patrząc na używane domowe routery i tutaj możemy od razu, to jest E315, jestem prawie pewien, że to się tak, proszę bardzo, bardzo możliwe, że ten router, że w grafice, czy żebym ja zobaczył, tak, to ten router, przepraszam, nie E, tylko B315, to dokładnie ten router, to jest router, który da się kupić naprawdę za pół darmo, 80 dolarów, jestem za granicą, to prawdopodobnie dlatego, dlatego to źle wyświetlę, ale stawiam na to, że jeśli wejdziemy na Allegro, to zobaczymy cenę w okolicy 100 zł, no proszę, jest okolica 100 zł, można do niego bez problemu też kupić takie krótkie anteny, które z niego wystają z tyłu, za dosłownie kilkanaście złotych, mówię, my ten router kupowaliśmy za 50 zł i też nam działał przez dwa lata w warsztacie bez problemu zapewniając w miarę stabilny internet, więc to też nie jest tak, że router musi być koniecznie absurdalnie drogi, każdy pod swoje wymagania, chociaż od nas jest niesamowita polecajka na te dwa sprzęty, bo to się po prostu świetnie u nas sprawdza.

Dobra, co jeszcze?

Jaki Starlink?

Dalej przejdźmy sobie do Starlinków, bo nie powiedzieliśmy chyba, jaki Starlink, chociaż trochę krytykowaliśmy tego dużego Starlinka, no i tu jest dość jasna odpowiedź, jeśli nie macie żadnego Starlinka, to bierzcie Starlinka Mini, jeśli macie jakiegoś starego Starlinka, to zazwyczaj nie ma co zmieniać.

Myśmy kupili akurat, wbrew temu, co sami radzimy, ponieważ mieliśmy tego najstarszego Starlinka wcześniej, czyli tego, który się poruszał na silniczku obracając ten i ten Starlink, czyli ten najstarszy, najbardziej pierwszy, najpierwiejszy, że tak powiem, Starlink, jaki powstał, ten właśnie z motorkiem, który się sam obraca, go się nie da zamontować na dachu, z tego powodu, że antena wychodzi bezpośrednio z niego, przepraszam, antena, ta nóżka wychodzi bezpośrednio z niego, nie da się jej odkręcić.

Choć jak wpiszecie na YouTubie płaski montaż Starlinka 1, bądź Flat Mount Starlink 1, coś takiego, to znajdziecie gościa, który pokazuje, jak wyciąć szlifierką, otwór w tym Starlinku i wyjąć z tego nóżkę, stwierdziliśmy, że nie będziemy tego robić, bo ten Starlink ogółem bez tej nóżki działa na płasko, wystarczy w aplikacji kliknąć mu, żeby się nie obracał, bo taka funkcja też jest, żeby go zablokować w jednej pozycji, więc to też nie jest nic straconego, jak chcecie trochę pomajstrować przy Starlinku, da się to zrobić, aczkolwiek, jeśli macie Starlinka standard na przykład, no to mini wam tylko i wyłącznie obniży zużycie baterii, no bo to jest właśnie 25-30 W zamiast 60 W, po drugie, jest to 12 V i wydaje mi się, że Starlink standard też potrafi, nie, przepraszam, Starlink standard wymaga 230 V zasilacza i nie ma wbudowanego routera, no właśnie, i to jest większy problem, bo nie w każdym kamperze macie tę przetwornicę włączoną non stop, my akurat mamy i to nam nie przeszkadza, aczkolwiek, bardzo bym nie chciał ciągnąć na przykład na zewnątrz kabla 230 V i trzymać tam też routera, a chciałbym mieć Starlinka na dachu, a ze Starlinkiem właśnie, który ma dwie części, czyli router oraz antenę, no jest to problem po prostu, że te dwa elementy muszą być osobno zamocowane, tak, no i poza tym, ten router ze Starlinka to daje Wi-Fi ze Starlinka, ten router ze Starlinka nie potrafi nic więcej, niż dać własne Wi-Fi i koniec, to nie jest taki router, o którym przed chwilą rozmawialiśmy jak ten, który ma OpenWrt i można w nim skonfigurować masę rzeczy i dorzucić jeszcze dodatkowych funkcji, liczyć na to, że w aktualizacji coś zmienią, nie, to jest tak na dobrą sprawę klocek, który do niczego wam nie będzie się przydawał, bo Starlink Mini ma router Wi-Fi bezpośrednio wbudowany, no i jeśli chodzi o pokrycie całego domu, to jasne, że on będzie za słaby, żeby pokryć cały dom, ale jeśli chodzi o pokrycie całego kampera, to bez najmniejszego problemu, i lżejszy, 12 V i to jest też bardzo fajna rzecz, Starlink Mini ogółem nie jest 12 V, jest od 12 V do 48 V, my mamy na dachu zasilacz 48 V, mamy kabel 48 V, to nadal jest dość bezpieczne napięcie, da się to wziąć w rękę i nie umrzeć, nie jest tak bezpieczne jak 12 V, gdzie się zupełnie nie poczuje, ale nadal to jest bezpieczne napięcie, dzięki temu, że mamy podwyższone te napięcie czterokrotnie, to mamy możliwość pociągnięcia stosunkowo niewielkiego kabla, ponieważ mimo wszystko to jest 30 W, to jest średnia moc, ale ogółem Starlink potrzebuje zasilacza do 100 W, więc jeśli chcemy 100 W 12 V kablem, to to musi być dość gruby kabel, no bo to już jest prawie 10 A, no dobra, 8 A, ale to nadal musi być już dość gruby kabel, a chcielibyśmy sobie gdzieś go tam na dachu puścić, przez jakiś otworek przepuścić, to to też jest delikatny problem i do Starlinka mamy dedykowany zasilacz właśnie, który konwertuje nam z 12 V na 48 V, a potem cienkim kablem, ale 12 V bez problemu też się da, jeśli macie bardzo stabilne napięcie, jeśli nie, no to można właśnie konwerter DC-DC, czy to będzie z 12 V do 12 V, czyli stabilizator, czy na przykład step up właśnie, tak jak my mamy z 12 V do 48 V.

Oprócz tego, że jest delikatnie wolniejszy, bo Starlink Standard chyba teoretycznie potrafi już 300 Mb/s, i ma słabszy router, ma słabsze Wi-Fi, no to tu tak na dobrą sprawę rzeczywiście nie ma wad, jest mały, zgrabny, mniejszy jest ponad dwa razy od standarda, więc jest spoko. Jeśli chodzi o to Wi-Fi, to też jeśli mamy router, zaraz wam to pokażemy na schemacie, to w ogóle to nas nie dotyczy, że to Wi-Fi z tego Starlinka jest słabsze, bo my nigdy nie będziemy korzystać z tego Wi-Fi ze Starlinka.

Zasilanie Starlinka

No i właśnie, bardzo warto mieć do Starlinka zasilanie, a mianowicie konwerter DC-DC, czyli konwerter prądu stałego do prądu stałego. No i możecie się łapać za głowę, po cholerę nam konwertować, oj nie, to chciałem kliknąć, konwertować prąd stały do prądu stałego, no otóż po to właśnie, żeby po pierwsze i najważniejsze mieć stabilne napięcie wejściowe. Jeśli macie jakiś smart zasilacz, który daje zawsze to samo napięcie, niezależnie od tego, w jakim stopniu naładowany jest akumulator, to możecie próbować podpiąć bezpośrednio.

Ja uważam, że każda elektronika jest dość delikatna i o ile to nie jest lampa, w której naprawdę nie ma niczego, co by się uszkodziło, żadnego mikrokontrolera, jeśli podamy złe napięcie, to lepiej jest kupić stabilizator, więc jeśli mamy konwerter w DC-DC, no to możemy mieć 12 V do 12 V, czyli bez żadnej zmiany napięcia, ale po prostu, że to te 12 V będzie stabilne.

My mamy akurat właśnie takiej firmy chińskiej XLTTYWL, oni robią dużo różnych zasilaczy, akurat mieli dedykowany zasilacz do Starlinka, on wygląda w ten sposób, tu się go przykręca, jest do ściany przykręcony, z racji, że tu idzie dużo prądu stałego, no to to jest radiator, żeby on aktywnie oddawał ciepło, jeśli by pracował na pełnych obrotach, no i ma od razu kabelek właśnie do podpięcia do Starlinka, więc to jest bardzo spoko, tę część mamy u siebie w środku, a tędy właśnie sobie ten kabelek już idzie do Starlinka, jeszcze mamy taką specjalną końcówkę na kabelek, żeby dało się go zatkać, kiedy Starlinka mamy odpiętego z dachu, bo naszego Starlinka da się odpiąć z dachu, jeśli na przykład stoimy pod drzewami i chcemy go postawić gdzieś przed kamperem, mamy do tego drugi zasilacz, już normalny sieciowy 230-woltowy, który był w zestawie ze Starlinkiem i wtedy mamy zaślepkę na ten kabel, żeby ten kabel po prostu z napięciem nie leżał na wierzchu, nie mam akurat zdjęcia tej zaślepki, ale po prostu jak się wpisze w Amazon, akurat na Allegro nie ma zaślepki do kabli Starlink, to akurat do mini dedykowanych nie ma, ale te ze zwykłego też pasują, bo co prawda te ze zwykłego mają kwadratowe wejścia, ale one ładnie tutaj nachodzą i rzeczywiście uszczelniają nam ten kabelek, żeby tam woda się nie dostawała, bo nawet jak nie mamy tutaj napięcia, bo rzecz jasna tutaj mamy przełącznik, nie mamy tak na stałe zwarte jak tutaj na obrazku, więc możemy odciąć to napięcie i nie jeździmy z włączonym napięciem, kiedy Starlinka tam nie ma, aczkolwiek nawet jeśli byśmy mieli wyłączone napięcie, tutaj by się zebrała woda w tym bolcu, no to mogłoby dojść do jakiegoś zwarcia, lepiej chuchać na zimne, a to dosłownie kosztuje, o, jakiś nowy kamper przyjechał, czy z Norwegii, z Norwegii, nie widać, nie widać, bo nie pokazujemy, ale coś nam zawarczało za oknem, wracając właśnie do tego, no to właśnie jeśli tutaj by się zebrała woda, to mógłby być problem, a właśnie te zatyczki kosztują tak chyba z 10 czy 15 zł, no właśnie, istnieją dedykowane w ogóle do Starlinka, to jest dedykowany, to jest dedykowany konwerter bezpośrednio do Starlinka, kosztował 150 zł, więc w porównaniu do Starlinka, jeśli miałoby się coś zepsuć, to raczej warto.

Montaż Starlinka na dachu

Dalej jeszcze mamy opcję montażu, no i teraz jest troszeczkę problem, bo oryginalne mocowanie, które kompletnie jest niedostępne w Polsce, i jeśli chodzi o Starlinka Standard, tego nowego Starlinka Standard, czyli tego bez motora, który go obraca, to wydaje mi się, że te dwa mocowania działają na identycznej zasadzie, tylko do standardu jest troszeczkę po prostu większe, jest tylko na zatrzask, czyli oryginalne mocowanie po prostu wklikuje się w Starlinka, jak mieliście Starlinka w ręce, któregokolwiek, to on ma taką nóżkę i tę nóżkę taką, żeby go postawić pod kątem, tę nóżkę można całą z niego wypiąć, na ten sam zatrzask jest montowane mocowanie dachowe.

I w mojej opinii, to jest dokładnie to mocowanie i to są te dwa zatrzaski, tutaj jeden, tutaj drugi, co prawda on tutaj tymi brzegami, tym z drugiej strony też jest taki brzeg, mam nadzieję, że to widać wyraźnie, o, tu jest brzeg, wchodzi w tego Starlinka, ale ten Starlink, jak go się pchnie z przodu do tyłu, pchając, to on z tego mocowania wychodzi po prostu, bo w ten sam, po prostu przykładając osobną siłę, jak wkładając to mocowanie.

No i jeśli chodzi o trzymanie go na dachu podczas jazdy, to dla nas to jest zdecydowanie za mało, chociaż SpaceX twierdzi, że to jest ok i że ten montaż w ten sposób ma wyglądać, a może ci też mówić, skąd mamy mocowanie, które jest niedostępne w Polsce, no otóż na Temu i AliExpress są jego klony 1 do 1 wykonane z aluminium, więc stawiam na to, że działają tak samo, a pewnie są pięciokrotnie tańsze, no i da się je kupić w Polsce, a te oryginalne mocowanie jest dostępne tylko w Ameryce.

No i właśnie my kupiliśmy zarówno zamiennik tego mocowania na Temu za 65 zł i w Polsce za 199 zł, to był dokładnie ten sam, nie taki sam, tylko dokładnie ten sam kropka w kropkę zamiennik, także no ja jestem zazwyczaj w gorącej wodzie, kompany, chciałem mieć jak najszybciej w Polsce wysyłali na jutro, więc kupiłem za 200 zł, no i okazało się, że gość, który to sprzedaje nawet nie przepakował paczki od Chińczyka i dostaliśmy w paczce, wiesz, z chińskimi napisami, więc to było po prostu jasne, że to jest dokładnie to samo, zresztą potem zdążyliśmy zepsuć jeden montaż i zamówiliśmy drugi już na Temu i poczekaliśmy te pięć dni i było to samo za trzy razy niższą cenę, no ale właśnie to są te montaże, w które się tego Starlinka tylko wsuwa.

No i tak jak mówię, teoretycznie Starlink się powinien nim trzymać podczas jazdy. Widziałem też jakieś filmiki, gdzie w Ameryce ktoś jeździł nim po autostradzie i nie spadał i teoretycznie do tej deklarowanej prędkości, czyli 140, czy 160 kilometrów, kiedy Starlink działa, on się powinien trzymać na tym uchwycie.

Mi się w to wierzyć trochę nie chce, no i mamy go dodatkowo zabezpieczonego pokrowcem i linkami, ponieważ da się bez problemu taki pokrowiec kupić, to jest po prostu silikonowy etui, no i dodatkowo ten Starlink trzyma się linkami, a wygląda to tak, czyli tutaj pod spodem jest uchwyt, to wielkie czarne, co widzicie, to jest Starlink z założonym pokrowcem i tak w żaden sposób guma, czy jakaś siateczka na górze mu nie przeszkadza odbierać sygnału.

Ten pokrowiec ma po prostu dwa uszka, bo to jest pokrowiec, żeby sobie nosić, na przykład przypiąć go, przewiesić przez ramię albo przypiąć do plecaka, ma dwa uszka, do tych uszek mamy właśnie tutaj doczepione szekle oraz nitonakrętkę tutaj ucho w dachu, no i te linki po prostu dociągają Starlinka, żeby on nie był w stanie w tę stronę, czyli do góry wylecieć, ponieważ jeśli chcemy go odpiąć, to wystarczy, przecież, jasne, odpiąć te szekle, pchnąć go stosunkowo lekko, wcale nie trzeba mocno przyłożyć, w tę stronę, i z tego uchwytu wyskakuje, więc w mojej opinii [fragment niezrozumiały], z takim Starlinkiem jechaliśmy koło 80 na godzinę i nie spadł.

Co prawda zazwyczaj go zdejmujemy, ale okazjonalnie jak zapomnimy albo chcemy przejechać niedaleko, to wozimy i w tym momencie zupełnie nie spadł, stał bardzo stabilnie, więc możemy powiedzieć, że taki sposób może nie wygląda najlepiej, ale działa.

Co jeszcze chciałem pokazać wam, chciałem pokazać wam jeszcze w internecie te konkretne uchwyty, to jest uchwyt właśnie na Starlinka, tutaj te trzy otwory się montuje do dachu, tak on wygląda właśnie, on ma teoretycznie w tym miejscu takie dwie śrubki, które powinny te mocowanie, które jest, gdzie to jakieś zdjęcie, znajdę, o właśnie, które te ząbki, te śrubki wchodzą o tutaj, rozciągając te dwa, te dwa kawałki materiału, ten tutaj i ten tutaj w ten sposób, aż śrubki je rozciągają, więc ten ząbek powinien się bardziej zaprzeć.

To, co mi się udało zrobić przy drugim montowaniu Starlinka, to rozerwałem ten uchwyt, używając tego kluczyka, więc nie wkrętarki i nie przykładając zbyt dużej siły, wkręcając tę śrubkę, więc w tym momencie nie używamy tych śrubek.

Poza tym, jak sprawdzałem, bo za pierwszym razem zakręciłem tę śrubkę bez urywania, tak jak wspominałem, dopiero za drugim go urwałem, to jak te śrubki były zakręcone i tutaj po prostu taką otwartą dłonią w ten sposób przyłożyć, to on i tak wyskakiwał z tego uchwytu, więc w naszej opinii bez przywiązania go dodatkowo, raz, że go da się wyjąć, jakby ktoś chciał go wyjąć, więc te śrubki są zupełnie bez sensu, człowiek tylko się namacha, a jeszcze można sobie popsuć uchwyt, bo te śrubki potrafią go zniszczyć. No w każdym razie cena jest atrakcyjna, my kupowaliśmy troszeczkę taniej, aczkolwiek nadal 7 dyszek to jest naprawdę spoko. Poza tym, wyprzedał, tak?

Dodaj do koszyka, nie, jest, tylko, że jest szary, ok, czarny się wyprzedał, dobra. Jak widzicie, ten uchwyt wygląda w ten sposób, tutaj wsadzamy właśnie Starlinka i gdzieś tu, o właśnie, był obrazek, że można go sobie w ręce właśnie nosić albo gdzieś, gdzieś widziałem jakąś może inną aukcję, że właśnie można go przytroczyć sobie na szaleczkach do plecaka no i o to chodzi w tym uchwycie. Przy okazji, rzeczywiście Starlink też się nie rysuje, uchwyt jest tani bardzo, więc w porównaniu do Starlinka, którego będziemy wodzić na dachu, no to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że go zepsujemy.

Trochę się dziwiłem właśnie, że przykrywamy coś, no ale guma w żaden sposób nie przeszkadza falom elektromagnetycznym w przenikaniu. No i tak, jedyny uchwyt, który znalazłem, który rzeczywiście tego Starlinka trzyma porządnie, to jest uchwyt jakiejś lokalnej firmy 3MA Neta i to jest uchwyt, który jest z każdej strony zabezpieczony. To jacyś polscy ludzie drukują, nie drukują, przepraszam, tylko wycinają na CNC z aluminium. Wygląda to bardzo, bardzo fajnie i rzeczywiście, zobaczcie, tutaj jest profil taki obły w tym miejscu i w tym miejscu jeszcze z dodatkowym filcem, bądź gąbeczką, żeby tego Starlinka trzymać.

No i ten Starlink tu i tu, jeszcze zobaczcie, jak to wygląda z włożonym Starlinkiem, on jest zabezpieczony od góry, żeby nie wypadł oraz od boku, więc to jest jedyne, co znalazłem na polskim rynku, co rzeczywiście tego Starlinka naprawdę trzyma, ale po pierwsze, 500 zł za cztery kawałki metalu to jest trochę drogo, a po drugie, nie ma opcji, żeby tego Starlinka z tego łatwo wyjąć.

Tak na dobrą sprawę, wkładanie i wyjmowanie polega na rozkręceniu tej śrubki i dopiero włożeniu Starlinka, więc to, tak na dobrą sprawę, w przypadku montażu dachowego, jeśli będziemy chcieli kiedykolwiek stanąć pod drzewami, Starlinka wyjąć, postawić na statywie bądź na nóżce przed kamperem, no to to jest po prostu lipa. No i jeszcze ta cena po raz kolejny, więc tego nawet nie próbowaliśmy, ale żeby nie było takie rozwiązanie też jest. Okej, no to omówiliśmy wszystkie montaże, pokazaliśmy, jak to jest zamontowane i nadal się wyrabiamy w godzinie, ale mamy jeszcze kilka slajdów, już powoli kończąc.

Nasz setup

No to teraz według mnie dość fajny slajd opisujący cały nasz setup. Więc sercem setupu jest oczywiście router razem z anteną. No i router, który już pokazywaliśmy, który tutaj sobie wisi, kablem antenowym, w sumie wieloma kablem antenowym jest połączony z anteną. I teraz, jeśli mamy Wi-Fi na kempingu albo stoimy u naszej rodziny przed domem, to wpinamy się w Wi-Fi i to Wi-Fi anteną do routera idzie i router je dystrybuuje za pomocą Wi-Fi do wszystkich naszych urządzeń. I to jest niezwykle ważne, ponieważ jeśli jeszcze tam w telefonie czy w laptopie to są dwa kliknięcia, żeby przepiąć na przykład z jednego Wi-Fi do drugiego.

nasze Wi-Fi na kempingu albo w domu stoimy pod drzwiami i sięga nam do kampera, no to na telefonie i laptopie klik i jesteśmy w drugim Wi-Fi.

Ale jeśli chodzi o kamery, które mamy pomontowane, które wszystkie działają na Wi-Fi, a my akurat mamy sześć kamer w kamperze, jeśli chodzi o sprzęty IoT, czyli Internet of Things, najróżniejsze czujniki, które mamy i inne sprzęty, które korzystają z Wi-Fi, no to nie będziemy im co chwila zmieniać Wi-Fi, do jakiego są połączone, no bo jak ktokolwiek z was, kiedykolwiek zmieniał Wi-Fi, do jakiego podłączona jest kamera, no to to zasadniczo jest dość problematyczne i w każdej trzeba po kolei to zrobić, na pewno to nie jest klik-klik jak w telefonie.

Dzięki temu, niezależnie jakie mamy źródło internetu, tak, to router nam daje zawsze te same nasze Wi-Fi, mamy jedno Wi-Fi dla gości oraz drugie Wi-Fi, w które są połączone wszystkie sprzęty IoT.

Dzięki temu to jest też w sumie dość ważne, bo dużo osób nawet w domach ma te same Wi-Fi dla siebie i dla gości, dzięki czemu na przykład każdy z gości, który ma dostęp do Wi-Fi jest wam w stanie coś puścić na telewizorze, ponieważ większość urządzeń do wyświetlania, jeśli już jesteś w Wi-Fi, to pozwala wam sterować, albo na przykład Spotify'em wbudowanym w radio, tak, czy w jakiś głośnik smart, który macie w domu, doskonale wiecie, że to można zrobić, jeśli ma się osobne Wi-Fi dla gości, no to urządzenia, które są w Wi-Fi dla gości komunikują się tylko z urządzeniami, które są w Wi-Fi dla gości, ponieważ to jest osobna podsieć, a w Wi-Fi docelowym, do którego hasła nigdy nie dajemy, zresztą jest na tyle długie i skomplikowane, że sami go nie znamy, no to siedzą tam sobie tylko i wyłącznie urządzenia, które mamy na stałe w kamperze oraz nasze prywatne sprzęty, z których chcemy sterować tymi urządzeniami, więc to jest zaleta, tak jak dobrze zrobiona sieć w domu.

Jeśli chodzi o potencjalne, dodatkowe rzeczy, no to oczywiście, przepraszam, no bo tutaj jest narysowane linią nieprzerywaną to, co jest na stałe, to wszystko jest na stałe, no i oczywiście ta antena tutaj w domyśle, może tu powinienem jeszcze jedną strzałkę mieć gdzieś, że ona oczywiście bierze też non stop z karty SIM nam internet, tak, dodatkowo właśnie Wi-Fi na kempingu bądź w domu rodzinnym, no i dodatkowo, jeśli mamy już tego Starlinka połączonego i włączonego na dachu, to on zaczyna nadawać Wi-Fi ze skonfigurowanym, skomplikowanym, długim hasłem, które router już zna i router jak zauważy to Wi-Fi, to się spróbuje z nim połączyć, no i od razu będzie można korzystać z tego Starlinkowego internetu, nie przez Wi-Fi, które Starlink daje, chociaż ono oczywiście będzie dostępne, ale to Wi-Fi będzie odbierane przez antenę, przekazywane do routera, no i internet z tego Wi-Fi będzie przekazywany do naszego Wi-Fi zarówno głównego, jak i gościnnego.

Oprócz tego możemy przez USB podpiąć sobie hotspota, co już wspominałem oraz ewentualny dodatkowy router, którego nie mamy, ale może kiedyś sobie jeszcze kupimy, żeby mieć jeszcze więcej opcji internetowych po internecie mobilnym, aczkolwiek no póki co nie widzimy takiej potrzeby, ani trochę. Tak wygląda ten setup, myślę, że to jest naprawdę fajny setup i polecamy zrobić coś w tym stylu, w szczególności, czy tak na dobrą sprawę, to to jest najważniejsza część. Jak już kupicie dobry router, to całą resztę, nawet bez anteny na początku można zacząć, da się powolutku rozbudować.

Na samym początku mieliśmy ten router bez anteny i co prawda działał znacznie gorzej, ale jeśli ten zasięg internetu był niezły, to on i tak działał okej. Dobra, na samym końcu, chyba, że macie jakieś pytanka do nas, ale chyba nie macie specjalnie dużo, to jeśli macie jakieś pytanka, to ostatnia chwila, żeby je zadać, bo po tych kilku slajdach skończymy.

Trzy mity o internecie w kamperze

To mamy kilka slajdów o mitach, jakie napotkaliśmy podczas przeglądania internetu, no i ogółem a propos internetu, głównie w kamperze, no i tak, czemu się nie przyłączasz? Po pierwsze, to jest taki bardzo popularny mit, który nie tylko i wyłącznie jest, jeśli chodzi o internet kamperowy, ale bardzo często słyszałem go w internecie domowym, czyli antena 4G bądź 5G przyspiesza internet. No i to jest kompletny mit, ponieważ antena w żaden sposób nie przyspiesza internetu, ona poprawia jakość sygnału i to są dwie różne rzeczy.

Antena tak naprawdę, po pierwsze, omija kampervanową klatkę Faradaya w naszym przypadku, czyli antena jest na zewnątrz, już my jesteśmy w środku, więc antena po prostu korzysta z tego, że jest poza metalowym kamperem, gdzie jest większy zasięg, ponieważ on nie jest zagłuszony przez samego kampervana. Jeśli macie kampera, to ten problem występuje w znacznie mniejszym stopniu, bądź nie występuje w ogóle. Jeśli chodzi o kolejną rzecz, którą rzeczywiście robi, to antena stabilizuje połączenie. Po prostu mamy troszeczkę większą jakość sygnału, więc rzadziej ten zasięg gubimy, jeśli ten zasięg jest na krawędzi, jest a nie jest. Oraz poprawia zasięg.

Na przykład twój telefon widzi na przykład jedną kreskę 5G albo zero kresek 5G, a duża antena na szczycie kampera jest w stanie widzieć 5G, tam, gdzie ty na telefonie będziesz miał 4G, albo inni ludzie z routerami bez anteny na zewnątrz też będą mieli tylko 4G, ponieważ do nadajnika 5G jest wystarczająco daleko, żeby ten sygnał był zbyt słaby, żeby małe anteny, bądź urządzenia bez anteny, znaczy one mają wbudowaną antenę, więc każde urządzenia, powiedzmy małe anteny, mogły go odebrać. I teraz, prędkość zależy praktycznie w 100% od obciążenia stacji BTS. I wyleciało mi, co to znaczy BTS? Base Transmission Station. Base Transceiver Station.

Ok, prawie trafiłem, no w każdym razie stacja przekaźnikowa, czyli to, co popularnie nazywamy anteną, to jest właśnie BTS i jeszcze, jak już jesteśmy tu w internecie, to w Polsce tę stronę trzeba zapisać, BTS Search i jesteśmy w stanie zobaczyć sobie, na przykład, nie wiem, dajmy na to, że sobie gdzieś tutaj mieszkamy i jesteśmy, że mieszkamy na przykład tu, no i wiemy, że musimy sobie na południowy wschód ustawić antenę, ponieważ najbliższa stacja bazowa i to tych trzech sieci, ponieważ te trzy sieci na jednym słupie mają, mają nadajniki, jest właśnie w tym kierunku, tak?

Możemy sprawdzić, czy nie mamy zabudowań i tak dalej, no i co ważne, możemy też sprawdzić, na jakich konkretnie pasmach nadają te nadajniki, czy w ogóle tam jest na przykład nadajnik 5G, czy na przykład są tylko nadajniki LTE, jeśli mamy gdzieś w okolicy, możemy poszukać sobie innego nadajnika, nadajnika 5G, na który możemy próbować się połączyć.

To jest fajne, jeśli chodzi o Polskę, w kamperze nigdy w życiu z tego nie korzystałem, w domu za to zdecydowanie to się przydaje i tak jak mówię, praktycznie prędkość zależy wyłącznie od obciążenia stacji, czyli po pierwsze, jaką stacja ma przepustowość, no i to nie zależy w ogóle od nas, tylko od operatora, czyli jaki sprzęt jest tam zamontowany, mówiąc krótko, oraz od tego, czy mamy rano i wszyscy poszli do pracy, czy mamy wieczór i wszyscy oglądają Netflixa. No i to jest jasne, że wieczorem będzie znacznie gorzej.

Po drugie, odległość od nadajnika, zawsze jeśli będziemy mieli blisko nadajnik, to będziemy mieli bardzo dobry sygnał i nie potrzebujemy anteny, po prostu jak jesteśmy blisko do nadajnika, bo ona nic nie zmieni. Poza tym, rodzaju sieci dostępnych w danym miejscu, czyli jeśli na nadajniku mamy 4G, a na innym nadajniku będziemy mieli 5G, no to przed tym innym będziemy mieli po prostu szybciej i koniec, pory dnia to już wspominałem, pakietu operatora. No i to jest fakt, operatorzy stosują throttling, czyli obcinanie prędkości, nie tylko po tym, jak wyczerpiemy pakiety, ale na przykład, jeśli jesteśmy w roamingu, nie w swojej sieci, to zawsze mamy gorszy internet, niż ludzie, którzy korzystają z tej sieci lokalnie.

Jeśli mamy kartę prepaid, czyli internet na kartę, versus abonament, na 90% też będziemy mieli trochę gorszy internet, chociaż to nie jest tak widoczne, jak internet w roamingu.

Jeśli chodzi o ten internet w roamingu, no to tu musicie właśnie zwrócić uwagę na to, że jeśli pojedziecie z jakąś kartą z innego kraju do innego kraju, to nawet jeśli macie pakiet internetowy, to ona najprawdopodobniej będzie działała gorzej, na przykład nie będzie się chciała łączyć z siecią 5G i zawsze będzie lądowała w sieci 4G, kiedy nawet 5G będzie dostępne, to jest działanie po stronie operatora, które po prostu was dyskryminuje i to jest fakt, operatorzy tak robią wszędzie i tak jak widzicie, antena ma tylko i wyłącznie jedną z tych właściwości do poprawienia.

Jest w stanie poprawić zasięg, czyli tam, gdzie nie sięga wam 5G bez anteny, możecie na przykład złapać 5G i mieć świetny internet, bo nikt inny w okolicy go już nie łapie, bo większość ludzi nie ma anteny. To robi rzeczywiście antena. Druga, Starlinka, drugi, czyli Starlinka Mini podłącza się do USB i to jest taki połowiczny mit, ponieważ Starlinka Mini rzeczywiście da się podłączyć do USB, ale to musi być USB Power ze standardem Power Delivery, czyli specjalne USB-C, które zostało stworzone do ładowania laptopów, to jest USB-C, które jest w stanie podnieść na życzenie urządzenia napięcie do wyższego.

Standardowo w standardowo w urządzeniu standardowo w USB-C jest 5 V, a w Power Delivery jest aż 20 V z 5 A, czyli dzięki temu, że podnosi się napięcie, na tym samym kablu może popłynąć taki sam prąd, ale z większą mocą i Starlink wymaga Power Delivery 100 W. z tego co czytałem jest w stanie zadziałać nieoficjalnie na 60 W, ale ogółem wymaga 100 W.

Naprawdę ciężko jest znaleźć Power Delivery 100 W, trzeba mieć specjalną dedykowaną ładowarkę, czyli po pierwsze zwykłe USB, czyli USB-A w ogóle odpada, zwykłe USB-C bez Power Delivery też jest kilkukrotnie za słabe, port USB w laptopie czy zwykła ładowarka do telefonu kompletnie odpada, musicie mieć albo dedykowaną ładowarkę, albo dedykowany powerbank, albo dedykowany właśnie jakiś osobny zasilacz. Dobra, mit 3. Starlinka nie da się używać jadąc, no i to jest kompletny mit, związany jeszcze ze starymi Starlinkami, tymi właśnie, które miały motor i się obracały, wtedy rzeczywiście tam był zakaz używania jadąc, do tej pory jest adnotacja, że wyłącznie na własną odpowiedzialność można go używać sprzętowo, ale to już działa.

No i wystarczy mieć plan Roam, czyli ten droższy, ponieważ najtańszy plan Starlinka pozwala go używać tylko w jednym określonym miejscu, to jest plan dedykowany po prostu użytkownikom w domach, gdzie jest słaby zasięg, bądź nie ma, gdzie jest słaby zasięg internetu mobilnego i nie ma kabla.

Stabilny montaż anteny na dachu też to jest wymagane, jest to delikatny problem, jak już opisywaliśmy, no i trzeba mieć widok nieba podczas jazdy, więc w lesie będzie działał słabo, no i to już właśnie co wspominałem, urządzenie bez serwomechanizmu pozycjonującego antenę, czyli w tym momencie Starlink Mini i Starlink Standard jak najbardziej pasują, no i ten Starlink starszy tak nie do końca, można go próbować właśnie modyfikować albo trzymać na dachu, na tej nóżce, co jest dość karkołomnym pomysłem, no ale powinien działać tak czy inaczej, jeśli chodzi o Starlinka Mini i sprawdzaliśmy działa.

Internet działający wszędzie

Dobra, na samym końcu mamy jeszcze tylko jeden bonus, czyli skąd brać internet 4G, 5G działający wszędzie, bo to jest bardzo upierdliwa sprawa, tak jak wspominaliśmy, jeśli na przykład jedziemy, tak jak jedziemy teraz, zaczęliśmy w Polsce, przyjechaliśmy przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Norwegię, czyli Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Norwegia, sześć krajów, w których musimy mieć najlepiej lokalną kartę, bo jak wspominaliśmy, na nielokalnej karcie internet będzie działał gorzej, albo w ogóle nam się te polskie pakiety internetowe skończą, jak to zrobić, żeby mieć właśnie ten internet działający wszędzie i uwaga, to w żaden sposób nie jest reklama najróżniejszych sieci, które tutaj widzicie, bo ich bardzo, oj, znowu nie, bardzo nie polecamy.

Testowaliśmy głównie Holafly i Airalo, Saily i Revoluta nawet nie testowaliśmy, były tak absurdalnie drogie, że po prostu nam się odechciało, jak tylko spojrzeliśmy na cennik, więc z naszego doświadczenia te wszystkie sieci są drogie albo bardzo drogie i oferują żenujące prędkości. To, co mamy bardzo słabe tutaj napisane, nawet tego nie pokrywa. Sprawdzaliśmy, na przykład Holafly sprawdzaliśmy zarówno we Francji, jak i w Polsce i w Hiszpanii. Przez chwilę tak. I w żadnym z tych miast, w żadnym z tych miast, w żadnym z tych krajów, pomimo że teoretycznie zapłaciliśmy tam pięć euro za jeden dzień nielimitowanego internetu, nie dało się stabilnie oglądać YouTube'a na HD.

Było po prostu żenująco źle i to nie jest warte po prostu żadnych pieniędzy, bo równie dobrze można tego internetu nie mieć albo wiaderkami sobie samemu nosić i wszystkie opinie w internecie i YouTubie, że to działa, są na 100 tysięcy procent współpracowe zapłacone przez sieć.

W naszej opinii, oczywiście to jest nasza opinia, może komuś zadziałało, ale w naszej opinii to po prostu nie działa, odradzamy i lepiej od nich jest kupić paczkę internetu w Unii Europejskiej od swojego polskiego operatora, na przykład u nas w tym Orange Flexie za 50 zł jest 10 GB internetu, co nadal wychodzi dość drogo, bo 5 zł za gigabajt, ale ten internet od dużej sieci, jaką jest Orange, działa bardzo dobrze, szczególnie że w krajach, w których Orange jest też siecią lokalnie, rzecz jasna, jak jesteśmy w polskim Orange'u, to nie skorzystamy z francuskiego na przykład Orange'a na tych samych zasadach co Francuzi, ale nadal ten roaming będzie zdecydowanie mniej obcięty, niż jeśli byśmy byli z jakiejś zupełnie innej sieci, już nie mówiąc o jakichś takich małych sieciach, które gdzieś tam działają na licencji innych sieci.

OK. Czyli na pewno nie stąd bierzemy internet. No i nie bez powodu wspominam właśnie o tym Orange'u, a w szczególności o Orange'u francuskim, ponieważ to jest taka nasza docelowa karta, z której korzystamy na co dzień jeżdżąc przez inne kraje. Oczywiście mamy, jeśli dłużej planujemy pobyt w jakimś jednym kraju, kupujemy też lokalną kartę, ale tak, żeby przejechać przez jakiś inny kraj, bądź wyskoczyć tam na tydzień czy dwa, to korzystamy właśnie z francuskiej karty Orange'a.

I to bardzo ważna rzecz, francuskiej karty, którą da się kupić, no i tak Orange bardzo pomaga klientom, żeby było wygodniej, da się kupić wyłącznie we Francji, to mało tego, nawet nie da się jej kupić w salonie, w salonie we Francji Orange'a trzeba kupić w tak zwanych tabakach, czyli w po prostu kioskach. Tak.

No i oczywiście kiosków nie uświadczycie w żadnej galerii handlowej, no trzeba pójść po prostu do jakiegoś małego miasteczka albo gdzieś na ulicę, znaleźć właśnie kiosk, w którym sprzedają gazety, papierosy i właśnie karty, karty SIM, ponieważ we Francji, jeśli chodzi o Orange, to w salonach, w galeriach handlowych, w tych miejscach, gdzie łatwo je znaleźć i łatwo dojechać, to po prostu obsługują wyłącznie klientów, abonentów, czyli klientów płacących abonament i kompletnie ich nie obchodzą właśnie te rozwiązania prepaidowe. Mało tego, Orange też się wycwaniło i mają taką usługę międzynarodową jak Orange Travel, która jest mniej więcej tym samym właśnie co Holafly i inne usługi z poprzedniego slajdu.

Równie drogie, ale przynajmniej działające, bo korzystaliśmy przez chwilę dla testu z Orange Travel i rzeczywiście moglibyśmy tu ją dodać jako taki powiedzmy nadal źle, ale nie aż tak bardzo, tak? I jeśli chodzi o Orange Travel, to mają drogie pakiety internetowe, ale one działają równie dobrze jak lokalna sieć Orange, więc tu przynajmniej nie kłamią, rzeczywiście ta prędkość internetu jest spoko, aczkolwiek chyba pakiet tam, nie wiem, 100 GB kosztuje 50 euro, więc naprawdę jest drogo, tak? Więc wychodziło trochę taniej niż w naszych lokalnych, tam wychodziło 5 zł za gigabajt, wychodziło 2,50 za gigabajt, ale naprawdę nadal bardzo drogo.

A jeśli chodzi właśnie o tę kartę SIM z Francji, to jak już przypadkiem będziecie we Francji, to koniecznie właśnie znajdźcie tabak, zapłatcie 10 euro za pustą kartę, bo trzeba samą kartę właśnie kupić za 10 euro, na której nic nie ma, następnie wchodzicie sobie na stronę z tego linku, ewentualnie wpiszecie sobie „Recharges Carte SIM prépayée” w Google, niestety strona i wszystko jest po francusku, ale mamy tutaj bardzo fajną opcję, a mianowicie za 25 euro mamy prawie 300 giga internetu, który działa, uwaga, nie tylko we Francji, wyraźnie Francuzi są lepszym rodzajem Europejczyków niż Polacy, gdzie my mamy, masz Polaku biedny 20 gigabajtów internetu do swojego unlimited działającego w całej Unii Europejskiej na miesiąc, tak, jak ci się skończy to zapłać milion pieniędzy, okazuje się, że Francuzi swoje pakiety internetowe, co prawda nie mają we Francji pakietów unlimited praktycznie w ogóle, tak jak my w Polsce, u siebie lokalnie, ale ich pakiet internetu działa po prostu out of the box bez problemu zawsze w całej Europie i to nie w całej Unii Europejskiej, działa też w Norwegii, działa też na Wyspach Brytyjskich, także działa po prostu wszędzie na tych samych zasadach i jeśli jesteśmy w kraju, w którym również jest sieć Orange, to w ogóle działa rewelacyjne, jeśli jesteśmy w kraju, w którym sieć Orange nie działa, takim jak w tym momencie Finlandia, bo w Finlandii nie ma Orange'a z tego, co zauważyliśmy, nie sprawdzałem tego dokładnie, ale jeszcze ani razu się nie połączyliśmy z Orange'em, więc tu nie ma Orange'a no i tak jak widzicie, mamy rewelacyjną jakość internetu, pomimo że stoimy nad jeziorem, a właśnie korzystamy z tej karty, więc za 25 euro plus 10 euro za kartę mamy naprawdę fajną ofertę i mało tego, jak doładujemy pierwszy raz, to ta karta jest ważna rok, więc jeśli sobie będziemy korzystać z niej tylko raz do roku, to nam nie przepadnie ta karta, nie zdezaktywują jej, pod warunkiem, że online prześlamy swoje dane, zarejestrujemy się, ponieważ tak samo jak w Polsce, karty SIM za granicą muszą być rejestrowane, z tym, że w Polsce mamy obowiązek zarejestrować kartę SIM od razu przed użyciem, czyli jak idziemy sobie na przykład kupić kartę SIM do Żabki, tak, no to pani weźmie od nas dowód osobisty i przypisze dane, za granicą i we Francji też tak jest, zazwyczaj jest miesiąc na używanie karty SIM właśnie bez tych ograniczeń, a później trzeba ją zarejestrować i można ją zarejestrować od razu, online jest aplikacja do zeskanowania dowodu osobistego i po tym czasie ta karta będzie po pierwszym doładowaniu i właśnie weryfikacji będzie działała przez cały rok, oczywiście w sensie nie będzie działał internet, bo internet jest tylko na jeden miesiąc, ale ta karta będzie ważna przez cały rok, więc my mieliśmy teraz trzy miesiące przerwy w Polsce, ta karta sobie leżała gdzieś schowana z innymi kartami, włożyliśmy ją z powrotem, doładowaliśmy, do widzenia działa.

Jest kilka minusów, no pierwszy najważniejszy to, że da się ją kupić tylko we francuskim kiosku na miejscu, po drugie wszystko jest po francusku bezwzględnie zakup i obsługa tej karty, no i to jest absurdalnie denerwujące, po prostu Orange francuski gardzi użytkownikami prepaidowymi, to nie są dla nich, to nie są dla nich normalni klienci, no już samo to, że nie obsługują ich w ogóle w salonach, to to jest absurd, ale mało tego, aplikacja oraz strona internetowa Orange francuskiego nie obsługuje kont prepaidowych, więc da się tylko i wyłącznie wysłać shortcode, czyli jak to było, #123# i wysyłając kolejne tam 1, 2, 3 przez menu sobie przejść i dobić się do swojego pozostałego internetu, inaczej się nie da.

No i uwaga, shortcode wymaga, żeby ta karta SIM była w telefonie, ponieważ nie da się zadzwonić z routera, więc nie da się też wpisać tego shortcode’u z routera, jeśli jeszcze to byłby shortcode, który uruchamia przesłanie SMS-a zwrotnego, to by się dało to zrobić z routera, ale z racji, że to jest shortcode, który wywołuje interaktywne menu sieciowe, czyli potem można sobie przejść po kolei, po właśnie różnych opcjach i sprawdzić właśnie ważność konta czy ilość gigabajtów, no dlatego się z routera nie da kupić. To jest ogromny, ogromna pierdoła, ogromny, ogromny problem, no ale mówię, jak już będziecie jechać kiedykolwiek do Portugalii czy Hiszpanii, po prostu zatrzymajcie się, bo bardzo warto to zrobić.

Działa w całej Europie, internet jest naprawdę ekstra, może nie jest najszybszy na świecie, bo też tutaj jest taka, taka mała uwaga, bo on działa tylko po 4G, raz w życiu mi nam się połączył z 5G, to chyba był przypadek i było to we Francji, ale na tym 4G, tak czy inaczej, te 100 megabitów, czy stabilnie 50 da się wyciągnąć, bez problemu, jak wiecie, da się pracować, zrobić live'a, poza tym to nie jest nasza docelowa karta, tylko karta taka, która służy nam do przejeżdżania bez zastanawiania się, gdzie tu kupić kolejną kartę, albo mieć ich, cały bukiet na każdy kraj osobny, by pilnować, żeby każda z nich się nie przeterminowała.

To jest bez sensu, albo jeszcze wyciągać i płacić za Starlinka non stop. I tak mówię, korzystamy od miesięcy, kupiliśmy ją chyba w styczniu, cały czas z nami jest, miała 3 miesiące przerwy w Polsce, cały czas działa, działała wcześniej, działała teraz, więc tutaj bardzo, bardzo polecamy.

Dodatkowo to jest rzecz, którą nie, to jest rzecz, której sami nie testowaliśmy, więc nie polecimy tego aż tak mocno jak Orange'a, jest Movistar w wersji unlimited i tutaj SIM kosztuje 12 euro, więc też jest minusik mały, tam SIM kosztuje 10 euro, tam też był minus, no i jest troszeczkę drożej, bo tutaj mamy 400 GB za 50 euro, tam mamy 275 GB za 25 euro, szczerze powiedziawszy, zazwyczaj na miesiąc te 300 GB, o ile nie obrabialiśmy dużo filmików na YouTube'a to wystarczało, do takiej normalnej pracy we dwie osoby, te 275 GB zazwyczaj wystarcza, a tutaj musimy zapłacić od razu za 400, nie ma innej opcji, więc to po prostu jest drożej, tam możemy sobie zapłacić dwa razy po 25 euro, jeśli nam się skończy, o ile nam się skończy, no i mieć tych GB, ile?

550 wtedy by było, więc no tutaj jest troszeczkę drożej, jest tutaj, ogromna zaleta, to jest eSIM, więc nie musicie jechać do Francji, żeby ją kupić, tak i sami nie korzystaliśmy, znamy tę ofertę z drugiej ręki, od innych kamperowiczów, jeszcze nie korzystaliśmy, na razie ten Orange nam działa świetnie, jest tańszy, macie tutaj link, możecie to sobie wpisać i kupić i to też będzie działać.

I te dwie opcje, to są polecajki, w szczególności ta francuska, może następnym razem, jak będziemy we Francji, to zbierzemy zamówienie na kartę SIM i będziemy je gdzieś w Polsce oddawać, chociaż nie, chyba ich nie trzeba od razu właśnie zarejestrować, tylko dopiero po pierwszym włożeniu w telefon, więc ona może sobie w opakowaniu poleżeć trochę.

Zakończenie

Dobra, to tyle. Widzę, że nie ma żadnych pytań, więc dziękuję wam, dziękujemy wam bardzo za obecność. Kolejny live za dwa tygodnie będzie o naszym systemie elektrycznym. Tak, a mamy dość duży system elektryczny, czyli EcoFlow Power Hub. Jeśli jesteście ciekawi, to jak zwykle zapraszamy i do zobaczenia. Cześć!

]]>
<![CDATA[#6 – Bazy na kampera 🚐]]>


Pełny zapis rozmowy

Intro

Cześć wszystkim! Hej! Czy nas słychać, czy nas widać? Mam wrażenie, że nas źle widać, źle słychać. Mamy obsuwę, bo nie byliśmy tutaj ustawieni w 100%

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/q-a-6-bazy-na-kampera/686972f92f389f00017e05d1Sat, 05 Jul 2025 18:46:53 GMT#6 – Bazy na kampera 🚐


Pełny zapis rozmowy

Intro

Cześć wszystkim! Hej! Czy nas słychać, czy nas widać? Mam wrażenie, że nas źle widać, źle słychać. Mamy obsuwę, bo nie byliśmy tutaj ustawieni w 100% i jesteśmy w nowej lokalizacji, [fragment niezrozumiały], jak widzicie.

Nie wiem, czy tam widać, ale tam jest jezioro. Mamy nadzieję, że będzie wszystko słychać i widać. Mamy nadzieję, że uda nam się zrobić tego live'a szybko i sprawnie, ponieważ mamy w planie własny ślub. Dlatego wyprowadziliśmy się z kampera do hotelu na jeden weekend, żeby przyjąć gości i rodzinę. Pieski są bardzo zadowolone.

Popatrzcie, jakie zadowolone. Mają kanapę, w kamperze nie mają kanapy. Ale nie zrezygnowaliśmy z live'a i opowiadania wam trochę o bazach kamperowych. Więc zaczynamy. Cześć Szymon, cześć Tomek.

Jedziemy z tematem.

Pytania Wojtka

Na samym początku dostaliśmy pytania. Pytania od Wojtka. Nie wiem czy Wojtek tu jest, ale zadał kilka trafnych pytań a propos samej budowy kampera. Nie tylko samej bazy, ale związane z bazami. Szybko na nie odpowiemy.

A potem przejdziemy do tego, co chcieliśmy powiedzieć o samych bazach. Pierwsze pytanie. Akcyza przy zakupie nowego auta z salonu. Rozważamy zakup nowego pojazdu. Jako bazę pod kampera, jednak akcyza 18,6 znacząco podnosi koszty.

Istnieją legalne sposoby na jej obniżenie lub uniknięcie przy zakupie nowego auta, czy może w grę wchodzi wyłącznie używany, którego wartość będzie się dało zaniżyć. Ogółem zaniżenie wartości auta jest średnim pomysłem, bo urząd skarbowy ze średnich cen zakupu może się do tego odwołać i w przeciągu 5 lat może nam to skorygować. I to i tak nie wyjdzie. Jeśli chodzi o... A w ogóle, czy ktoś nam napisał, czy nas widać i słychać?

Bo widać to nawet widzę. Tak, widać. Aha, że widać i słychać. No i świetnie. Więc zaniżenie w przypadku używanego jest pomysłem złym.

To co można zrobić, bo jest niedoprecyzowane w prawie, to próbować wpisać wartość pojazdu przed przebudową, a nie wartość pojazdu przebudowanego, czyli bez wszystkich rzeczy, które włożyliśmy do środka. Słyszałem opinie, że urząd też to potrafi ścigać, potem weryfikować jego wartość, ale stawiam na to, że jest duża szansa, że tego nie zrobią. Bo z tego co my sprawdzaliśmy, nie ma w przepisach jasno określonego, czy wartość pojazdu, kupionego samego pojazdu, ma być objęta akcyzą, skoro ciężarówkę kupioną zamieniamy, czy już po przebudowie. Większość ludzi skłania się do tego, że po przebudowie i stąd też jest metoda, żeby najpierw przerejestrować na pojazd osobowy, a potem przerejestrować z osobowego na specjalny kempingowy, ponieważ akcyzę płacimy tylko przy pierwszym przerejestrowaniu. No i po samym wymontowaniu ściany grodziowej staje się on pojazdem osobowym.

Akcyzę na 100% płacimy od samej wartości pojazdu. I to jest jeden sposób, którego akurat nie testowaliśmy, bo osobiście rejestrowaliśmy pojazd po całej przeróbce. A drugi sposób, najważniejszy i najlepszy, to jest korzystać z tej niższej akcyzy, czyli bodajże 3,6%, na pewno poniżej 4%. [fragment niezrozumiały]. W każdym razie jest poniżej 4% i my ją mieliśmy. I obejmuje wszystkie modele samochodów do 2 litrów silnika włącznie.

No i tu się zaczynają schody, w przypadku nowych samochodów. Zaraz, to jest komentarz odnośnie audio? Czy nie mamy... To jest nasz mikrofon? Ach...

To trzeba to wyłączyć. No, już. Ja myślałem, że nadajemy z kamerki. Wyłącz po prostu. Już wyłączam, już się może poprawić.

Okej. Teraz powinno być okej. Dajcie znać. Teraz powinno tutaj z kamery brać mikrofon, a nie mikrofon, który leżał za naszymi plecami, więc pewnie było nas słychać jak w studni. Lepiej, sorry w takim wypadku za to.

Dzięki za komentarz, bez niego byśmy tego nie zauważyli. Już poprzedni filmik tak nagrywaliśmy tutaj w ten sam sposób. A Ty, Werka, wychodzisz z kadru, więc wchodź bliżej. A jak pieski będą chciały pokazać się w kadrze, to niech tu przyjdą z tej kanapy.

W każdym razie, wracając do akcyzy, najlepiej jest po prostu mieć dwulitrowy silnik i to jest od zawsze sprawdzone rozwiązanie, które po prostu wpada pod niższą stawkę akcyzy i istnieją samochody zarówno używane, jak i nowe z dwulitrowym silnikiem, ale trzeba na to zwracać uwagę. I od razu mówię, nie ma magicznego sposobu, żeby tej akcyzy uniknąć. Nie ma magicznego sposobu, żeby obniżyć tę wartość. Jedynymi sposobami, jakie znamy, to jest korzystanie z niższej stawki oraz przerejestrowanie dwa razy i to są oba legalne sposoby. Inaczej po prostu się nie da.

I też ważna rzecz, bo mam wrażenie z tego pytania, że autor się zastanawia pomiędzy używanym a nowym, nie ma różnicy. Akcyza jest od przerejestrowania samochodu, niezależnie od tego, czy on jest nowy czy używany. Dalej, kolejność przerejestrowania, czy ma sens przerejestrować pojazd z ciężarowego na osobowy, a dopiero po przebudowie na specjalny kempingowy, jakie są zalety lub ryzyka takiego rozwiązania. No to dokładnie to, co mówiliśmy. No i tu nie powiemy dużo więcej oprócz tego, że wiemy, że jest takie rozwiązanie.

My mieliśmy tę niższą akcyzę i stwierdziliśmy, że nie warto już kombinować na takiej, no bo to nie były aż tak ogromne pieniądze, jak w przypadku tej wyższej i przerejestrowaliśmy po całej przebudowie. Aczkolwiek drugi raz pewnie też byśmy przerejestrowali drugi raz, wymieniając fotele, robiąc osobówkę. Wtedy mamy klepnięte, że fotele są dobre, a to jest przynajmniej, to jest tak na dobrą sprawę jedyna rzecz, która może przy rejestrowaniu pójść nie tak, bo nawet instalacja gazowa do tej pory, to się ma niedługo zmienić na wzór zachodni, nie przechodzi żadnego dodatkowego przeglądu, więc o ile nie zrobicie czegoś ewidentnie źle, że diagnosta powie panie, to zagraża życiu, to nic więcej nie będzie w tym względzie sprawdzane. Także tak na dobrą sprawę, fotele i nie tylko dołożenie nowych foteli, ale i odjęcie foteli, a słowem każda zmiana w fotelach, nawet zamienienie fotela na inny fotel z tego samego samochodu na taki sam fotel, będzie wymagała dodatkowych dokumentów, ale to nie jest live o tym, to trzeba sobie, no to to jest godzina gadania o samych fotelach. Także to jest inna sprawa, więc odpowiadając na to pytanie jak najbardziej ma sens, jeśli chcecie mieć tańszą akcyzę, aczkolwiek dużo o tym nie powiemy, co dokładnie może pójść nie tak, bo tego nie wiemy.

Z tego co wiem w ogóle rejestrowanie z ciężarówki na osobówkę bez zmiany na specjalny kempingowy, robi jeszcze mniej stacji diagnostycznych niż przerejestrowanie na kempingowy, a przerejestrowanie na kempingowy robi dość mało stacji diagnostycznych. To znaczy technicznie rzecz biorąc każda okręgowa stacja to robi, ale praktycznie rzecz biorąc co dziesiąta, może jak nie co dwudziesta, rzeczywiście się podejmuje tematu, bo bierze za to tylko 90 zł, czy tam 96 chyba. To standardowa stawka, tak samo jak za każdy inny przegląd. Ci, którzy się nie znają, po prostu się tego nie podejmują. Dobrze, dobór silnika.

Czy przy kamperze DMC 3,5 tony silnik 2,0 na przykład Fiat Ducato nie będzie za słaby lub po kilku latach zajechany, jaka moc silnika jest optymalna przy pełnym obciążeniu? No tutaj ciężko powiedzieć jaka moc silnika jest optymalna przy pełnym obciążeniu. Wiesz, jak jeździsz osobówką, która ma 2,5 tony daje radę, nie wiem, 50 czy 60 koni. Nie jest to rakieta, ale jeździ, tak? A jak masz już w okolicach 200 koni w osobówce, no to już jest raczej rakieta i powyżej to już są typowo wyścigowe samochody, których w ogóle nawet na autostradzie nie użyjesz tej mocy, tak?

Jeśli chodzi o kampera, my mamy największą moc dostępną właśnie w 2-litrowych silnikach, więc tutaj możemy dużo powiedzieć. No i jak się Werka jeździ? Dobrze, dobrze. Nawet teraz, jak jeździmy z przyczepką, miałam okazję jechać tutaj. Właśnie.

To rzeczywiście musiałam dodawać więcej gazu, ale to tylko ze swojego takiego nieogarnięcia, ale tak to samochód daje radę. No właśnie, także w tym momencie jeździmy zestawem, który ma DMC 4,25 tony i praktyczną wagę ponad 4 tony na 100% wyciągniemy. 3,5 kampera praktycznie równo razem z nami, bo ważyliśmy się wielokrotnie i pilnujemy tego, żeby nie przekraczać. A jeśli chodzi o przyczepkę, to mamy na niej razem z przyczepką swobodnie pół tony, a myślę, że bardziej nawet 600 kilo, więc mamy praktycznie 4,25 tony zestawu i mamy silnik 2,0 i radzi sobie bez problemu. Co prawda, no w góry w śnieżycę bym nie pojechał z przyczepką, ale byliśmy w górach w zimie bez przyczepki i bez problemu dawał rady. Co prawda, jak wjechaliśmy kiedyś na miejscówkę w Rondzie, na taki punkt widokowy, który był oznaczony jako wyłącznie dla samochodów 4x4, to wjechał, ale już byliśmy pewni, że nie wjedzie.

Więc to jest raczej kwestia napędu, nie mocy silnika, ponieważ jeśli chcemy jeździć w jakimkolwiek trudnym terenie, bądź podjechać pod większą górę, na którą 99% osobówek jak bez problemu by wjechało, tylko po prostu trzeba byłoby powiedzmy z rozpędu ruszyć, żeby koła złapały przyczepność, to tutaj jak mamy kampera, gdzie mamy obciążony tył i odciążony przód i mamy napęd na przód, czyli właśnie silnik 2,0 w Ducato i klonach, my mamy w Peugeocie Boxerze, no to on po prostu będzie odciążał się po prostu ten przód od powierzchni i będzie problem z przyczepnością, a nie z mocą. My mamy wersję silnika tą najmocniejszą i teraz nie będę zmyślał, czy to jest 160 czy 170, coś w tym przedziale mocy. W każdym razie mamy dokładnie praktycznie tej samej mocy osobówkę też z silnikiem 2,0, to nie jest to prawda ten sam silnik dokładnie, ale to jest silnik o bardzo podobnych parametrach. No i osobówka naprawdę potrafi przyspieszyć, a kamper nie potrafi przyspieszyć, ale kamper waży 3,5 tony, a bez przyczepki nim spokojnie po autostradach byliśmy w stanie pojechać 130-140. Muszę im dodać, że niewiele wolniej niż na przykład jak ja jeżdżę osobówką, jeżdżę kamperem.

No właśnie, także pod tym względem w ogóle się nie ma co bać, żeby przy takiej masie był jakiś problem, a przy okazji ten silnik stawiam na to, że będzie palił trochę mniej. Nam kamper bez przyczepki jadąc takim cyklem mieszanym trochę po autostradzie, trochę po drodze krajowej, z tym, że zazwyczaj nie jeździmy 130, zazwyczaj jeździmy 110-120 po autostradach jak jest luźno, a jak jest mocny wiatr i dużo tirów, to jednak kamper się giba, to jeździmy koło stówki. No i spala średnio 10,5, niecałe 11, a z przyczepką bardziej 13, więc przyczepka też robi różnicę w spalaniu. Co dalej, ostatni, zakup używanego busa pod zabudowę, na co zwrócić szczególną uwagę technicznie i formalnie, przy zakupie używanego busa z myszego adaptacji na kampera i wymiar. O wymiarach powiemy bardzo dużo jeszcze w prezentacji, więc ostatnie pytanie pominę, a jeśli chodzi o zakup używanego busa, no to tu będę miał niewiele do powiedzenia, tak szczerze powiedziawszy, bo nie jestem specjalistą od samochodów.

Ja oprócz tego, że wiem, że samochód jeździ, to tak na dobrą sprawę zupełnie nic więcej nie wiem, więc zdaliśmy się na to, że my kupiliśmy samochód z drugiej ręki, ale poleasingowy od salonu i wyglądał, znaczy powiedzmy tak, to co mogę powiedzieć po tym co kupowaliśmy i przeglądaliśmy, samochody były gorsze, tak, samochody dostawcze ogółem są zajechane bardziej i zarówno w przestrzeni bagażowej, jak i w przestrzeni w kabinie, ponieważ to są samochody do pracy, a ten samochód w obu miejscach wyglądał jak osobówka, potem się okazało dlaczego, ponieważ wcześniej jak zobaczyliśmy na fakturze woził magiczne kołdry i poduszki leczące różne choroby, także ktoś tym robił handel obwoźny, co ważne, dość lekkimi rzeczami, więc to co bym po prostu sprawdził właśnie kto nim jeździł, czy ktoś nim woził cegły, czy ktoś nim woził właśnie kołdry i zobaczycie to po nadkolach i stanie po prostu paki w środku. Widać to, czy tam coś ciężkiego jeździło, po prostu to wszystko jest poobijane, zobaczycie też czy jeździł nim ktoś kto ten samochód nie szanował, to zobaczycie po stanie tapicerki, nie wiem, wypalonych dziurach, w siedzeniach i tak dalej, to będzie często i coś takiego dla mnie jest sygnałem, nie tylko, że trzeba przetapicerować fotele, tylko, że prawdopodobnie to był samochód używany przez kogoś, kto nie jest właścicielem tego samochodu, i po prostu go nie szanował, nie dbał i pewnie ma znacznie więcej problemów. My oprócz tego, że ten nasz silnik 2,0, który właśnie nie jest ogółem uznany za bezawaryjny, bo chyba te 3.0 są, czy tam 2, 3, już nie pamiętam, które są uznane za bezawaryjne, no i tutaj się kończy moja wiedza bardzo licha, jeśli chodzi o mechanikę samochodową, no to nasz silnik zaczął brać dość dużo oleju i oprócz tego nie ma w nim żadnych problemów. Przejechaliśmy w nim na dzień dzisiejszy jakieś 20 tysięcy kilometrów, jeszcze dość niedużo, bo to dopiero ósmy miesiąc jeżdżenia, no ale nie ma, pomimo tego brania oleju, jest z nim zupełnie w porządku i oprócz tego, no te parametry jezdne: jest bardzo żywy, żwawy, podjeżdżał bez problemu pod różne górki, jeśli chodzi o moc, nigdy mu tej mocy nie zabrakło, żeby podjechać pod górkę, zdarzyło się, że koła po prostu nie wyrabiały i traciły przyczepność z racji braku 4x4 po prostu i to jest problem, jeśli chodzi w ogóle o kampery, nie jest tak prosto złapać samochód w 4x4.

Przejście do prezentacji

Dobra, przechodzimy teraz do naszej prezentacji, i też będzie dobrze. No, mogliśmy to zrobić trochę lepiej ogółem, żeby nie było. Tak, to nie jest zły wybór, ja może chyba, zobaczmy, bo nam przysłania tekst, ja może wyłączę, wyłączę nasze gęby na chwilę, albo na dłuższą chwilę, no w każdym razie, to nie był zły pomysł, żeby wziąć po prostu to, co biorą wszyscy, bo to średnio będzie dobre, tak, to w najgorszym wypadku będzie średnio, na pewno nie popełnimy jakiegoś gigantycznego błędu, ale pominęliśmy kilka fajnych rzeczy, które mają zarówno mniejsze, jak i większe bazy. No nie wiedzieliśmy, tak. Nie wiedzieliśmy o tym po prostu i na co się nie zwraca uwagi.

Małe bazy

Jeśli chodzi o małe bazy, to ja osobiście — „ja osobiście” to pleonazm — od razu je skreśliłem, od razu je skreśliłem i w ogóle się nie zastanawiałem, ponieważ stwierdziłem, że po prostu chcę mieć dużo miejsca, koniec. Ale nie zwróciłem uwagi na to, No i chyba toaleta, była dla nas bardzo ważna toaleta. Ale toalety były. Wtedy nie wiedzieliśmy, że... Ale prysznice, a nie toalety.

Toalety to są w takich samochodach. Toalety, tak, łazienka. Mi bardzo zależało na toalecie. No właśnie. W każdym razie ten samochód ma jedną ogromną zaletę, no i chodzi mi o transitopodobne samochody.

Ja tu nie będę podawał ich wszystkich, że w niskiej wersji wjeżdżają na parkingi podziemne, bo też zależy jeszcze jaki parking, z gwiazdką napisane w niskiej wersji, bo są, chyba sam transit ma modele 1,90 i 2 metry. Nie jestem też pewien, czy to już przypadkiem nie jest na przykład 2.10 z markizą, ale w każdym razie część parkingów ma 2 metry. 2 metry to jest taka granica, 2,5 to jest kolejna granica, pod którymi są... 2 metry to jest takie minimum. Bezwzględnie każdy parking, nawet bardzo niski parking, będzie miał 2 metry wysokości. Większość parkingów ma 2.30, 2.40, 2.50. Też często zewnętrznych, bo wiszą czasami takie belki, żeby właśnie nie wjeżdżać kamperami.

Takim samochodem wjedziecie, choćby w środku był cały kamper i to jest super. I dzięki temu da się naprawdę zwiedzać duże miasta. Ja nie mówię o Warszawie, bo do Warszawy da się swobodnie wjechać dużym kamperem. Do Lizbony na przykład też, bo jest dość taka przestronna, ale są miasta takie jak, nie wiem, Barcelona, do której jest ogromny problem wjechać. Czy ogółem na przykład miasta na francuskim Lazurowym Wybrzeżu.

Tam bez parkingu podziemnego jest trudne. Ja nie mówię, że niemożliwe. Jest trudno wjechać, człowiek się nie czuje bezpiecznie, że ten samochód nie zostanie albo okradziony, albo porysowany. A takim możemy sobie zaparkować na płatnym parkingu podziemnym, jak zwykłą osobówkę. No i pozycja i zachowanie auta jest jak w osobówce.

No i są dostępne te takie typowo autostradowe prędkości. Takim samochodem się pojedzie i 180 jak będzie się chciało, a dużym kamperem nie ma takiej opcji. My też chcemy. Jak już jesteśmy przy autostradach, to też... Ach tak.

To też zależy od... od kraju. Bo na przykład... Na przykład w Portugalii jest śmieszny sposób liczenia i liczą od wysokości chyba pół metra od przodu samochodu. Więc jeśli samochód idzie szybko do góry, czyli na przykład jest taki, to już będzie kolejna klasa i oczywiście kampery się też w niej łapią, a osobówki, które mają taki przód bardziej do przodu, to dopiero się łapią w tej, więc nie wiem jak tu. Ale na większości polskich autostrad chyba by był...

Na polskich to chyba i my jesteśmy w... Nie na polskich jest ta sama stawka. Ale... Ok, no... Ciężko to rozważać.

Możemy się załapać na niższe opłaty, chociaż tu nie jestem w stu procentach pewien. I... Nie ma opcji, żeby tam stanąć bez podnoszonego dachu, a podnoszony dach to dodatkowa cena. I bardzo ciężko zmieścić tam toaletę. Chodzi mi może nie o tyle o toaletę, co o całą łazienkę.

Z plusów. Zabudowa jest stosunkowo tania, bo... I tutaj podajemy ceny... Takie przedziały cenowe. I te przedziały cenowe, nie ukrywam, są na oko z naszego doświadczenia.

Nie sprawdzaliśmy aktualnych ofert na Otomoto. I to są... Oba przedziały cenowe, to są przedziały cenowe za samochód nowy z salonu i za zabudowę zrobioną przez kogoś z fakturą. No i za 50 tysięcy tu się da kupić zabudowę, gdzie dużego kampera nie ma takiej opcji. No bo tu jest po prostu mało rzeczy do robienia w środku.

Takie zazwyczaj nie ma łazienki. Dobra. I teraz a propos tej łazienki, bo to jest coś, co mi... Mi, że tak powiem, urwało dupę, bo zobaczyłem... 2 lata temu? 2 lata temu? Rok temu na targach? 2 lata temu.

Ten samochód, czyli to jest Ford Transit Karmann-Mobil Duncan 535. On chyba ma tyle metrów, tak dokładnie, długość. On jest właśnie troszeczkę wyższy niż 2 metry, ale to jest zupełnie... Z wyglądu zewnętrznego jest praktycznie ten sam samochód, tylko z markizą na górze. Polecam sobie wpisać po prostu go na Otomoto.

Tutaj jest link tej prezentacji, bo chyba link do prezentacji jest już... Jest w opisie. I zobaczcie, ten samochód ma z tyłu toaletę. I uwaga, to nie jest tylko toaleta, gdzie kasetę tutaj wyjmujemy z tyłu w tej konfiguracji chyba nie... Mam strzałkę?

A, widać strzałkę. Super. To tutaj z tyłu po prostu otwieramy drzwi, tutaj kaseta wychodzi, więc te drzwi są... Jedne drzwi są po prostu zablokowane przez tę toaletę trochę, ale ta słuchawka prysznicowa chciałem powiedzieć. Ta słuchawka...

Znaczy... Ten kran w zlewie, w umywalce jest słuchawką prysznicową. Normalnie możemy skorzystać z prysznica w tym samochodzie, pomimo, że tam się nie da stanąć, ponieważ jest bardzo fajnie pomyślony dach podnoszony, który nie podnosi się tylko i wyłącznie robiąc pięterko na dachu, ale ten dach pomiędzy podnoszonym dachem, a przestrzenią do życia jest demontowalny i polecam sobie kliknąć w ten filmik na YouTube, co tutaj mamy podlinkowany. Ja może teraz go wręcz wyślę na czacie. O!

Bo nie mam tutaj akurat slajdu, a jestem w stanie... Nie mam drugiego monitora, jestem w stanie wyświetlać tylko wgraną prezentację, więc nie pokażę, ale to jest niesamowicie... No po prostu nigdy w życiu nie widzieliśmy lepiej pomyślanej tak małej przestrzeni, bo tu się naprawdę mieści wszystko i co prawda to nadal nie jest samochód dla nas do pracy z psami, ale jakbyśmy nie mieli psów, to byśmy się zastanowili. W szczególności, że ten samochód, który znalazłem na Otomoto bodajże kosztuje nowy 300 tysięcy złotych, to w porównaniu do nowych... On kosztuje tak, niecałe 300 tysięcy, więc jak na nowy samochód z salonu z zabudową gotową, to jest naprawdę bardzo tania opcja w porównaniu do innych kamperów i to jest coś, co można...

No z czego po prostu można się uczyć, brać przykład. Ten samochód na 100 tysięcy procent będzie na targach w Poznaniu, bo już był i zawsze tam był. U jednego z dostawców trudno jest go trochę znaleźć, jak chcecie go zobaczyć, bo takich samochodów małych jest tam z 50, a jeden jedyny ma toaletę razem z prysznicem. Nie widzieliśmy żadnego innego, jak patrzyliśmy.

Zwykłe i średnie bazy

Dobra, no i teraz dalej zwykłe i średnie bazy. No to już mamy po pierwsze od 150 do 300 tysięcy za nowe auto i tu jest taki niesamowity rozstrzał, bo jesteśmy w stanie kupić na promocji, to jesteśmy w stanie kupić nawet i Ducato za nie wiem, za coś w okolicach jakiejś wyprzedaży rocznika, za jakieś 110 czy 120 może. Raczej napisałem 150, bo to jest taka standardowa cena, a jeśli chcemy kupić Sprintera 4x4, to właśnie to jest już prawie 300 tysięcy. Także one są już znacznie droższe, no i zabudowy robione przez profesjonalistów też raczej kosztują 150 tysięcy. No i oczywiście, że się da nadal zrobić samemu zabudowę za 50, ale chciałem mieć po prostu tutaj jakiś jeden punkt zaczepienia, no bo jeden zrobi zabudowę za 50, a drugi zrobi zabudowę za 150 samemu, po prostu montując inne części, więc to jest zupełnie relatywne, to jest cena takiej po prostu samej zabudowy z całym wyposażeniem, ale prawdopodobnie jakiejś średniej klasy.

No i tak, tu jest zawsze stosunkowo dużo przestrzeni, bo ten samochód jest dość obszerny, ale w naszej osobistej opinii no ja sobie w ogóle nie wyobrażam mieszkać tam w cztery osoby. Ani trochę. Nie, nie, nie. Ja wyobrażam sobie mieć tylną kanapę i od czasu do czasu na jeden weekend zabrać rodzinę, znajomych, ale żyć na dłużej, mieszkać na stałe w ogóle nie, pojechać nawet na tydzień czy na dwa też bym sobie nie wyobrażał. No to byłoby ciężko.

Ja raz w życiu, ten, ja raz w życiu jak jeszcze wynajmowałem kampera, jak jeszcze się z Werką nie znaliśmy, spałem z Piotrkiem i Hanią, pozdrawiamy, na jedną noc właśnie w kampervanie L4H3, czyli maksymalnym, i było ciasno, jak cholera. I nie wyobrażam sobie tam spędzenia więcej czasu niż takiego weekendu z doskoku. I dla mnie każdy, kto planuje zrobić kampera nie wakacyjnego, dla czterech osób powinien iść w zabudowę szeroką, taką normalną kamperową, czyli nie w blaszaka. On jest za wąski, żeby tam się swobodnie mieścić. To jest oczywiście nasza opinia wyłącznie.

No ale no chyba przechodzicie tu po naszą opinię trochę, bo jak nie to jest Google, nie? Dobra, co dalej? Swobodnie można stać w całym aucie, oprócz szoferki. Tu jest też taka gwiazdeczka, bo ja sobie wyobrażałem, że będzie wygodnie wstawać przy biurku, które mamy z obrotowych foteli, a się po prostu tego nie da zrobić. Te same przepisy co dla osobówki.

I dlaczego ja tą gwiazdkę dodałem? Te same przepisy co dla osobówki. A właśnie, a już wiem dlaczego gwiazdka. Bo teoretycznie każdy pojazd specjalny, kempingowy powinien jeździć 80 na godzinę, tak? Tak.

No właśnie. A no właśnie, jeszcze jeśli kupimy sobie takiego transita na przykład, czyli małą bazę, to on na 99% będzie już osobówką. No bo tam trzeba będzie ująć foteli i zrobić zabudowę, więc odpada nam akcyza na wejściu i odpada nam w ogóle rejestrowanie. Tylko trzeba będzie przerejestrować na zmianę foteli. A tu właśnie z gwiazdką to jest, no bo jednak samochody ciężarowe mają delikatne inne przepisy.

No i ten samochód prawie zawsze będzie ważył 3,5 tony. I już wiem co chciałem tu powiedzieć. To jest faktycznie miejsce parkingowe, czyli duże P na niebieskim znaku, to jest miejsce parkingowe do 2,5 tony. Tak i nie można tam dostawczakiem stawać, czyli mniej więcej nigdzie nie można stawać dostawczakiem, jeśli chodzi o miasta. I to jest tak samo nieegzekwowany przepis w ogóle i myślę, że nikt łącznie z policją go nawet nie zna na bieżąco, że taki przepis istnieje jak to, że trzeba jeździć specjalnym kempingowym do 80 na godzinę.

Za to z przyczepkami już zdecydowanie tego się trzeba trzymać i to raczej jest duży sens. No i to jest najbardziej popularna baza na campervana, więc jest masa części, mianowicie takich gotowców do zrobienia. Teraz pojawia się też coraz więcej takich tutoriali wszędzie. No i części też, no bo jak my robiliśmy i planowaliśmy 3 lata temu, no to były części w stylu rolety, coś czego nie zrobisz samemu, a teraz są gotowe łóżka, zabudowy, kuchnie, teraz jest zupełnie wszystko. Tak?

Tak, tak. Więc dobra, przejdźmy do wad, brak możliwości wjazdu na parkingi podziemne oraz ograniczenia ze względu na wysokość. On praktycznie w każdej konfiguracji będzie za wysoki i będzie miał więcej niż 2,5 metra. Wyższa cena ze względu na zastosowanie komercyjne i uwaga, to się też tyczy samochodów z drugiej ręki. One będą zniszczone, a i tak będą drogie i to jest problem na mojej opinii dość spory, są znacznie droższe od osobówek, pomimo że oferują w sumie mniejszy komfort, tylko pakę.

No i to nas na samym początku zaskoczyło bardzo. No i wbrew pozorom one wcale nie mają dużej ładowności, bo sam samochód, który jest po prostu wypełniony blachą w całości, jest ciężki i do tego jeszcze będziemy mieli dużo różnych tabelek na samym końcu prezentacji. Dobra, co jest jeszcze?

Duże bazy

To jest bodajże MAN TGL, czyli najlżejsze z samochodów typowo ciężarowych MAN-a. No i oczywiście możecie sobie wyobrazić na nim dowolny kontener, który można w sobie tam postawić, zbudować z drewna, ze sklejki, czy kupić gotowy. Można kupić taki samochód z kontenerem na przykład izotermą. Niekoniecznie od razu z chłodnią i klimatyzacją, ale jak będzie dedykowany kontener izoterma, żeby w środku utrzymywać mrożonki na przykład. Ja bym się średnio czuł w używanym takim samochodzie, a nie wiem jak większość osób.

Aczkolwiek jeśli kupić taki nowy, to mamy gratisem niesamowicie dobrą izolację, tak stawiam. Chociaż to znowuż moje zgadywanie, bo koło takiego samochodu nawet blisko nie staliśmy. No dobra, za dwa razy na kempingu ktoś miał takiego giganta. Aczkolwiek nie byliśmy w środku, to są nasze domniemania i trochę poszukiwań, bo się żywo zastanawiamy, żeby kolejnego kampera robić na czymś naprawdę dużym. No i tak, jest jeden ogromny minus, mianowicie te samochody zupełnie serio u dealerów zaczynają się od pół miliona.

I jak znajdziecie za pół miliona, to będzie okazyjna cena w stylu 100 tysięcy za Ducato. Tak, oczywiście za samą pustą bazę. Najczęściej to jest cena już chyba z czymś na pace, ale nie jestem pewien. W każdym razie to są absurdalne ceny, no i to jest ze względu na zastosowanie komercyjne, dlatego prawo jazdy na C, jak się też kiedyś pytają na szkole jazdy, kosztuje tyle, bo samochody są strasznie drogie i ich utrzymania. Zużycie paliwa to jest 20 litrów na 100 km mniej więcej, więc też jest znacznie wyższe.

No może nie jest dwa razy wyższe, chociaż w sumie jak mieliśmy kampera bez przyczepki, to można powiedzieć, że jest dwa razy wyższe. Oraz od razu nam wchodzi etol w Polsce, no i opłaty drogowe wszędzie są znacznie wyższe. Etol w Polsce to jest jakieś od 60 groszy do złotówki dorzuconej do każdego kilometra. Teraz jechaliśmy z Lublina do Mikołajek z przyczepką i dorzuciliśmy do tej trasy 70 złotych, pomimo że mniej więcej połowa tylko prowadzi ekspresówką. Więc etol to jest dość droga sprawa, a w Polsce wcale nie jest najdroższa, bo za granicą dla typowych ciężarówek jest jeszcze drożej.

Chociaż za granicą z drugiej strony te opłaty drogowe zaczynają się zazwyczaj od wyższego tonażu. W Polsce wystarczy przekroczyć 3,5 tony, za granicą prawie zawsze można mieć 4,25 i wyżej, czasami nawet 7 i wyżej jak w Niemczech. Coś tutaj mamy, ok. Ale najwyższej klasy materiały. Nie wiem do czego dotyczy to pytanie, albo czy to jest w ogóle pytanie.

Więc ciężko... Może do prezentacji Jakub. Jeśli to jest pytanie to do prezentacji. Tak, no i jeśli chodzi oczywiście o duże bazy to jest jasne, nie będę tego już rozwijał. Przestrzeń.

Co jest dość ważne to są bardzo popularne wersje 4x4 i mają bardzo duże prześwity, więc jak chcemy jechać w prawdziwy teren, na którym się kompletnie nie znamy i nie jesteśmy w stanie powiedzieć, to też jest samochód, który na pewno sobie z tym poradzi lepiej niż dowolny dostawczak. Ogromna ładowność, bo kilkanaście ton to jest luzik, mogą być nawet większe tonażeee. No i tutaj dopiero nam się tak naprawdę zaczyna możliwość przewożenia dodatkowych pojazdów. Tam można sobie na pakę załadować Smarta. Jeśli kupimy samochód z windą z tyłu, możemy sobie bez problemu doczepić skuter i 5 rowerów i to w żaden sposób nam nie zmieni tego tonażu, co przy 3,5 tony jest ogromnym problemem.

Dobra. I żeby nie było, że będziemy gadać teraz o małych i dużych bazach, bo już teraz gadając miałem takie wrażenie, co ja za głupoty Wam opowiadam, przecież ja koło takiego samochodu nawet za bardzo nie stałem, ale chciałem tylko zaznaczyć, że to też jest opcja po prostu, to porozmawiamy troszeczkę bardziej o samochodach z tych średnich baz.

Grupy modelowe średnich baz

I tutaj od razu disclaimer z naszej strony. Nie spędzaliśmy wielu godzin na stworzeniu tej tabelki bardzo dokładnie. Ta tabelka została wygenerowana przez AI. I AI, które ma dostęp do internetu i aktualnie z zeszłego roku najczęściej dane samochodowe, bo nie każdy z tych modeli istnieje jako nowy model, bądź nowy cennik, bądź nowa oferta z 2025 roku. To są dane od razu mówię z 2024 roku i weryfikowaliśmy te dane bardzo pobieżnie, to znaczy po prostu tam, gdzie bardzo nam się coś nie zgadzało z naszego doświadczenia, to to wyrzucaliśmy i poprawialiśmy. W naszej opinii na oko to wygląda dobrze, nie ufajcie tym tabelkom w ciemno, sprawdźcie na stronie producenta, najlepiej sobie sprawdźcie na żywo, albo zmierzcie sami. W każdym razie większość z tych rzeczy jesteśmy w stanie potwierdzić po prostu doświadczeniem. Ale nie damy sobie ręki uciąć za te wymiary co do milimetra, ale to nie o tym, bo to ma być przegląd, a nie dokumentacja techniczna. Więc po pierwsze i najważniejsze, w średnich bazach istnieją grupy modelowe, więc to nie jest tak, że jest konkretny samochód i ten konkretny samochód i każdy z tych samochodów jest czymś innym. Ponieważ właśnie w niektórych z grup modelowych istnieje nawet pięć identycznych samochodów. No i tu jest pierwsza najważniejsza Fiat Ducato, Citroen Jumper i Peugeot Boxer, tak zwane trojaczki, co nie do końca jest prawdą, bo już od pewnego czasu w Ameryce jest dostępny RAM ProMaster, który praktycznie nie jest dostępny w Europie. Ale to też jest pewna opcja, jeśli chcecie kiedykolwiek kampera załadować w dostawczaka, przepraszam, w kontener morski i popłynąć swoim kamperem do Ameryki, co jest możliwe, do USA konkretnie. To nie tylko da się to robić Fordem, który jak wiemy jest amerykańską marką i będzie tam dużo serwisów dla Forda i części. RAM ProMaster też jest stosunkowo popularnym samochodem z tego co wiem w USA i da się tam znaleźć części. Mercedesy również, jeśli chodzi o inne ciężko mi powiedzieć, aczkolwiek to nie powinno być po prostu niemożliwe. To jest jasne, że Amerykanie lubią najbardziej swoje, jest tam dużo Fordów, z jakiegoś powodu też są zakochani w Mercedesach i Sprinterów też tam jest dużo, ale RAM ProMaster istnieje jako model, który nie trzeba sprowadzać do Stanów. Jest tam sieć dystrybutorska i co prawda z tego co wiem mniejsza, ale da się też tym jeździć, że te części powinny w większości pasować do innych samochodów z tej grupy. Oczywiście pod warunkiem, że się nie zepsuje coś w silniku, które każdy z tych samochodów ma inne. Ale chodzi o to, że w tej grupie modelowej buda samochodu jest identyczna, a co dla nas jest ważne jako budujących kamperów, wymiary są identyczne. No i tu mamy też pewne zestawienie, które z nich w ogóle są w opcji 4x4, jeśli Was to interesuje. To też jest dość ważna rzecz. Czy w ogóle 2,0 silnik jest dostępny i tu znowu zaznaczam, że ten silnik jest, tutaj zaznaczam, że to jest stan na dziś, czyli stan na modele dostępne w salonach, bo na przykład Peugeot Boxer jest dostępny w silniku 2,0 z 2018 roku na przykład, bo dokładnie taki samochód mamy i polecamy. I maksymalne DMC i tu o ile jestem pewien DMC Iveco Daily i jestem prawie pewien DMC Sprintera i Mana, to strasznie nie jestem pewien DMC tej pierwszej grupy, bo jak gdzie sprawdza mi to nie tylko AI-u, tak czasami mi się wyświetla, że istnieją bądź istniały Fiaty Ducato 5-tonowe, a niektórzy twierdzą, że tylko 4-tonowe, a niektórzy 4,25. Więc naprawdę ciężko mi powiedzieć, to też wymaga weryfikacji, no ale też jest ważną informacją, że to w ogóle są identyczne samochody, tak? Czyli te 5 samochodów jest kropka w kropkę identyczne i jak mamy część, która będzie pasowała do Ducato, na przykład rolety, to ona też będzie pasowała do Opla Movano, czy RAM-a ProMastera i z tą małą adnotacją, że o ile Fiat Ducato, Jumper i Boxer, czyli tak zwane trojaczki, one są od bardzo wielu lat produkowane w identyczny sposób, to Opel Movano jest bodajże od 2021 czy 2022 roku, więc to tylko te najnowsze modele wchodzą w grę, wcześniej to był inny samochód. Co dalej? Sprinter jest osobnym samochodem, tak samo jak Transit, ale na przykład Volkswagen Crafter i MAN TGE to są identyczne samochody pod względem budy, pod względem wyposażenia MAN ma więcej opcji. Jeśli chodzi o Renault Mastera i Nissana to nawet sam tego nie wiedziałem, ale stwierdziłem, że wrzucę tu jako ciekawostkę, bo na tych dwóch samochodach praktycznie nikt nie robi kamperów i tak na dobrą sprawę na Iveco też nie widziałem kampera, ale szczerze powiedziawszy sam mu się przyglądałem, przyglądaliśmy się razem w sumie z Werką bardzo często właśnie na Iveco, więc go tutaj postanowiliśmy dorzucić. No i tak, ta lista też jest posegregowana od popularności. Najwięcej osób robi na pierwszej grupie, na Sprinterach również dość dużo, na Crafterach i MAN-ach trochę mniej, na Transitach to tak na dobrą sprawę... Ja nigdy nie widziałem. Nie widziałem nigdy przeróbki z Transita, ale widziałem Sunlighty, nawet sami się kiedyś zastanawialiśmy, nie? Tak, tak. Są samochody w szczególności, bo Ford Transit chyba jest stosunkowo tani i tu chyba zgaduję, na pewno jest tańszy od Sprintera czy MANa, ale chyba z tej grupy jest stosunkowo nadal kwadratową, a tańszą od Sprintera czy MANa opcją, która ma dostępne 4x4 bezpośrednio z salonu i nie trzeba tego przerabiać. Iveco Daily za to jest tutaj dość ciekawe, bo jako jedyny nie ma konstrukcji samonośnej tylko ramę, więc to jest taki typowo ciężarowy samochód, przez to jest też troszeczkę wyższy, co jest minusem, ale jest w stanie mieć DMC aż do 7,2 tony, więc jeśli chcemy mieć naprawdę ciężkiego kampera na kategorię C, a nadal zrobionego na dostawczaku, to Daily jest w sumie jedynym sensownym wyborem, jeśli chodzi o taki naprawdę duży zakres DMC, chociaż bardzo często widzieliśmy, jeśli chodzi o ciężarówki często, to też dużo powiedziane często, ale jeśli już widzieliśmy jakiegoś kampera zrobionego na kategorię C, to prawie zawsze był to Mercedes Sprinter. W sumie to nie prawie zawsze, a zawsze, nie widzieliśmy żadnego innego. To też pewnie o czymś świadczy, że jeśli kogoś już stać na samochód duży, ciężarowy, jeszcze z 4 na 4 najczęściej, to już wybierze Sprintera, aczkolwiek to nie jest taki oczywisty wybór, bo tu znowuż prawdopodobnie się dużo dopłaca za samą markę.

Wymiary Ducato-podobnych

No i dobra, i teraz mamy tutaj zestawienie, i tak jak wspominałem, to co wspominałem o tabelkach, to jest o wszystkich tabelkach, no ale tu na przykład jestem w 100% pewien, bo mierzyłem te wymiary sam jak robiliśmy, że to się zgadza w naszym samochodzie, chociaż kurczę, teraz jak patrzę, czy wysokość nie jest tu gdzieś trochę machnięta, w tej tabelce, w H3? Czy my mamy ponad 2 metry w środku? Może? A chyba tak, bo my mamy 1,90, tak na pewno, my mamy 1,90 po zabudowie, więc jest ok. No to już mi się taka czerwona lampka zaświeciła.

No w każdym razie, to jest też coś, na co trzeba zwracać uwagę, i tak na dobrą sprawę na wszystko. I mówię po kolei. Pierwsza wartość to jest długość, i to jest długość paki, czyli od, mierzona po podłodze, więc uwaga, z racji, że ściany grodziowe mają wypustki, i wcale nie są równiutkie, na górze zazwyczaj jest troszeczkę krótszy ten samochód, niż przy podłodze, o jakieś 5-10 cm, jeśli chodzi o tę grupę pięcioraczków, tutaj nazwijmy, to one są bardzo fajne, pod tym względem, że są bardzo, bardzo foremne, mają dość długą podłogę, ponad 4-metrową, są najszersze ze wszystkich, mają prawie 1,90 m szerokości, a jeszcze dodając wypustki, po bokach da się tam zrobić praktycznie 2 metry, dość swobodnie, w sumie to jedną wypustkę trzeba tylko dodać, czy takie doklejane kawałki. Opcje wysokościowe też są dość, dość duże, w sensie on naprawdę potrafi być wysoki. My mamy L4H3 i w naszym kamperze, pomimo, że jest też mocno zaizolowany, na podłodze mamy 5 cm, na suficie mamy prawie 10, bo izolowaliśmy też te, to nie są słupki, powiedziałbym, poprzeczki, czyli te stężenia na dachu, dodatkowymi kilkoma centymetrami, to my mamy jakieś 1,90 m w środku nadal.

Na tyle mamy wysoko, że ja jestem w stanie, i Werka też, my mamy oboje koło 1,73 m, ja jestem w stanie swobodnie z suszarką, w ten sposób, jak w domu sobie suszyć włosy, bo tu jest jeszcze nad moją głową ponad 20 cm, no i to jest bardzo ważna rzecz, bo jeśli jesteście osobami, które mają 1,90 m, albo prawie 2 m, to w ogóle nie macie innej opcji, wy musicie mieć H3 i jeszcze będziecie musieli się zastanawiać, żeby dać stosunkowo mało izolacji na górze i dole, a żeby się w ogóle zmieścić, i dać radę wyprostować. Jak jesteście osobami średniego wzrostu, to na przykład my wzięliśmy H3, żeby zrobić podwójną podłogę, której teraz nie mamy, bo zrezygnowaliśmy, bo ona waży strasznie dużo, i to co prawda jest już nagrane w innym filmiku, ale jak mamy Wam czegoś odradzić, to nie róbcie podwójnej podłogi, bo to jest potworny strzał w kolano pod względem bazowym. Oczywiście, jeśli macie 3,5 tony, bo jeśli macie więcej, to można sobie robić podwójną. Tak, nie da się tego zrobić lekko. Ta podłoga musi być na tyle wystrzymała, żeby po niej chodzić, nie da się tego zrobić bardzo lekko, da się zrobić to na pewno lżej, niż my zrobiliśmy, ale to nadal będzie ważyć kilogramy.

No i wtedy potrzebowaliśmy tych dodatkowych 20 cm. Ale drugi raz, byśmy się porządnie zastanowili i sprawdzili dokładnie wagę, bo co prawda w naszych tabelkach ta waga jest tylko 50-70 kg mniejsza, ale te 70 kg to jest dużo. 70 kg to są praktycznie dwa, to są dwa wielkie dodatkowe akumulatory na przykład. 70 kg to są dwa przedsionki. 70 kg to jest naprawdę bardzo dużo wagi. To są nasze dwa psy. To są nasze dwa psy, tak. To jest Werka, albo ja jakbym schudł o 20 kg.

A na Werce jeszcze by trochę zostało, bo ona waży mniej. No w każdym razie 70 kg to jest naprawdę dużo i to można sobie odzyskać po prostu skracając ten samochód, bo po prostu ta dostawka wysokości jest z blachy, no i ona też waży. I trzeba się dobrze zastanowić. A ja też powiem na ten temat: ten wzrost. My mamy za wysokiego.

A tak, my mamy w sumie za wysokiego kampera i to też przeszkadza, bo na przykład istnieją mosty, które mają 3 metry, albo 2,90 i mnie pod niej już nie wiedziałem, bo my mamy z klimatyzacją i rzeczami, które są na dachu anteną, praktycznie 3,20, jak nie 3,30. Bo samochód ma prawie 3 metry, jeszcze mamy troszeczkę na dachu. Więc to są dwie rzeczy, na które my w ogóle nie zwróciliśmy uwagi, i że ta dodatkowa przestrzeń fajnie jest mi suszyć włosy w kamperze. Tak, to prawda. Jednakże zamieniłbym tę możliwość suszenia włosów na 70 kilo dodatkowych w trzyipółtonówce, a duża część z Was w ogóle nie planuje tak mocnej przetwornicy, żeby w ogóle używać suszarki na co dzień.

Więc to w ogóle na przykład jest niepotrzebne. I to jest jedyna dla mnie, jedyna rzecz, która w ogóle przemawia za tym, żeby wziąć H3, jeśli jest się albo bardzo wysokim, albo bardzo wygodnickim. Chyba, że ktoś ma jakieś półki, chce sobie zrobić, bo my... Ale półki przecież można i w H1 zrobić. Ale nie w sensie mieć większe.

No nie wiem, chciałam zwrócić uwagę, że mam dużo przestrzeni właśnie dlatego, że ten sufit jest wysoki i to wszystko. No to prawda. No w każdym razie warto zwrócić uwagę też, że w ostatniej kolumnie mamy ładowność, która jest dość dużym zakresem. I raczej powinniście patrzeć na te wyższe liczby, czyli raczej ten samochód będzie lżejszy niż cięższy, ale warto zwrócić uwagę tak, że każdy z tych producentów będzie miał jakieś swoje własne dodatki. Jeden będzie miał ciężkie radio, drugi będzie miał lekkie radio, jeden będzie miał ciężki fotel, drugi będzie miał lżejszy fotel.

I tak dalej, i tak dalej. Poza tym silnik dużej mocy najczęściej jest troszeczkę cięższy od silnika o małej mocy. I tu już nie wiem, od czego to zależy, ale z tego, co sprawdzałem, tak właśnie jest. Nie wiem, czy one są bardziej wytrzymałe i ze stali robione. Dobra, nie będę zgadywał.

Po prostu te wszystkie rzeczy wpływają na to, że sumarycznie ten samochód może mieć z 200 kg różnicy, w zależności od tego, czy to będzie Ducato na przykład, czy Boxer. I nie jestem w stanie Wam powiedzieć, który z nich jest lżejszy i my strzeliliśmy sobie w kolano, nie ważąc na wadze pustego samochodu i tak na dobrą sprawę ufaliśmy temu, co jest w dowodzie. A to też różnie może z tym być, czy w dowodzie nie jest wpisane tak, jak w homologacji i wszystkie samochody takie wychodzą, a im się plus minus 5% zrobi w którąś stronę, a plus minus 5% na dwutonowym samochodzie, to mamy stówkę, tak? Stówkę, która może potem nam zabraknąć, żeby wygodnie nim jeździć, więc to obowiązkowo trzeba sprawdzać. Ty tylko patrzysz na te komentarze, czy tam są, powiedziałem, że tam są ufice.

Nie wiem, kiedy chcesz się wbić. No to teraz się wbijaj. To się wbijam. No dobra, no to... Ok, a właśnie ciekawe, czy ProMastery nie mają imperialnych śrubek i czy ogarną Ducato metryczne, ale może metryczne auta są robione.

To było do kwestii, jak mówimy o Stanach. A to jest dobre pytanie. To jest dobre pytanie, czy nie mają wszystkiego imperialnego, no bo przecież Fordy też prawdopodobnie będą miały. Ale no mimo wszystko, myślę, że prościej będzie. Ja nie mówię tu, że te części będą jedno do jednego pasować.

Ja raczej powiedziałem, że znajdziesz tam serwis RAM-a, który będzie w stanie na przykład ściągnąć te części. Albo Forda, który będzie w stanie ściągnąć te części, a nie w ogóle ci rozłożą ręce i powiedzą, panie co to. Mam taką przynajmniej cichą nadzieję. Chociaż nigdy nie byliśmy w Stanach, więc znowu się wymądrzam, nie mając pojęcia. Pojedziemy.

Pojedziemy. Tak, jeszcze przeskoczyłam dwa komentarze, że jeszcze te boksy dostawczaki, ciekawe, też często Ducato szersze niż Vana, bo boksy dostawczaki. Acha. A Amerykanie są zakochani w Volvo. Aha, okej.

Ale Volvo nie ma małych dostawczaków. W ogóle jeśli chodzi o małe dostawczaki, to jeszcze jest nowość. Jest chiński bodajże Maxus. Ostatnio mi reklama wyskakuje. Jest nowy dostawczak na polskim rynku.

Chwalą się za 99 tysięcy można go kupić brutto. Nowego z salonu. Okej, jeszcze nie chcę o Was martwić, ale już niedługo niczym nie będzie można jeździć. To komentarz chyba w kwestii tych nowych przepisów, czy chodzi... I kij z tym wszystkim, jak Europa pójdzie w stronę Grecji.

Aha, że... Że jest znowu zakaz, okej. Że nie będzie aha, że będą to same zakazy kamperów. No cóż, no... No cóż.

My szczerze powiedziawszy, nie jesteśmy takimi standardowymi dzikusami, vanliferami. My tak połowę czasu spędzamy na legalnych kempingach płatnych, bo chcemy mieć spokój, kiedy pracujemy. I chcemy mieć blisko na zlewnie i tak dalej. Ja też trochę rozumiem, dlaczego Europa idzie w tą stronę, jeśli mogę w ogóle tak powiedzieć, że Europa idzie w tą stronę. Cóż, no Europa idzie w tą stronę, bo Europa wszystko poregulowała.

A dlaczego... Ale kamperowicze... Wcale nie są niewinni. A to prawda, kamperowicze robią taki syf czasami, że to szok i w szczególności... w szczególności ci na dziko. Nie widziałem na kempingach takiego brudu, jak na darmowych miejscówkach.

I nie powiem tam o wszystkich, ale szczerze powiedziawszy, że byliśmy szokowani. I to nie tylko za granicą. W Polsce też mieliśmy sytuację, że ludzie na kostkę brukową wylewali szarą wodę w zimie i inni ludzie się na tym ślizgali. Nikt nawet wagi na to nie zwrócił. Ja w ogóle nie przyjmuję do wiadomości, że coś jest biodegradowalne kosmetyki, bla, bla, bla i sobie tym uzasadniał, dlaczego można pod siebie wylać swoje nieczystości.

Tak jest. To jest w ogóle dla mnie absurd. Absurd, absurd, absurd. Dla mnie tak samo. W mojej opinii nie ma czegoś takiego, jak stuprocentowo biodegradowalny środek czystości.

Równie dobrze można powiedzieć, że mamy biodegradowalną reklamówkę, którą możemy sobie wyrzucić do lasu. Za sto lat będzie. Za sto lat będzie, zamiast za tysiąc, ale to nie pomaga środowisku. To już lepiej jest nasrać w tym lesie, niż wylewać wodę szarą, bo woda szara, woda szara się nam ludziom kojarzy lepiej, bo to tylko brud z mycia, bo my lubimy mydło, ale roślinki nie lubią. Ale dobra, to w ogóle nie o tym...

Tak, tak, ale wracając do to z tą Grecją, no to nie wiem, mi się podoba podejście Portugalii. Wszyscy wyjeżdżali do tej Portugalii, śmiecili, lokalsi mieli z tym problem i tak dalej, więc Portugalia dała coś za coś. Jest zakaz stania nam dziko, ale macie darmowe kamperparky. Ale tych kamperparków w porównaniu do zapotrzebowania jest mało. No to trzeba przyznać, nie?

No jest, jest. Ale to prawda, mi też się bardzo na tych kamperparkach podobało i nie wszystkie były ładne, ale niektóre były naprawdę rewelacyjne, jak zważywszy na to, że są... Co... Przeskoczyłam wszystkie komentarze. Ale tak.

Zważywszy na to, że są za darmo. Dobra, a tu już ma nie ma z pytaniami komentarze, prawda? Jest. A właśnie przypomnij mi proszę, jaka jest wysokość waszego kampera od gruntu z klimą i bez. No to niecałe 3 metry, dosłownie bez kilku centymetrów jest bez klimy, a z klimą jest 3,20.

Tak, przy mostach 3,20 jest na styk. A jeszcze mamy... Antena jest chyba jeszcze wyższa od klimy. Ale to drobiazg. Liczymy, że przy mostach 3,30 jedziemy bez problemu, przy mostach 3,20 ktoś wystaje z tyłu z okienka.

I sprawdza, czy jest... Może to nie jest najbezpieczniejsze, ale na pewno bezpieczniejsze niż urwanie sobie dachu albo zrobienie dziury w moście. Tak, dziury w moście nie zrobić raczej. No dobra, no może dziury w moście. To zależy jak szybko pojadę.

Dobra, więc tak wyglądają trojaczki, pięcioraczki. Przełączony. Czyli są... Tu jest opłynienie na twoim podględzia, Werka. I to dość duże, także ja jestem przełączony.

No, zaraz się pojawi. Znaczy już się pojawiła, na pewno. Więc one są dość długie, bo 4 metry to jest spoko. Na 4 metrach można zrobić choćby łóżko wzdłuż, jak my mamy, które zajmuje 2 metry. Mamy koło metra na przestrzeń dzienną, metra na łazienkę z tyłu i 2 metry na łóżko wzdłuż.

A jeśli to zrobimy w poprzek, to jest jeszcze więcej miejsca, czyli taki klasyczny układ, ale to nie o układach tutaj mowa. Zwróćcie uwagę właśnie na tę wysokość i zwróćcie jak to wpływa na wagę. I przy okazji, to jest nadal w naszej opinii mały samochód. 6,40 ten samochód ma, nawet niecałe 6,40, jak widzicie bez 4 centymetrów. Długi sedan ma 5,5 metra. Są samochody osobowe, które mają 6.

Przeciętne miejsce parkingowe ma 6 metrów długości. Przeciętne. Czasami są dłuższe, czasami są krótsze, ale to widać na oko, jak są krótsze, to te miejsca są jakieś malutkie. I to jest w naszej opinii naprawdę bardzo fajny wymiar. I odpowiadając na pytanie, jak długiego kampera wybrać, jeśli chodzi o te pięcioraczki, odpowiedź brzmi najdłuższego.

Jeśli chodzi o wysokość, 2 albo 3, w zależności od tego, co już wcześniej omawialiśmy.

Sprinter, Crafter, MAN TGE i Transit

No i dobra, mamy też Sprintera i tutaj podświetlone są na, pogrubione są wersje, z których się najczęściej robi kampery. No i zauważcie, że tu jest jedna ważna rzecz. Sprinter jest dłuższy od Ducato, od Ducato-podobnych, o prawie 60 centymetrów. To jest, my mamy całą łazienkę, my mamy cały tył zabudowany w łazience, która ma 75. To jest prawie 100%, żeby zrobić sobie ogromną łazienkę z tyłu.

To jest naprawdę dużo. No i dobra, teraz się powinienem ugryźć w język, bo to nieprawda, bo sprinter jest dłuższy od 60 centymetrów, ale to nie znaczy, że pakę ma dłuższą od 60 centymetrów, bo zobaczcie, że pakę ma dłuższą tylko od 30 centymetrów, bo sprinter po prostu ma bardziej wystający dziubek z przodu, niż Ducato-podobne, które są bardzo ścięte. I ten silnik mają tak jakby schowany pod zabudowę deski rozdzielczej plastikową. Więc to, że on jest dłuższy, prawie 7 metrowy, to nie znaczy, że będzie miał dużo więcej przestrzeni. Dopiero jego wersja 7,40 tej przestrzeni będzie miała dużo więcej, ale ta wersja 7,40 będzie zazwyczaj już znacznie cięższa, bo ile ta różnica pomiędzy wersją H2 a H3 w kilogramach nie jest tak ogromna, to pomiędzy krótszą, a dłuższą wersją jest naprawdę dużo różnicy w kilogramach i to może być około 200 kilogramów pomiędzy wersją, ponieważ to nie jest tylko 15 centymetrów dachu, czyli boczki tylko, ale i dach, i podwozie, i boczki, czyli ze wszystkich stron te centymetry dodajemy, a nie tylko w jedną stronę.

Więc to jest ogółem samochód trochę większy, kosztem tego, że jest dłuższy, ale znowuż w tej wersji podstawowej zobaczcie, że on wcale nie jest dużo cięższy od Ducato, więc prawdopodobnie do tego często się na nim robi samochody i jak na mnie ta wersja, która ma 7 metrów długości, to nadal nie jest długi samochód, on ma po prostu ten zwis dalej. Zobaczcie, że rozstaw osi w samochodzie, w Ducato to tylko 4 metry, więc jest dość sporo zostawione po prostu na ten tylny zwis, a tylny zwis nam wchodzi na trawnik, na przykład jak zaparkujemy na zwykłym miejscu parkingowym pod warunkiem, że ten trawnik z tyłu jest. W innym wypadku wystajemy te pół metra na przejazd i w 99% parkingów i tak swobodnie samochody mogą przejechać obok. Tu będzie troszeczkę gorzej, bo zobaczcie, że rozstaw osi jest troszeczkę szerszy, więc to też nie jest tak, że musimy patrzeć tylko na długość samochodu. Jeśli chodzi o samą długość, bo wysokość rzeczywiście jest jedna, to tylko w przypadku Iveco on będzie wyższy, a wszystkie inne są podobnej wysokości od ziemi mają podobny prześwit i wysokość to taką dobrą sprawę zmienia nam tylko od jak dużo mamy miejsca w środku, a jeśli chodzi o długość samochodu, no to mamy długość samochodu, długość paki i jeszcze rozstaw osi.

Im szerzej koła są rozstawione, tym jest mniej tego zwisu i mniej możemy schować w miejscu parkingowym, no ale tu różnica pomiędzy 4 a 4,30 to według mnie nie jest duża różnica. Też warto zwrócić uwagę na to, że na przykład w sprinterach wszystkie samochody i L3, i L4 mają ten sam rozstaw osi, to znaczy, że te dodatkowe 40 cm w tych wersjach 7,40 po prostu mają dłuższy zwis, więc to nam na miejscu parkingowym się chowa nad trawnikiem. Dobra, co mamy dalej? Mamy dalej Craftera i MAN-a TGE i one tak na dobrą sprawę zobaczcie, że wyglądają bardzo, bardzo podobnie rozmiarowo do samochodu Mercedesa. Z tym, że Mercedes jest delikatnie cieńszy, bo on ma prawie 10 cm mniej niż Ducato na szerokość, a jeśli chodzi o Craftera, to on jest tylko od Ducato o dosłownie chyba 4 czy 5 cm węższy, więc to jest naprawdę fajny samochód, w szczególności dużo firm, które robią komercyjnie kampery, robią ostatnio na MAN-ie, ponieważ to jest jakościowo chyba porównywalnie do Mercedesa i ludzie chwalą te samochody za właściwości jezdne, znowu mówimy o czymś, czego w pobliżu czego za bardzo nie siedzieliśmy, ale słyszeliśmy od wielu osób, że to jest bardzo fajny samochód do jeżdżenia, to też trochę widać w cenie, bo on jest prawie tak drogi jak Sprinter, więc też po okolicach 300 tysięcy jak weźmiemy tę długą wersję 4x4, no i tu znowuż mamy długi samochód, bo aż 6,80 w tej wersji, w której się najczęściej według mnie robi kampery i dość duży rozstaw osi bo aż 4,5 metra i tu już będzie większy problem takim samochodem schować ten tył, ponieważ naszym samochodem jeśli mamy 4 metry rozstawu osi to tak na dobrą sprawę te pół metra mniej powoduje, że nam się cały samochód chowa w tym miejscu i to co pozostaje to wystaje na trawnik, tu na 100% ten samochód będzie już wystawał te pół metra, ale to nie jest nadal w mojej opinii problem, to jest nadal kwestia, że ten samochód będzie trochę wystawał i tak się będzie dało przy nim przejechać, on się po prostu w całości nie zmieści, jeśli mamy trawnik z tyłu to nie zrówna się przodem z osobówkami i co prawda fajnie to wygląda, ale szczerze powiedziawszy zazwyczaj możemy to mieć totalnie gdzieś, bo samochody i tak przejadą, a jak zobaczycie jak parkują ludzie, którzy jeżdżą zawodowo dużymi samochodami to w ogóle na to nie zwracają uwagi i potrafią zajmować cztery miejsca, potem na dużym parkingu to jest standard, żeby zająć takim samochodem dwa miejsca po prostu na przestrzał, to jest najwygodniejsze co można zrobić, bo można wjechać z jednej i wyjechać z drugiej i tyle, a zazwyczaj tak na takich parkingach stoicie tylko po to, żeby zrobić gdzieś zakupy, więc ile tam jesteście?

Najwyżej godzinę, dobra, jedziemy dalej i mamy transita, który jest w tej standardowej wersji, bo znowu pogrubiłem tę wersję, w której widzieliśmy najwięcej kamperów dość krótki i ma mały rozstaw osi, ale na transicie widzieliśmy dużo fajnych właśnie, polecam sobie sprawdzić w ogóle właśnie samochody marki Sunlight, dobrze pamiętam, że to jest Sunlight, tak? Oni mają fajny samochód w wersji 4x4, co prawda niestety ze zbiornikiem wody szarej na zewnątrz, ale to jest nowy samochód w wersji 4x4 to mniej niż 400 tysięcy, w sensie nie sam samochód, tylko kamper, więc cały, gotowy i naprawdę całkiem ładny i jeśli chodzi o wersję 4x4, to w porównaniu do MANów i sprinterów, które kosztują po 600 tysięcy razem z zabudową, to jest naprawdę fajna, atrakcyjna rzecz i serio się kiedyś zastanawialiśmy nad nim, no ale padło na zrobienie własnego.

Iveco Daily i zwężające się ściany

Dobra, jeszcze mam slajd o Iveco i slajd o Renault, pominę, bo szczerze powiedziawszy to o nich mam bardzo małe pojęcie i to jest tylko taki smaczek, że w ogóle to też jest razem z Nissanem ten sam samochód. No i teraz zobaczcie, jeśli chodzi o Iveco. Iveco z tych wszystkich samochodów, jeszcze żebym nie skłamał w porównaniu do Sprintera, Sprinter ma 7,37 m niecałe, a Iveco ma aż 7,5 m w największej wersji i co jest bardzo ważne, zobaczcie, rozstaw osi. Rozstaw osi to jest tylko 4,10 m czyli to jest praktycznie identyczny rozstaw osi jak 4 m i tam bodajże 3 cm w samochodzie Ducato-podobnym, czyli to jest praktycznie ten sam rozstaw osi. On ma po prostu gigantyczny tylny zwis, tam jest z 1,5 m z tyłu i to jest na ramie, więc to na pewno się nie urwie, nawet jak tam cegieł nastawiamy.

No i teraz tak, ten samochód oczywiście ma bardzo niską ładowność, jeśli jest już taki długi i na takim samochodzie po prostu na 3,5 tony nie zbudujemy kampera i ten samochód ma teoretycznie szerokość 1800, czyli 180 cm, ale to jest znowuż, znowuż tu zapomniałem dodać, to jest szerokość w najszerszym miejscu. Wszystkie samochody najszersze miejsce mają na samym dole nad nadkolami, czyli jeszcze pomiędzy nadkolami to swoją drogą jest też istotna rzecz, jak szeroko jest pomiędzy nadkolami, ale te samochody potem robią tak i się zwężają ku górze. No i jeśli chodzi o Ducato-podobne pięcioraczki, to one wszystkie są prawie, że kwadratowe, one się zwężają bodajże o dosłownie 15 cm do góry i się zaczynają zwężać tak mniej więcej kurczę, na takiej wysokości gdzieś tu przy końcu koszulki, ciężko mi powiedzieć bardziej niż tak na oko, ale inne samochody Iveco, Crafter, nie jestem pewien jak MAN — no, MAN musi tak samo jak Crafter, nie jestem pewien jak Sprinter, ale one się zaczynają zwężać znacznie wcześniej. Crafter się zwęża już gdzieś tak pół metra nad podłogą, gdzie w Ducato, Jumperze, Boxerze, ProMasterze i Movano macie gdzieś tak metr trzydzieści, lepiej może, metr pięćdziesiąt, kompletnie prostej ściany. Także to jest ważna rzecz i to jest też rzecz, na którą bardzo uczulam, żeby zaraz ktoś nie poleciał kupować Iveco Daily, bo wedle tej tabelki to ono ma tylko siedem centymetrów mniej szerokości niż Ducato-podobne.

A to nieprawda, bo Iveco Daily to prawie, że jest trójkątem. No, w szczególności w starych wersjach. Jeśli chodzi o aktualny model salonowy, to ono jest troszeczkę bardziej kwadratowe, ale jeśli chodzi o Iveco Daily kilkuletnie i wstecz, to jest potwornie trójkąt. To tam nawet ciężko jest przewozić jakieś ładunki wysokie, bo co z tego, że to jest wysokie, skoro tylko na środku się mieści, pod ściankę się nie da podstawić. Teraz to trochę poprawili z tego, co słyszałem, właśnie jest bardziej kwadratowe, no ale znowuż, tutaj trzeba sobie właśnie zmierzyć to w górę i zobaczyć, czy to ma jakikolwiek sens, bo co z tego, że na samym dole mamy dużo przestrzeni.

Na dole to my nawet nie będziemy spać. I to jest ogromna zaleta właśnie Ducato-podobnych, bo 1,5 m to znaczy, że mamy na wysokości jakieś 60 cm plus materac, czyli powiedzmy max 70 cm łóżko najczęściej albo i niżej i jeszcze mamy drugie tyle przestrzeni, żeby człowiek się zmieścił, żeby miał tyle samo przestrzeni na tym łóżku właśnie, bo są proste ściany, tak? Więc trzeba sobie po prostu wziąć model, wziąć dokładne wymiary, a najlepiej pójść do salonu i zmierzyć sobie na konkretnej wysokości, bo jeśli chodzi o dostępność modeli 3D to jest bardzo biednie, jeśli chodzi o dostępność dokładnych rysunków technicznych też jest bardzo biednie, więc można sobie to gdzieś tam wywnioskować, bo zazwyczaj na rysunkach jest szerokość dachu i najszersze miejsce, więc trzeba sobie jakoś tam przeliczyć, ale to też nie będzie dokładne, bo one liniowo nie schodzą, tylko są dość obłe i trzeba po prostu bardzo na to zwracać uwagę i to też nie jest coś, na co my dobrze zwróciliśmy uwagę, na przykład umieściliśmy prysznic w miejscu, w którym samochód się zwęża i jest trochę mało miejsca na głowę, jak się właśnie ręce podnosi, żeby umyć włosy, to ja łokciami walę w sufit, tak na dobrą sprawę i to jest coś, o tym też trzeba pomyśleć i jeśli chodzi o te wymiary, to to jest dużo problemów. Za to te Iveco Daily występuje w wersji 7,5 tony i to najdłuższe Iveco Daily, jeśli dobrze wykombinujemy, jak to zrobić właśnie z tymi schodzącymi ścianami, chodzi nam po głowie właśnie, żeby zrobić kolejnego kampera, no ale to nie jest nic pewnego, bo może się okazać, że za cholerę tam po prostu w tym wnętrzu nie zrobimy tego, co chcemy właśnie z powodu tych schodzących ścian, bo jednak z jakiegoś powodu nikt na Iveco nie robi tych kamperów, w życiu nie widziałem, nie wiem, czy wy widzieliście, dajcie znać, jak widzieliście chociażby na oczy kampera zrobionego z Iveco, nie mówię, żeby ktoś tym handlował, tylko żeby po prostu ktokolwiek w ogóle miał pomysł takiego kampera zrobić, czy rzeczywiście zaczął robić, czy gdzieś miał samoróbkę. Dobra, tak jak wspominałem, o Renault nie będę mówił, bo sam niewiele o nim wiem.

Wnioski końcowe

i na samym końcu chciałem powiedzieć tylko o naszych wnioskach, czyli po pierwsze nie bójcie się tych długości L4. Naprawdę L4 to nie jest duże auto, w szczególności, że zazwyczaj mówimy o L4 w kontekście Ducato-podobnych i jeśli chodzi o Ducato-podobne, to na 95% parkingów będziecie w linii z innymi samochodami osobowymi, tylko będziecie musieli zwrócić uwagę, żeby zaparkować tam, gdzie jest trawa z tyłu, a nie gdzie dwa samochody stoją w rzędzie. Czyli każdy Lidl, każda Biedronka wjeżdżacie i normalnie się mieścicie. Wszystkie kamperwany nie są dużo szersze od normalnej osobówki. Mieszczą się w regularnym miejscu postojowym.

Jak miejsca są bardzo cienkie, to czasami trudno otworzyć drzwi bocznych na przykład, nie da, bo one wyjeżdżają na bok, ale da się wyślizgnąć normalnymi drzwiami kierowcy. Ale to i tak jest rzadkość, naprawdę rzadkość. I naprawdę, L4 to nie jest duży rozmiar, długi samochód to jest Iveco 7,5 metrowe albo Sprinter 7,4. To jest naprawdę długi samochód. Ten metr różnicy to naprawdę on wystaje na połowę parkingu prawie jakby tak zaparkować.

A L4 naprawdę się mieści i L4 się jeździ centralnie jak osobówką, tylko trzeba troszeczkę przywyknąć, że jest się wyższym i nie pod każdym mostem się zmieści. Jak dzisiaj rano sobie, wczoraj jechaliśmy kilkaset kilometrów z przyczepką, a dzisiaj rano sobie odpieliśmy przyczepkę i podjechaliśmy po okolicy troszeczkę nad inne jezioro bez przyczepki. No to w ogóle czuliśmy mniej więcej jakbyśmy się przesiedli z autobusu na skuter. No właśnie. Także to naprawdę nie jest duży samochód i ja wiem, że mniejszym się jeździ jeszcze wygodniej.

Ale nam będzie też wygodniej w środku, a tym się da zmieścić wszędzie. Teraz nasz kamper stoi centralnie przed recepcją w hotelu na normalnym miejscu. Na normalnym miejscu dla osobówki, tylko jest ustawiony bokiem, żeby wygodnie się wchodziło, więc znaleźliśmy też miejsce, które nie jest tak w rządku, tylko jest po prostu bokiem. Ale to normalne miejsce w obrysie dla osobówki, także to naprawdę jest samochód, który da się wszędzie wjechać. W naszej opinii mniej niż 4 metry długości przestrzeni ładunkowej to jest strzał w kolano, no chyba, że nie chcecie mieć łazienki w ogóle i chcecie mieć jakiś wyciągany kibelek, to wtedy się da, ale mniej niż 4 metry ja bym nie robił.

Nam miejsca nie brakuje, da się żyć swobodnie w naszym kamperze, ale drugi raz zrobilibyśmy większy. Jeszcze mamy takie małe potrzeby, a więc tutaj może też większa rodzina i tak dalej. Tak, u nas są dwie osoby i psy, także właśnie. Wersje z ponad 1,80 m szerokości umożliwiają zrobienie łóżka w poprzek lub łóżka i kuchni wzdłuż mieszcząc przejście. I tu nie chodzi głównie o to, że to jest 1,80 m samej szerokości, bo jak widzicie Iveco też ma takie parametry, tylko chodzi o to, żeby jeszcze to się nie zwężało.

Zwróćcie też uwagę na wysokość, bo to nie zawsze jest niezbędna najwyższa wersja, o tym już wspominaliśmy, to nie będę powtarzał. Koniecznie zważcie samochód przed wykonaniem zabudowy, żeby być naprawdę świadomym, ile możecie tam włożyć i ważcie każdy element. Pozostawienie ściany grodziowej ogranicza koszty i lepiej izoluje vana. To jest taki dodatek, jak się zastanawiacie, co z nią zrobić, ale za to skraca tę przestrzeń, którą macie do życia w środku. To Rafał z Van Clanu miał świetny odcinek o rozplanowaniu zabudów, więc tam możecie sobie zobaczyć.

Układów. Układów w kamperach, więc tu się nie będziemy powtarzać, co tam można zrobić, ale to jest też rzecz, którą według mnie trzeba wziąć pod uwagę już na wyborze samej bazy. Czy będziemy mieli tę ścianę, czy nie? Będziemy mieli więcej przestrzeni, czy nie, i sobie to zmierzyć odpowiednio. Czy nas w ogóle słychać teraz?

Bo ja mam wrażenie, a dobra, słychać, tylko mi się gdzieś ukrył, ukrył się taki wskaźnik, który pokazuje, jak głośno mówimy. Dobra. Napęd 4x4 i mocniejszy silnik zwiększają masę auta. W szczególności napęd 4x4 to będzie więcej, więcej kilogramów. Ja jako laik samochodowy nie byłem tego świadomy zupełnie, no ale na chłopski rozum to sobie to jest dołożenie części do samochodu, tak?

I dalej, tu mamy taką ikonkę banana i chodzi o krzywiznę. Zwróćcie uwagę na zwężanie się auta ku górze, to już powiedzieliśmy, oraz, czego jeszcze nie powiedzieliśmy, krzywiznę dachu z przodu do tyłu. I tu jest rzecz, którą warto dodać, bo na przykład właśnie, znowu, Ducato-podobne, w tym nasz, dach mają prosty jak od linijki. On zaczyna opadać dopiero przy kabinie, przy szoferce, więc całość zabudowy jest prosta zupełnie jak od linijki i to jest super. Jeśli chodzi o inne samochody, to z tego, co jest mi wiadome, bezwzględnie każdy inny samochód delikatnie jest zaokrąglony.

I Crafter, i MAN, i Sprinter robią taki delikatny łuczek, czyli są troszeczkę zaoblone z przodu, troszeczkę zaoblone z tyłu i dopiero na środku są proste. No i tam na przykład, jak planujecie linię szafek, tak, wzdłuż, do samego końca, to będziecie musieli trochę kombinować, bo one będą na samym końcu bananem, albo zrobicie szafki, tak, a potem to będą jakoś tak ukośnie, nie? No jasne, że tak nie zrobicie, ale to będzie ogromne utrudnienie, żeby to rozplanować, więc nagadaliśmy się godzinę 10, mam wrażenie, że podaliśmy dużo szczegółów i o żadnym z tych szczegółów nie myśleliśmy, kupując samochód, więc mam dla Was też taki wniosek, jak mamy dla Was taki wniosek na sam koniec, że jak kupicie L4 H2 albo L4 H3 z Ducato-podobnych, to nie zrobicie źle, po prostu. Na tym samochodzie tyle ludzi robiło tyle najróżniejszych zabudów i jest dostępnych tyle części i to jest na tyle kwadratowy samochód i o ile można powiedzieć, że zabudowa kamperowa wybacza błędy, no to ten będzie wybaczał trochę więcej, choć nadal mało. Na pierwszy kamper jest idealny. Tak, on jest kwadratowy.

No, zawsze ktoś chce więcej, więcej, ale na taki pierwszy to taka bezpieczna przystań. Tak, na pierwszy kamper, bo jak już robicie pierwszego, to będziecie chcieli zrobić drugiego. Jeszcze w życiu nie widzieliśmy kogoś, kto powiedział, że zrobił jednego kampera i że wszystko mu się podoba i nic by nie zmieniał. Z nami włącznie. Więc właśnie, z takim optymistycznym akcentem, ten jednak najbardziej popularny i co jest dość fajne, bo to jest grupa modelowa, która jest też najbardziej przystępna cenowo, a poza tym jest też ulubiona przez kurierów, więc tych samochodów jest masa dostępna z drugiej ręki.

Problem się dopiero zaczyna, jak chcemy kupić samochód właśnie z napędem 4x4, to i z drugiej ręki i jeśli chodzi o salonowe, jest ich naprawdę mało i są drogie, a jeśli chodzi o, no i w przypadku tej grupy modelowej to praktycznie niedostępne w ogóle, no ale naprawdę, jeśli chcecie takiego zupełnie normalnego kampera, którym czasem przejedziecie leśną drogą, jak nie ma totalnego błota i bez problemu sobie poradzi, my się jeszcze nigdy nie zakopaliśmy, a trochę, trochę, trochę jeździliśmy po leśnych drogach różnych, warto po prostu robić to rozsądkowo, więc ten napęd 4x4 do takiego normalnego kamperowania... Kurczę, no też chciałbym go mieć, tak, i też pewnie w kolejnym będziemy go mieli, ale czy to jest must have na pierwszego kampera, w sumie to dobrze, że go nie mamy, pewnie jeszcze więcej rzeczy byśmy w nim spieprzyli i byłoby szkoda, że mieliśmy jeszcze droższą bazę. No i to tyle chciałem wam powiedzieć. To nie są w sumie wnioski, chciałem was zostawić na koniec z taką poradą. Mam nadzieję, że wnioski jakieś wyciągniecie sami, dajcie nam znać w mailach czy komentarzach, na czym będziecie budować, czy trochę Wam pomogło, czy nie ten krótki przegląd.

Pożegnanie

No i my się już żegnamy, bo chcemy jeszcze tutaj troszeczkę odpocząć, jutro dalsza część przygotowań. No, także trzymajcie się i do zobaczenia za dwa tygodnie. Hej!

]]>
<![CDATA[#5 – Przyczepka do kampera 🪝]]>


Pełny zapis rozmowy

Intro i kontekst zakupu

Cześć wszystkim. Dajcie znać, czy nas widać i słychać, jak zwykle. Dziś w dzień internet nam troszeczkę przerywał, ale aktualnie pokazuje nam statystyki, że połączenie jest

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/q-a-5-przyczepka-do-kampera/686972b52f389f00017e05c3Sat, 05 Jul 2025 18:45:48 GMT#5 – Przyczepka do kampera 🪝


Pełny zapis rozmowy

Intro i kontekst zakupu

Cześć wszystkim. Dajcie znać, czy nas widać i słychać, jak zwykle. Dziś w dzień internet nam troszeczkę przerywał, ale aktualnie pokazuje nam statystyki, że połączenie jest doskonałe. Na zasięgu też jest 5 kresek na 5 kresek, więc miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok. Widzę, że Werka już sprawdziła na zapleczu. Ok, to myślę, że przejdźmy do tematu. Dzisiaj jest temat trochę mniej popularny, przynajmniej w Polsce, ponieważ będzie to temat przyczepek. A skąd taki temat się u nas wziął i to akurat teraz? Bo dosłownie jutro o świcie jedziemy odebrać przyczepkę, którą kupiliśmy do kampera. Kupiliśmy ją tydzień temu. Jak obserwujecie nas na Instagramie, to na pewno widzieliście, jak ją oglądaliśmy. Kupiliśmy ją w okolicach Kielc, w miejscowości Końskie. Znaleźliśmy fajną chyba przyczepkę. Opowiemy o niej też podczas prezentacji. W każdym razie podczas podróży po zachodniej Europie spotkaliśmy bardzo dużo osób jeżdżących z przyczepkami, w szczególności we Francji. Tak na dobrą sprawę we Francji co drugi, trzeci kamper miał przyczepkę. Wręcz powiedziałbym tak co drugi i pół. Naprawdę to była mega częsta sprawa i na kempingu duża część kamperów miało ze sobą przyczepkę. Czy to były kampervany, czy naprawdę duże samochody, to i tak to dodatkowe miejsce się przydawało. Na to wygląda. I też wygląda na to, że w większości krajów nie ma tak dużych ograniczeń co do jeżdżenia z zestawami powyżej 3,5 tony jak w Polsce. O tym też jeszcze wspomnimy.

Może zanim zaczniemy, to odpowiemy jeszcze na pytania. Bo to w końcu są sesje Q&A. A, Werka. Werka ma pytania na telefonie. Dostaliśmy tym razem zestaw pytań. Co prawda już na nie częściowo odpowiadaliśmy kilkukrotnie. Ale poruszymy jeszcze raz. W końcu tu przy tym live'ie chodzi o wagę kampera. No bo nasz kamper z psami, nami, wodą, paliwem po prostu ma 3,5 tony. I chcieliśmy jeszcze zabrać znacznie więcej rzeczy, bo jeździmy na długo. Stąd pomysł na przyczepkę. I pytania chyba są a propos nie przyczepki, ale a propos wagi. No to dobra.

Q&A: waga kampera

Pierwsze pytanie. Jakie sposoby na zmniejszenie wagi przy budowie? No to tu bardzo szybka odpowiedź, bo już przerabialiśmy to wiele razy. Raz. Niższy kamper bądź krótszy kamper. W naszej opinii krótszy kamper nie jest specjalnie sensowny, jeśli chce się w nim mieszkać bądź bardzo długo przebywać. My mamy największe, najdłuższe Ducato i jakbyśmy mogli drugi raz, to kupilibyśmy dłuższy. Kupilibyśmy dłuższe, dłuższe są sprintery, craftery, mamy i Iveco. Aczkolwiek one są troszeczkę, w szczególności Iveco, bardziej zbiegające się do góry. Ale kwestia wysokości. My kupowaliśmy najwyższego. On ma 2,80 metry sam samochód i w środku jest 2 metry prawie wysokości. Prawie, no. A my nie jesteśmy specjalnie wysocy. Ja mam 1,73 metry. Werka praktycznie tyle samo. Więc my się tu swobodnie byśmy zmieścili nie w H3, a w H2. I myślę, że sama różnica. Nie ważyłem, ale na pewno to się da sprawdzić. Myślę, że to jest ze 100 kilo na samym samochodzie. Już nie mówiąc o krótszym samochodzie, który jest po prostu lżejsze. Na samym początku w ogóle planowaliśmy kupić ponad siedmiometrowego craftera, ale jak policzyliśmy, to tam po prostu ładowność jest na 3,5 tony. Żadna, tak na dobrą sprawę. Więc L4 H3 Ducato to jest największy samochód, jaki jest sensowny kupić na 3,5 tony. Większe można kupować wyłącznie na C. I to jest kolejne rozwiązanie. Naprawdę przemyślcie 5 razy. W szczególności jeśli chcecie żyć na stałe, czy nie warto zrobić C i nie kupić samochodu dostawczego. My drugi raz prawdopodobnie byśmy tak zrobili, ponieważ jest ogromny problem zmieścić dużo rzeczy w 3,5 tony. Przypominamy, że mieliśmy… Co mieliśmy w kamperze, Werka? Cały słupek z… piekarnik, zmywarka, podwójna podłoga. Mieliśmy w kamperze po prostu… Wszystko jak w kuchni… Wszystko jak w kuchni w domu, nie? Jeszcze 250 litrów zbiornika wody i teraz mamy 120 zbiornika wody i ani piekarnika, ani zmywarki też nie mamy, bo po prostu pomimo, że liczyliśmy w miarę, to i tak nam się nie zmieściło.

Druga sprawa. Nie robić nigdy podwójnej podłogi. Chyba, że naprawdę macie bardzo dobry powód. Zimowy kamper da się zrobić bez podwójnej podłogi, robiąc zbiornik ogrzewany pod spodem, czego zwolennikami nie jesteśmy, ale widzieliśmy takie rozwiązania i to w zupełnie zimowych kamperach. Tu możemy Was odesłać do Tuptusie Travel, którzy mają ogrzewany, izolowany zbiornik na zewnątrz, pomimo, że jeżdżą w zimie po Norwegii. I to im działa w większości przypadków, oprócz tych przypadków, kiedy im zamarzł. To jest w przypadku, gdzie było minus 30 stopni. Tak czy inaczej. Nasz kamper pewnie też by zamarzł w innych elementach, ale nie w zbiorniku wody, który jest zupełnie w środku i jest po prostu tak samo ciepły, jak całe wnętrze kampera. I odsyłamy tutaj do naszego filmiku o instalacji wodnej, gdzie opowiadaliśmy, dlaczego mamy w kamperze trzy pompy. Właśnie dlatego, żeby można było mieć swobodnie w dowolnym miejscu zbiornik wody szarej w środku i on w ogóle nie ma prawa przeciekać, ponieważ jest zasilany ściekami od góry, a nie od dołu, więc nawet jak się coś wyleje, no to woda nie z tego zbiornika, jeśli miałoby się coś rozszczelnić, no to woda nie podskoczy. Ale to nie o tym ten temat, więc sam demontaż podwójnej podłogi, którą mieliśmy w kamperze, bo mieliśmy pomiędzy podłogami po prostu zbiorniki, które grawitacyjnie się nalewały ze wszystkich punktów, z umywalki, ze zlewu, z prysznica, sam demontaż podwójnej podłogi zaoszczędził nam ponad 100 kg, a prawie 150 kg. Więc na zmniejszeniu wysokości kampera oraz nierobieniu podwójnej podłogi można wolną ręką zaoszczędzić 200 kg.

Poza tym sklejka. Widziałem, że część osób, jakie obserwujemy, robi tak samo, jak my robiliśmy na początku, żeby zaoszczędzić czas i energię na robieniu ram i stelaży albo kantówek, albo po prostu z grubszej sklejki poprzecinanej dokładnie. To tak jak meble domowe, robimy korpusy z grubszej sklejki i one po prostu też są ścianami nośnymi. No i stosowanie tego w większości przypadków też bardzo, bardzo podnosi ilość sklejki, którą mamy w kamperze. W pierwotnym kamperze mieliśmy chyba 600 kg sklejki. W tym nie jestem w stanie powiedzieć, ale też zredukowaliśmy to jakieś o przynajmniej 150 kg. No możemy tu pokazać chyba. Może mi się uda połączyć z…

To może ja jeszcze dopowiem, że według mnie to po prostu nie zakładać, a liczyć. My zrobiliśmy do połowy budowy wszystko tak jak chcieliśmy. Liczyliśmy każdy kilogram, a potem założyliśmy, że już się zmieścimy i to było nasz… Gdzie do połowy budowy? No chyba na początku policzyliśmy tylko. Nawet nie liczyliśmy do połowy budowy. No ale… Za drugim razem liczyliśmy. Ok, no to liczyliśmy, a potem założyliśmy i to był nasz błąd. No i nie ważyliśmy. To bardzo ważne. A sam samochód potrafi ważyć inaczej niż ma wpisane w dowodzie. Pusty znaczy się. Więc naprawdę jeźdźcie często podczas robienia na wagę. Wagę można znaleźć na dowolnym skupie zboża. Z tym też mieliśmy problem. Nie ma wag samochodowych. Są wagi przemysłowe, ale tam bez problemu można zważyć samochód. A to co mówiłem o meblach, to musimy zrobić w ten sposób. Zobaczcie, my mamy meble, jak tu mam sięgnąć, tu z profili aluminiowych. To są profile aluminiowe, a w środku, wzdłuż całych mebli i wszystkie meble są w ten sposób zrobione, nawet takie duże przestrzenie, mamy sklejkę zaledwie 4 mm. I taka 4 mm sklejka, to trudno w to uwierzyć, że taka cienka sklejka jest wytrzymała, ale jest wytrzymała. W tym momencie opieram się i wszystkie laptopy, kamery i tak dalej leżą na biurku też 4 mm sklejki. Co prawda mamy obok, widzieliście jak kamera przejeżdżała, dedykowane biurko z grubszej sklejki, ale ono właśnie ma ramy, ale to biurko, które mamy tu jest lżejsze od tamtego, większe od tamtego, większe? Chyba jest większe, przynajmniej takie samo, a jest właśnie 4 mm sklejki i jest lżejsze. Więc ogółem dla większości przypadków, o ile się na tym nie staje albo nie siada, 4 mm sklejka jest praktycznie jedyną sklejką, jaką potrzebujecie. My co prawda z tyłu kampera mamy jeszcze dużo ciężkiej sklejki, bo nie demontowaliśmy łazienki podczas przeróbki naszego kampera, tak jak wspominaliśmy wcześniej, kamper był z grubej sklejki, a teraz jest cienkiej i to jest chyba trzecie rozwiązanie, które można zrobić, tak? Czyli po pierwsze samochód, rozważcie naprawdę ciężarowy, jeśli chcecie w nim mieszkać na stałe, albo ewentualnie niższy bądź krótszy, jeśli nie chcecie mieszkać na stałe. Po drugie zbiornik wody może być w środku bez podwójnej podłogi, albo na zewnątrz izolowany, ogrzewany. i po trzecie cienka sklejka. No i to tyle. Jeszcze coś? A jeszcze chyba były pytania o bagażniku dachowym, znaczy nie bagażniku, tylko o namiocie dachowym. Tak, to jest jedno pytanie, ale w formie tak jakby dwóch.

Jakie opinie i myśli o namiocie dachowym oraz stawianych pod kątem panelach? To trzeba byłoby się zapytać, kogoś, kto ma namiot dachowy, bo my go nie mamy. Ale chcieliśmy. Chcieliśmy i zrezygnowaliśmy z dwóch powodów. Namiot dachowy to jest kolejne 30-40 kilogramów. Wbrew pozorom to wcale nie jest lekkie. Poza tym namiot dachowy to jest koszt kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu, powyżej 20-30 tysięcy dodatkowych. Przynajmniej jak my planowaliśmy kampera 2,5 roku temu, to takie namioty kosztowały plus minus 20-30 tysięcy. Nie jestem pewien nawet czy z montażem, czy bez, ale to raczej nie jest problem zamontować, bo to tylko się kładzie na dach i robi otwór jak pod okno, więc stawiam na to, że montaż tutaj nie jest problemem. Ale my też kiedyś myśleliśmy o tym dość luźno, żeby w ogóle spać wyłącznie tam, a tu mieć dużą przestrzeń. Taka była nigdy nie zrealizowana idea. I od razu mówię, że to jest idea kompletnie beznadziejna, ponieważ jak będzie burza albo chociażby duży wiatr, to raz, że ogłuchniecie w takim namiocie na górze, a dwa po prostu będziecie się bali. Jak jest duży wiatr i wieje o kampera i kamper się giba, to jest delikatny strach nawet w metalowej budzie. A co dopiero na górze. Wielokrotnie słyszeliśmy, że ktoś musiał składać namiot i schodzić na dół, jak była burza. [fragment niezrozumiały] Ale to naprawdę zapytajcie, kogoś jeśli chodzi o panele, to jeśli da się je postawić pod kątem, zawsze będzie lepiej. Ale nie róbcie ich na stałe pod kątem. Co prawda widzieliśmy jednego takiego kampera, co się śmialiśmy, że my się zastanawiamy, czy tam nie wiem, przykręcone na milion śrub panele nam czasami nie zlecą, jak szybko jedziemy autostradą, a gość miał po prostu, bo tak o, pod kątem 45 stopni, jak na dachu budynku, na takich stelażach postawionych, kamper miał okropnie wysoki, z 4,5 metra miał jak ciężarówa. I te panele w całości wystawały, one nie były w żaden sposób zabezpieczone. No i tak jeździł. No i widać, że można. Drugi raz robiłbym więcej paneli, bo mamy tylko 400 i to jest zdecydowanie za mało w naszej opinii, jak na życie, na stałe oraz bym robił panele, które się podnoszą. Czyli po prostu, jeśli stoimy gdzieś dłużej, rzeczywiście nam się chce podnieść te panele, żeby nałapać tego słońca jak najwięcej, to po prostu wchodzimy na dach albo robimy siłownik, który po prostu go na nóżce podniesie. To wystarczy mieć dwa zawiasy z przodu i taką nóżkę z tyłu. Czyli tu jest panel, idzie do góry na zawiasach, tu, a tu po prostu taką podpórkę podstawiamy i to nam załatwi robotę. Więc chyba tyle. A pod tym względem, że panele leżą poza latem, no już się zaczyna naprawdę dobre nasłonecznienie, ale naprawdę w wielkim słońcu macie, nie wiem, 50-60% wydajności. Z samego tego powodu, że po prostu w zimie i na jesieni, nawet jak słońca jest mnóstwo, to po prostu to słońce będzie Wam padało pod dużym kątem, bo jest nisko na te panele, które leżą. Coś jeszcze. Dzisiaj ktoś pytał o możliwość ustawienia pod kątem panela mocowanego na stałe. Ja sobie wyobrażam, jedyne miejsce, gdzie to można zrobić, to jest tu z przodu samochodu. Jak samochód jest tu nad szybą, to dlaczego nie? Ale no mówię, widzieliśmy takie cudo. Ale to wygląda naprawdę, jakby miało się urwać. To równie dobrze moglibyście, nie wiem, załadować stół na dach i przywiązać go pasem, to równie stabilnie wyglądało. No nie mamy, więcej nie powiemy. Tylko to, jak widzieliśmy u kogoś, bardzo to dziwnie wyglądało. O siłownikach jakieś. No i to ma sens. I jak sobie poprzeglądasz w szczególności amerykańskie YouTube'y, to jest tego bardzo dużo. Jak ludzie zrobili, jak robią, jak są panele na siłownikach, jak są panele rozsuwane tak na boki, albo i rozsuwane i na siłownikach, no a my mówię, my mamy na stałe i nic z tym nie zrobimy aktualnie. Będziemy myśleć, będziemy myśleć jeszcze kiedy indziej, jak będziemy to ewentualnie przerabiać, bo w tym momencie niespecjalnie mamy jak dwa zawiasy z przodu i z tyłu. Czemu z przodu i z tyłu? Na jednej krawędzi bym raczej zrobił siłownik z drugiej. No ale to, nie wiem, na pewno istnieją rozwiązania, na pewno istnieją ludzie, którzy to zrobili. Tu my po prostu nie jesteśmy w stanie się wypowiedzieć, chyba w ogóle.

Prezentacja o przyczepkach

Dobra, przejdźmy do naszej prezentacji. Mieliśmy mówić o przyczepkach. Jutro też wstajemy chyba o czwartej czy o piątej rano, żeby po nią pojechać, więc strasznie nie chcemy gadać dwóch godzin dzisiaj. Mam nadzieję, że się w godzince zmieścimy. No i jak zwykle zaczniemy od tego, po co nam w ogóle. No najważniejsze, większa ładowność naszego kampera, bo tak jak wspominaliśmy, mamy od razu trzy i pół tony, jak się do niego zapakujemy z pieskami, jedzeniem, wodą i tak dalej. Po drugie, chcieliśmy, żeby utrudnienia w jeździe, bo jednak ciągnięcie ze sobą przyczepki jest problematyczne. Jak ktokolwiek kiedykolwiek parkował z przyczepką, to wie. żeby tych utrudnień było minimalnie. Chcielibyśmy przewozić motocykl, ponieważ mamy motocykl, chociaż bardziej to jest kosiarka niż motocykl, bo ma 125 cm sześciennych, ale dzięki temu zarówno kamper, który nadal ma 3,5 tony, jak i przyczepka, którą kupiliśmy, bo kupiliśmy lekką 750, jak i kamper z przyczepką i motocyklem, oraz motocykl z osobna, będzie się dało prowadzić na kategorię B. Czyli jeśli ktoś tam do nas przyjedzie odwiedzić, bądź jeśli będzie chciał pojeździć ktokolwiek inny, bądź ewentualnie się z werką wymienimy. Ja akurat mam kategorię B plus E, bo kiedyś myślałem o przyczepie. To wszyscy będziemy mogli na tym jeździć bez dodatkowych egzaminów. Choć przy naszych założeniach ta kategoria B nie była must have'em, tak jak mówię. Tak, kategoria B plus E. Tak, kategoria B plus E była brana pod uwagę, czyli po prostu przyczepka cięższa niż 750 kg. No i w ogóle, zacznijmy od tego, o jaka ładna pikseloza się tu zrobiła, myślałem, że te emotki się trochę skalują bardziej.

Zacznijmy od tego, czy w ogóle można 4,25 tony na prawo jazdy B, bo jak sobie poszukamy przepisów, to nam wyskoczą różne. I to jest, o ile dobrze wiem, bo prawnikiem nie jestem, ale te przepisy stosunkowo niedawno się zmieniły i kiedyś wyglądały troszeczkę inaczej, właśnie w szczególności te przepisy na temat przekraczania 3,5 do 4,25, ale aktualny stan wygląda tak, że prawo jazdy kategorii B uprawnia nas do prowadzenia samochodu o dopuszczalnej masie całkowitej. I to bardzo ważne. Liczy się to, co jest wpisane w dowodzie, a nie tak, jak jesteśmy załadowani. Czyli jeśli mamy pusty kamper, to i tak liczone jest 3,5 tony. Oraz do ciągnięcia przyczepy lekkiej, czyli takiej, której DMC nie przekracza 750 kg. Z tego można wywnioskować, że 3,5 tony plus przyczepa lekka, czyli 750 kg, łączna masa może wynieść 4,25 tony. Czyli jeśli mamy busa na 3,5 tony, możemy swobodnie kupować przyczepkę lekką do 750 kg i jeździć tym nadal na kategorię B. To jest jak najbardziej dopuszczalne w Polsce, a skoro w Polsce, to chyba w całej Europie. Cześć Szymon. I Kuba jeszcze, Unia też chyba wprowadziła dyrektywy o tym, że można prowadzić kampera do 4,25 tony. Nie, to jeszcze chyba nie weszło o tym. Z tego, co wiemy, chociaż nie jesteśmy bardzo na bieżąco z prawem, to to nie zostało odrzucone po pierwszym czytaniu. Tak. Ta ustawa. Czyli jeszcze nie jest jeszcze daleko do tego, żeby to weszło i te przepisy ogółem wcale nie mają na celu umożliwiania jazdy kamperem. Tak, tak. One mają umożliwianie jazdy samochodem elektrycznym do 4,25 i lobby kamperowców próbuje w to wciągnąć też kampery i tu nie wiem na jakim jest etapie. Teraz poszczególne kraje muszą się do tego dostosować chyba do trzydziestego. Trzydziestego. Właśnie już chyba jest. Okej. No ale dobra, no to skoro jest zatwierdzone, a jeszcze nie muszą się dostosować, to tak jeszcze nie do końca jest, mi się wydaje. No ja tylko słyszałam, że to po prostu przeszło w formie czytania, no dopóki to nie będzie jeszcze rządowo, no to… No to jak przeszło w formie czytania, to znaczy jest rządowo. W każdym razie, jeśli jest jeszcze vacatio legis i jeszcze jest ten okres, w którym nie mamy obowiązującego prawa, no to znaczy, nie obowiązuje i tyle. No w Polsce na 100%. Nie można w tym momencie jeździć na B niczym więcej niż to, co piszemy.

I jest jeszcze druga sprawa, ponieważ w niektórych krajach, w szczególności w Niemczech, gdzie ogółem jest tendencja do jeżdżenia ciężkimi kamperami, w Niemczech można, tylko trzeba mieć kampera zarejestrowanego w Niemczech, można sobie przerobić, zmieniając zawieszenie, samochód z 3,5 tony na 4,25 tony, zwiększając DMC. I to jest bardzo ważna rzecz, sprawdzaliśmy to wielokrotnie, bo mieliśmy ten problem, kategorycznie nie da się tego zrobić w Polsce, ani wywożąc samochód do Niemiec też się tego nie da zrobić, nie da się zwiększyć w Polsce DMC pojazdu, od kiedy on zostanie zarejestrowany. Jeśli kupujecie nówkę w salonie i dostaniecie świadectwo homologacji na wyższe DMC od producenta, to możecie go zarejestrować na inne, niż był wystawiony w ofercie. To jest jedyna opcja, ale po pierwszej rejestracji po prostu tego się zrobić zupełnie nie da. Okej, tu jakieś komentarze na targach w Nadarzynie pokazywali stawiane panele bez siłowników, na oczka z wyjmowanym sworzniem. [fragment niezrozumiały]. No właśnie o tym mówiłem, żeby sobie podpórkę taką zrobić z tym. Mogę Cię odesłać do kanału „Na biwaku”, tam o tym mówi. Jak macie jakiegoś linka a propos tych 4,25 tony na kampera, to poprosimy. Ale no, z tego co jesteśmy świadomi w tym momencie w Polsce, to na pewno, na pewno jeszcze możliwe nie jest. A jak będzie, to już w ogóle będzie rewelacja, bo te 750 kilo naprawdę zmienia dużo w małych kamperach. To nadal nie jest bardzo dużo i nadal, nadal może nie będziemy w stanie wozić, nie wiem, nie wiadomo czego, quada i samochodu w środku, tak, ale już rzeczywiście ta zmywarka czy piekarnik nie będzie czymś absurdalnym, bo każda z tych rzeczy waży około 30 kilo. Więc to nie jest… Aha. Okej, to jest kanał „Na biwaku”. No dobra, no to zobaczymy, zobaczymy. Jeśli to prawda, to jest super, ale z tego co sprawdzaliśmy jeszcze bardzo niedawno, jak patrzyliśmy na przyczepkę, to do tej pory B nam uprawnia tylko i aż, szczerze powiedziawszy, do tego. Dobra, co dalej?

Poza tym, da się… chyba zasłaniamy tekst, co? Tak. Jeśli przyczepa jest cięższa niż 750 kilogramów, to suma pojazdu i przyczepy nie może przekroczyć 3,5 tony na prawo jazdy kategorii B. To też jest ważne, jeśli mamy przyczepę kempingową albo myślimy o przyczepie kempingowej, jeśli mamy na przykład samochód 2 tony, to możemy sobie ciągnąć przyczepę 1,5 tony. Oczywiście, jeśli nasz samochód jest dostosowany do ciągnięcia takiej przyczepy i to nadal jest B. A jeśli chcemy prowadzić zestaw z cięższą przyczepą, na przykład mamy 3 tonowy samochód i będziemy chcieli na przykład albo nie wiem, samochód mamy 2,5 tony i też tą 1,5 tonową przyczepę, czyli byśmy wtedy mieli 4 tony łącznie, to nadal da się to zrobić za pomocą kodu B96, czyli takiego dodatkowego dopisku do prawa jazdy B. Na to trzeba zdać egzamin identyczny w WORD-zie, jaki się zdaje na egzamin B plus E. Czyli w sumie nie bardzo trudny, ale dość technicznie trudny. Jak ktoś nigdy nie jeździł z przyczepką, to nigdy w życiu tak na pałkę nie przyjdzie i go nie zda, ale to się zdaje dokładnie ten sam egzamin, który na B plus E, z tym, że nie trzeba robić kursu w szkole jazdy. Ja robiłem kurs w szkole jazdy, to jest 15 godzin, który przygotowuje oczywiście wyłącznie do tego egzaminu, to jest praktycznie non-stop jeżdżenie po placu z przyczepką. Oczywiście jest też troszeczkę jeżdżenie w ruchu, bo trzeba patrzeć, czy przyczepka nie wyjeżdża na inny pas i tak dalej, ale ogółem to jest tylko 15 godzin, jakieś 1500 zł chyba. No i jeśli już robić ten egzamin i podchodzić do egzaminu, to warto w mojej opinii zrobić już B plus E, bo wtedy nas uprawnia do 7 ton. Albo w ogóle C plus E, bo wtedy mamy wszystko odhaczone. Tak samo jak B plus E uprawnia nas na traktor z przyczepą i osobówkę z przyczepą, tak C plus E uprawnia nas na wszystko poniżej też. Ale C plus E już kosztuje chyba z 8 tysięcy albo coś w tym stylu. No i tak, DMC przyczepy nie może przekraczać masy własnej pojazdu ciągnącego, a szczegóły dotyczące masy przyczepy określa dowód rejestracyjny. To jest bardzo ważne, czyli może się okazać, że pomimo, że w teorii na przykład nasz kamper i chyba większość Ducato tak ma, pomimo, że on waży 3,5 tony i pomimo, że ja mam B plus E, czyli teoretycznie mógłbym do 7 ton, czyli mieć przyczepę 3,5 tony, to nie mogę, bo w dowodzie jest napisane w właśnie rubryce O.1, czyli przyczepa z hamulcem do 3 ton, a nie 3,5, czyli cały zestaw może mieć tylko 6,5 i na to będą naprawdę bardzo rygorystycznie sprawdzać podczas kontroli.

No i jest jeszcze jedna rzecz, a mianowicie E-TOLL. No i w Polsce i w kilku innych krajach nie sprawdzaliśmy tego bardzo dokładnie, ponieważ my, tak jak mówię, nie chcemy tutaj podawać prawnych żadnych terminów i rozwiązań, bo to się za szybko zmienia, ktoś to za rok obejrzy i wprowadzimy jeszcze w błąd. W każdym razie w tym momencie w Polsce jest E-TOLL i w Polsce każdy zestaw ponad 3,5 tony jest traktowany jak ciężarówka i to taka komercyjna ciężarówka i ma obowiązek opłacać E-TOLL jadąc każdą drogą ekspresową i autostradą. No i po lewej z rządowej strony mamy mapkę wszystkich odcinków płatnych, czyli nie tylko autostrady. Wszystkie drogi ekspresowe, w tym również obwodnice, miast są objęte E-TOLL-em i jest jakiś bardzo duży mandat w stylu kilku tysięcy złotych, jeśli kamera E-TOLL-owa was złapie z zestawem ponad 3,5 tony a nie będziecie zarejestrowani w E-TOLL-u. Jeszcze się nie rejestrowaliśmy, a będziemy musieli niestety, po przyczepkę jutro jedziemy osobówką, żeby właśnie się nie wpakować. Chociaż tak jak widzicie, jak sobie połączycie tutaj na mapie Lublin z Kielcami, to mamy rewelacyjne połączenie bezpłatne, czyli po prostu drogą krajową, bo tam nie ma ekspresówki, ale będziemy tak czy inaczej, żeby nie przejechać gdzieś tutaj przypadkiem przez obwodnicę Lublina, czy gdzieś tutaj przez Kielce, żeby jednak nie będąc jeszcze zarejestrowanym, zarejestrujemy się pewnie na dniach w ten E-TOLL się nie wpakować. No i E-TOLL kosztuje dość sporo. E-TOLL to jest kilkadziesiąt groszy do każdego kilometra, w zależności od rozmiaru silnika i norm spalania. W każdym razie co ważne, z tego co sprawdzaliśmy, większość krajów w Unii Europejskiej nie ma podobnych przepisów, ale to trzeba obowiązkowo na bieżąco sprawdzać. Ostatnio sprawdzaliśmy drogę do Norwegii, czyli tak jak będziemy jechać niedługo przez Niemcy, co tam jest jeszcze dalej, Dania, Dania, Szwecja, Dania, Szwecja, Norwegia i w żadnym z tych krajów nie trzeba nic dodatkowego opłacać w samochodzie powyżej 3,5 tony. Oczywiście na promie mogą skasować więcej, nawet na 100% skasują, bo jest dłuższy zestaw, ale nie ma żadnego obowiązkowego do zarejestrowania się systemu, żeby jeździć po normalnych drogach, które są dozwolone też do poruszania się z samochodami normalnymi do 3,5 tony. Jak byliśmy w Czechach, to przy okazji kupowania winiety też to sprawdzaliśmy, w Czechach też liczy się pojazd ciągnący, w Norwegii sprawdzaliśmy AutoPASS i mamy już urządzenie zamówione do Norwegii i tam też liczy się tylko pojazd ciągnący, a nie przyczepa, więc fajnie, a w Polsce trzeba po prostu jadąc z przyczepką omijać ekspresówki autostrady, no chyba, że nie ma się wyboru, to się po prostu dopłaci. Zresztą to jest troszeczkę tak jak we Francji na przykład, gdzie autostrady są strasznie drogie, a i tak się nimi czasami jeździ, bo się człowiekowi po prostu śpieszy. Okej, widzę, że tu jest dużo komentarzy, kanał „Na biwaku”, no to musimy tam zajrzeć, [fragment niezrozumiały], może nie tak, bo są rozróżnienia, w E-TOLL-u, z tym właśnie walczą w polskim rządzie, żeby znieść, no stawiam na to, że właśnie nie znoszą, że tego nie zniosą, pewnie, pewnie, no byłoby za, za, za pięknie chyba, a znając chytrość pewnie będzie ciężko, no właśnie, mają różne inne, wiem, że mają Węgry, tak, tak, tak, Węgry mają, Austria ma i jeszcze jakieś ze dwa kraje, my nie mówimy, ani trochę, że żaden z krajów, większość z krajów nie ma, akurat nasi sąsiedzi głównie mają podobny system, Węgry właśnie, Słowacja i Austria i chyba jeszcze jakiś kraj, cztery albo pięć dosłownie, a cała reszta z tego, co sprawdzaliśmy, chociaż mówię, dokładnie, sprawdzaliśmy Czechy oraz trasę do Norwegii, bo tam będziemy w najbliższym czasie się wybierać i jesteśmy prawie pewni, rękę bym dał sobie uciąć, że we Francji też jest darmo, bo tam tyle tych przyczepek jeździ, że po prostu niemożliwe, żeby tyle ludzi zgadzało się na płacenie takich stawek.

Okej, jedźmy dalej. Co my w ogóle możemy rozważyć, jeśli to nie będzie przyczepka, bo jest dość sporo opcji, które zdają się być ciekawymi opcjami i długo je rozważaliśmy, jeśli to nie jest sama przyczepka, tylko coś montowanego bezpośrednio do kampera i są to rzeczy montowane na haku i na pewno widzieliście w osobówkach na przykład z tyłu na haku montowane rowery no i na tym chyba się według nas kończy sensowność tego pomysłu, czyli jak tutaj mamy w lewym dolnym rogu to akurat chyba z Thule, chociaż Tule chyba się przemianowało na Brink, no nieważne, z tej marki dość znanej jest zestaw właśnie na rower i kuferek, no to dobra, to też jeszcze jest jakiś sens, jakiś drobny bagaż plus rowery, dlatego, że rowery są lekkie, ale tutaj na przykład mamy ofertę znalezioną na Allegro, to nie chodzi akurat o tą konkretną ofertę, bo wszystkie są bardzo podobne i tak, tutaj mamy wszystkie linki po kolei, czyli tak, E-TOLL, bardzo fajny artykuł z Otomoto, z czym można jak jeździć, no i właśnie ta oferta, no i zobaczcie, to jest, nawet już Allegro tutaj do tytułu wyciągnęło, no 75 kilo, więc, no dobra, to jest, to jest jakiś krosik nieduży, to on może tutaj rzeczywiście będzie ważył tyle, ale my mamy, my mamy motor 125 centymetrowy, więc naprawdę taką bardziej kosiarkę, chociaż rzeczywiście wyglądającą jak zabudowany, normalny motor Honda CBF to jest, no i on waży już koło 120 kilo i po prostu do montażu na haku się nie nadaje, bo praktycznie wszystkie mają 75 albo 100 kilo, nie byłem w stanie teraz znaleźć, ale jakieś pół roku temu znalazłem mocowanie na hak do 150 kilo nośności, ale ta platforma sama ważyła prawie 50 kilo i całość razem z motorem, by nam przekraczała 200 kilo, co jest nośnością pionową naszego haka albo, albo nawet mniej niż 200 kilo, no w każdym razie przekraczała nam nośność pionową naszego haka, bo pamiętajcie, że hak oprócz uciągu, który może pociągnąć w przód, ma też nośność pionową, czyli jak dużo możemy na niego postawić i to będzie problem, no i w większości przypadków jest to też rozwiązanie, które blokuje w pewien sposób tylne drzwi, jeśli chodzi o te lekkie montaże, czyli na przykład rowery, to bardzo często one są na szczęście uchylne, jeśli chodzi o te standardowe montaże na hak, na motocykle, skutery, krosy, to one zazwyczaj nie są uchylne, no i co, jeszcze zalet jest stosunkowo niska cena, ale tak na dobrą sprawę ciężko, ile ma maksimum w Ducato, kufer zupełnie jest bez sensu, chodziło mi raczej o to, że rozwiązania mocowane na hak są fajne, jeśli chcemy przewieźć rowery, czy kuferek, jeśli chodzi o kufer do Ducato, to niestety nam to zwiększa wagę samego kampera, zresztą rozwiązanie mocowane na haku też zwiększa wagę samego kampera, ale widziałem takie fajne kufry montowane na drzwi w autobusach takich jeżdżących na dłuższe trasy, gdzie jest mało miejsca na bagaż, można spotkać coś takiego, no i to rzeczywiście bardzo zwiększa tą przestrzeń ładunkową, ale nie rozwiązuję ani trochę tego problemu z masą, więc to jest po prostu taka uwaga, żeby się w to nie wkręcać, bo ja się bardzo wkręciłem, bo to bardzo fajnie wyglądało, że będę sobie przecież stosunkowo lekki motocykl, jeśli mój motor ma 120 kg, a duże motocykle potrafią ważyć nie wiem, 200,300 czy nawet więcej kg, no to stwierdziłem na bank znajdę coś takiego, zamontujemy, jeszcze wtedy myślałem, że będę miał, jeszcze wtedy zaczynaliśmy dopiero budować, byliśmy przekonani, że będziemy mieli mnóstwo jeszcze zapasu tych kg, tak, no ale to po prostu nie ma takiej możliwości. Jeśli chodzi o nacisk na hak, to z tego co pamiętam, maksymalny nacisk na hak, który mamy to jest 150 kg, nawet chyba nie było wersji z 200 kg właśnie nacisku na hak i teraz musiałbym sprawdzić. Mamy hak z auto haka, więc w sumie można byłoby sprawdzić. Auto-Hak Ducato sobie poszukam. Okej, dobra, chyba znalazłem no i się pomyliłem, bo wygląda na to, że nacisk pionowy mamy 124 kg. To jest na 99% ten hak, który mamy i to jest chyba najpopularniejszy hak ogółem do tych długich dostawczaków, czyli no po prostu nie ma opcji, żeby coś ciężkiego na nim wozić niestety i poza tym jest jeszcze taka kwestia, że żeby nie było, że tutaj tak tylko zachęcamy, to hak waży i to nie chodzi mi o samą kulę, ale jak montujemy hak, to wymontowujemy tylną belkę i zamieniamy ją mocniejszą, cięższą belką, która przychodzi razem z hakiem i hak waży cały zestaw montażowy razem z wiązką waży niecałe 30 kg, z tego co pamiętam nasz chyba ważył 26 kg, a ta wymontowana belka ważyła 7,8 kg, z tego co pamiętam. Szukaliśmy kurczę zapisku, gdzieś to zapisaliśmy, ale niestety przy wyprowadce z naszego warsztatu i przy wyprowadce do kampera gdzieś nam się zawieruszył. No w każdym razie mniej więcej tyle to ważyło. Także tak czy inaczej dokładka haku to jest dokładka jakieś 20 kg do kampera, więc raczej też nie polecałbym, nie polecalibyśmy montować hak, jak się nie ma zamiaru tej przyczepy wozić, bo nawet z wypiętą kulą to ta belka i tak i tak będzie dość sporo ważyć. Ok. To co możemy powiedzieć dalej?

Dalej widzieliśmy platformę, czyli platformy, które są montowane bezpośrednio do ramy pojazdu i tu zdecydowanie jest większa nośność, bo swobodnie można znaleźć platformę z nośnością do 200 kg i niektóre z nich są montowane na tyle nisko lub uchylnie, że bez problemu akurat tu na zdjęciu mamy kampera bez tylnych drzwi, ale bez problemu da się znaleźć taką platformę, która jest po prostu chodzi tak jak nożyce, bądź się odchyla do przodu, bądź w ogóle jest na tyle nisko, że się drzwi po prostu, jeśli oczywiście usuniemy z niej rowery, bądź skutery, bądź motocykle, się otwiera. No i tu jest problem już powoli z ceną, bo tak na dobrą sprawę takie lekkie platformy to jest kilka tysięcy, a widziałem platformę za 8 tysięcy i chyba mamy tutaj gdzieś linka wrzuconego, no zobaczcie, co prawda to jest bardzo droga firma, no ale mamy 4 tysiące i ta platforma jest w stanie unieść tylko 100 kg. No to nie ma szału, nie? I no jasne, pewnie byśmy za tą cenę znaleźli jakiegoś innego producenta, gdzie byłoby w stanie, gdzie bylibyśmy w stanie przewieźć 200 kg, no ale znowuż, kurczę, to też nie rozwiązuje tego problemu, który mamy, że nasz kamper te 3,5 tony ma już, z dołożoną platformą by miał jeszcze więcej, ale jeśli macie zapas miejsca, to to jest naprawdę fajne rozwiązanie, które pozwala też manewrować tym kamperem normalnie, a nie tak jak w przypadku przyczepy, jeszcze się zastanawiać, czy przyczepa się dobrze złamała, czy wchodzi w miejsce i tak dalej, no i nie wydłuża nam zestawu tak bardzo jak przyczepa, bo jednak dowolna, najmniejsza przyczepa, a znaleźliśmy naprawdę bardzo małe przyczepy, to nam ten zestaw przedłuża. No i tu jest jeszcze taki problem, że ogółem w kamperach, w szczególności przy podjeżdżaniu pod strome górki, jest problem z tym, że trojaczki, czworaczki już w tym momencie mają napęd na przód, a mamy bardzo dociężony tył, no i te koła przednie, które napędzają, są odciążone, więc czasami jest problem podjechać pod górkę, już mieliśmy kilka takich sytuacji, co prawda, nasz kamper też jest, ma dość mocny silnik, bo mamy najwyższą, najwyższą wersję, jeśli chodzi o moc, prawie 160 koni, ale no tak czy inaczej, jak te koła są odciążone, to nieważne, czy tam jest dużo mocy, czy nie, to po prostu one są słabiej dociążone, i ten tył nam go ciągnie, i jest problem, a w przypadku takiej platformy, nie prowadziłem tu wyliczeń, ale no kurczę, jeśli nam motor 150 kilo wisi z tyłu pół metra, poza jeszcze końcem pojazdu, to na 100% odciąża przednie koła, i dociąża koła tylne, więc jeśli mamy napęd na tył, to spoko, jeśli mamy napęd, tak jak w większości kamperów, na przód, no to to będzie dodatkowy problem, no i zaznaczam to po prostu tylko, żeby wziąć to pod uwagę, bo szczerze powiedziawszy, zanim zaczęliśmy robić tą prezentację, to byśmy to kupili, jakby nam starczyło kilogramów, i w ogóle byśmy o tym nie pomyśleli, bo jeszcze nie podjeżdżaliśmy wtedy, nigdy pod takie góry. Dobra, widzę, że tu jest dużo komentarzu, ok, chodzi nacisk na hak, a to już mówiliśmy, pewnie ilość resorów ma znaczenie, tu szczerze powiedziawszy, nie mam pojęcia, wolałbym przyczepę, zwłaszcza, że można króciutką kupić, tak, króciutką, no dobra, króciutką, są króciutkie, ale nie są aż tak króciutkie, jak platformy, tak, chyba, że się ma poduszki powietrzne, i można podnieść tył, mamy poduszki powietrzne, i ten tył, no dobra, no i co z tego, że on jest podniesiony, skoro przy podjeździe pod górkę, jasne, ja nie mówię, że on siądzie, on bez poduszek, według mnie, by nie siodł, tam są, to jednak są dostawcze samochody, tak, i, no, kiedyś nam, na targach opowiadał, inspektor, ruchu drogowego, że widział, w Ducato, ile ton jabłek, 7 ton jabłek, w środku, czy 5 ton jabłek, 5 ton jabłek, plus sam samochód, i ważył tam prawie 8, i wychodził 7 coś, tak, no, no to nie, sam samochód chyba waży z półtora, to miał go 6 ton jabłek, na pace, no i pewnie nie rysował, no, tyłem samochodu, o podłogę, tak. Także raczej bym się nie obawiał, że ten samochód siądzie od tego, raczej bym się obawiał właśnie, podjeżdżania pod górkę, po prostu, ten samochód, jeśli będzie dociążony tu, to robi nam troszeczkę tak, oczywiście on nadal stoi, no, ale te koła mniej dociskają, no i mówię, my mieliśmy takie przygody, że ten samochód nam średnio chciał wjeżdżać, nawet na jednym kempingu, mieliśmy problem podjechać pod samą górę, co prawda, to był potwornie stromy kemping, który charakteryzował się tym, że ma po prostu, każdy kamper stał nad drugim, że tak powiem, na górze, i było delikatnie mokro i ślisko, więc to jest, powinno dociążyć wtedy chyba trochę przód, jak się podniesie, no, troszeczkę kąt będzie inny, ale nadal jak podjeżdżasz, to dupę masz z tyłu, wydaje mi się, że to po prostu, jeśli wpłynie, to marginalnie, no, ale znowu, ja też nie jestem żadnym specjalistą od samochodów, i moja wiedza na temat w ogóle, jazdy samochodem kończy się na tym, że jedzie, ja bym był w stanie więcej powiedzieć, w silniku elektrycznym zdecydowanie, niż o spalinowym, więc tu, tu nawet nie będę, nie będę próbował dyskutować, bardzo, bardzo możliwe, że tak jest, bo my się po prostu na tym, nie znamy za bardzo, ale no, fakt faktem, mamy tą masę przeniesioną jeszcze bardziej do tyłu, bez dodatkowych kół, no dobra, no i właśnie, coś, co znaleźliśmy stosunkowo niedawno, bo rok temu, nie? Tak. A mianowicie, długo myśleliśmy, długo myśleliśmy, żeby kupić dokładnie, tą przyczepę, którą widzicie na zdjęciu, padło ostatecznie na inną, i to jest dedykowana przyczepa do kamperów, i, no dobra, i teraz napisaliśmy, najkrótsza przyczepa, jaka istnieje, i zaraz nam ktoś pokaże, przyczepę, która jest jednak krótsza. Dobrze. To dobrze. W sumie sami chyba pokażemy przyczepę, która jest krótsza, tą Nachtmana, tak mi się wydaje. No ale dobra, no to jest plus minus, plus minus te 30 centymetrów, to będzie jedna z najkrótszych przyczep, jaka, jaka istnieje, no i to jest 2,5, 2,8 metra z dyszlem. I to jest bardzo ważne, ponieważ ta przyczepa stąd dotąd, stąd dotąd, ma tylko 100 centymetrów. A tutaj mamy 180 razem z hakiem dyszlem i całą resztą. No i ona musi trochę wystawać do tyłu, bo inaczej, jakbyśmy mieli ją potwornie blisko, to ona będzie nam się łamać, a my nawet nie zobaczymy. No chyba, że będziemy non-stop patrzeć w kamerę cofania i mamy dobrą kamerę cofania. No i postanowiliśmy jednak jej nie wziąć, pomimo, że to jest bardzo fajna opcja. Ta przyczepa ogółem kosztuje około 8 tysięcy złotych. Jest dość renomowanej marki, bo wszyscy ją znamy. Ma gotowe to wszystko, co na niej jest, to jest zestaw. Nie trzeba tego dokupować, bo 500 złotych za na przykład uchwyt na koło motocykla, dodatkowe 500 za rampę, za uchwyty, bo też widziałem takie rozwiązania, w szczególności w przyczepach Sawiko, które są dwa razy droższe standardowo i jeszcze za każdą rzecz każą sobie dopłacić. Ona jest dość niska też, na żywo też jest niska. To nie wygląda tylko na zdjęciu w porównaniu do innych przyczep konkurencji, więc stosunkowo łatwo tu pewnie wtoczyć motor. No i jak widzicie, tu się zmieści motor, tu się zmieszczą dwa rowery, tu jakieś malutkie pierdoły, bo ta skrzynka jest naprawdę malutka. No i ewentualnie, jeśli by zdemontować ten najazd stąd i wstawić tu jakąś skrzynię, to coś by może jeszcze się zmieściło. No i w sumie to dlatego i nie kupiliśmy, bo coś by może jeszcze się zmieściło, to było trochę za mało na nasze potrzeby, ponieważ chcieliśmy wozić ze sobą jeszcze przedsionek, chcemy wozić ze sobą bardzo możliwe jeszcze, że karmę dla psów oraz bardzo możliwe jeszcze, że ponton, który mamy i się trochę nam kurzy, a lubimy sobie śmigać po jeziorkach i być nad jeziorkami, więc po prostu, jeśli już postanowiliśmy, wziąć przyczepę, z którą się będzie gorzej poruszać, no i nieważne, czy ona będzie ten pół metra w tą, czy metr w tą, czy ona będzie miała 3 metry, czy 4 metry, to i tak będzie coś nam wystawało, nie zmieścimy się już z żadną przyczepą w miejscu parkingowym pod Biedronką, no chyba, że tak na przestrzał, ale do tej pory byliśmy zadowoleni, no bo nasz samochód zawsze się mieścił po prostu, bezwzględnie każde miejsce, tak, nasz L4 H3 jest szeroki, jak zwykły, duży samochód, nie jest szerszy od SUVa, jest dłuższy, ale ten zwis tylny można sobie wyprowadzić nad trawnik, nad trawnik, tak, i nie wystawać ani trochę ze standardowego miejsca, co jest, co było dla nas super, więc jak już postanowiliśmy pójść w tą przyczepę, to stwierdziliśmy, kurczę, no to jest jednak troszeczkę za mało, za mało możliwości, po prostu. Tak, ale jeszcze może pokażemy, bo to jest naprawdę bardzo ciekawa przyczepa, jeśli ktoś, jeśli naszym celem by nie było wożenie wszystkiego innego, oprócz samego motoru, to to jest według nas jedna z najfajniejszych przyczep dedykowanych pod motor, i ewentualnie jeszcze, jeszcze rowery, no i coś tam jeszcze można do niej dołożyć, i to jest też bardzo fajne. Ta przyczepa ogółem waży dwieście kilkadziesiąt kilo, dzięki czemu ma ponad pół tony ładowności, żeby zmieścić się do 750, oczywiście przyczepę też możemy przeciążyć, nie ma bez problemu pojedzie, ale to raczej będą dodatkowe mandaty, niż rozwiązanie problemu, więc, więc, jeśli chodzi, jeśli chodzi o sam, samo przewożenie motocykla, no to, to według nas jest naprawdę, spoko, spoko sprawa. dobra, co jeszcze?

Takich przyczep, wbrew pozorom, okazało się, że jest wiele. Na przykład, Wiola ma taką przyczepę, tylko, że ta przyczepa jest wyższa, oraz droższa, więc po prostu, nie chcieliśmy jej, za bardzo oglądać. Są też przyczepy od Sawiko, i to jest przyczepa od Sawiko, jak widzicie, ona wygląda, troszeczkę biedniej, i tak na pierwszy rzut OK, kosztuje drobne 15 tysięcy, zamiast 8, w polskiej dystrybucji, tu jest link do sklepu ACK, bo oni są dystrybutorem, więc można bez problemu, że tam po nich pooglądać na sklepie. Co jest fajne, oni mają również taką krótką przyczepę, bo co jest problemem w tym, problemem, w samym, jaki problem rozwiązują te przyczepy, one są bardzo szerokie, one są prawie, mają 2 metry, bądź prawie 2 metry szerokości, kiedy przeciętne przyczepki mają 1,30 m, a szerokie przyczepki mają 1,50 m, 1,60 m, a w przypadku kampera 2 metry, to jest mniej więcej tyle, co jest szerokości busa, ona jest nawet troszeczkę szersza od busa, teoretycznie, bo chyba bus ma 1,90 m, i istnieje przyczepka Sawiko Wheely Duo, która jest w stanie przewieźć dwa motocykle, bądź quada, i to jest naprawdę spoko rozwiązanie, tylko, że nie znalazłem jej w polskiej dystrybucji nigdzie, no i stawiam na to, że ona kosztuje fortunę, skoro jej mała wersja kosztuje 15 tysięcy, to ta pewnie kosztuje 25, albo coś w tym stylu, oczywiście teraz zgaduję, ale to też jest taka całkiem ciekawostka, jakie fajne rozwiązania jednak istnieją na rynku kamperowym, i też zachęcam właśnie do oglądania inspiracji z zagranicy, bo ten rynek zagraniczny jest znacznie szerszy niż nasz.

A to jest najbardziej budżetowa przyczepa, jaką widzieliśmy, i chyba ta jest rzeczywiście na krótsza, czyli Nachtman CAMPERman, to jest przyczepa, która jest robiona na podstawie kupionej, homologowanej, z dospawaną po prostu przez tą firmę platformą, zresztą stawiam na to, że dużo przyczep w ten sposób powstaje, myślę, że tylko wielkie marki mają homologację na zupełnie własny sprzęt, no i zobaczmy tutaj, czy tutaj będzie napisane, proszę bardzo, tak długość całkowita jest od dwóch metrów, no czyli dobrze, że się poprawiłem, to jest najkrótsza przyczepa, i też jest to najtańsza przyczepa, jaką widzieliśmy, z tym, że tak jak widzicie, to jest pusta przyczepa za tą cenę, i jeśli chcemy sobie do niej dorzucać najazdy, blokady i tak dalej, no to ta cena nadal jest niższa od ceny Niewiadowa, ale już się coraz bardziej do niej zbliża, więc też o niej nie myśleliśmy za długo, chociaż rzeczywiście jest krótka, fajna, a i jeszcze ma bardzo fajny bajer, ma takie nóżki i można ją trzymać pionowo, czyli jeśli wyjedziemy sobie na parcelę, zjedziemy sobie motorem na przykład z niej, czy rowerami, to można ją gdzieś w kąt właśnie ustawić pionowo i nam nie zawadza, to jest bardzo spoko sprawa, chociaż szczerze powiedziawszy, jak już będziemy się rozkładać z przyczepą, to ja stawiam na to, że i tak będziemy na kempingu, a na kempingu zazwyczaj, z racji, że korzystają z kempingu również ludzie, którzy po prostu przyjeżdżają autami z przyczepą kempingową, są miejsca na samochody i na tych miejscach na samochody można sobie trzymać przyczepki wielokrotnie, coś takiego widzieliśmy. Znowu mamy komentarze, Kuba bardzo się rozgadał dzisiaj fajnie, dawno nie było aż tyle komentarzy, co tam jest powinno dociążyć, też możecie trafić właśnie na tym kanale, jak prezentuję swojego nowego producenta przyczep, film oczywiście, gość produkuje ciekawe przyczepy, o proszę, nie pamiętam już tego odcinka, ale chyba nawet można dostosować pewne rzeczy pod klienta indywidualnego, trzeba znaleźć odcinek ciekawy, bo ktoś na kupnie jest. Tak, można. Ogółem, jak kupowaliśmy naszą przyczepkę, też mieliśmy pytania, że jak chcemy poczekać, to producent po prostu zrobi tu drzwiczki, tam okno, to bez najmniejszego problemu. Widzieliśmy w naszej przyczepie, też jest do dokupienia taki zestaw, wytnij sam dziurę w przyczepie, a ramka, zawiasy, klamka, można sobie dokupić, po prostu ten materiał, który wytniesz sobie z dziury, obbudujesz sobie tymi ramkami i w ten sposób powstają drzwi. Także takie rozwiązania są i producenci przyczep są w stanie dużo zrobić, no tylko, że my zaraz jedziemy do Norwegii i chcieliśmy ją mieć w sumie już i znalazliśmy model, który praktycznie jeden do jednego nam pasuje. Będziemy musieli zrobić jakąś zabudowę w środku, co prawda, żeby móc przewozić i motocykl, i rzeczy, ale no to za sekundę.

No bo jeszcze możemy powiedzieć o najbardziej tanim rozwiązaniu, czyli przyczepach, plandekach. No i według mnie tu jest jedna ogromna zaleta, a mianowicie wybór, ponieważ to są jedyne przyczepki, czyli z plandeką bądź zupełnie otwarte, gdzie mamy wybór przyczep używanych. Praktycznie żadnych nie widzieliśmy przyczep używanych, pojedyncze sztuki dosłownie, jeśli chodzi o przyczepy zabudowane w furgony, a jeśli chodzi o przyczepy takie dedykowane do kamperów, to w ogóle nie widzieliśmy pojedynczej sztuki używanej. Oczywiście nie jeździliśmy po… Może źle też szukaliśmy. No nie chcieliśmy szukać w sumie takiej, ale oglądaliśmy różne portale na OLX, Otomoto i Autoplac. No i po prostu tego chyba jest za mało. Jak już ktoś kupi do kampera, to pewnie po prostu ma. A to jest zdecydowanie bardziej wielofunkcyjna przyczepa, no i ze względu na popularność, nawet nowa kosztuje około 5 tysięcy za 2,5 metra na 1,5 metra, czyli już naprawdę szeroką przyczepę, gdzie 2,5 metra, czyli bez problemu, wtoczymy tutaj właśnie motor. Zauważcie, że motor z przyczepy 2-metrowej dedykowanej kamperom będzie delikatnie mógł wystawać. Tutaj nie, więc musimy mieć właśnie te 2,40, 2,30, 2,5, to już na pewno wejdzie. No 1,5 metra, żeby można było na nią wejść z tym motorem, a nie wpychać jakoś od tyłu. W ogóle nie wyobrażam sobie, jak to zrobić. To jest akurat przyczepa firmy Unitrailer. Dlaczego ją tutaj pokazaliśmy? Chyba nam pierwsza wyskoczyła po prostu w Google i była w dużej ilości rozmiarów i też była właśnie w tej szerokości 1,5 metra, bo jednak standardowe przyczepki mają właśnie 1,20–1,30 m, naprawdę wąskie, żeby wygodnie się małą osobówką z nią jeździło. No i co? Zalet i wad to jest, wygląda jakby wozić gruz, no bo troszeczkę wygląda, jak przyczepa budowlana. No i to już Wasza jest kwestia, czy to jest zaleta, czy wada, no bo troszeczkę wygląda się jak samochód budowlany, tak? A jeśli chce się troszeczkę ukrywać, no ale plandeka też nie jest po prostu najbardziej estetyczna. No i praktycznie nie ma opcji z rampą, bądź trapem. I jak ktoś kiedykolwiek z Was obsługiwał przyczepę plandekę, no to tu z tyłu, akurat nie mamy tego na zdjęciu, ale też są takie, też jest taka przyplatana linka. No i to nie jest może trudne to otworzyć, ale jest zdecydowanie bardziej upierdliwe, niż trzasnąć drzwiami.

Są też przyczepy zupełnie otwarte i to jest przyczepa, która się nazywa Smart, więc chyba jest dedykowana na Smarta. Jak sprawdzałem wymiary, ten Smart idealnie na nią po prostu pasuje delikatnie, wystając z tej platformy. W sensie koła mu się mieszczą, a sam Smart by delikatnie wystawał. I wiedzieliśmy też mnóstwo, naprawdę mnóstwo osób jeżdżących z Smartem Fortwo, czyli z tym dwuosobowym, popularnym Smartem, na przyczepce takiej otwartej. No i dla nas jedyna wada, bo zastanawialiśmy się naprawdę poważnie, czy nie ciągnąć małego samochodu, bo dzięki temu moglibyśmy z psiakami wjeżdżać do dużych miast, gdzie zazwyczaj kamperem zatrzymywaliśmy się, jak byliśmy w takich miastach, jak Barcelona na przykład, zatrzymywaliśmy się gdzieś przed, a potem próbowaliśmy na przykład jechać pociągiem. Co bez psów jest rewelacyjnym rozwiązaniem, tanim i chyba najlepszym, a z psami było po prostu okropnie. Jak ktoś nam praktycznie podeptał psy, psy prawie kogoś pogryzły, jak ktoś po nich podeptał. No i były różne bardzo nieprzyjemne sytuacje, więc myśleliśmy po prostu też o czymś, żeby wozić ze sobą mniejszy samochód, którym się da zaparkować na parkingu podziemnym, podjechać pod same centrum w takich miastach i być w stanie robić to z psami. Aczkolwiek na tyle mało zwiedzamy dużych miast, że padło na to, że po prostu sobie bardziej to darujemy, niż będziemy specjalnie pod to wozić samochód, chociaż rzeczywiście zastanawialiśmy się nad tym.

No i ostatecznie padło na furgon sklejkowy i to jest przyczepa, którą kupiliśmy, dokładnie ta. Jest to przyczepa firmy Brenderup. Brenderup. Trudna do wymówienia. W każdym razie ta przyczepa miała dla nas kilka zalet. Więc po pierwsze ma trap, czyli otwieramy tutaj dwa zamki, dwie klamry i tutaj na siłownikach nam się ten trap opuszcza i bez problemu na tym trapie jest napisane, że ma nośność 600 kg, więc więcej niż przyczepa ładowności. Możemy sobie bez problemu wjechać tam, nie dość, że wejść wygodnie, bez chodzenia, to jeszcze wjechać tam motocyklem. Tutaj, nie wiem, czy to widać wyraźnie, ale tutaj są takie malutkie dziurkowania na tej belce i tutaj się dostawia na tym zdjęciu, nie mamy, mamy dokupione w zestawie, dostawia się takie słupki, słupki nóżki, po prostu nóżki. One się podnoszą do góry, albo możemy je opuścić. Wtedy przyczepa wypięta z haka stoi z przodu na przednim kole, a z tyłu na tych nóżkach jest stabilna, można tam wchodzić, wychodzić i się nam po prostu nie przewróci. No i tak, z zalet właśnie bardzo często, choć nie zawsze są dostępy z rampą trapem. To jest rampa i trap, to jest w mojej opinii to samo. Nie wiem, czy jakiś specjalista od przyczep może rozróżnia. W każdym razie to jest ta uchylna powierzchnia zamiast drzwi z tyłu. Tak jak wspominaliśmy, w tej naszej przyczepce też się dało tutaj na przykład drzwi zrobić, albo w ogóle taki panel boczny, otwierany, że wyglądała trochę jak budka z lodami, ale trochę za mała była. No i więc tych możliwości jest dużo. No i to ogółem jest sklejka. To naprawdę można sobie pociąć łatwiej pewnie nawet niż kampera i to zrobić. Chociaż szczerze powiedziawszy, my tu piszemy furgon sklejkowy, a ten nasz konkretnie to jest z jakiegoś kompozytu z plastrem miodu w środku, ze strukturą plastra miodu, dlatego ta przyczepa jest lżejsza trochę od furgonu sklejkowego i dlatego padło na tą markę, bo szczerze powiedziawszy, najpierw chcieliśmy Niewiadowa, bo już widzieliśmy tą przyczepę na motocykle i no ogółem lubimy markę Niewiadów. Robi bardzo przyjemne kampery, chciałem powiedzieć, przyczepy kempingowe, tak, w tym tą sławną małą przyczepkę, którą z wielką chęcią byśmy kupili dla samej chęci posiadania. Nie wiem, co byśmy z nią zrobili, ale jest słodka. No i no niestety przyczepy Niewiadowa były po prostu cięższe, czyli mając tą samą powierzchnię zapewniały prawie 100 kilo mniejszą ładowność. Zaraz wejdziemy, pokażemy tutaj stronę i zobaczycie, jak dużą ładowność właśnie ma ta przyczepa. No i właśnie mimo zabudowy jest nadal bardzo duży wybór przyczep do 700 kilogramów. No i wady jest cena, bo to jest 10 tysięcy, to naprawdę jak znajdziecie jakąś turbo przecenioną i mniejszą niż tą, takie przyczepy się raczej od kilkunastu tysięcy zaczynają. No i właśnie bardzo często, jeśli ta przyczepa jest większa i jest ze sklejki, jest troszeczkę starszego typu zawieszenie, bo ta firma, Brenderup, może się nauczyć to wymawiać, ma też starsze przyczepy produkowane kilka lat wcześniej, które dokładnie w tych samych rozmiarach mają też plus minus 100 kilo mniejszą ładowność, ze względu właśnie na to, że podstawa przyczepy platforma jest zrobiona w jakiejś starszej technologii i te ściany są z litej sklejki, a nie z jakiegoś kompozytowego materiału. Więc trzeba po prostu patrzeć w przypadku lekkich przyczep, że często przyczepa waży ponad połowę DMC, czyli nam zostaje naprawdę tylko 300 kilo, a ciągniemy ze sobą przyczepę.

No i jeszcze są takie bajery, jak furgon laminowany, które tak fajnie ergonomicznie wyglądają. Praktycznie zawsze mają wersję z rampą i trapem, bo one są dedykowane albo do przewozu quadów, albo do motocykli, albo jak są trochę wyższe, to do przewozu koni. No zalet też jest właśnie to, że ona się błyszczy i ona wygląda po prostu na drogą w dowolnej chyba konfiguracji. Bardzo często ma drzwiczki z przodu, bo te przyczepy zwyczaj są większe. No i ogromną wadą jest cena, bo najtańsza naprawdę i małe, tak jak tutaj na zdjęciu. Ona jest niewiele większa od tej naszej, kosztują dwadzieścia kilka tysięcy. No nie każdemu się też to podoba, a mi na przykład się zupełnie nie podoba, że to się po prostu błyszczy jak psu jajca. Wygląda też jakby wieźć konia z tyłu, chociaż jak ktoś jest koniarzem, to wie, że te przyczepy do koni są troszeczkę wyższe i mają tutaj okienko z przodu, no ale ona prawie wygląda jak przyczepa do koni. No i praktycznie zawsze to DMC jest większe niż 750 kilo. Ten laminat swoje waży. Przyczepy też są zwyczaj trochę większe. Tutaj trudno znaleźć sensowną przyczepę do 750 kilo.

Nasza przyczepka: Brenderup

No i na tym kończymy tę prezentację. Chcieliśmy jeszcze wejść właśnie na chwilkę na te wszystkie przyczepki, które widzieliśmy. Tutaj mamy cenę właśnie tego unitrailera. Według mnie całkiem spoko. Tu jest niestety bez ceny też ta przyczepka pod Smarta. Jest tu zdjęcie z samochodem na niej. No niestety nie ma.

No i tu jest ta nasza przyczepka. No i wydaje mi się, że ten znak Cargo Dynamic to znaczy, że właśnie jest lżejsza. I wygląda na to, że zrobiliśmy dobry interes, bo jak wchodziliśmy na tą stronę dwa tygodnie temu, jak kupowaliśmy, to tutaj była rekomendowana cena na 17 tysięcy, chyba 16 900. Myśmy ją kupili za 15 i to brutto. Nową. Co prawda wyprodukowaną dwa lata temu, ale nadal nową. Trochę na placu postała. A teraz jest już taka cena. To już jest mocno drogo, jak za taką małą przyczepkę w mojej opinii. Chyba za tą cenę bym wolał kupić tańszego Niewiadowa, bo niewiadowy, pomimo, że miały te 100 kilo mniej ładowności, to kosztowały bardziej 12-13 tysięcy niż 20. No ale właśnie, co nam się tu najbardziej podobało, no to zobaczcie. Dopuszczalna masa całkowita 750, masa własna 345 kilogramów, więc ponad 400 kilo mamy ładowności dodatkowej, co znaczy, że jeśli wsadzimy tam motor, który waży 120 kilo, będziemy mieli jeszcze ile? 285 kilo, napchamy tam przedsionek, napchamy tam, który waży 30 kilo, napchamy tam, co mówiłem, ponton, który waży też 30 kilo, mamy jeszcze 220 kilo, weźmiemy 5 worków psiej karmy, zostanie nam jeszcze ponad 150-170 kilo na najróżniejsze graty czy nawet, nie wiem, przywiezienie, czy na zapas po prostu kilogramów, jakby przy kontroli nie chcieli nas puścić dalej, bo przy kontroli, jeśli przekroczymy wagę, to kontrolerzy w każdym kraju wlepią nam mandat, ale najgorsze w przypadku kampera, w którym się mieszka, to konieczność właśnie pozbycia się nadwagi, a w przypadku właśnie takiej przyczepki, w której w szczególności mamy jeszcze motocykl, więc motocykl można wyjąć i jechać na nim, on już nie jest liczony jako waga, tak? to możemy sobie przełożyć rzeczy z kampera, bądź też na przykład więcej wody zabrać na jakąś miejscówkę w baniaki, no i jeszcze, co jest dość ważne przy tej przyczepce, no to ona jest naprawdę bardzo szeroka, 155 cm szerokości ma, więc tam naprawdę sporo rzeczy wejdzie, mam nadzieję, że motocykl zmieści się na środku, żeby była wyważona i jeszcze by on gdzieś dało się przejść po obu stronach, ponieważ motocykl ma mniej więcej 75 cm kierownica szerokości, oczywiście jest chudszy poza kierownicą, więc zostaje tutaj 80 cm, 80 na 2 to jest 40, a dla swobodnego przejścia człowieka potrzebujemy właśnie najbidniej 40 cm, więc to się powinno udać, zobaczymy, będziemy Wam pokazywać na Instagramie, czy nam się to udało, no i pewnie też pierwsze, co zrobimy, to sprawdzimy, czy ona naprawdę tyle waży i tyle ma zapasu, no przedstawiciel, nie przedstawiciel, właściciel w sumie tego sklepu, polecamy swoją drogą, bo jak widzicie mają to nie przyczepy, miejsce się nazywa Delfin, ponieważ są też producentem rowerów wodnych, o tej nazwie. W każdym razie, no z tego co mówią, no niestety nie ma jak zważyć, ale zapewnią, że producenci się tego pilnują, bo jest jednak już dość, dość duży problem, jeśli się tego nie spełni, no zobaczymy, wydaje mi się, że jeszcze gdzieś tutaj, o właśnie, są te słupki, nie wiem, czy tutaj będzie, a my za 15 tysięcy ze słupkami kupiliśmy, i te słupki się po prostu tutaj przykręca, no i kurczę, niestety nie ma zdjęcia, jak one wyglądają zamontowane, ale to chyba sobie łatwo wyobrazić, no więc, tak wygląda przegląd przyczep, który robiliśmy przez ostatnie miesiące, no tak jak mówiliśmy, padło na to, już jest zarejestrowana, już mamy, już mamy, jak to się nazywa, tablicę rejestracyjną, właśnie, bo też ja byłem przekonany, że to nie jest samochód, że tego nie trzeba, znaczy, wiedziałem, że trzeba rejestrować, ale że nie trzeba tak od razu, no i byłem przekonany, że pojedziemy, weźmiemy, wrócimy z czuczepką, a tu się okazuje, że dostaliśmy kwity, i trzeba było wrócić do Lublina, tam pójść do Wydziału Komunikacji, staliśmy, cały dzień się stresowałem na takim ciasnym kempingu przed Wydziałem Komunikacji, tam co chwila ktoś wkręcał, nakręcał, a co powiedziałem? na parkingu, na zwykłym parkingu miejskim przed Wydziałem Komunikacji, tam co chwila ktoś podjeżdżał i podjeżdżał, wjechał zderzakiem pod nasze nadkola, ja aż wysiadłem i pytam się go, gdzie pan stoisz, nie przywaliłeś z tego kampera? no nie, no i rzeczywiście nie przywalił, po prostu wjechał pod nasze nadkola. Także było kupa stresu, ale zarejestrowaliśmy tą przyczepę, no i teraz trzeba się wrócić właśnie jutro i założyć tę rejestrację i z nią sobie odjechać. Także jutro więcej Wam o niej powiemy, na ten moment to tyle, udało nam się w godzinę Werka, zobacz, chyba pierwszy raz,

Końcowe Q&A z czatu

Mamy jeszcze do odpowiedzenia jakieś pojedyncze pytania, ale chyba to już czytaliśmy o filmie, właśnie o przyczepach, znalazłem ten film na biwaku, tytuł nie koniec problemu z ładownością kamperów, to o przyczepach, tak naprawdę przyczepa to więcej plusów niż minusów, największe chyba: parkowanie i spalanie wyższe i tę opłatę, no właśnie też się nad tym zastanawialiśmy, parkowanie to będzie na pewno problem dla mnie, bo nie umiem je parkować, ty potrafisz, no ja nie wiem, bo ja się z tym, po tym jak zrobiłem ten egzamin, to jeździłem z przyczepą z trzy razy, jak większe rzeczy przewoziliśmy, robiąc kampera z warsztatu do warsztatu. Ja umiem jechać tylko prosto. No to skręcać też umiesz, tylko cofać ci gorzej.

W każdym razie wydaje mi się, że z kamperem to nie będzie duży problem, bo ten kamper i tak jest duży i ta przyczepka powinna ładnie za nim iść i mamy kamerę cofania, to prawda nie najlepszą i ona czasem się zacina, będziemy musieli to chyba poprawić. Tak, więc raczej bez kamery bym nie cofał. No i tak, tak na dobrą sprawę jedyną rzeczą, którą rzeczywiście stracimy to jest możliwość zaparkowania na zwykłym miejscu. Mam nadzieję, że nas nie urwało, bo właśnie nam ekran mignął na ciemno, dość dziwne i to jest to jest potencjalny problem, ale takie miejsce to jest zazwyczaj właśnie mały sklep typu Lidl albo Biedronka i to w godzinach ruchu, ponieważ poza godzinami szczytu, kiedy nie jest to rano i ludzie przyjeżdżają po świeże bułki albo to nie jest po południu po pracy, no to na każdym, nawet Lidlu i Biedronce można po prostu na dwóch miejscach na przestrzał stanąć, już nie mówiąc o tym, że za granicą bardzo często były dedykowane miejsca takie szerokie pod Lidlami i Intermarché w szczególności dla kamperów, nie pod każdymi, ale były. Poza tym w mieście można bez problemu stanąć bokiem no i znowuż ciężej będzie znaleźć takie długie miejsce na pewno, ale poza tym we wszystkich innych miejscach, na kamperparkach, na kempingach, na dzikich miejscówkach, na poboczach, na mopach. No dobra, na mopach kolejna rzecz, no bo na tirowe wejście nie wjedziemy, bo nie jesteśmy tirem, samochodem ciężarowym, już ktoś nas kiedyś mocno strofował za używanie nazwy tir, właśnie nie wiem dlaczego, to zawsze, zawsze. Bo to już też szło do mowy potocznej, ale tak, ten model jest nazwa własna. Nazwa własna czego? Tam, ten komentujący powiedział, że to jest jakaś nazwa transport international coś tam. Okej, ale to nie jest nazwa własna. No dobra, nieważne. Nieważne. W każdym razie. W każdym razie, no nie staniemy na miejscu dla samochodów ciężarowych, no bo też trochę głupio zajmować im miejsce, jak oni są w pracy, ale no kurczę, MOP-y są ogromne i na niektórych mopach też są dedykowane miejsca dla samochodów z przyczepami. Poza tym, jak radzą sobie ludzie, którzy jeżdżą przyczepami kempingowymi, które mają na przykład 10 metrów długości z dyszlem i to taka przeciętna 6 metrowa przyczepa z dyszlem na przykład 8, tak, no to gdzieś muszą robić. No i co, te opłaty? No tak, opłaty jakoś będziemy musieli w Polsce omijać, gdzie indziej ich nie ma, bardziej o znalezienie miejsca, no to już wspominaliśmy, trzeba byłoby zbadać, czy nie ukradną, jak się wypnie.

Z wypięciem w ogóle jest problem, bo z tego, co chyba kiedyś sprawdzałem, kurczę, nie potwierdziłem tego teraz, ale pamiętasz, jak szukaliśmy tej możliwości jeszcze z rok temu, przyczepy, to sprawdzałem, czy przyczepa może na publicznym parkingu stać wypięta i z tego, co sprawdzałem w Polsce, nie może. Zestaw może? Sama przyczepa? Niekoniecznie? Więc wszyscy, co trzymają na przykład przyczepę kempingową pod blokiem, robią to tak średnio legalnie, ale jak dobrze wiecie, robią no i skoro nikt nie ukradł jeszcze chyba nikomu spod bloku przyczepy, to wątpię, że taką też ukradnie, chociaż z drugiej strony taką małą, lekką łatwiej jest ukraść, tak?

No ale właśnie, chyba od kradzieży można ubezpieczyć, mamy na razie tylko OC, ale właśnie, czy AC można na przyczepę? OC za to było za pół darmo, za 70 złotych z zieloną kartą, trochę lepiej niż w przypadku kampera, no ale właśnie, musimy to sprawdzić, bo tak na dobrą sprawę nie bałbym się jej zostawiać, gdybym miał AC, bo najdroższa rzecz w tej przyczepie to będzie przyczepa, bo motor jest warty jakieś 3-4 tysiące, mówiliśmy, że to kosiarka, a nowa przyczepa jednak jak widzicie jest najdroższa sama w sobie, no tylko problem w tym, że przynajmniej teoretycznie w Polsce to niekoniecznie jest możliwe, ale w Polsce jest dużo innych bzdur, jak na przykład pojazd specjalny, to ostatnio się dowiedzieliśmy, tak, jako kamper mamy obowiązek jeździć max 80, jeszcze nie widziałem, żeby ktoś nas zatrzymywał za 120 na autostradzie, kolejna sprawa, o której praktycznie nikt nie wie, chyba łącznie z policją, znak niebieski, niebieski P, parking, uprawnia do parkowania pojazdów do, uwaga, 2,5 ton, więc teoretycznie w ogóle nie możemy parkować busem na zwykłym parkingu, no ale w najgorszym wypadku dostaniemy 200 złotych mandatu za złe parkowanie. Także no z tym parkingiem to w ogóle jest absurd i chyba nikt tego albo nie zna, albo nie stosuje, ale jak sprawdzają przepisy, to rzeczywiście tak jest, to przy okazji tych przyczep. Także wydaje mi się, że w praktyce większość osób naprawdę przymyka oko i nikt nikomu nie zwraca żadnej uwagi.

Zakończenie

Dobra, będziemy kończyć, jeszcze odpowiem na ostatnie pytania bądź odpowiedzi od Kuby, dzięki Kuba za tak dokładne udzielanie się, w Niemczech pełno jest powypinanych przyczep, no i dobrze wiedzieć, w Niemczech chyba po prostu ludzie lubią jeździć z przyczepami i z kamperami. Sport narodowy. Jak ma OC wykupione, to ciekawe, że nie można zostawić jej wypiętej w Polsce. No i znowuż, tu nie dam sobie ręki uciąć, z tego co pamiętam tak sprawdzałem rok temu i z jakiegoś dziwnego powodu nie powinno być. No a mam OC na kampera i też teoretycznie nie mogę na parkingu zostawić. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć parkingi na przykład gdzieś, gdzie się wjeżdża na chodnik i one są z kostki. No bo dobra, to można polemizować, że tam ten krawężnik zniszczymy. No ale takie normalne parkingi, ale naprawdę, jak sobie wejdziesz, to tu już jestem pewien. W opis prawny znaku parking to będzie, że to jest do 2,5 tony. Także to jest dość dziwne. Dobra, to to by było na tyle. Bardzo dzięki, że byliście, że komentowaliście. I Kuba, i Szymon. Pozdrawiamy serdecznie. Co jeszcze mamy do powiedzenia? A! Mamy też jako zapowiedź, że będziemy na targach. Camper & Caravan Salon w Warszawie na Służewcu. Już dość niedługo, bo w maju. Którego to maja jest? 10–11 maja. Więc jeśli jesteście z Warszawy, pod Warszawą, bądź będziecie na targach, to zapraszamy. I może się tam zobaczymy na żywo. Wypijemy piwo, albo herbatę, bądź kawę. Co tam kto woli. No, to dzięki za dziś. Do zobaczenia. Cześć. Cześć. Cześć.

]]>
<![CDATA[#4 – Smart van 🧠]]>


Pełny zapis rozmowy

Intro i założenia systemu

Cześć wszystkim. Hej, cześć. Witamy Was ponownie. Fajnie, że jesteście po raz kolejny, który to już czwarty. Więc to już drugi miesiąc

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/q-a-4-smart-van/6869721a2f389f00017e05b6Sat, 05 Jul 2025 18:43:17 GMT#4 – Smart van 🧠


Pełny zapis rozmowy

Intro i założenia systemu

Cześć wszystkim. Hej, cześć. Witamy Was ponownie. Fajnie, że jesteście po raz kolejny, który to już czwarty. Więc to już drugi miesiąc naszego nadawania co jakiś czas o tym, co mamy w kamperze. Dziś będziemy rozmawiać o automatyzacji. Może ja przerzucę na ten ekran, gdzie więcej widać. Więc porozmawiamy o inteligentnym systemie zarządzania, który nazywaliśmy Smartvan. No ale to odpowiednik oczywiście Smart Home'u. W sumie to powinien być Smart Home, bo przecież ten van to jak dom. Porozmawiamy też o systemie kamer dla bezpieczeństwa i o możliwościach tworzenia automatyzacji. Przypomnę też na chwilę, że możecie zadawać pytania w komentarzu. Będziemy się starać na bieżąco na nie odpowiadać. Jesteśmy już w Polsce, więc internet powinien być ok. Ostatnio na poprzednim live'ie akurat o programowaniu internet nam nawalił, pomimo, że byliśmy przy dużym mieście, byliśmy w Pradze i sprawdzaliśmy to w międzyczasie. Także dawajcie nam znać na bieżąco, czy wszystko jest ok, czy nas słychać, czy widać. Możecie dać znać nam już teraz.

Nam się tu wyświetla, że mamy doskonałe połączenie, że wszystko jest ok. Więc nie przedłużając, bo nasze live'y wychodzą bardzo długie, bardzo często. Chyba przejdę do szerowania ekranu. I tak. Na samym początku nasze założenia. To Werka, powiedz, co chcieliśmy osiągnąć. Traktujemy kampera jako nasz dom, więc będziemy tutaj żyć na co dzień, tylko wyjazdy jakieś rekreacyjne, więc tak jak najbardziej chcieliśmy te warunki zbliżyć do takich, jakie mieliśmy w domu. Co jeszcze? Z racji tego, że będziemy tutaj non stop, to samo przez się rozumie, że tutaj będą też nasze wszystkie rzeczy. Wszystkie nasze wartościowe rzeczy, więc kwestia bezpieczeństwa jest dla nas priorytetem. No, a jeszcze większym priorytetem są nasze dwa psy. Chcieliśmy mieć po prostu kontrolę. Może nie kontrolę, ale chcieliśmy widzieć, co się z nimi dzieje, kiedy one zostały tutaj same. No i to było nasze główne założenie. Tak, to no pieski są dość przyzwyczajone do obecności.

Kiedy właśnie pracujemy zdalnie, a teraz jeszcze mieszkamy na małej przestrzeni, to w ogóle jak odchodzimy to czują się mocno nieswojo. No i chcemy też wiedzieć, czy na przykład jak się taki piesek rozwyje, a potrafi się rozwyć z tęsknoty za nami, to czy na przykład stojąc na gęsto ustawionym kempingu nie przeszkadzamy wszystkim innym oraz czy nic się z nimi nie dzieje, a także czy temperatura w kamperze nie jest za wysoka. Temperatura to chyba najprostsza z tych wszystkich kwestii, którą będziemy omawiać.

Gotowe rozwiązania i Home Assistant

Dobra, no jeśli chodzi o smart kampery to na 100 000 procent tych gotowych rozwiązań jest więcej. Wiem, że pokazujemy się w rogu ekranu, gdzie bardzo mądrze w naszych prezentacjach stawiamy linki. Te linki będę Wam pokazywał na ekranie obok, ale jakbyście chcieli zobaczyć jak któryś z tych linków, czyli linki, które wyglądają w ten sposób bez naszego ekranu to też piszcie na czacie. No w każdym razie my się spotkaliśmy nawet na żywo chyba z oboma na jakichś targach i konferencjach ze SmartRoad i z CyberCamper. CyberCamper to marka stworzona przez firmę Nerd Army w każdym razie jak ją widzieliśmy to mieli logotypy Nerd Army, jeszcze nie CyberCamper. Na 100% jest więcej gotowych rozwiązań, bo branża kamperowa się rozwija no i nie będziemy ich omawiać, bo ich nie mamy. My mamy zupełnie inne rozwiązania, o których będziemy mówić, ale chcemy o nich wspomnieć, bo część osób z nich będzie korzystało. Wydaje mi się, że w szczególności z pierwszego z nich, bo jest w miarę przystępne cenowo, chociaż nadal nie najtańsze.

Drugie rozwiązanie oferuje bardzo dużo możliwości, ale jest pokaźne, drogie przynajmniej kilka tysięcy, a nawet plus. Więc po pierwsze zalety to jest plug and play. Tam są dedykowane złącza, czyli gdzieś tu w konkretne miejsce możemy wetknąć konkretne czujniki i to po prostu będzie działało. Te panele są już zrobione. W sensie to na 99% nie jest gotowe urządzenie, tylko jest po prostu wystawiona w sieci lokalnej strona internetowa i to możemy sobie odpalić na [fragment niezrozumiały]. Chyba są sprzedawane też te tablety razem z nimi, ale stawiamy na to, że można to odpalić też na jakimś własnym urządzeniu. W każdym razie to jest gotowe. Po prostu podłączamy nasze rzeczy i powinno nam działać, powinniśmy mieć też jakieś wsparcie od producenta. I największą zaletą w sumie jaką my widzimy to jak rozmawialiśmy właśnie z Nerd Army i z CyberCamper. Oni są w stanie zrobić customowe rozwiązania. Oni zrobili płytkę również, z tego co wiem.

Tu chyba jest jakiś gotowy moduł, ale płytka jest zrobiona po części przynajmniej przez nich i oni dość mocno znają się na elektronice z tego co zdążyliśmy z nimi porozmawiać i są w stanie obsługować w podstawowym jakimś zakresie, chociażby włącz-wyłącz Truma. Czego bardzo trudno, a wręcz praktycznie jest niemożliwe osiągnąć przy innych rozwiązaniach, bo po prostu Truma nie za bardzo chce, żeby ktokolwiek inny z nią integrował. Tak, Truma po prostu tego nie udostępnia, a w tym rozwiązaniu podobno to jest możliwe. Nie mamy, nie sprawdzaliśmy, ale tak słyszeliśmy. No i tak, ogółem kibicujemy obu firmom. [fragment niezrozumiały], ale to są polskie firmy z tego co kojarzymy, ale no tak na dobrą sprawę to są własnościowe rozwiązania, które należą do tych firm. Tworzone przez stosunkowo małe firmy, no i tak na dobrą sprawę w naszej opinii są to rozwiązania drogie albo bardzo drogie. I no osobiście byśmy w żadne z tych rozwiązań chyba nie poszli.

Z takiego prostego powodu, że w razie jak się coś zmieni, jak wejdzie jakiś nowy standard komunikacji, jak urządzenia nie wiem, zaczną być po prostu przestarzałe momentalnie. Było tak już w tym momencie, jeśli chodzi o smart home, jeśli ktokolwiek się interesuje, standardem jest Zigbee, no ale zaraz wchodzi Matter i Thread, czyli inne standardy komunikacji niż Wi-Fi, Bluetooth, bądź sieć radiowa. Zigbee jest czymś, jeszcze o Zigbee troszeczkę porozmawiamy. No i być może oczywiście odpukać, ale jak tym firmom się nie uda sprzedać tego rozwiązania, to ten produkt zostanie w tym miejscu, w którym jest. I to jest bardzo, bardzo prawdopodobne, no bo niestety przy tak małej skali przedsięwzięcia jest po prostu prawdopodobne, że ten produkt prędzej czy później w takim stanie jak jest, ja nie mówię, że jest niedopracowany, ja mówię, że w przyszłości może być po prostu mniej rozwojowy niż inne rozwiązania, nad którymi pracuje na przykład plus minus cały świat, jeśli chodzi o projekty open source, z którego my korzystamy.

Jako programiści wiemy właśnie, że bardzo fajnie się coś tworzy, a potem się przestaje mieć na to czas, potem się to porzuca i takich projektów porzuconych jest na świecie dość sporo. Więc tak jak mówię, nie mamy, nie chcemy tutaj mówić złego słowa o tych konkretnych dwóch firmach, bo to są fajne rozwiązania i fajnie się nam rozmawiało z nimi i to są gotowe rozwiązania wymagające znacznie mniej pojęcia o oprogramowaniu czy elektronice niż rozwiązanie oparte na Home Assistancie, które my mamy, już troszeczkę uprzedzając fakty. Aczkolwiek chcę Wam pokazać właśnie, że te rozwiązania oparte na Home Assistancie nie jest tak bardzo skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Właśnie, czyli kolejny slajd do pokazania, kolejna informacja to jest Home Assistant. Ja schowam teraz tutaj nasze twarze, już może. I tak, Home Assistant, jeśli chodzi o zalety, to jest najbardziej powszechne rozwiązanie, jakie istnieje chyba na świecie.

Od kiedy zacząłem się w ogóle interesować jakimikolwiek tematami ze smart home'u, było to nie wiem, ponad 10 lat temu albo plus minus 10 lat temu, to Home Assistant już powoli powstawał i już był na rynku. To jest stare, sprawdzone rozwiązanie, które, co jest bardzo, bardzo ważne, jest rozwiązaniem open source. Czyli dużo osób nad tym współpracuje i tworzy ogromną społeczność. I chyba to jest czas, kiedy powinniśmy przejść na stronę. A właśnie, nie pokazałem strony SmartRoadu. To tu jest właśnie pierwszy z linków, tu jest drugi z linków do Nerd Army. Tutaj możemy zobaczyć cennik, no i ceny są naprawdę spore. To są ceny co prawda brutto, ale te podstawowe pakiety już są drogie. Jeśli chodzi o SmartRoad, to wydaje mi się, że to jest w okolicy 2000 zł. Dokładnie. Ale tutaj nie ma, nie ma oczywiście jeszcze ekranu i wszystkich czujników. Także, no bo my tutaj nie będziemy bardzo, bardzo, bardzo dokładnie tego opisywać, ponieważ żadnego z tych systemów nie mamy.

Chcemy, chcieliśmy je pokazać, bo fajnie nam się rozmawiało z ludźmi, którzy je produkują, ale my mamy ten system. No i jeśli chodzi o, o Home Assistanta, to to nie dość, że to jest system open source'owy, czyli wszyscy, którzy się znają na kodzie, mogą sobie na takiej platformie jak GitHub po prostu sprawdzić kod, zobaczyć i tak dalej. A to jest akurat link do tego, że w zeszłym roku był to pop 1 open source project, czyli najwięcej miał kontrybutorów, najwięcej osób nad nim pracowało, ponieważ Home Assistant się niesamowicie rozwija. Ja go używam już w tym momencie w mieszkaniu. To będzie trzeci dom, w którym go używam. Tak, używałem go w pierwszych dwóch mieszkaniach, które miałem w domu, w mieszkaniu, a teraz w kamperze i się sprawdza w każdym z tych zastosowań. I po prostu integruje się bezwzględnie ze wszystkim, co popadnie. Ponieważ właśnie jest to rozwiązanie open source'owe, więc nie jest związane z żadną firmą. A to znaczy, że idealnie współpracuje z prawie każdą tzw.

Chińszczyzną, czyli cokolwiek nie kupimy po taniości na Allegro, czy na AliExpress, czy na temu, to prawie na 100% będzie współpracowało z Home Assistantem. Oczywiście można wklepując to w Google bardzo szybko potwierdzić. Jest masa też nieoficjalnych integracji. Nawet pomimo, że Home Assistant z takimi oczywistymi rozwiązaniami, jak nie wiem, sterowanie świateł, czy jakieś bardzo znane marki ma gotowe integracje, to nawet jeśli jakaś marka nie ma integracji, to może pomijając właśnie takie marki, które są bardzo zamknięte, to już wspomnieliśmy o Trumie, to praktycznie do wszystkich marek można znaleźć nieoficjalne integracje. Na przykład my mamy kamery też, znowu trochę wyprzedzając temat kamery marki Eufy. I nie ma oficjalnej integracji, przepraszam, jest oficjalna integracja Eufy, która nie obsługuje kamer, ale jest nieoficjalna integracja, która obsługuje prawie wszystkie kamery Eufy wewnątrz Home Assistanta.

Więc tych integracji jest po prostu cała masa, społeczność jest ogromna i co jest bardzo ważne, pomimo, że to jest aplikacja open source'owa, czego nie dostaniecie praktycznie w żadnej innej aplikacji, ma aplikację na Androida, na iPhone’a, ma aplikację na CarPlaya, więc jak jedziecie i macie nowego kampera z Android Auto bądź CarPlayem, czyli z dużym ekranem w szoferce, to jesteście w stanie swobodnie z niego korzystać i ma aplikację nawet na Apple Watcha, co się naprawdę rzadko zdarza.

Demo Home Assistanta i wykrywanie obecności

Jeśli chodzi o wady, to trzeba go zainstalować, tutaj dałem gwiazdkę, bo zaraz pokażę Wam właśnie gotowe rozwiązanie i trzeba go skonfigurować, no i rzeczywiście trzeba go skonfigurować. No i teraz moje pytanie brzmi, czy rzeczywiście jak chcecie zrobić rozwiązania smart w kamperze, to czy to, że trzeba go skonfigurować, to jest problem? No mi się wydaje właśnie, że niekoniecznie. Werka, konfigurowałaś Home Assistant? Nie. Nie wiem, widziałaś jak konfigurowałem? Trudne było? Nie. Nie było? Ale robię też któreś razy, więc... No to prawda, ok. Ale Home Assistant ogółem ma do konfiguracji interfejs, tam się nic nie programuje, w większości przypadków można, ale nie trzeba, więc wszystkie integracje się po prostu podłącza. Zresztą, żeby nie być gołosłownym, to może to pokażmy. To jest interfejs Home Assistant, go możemy wyświetlić w przeglądarce również, więc jak mamy tableta i chcemy go wyświetlić... A, ja nie pokazuję ekranu, nie pokazuję ekranu. Jeśli mamy...

Jeśli mamy tableta i chcemy go wyświetlić na ekranie jakiegoś tableta, albo jakiegokolwiek innego urządzenia, bo się da nie tylko na tabletach, tam już raczej trzeba umieć programować, ale żeby go wyświetlić na ekranie tableta, to wystarczy zainstalować aplikację oficjalną, to jest oficjalna aplikacja na Maca. Tu obok widzicie Macową aplikację Home, ale do niej przejdziemy później. Albo go po prostu otworzyć w przeglądarce. I też Śmiga, to jest dokładnie przeglądarkowy interfejs. I jeśli chodzi o urządzenia, bo to jest to wszystko co już mamy zainstalowane, ale jeśli chodzi o urządzenia, to zobaczcie, ostatnio kupiliśmy HomePoda, który współpracuje z Thread, czyli z innym protokołem do zarządzania urządzeniami właśnie IoT, czyli Internet of Things, czyli wszystkimi malutkimi rzeczami na baterie, które można zintegrować. I zobaczcie, Home Assistant powiedział, hej, odkryłem w Twojej lokalnej sieci taką możliwość, mogę tu kliknąć i dodać.

Nie będę jej klikał, bo akurat tego nie potrzebuję, ale zazwyczaj większość integracji jest tak prosta do dodania, typu klikam, konfiguruję, a potem przechodzę sobie do ustawień, tworzę sobie automatyzację i na przykład tutaj mamy automatyzację, kiedy Home Assistant wykryje, że jesteśmy poza kamperem, to włącza nam kamerę i wysyła nam notyfikacje na nasze telefony, że ta kamera została włączona. I zobaczcie, tu można sobie ustawić treść tej notyfikacji, tutaj na drugi telefon taka sama treść, można sobie wybrać jakie urządzenie zostanie przełączone, no i można sobie wybrać też co odpala tą automatyzację, my mamy tutaj ustawioną taką zmienną właśnie, że ktoś jest w domu.

No jedyna rzecz, którą trudno było osiągnąć, to rzeczywiście racjonalne powiadomienia o tym, że ktoś jest w domu w kamperze, ponieważ zazwyczaj w Home Assistant, z racji, że to jest rozwiązanie dedykowane jednak domom, które stoją na stałe w gruncie, obecność w domu jest potwierdzona najczęściej za pomocą GPS-a z telefonu, co w kamperze się kompletnie nie sprawdza, pomimo, że akurat mamy integrację z... A zobaczymy, czy widać gdzie stoimy. No chyba się zgubił, chyba nam router przestał podawać lokalizację, ale to jest rzecz, której nie ma... O, tutaj, o, teraz już prędzej, bo wyśrodkowało nam mniej więcej, ale jakoś nie mam tutaj lokalizacji kampera zaznaczona.

No i to działało jakiś czas temu, może coś wyłączyłem w Home Assistant, w każdym razie nie korzystamy z tej lokalizacji, tak czy inaczej byliśmy w stanie ustalić tak, żeby nasz router Wi-Fi, który ma GPS w środku i mamy antenę GPS na dachu, podawał Home Assistantowi tą lokalizację, ale ustawiałem to dawno i mogłem to po prostu gdzieś w międzyczasie skasować, bo akurat z tego kompletnie nie korzystamy. Taka też jest opcja, także to wszystko jest do wyklikania.

Niektóre trudniejsze rzeczy, jak na przykład właśnie to wykrywanie obecności, w naszym przypadku, przepraszam, wchodzę w złą zakładkę, to wykrywanie obecności polega u nas na tej zmiennej Somebody Home, która jest sprawdzana poprzez obecność Bluetooth naszych telefonów i to jest troszeczkę trudniejsze do ogarnięcia, tego już bez programowania, chyba łatwo się nie da zrobić, ale można popytać, na przykład mnie, albo, bo walczyłem z tym trochę, to chyba jest rzecz, którą najdłużej konfigurowałem, albo popytać po prostu w internecie, jest ogółem dużo opcji, także tu się wszystko naprawdę da wyklikać.

Pytania o kamery, chmurę, Tuyę i NAS

Dobra, coś tutaj mamy, pytanie od Kuby, a czy na przykład pozwala na nagrywanie krótkich filmików w jakiejś chmurze w przypadku wykrycia ruchu? To nie jest kwestia Home Assistanta. Home Assistant to ogółem pozwala, to jest kwestia kamery czy kamera, którą jesteście w stanie zintegrować, będzie w ogóle umożliwiała streamowanie wideo. Jest kilka protokołów, po których, po których kamery komunikują się ze światem zewnętrznym. Nie pamiętam teraz nazwy tych protokołów, bo naprawdę bardzo słabo siedzę w świecie kamer. Wiem tylko po prostu, że coś takiego istnieje. I wiem, że dużo kamer po prostu tego nie ma. Chyba najtańsze i najpopularniejsze kamery od Xiaomi w ogóle tego nie mają, bo Xiaomi bardzo chce, żebyście kupili Xiaomi Cloud od nich, dlatego te kamery są tanie. Z tego co wiem, kamery Eufy, które mamy tutaj gdzieś za mną, nie wiem czy to widać, gdzie jest, gdzie powinna być, o tu jest kamera jak widzicie, która sobie patrzy jak pieski siedzą na fotelach, o ile my na nich nie siedzimy.

Oczywiście kamera ma tą funkcję, ale akurat nie korzystamy, bo korzystamy z jeszcze innego rozwiązania do kamer, które nam się chyba najbardziej do tej pory sprawdza, ale o tym będzie pod sam koniec. Jeszcze do tego wrócimy. W każdym razie, jeśli chodzi o kamery i Home Assistanta, to ogólna odpowiedź brzmi tak. Szczególna odpowiedź brzmi zobacz czy kamera obsługuje raz, czy jest integracja z Home Assistantem, dwa, czy ta integracja obsługuje przesyłanie filmików, a trzy, jeszcze jakiś storage, na którym to będziesz zapisywać. Jest to możliwe też, że do tego nie będziesz potrzebować w ogóle Home Assistanta, czyli, że kamera, którą kupisz, na przykład będzie w stanie się zintegrować z jakimś konkretnym, z jakimś konkretnym, na przykład serwerem plików, NAS-em.

Właśnie, jeśli chodzi o bardzo popularne kamery Xiaomi, to one co prawda nie potrafiły streamować w open source'owym formacie, który potrafił przyjąć na przykład Home Assistant, o ile dobrze pamiętam, mogę się tu mylić, ale można było podpiąć właśnie serwer plików, trzeba było mieć prawdziwy serwer plików, na jakiś tam USB u siebie. Stare Xiaomi mają darmowe, stare kamery w ogóle w wielu przypadkach miały darmowe, tak jak stare Tesla mają darmowe ładowarki, no ale kto ma starą kamerę Xiaomi, jeszcze ze starym kontem, tak? kiedyś, nie wiem, na Gmailu można było mieć bezpłatne konto firmowe i na G Suite'e, a już tak, no nie ma. Nawet miałem, tylko tamtą firmę już zamknąłem i domena też jest nieważne, także jak ktoś ma, no to pewnie. Dobra, jeśli chodzi o nagrywanie filmów, to my mamy inne rozwiązanie na to, i tak na dobrą sprawę, też my nigdy, szczerze powiedziawszy, nie chcieliśmy tych filmów najbardziej zapisywać, chcieliśmy mieć raczej podgląd plus, no tak, podgląd i tyle.

Nasz kamper nie ma okien, więc kamery na zewnątrz pozwalają nam patrzeć na zewnątrz i też pozwala nam właśnie sprawdzać pieska, który jest bardzo zainteresowany dołączeniem do live'a, a tak naprawdę to od początku, kiedy tu rozstawialiśmy kamery, to biega po całym kamperze i chce bardzo nam przeszkadzać. [fragment niezrozumiały] Dobra, wracamy do, wracamy do prezentacji na chwilę, bo zaznaczyłem też tutaj gwiazdką w tej prezentacji, że Home Assistanta trzeba skonfigurować, no tak jak już widzieliście, jak przebiega ta konfiguracja, zazwyczaj bardzo prosto, poza tym inne rozwiązania gotowe, też trzeba te wszystkie kabelki podłączać, prawda? No i z gwiazdką trzeba go zainstalować, bo Home Assistant to nie jest sprzęt, Home Assistant to jest oprogramowanie darmowe, no i od pewnego czasu, bodajże od zeszłego roku, tu nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, powstały dwa modele Home Assistanta, które są gotowym sprzętem. Home Assistant Green, czyli ten po lewej stronie i Home Assistant Yellow, czyli ten, a tu jest rozebrany Yellow.

Jeden od drugiego różni się tym, że Home Assistant Yellow to jest troszeczkę większa płytka z większą ilością rozszerzeń, tu polecam sobie doczytać, bo nie będę Was przynudzał co na niej jest, poza tym my akurat z niego nie korzystamy, bo my robiliśmy Home Assistanta znacznie wcześniej, niż te płytki były dostępne, a bardzo szkoda, bo w tym momencie wybrałbym po prostu tą, wybrałbym tą płytkę Green, bo jest gotowa po prostu do użycia. Tu jest troszeczkę więcej sprzętu, ale wymaga od nas kupienia Raspberry Pi, jak nie wiecie co to jest Raspberry Pi, to to jest taki malutki mikro komputer, gotowy komputer na płytce, która jest mniejsza od karty bankomatowej i wymaga wsadzenia tego Raspberry Pi do środka, czyli to jest taki troszeczkę goły sprzęt, który ma troszeczkę więcej możliwości, bo na przykład ma miejsce na dysk M2, czyli taki dysk SSD, który wkładamy do komputerów i na własny Raspberry Pi, czyli możemy sobie go kupić osobno, jak się nam zepsuje to wymienić itd. Home Assistant Green to jest zintegrowana płytka.

No i zobaczcie, Home Assistant Green kosztuje 499 zł brutto i jest plug and play. Home Assistant jest już tam zainstalowany, tu już nic nie trzeba dodawać, chyba że chcemy korzystać z Zigbee, a będziemy chcieli korzystać z Zigbee na 99%, więc trzeba dodać do niego dongla za 150 zł. W sumie mamy brutto 650 zł, więc w porównaniu do poprzednio pokazywanych rozwiązań to nadal jest trzykrotnie taniej, minimum trzykrotnie taniej. No i tu mamy stuprocentową pewność, że nie musimy kupować żadnego dedykowanego wyświetlacza, nie wiadomo czego, możemy po prostu odpalić apkę na dowolnym innym sprzęcie, na dowolnym starym tablecie i korzystać z tego również w kamperze. Jeśli chodzi o Yellow, nie pamiętam ceny Yellow, tu gdzieś na 100% mam link do niego. To jest Home Assistant Green właśnie. Nie wiem czy tu jest gdzieś pokazane mniej więcej, jak wygląda jego wielkość. Kurczę, tak zrobili stronę, że jest piękna, ładna i nie pokazują dokładnie. W każdym razie on jest plus minus, myślę, że wielkości dwóch kart bankomatowych. Może tu będzie.

To jest w ogóle fajny sklep z elektroniką, jeśli go nie znacie. No i tak jak widzicie, tutaj cały zestaw, zestaw który ma zasilacz, właśnie tą płytkę kosztuje pięć stówek. Myślę, że dałoby się go poszukać trochę taniej też. No i Home Assistant Yellow właśnie jest troszeczkę bardziej konfigurowalny i posiada trochę więcej bajerów, ale o widzicie, to jest już 600 zł, plus musimy Raspberry Pi kupić. Nie gotowy zestaw, tylko część do Raspberry Pi, która kosztuje w najtańszej konfiguracji proszę 2 GB RAM, to trochę mało będzie. To przepraszam, Compute Module trzeba jeszcze dokupić, czyli za 350 zł, więc łącznie nam się robi 600-950 zł, czyli tutaj prawie tysiak, ale mamy też już tutaj i Zigbee i Thread w środku. Ale szczerze powiedziawszy, tak jak już wspominałem, jeszcze pod koniec prezentacji to się wyjaśni dlaczego, ja bym polecał właśnie kupić tego Home Assistant Green. On przychodzi z zainstalowanym Home Assistantem, kosztuje pięć stówek, do niego po USB się dorzuca tego właśnie dongle na Zigbee.

Zobaczymy gdzieś ten dongle tutaj powinien być. O właśnie, coś takiego. I mamy i Zigbee i Home Assistanta i wszystko w nim siedzi. I możemy sobie, zobaczcie, po prostu podłączyć, tak? Podłączyć, ściągnąć apkę, żeby się zalogować, znaleźć rzeczy, które już mamy w środku, tak? I skonfigurować w taki sam sposób jak pokazywałem, czyli zazwyczaj przeklikać. Nie będę tu wchodził w konkretne konfiguracje, no bo niestety każda konfiguracja się różni i dla mnie to jest super rozwiązanie, bo wydajemy dosłownie 650 złotych i mamy z zasilaczem gotowy komputer. Ewentualnie ten zasilacz moglibyśmy podmienić do kampera, bo tu jest zasilacz na 230 V, a powinniśmy mieć taki zasilacz na 12 V. Jeszcze skończę ten temat zasilaczy. Widzę, że mamy komentarze. Jeśli chodzi o zasilacz, no to elektronika potrzebuje bardzo konkretnego napięcia. W kamperze te 12 V to zazwyczaj będzie 13,4 V z akumulatora. To nie jest równo, prawda? I te napięcie wraz z rozładowywaniem akumulatora może być wyższe niższe. Więc potrzebujemy zasilacza.

Najprostszą rzeczą na świecie jaką można zrobić, akurat nie pokazałem tego na prezentacji, jest kupienie zasilacza laptopowego, 12 V na przykład, albo X V. Nie sprawdzałem w dokumentacji jakie tutaj zasilanie wchodzi do niego. Stawiam na to, że 12 V, bo tak jest najczęściej. Ale jak nie, no to X V albo takiego wręcz z przełącznikiem zasilacza, bo też takie są, który oddaje stabilne napięcie. Zasilacza dedykowanego pod gniazdko zapalniczki samochodowej. Czyli wpisujemy w Allegro zasilacz do laptopa samochodowy, ucinamy mu to gniazdko zapalniczki, zostają nam dwa kable. Te kable podłączamy sobie do naszej instalacji 12 V, a po drugiej stronie mamy wtyczkę do włożenia. Tutaj tylko jeszcze trzeba sprawdzić czy wtyczka pasuje, ale zazwyczaj w uniwersalnych zasilaczach właśnie do laptopów, dedykowanych do używania w samochodzie, tych wtyczek jest 10 czy 15 mieliśmy w tym zasilaczu, co my mamy, nie? Więc można sobie dopasować i wybrać każdą wtyczkę. Fajnie potwierdzić czy na pewno jest wasza, ale 90% że po prostu będzie.

Okej, to zobaczmy co tutaj jeszcze pytacie. Szymon, cześć, hej, ja spóźniony, ale jestem bardzo zabiegany ostatnio, a twoje live to ostatni bastion regularnego wypoczynku. Ale te live, nie twoje live. Okej, będę nadrabiał. [fragment niezrozumiały] Pytanko z góry. Jeśli jest jakiś sposób, na jeden system kamer by był i streaming na żywo, przez internet i na ruch, tak żeby było wpinać, wpinać byle jakie kamerki, tak żeby nie był jakiś firmowy, copyrightowy zestaw. Już poskładałem po ostatnich 12 minutach live'a i widzę, że [fragment niezrozumiały]. Dziękuję za wiedzę. No to tak, jeśli chodzi o system kamer, to na samym końcu będzie o kamerach. Mamy nadzieję, że znaleźliśmy coś, co będzie działać. Mamy już pół tego systemu, bo mamy system w środku, a jutro niestety nie przyszedł dzisiaj, tylko jutro, bo już bym wam powiedział jakieś pierwsze rzeczy. Jesteśmy w Polsce i go zamówiliśmy. Jutro przyjdzie system kamer zewnętrznych. No i też go będziemy testować, więc pewnie jeszcze do tego dogramy. Filmik o tych kamerach.

Ale ty się Szymon pytasz o gotowe rozwiązania, w sensie czy jest taka skrzynka, do której możesz popodłączać kamery i ona będzie działać. Tak, zazwyczaj na kamery po kablu, IP po ethernetowym albo analogowe. Kupiliśmy nawet taką skrzynkę i totalnie polegliśmy, bo wszystkie kamery samochodowe miały tak dziwne przełączki, że pomimo chyba trzech prób kupowania różnych przełączek, ich po prostu nie podłączyliśmy i daliśmy spokój. Więc ogółem takie rozwiązania są. Hikvision. Musiałbym dosłownie w tym momencie poszukać... Hikvision? Nie... Hikvision? To się nasze... Mamy do sprzedania, jakbyś chciał. Tak, Hikvision. To wrzucę może teraz ekran na chwilę. Okej. I oni mają też własne kamery, ale ogółem to oni mają właśnie takie skrzynki. To jest Switch, rozwiązania, produkty, ojejku. Tutaj troszeczkę za dużo tego jest. Kamery sieciowe, rejestratory wideo w sieci. O właśnie coś takiego. My mieliśmy taki rejestrator wideo. On w środku ma system operacyjny oparty na Linuxie.

I on jest w stanie ci streamować dalej właśnie te kamery w inne miejsca. Już nie pamiętam, który z nich mieliśmy. Mieliśmy jakieś tani kamery analogowe. Bo myślę, wyobrażaliśmy sobie, że kupimy takie malutkie kamery, które są wykorzystywane jako kamery do tyłu. Powsadzamy je w różnych miejscach kampera i je połączymy. No i spieprzyliśmy to w kilku miejscach. Po pierwsze nie dopasowaliśmy kabli i nie byliśmy w stanie tego zrobić. Jedna kamera nam zaczęła działać, ale jakość okazała się beznadziejna. Bo większość kamer takich do cofania to kamery chińskie w stylu 150 zł. I one mają beznadziejną jakość. I za Chiny nie wierzcie, że tam jest pełne HD. Bo nie ma nawet połowy tego. Poza tym nie położyliśmy części kabli. Po prostu zapomnieliśmy. I to już w ogóle położyło ten pomysł do samego końca. No ale tak jak mówię, jeśli chodzi o skrzynkę, to my przestaliśmy szukać, bo się trochę zawiedliśmy. Ale chyba znaleźliśmy rozwiązanie, które pasuje. Co prawda to jest rozwiązanie, które jest w jakiś sposób związane z producentem.

Ale na szczęście nie z jednym. I nie z konkretnie dedykowanym systemem, więc do tego jeszcze przejdziemy. Ok, to dalej. Dalej jeszcze było pytania. Co sądzimy? Co sądzimy o aplikacji Tuya? Sądzę, że to jest super aplikacja, jeśli masz jedną albo dwie rzeczy w domu. I w domku letniskowym mamy integrację przez to zrobione. Gdzie dosłownie są dwa termometry. Piecyk i... Piecyk, lampka i podlewacz do ogródka. Ale to są rzeczy, które jak nie zadziałają, to się nic nie stanie. Bo piecyk też ma termostat, więc w zimie on tam podgrzewa i on sam będzie podgrzewał. I właśnie to jest ważna rzecz. Tuya bardzo często nie działa. Tuya to darmowa aplikacja, która wszystko robi na ich serwerze. Więc oni Wam użyczają ten serwer. Próbują wcisnąć powiadomienia za pieniądze, my nawet kiedyś je kupiliśmy, żeby kontrolować, już nie pamiętam co... Chyba właśnie jak temperatura nam w tym domku spada. Żeby nam SMS przychodził. I te powiadomienia nie działały. Tak wiele rzeczy nam w życiu w życiu nie działało, że to nie da się opisać. Ale ogółem w 95% działa.

Jak chcesz mieć niezawodny system, zdecydowanie nie Tuya. I Tuya łamane na Smart Life, bo to jest ta sama aplikacja. Jeśli chcesz mieć coś bardzo prostego, dosłownie na 3-4 rzeczy i przebolejesz jak czasem nie zadziała. No to nadal to jest najtańsze, najfajniejsze rozwiązanie. Z niestety dość ograniczoną możliwością tworzenia automatyzacji. No i tam nie zintegrujesz bezwzględnie wszystkiego. A do Home Assistanta zintegrujesz bezwzględnie wszystko. Nawet takie rzeczy, które będziesz musiał po kablu po prostu zwyczajnie zintegrować. Więc myślę, że to odpowiada już na to pytanie. Czy te rzeczy to zamiennik tych co Vincent van ostatnio pokazywał? SmartRoad, Victron Cerbo. Tanie i drożej, równie wszechstronne. SmartRoad to pokazywaliśmy na samym początku. O Victron Cerbo nie mam pojęcia. Home Assistant to jest zupełnie inne rozwiązanie, bo to jest open source'owe rozwiązanie do integrowania wszystkiego. To o czym mówisz Szymon to są dedykowane rozwiązania do kamperów.

Czyli ktoś poskładał z różnych innych elementów gotowe rozwiązanie i je sprzedaje jako takie gotowe do użycia. I to jest troszeczkę inna bajka. Do tego jest mnóstwo urządzeń i tanich Tuya. Jeśli chodzi o tanie urządzenia, które współpracują z Tuya to na 99% będą współpracować też z Home Assistantem. Bo urządzenia z Tuya działają zazwyczaj albo po Wi-Fi, Home Assistant ogarnia Wi-Fi, albo po Zigbee, Home Assistant ogarnia Zigbee, albo po Bluetooth, albo po radiówce. Tego ostatniego zazwyczaj Home Assistant sam z siebie nie ogarnia, bo trzeba mieć moduł radiowy też do dokupienia za jakieś tam 50 czy 100 zł. Więc jeśli coś Ci działa z Tuya będzie działało z Home Assistantem, to mógłbym o piwo się założyć, że po prostu w ciemno, że to będzie po prostu działało. Zresztą nawet niedaleko szukać, proszę bardzo. Jeśli masz Tuya to na pewno kojarzysz coś takiego, bo one bardzo często są sprzedawane jako działające właśnie z Tuya. To jest czujnik za 50 zł wilgotności i temperatury.

To jest czujnik, który właśnie mamy wpięty po Zigbee do Home Assistanta i świetnie nam wszystko melduje. A mało tego Home Assistant zapisuje te dane lokalnie. Tuya gdzieś na chińskich serwerach i Tuya nie zapisuje zbyt dużo tych danych, a w Home Assistancie mamy całą historię. Żeby nie było, ja też nie namawiam jakoś mega na Home Assistanta jakby to był mój produkt i to była najlepsza opcja, jaka kiedykolwiek powstała. To jest najlepsza opcja, którą po prostu kiedykolwiek widziałem ja. Używam jej w kilku różnych domach i widziałem też inne opcje, z których jedyne, które mi się podobały, to rozwiązania, które są kompletnie gotowe i zrobione przez kogoś. Typu na przykład mój brat z żoną mają super rozwiązanie zarządzania światełami, które im deweloper wbudował w ścianę. I wiecie co jest tym najfajniejsze? Że jest gotowe i nic nie trzeba było robić. I mało tego jeszcze dopłacać w tamtym przypadku nie trzeba było. I to jest jedyna przewaga. A nie widziałem nic gotowego, co umie więcej niż Home Assistant. Dobra, będziemy jechać dalej.

A, mówiłeś o NAS-ie i rejestratorze. Czy mając NAS można mieć podgląd bez internetu z kamer? Czy nie jest bardziej uniwersalny niż rejestrator? Trochę nie rozumiem pytania, bo jak chcesz mieć podgląd z kamer, jeśli nie masz internetu? W sensie w sieci lokalnej po prostu. To w sieci lokalnej możesz mieć podgląd bez NAS-a. Bez najmniejszego problemu. A na zewnątrz bez internetu nie jesteś w stanie mieć podglądu w ogóle. No bo w jaki sposób? Musisz gdzieś się połączyć jakoś z kamperem. Albo nie zrozumiałem pytania. Także możesz gdzieś doprecyzować, a ja spróbuję troszeczkę dalej pójść przez prezentację.

Sprzęt pod Home Assistanta

Dobra, więc wracając do prezentacji i do Home Assistanta. To dalej mamy chyba też o Home Assistancie. Tak, bo Home Assistanta, bo tak, bardzo dużo osób też szuka jak najtańszych rozwiązań, bo w kamperze jest dużo drogich elementów i nic dziwnego, że wiele osób po prostu szuka gdzie zrobić oszczędności. I na Home Assistancie akurat mówię, drugim razem bym kupił to rozwiązanie za 650 zł łącznie, ale da się to zrobić znacznie, znacznie, znacznie, znacznie, znacznie taniej. A mianowicie Home Assistant wymaga do działania ogółem mniej więcej jakiegokolwiek procesora, i tutaj nie będę doprecyzował, ale znowu o piwo bym się założył, że najstarszy komputer jaki znajdziecie gdzieś w domu nieużywany, którego jeszcze nie wyrzuciliście, to będzie procesor, który bez najmniejszego problemu pociągnie Home Assistanta. 2 GB RAM-u to absolutne minimum, a 4 GB w górę jest rekomendowane. No i fajnie byłoby mieć z 30 GB, z 30 GB przynajmniej karty pamięci.

I teraz tak, bardzo popularnym rozwiązaniem jest instalowanie Home Assistanta i masy elektroniki na Raspberry Pi, albo jeszcze gorzej na Arduino. Na Arduino Home Assistanta się nie da raczej zainstalować, o ile dobrze mi wiadomo, bo to jest zbyt podstawowa płytka. Jakbyście chcieli zrobić samemu własny czujnik, czyli jakieś urządzenie, a nie gotowe rozwiązanie do kontrolowania urządzeń, to tak, idźcie w Arduino, albo w ESP, albo w jakieś w ogóle mikrokontrolery. Ale jeśli nie chcecie, jeśli chcecie tylko zarządzać gotowymi rzeczami, takimi właśnie jak to, czy chcecie sobie zintegrować jakiś, nie wiem, akumulator, czujnik ciepła, włączać, wyłączać światła, no to komputer. Ogółem komputer. Komputer jest dobry do tego, a komputery są bardzo tanie, bo ludzie stare komputery traktują jak śmieci i można naprawdę za pół darmo dostać taki stary komputer. No i Raspberry Pi jest de facto komputerem. Czyli ta płytka to jest po prostu taki miniaturowy komputer. Ja sobie pozwolę tutaj przełączyć. Słyszycie pieska? Jak się szczeka i domaga atencji?

Ja tu się pozwolę przełączyć i pójdziemy troszeczkę dalej. To jest Raspberry Pi. Raspberry Pi znowu niestety nie pokaże wam wielkości tego. Może jak wpiszę gdzieś tutaj Raspberry Pi on human hand zapiszmy. O proszę bardzo. To jest płytka takiej wielkości i tu normalnie jest caluteńki komputer. Zobaczcie, że ta płytka ma wyprowadzenia na internet. Dajcie znać czy przypadkiem pies za głośno nie szczeka, bo ja go bardzo mocno słyszę. Mam nadzieję, że mikrofon to wycisza i da się mnie zrozumieć. Co? Słucham? Przełącz. A dlaczego? No ok. I zobaczcie, że jednak pies wygrał i będzie wyprowadzony. Tylko chwilę zwijam kamerkę. W każdym razie zobaczcie, że ma tutaj wyprowadzenie i na duże USB i na duży port internetowy. Z drugiej strony na 100% ma na HDMI. Zobaczcie, że nawet kabel jest. No i taki zestaw z tym małym komputerkiem kosztuje 400. Zobaczcie, że to nadal jest tylko 4GB RAM i to jest Raspberry Pi 4, a już jest 5. Więc jeśli chcielibyście kupić 5, to pewnie byście zapłacili z 600.

Czyli już zapłacicie tyle samo, co za gotowego Home Assistanta. Oczywiście gotowy Home Assistant nadal będzie w środku miał Raspberry Pi. Z niespecjalnie dużymi wymaganiami, ale przynajmniej będzie gotowy. Już nic nie będziecie musieli instalować. A jeśli chodzi o Raspberry Pi, to jeszcze tak. Ktoś może powiedzieć, że to jest cena całego zestawu, a po co mi zestaw startowy, skoro ja mogę płytkę. No i tak, powodzenia z wsadzeniem tej płytki luzem gdzieś w kamperze. Musisz kupić obudowę. Obudowę luzem kupisz za 50-100 złotych, no chyba, że będziesz czekać właśnie 3 tygodnie czy 2 tygodnie z AliExpress. Więc ogółem raczej porównywałbym gotowy produkt do gotowego produktu, bo to też jest tutaj zapakowany gotowy produkt w obudowie. Więc jeśli chodzi o Raspberry Pi, to ja bym odradzał, bo Raspberry Pi z racji tego, że jest bardzo popularne, jest bardzo drogie de facto, jak na swoje możliwości, a to nadal ma mikroprocesor rodem z telefonu i to starego telefonu i po prostu nie jest wystarczająco wydajny.

Dobra, to wracając do prezentacji, to obok Raspberry Pi tutaj na ekranie pokazałem też taki komputer HP, którego nigdy nie miałem w rękach. Raspberry Pi miałem i ten komputer, który tutaj jest, to jest Intel NUC. I jak dobrze mi wyjdzie z kamerą i mam nadzieję, że jej bardzo nie urwę, to zobaczcie proszę bardzo. Tu jest kolejna kamera, a to jest właśnie Intel NUC. Obok jest router, obok jest kamera, ale tu jest nasze centrum zarządzania, na którym jest zainstalowany Home Assistant. Czyli to jest po prostu regularny, całkiem spory komputer, który nam tego Home Assistant, na którym jest po prostu zainstalowany Home Assistant. Na każdym komputerze jesteśmy w stanie odpalić Home Assistant. Więc jak macie w ogóle jakiegoś starego laptopa, jesteście w stanie przeboleć to, że on będzie troszeczkę więcej prądu jadł, niż taki malutki komputerek, tak? To na 100% możecie po prostu na nim zainstalować Home Assistant i jeśli go nie będziecie wyłączać, to wszystko będzie śmigało, a w laptopie będziecie mieli Wi-Fi i tak dalej.

W Raspberry Pi co prawda jest Wi-Fi, ale nie we wszystkich gotowych rozwiązaniach jest na przykład wbudowane Wi-Fi od razu. Chyba w pierwszych Raspberry Pi nie było Wi-Fi wbudowanego, chociaż mogę się mylić i nie pamiętać. Teraz tak, jeśli chodzi o ten nasz komputer, to od razu mówię, że odradzam go kupować z powodu takiego. Co prawda to jest nowy model, my mamy kilkuletni model, ale on kosztuje najbidniej za sam komputer 2000, ponieważ to jest po prostu całkiem spoko klasy komputer stacjonarny, który jest w małej obudowie i tyle. To jest porównywalne powiedzmy do Maca Mini, więc my po prostu go mieliśmy, zalegał nam w domu i po co było kupować cokolwiek innego, bo jest o niebo bardziej wydajny na 100% od jakiegokolwiek innego. Na pewno jest o niebo bardziej wydajny od Raspberry Pi podobnych sprzętów jak ten gotowy Home Assistant czy sama Raspberry Pi. Ma wadę, ponieważ czasami z racji, że ma dość dużą moc obliczeniową, mimo że jest ustawiony tak, żeby wentylatorów nie włączał, to i tak je czasem włącza i szumi.

Więc to nie jest bezgłośne i chociażby dlatego bym nie polecał kupować ani brać zbyt dobrego sprzętu do zbyt słabych zastosowań. Wpiszecie sobie w ChatGPT albo Claude albo jakiegokolwiek innego AI model komputera wraz ze specyfikacją i wpiszecie czy będzie szybszy od Raspberry Pi 4 z 4GB RAMu, bo chce zainstalować na nim Home Assistanta. To on Wam powie bardzo dokładnie czy to jest w porządku, czy nie. Możecie jeszcze poszukać w Google czy nie będzie jakiegoś wątku o konkretnym modelu, czy na przykład nie ma jakichś problemów. Ale można w ciemno kupić coś i tutaj nie dam sobie ręki uciąć, że tu nie ma żadnych innych technicznych problemów z tym konkretnym modelem, bo go nigdy w rękach nie miałem. Po prostu zapytałem dzisiaj AI, żeby mi znalazł jakiś model, który będzie bardzo budżetowy, którego jest dużo na rynku i używany będzie budżetowy, na którym będzie można zainstalować bez problemu Home Assistanta. No i to jest właśnie takie HP. No i zobaczcie, że jeśli chodzi o to HP, to to jest firma Amso. Nie wiem czy kojarzycie.

To jest chyba polska firma. To jest chyba polska firma, która ogółem zajmuje się handlem, sprzętem poleasingowym. I tam da się kupić bardzo tanie komputery, laptopy, ogółem wszystko, co firmy masowo wyprzedają, gdy przestaje być potrzebny. No i zobaczcie, że ten komputer kosztuje 149 zł. A jakbyście chcieli go kupić z 16GB dyskiem, co uwaga, powinno starczyć również. Niby te 32GB to jest zazwyczaj podawane jako minimum, ale ja bym spróbował na 16GB też zainstalować. Zawsze możecie pendrive'a włożyć. Tu jest też jego wersja za 99 zł. I to jest prawdziwy komputer. Jeszcze zasilacz dorzucają za darmo. Co prawda na 100% zasilacz na 230 V, ale no nadal. To jest prawdziwy komputer z zasilaczem za 150 zł. Do niego sobie podłączycie prawdopodobnie po HDMI. Proszę bardzo normalnie wyświetlać, żeby go skonfigurować. Jest to trochę stare, widać po na przykład portach na myszkę i klawiaturę, które jeszcze nie są USB, czy na przykład po tutaj wyjściu, porcie serial port. Ale tak czy inaczej. Na tym będzie działać.

Ja stawiam na to, że pomimo, że to jest stary model, starego procesora, to to i tak jest komputer, procesor desktopowy, który jest fizycznie większy i wyżej napięciowy od takiej miniaturki na Raspberry Pi. I on będzie działał szybciej. Po prostu będzie działał szybciej. To tak jak high-endowy telefon: nigdy nie będzie działał szybciej niż przeciętny komputer. Bo komputery mają po prostu większe procesory. Także da się naprawdę na wszystkim postawić. Bardzo bym polecał, jeśli chcecie przyoszczędzić, poszukać czegoś takiego. Ja tu pokazuję skrajną wartość, bo 99 czy 150 zł to jest skrajna wartość, tu macie bardzo stary komputer. Ale da się znaleźć też coś w granicach 300 czy 400 zł. Czyli powiedzmy trochę tańsze od tego zestawu, który co prawda nie będzie stuprocentowo bezobsługowy, czyli będziecie musieli tam wszystko zainstalować. Ale to będzie komputer, na którym oprócz Home Assistanta, bo to nie jest tak, że Home Assistant zajmuje cały komputer.

Home Assistant działa tak jak program na komputerze, więc możecie go obok tego zainstalować coś innego. Oczywiście fajnie mieć takie rozwiązanie gotowe, w którym nie będziecie mieć z drugiej strony zupełnie nic innego, bo jeśli to inne się zepsuje, to jak będziecie mieli to na jednym komputerze, to bardzo możliwe, że schrzanicie coś też w konfiguracji Home Assistanta albo w ogóle wypieprzycie cały komputer. Więc to jest zaleta posiadania osobnego sprzętu takiego małego. Ale jeśli chcecie mieć kilka rzeczy, na przykład na naszym Intelu Nuku, swobodnie moglibyśmy zainstalować jakąś stację multimedialną do przeglądania filmów i korzystać z tego jako takiego smart TV podłączając po prostu po HDMI, czy najróżniejsze inne zastosowanie, jakby podłączyć do niego dysk twardy, może działać właśnie też jako sieciowy dysk twardy. Ok, dobra, teraz słyszeliście pewnie trzasnięcie drzwiami, bo jednak właśnie pies wyszczekał swoje. Próbowaliśmy mu wcześniej dać smaczka, ale nie przeszło.

Ok, jeszcze na chwilę mogę wrócić do pytania, bo widzę, że Kuba doprecyzowuje, mówiłeś o nasie. W sumie to nie wiem jak działa NAS. NAS to jest sieciowy dysk twardy, tak w dużym skrócie. Nigdy nie miałem osobiście NAS-a, ale NAS to jest mały komputer z dedykowanym systemem operacyjnym, który pozwala Ci zarządzać plikami z zewnątrz. Więc jeśli masz NAS-a od jakiejś sprawdzonej firmy typu Synology, to tam w ogóle też są aplikacje do instalowania, można sobie coś integrować. Są też czasami aplikacje dedykowane do kamer, ale to jest taka integracja jeden do jeden, więc musisz sobie poszukać dokładnie o co w tym chodzi. Ale nie, ale tak ogółem NAS to jest dysk twardy, więc jak on nie ma dostępu do sieci, no to nie zobaczysz nic z kamery. Jedyne co możesz zobaczyć w kamerze bez internetu, to mieć bardzo mocne Wi-Fi.

Jeśli chcesz mieć możliwość podglądu, nie wiem, siedzieć sobie w kempingowym barze albo na kempingowym basenie i zobaczyć co jest w kamperze, bez dostępu do internetu, to jak masz wystarczająco silne Wi-Fi, na przykład my mamy antenę na dachu i nasze Wi-Fi tak sięga ze 100, czasami w polu 150 metrów od kampera, jeśli ustawimy oczywiście na dużą moc sygnału, to jesteśmy w stanie po sieci lokalnej patrzeć w tą kamerę, ale wystarczą domy, wystarczy wejść do środka, wystarczy drzewa i ten sygnał nie będzie idealny.

My szczerze powiedziawszy, my obowiązkowo chcieliśmy mieć dostęp z każdego miejsca do tych kamer, więc mamy, dlatego też staramy się unikać korzystania ze Starlinka i korzystamy prawie zawsze z internetu właśnie na kartę SIM, ponieważ antena na górze na stałe zamontowana robi robotę w takich sytuacjach, robi robotę kiedy jedziemy, bo nie rozłącza się z tym internetem zazwyczaj, najczęściej się rozłącza tylko na chwilę jak zmieniamy na przykład granicę kraju, bo zmienia sobie operatora i czasem nie potrafi się połączyć sama z powrotem. Starlink pewnie by tego nie zrobił, ale musimy mieć tylko tą wersję montowaną na dachu, to jest w ogóle inny temat. Ok, dobra, to chyba odpowiedziałem na pytanie. To wróćmy sobie z powrotem do prezentacji. Więc da się znaleźć coś naprawdę bardzo taniego, a da się też znaleźć tak jak my znaleźliśmy coś, co po prostu leży w domu.

No i teraz tak, większość z tych rozwiązań, o których wspominałem, będzie miało wbudowane Wi-Fi, będzie miał wbudowany Bluetooth, bo każdy komputer praktycznie jedno i drugie ma, ale nie będzie miało wbudowanego Zigbee.

Zigbee

No i teraz w ogóle powiedzmy sobie, co to jest Zigbee. Zigbee to jest po prostu inny sposób na komunikowanie się pomiędzy urządzeniami IoT, czyli pomiędzy urządzeniami Internet of Things. I główne wyróżniki to jest to, że tworzy sieć Mesh. To znaczy, że urządzenia przekazują, to jest niedoprecyzowanie, urządzenia mogą przekazywać sygnał pomiędzy sobą. Czyli to nie jest tak, że Wi-Fi i trafia do komputera. To jest coś takiego jak repeater do Wi-Fi. I w Wi-Fi to jest możliwe za pomocą urządzenia, które tak na dobrą sprawę łączy się z naszym routerem i jest relacja serwer-klient i to router wysyła do niego, a on potem tworzy kolejną sieć. To o o ile dobrze mi wiadomo, w Wi-Fi nie jest taka natywna umiejętność sieci Wi-Fi, a w Zigbee to jest po prostu od samego początku zaplanowane rozwiązanie w tej sieci, żeby urządzenia mogły przekazywać sygnał. Rzecz jasna, jeśli mamy urządzenie na Wi-Fi pokroju czegoś takiego, to to nie przekazuje żadnego sygnału, bo to tego po prostu nie potrafi.

Musicie mieć napisane właśnie Zigbee Repeater, czy tam Zigbee Mesh Mode, czy cokolwiek takiego, że przekazuje. Ale w kamperze Wam to nie będzie potrzebne do niczego, bo gdzie Wy w kamperze na tych 3 metrach od początku do końca, czy 4, zgubicie sygnał? No nie zgubicie, więc się skupmy na kamperach. Oprócz tego, co jest bardzo ważne dla kampera, jest to energooszczędność, czyli w porównaniu do Wi-Fi, a Wi-Fi non-stop utrzymuje połączenie, jest od 10 do 100 razy niższego zużycia energii niż na Wi-Fi, czyli po prostu wkładamy właśnie do takiego termometru baterię i on działa z 2 lata na jednej baterii spokojnie. W poprzednim domu miałem takie termometry tylko z wyświetlaczem i raz na rok albo rzadziej się zmieniało w nich baterie. Najczęściej zmieniałem baterie w głowicach do kaloryferów, ale one mają silnik i muszą wypychać i pchać tłok, żeby zamknąć i otworzyć kaloryfer. No i tam trzeba było w każdym sezonie grzewczym, czyli co pół roku mniej więcej zmienić baterie. Czasem częściej, jak się słaby bateria kupiło.

No i tak czy inaczej, tam jest silnik. W takich urządzeniach jak to, czy w przyciskach, tu nic nie ma, to będzie sobie działało 2 lata na spokojnie na jednej baterii. Więc co jest bardzo ważne, można właśnie korzystać z urządzeń na baterii. Obsługuje tysiące urządzeń na raz, Wi-Fi kilkadziesiąt, Bluetooth, tu znowu to jest podpowiedź od 8 do kilku, nie jestem przekonany w 100%, że to jest 8, dokładnie 8. Jest komunikacja dwukierunkowa, czyli nie dość, że my możemy odczytywać dane, które czujnik nam wysyła, to możemy wysyłać też dane do jakiegoś czujnika, czyli czujnik może coś robić, na przykład być przekaźnikiem, włączać, włączać światło, a zarówno być na przykład czujnikiem obecności, na przykład tego, czy kliknęliśmy w jakiś przycisk. Są takie właśnie podwójne czujniki na raz. Alternatywą dla Wi-Fi i Bluetooth zawsze była sieć 433 MHz, czyli to, co mamy w pilotach do bramy.

No i tu jest problem, że 433 MHz zazwyczaj nie było w ogóle w żaden sposób szyfrowane, a jak było to producent danego rozwiązania wymyślał to szyfrowanie, czyli po prostu kiedyś pewnie jesteście świadomi, dało się skopiować pilota do bramy, teraz się nie da, bo on wysyła za każdym razem inny kod, ale to nie jest standaryzacja, tu jest konkretne zabezpieczenie tej sieci, które opiera się na 128-bitowym kluczem, czyli póki nie będziemy mieli kwantowych komputerów, raczej nie do złamania. No i Zigbee działa pomiędzy producentami w większości przypadków. W przypadku 433 MHz każdy producent ma inny kod, każdy producent inaczej się komunikuje, więc jest tutaj problem. Więc Zigbee to był pierwszy taki protokół komunikacji, który został stworzony specjalnie do tego, żeby urządzenia się pomiędzy sobą dogadywały, czyli specjalnie do smart home'ów, specjalnie do IoT. I to, co widzicie na zdjęciu, to jest rekomendowane urządzenie do Home Assistanta, które komunikuje się z Zigbee. Ono kosztuje koło 100 zł. Już gdzieś tu muszę... Jest.

Proszę bardzo, ono kosztuje 94 zł, a wielkościowo też jest naprawdę malutkie. Nie wiem, czy kamera mi sięgnie na kablu tak wysoko, ale o, proszę bardzo, tutaj za tą naklejką, o, to jest właśnie to urządzenie, to z tą antenką tutaj, więc ono naprawdę jest maluteńkie i dzięki temu, że ma tą antenkę, to ma dość duży zasięg, więc myślę, że swobodnie mógłbym je schować gdzieś w środku do szafy i też by bez najmniejszego problemu działało. No i jest też to urządzenie dedykowane od Home Assistanta, które nie ma antenki, ale jest mniejsze. To ja go nie sprawdzałem. Myślę, że oprócz tego, że ładnie wygląda, jest mniejsze, to bez sensu, bo jest też droższe, ono kosztuje 150 zł, z tego, co patrzyłem, a to jest kuloodporne, sprawdzone. Zobaczcie, ile ma ocen i recenzji na Allegro. Od producenta, który też w IoT jest od samego początku, jeszcze jak wszystkie urządzenia działają na Wi-Fi, a nie Zigbee, to miałem ich produkty i to jest fajna chińska, ale fajna firma.

Urządzenie Zigbee musi być chyba zasilanie stałe, by działały jako repeater, a to bardzo słusznie Kuba zauważa, że wydaje mi się, że nie musi, ale z racji, że zużywałoby znacznie dużo więcej prądu, to najczęściej urządzenia Zigbee, które właśnie są włączane do sieci na stałe, a nie mają baterii, są tym repeaterem. Dlatego też właśnie ta bramka Zigbee, oczywiście jest na USB, tak jak widzicie, ją wtykamy do komputera, albo do dedykowanej płytki Raspberry Pi, czy czegokolwiek wybierzemy i ona sobie będzie nam ciągnąć prąd stamtąd. Oczywiście też nieduży prąd. Dla informacji, nasz komputer, który jest bardzo szybkim komputerem, skręcony do minimum, tak żeby właśnie był na trybie oszczędzania energii, średnio zużywa 8 W. Także przez 24 godziny, tak, zużywa nam 160, 160, no trochę więcej, tak.

Prawie 200, 200 W. godzin. no to, to nie jest dużo, bardzo, ale myślę, że jeśli byśmy to zrobili właśnie na tym dedykowanym rozwiązaniu od Home Assistanta, to to zużycie byłoby w granicy 2 W, kilkukrotnie niższe. 200, no ogółem dla porównania, to ten komputer, pomimo, że to jest tylko 8 W na godzinę, to lodówka średnio zużywa nam chyba 600, także komputer włączony non-stop zużywa jedną trzecią tego, co lodówka. To nie jest to, że ono sobie chodzi za darmo zupełnie i nie zużywa prądu. Im mocniejszy komputer kupicie, tym zawsze będzie problem właśnie z zasilaniem tego. Więc to też jeszcze wracając do, do tych slajdów o, o wyborze sprzętu, tak? No to im starszy komputer kupicie, to im, im mocniejszy komputer kupicie, to tym bardziej będzie, będzie energożerny. Więc ja tak na dobrą sprawę jestem zdecydowany, następnym razem będę robił po prostu na tym zielonym Home Assistancie. Zobaczcie, jak te gotowe rozwiązanie się sprawdza. Wątpię, że będzie brakowało noc, mocy.

Te 650 zł to jest niedrogo, a może nawet 600 równo, bo kupię prawdopodobnie tego dongla Wi-Fi, a nie tamtego dedykowanego i to też będzie spoko. Dobra.

Instalacja po kablu

To jeśli chodzi o Zigbee, to już powiedzieliśmy sobie, ale dużo osób, które już będzie budowało sobie samemu, w tym ja, w tym ja i to był błąd, stwierdzi, że najlepiej to po kablu. No bo jak to byłoby inaczej, żeby po kablu nie było najlepiej? Przecież po kablu się nic nie spieprzy. Po kablu nie będzie jakiejś przerwy w sygnale. Po kablu się nic nie rozładuje i mamy po kablu zrobione bardzo dużo rzeczy, na co wydaliśmy mnóstwo pieniędzy, bez powodu i nie działa to najlepiej. No i możemy sobie tutaj to zaprezentować. Po pierwsze, musieliśmy kupić dość drogie, ekranowane kable, ponieważ w kamperze bardzo blisko mamy mnóstwo różnych innych przewodów i w tych przewodach potrafi się indukować napięcie. Po drugie, po kablu się już nie da zrobić bez elektroniki, więc musimy mieć płytkę GPIO, czyli General Purpose Input Output, czyli taką małą płytkę.

Raspberry Pi tutaj ma przewagę, bo Raspberry Pi ma wbudowane GPIO, do którego możemy po prostu sczytywać, sczytywać czy na danym pinie, czy na danym wejściu, czyli na danym kablu włożonym w tą dziurę, mówiąc najprościej jak się da, jest napięcie czy nie. A możemy te napięcie sobie sterować za pomocą, za pomocą na przykład zwykłego przełącznika. No i teraz włączam tutaj, próbuję przynajmniej włączyć kamerę w iPhone'ie, żeby Wam pokazać przełącznik. Proszę bardzo, to jest przełącznik przy moim biurku, ja mam nadzieję, że to widać i w tym momencie ja sobie klikam w niego i światło zgasło. Widać tutaj na okolicy, to jest światło nad biurkiem, nie pokażę niestety jednego i drugiego na raz, ale klikam i światło gaśnie. Światło. No i oczywiście gasną tylko te, co sobie zaprogramowałem w Home Assistancie, czyli to działa tak, że tu fizyczny prawdziwy pstryczek i to jest ogromna zaleta, potrafi przerwać przewód, a tak na dobrą sprawę, co ja mówię przerwać? Zewrzeć.

W tym momencie jak go klikam, to przewód jest zwarty, więc mój Home Assistant widzi to, że ja go kliknąłem za pomocą tego, że jest zintegrowany z tą płytką, a ta płytka wykryła, że na jednym z pinów pojawiło się napięcie. Następnie Home Assistant jest już przeze mnie skonfigurowany i zaprogramowany tak, żeby po sczytaniu odpowiedniego kliknięcia w tym miejscu był w stanie za pomocą tej drugiej płytki, na której są przekaźniki, czyli już urządzenia, które mogą złączać i rozłączać większy prąd. Ta płytka jest mocno przedobrzona, bo ona pewnie by działała i z 230 bez problemu, a mamy tutaj tylko 12-woltowe LED-y, ale może słyszeliście, nie wiem, czy na iPhone to było słychać, czy tutaj kamera to zebrała, było takie kliknięcie. To nie był przycisk, tylko właśnie zmieniające się położenie w przekaźniku, bo przekaźnik to jest fizyczny element elektroniczny. Przekaźnik działa w ten sposób, że są dwa styki, do których możemy podłączyć prąd i styk wspólny, czyli mniej więcej tak i jest taka zapadka, która między nimi przeskakuje.

I zapadka jest ściągnięta za pomocą sprężynki albo po prostu wygięcia materiału i przylega zawsze normalnie do jednego z nich oraz za pomocą elektromagnesu jest odciągana w drugą stronę i wtedy przylega do drugiego z nich. Także każdy przekaźnik może być normalnie otwarty bądź normalnie zamknięty, czyli kiedy prąd przez niego nie płynie, przez elektromagnes może puszczać prąd lub nie puszczać prądu no i wtedy w odpowiedni z tych pinów podpinamy to, co chcemy z nim zrobić, czyli wtedy, kiedy jest prąd, chcemy na przykład palić światło. Ogółem światło w kamperze raczej się pali krócej niż jest zgaszone, więc większy sens jest podłączać, ustawić przekaźnik tak, że jeśli elektromagnes pracuje, płytka jest odciągnięta, to w tym pinie mamy włączone światło, a ten jest po prostu pusty, tu wraca, czyli przerywa z tego pinu i tu światło nie dostaje prądu. Teraz wady.

Wady to po pierwsze są takie, że przekaźniki, tak jak już powiedziałem, wymagają prądu do tego, żeby działać, czyli przekaźnik jest otwarty, tylko wtedy, kiedy płynie przez niego prąd. To wbrew pozorom zużywa prąd. Nasze światła zużywają tak mniej więcej 5% prądu więcej, jeśli są wszystkie zapalone, niż normalnie by zużywały, z samego powodu tego, że użyliśmy przekaźników. Błąd, bo można użyć rozwiązania opartego na transformatorach, które nie zużywają prądu, tylko używają napięcia, więc nie zużywają prądu do samego przełączenia stanu z otwartego na zamkniętego. Ale jeszcze chciałem Wam pokazać, jak to konkretnie działa. Tu jest mój Home Assistant i zobaczcie, to są moje przełączniki i zobaczcie, ja właśnie klikałem Light Switch Office Right. Widzicie? W tym momencie mam przyciśnięty przycisk. Przyciskam go cały czas, a teraz go puszczam. Przyciskam, puszczam, światło się włącza, przyciskam, puszczam, światło się wyłącza.

Także Home Assistant sczytuje, czy na kablu po prostu pojawia się napięcie, czy nie, a następnie za pomocą automatyzacji przełącza mi odpowiednie ze świateł. No i światła tutaj są wszędzie. Na przykład mamy, proszę bardzo, Office. W tym momencie światło jest wyłączone, ale mogę sobie po prostu ręcznie po kolei jedno, drugie, trzecie światło włączyć. No i ja teraz znowu pokażę Wam te światła jeszcze raz. Spróbuję wejść sobie na kamerę z iPhone’a. Tu są światła jedno. Ach, jak to pokazać, żebyście wszystko widzieli? Kręcę nim i kręcę. Dobra, pokażę Wam dwa światła. No i ja sobie teraz ręcznie te światła będę gasił. Zgasiłem trzecie światło, którego nie widać. Teraz będzie środkowe. I ostatnie. Tak więc ja każde światło mam sterowane osobno, co wymagało oczywiście ciągnięcia całej masy kabli i całej masy konfiguracji tego i tych płytek, ale dzięki temu jesteśmy w stanie na przykład sobie oglądając film zapalić tylko jedno malutkie światełko gdzieś z boku, czy je ściemnić i tak dalej. To jest mega fajna sprawa.

Poza tym możliwe jest też coś takiego, które co znowu pokażę na telefonie. OK. Mamy światła zapalone w całym kamperze i na przykład ten pstryczek włącza światła, ale tylko tutaj w tej całej strefie, ale nie w łazience. A na przykład wychodzę z kampera i chciałem po prostu zgasić światła. Chciałem zgasić światła wszystkie, łącznie z łazienką, ale nie chce mi się tam iść na sam koniec do łazienki, więc mogę w niego kliknąć szybko. Dwa razy. A z racji, że to Home Assistant sczytuje, co jest kliknięte, a co nie, to po prostu dwukrotne kliknięcie w ten przycisk, ten przycisk przy łazience, bo jest blisko łóżka, powoduje, że wszystkie światła, bezwzględnie wszystkie, nam gasną. Więc mogę sobie to skonfigurować w Home Assistant, jak chcę. Mogę sobie wybrać, które światła zgasną, kiedy zgasną, a może po jakimś czasie zgasną. I to jest na przykład coś, co dorobiliśmy później.

Zauważyliśmy, że nas to dość mocno wkurza, bo dajmy na to, jeśli sobie właśnie mieliśmy sytuację, że zostało światło w łazience, a przecież mamy przycisk tutaj, a ten przycisk tutaj zarządzał tylko tymi światłami tutaj z przodu, było upierdliwe. Było upierdliwe tak samo, że musieliśmy podchodzić do tego przycisku z przodu, żeby zgasić światła z przodu, kiedy już leżeliśmy w łóżku. Więc przeprogramowaliśmy oba te przyciski, żeby za podwójnym przyciśnięciem, i ten przy toalecie, i ten tutaj, który przed chwilą pokazywałem, żeby po prostu przy podwójnym przyciśnięciu zawsze wyłączały wszystkie światła. I to robi dość prosta automatyzacja, która jest tutaj. Nie, to nie jest wall switches, proszę bardzo, ona jest tutaj. I to jest entrance switch actions, proszę bardzo. I mamy tutaj wybrane, co ma się stać, kiedy jest długie przyciśnięcie. Nic się nie dzieje, co ma się stać, kiedy jest krótkie przyciśnięcie, co ma się stać, kiedy jest podwójne przyciśnięcie.

Proszę bardzo, switch turn off on lights, czyli na wszystkich światłach, jak dodam sobie jakiekolwiek światło, to Home Assistant rozpozna, że to jest światło i po prostu ta automatyzacja będzie je włączać i wyłączać. Także to po prostu będzie działało do wszystkiego. Dobra, i teraz przejdźmy na chwilę do komentarzy, czyli świetny jest ten live, dużo rzeczy, które chciałem się douczyć. Udostępnijcie prezentację? Jak najbardziej. Znowu pytasz o prezki, a myśmy znowu zapomnieli. Napisz nam maila, bo poprzednich jeszcze nie udostępniliśmy. Udostępnimy, po to je robimy. Dobra, wracam do ekranu. Wracam do ekranu i chcę Wam jeszcze troszeczkę powiedzieć właśnie o tych płytkach, bo z tymi płytkami jest taki problem, że ja ich ogółem nie będę Wam polecał, ponieważ ja z nimi przedobrzyłem bardzo.

Ja szukałem masę rzeczy naraz, jak robiłem kampera, co na pewno wiecie, a tak jak już wspominałem, te dwa i pół roku temu, jak to planowaliśmy, nie było aż tyle fajnych live'ów, grup, społeczności, materiałów, a przynajmniej ich nie znaleźliśmy, może mało słów szukaliśmy. No i po prostu kupiłem te płytki, wyczytawszy, że mają integrację z Home Assistantem i rzeczywiście ta płytka ma, ale ta już nie ma. Ja musiałem ręcznie programować, przez te piny wysyłać sygnały, żeby te przekaźniki się przełączały, a zobaczcie, ile ta płytka kosztuje. Jedna, a druga kosztuje tyle. Więc przepłaciliśmy okrutnie. To są ogółem przemysłowe płytki, które są podobno nie do zdarcia i rzeczywiście, ja kilka razy na przykład spowodowałem zwarcie i na przykład światło migało jak na dyskotece i płytka przeżyła. Ale to są płytki, których nie polecę, bo to są bardzo przedobrzone płytki, z których tylko ta ma integrację, a ta nie. Na tych płytkach trzeba po prostu wiedzieć, co się chce zrobić i znać się na elektronice.

Ale nie ma problemu, bo mam rozwiązanie, które bym użył za drugim razem i którego już trochę tutaj używamy po zmianach, a mianowicie jest to... A może jeszcze zanim pokażę, to mam zdjęcie, jak to u nas wygląda. To nie to, że mamy wszystko pięknie poukładane, bo też mieliśmy problem w ogóle, gdzie to wszystko zmieścić. No i jest taki kącik pomiędzy tą półką, która jest nade mną, o tu, gdzie się szafka już kończy i do drzwiczki, do drzwiczek, o w tym miejscu zobaczcie, tu i tu nie widać, ale tu są dorobione po prostu zawiasy, a to co tutaj jest, to są drzwiczki odłożone, czyli z tej szafki nade mną musimy po prostu wyjąć rzeczy, otworzyć drzwiczki z boku i tu jest jeszcze taki kawałek, który zazwyczaj zostaje pusty albo się naprawdę trzeba nagimnastykować, żeby taką wygiętą szafkę tam zrobić w tą wnękę.

No i tutaj od góry ten pęczek przewodów, to są przewody podpisane wszystkie od świateł, tam leży płytka przekaźnikowa, tam leży z tyłu płytka GPIO, tu są jeszcze zasilacze, to jest rejestrator do kamer, o którym później jeszcze opowiem, może ja będę tą myszką pokazywał, to jest rejestrator do kamer, to są zasilacze do komputerów, które wiszą tu na ścianie, one są schowane bezpośrednio za tą ścianą, to jest, zaraz pokażę właśnie, jeszcze fajniejsze rozwiązanie, a to jest stabilizator napięcia, ponieważ ta płytka GPIO działała bardzo niestabilnie bez stabilnego napięcia, więc musiałem jeszcze dokupić stabilizator napięcia, już nie miałem go gdzie wsadzić, więc dodrukowałem na drukarce 3D takie nóżki właśnie, że on sobie tutaj stoi, także sporo rzeczy tutaj jest dorabiane chałupniczo i też żebyście, to też jest takie zdjęcie, disclaimer, ja to robię hobbystycznie, ja to robię, bo lubię, ja to robię, bo chciałem, żeby, chciałem, chciałem, żeby były takie smart automatyzacje, ale ja nie jestem specjalistą elektronikiem, no i to jest jednak prąd, to sporo rzeczy można spieprzyć, to co prawda jest zazwyczaj 12 V, albo mniej, więc raczej kampera nie podpalicie, w szczególności, że to są światła, nie ogrzewanie, więc prądy też są małe, ale, no mimo wszystko, to jest taki disclaimer, ja też to robię hobbystycznie, to nie są profesjonalne porady,

Internet w kamperze

Widzę kolejne pytanko. Pytanko o zasięgi łapania internetu: może było wspomniane, oglądam, dooglądam. Lepsza antena do internetu albo jakieś sposoby?

Starlink najlepiej, ale są też patenty na zasięg, ja o internecie chyba już wspominałem, podczas któregoś z live'ów, chyba podczas pierwszego, ale mogę bardzo na szybko, mogę bardzo na szybko wspomnieć, chyba Poynting, [fragment niezrozumiały] LTE, 5G, no my mamy zasięgu, bardzo spoko mamy zasięg w kamperze, i mamy router firmy GL.iNet, zaraz znajdę tą antenę na 100%, dobra, widzę, że nie będzie tak prosto, w każdym razie, jest to, jest to antena, która ma 4, 4 anteny, 4 anteny 5G, antenę Wi-Fi, antenę GPS, i GLONASS, i jeszcze coś, czyli to jest taka antena, antena 7 w 1, ona się [fragment niezrozumiały] nazywała, kurczę, zupełnie niestety nie pamiętam, aha, bo nie wpisałem Poynting, w Allegro, więc, o tym w ogóle mógłby być cały osobny odcinek, jak to jest konkretnie rozwiązane, chociaż wydaje mi się, że dość dużo mówiliśmy, kurczę, nie znajdę jej teraz, a mam jeszcze trochę do powiedzenia, już chyba nie jest najwcześniej, w każdym razie, ta firma ma fajne anteny, jak poszukasz sobie tutaj, anteny rolnicze, morskie, transportowe, i mobilne, to znajdziesz, MIMO-4, MIMO-7, to jest chyba nasza antena, a może MIMO-4, może to jest ta antena, zobacz serię, i nie ma produktów, no ok, ale z wyglądu to jest ta antena, ona po prostu jest zamocowana na dachu, od niej wychodzą przewody, ja teraz podniosę swoją kamerę, i Ci pokażę, zobacz, te wszystkie przewody tu, raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, to jest [fragment niezrozumiały], GPS, Wi-Fi, i te dwa, na każdym narożniku, to są, to są, po dwie anteny, 5G, więc 5G, łamane na LTE, więc ona po prostu wyłapuje wszystko, jeszcze nigdy nie mieliśmy problemu, z zasięgiem, a jeśli chodzi o router, sam router jeszcze, to jest router [fragment niezrozumiały] firmy GL.iNet, cały taki zestaw, kosztuje dwa i pół, router, koło dwójki antena, więc trochę kosztuje, ale jest kuloodporny, i Starlinka jesteśmy w stanie wpiąć, w ten router, więc, nie ma to, nie ma, nie ma najmniejszego, z tym problemu, żeby, żeby ten internet sobie śmigał, i zasięg naprawdę mamy, o niebo lepszy niż w telefonach, dzięki tej antenie, no i co jest fajne, właśnie jak rozstawiamy sobie Starlinka, to możemy wpiąć tu kabel Ethernet, od Starlinka do routera bezpośrednio, i Starlink daje internet, do routera, a router nam daje internet, pod tą samą siecią Wi-Fi, którą mamy, więc nie przerzucamy się, pomiędzy dwoma sieciami Wi-Fi, mało tego, jak sieć jest na kempingu, albo stajemy pod domem, któregoś z naszych rodziców, to z racji, że antena Wi-Fi, która jest tutaj zamontowana, jest anteną dwukierunkową, to jesteśmy w stanie się wpiąć w to Wi-Fi, i ten router ma repeater, czyli, przepraszam, nie repeater, tylko load balancer, czyli łączy wiele sygnałów, potrafi łączyć wiele sygnałów, czyli jest jak jesteśmy wpięci w Wi-Fi, i mamy nadal odpalone LTE czy 5G, to naraz korzystamy z jednego i drugiego, on przerzuca pakiety internetowe, pomiędzy jednym i drugim, a jeśli któraś z nich przestanie działać, to zacznie korzystać z tego drugiego, także to jest fajne rozwiązanie, może czasem trzeba coś skonfigurować, czasem trzeba ten, ale to jest naprawdę duża polecajka, ale o tym jest chyba, o tym chyba w ogóle można nagrać kolejny odcinek, może będzie krótszy niż ten, ja myślałem, że mam mało materiału, a gadam znowu ponad godzinę.

Jak tam Werka było z psami? Dobrze. Chyba biegałaś? Nie, nie biegałaś. [fragment niezrozumiały] Psy go czuły. Jest podobno w okolicy wilk. Tak. [fragment niezrozumiały] Ale psy go czują co nocy i nie są najmądrzejsze, bo chcą do niego biec. Ale właśnie tak, tutaj lokalni mieszkańcy nam powiedzieli, że to wilk.

Urządzenia Sonoff Zigbee

Dobra, w każdym razie, wracając do tematu, to odpuszczamy anteny i wracamy do tego, co my mamy tu skonfigurowane. No i teraz tak, właśnie, jeśli chodzi o te przełączniki, które nie są tymi płytkami przekaźnikowymi, ok, jeszcze pytania. Dobra, konkretny odcinek o ten. A propos Starlinka, podobno abonament tańszy w Portugalii i innych krajach. Próbowaliście w taki sposób. Wydaje mi się, że jak masz kupionego Starlinka w Polsce, to masz abonament polski. My mamy w ogóle Starlinka kupionego w Niemczech, więc nie wydaje mi się. I z tego, co patrzyłem na inne kraje, patrzyłem na USA, chyba i Anglię, to w każdym przypadku abonament w Polsce był tańszy. I chyba abonament w Starlinku nie jest najgorszą kwestią. Najgorszą kwestią jest konieczność rozstawiania anteny, jeśli nie mamy tej najnowszej anteny, którą można na płasko zamontować. Ale o tym nie mówię. Super byłby taki odcinek. No dobra, no to może coś spróbuję wymyślić o takim, o internecie. Dominika się pyta, czy weźmiemy go ze sobą. W sensie kogo? Wilka. A, Wilka. Nie dziękuję.

Wilka nie weźmiemy. Może Furie by przypadł do gustu. Furia już przyszła tutaj z nami robić odcinek. Furia, powiesz coś do kamery? Nie? No ok. No to później. Dobra, myślałem, że Starlinka. Ale nie, pewnie wiem, że chodzi o wilka. Starlinka mamy za sobą. Dobra, wracając do tego tematu, to oprócz takich małych czujników, jakie już pokazywałem, to Sonoff robi dużo innych rzeczy i tak na dobrą sprawę wszystkie te rzeczy to przypadek, to nie jest sponsorowany materiał. I... Furia. Bo szczekasz i nic nie słychać. Przestań, chodź tu. Hej. Weź ją tutaj, zawołaj. Chodź. I potrzymaj może. Próbuje się gryźć z drugim pieskiem. Mały spacer. To Sonoff robi właśnie oprócz tego przyciski i te przyciski wystarczy sparować w Home Assistancie z bramką Zigbee, którą już pokazywałem. I klikamy i tak samo robimy automatyzację. Przycisk kliknięty, przycisk kliknięty, światło się przełącza. Tak?

Więc mamy na przykład taką automatyzację, taki dodatkowy przycisk, tuż koło łóżka, który nam włącza tryb do oglądania filmów, może tylko jedno malutkie światełko za telewizorem się pali. No i mówię, ten przycisk kosztuje 40 zł. Jest brzydszy, tak? No niż taki typowy, dobry, ścienny przycisk. No ale no niestety, to jest problem. Alternatywą może być to rozwiązanie. To jest Sonoff, który też działa po Zigbee i wkładamy go do puszki, ale niestety on potrzebuje, on jest dedykowany do domu, więc zakłada, że w tej puszce mamy wyprowadzone 230, które normalnie by poszło do żarówki. Jak widzicie, tutaj jest L, no czyli właśnie faza 230 in i out. No i możemy sobie go podpiąć właśnie pod switch, on sprawdza, czy jest naciśnięty, ale on też potrafi przełączać, tak? Więc on też jest przełącznikiem.

Co, co prawda, uniemożliwia zazwyczaj zastosowanie go w kamperze, bo nikt w puszce ściennej w kamperze nie będzie specjalnie po to ciągnął 230, ale nie umożliwia stosowania go jako przekaźnik 230, bo on może z poziomu aplikacji sam się włączać i rozłączać, olewając tą funkcjonalność, którą on ma, że może sczytywać położenie przycisku. Więc ogółem po Zigbee istnieje po prostu bezwzględnie każde rozwiązanie, czyli to jest przekaźnik do 230, jak chcemy coś włączać i wyłączać pod 230, na przykład, nie wiem, na grzewnicę, on spokojnie, myślę, że, kurczę, nie sprawdzałem go pod tym kątem, ale myślę, że uciągnie nawet taki kabel, jak nie, to jest jeszcze jego większa wersja, która wygląda trochę bardziej jak to, na 230 V, która na 100% uciągnie takie większe urządzenia, bo akurat pod tamtą tu już sprawdzałem.

To po lewej to jest dwukanałowy switch niskonapięciowy, od 5 chyba do 50 V działa, więc podłączymy 12, 24, 48 i 5 V pod to bez problemu, czyli na przykład, jak chcemy sobie włączać i wyłączać światła, to bez problemu możemy zrobić to czymś takim i to też konfigurujemy z Zigbee. To jest nowa sztuka, której jeszcze nie używaliśmy, ale stawiam na to, że działa po prostu tak jak każda z tych trzech, których już używaliśmy i to z racji, że jest dwukanałowe, chcemy zamontować sobie przy radiu. Zobaczcie, że mamy z tyłu kampera, a ja teraz nie pokazuję ekranu, ale może teraz będzie widać, o, mamy tu radio, które jest dołożonym radiem na dwa din i to radio, jak widzicie, jest wyłączone. Jest wyłączone, ale nie podłączaliśmy go pod napięcie z akumulatora samochodowego, ponieważ wtedy nie moglibyśmy go włączyć, kiedy stoimy na postoju.

A tu jest pociągnięty kabel z PlayStation i z telewizora i możemy sobie na tym radiu i na dużych głośnikach w samochodzie puszczać muzykę, na przykład oglądając film, z racji, że monitor mamy tutaj też z przodu, po prostu ten monitor, przed którym teraz siedzę, obracamy do łóżka, to możemy sobie przez radio puszczać muzykę z telewizora czy z PlayStation i działa to super, no tylko właśnie musimy włączać i wyłączać radio. No i mamy to zrobione na przełączniku w EcoFlow, ale do tego trzeba wyciągnąć albo aplikację, albo podejść do ekranu, co jest bardziej upierdliwe, niż posiadanie właśnie fajnego przycisku tuż przy łóżku, tak jak mamy do świateł. No i kupiliśmy właśnie to rozwiązanie, żeby właśnie je podłączyć. Dwukanałowe, ponieważ radia w większości przypadków zachowują zasilanie, żeby nie stracić pamięci, daty godziny i ustawień, a tylko wygaszają ekran i możliwość odpalania muzyki. Zazwyczaj tak radia samochodowe są wpięte w zasilanie bezpośrednio z akumulatora, żeby sobie czuwać i bardzo mało prądu brać.

Oraz drugie zasilanie, czyli jak przekręcimy kluczyk, to odpala się całe. A ja, my po prostu, ucięliśmy te kable, wpięliśmy kable od zasilania hotelowego, no i mamy właśnie zakupiony, tak i będziemy go montować niedługo właśnie do sterowania tym radiem. Tu na 100% się uda, bo to radio już jest w ten sposób sterowane, tylko z innego miejsca. Chcemy mieć to sterowane po Zigbee, żeby właśnie tym takim przyciskiem sobie móc włączać i wyłączać wtedy, kiedy chcemy. Bo fajnie mieć możliwość włączenia radia właśnie w środku, ale nie fajnie, jak się ono świeci, kiedy chcemy spać. Da się przy tym spać, ale po co, skoro można mieć ciemno. Kolejna sprawa to jest taki przełącznik, który też działa po Zigbee i my za pomocą tego przełącznika włączamy i wyłączamy kamerę w środku.

Czyli na przykład kamera, która jest za nami, która jest w szoferce, jest włączona non-stop, no bo w szoferce zwyczajnie się nie przebieramy i w szoferce co najwyżej pracujemy, nie robimy nic, co jakby ktoś podkradł ten obraz z kamery, a mimo wszystko te kamery nie są, nie używamy żadnych chmur chińskich i tak dalej, no ale jednak nawet jak kamery nie są chińskie, to używają chińskich podzespołów. Z kamerami jakoś zawsze jest w człowieku taka wrodzona niepewność, czy ktoś tego nie podgląda. Więc jeśli chodzi o kamerę, którą mamy skierowaną do środka kampera, jakby ktoś się nam włamał albo chcemy zobaczyć, czy psy sobie leżą na łóżku, to ta kamera jest włączana i wyłączana nie za pomocą integracji z kamery, chociaż to by było możliwe, ale nie każda kamera, poprzednia kamera, jaką tu mieliśmy, nie miała takiego włącznika i wyłącznika, ale każdej kamerze da się po prostu odciąć zasilanie. I ten oto pypeć na Zigbee właśnie odcina zasilanie kamery po prostu odcinając zasilanie w tym 5 V gnieździe USB.

I to też kosztowało chyba 40 zł, czy coś w tym stylu. Są też takie podwójne. To wszystko działa na Zigbee, to sobie integrujemy, także naprawdę lepiej jest po Zigbee niż po kablu. Jest mniej bawienia się kabelkami, mniej elektroniki. Teoretycznie jest to wolniejsze i rzeczywiście z tymi przyciskami, z tego co pytałem znajomego, który ma dużo integracji w smart home, to to jest kwestia raczej przycisku, ponieważ ten przycisk chyba chwilę czeka, czy na 100% nie przycisnęliśmy go podwójnie. Więc musi, zanim wyślę sygnał, hej, to było pojedyncze przyciśnięcie, czeka jakieś tam 1, 4 czy do połowy sekundy, żeby sprawdzić, czy w tym okresie czasu, czy w tym oknie czasu nie było drugiego kliknięcia i wtedy wyśle, hej, to było podwójne kliknięcie. No i przez to rzeczywiście używając tych przycisków mamy taką obsuwę w stylu właśnie 1, 3 sekundy, co jest zauważalne i mnie to denerwuje, ale chyba Werka, jakbym Ci nie powiedział, to byś zauważyła, czy nie? Nie, nie zauważyłam. Werka cicho mówi, dobra, teraz głośniej, że żeby nie zauważyła.

Więc to jest teoretycznie wolniejsze, bo nie idzie po kablu, tylko idzie po sieci, w mojej opinii niekoniecznie. Trzeba mieć jakąś centralkę, to już pokazywaliśmy, tego dongla Sonoffa z antenką. Trzeba mieć jakiś system zarządzania, na przykład Home Assistant, no ale właśnie, można też korzystać z Tuya Smart Life, już było o to pytanie, już o tym rozmawialiśmy, te wszystkie urządzenia będą działały z Tuyą/Smart Life, ale trzeba mieć centralkę, tak czy inaczej. Można nie mieć Home Assistanta i komputera zarządzającego, można to kierować bezpośrednio przez Tuya, która się z centralką, która musi współpracować z Tuya, połączy przez Wi-Fi, Tuya będzie mówiła do centralki, centralka będzie mówiła do tych urządzeń, także to będzie działało, ale będzie działało, jak już wspominałem, nie będę tego powtarzał, gorzej niż z Home Assistantem.

Bez kabli, bez zasilania, tanio w szczególności przy zamawianiu z Chin, bo te rzeczy kosztują około 50 zł, to chyba kosztuje 70, ale tak między, od 40 do 70 zł w Polsce na Allegro z dostawą na jutro, a w Chinach kupimy na promocji, ja chyba kupiłem te urządzenia kiedyś w Chinach za 15 zł, albo nawet za 12, także naprawdę da się zrobić za pół darmo, no i naprawdę istnieje rozwiązanie na każdą potrzebę. Nie spodziewałem się, myślałem, że będę musiał jakoś rozcinać kabel USB, a tu się okazało, że jest gotowy przełącznik na USB, także naprawdę to jest spoko, no i właśnie jeszcze chyba, żeby nie być gołosłowny z tymi cenami, no to 50 zł, proszę, powiedziałem, że 70, nieprawda, 59, 54 i 40 zł, więc, więc te ceny są według mnie przystępne, bo mówię, że tak na dobrą sprawę, nawet przełączniki takie ładne z ramką, te nasze przełączniki, ten czarny, co pokazywałem, jak nim klikałem, kosztował na 100% drożej, razem z ramką.

Oświetlenie LED

Dobra, jeśli chodzi o oświetlenie, to też popełniliśmy pewien błąd, bo kupiliśmy oświetlenie, które łatwo się montuje, bo już nam się trochę śpieszyło, a które niekoniecznie jest ładne, może zwróciliście uwagę, że te paski LED-owe na suficie, no tak odstają trochę wizualnie, w naszej opinii, od tego, co mamy gdzie indziej, nie są to takie ładne, wycięte fragmenty, nie są niczym obłożone dookoła, żeby przypominały lampę, po prostu to jest najzwyczajniejszy w świecie, właśnie taki pasek LED-owy, który jest podklejony taśmą, to jest gotowy produkt właśnie, elastyczne oświetlenie do oświetlania wnętrza vanów, takich dostawczych.

Ma też ten taki minus, że jest dość jasne oświetlenie, my kiedyś mieliśmy vana całego w drewnie, bez filcu jeszcze tego szarego, który mamy teraz, i z tym mega ciepłym drewnem, to bardzo jasne światło jeszcze jakoś pasowało, teraz mamy za jasno, i to był strzał w kolano, że kupiliśmy to, a nie najzwyklejszą możliwą taśmę LED, którą się montuje pod szafkami w kuchni, tylko najlepiej z możliwością cięcia, i z możliwością regulacji temperatury światła. Jak będziecie mogli możliwość cięcia, to sobie tak jak w szafkach kuchennych, doprowadzicie tyle ile trzeba, i utniecie, jeśli będziecie mieli możliwość regulacji temperatury światła, no to jak będzie Wam za zimno, i za nieprzyjemnie, no to po prostu te światło sobie przykręcicie do jakiejś temperatury.

To, że tutaj mamy na ekranie, tak jak teraz nas widzicie, żółto, to jest zaleta żółtych lampek studyjnych, których używamy do nagrań, żeby było jakoś w miarę właśnie przyjemnie, tutaj i ciepło, i te lampki właśnie, o te lampki, o czym mówię, te lampki mają nie tylko sterowanie mocą, ale zimne światło, i ciepłe światło, tak jak jest różnica dość duża, oczywiście przy zimnym światle się całkiem spoko pracuje, gorzej się wypoczywa, najfajniej właśnie, jakie jest sterowanie tego światła, bo też troszeczkę inaczej potrzebujemy światła w zimie, troszeczkę inaczej potrzebujemy światła w lecie, w mojej opinii, w zimie potrzebujemy więcej takiego ostrego światła, fajnie sobie takie światło puścić właśnie jak się budzimy, mieliśmy to w poprzednim domu, tutaj to spieprzyliśmy, mało tego jeszcze to jest przylepione, więc tego, no nie będzie nam to najprościej, w tym momencie poprawić, w każdym razie do świateł, są gotowe właśnie też z branży kuchenno-LEDowej, bardzo polecamy tą firmę Mi Boxer, mamy takie urządzenie jedno, i to jest sterownik LED na Zigbee, takie sterowniki też istnieją, jak nie macie Zigbee na 433 MHz, czyli po prostu dostajecie pilota w zestawie z plusikiem i minusikiem, na pewno kojarzycie go z jakichś zestawów kuchennych, taki pilocik, oraz działają też po Wi-Fi, więc ta firma po prostu ma każde rozwiązanie, które będzie działać z każdym LED-em, nawet takim najpodlejszym, jaki my kupiliśmy, czyli tylko zimne światło, bez sterowania, bez sterowania temperaturą barwową, ponieważ jeśli chodzi o sterowanie temperaturą barwową, to to jest właściwość LEDa, ten LED ma część diod białych, silnie białych, i część diod mocno żółtych, i tak na dobrą sprawę, wszystkie stany pośrodku, to są proporcjonalnie przygaszone jedne i drugie LED-y, które razem nam dają jakąś odpowiednią temperaturę barwową, tak samo się dzieje w LED-ach kolorowych, po prostu mamy diody RGB, które są po prostu na przemian po, umieszczone w tym LED-zie, i takie sterowniki potrafią właśnie tym sterować po kolei, ale jeśli chodzi o ściemnianie, każdy LED da się ściemniać, ponieważ te sterowniki mają coś takiego, jak sterowanie modulacją częstotliwości, czyli tak na dobrą sprawę, ten prąd zamiast lecieć ciurkiem, bo to jest stały prąd, on nie leci w jedną i w drugą, w LED-ach mamy stały prąd, więc on leci ciurkiem do przodu, i to napięcie jest podawane jednostajnie, to tu jest po prostu bardzo szybko przerywane, czyli tak na dobrą sprawę, to te LED-y można powiedzieć, że migają, chociaż wydaje mi się, że LED nie jest w stanie się wygasić, ale przez to dostają ogółem rzecz biorąc mniej mocy, proporcjonalnie mniej mocy, czyli jeśli mamy na przykład przez ułamek sekundy 12 V, a potem 0 V przez tyle samo, tak, i tak jest na przemian, no to mamy 50% mniej mocy, jeśli sobie zmienimy stosunek właśnie tej, tej przerwy, tak, czyli będziemy mieli, nie wiem, 10% tylko przerwy i 90% podania napięcia, to będziemy mieli 90% po prostu mocy podanej na tym, na tym, na tym LED-zie, i on będzie się świecił po prostu, może nie proporcjonalnie do mocy, ale plus minus proporcjonalnie do mocy, czyli będzie się świecił po prostu troszeczkę ciemniej.

Nasze LED-y były za jasne ogółem, też na taką ilość, bo mamy 13 takich pasków LED-owych, w kamperze, były za jasne, a teraz, teraz jest spoko, ponieważ mamy, zobaczcie, zastosowany tutaj właśnie ten Mi Boxer Dimmer, no i może, wrzucę tutaj kamerę razem z ekranem, a kamerę spróbuję skierować w górę na, na światła, no i zobaczcie, ja sobie teraz przygaszę te światełka, o, no i widać wyraźnie, że one się bardzo ładnie i płynnie, płynnie przygasają, bo miałem chyba 70 ustawione wcześniej, nie?

No, my możemy sobie też wszystkie światła za pomocą tego czegoś zgasić, więc możemy po prostu, i on sobie to zrobi, takie płynne przejście do zera, albo włączyć, płynne przejście do, do, wcześniej zadanej jasności, no i jak widzicie, to jest integracja, która jest wewnątrz Home Assistanta, tak, czyli nam to świetnie działa, problem w tym, że już my mieliśmy zintegrowaną tą bramkę, no i wszystkie automatyzacje działają z tą bramką, nie chciało, chcieliśmy sprawdzić tylko tego Mi Boxera, on był dodany później, nie chcieliśmy modyfikować tego wszystkiego, co jest już zrobione, teraz bym kupił tych Mi Boxerów po prostu 13, co prawda ten Mi Boxer kosztował też koło stówki, ale to by wyszło tyle samo, co za te dwie płytki, i każde światło by się ściemniało osobno, no i Mi Boxer, ten Mi Boxer, który mamy, też potrafi sterować, zobaczcie, że tutaj mamy możliwość zarządzania tym światłem, tym światłem temperaturą barwową, tylko to po prostu w naszych LED-ach nie zadziała, więc nad nie będę próbował, bo to chyba nawet nie jest wpięte w ten pin, który tym zarządza, trzeba inaczej kabelki połączyć po prostu, ale jak widzicie, to świetnie działa, pomimo, że mamy tego Mi Boxera po prostu wpiętego przed płytką, czyli zanim prąd trafi do przekaźnika, to on jest właśnie obcinany przez ten Mi Boxer, ząbkowany właśnie, czyli właśnie robi furia, hej, cichutko, czyli właśnie robi przerwy w napięciu bardzo często i gęsto Mi Boxer, dzięki czemu ten nasz LED się fajnie ściemnia.

Dobra, jedziemy dalej, bo jeszcze mamy chyba dosłownie jedną ważną rzecz do pokazania, a mianowicie kamery.

Truma, EcoFlow i czujniki wilgotności

A, jeszcze zanim kamery, to z czym ten Home Assistant się nie integruje? No to po pierwsze, już wspominaliśmy, kompletnie nie integruje się z Trumą, bo Truma robi bezwzględnie wszystko, żeby nic się z nimi nie integrowało. Podpiera to troską użytkownika, ponieważ jest to oczywiście, jest to oczywiście piec, tak? Więc czy gaz, czy diesel tam się w środku pali, no i Truma z troski o użytkownika po prostu nie chce nam pozwolić, żebyśmy przypadkiem nie byli w stanie sobie, nie wiem, parkując vana na zamkniętym parkingu albo gdzieś w niebezpiecznym miejscu, tak, gdzie nie powinniśmy tego piecu odpalić, zdalnie sobie go odpalić, wtedy czyja to by była wina, tak? Po wielu, wielu latach, podobno namówień użytkownika, ta nasza Truma dostała aktualizację i obsługuje timery, więc możemy sobie na przykład zaprogramować, że ten piec się nam włączy bądź wyłączy po jakimś czasie, ale to wszystko odbywa się przez, to wszystko odbywa się przez aplikację Trumy po Bluetooth, czyli musisz być na miejscu albo bezpośrednio przez ten mały panel.

No i to jest upierdliwe jak cholera, bo w zimie byśmy chcieli sobie móc ją wyłączyć albo skręcić, żeby robiła na przykład 12-14 stopni, to zależności od tego, czy psy zostają czy nie. Jakby zostawały, to na przykład zostawilibyśmy to na 20 stopniach, żeby pieskom było trochę chłodniej, a jeśli by w ogóle został pusty kamper, moglibyśmy spokojnie zostawić na przykład na 15 albo 12 stopniach, a potem pół godziny przed powrotem byśmy sobie podkręcili do naszych ulubionych 24. nie patrzcie ze zdziwieniem, że aż 24 mamy czujnik pod sufitem i przy podłodze i przy łóżku już jest dobre 2 stopnie w zimie, mniej taka to specyfika mieszkania w kamperze.

Jeśli chodzi o EcoFlow, no to to jest też trochę problem, no bo to jest nasz system elektryczny, który bardzo lubimy, o którym też nagramy cały filmik na 100%, bo będzie o nim dużo gadania, a w sumie chyba jako jedyni w Polsce mamy cały taki skomplikowany i cholernie drogi niestety system EcoFlow, który nam zasila kampera, no ale my tutaj mając płytę indukcyjną jesteśmy w stanie sobie 3 dni gotować w piekarniku elektrycznym i na płycie indukcyjnej nam się prąd nie kończy zazwyczaj, także ten system ma swoje wady i zalety. Na wielkie szczęście system EcoFlow ma bardzo fajny wyświetlacz, na którym bardzo dużo potrafi rzeczy, no praktycznie jeśli chodzi o prąd, to nie widziałem bardziej kompleksowego rozwiązania, no i ma te same właściwości na aplikacji.

I mało tego, ta aplikacja również działa na Macu, więc jak ona mi się tu uruchomi, nadzieję, że się uruchomi, będę zalogowany, to zobaczcie, że tutaj w tym momencie mamy nasz system, tylko trzeba było w niego wejść, proszę, mamy aktualnie zużycie 160 W, możemy sobie zobaczyć, w którym miejscu to zużycie jest, czyli proszę bardzo, mamy laptop się ładuje 70 W, widzisz, mamy desk outlet, możemy sobie zobaczyć na prądzie DC też, gdzie jest to zużycie, możemy sobie masę rzeczy poustawiać w tej aplikacji, w jaki sposób korzystamy z sieci, czyli na przykład jeśli jesteśmy podpięci do sieci, to jest priorytetowana sieć, czyli nie ciągnie nam z akumulatora, ale możemy zrobić też na odwrót, żeby mimo tego, że ładujemy się z sieci, ciągnęło nam z akumulatora, co jest bardzo fajne, jak mamy na kempingu bardzo słaby bezpiecznik, a my nadal chcemy na przykład sobie odpalić i kuchenkę, i piekarnik, no ale to nie o tym, także EcoFlow od wielkiej biedy, pomimo, że się niestety nie integruje z Home Assistantem, i co prawda, to jest w ogóle też FacePalm dla nas, bo jest integracja do Home Assistanta, do EcoFlow, nieoficjalna, ale jak zgadnijcie, jakiego urządzenia w niej nie ma, no właśnie tego systemu do kampera, bo to jest mało popularne urządzenie, są wszystkie stacje typu EcoFlow Delta, EcoFlow Delta Max i tak dalej, te wszystkie mniejsze urządzenia EcoFlow, które też możecie z powodzeniem używać w kamperze, one są w tej integracji, tu nie ma, ale tak na dobrą sprawę to najbardziej nam nie przeszkadza, bo to jest raczej tylko taka funkcja do podglądu, zobaczyć zdalnie ile prądu zużywamy, ile mamy, to nie jest najgorsze na świecie, fajnie, nadal uważamy, że w Home Assistant jest to tyle fajne, że możemy te wszystkie rzeczy, których normalnie by się nie dało łatwo zintegrować, właśnie kupując jakiś chiński produkcik za 50 złotych, łącząc go z Zigbee, sobie to wszystko zintegrować, dzięki temu też po 40 złotych mamy kupowanych właśnie tych czujników i widzimy, że na przykład, o, w pompie wody jest jakaś naprawdę duża wilgotność, będziemy musieli sprawdzić, czy coś przypadkiem nie cieknie, co prawda jak kiedyś nam wyciekło, to było prawie 90, a nie 73, tam jest oczywiście blisko umywalki, blisko wszystkie, więc tam potrafi być bardzo wilgotno, w szczególności, że widzę, że na zewnątrz jest około 60% wilgotności, no to też jest dość wilgotno, no i mamy każdą temperaturę, mamy temperaturę właśnie na zewnątrz, mamy temperaturę każdej z pomp, jeśli byśmy chcieli sprawdzić, czy woda przypadkiem nie zamarza, także to naprawdę się banalnie integruje, oprócz tej integracji z tymi sensorami po kablach, to cała reszta to naprawdę jest tylko odpalić urządzenie, przeczytać instrukcję, tutaj kliknąć, żebyś zaczął nasłuchiwać, w Home Assistancie kliknąć dodaj, nadać mu nazwę, przypisać do pokoju i gotowe.

A i wszystkie dane są u Was na komputerze, tak, więc zobaczcie, my mamy tutaj, proszę bardzo, show more, i my możemy sobie wybrać jaką na przykład mieliśmy, nie wiem, wykres wilgotności pomiędzy 14 a 15, lutego, tak, no i proszę bardzo, jakbyśmy pamiętali Werka, kiedy nam się, kiedy nam się rura urwała i awaria, to byśmy pokazali, jak to śmiesznie wyglądało, było sucho, sucho, sucho, a nagle pik, w ogóle możemy sobie zrobić tu automatyzację, tylko jesteśmy leniwi, jeszcze tego nie zrobiliśmy, ale chcemy, że jeśli jakiś czujnik, jeśli jakiś czujnik przekroczy na przykład 85% wilgotności, to już jest tak mega wilgotno, na przykład przekroczył 80%, ale to jeszcze nie było żadnej powodzi, które są pod podłogą w ciasnym miejscu, więc tam jest po prostu wilgotno dość, to na przykład powinniśmy dostać smsa, albo przynajmniej powiadomienie do aplikacji, z racji, że aplikacje mamy na swoich telefonach, aplikacje Home Assistant, a nawet nie trzeba smsów wysyłać, można po prostu notyfikacje do aplikacji, to bardzo fajnie działa, można to w kilka klików wyklikać.

Dobra, znowu wracając do prezentacji, to tych dwóch rzeczy nie jesteśmy w stanie zintegrować, i to jest trochę dupa, ale nic z tym nie zrobimy. Tyle dobrego, że EcoFlow ma właśnie tą apkę, a Truma za dodatkowe chyba 2,5 tysiąca złotych plus subskrypcja miesięczna ma dodatkowe urządzenie, które jeszcze nie jest dostępne na rynku do tego. Także w ogóle Truma to jest, to dobrze działa, ale to jest drogie i przy tych takich zachowaniach marketingowych i tak naprawdę człowiek się czuje jakby chcieli go okraść. Dobra, jeśli chodzi o kamerę, i na kamerach już skończymy, więc jeśli macie jakieś pytania, to walcie teraz.

Kamery i Apple HomeKit

Jeśli chodzi o kamery, no to tak ogółem, zawsze lepiej mieć kamerę 2K lub nawet 4K, kamery HD oferują znacznie gorszą jakość obrazu niż 2K, 2K to w tym momencie jest taka popularna kamera, dobry stosunek cena-jakość, no i właśnie ta magiczna rzecz, o której mówiłem, to fajnie jakby wspierały HomeKit Secure Video. I HomeKit to jest rozwiązanie Apple'owe, czyli to jest ta aplikacja Home z Apple'a. Jak ktoś nie ma z Was Apple'a, choćby jakiegokolwiek urządzenia, a najlepiej jakby miał iPhone’a, no to z niego nie pokorzysta, bo to jest wyłącznie na Apple'u, ale HomeKit Secure Video to jest coś, z czego dopiero zaczynamy korzystać. Z tego co wiem na HomeKit Secure Video, za dopłatą da się zapisywać te materiały na serwerach Apple'a, a nie na jakichś chińskich. Troszeczkę bardziej mimo wszystko chyba godnych zaufania niż jakichś chińskich marek. To już jest decyzja do Was. No i znowuż, być może ściemniam, że da się zapisywać tam materiały, ale nam jest potrzebny on do podglądu. I to jest coś, co od razu mogę pokazać.

W Home Assistancie dodajemy sobie HomeKit Bridge. No i tu jest kolejny minus, ponieważ żeby HomeKit działał poza siecią Wi-Fi, i żeby HomeKit integrował się z Home Assistantem, to potrzebujemy minimum HomePoda, czyli tego Apple'owego głośniczka, który mam tu gdzieś tu, nawet przy sobie, bo ostatnio go konfigurowałem, więc potrzebujemy coś takiego. To jest całkiem schludny, nieźle grający głośniczek. Problem w tym, że kosztuje 5 stów. Więc jak na głośniczek, to on powinien kosztować stówę. Google Home Mini kosztował około stówy zazwyczaj, a używki da się kupić za 5 dych. Nawet ja mam 3 na zbyciu, jakbyście chcieli. Jak złapiecie mnie w Lublinie, to Wam oddam. No w każdym razie rozwiązania Google'a, czy Amazona, Alexa, nie ma tej możliwości streamingu wideo, a bardzo nam na tym zależało. No i już Wam mówię o co chodzi. Po pierwsze, za pomocą tej integracji, możemy sobie tu wejść i możemy sobie tutaj przycisnąć konfigur, i tutaj sobie wybieramy, że światła i przełączniki mają nam pójść do HomeKit'a.

Bo HomeKit i Apple jest na tyle cwany, że oni nie, nie, nie, nie, nie zrobimy urządzenia, które można dodać do Home Assistanta, tak jak większość producentów, nie, nie, nie. My będziemy mieli integrację, bo wiemy, że Home Assistant to jest coś, co wielu ludzi używa i chce, ale my pozwolimy Wam dodać swoje urządzenia z Home Assistanta do nas. Więc w tym momencie mamy tutaj zaimportowane urządzenia i możemy sobie nimi zarządzać z poziomu Home Assistanta. Jak widzicie, mamy zainstalowane tutaj światła oraz kamerę. Ta kamera, która nie odpowiada, to jest kamera, która jest wyłączona po prostu i tutaj mamy przycisk do włączania, więc to jest ten przycisk na USB. Jak sobie ten przycisk wyłączymy, to prawdopodobnie za jakąś minutkę, dwie ta kamera się odpali, aż mogę sięgnąć, już się zaczęła świecić i obracać, bo dostała napięcie, ona pewnie zaraz się tu połączy.

A to jest kamera, którą mamy tutaj za mną i jak sobie w nią teraz kliknę, to proszę bardzo, jest tutaj odrobinka opóźnienia, tak jak widzicie, jak ruszam ręką, tak w jedną i w drugą stronę, ale i mam tutaj dość ciemno, więc kamera teraz włączyła diody, ale mam podgląd na żywo w tą kamerę. No i teraz największy bajer, na którym mi zależało, czyli wychodzimy sobie na basen, a ja bardzo lubię siedzieć w bąbelkach i pójść sobie na jakieś spa albo na termy. Wychodzimy sobie na basen, a pieski zostają w środku, no i ja chcę mieć podgląd, ale przecież nie będę na basenie siedział z telefonem. No i nie wiem, czy to widać, wyciszę, bo już mam sprzężenie się z dźwięku, ale proszę bardzo. O, ustawiam ostrość i teraz tu widzicie na moim zegarku na żywo, proszę bardzo, macham tutaj sobie, bo mam głowę w kamerze niestety, ale na żywo mam podgląd z kamery.

Na zegarku i to jest mega super sprawa, której nie da się z tego, co jest mi wiadome, jak się mylę i proponuję Wam tu Apple'owe, drogie rozwiązania tylko z tego powodu, że po prostu sam mam Apple Watcha, to mi powiedzcie, bo ogółem jestem przeciwnikiem tak właśnie więzienia ludzi do jednego ekosystemu, ale to jest mega feature dla mnie i to działa bez HomePoda i bez integracji z Home Assistantem. Po prostu jak kamera ma HomeKit Secure Video, to potrafi streamować na każde urządzenie z Apple'a, czyli z iPhone’a, z MacBooka, bo jak widzicie w tym momencie na ekranie to jest natywna aplikacja Home na Macbooku. Możecie sobie tutaj wszystkie te rzeczy zobaczyć. Zobaczcie, wzbudziła nam się druga kamera, możemy podglądać za nami. O proszę, jak pieski sobie smaczków szukają, żeby przestały szczekać, więc to wszystko jest na podglądzie na żywo. Kamera się włączyła, a teraz sobie ją wyłączam, no bo jesteśmy w domu, chcemy mieć ją wyłączoną, więc ona już przestała nam tutaj nadawać, bo straciła prąd. Więc bardzo fajnie to działa.

No i działa, tak jak mówię, bezpośrednio, jeśli kamera wspiera HomeKit Secure Video, to po sieci lokalnej to działa od razu. Jeśli chcecie, żeby to działało na zewnątrz, to musicie kupić właśnie najtaniej właśnie HomePoda mini. Można kupić HomePoda 2, który kosztuje absurdalnie dużo pieniędzy, ale podobno rewelacyjnie gra. Jak ktoś lubi dobrą muzykę, można też kupić Apple TV. Kiedyś dało się to zrobić iPadem, no ale jest duża szansa, że ludzie już mają iPada, tak jak na przykład my mieliśmy iPada i nie musielibyśmy kupować HomePoda, więc wyłączyli tą opcję, jak to Apple, żebyśmy musieli kupić HomePoda. Więc teraz mamy HomePoda, no i możemy zrobić Hey Siri, turn off all lights. Proszę bardzo. Mamy ciemno, a wszystkie nasze światła się zgasiły. Hey Siri, turn on all lights. No i chyba tego to już nikogo nie dziwi, tak? Chociaż mało ludzi ma to zintegrowane w kamperze.

Oczywiście nie kupiliśmy HomePoda po to, żeby mówić do świateł, bo w kamperze jest trochę za blisko do przełączników, w domu to się przydawało, ale kupiliśmy HomePoda po to, żeby mieć na zegarku podgląd na pieski i podgląd na inne kamery, bo te kamery, które zamówiliśmy na zewnątrz też będą miały tą funkcję, będziemy mogli podglądać całego kampera właśnie z aplikacji zegarka czy z aplikacji iPhone’a gdziekolwiek nie będziemy. Co jest też bardzo fajne, te wszystkie urządzenia oraz sensory, bo zobaczcie, że mamy tutaj temperaturę. Co prawda ta temperatura jest sczytywana bezpośrednio przez HomePoda, bo on ma też on ma też higrometr, ma też termometr oraz ma wsparcie dla Thread i chyba dla Matter, czyli dla tych nowych protokołów innych od Zigbee. Tak jak przy okazji mamy już bramkę załatwioną, także to nie jest taki głupi sprzęt, że te 5 stów za sam głośnik płacicie, on jednak troszeczkę potrafi.

To możemy tutaj sobie też dodać z Home Assistanta zwykłe normalne sensory, na przykład tego z Zigbee, tylko po prostu nie chcieliśmy mieć w Home Assistant, przepraszam, w tej aplikacji w Home'ie, w której chcieliśmy po prostu mieć ograniczony widok, czyli chcieliśmy mieć to, czym chcemy móc zarządzać przez Siri plus kamery. No i nie chcieliśmy mieć już więcej po prostu tutaj tych ustawień, żeby nie było kolejnego dashboardu z masą przełączników, tak jak w Home Assistancie. Ale też się da to wszystko zintegrować i to jest o tyle też fajne, że, uwaga, nie powiedziałem o czymś bardzo ważnym, Home Assistant domyślnie działa w sieci lokalnej. Chcecie mieć Home Assistanta przez internet, czyli mieć do swojego komputera, bo to na swoim własnym sprzęcie instalujecie w swoim własnym domu czy kamperze. Chcecie mieć go dostępnego na zewnątrz? No to sorry, ale musicie coś wykombinować.

Musicie zrobić albo jakiś tunel, czyli tunelowanie portu otwartego na komputerze do jakiejś domeny, albo, właśnie zauważyłem, że chyba źle ustawiałem to światło, nie? Jakieś jest takie bardzo, bardzo nieżółte, no. O, o tak było. Albo musicie mieć skonfigurowany serwer DNS, który będzie Wam przerzucał na domenę Wasze IP mniej więcej w czasie rzeczywistym, bo jeśli korzystacie z sieci LTE czy ze Starlinka, to Wasze IP będzie zmienne. Albo musicie zapłacić 7 euro miesięcznie twórcom Home Assistanta, bo ponieważ aplikacja jest darmowa, jest open source'owa, to twórcy Home Assistanta próbują finansować i czerpać korzyści właśnie z tego, oferując subskrypcje, gdzie po prostu za pomocą podpięcia maila dostajecie automatycznie skonfigurowaną domenę, możecie ją sobie podpiąć do aplikacji, po prostu cały Home Assistant działa przez internet, niezależnie od tego czy jesteście w zasięgu sieci swojej Wi-Fi lokalnej czy nie.

Te 7 euro to jest niedużo w mojej opinii, można płacić, ale 7 euro, ile to jest 7 euro? 7 euro to jest 30 zł miesięcznie, więc jeśli my teraz wydaliśmy 500 zł na HomePoda, to za półtora roku nam się zwróci, ponieważ HomePod automatycznie i aplikacja Home działa po sieci internet, nie musimy być wewnątrz, więc te wszystkie funkcje, zarówno światła jak i kamery i wszystko inne, co dodamy z Home Assistant do HomeKita, będzie nam działało po sieci zewnętrznej, czyli w pewnym stopniu ten zakup tego HomePoda, pomimo że kupiliśmy go wyłącznie dla tej funkcji kamer i podglądania piesków, wygląda na to, że jest bardziej opłacalny niż się nawet spodziewaliśmy i to działa bardzo, bardzo fajnie.

Jeszcze chcemy wspomnieć o kamerach troszeczkę, bo wcześniej mieliśmy inne kamery, a mianowicie mieliśmy kamery Blink, to są kamery zewnętrzne, a teraz będziemy mieli właśnie komplet, bo mamy wewnątrz kamery Eufy właśnie, bo one wspierają ten HomeKit Secure Video i my będziemy mieli na zewnątrz właśnie takie kamery, więc to damy znać, czy udało nam się je zamontować, jak one działają kiedy indziej, ale mieliśmy kamery Blinka. Blink to jest podmarka Amazona i po prostu nie możemy ich bardziej nie polecić, bo one kosztowały 300 za sztukę, czyli za komplet zapłaciliśmy no 1200-1300 chyba z bramką, więc kawał pieniądza. Potem się okazało, że nie da się kupić subskrypcji, bo się okazało, że w Polsce się nie da kupić subskrypcji i na supportcie nie byli w stanie pomóc, bo byli przekonani, że się da, ale ewidentnie się nie dało po prostu. Próbowałem się logować na inne konta, na innych Amazonach zagranicznych, też się nie dało, bo kamery mieliśmy w Polsce najprawdopodobniej dlatego.

Kamery nam działały, bo mieliśmy triala i ten trial się nie skończył i nagle po prostu kompletnie znikąd jakiś czas temu przestały działać. Jeszcze nie napisaliśmy na support, żeby to rozwiązać, ale jesteśmy przekonani, że to jest kwestia tego, że Amazon się nie dogadał z Unią Europejską w kwestii RODO i tak dalej, a to jest utrudnione jak wiecie na naszym kontynencie i ostatnio, tak mniej więcej wtedy, kiedy sprawdzaliśmy co się dzieje, że nam kamery nie działają, pojawiła się informacja na ich oficjalnej stronie, że kamery działają wyłącznie w Ameryce, w Meksyku, Kanadzie, w Wyspach Brytyjskich, jeszcze tam gdzieś, ogółem nigdzie w Europie nie działają. Także bardzo fajnie, bo też żeby nie było nie kupiliśmy ich z Amazona, kupiliśmy je z oficjalnej dystrybucji na Ole Ole. O proszę, nagle jest tymczasowo niedostępny, także wygląda na to, że ktoś się zorientował. Mam nadzieję, że będziemy mogli je po prostu zwrócić i oddadzą nam za to kasę, chociaż coś jakoś czuję nosem, że będą z tym problemy.

Także te kamery działały, działały na baterie i to prawdziwe baterie, nie trzeba było podłączać tego na zewnątrz, do niczego. Obraz był z ogromnym opóźnieniem, jakieś 10 sekund, ale działały i byliśmy w stanie zdalnie dostawać powiadomienia, czy ktoś się kręci nam koło kampera, czy nie. I to naprawdę spoko działało. Mieliśmy je zamontowane w ten sposób, ten pasek tutaj, który widzicie, to jest trytytka, którą kamera jeszcze jest dodatkowo zapięta. A ta cała obudowa to jest przez nas wydrukowana na drukarce 3D customowa obudowa, która jest po prostu przykręcona na nitonakrętki do samochodu. Ten po lewej to jest widok z góry, tu jest widok z boku, więc ona delikatnie wystaje poza samochód. Więc jakbym był złodziejem i miał trochę się przyglądać, co to za samochód, czy ma jakieś zabezpieczenia, to bym ją zauważył, ale nie widać jej tak od razu na pierwszy rzut oka. W szczególności, że nie jest taką dużą kupułką, nie jest taką wielką wystającą kamerą, to jest też duży problem w większości kamer. A ja w ogóle pokazuję ekran, dobrze?

No bo to jest też problem, właśnie ciężko znaleźć model, który nie wystaje bardzo poza obrys auta. No i rzadko na dachu w ogóle w kamperach robimy prąd, więc jak jeszcze robicie kampera, to zróbcie sobie prąd na dachu, po prostu 12 V wyprowadźcie tam. Mamy tam solary, wszystkie kable schodzą do środka, na zewnątrz nie mamy dostępu do prądu. No i ciężko byłoby się trochę przebić teraz przez podsufitkę i go dorobić. No i to był, to jest nasz problem. Na wielkie szczęście dużo kamer zewnętrznych właśnie jest na baterie, albo po prostu na paluszki, tak jak kamery Blinka. Eufy mają wbudowaną baterię, przez co są chyba odrobinę droższe, ale nie bardzo. Z tego co czytałem, recenzje całkiem spoko na baterii trzymają. Te kamery Blinka zżerały baterie chyba w 3 miesiące, tak? Ale były też sporadycznie użytkowane, bo my je włączaliśmy tylko jak wychodziliśmy z kampera. Tak non stop nie nagrywały i one też nagrywają wyłącznie wtedy, kiedy widzą ruch. I te kamery będą się zachowywać zewnętrznie tak samo.

No ogółem to jest raczej trend w tym momencie w kamerach zewnętrznych z tego co widzę. Że ludzie nie chcą ciągnąć prądu gdzieś na drzewo tam gdzie chcą zamontować kamerę. I takie kamery, np. ta kamera Eufy ma opcjonalny do kupienia za drugie tyle co kamera, taki mały panel solarny, żeby sobie z nią spiąć. No i ogółem działa na baterii plus tym panelu. Więc to jest chyba trend takich kamer jest sporo, ale nadal większość z nich wygląda jak zwykła kamera, czyli takie podłużne wystające. Co wyglądałoby beznadziejnie na vanie. No i jeszcze można byłoby ją po prostu urwać. Ja bym się bał, żeby spadła. Poza tym też te kamery Eufy z tyłu mają gwint na gwint statywowy. Taki jak przekręcamy do statywów aparaty fotograficzne. Także to jest dodatkowy plus, bo tu w blinkach musieliśmy robić właśnie tą obudowę, żeby po prostu wcisnąć na ścisk tą kamerę i jeszcze przypiąć ją trytytką. Żeby nie wypadła. No i one się trzymały bardzo mocno. Nie ma opcji żeby ona wypadła. Myślę, że jakbym ciągnął mocno to by nie wypadła. W sumie to próbowałem ją wyjąć.

Jak przestała działać śrubokrętem. I nie dałem rady. Musiałem wejść tak prawie na dach i przez ten otworek ją wypchnąć z tyłu. Ten otworek tutaj jest specjalnie zrobiony. Żeby się dało tą kamerę wypchnąć po prostu z tego. Nawet po przecięciu trytytki nie dało rady ją wyjąć. Także one naprawdę bardzo mocno siedzą. Więc taka obawa, którą my mieliśmy, że one spadną z tego dachu jest raczej nieracjonalna, patrząc jak bardzo nie wystają. Jak są do dachu przykręcone. O kamerach też moglibyśmy jeszcze poopowiadać dużo, ale już jest bardzo późno. I znowu zrobiliśmy live'a na prawie dwie godziny. No więc to chyba tyle. Damy znać później jak są... Damy znać później jak działają te kamery zewnętrzne jak do nas jutro przyjdą. Może w weekend nam się uda je uruchomić. Chociaż w weekend mamy zarezerwowane termy w Szaflarach, w kempingu Gorący Potok. Więc jak ktoś będzie w okolicy to zapraszamy na piwko. Więc będziemy korzystać raczej z kamer do podglądu piesków, będąc w wodzie. Zobaczymy, czy rzeczywiście to działa.

Tego HomePoda mamy dosłownie od dzisiaj rana. Więc jeszcze na dobrą sprawę w akcji nie sprawdzaliśmy. Rozłączałem się z Wi-Fi oczywiście i sprawdzałem czy działa kamera bez... Po internecie komórkowym na Apple Watchu i na telefonie i działa. Więc mam nadzieję, że nie będzie żadnego problemu jak odejdę od kampera. To powinno być dokładnie to samo. No ale przekonamy się w praktyce dopiero później. No w sumie już o... W sumie już o... O HomeKit opowiadałem. Więc to chyba tyle.

Końcowe Q&A i zakończenie

Widzę, że jeszcze są jakieś... Są jeszcze jakieś pytania. Więc szybko je przejrzymy. I... I to będzie tyle. Jutro w ogóle musimy jeszcze dojechać do Szaflar. Musimy wstać o 6 rano. Także... Miałbyś może jakiś pomysł jak zastąpić w Trumie zwykły czujnik temperatury takim elektronicznym by sterował płomieniem. Nie mam i w życiu bym tego nie robił szczerze powiedziawszy. I odradzałbym bardzo. Spieprzysz coś i podpalisz sobie kampera. To jest bardzo, bardzo, bardzo zły pomysł grzebać w piecu w mojej opinii. To co Truma potrafi to... Nie wiem czy teraz to znajdę, ale mogę poszukać. Ma być taka... Truma... Ma być taka integracja, która pozwala... Pozwala sterować Trumą z... Z dowolnego miejsca, ale tak jak mówiłem ma być osobno płatna i w ogóle. I szczerze powiedziawszy wydaje mi się, że... Wydaje mi się, że któryś z producentów, nie wiem czy Autoterm, czy któryś inny po prostu... No my nie sprawdzaliśmy, mamy trumę i [fragment niezrozumiały], bo była droga i dobrze działa. I od kiedy jest ta funkcja timerów. Czy ogółem...

Też byliśmy bardzo źli, że tej opcji nie będzie, nie? I też nas to nerwowało. Byliśmy... Mieszkaliśmy w kamperze w 30 stopni w zeszłe wakacje. Mieszkaliśmy w minus 10 czy minus 15 w tą zimę. Chociaż głównie byliśmy w Portugalii, a jeszcze nas trochę złapało w grudniu i na początku stycznia. Może chyba minus 15 nie było. Minus 10 powiedzmy. I czy nam to przeszkadzało? Szczerze nie. Po prostu zostawialiśmy... Inna sprawa też, że nigdy nie wychodziliśmy tak bezwzględnie na cały dzień. Na pół, jak najdłużej na pół, jak wychodziliśmy jeździć na nartach, nie? w Białce. Po prostu przykręcaliśmy trochę tą trumę. I tak nigdy nie będziecie wyłączać całkowicie ogrzewania. Bo nie będziecie chcieli zaryzykować, że Wam woda zamarznie w jakimkolwiek miejscu. I co z tego, że Wam temperatura w środku kampera przy łóżku spadnie do 10 stopni, jak gdzieś przy rurce, przy podłodze będziecie mieli minus 1 i Wam coś zamarznie. Tak? Więc nie będziecie ryzykować. Będziecie ustawiać pewnie 12 czy 15 stopni nawet jak wychodzicie.

A potem po prostu jak się wchodzi... To tak, to chciałbym móc ją włączyć pół godziny wcześniej. Ale to nie jest taki killer feature. W sensie bardziej mi się nie chce wstać z łóżka, żeby wyłączyć światła, niż jak i tak jestem przyzwyczajony do temperatury na zewnątrz. Rozbiorę się z kurtki. Nawet do t-shirta. To wydaje mi się, że te 15 stopni w kamperze to jest mega ciepło, w porównaniu z tym, co było na zewnątrz w zimie. I jak się odpali trumę, my mamy 6 kW trumę, ale większość z Was będzie miało pewnie 4 kW. Chyba mało kto montuje 2 kW rozwiązania do kampera. No to nasza Truma od 15 do 24 stopni nagrzewała w 15 minut. Czasem nawet mniej. A jak bardzo nam zimno, to już ustawiamy przy wylocie powietrza i jest ciepło. Także to jest coś, co nas denerwuje. To jest coś, co rzeczywiście mogło być lepiej zrobione. Mało tego, mamy klimatyzację Dometic, którą kupiliśmy na wyprzedaży jakiś model starszy rocznikowo i ona jest sterowana wyłącznie pilotem i też nie da się jej sterować online.

Co jest upierdliwe, bo o ile rzeczywiście jest jakieś uzasadnione powiedzmy, uzasadniona obawa, że odpalając piec zdalnie coś się może, może, może stanie. No to tyle urządzenie elektryczne, już szczerze wątpię. No i tego też nie możemy sterować. W ogóle nie jesteśmy w stanie niestety sterować temperaturą w kamperze. Co prawda, nasza klimatyzacja ma takiego normalnego pilota jak do klimatyzacji. Pilot do klimatyzacji działa zazwyczaj na podczerwień i da się kupić moduł do Home Assistanta i po prostu wycelować ten moduł klikając pilotem, żeby sczytać sobie te kody. I wtedy można z Home Assistanta wydawać te polecenia. Robiłem tak z telewizorami kiedyś lata temu, jak jeszcze piloty nie były na bluetooth, żeby włączać np. telewizor jak włączę tam przystawkę do telewizora, bo jeszcze telewizory nie były, nie miały wbudowanego smarta. I to działało bez problemu, więc jak się trochę człowiek pobawi to z klimatyzacją sobie poradzimy i być może jak będziemy w lecie stać więcej to będziemy to robić. Na razie nam to nie było potrzebne.

No ja mówię, nie grzebałbym w trumie za Chiny. Jak już to da się ogółem spróbować wpiąć, bo Truma się łączy po skrętce. Ten panel, który mamy do sterowania, chyba niezależnie czy to jest ten panel z ekranem, czy to jest ten panel starszy z takim niekolorowym ekranem, to Truma się łączy po skrętce i na pewno jakiś sniffer da się podpiąć i spróbować ten protokół sczytać. Czyli wykonywać jakieś operacje i spróbować, czy nie damy radę, wydawać takich poleceń. Następnie podpiąć właśnie jakieś Raspberry Pi i próbować te same polecenia wydawać z Raspberry Pi, a Raspberry Pi kontrolować właśnie przez internet. Ale to już jest rzecz wymagająca bardzo dużo wiedzy o elektronice i o ile mógłbym spróbować to zrobić, to tydzień zabawy, żeby osiągnąć coś, co się okazało, że nam jest średnio potrzebne i mniej zawadza niż wyłączanie świateł leżąc w łóżku, my z tego po prostu zrezygnowaliśmy. I myślę, że nie będziemy próbować tego robić.

W każdym razie nawet jeśli byśmy próbowali, to byśmy próbowali dobrać się do sterownika, Trumy, w sensie do panelu, a nie do samej Trumy. Nie wiem, czy o to Ci chodziło w tym pytaniu. W każdym razie dobra. Wspominaliście, jakie macie akumulatory dokładnie, może jakieś power station, może wspominaliście, w międzyczasie inne rzeczy ogarniamy, więc [fragment niezrozumiały]. My mamy cały zestaw EcoFlow Power Kit z 2 × 5 kWh akumulatora. Jak sobie wpiszesz EcoFlow Power Hub, to zobaczysz, to jest taki gotowy zestaw do kampera. To na amperogodziny jest prawie 900 amperogodzin, więc dość dużo. Webasto chyba by można obwinąć takimi czujnikami i sterowaniem. A no teraz mówicie, że nie ma potrzeby zbytnio. Mówię, że wydaje mi się, że ktoś nam kiedyś wspominał o Webastie albo Autotermie, że to lepiej działa niż Truma. Bo Truma w naszej opinii bardzo chce sprzedać ten swój dodatkowe urządzenie. Do starej Trumy, tej bez kolorowego wyświetlacza było urządzenie, gdzie dało się to robić wysyłając SMS-a. Nie wiem, czy wiecie. O, nawet mam na ekranie.

To jest ta skrzynka za dodatkowe drobne 2000 złotych. Miała kartę SIM i można było na nią wysłać SMS-a włączając trumę, ale to działało tylko z tą starą Trumą. A nowa Truma... O, znaleźliśmy. Ma ten iNet X Connect, który z tego co pytaliśmy ostatnio jeszcze nie jest dostępny w Polsce. I ostatnio nawet dostaliśmy maila chyba od Trumy, bo ja się gdzieś zapisywałem na jakąś listę oczekujących, że bardzo przepraszają, ale nie zdążyli go wdrożyć, bo miał być dostępny od chyba końcówki zeszłego roku. A nie jest. No i tak, z tego co widzę nie ma żadnych ofert kupna. O, proszę. Carbon Zorro powinien mieć bezpośrednio takie systemy, czyli może jednak, może jednak już się coś ruszyło. Dobra, jest do kupienia. No i dobra, bardzo się nie myliliśmy. A nie, proszę. Produkt not available. Więc może tak jak Truma, tak jak do nas dotarła ta informacja, że ten produkt będzie dostępny, ale wygląda na to, że jeszcze dostępny nie jest. Produkt niedostępny. Więc wygląda na to, że ten produkt po prostu kiedyś w przyszłości będzie w przygotowaniu.

Dostaliśmy takiego maila od Trumy też, że właśnie oni przepraszają, że a to, że się nie wyrobili z tym terminem, ale że bezpieczeństwo jest najważniejsze, ble, ble, ble, ble, ble. Akurat w to uwierzę, bo Truma pomimo, że jest droga i próbuje opchnąć nam dodatkowe produkty za 2000 zł plus subskrypcja, gdzie za tyle kupimy mały piecyk Autoterma, albo trzy chińskie Webasta, tak? To, a sama Truma, nasza kosztowała chyba 15,5, nie? No także to, która, no właśnie, my mieliśmy dwie. To, no to w tym przypadku im wierzę. Naprawdę Truma jest idiotoodporna. Jak jest jej za gorąco, to mówi. Jak ma problem z wydechem na przykład, bo źle rurę zamontujesz, to mówi. Także kiedyś mieliśmy wrażenie właśnie, że źle mamy zamontowaną rurę, bo trochę było czuć. Okazało się, że to przewody po prostu się nagrzewają. No i właśnie na serwisie nam powiedzieli, nie ma komunikatu. To, to niemożliwe. Truma ma czujnik po prostu, czy, czy spaliny zostają, czy wylatują.

No i pod tym względem, pod tym względem naprawdę jest duży plus tej Trumy, że ona jest taka naprawdę kuloodporna i nie wygląda na to, żeby komukolwiek kiedykolwiek, jakoś mocno się zepsuła. No chociaż nie zapeszajmy. No nam póki co działa świetnie. Także oprócz tego, że jest głośna i za droga. No więc, więc możemy czekać na to rozwiązanie. Mnie nie, nie, nie, nie blokowałoby nawet wydanie 2000 na ten sterownik, no bo to jest jednak nasz dom. Jakby to był nasz rekreacyjny kamper, to pewnie byłoby strasznie dużo. Jak to wyjdzie, to pewnie byśmy kupili. Zależy jeszcze jak to będzie z tą subskrypcją. Bo jak jeszcze do tych 2000 trzeba będzie dopłacać jakieś absurdalne pieniądze w stylu 20 euro miesięcznie. A stawiałbym, że to będzie w ten sposób wycenione. Bo do tej skrzynki oni dorzucają kartę eSIM. Jakby nikt w kamperze, w którym mieszkanie miał własnego routeru i Wi-Fi. Tak? Ja rozumiem, żeby oferować takie rozwiązanie, powinno być jedno albo drugie, albo z eSIM-em, albo bez eSIM-a.

No to jak będzie straszna droga subskrypcji, to zrezygnujemy. Jak nie będzie, albo będzie jakaś opcja ominąć, albo na przykład włożyć własną kartę eSIM, to będzie spoko. Ale wydaje mi się, że tak nie będzie. Jak to wyjdzie i to powinien nasz serwis, który powinien mnie poinformować, bo pewnie będzie chciał nam to sprzedać, to pewnie damy wam znać. Dobra. Miało być krótko, a wyszło dwie godziny. Także dzięki za to, że jesteście po raz kolejny. Dzięki. I że było na was nawet więcej niż dwie osoby. Bo na początku były tylko dwie. Myśleliśmy, że nudny temat wymyśliliśmy. I do zobaczenia za dwa tygodnie. Pa, pa. Cześć.

]]>
<![CDATA[#3 – Izolacja 🌡️]]>Izolacja kampera to jeden z kluczowych elementów, który zadecyduje o komforcie podróży - zarówno zimą, jak i latem. Po półtora roku doświadczeń z własnoręcznie zaizolaowanym kamperem, dzielimy się naszymi

]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/q-a-3-izolacja/686971aa2f389f00017e05a7Sat, 05 Jul 2025 18:41:22 GMT

Izolacja kampera to jeden z kluczowych elementów, który zadecyduje o komforcie podróży - zarówno zimą, jak i latem. Po półtora roku doświadczeń z własnoręcznie zaizolaowanym kamperem, dzielimy się naszymi spostrzeżeniami, błędami i praktycznymi wskazówkami.

Nasze założenia projektowe

Przed rozpoczęciem prac wyznaczyliśmy sobie cele:

  • Pełny komfort termiczny w każdych warunkach pogodowych
  • Kamper w pełni zimowy - gotowy na ujemne temperatury
  • Izolacja akustyczna dla komfortowej jazdy i możliwości słuchania muzyki bez zakłóceń drogowych

Wszystkie te założenia udało nam się zrealizować, choć nie obyło się bez błędów, które szczegółowo opiszemy.

Izolacja akustyczna - pierwsza warstwa

Mata butylowa - rozwiązanie problemu drgań

Do wygłuszenia kampera wykorzystaliśmy matę butylową z Bitmatu. To elastyczna guma, którą należy wałkować specjalnym narzędziem - wtedy wulkanizuje się i mocno przyleja do powierzchni metalowej.

#3 – Izolacja 🌡️

Jak działa? Mata eliminuje efekt "bębna" - metalowa karoseria kampera przestaje rezonować i dudnić. Wystarczy przykleić niewielkie kawałki na większych powierzchniach metalowych.

Najważniejsza zasada: Nie trzeba pokrywać całej powierzchni! Wystarczy około 10-15% powierzchni naklejonej w środkowej części każdego panelu. To znacznie oszczędza pieniądze i wagę, a efekt jest bardzo dobry.

Praktyczne wskazówki:

  • Przygotuj odpowiednie narzędzia: metalowy wałeczek do rozwałkowywania maty
  • Zaplanuj pracę: to męcząca robota wymagająca dużo wałkowania

Efekt: Nasz kamper jest znacznie cichszy. Można spokojnie słuchać muzyki i rozmawiać bez podnoszenia głosu.

Izolacja termiczna

Pianka kauczukowa - nasze główne rozwiązanie

Większość ścian wyłożyliśmy 19mm pianką kauczukową z Bitmatu. To samoprzylepny materiał w dużych rolkach, łatwy w montażu.

#3 – Izolacja 🌡️

Zalety pianki kauczukowej:

  • Samoprzylepna - łatwa w montażu
  • Elastyczna - dopasowuje się do krzywizn
  • Nie chłonie wody
  • Dobry współczynnik izolacyjny (lambda ok. 0,04)
  • Materiał samogasnący

Wady:

  • Wysoka cena (około 80 zł/m²)
  • Duża gęstość (60 kg/m³)
  • Wymaga bardzo ostrych noży - przygotuj dużo ostrzy wymiennych!

Płyty PIR - lepsza alternatywa?

Na podłodze zastosowaliśmy płyty PIR Thermano 30mm.

#3 – Izolacja 🌡️

Dlaczego płyty PIR są lepsze:

  • 2x niższa waga (30 kg/m³ vs 60 kg/m³ pianki)
  • 2-3x niższa cena (ok. 50-60 zł/m² vs 160 zł/m² za podwójną piankę)
  • Gotowa paroizolacja - folia aluminiowa z obu stron
  • Łatwa obróbka - tnie się jak styropian
  • Nieprzepuszcza wody

Wady:

  • Sztywność - trudno dopasować do krzywizn
  • Wymaga podpierania podczas montażu na suficie
  • Brak właściwości akustycznych

Kiedy używać której izolacji?

Pianka kauczukowa - idealna na:

  • Zakrzywione powierzchnie
  • Miejsca wymagające elastyczności
  • Gdy chcemy też wygłuszyć

Płyty PIR - najlepsze na:

  • Płaskie powierzchnie (podłoga, sufit)
  • Gdy priorytetem jest waga i cena
  • Proste kształty

Paroizolacja - kluczowe zabezpieczenie

Problem skraplania się pary

W zimie, gdy jest ciepło w środku, a zimno na zewnątrz, para wodna może przenikać przez izolację i skraplać się na zimnej karoserii. To może prowadzić do korozji i problemów z wilgocią.

#3 – Izolacja 🌡️

Rozwiązanie - folia aluminiowa

Zasada: Paroizolacja musi być po ciepłej stronie - czyli folia aluminiowa skierowana do wnętrza kampera.

Nasze rozwiązanie:

  • Wszystkie łączenia zaklejone specjalną taśmą aluminiową
  • Bezwzględna szczelność na połączeniach ścian z podłogą i sufitem

Ważne: Każda, nawet najmniejsza dziura w paroizolacji może powodować problemy. Używaj wyłącznie taśm aluminiowych, nie zwykłych.

Problem słupków - co z nimi robić?

Popularne podejścia:

  1. Przykrycie izolacją - nasze rozwiązanie (nie polecamy)
  2. Pozostawienie pustego - według ekspertów równie dobre

Dlaczego pustny słupek to nie problem?

Metal jest tak dobrym przewodnikiem ciepła, że izolacja wewnątrz słupka niewiele zmienia. Ciepło i tak będzie uciekać przez metalowe ścianki. Dodatkowo:

  • Słupki służą do odprowadzania wody kampera
  • Zapewniają naturalną wentylację
  • Oszczędzają masę i pieniądze

Najczęstsze błędy - czego unikać

1. Zła kolejność prac

Błąd: Robiliśmy izolację przed wycinaniem otworów na okna i przed planowaniem konstrukcji.

Rozwiązanie:

  1. Najpierw zaplanuj i wytnij otwory
  2. Zaplanuj konstrukcję
  3. Następnie rób izolację

2. Problem z grubością przy oknach

Gruba izolacja (3 cm) sprawiła, że standardowe okna miały problem z zamontowaniem. Sprawdź zestawy przedłużające do swoich okien!

3. Mosty termiczne

Błąd: Obsesyjne uszczelnianie każdego słupka przy jednoczesnym pozostawieniu wielkich "dziur termicznych":

  • Niezaizolowana szoferka
  • Jednoszybowe okna
  • Drzwi z dużymi uszczelkami

Lekcja: Lepiej zrobić dobrze główne powierzchnie niż przesadzać ze szczegółami.

4. Brak izolacji instalacji

Błąd: Nie zaizolowaliśmy wszystkich rur wodnych.

Skutek: Jedna rura odpływowa zamarzła

Rozwiązanie: Każdą rurę w pobliżu zewnętrznych ścian umieść w otulinie izolacyjnej.

Waga izolacji - nasz największy błąd

Rzeczywiste liczby:

  • Mata akustyczna: ~15 kg
  • Izolacja termiczna: ~65 kg
  • Razem: około 80 kg samej izolacji!

To jest masa:

  • Dużego akumulatora litowego
  • Tygodniowego zapasu wody
  • Całego wyposażenia kuchennego

Co byśmy zmienili?

  1. Płyty PIR zamiast pianki - oszczędność ~30 kg
  2. Mniej maty akustycznej w szoferze - oszczędność ~5-10 kg
  3. Brak obsesyjnego izolowania słupków - oszczędność ~5-10 kg

Razem: mogliśmy zaoszczędzić 40-50 kg!

Harmonogram prac - w jakiej kolejności?

  1. Oczyszczenie i odtłuszczenie powierzchni alkoholem
  2. Planowanie i wycinanie otworów (okna, dach)
  3. Planowanie konstrukcji (kratownica)
  4. Izolacja podłogi (najłatwiejsza, można po niej chodzić)
  5. Mata wygłuszająca
  6. Izolacja termiczna ścian i sufitu
  7. Paroizolacja i uszczelnianie

Efekty po 2 latach użytkowania

Co się sprawdza:

Temperatura: W kamperze utrzymujemy 20-22°C przy -10°C na zewnątrz.

Akustyka: Znacząca poprawa komfortu jazdy. Spokojnie słuchamy muzyki i rozmawiamy bez podnoszenia głosu.

Wilgoć: Brak problemów ze skraplaniem się pary "w ścianach" - nasza paroizolacja działa.

Problemy i ograniczenia:

Zimna podłoga: Mimo 3 cm Thermano, podłoga jest wyraźnie chłodniejsza od powietrza (17-18°C vs 22°C w środku). Drugi raz zrobilibyśmy 5 cm albo dodalibyśmy delikatne ogrzewanie podłogowe.

Okna: Jednoszybowe okna to wielkie "dziury" w izolacji. Przy oknach zawsze jest zimno, a na nich skrapla się para.

Szoferka: Kompletnie zimna, mimo izolacji akustycznej. To największe źródło utraty ciepła.

Czy warto? Nasze wnioski

Zdecydowanie TAK, ale...

Izolacja termiczna to must-have w zimowym kamperze. Jednak:

  1. Nie przesadzaj z detalami - skup się na głównych powierzchniach
  2. Planuj wagę - 80 kg izolacji to bardzo dużo
  3. Zastanów się nad płytami PIR - lepsze niż pianka pod względem ceny i wagi
  4. Paroizolacja to podstawa - nie oszczędzaj na jakości taśm

Praktyczne alternatywy

Budżetowe rozwiązania:

  1. Styrodur/styropian + folia aluminiowa - najtańsze, ale trzeba samemu robić paroizolację
  2. Płyty PIR w promocji - bardzo dobry stosunek cena/jakość/waga
  3. Wełna mineralna + folia - tanie, ale problemy z wilgocią

Premium:

  1. Tinsulate (materiał z USA) - bardzo lekki, ale drogi i trudno dostępny
  2. Pianka natryskowa - profesjonalnie robiona, bezszwowa, ale droga i nieodwracalna

Podsumowanie

Izolacja kampera to inwestycja, która zwraca się komfortem przez lata użytkowania. Najważniejsze zasady:

Rób paroizolację - folia aluminiowa od wewnątrz, wszystko uszczelnione
Izoluj główne powierzchnie dobrze, zamiast przesadzać ze szczegółami
Rozważ płyty PIR - lepsze od pianki pod wieloma względami
Planuj wagę - izolacja może ważyć więcej niż spodziewasz się
Nie zapominaj o instalacji - rury też trzeba izolować

Nie obsesuj się słupkami - często to strata czasu i pieniędzy
Nie zapominaj o harmonogramie - planowanie przed izolacją!
Nie licz tylko na izolację - ogrzewanie jest równie ważne

Masz pytania o izolację kampera? Zostaw komentarz lub napisz do nas!


Pełny zapis rozmowy

Setup live’a i wprowadzenie

Ok powinno nas być powoli powoli słychać i widać dajcie znać czy nas słychać i widać bo my się jeszcze na YouTube nie widzimy, ale jest kilka sekund zawsze opóźnienia cześć Domka, cześć Szymon fajnie was widzieć, już jest kilka osób na poprzedniej sesji było ogromne jak na nas ilość było prawie 10, więc zobaczymy czy na tej też będzie będzie dzisiaj krótsza sesja na pewno bo nie mamy tyle siły i chyba tyle tematu co wcześniej mamy teraz o izolacji zgodnie z prośbą, nie dostaliśmy też żadnych pytań dajcie znać czy nas widać bo póki co my siebie w ogóle nie widzimy a teoretycznie stream już leci, widzę że jakiś jest, wyświetla nam się że wystąpił błąd, a internet mamy znowu YouTube nam coś chyba nie do końca słychać i widać słychać i widać. Ok, czyli tylko u nas nie widać, nie słychać dobra, odświeżyliśmy sobie stronę z podglądem i wszystko działa zawsze to musimy trzy razy sprawdzać zawsze resetować router, jednak kurcze to jest największy minus internetu LTE że on czasem potrafi się rozłączyć to on w normalnej pracy nie jest ani trochę nie jest ani trochę upierdliwe bo wystarczy go zrestartować i w minutę internet wraca, ale czasami w takich kluczowych momentach potrafi go wyrzucić. Dobra, bez przedłużania jeśli macie jakieś pytania to zadawajcie je na czacie ja tylko przypomnę, że wszystkie sesje są publikowane na YouTube publiczne z dwutygodniowym opóźnieniem także teraz wleciało na publiczny YouTube poprzednia sesja gdzie mówiliśmy o hydraulice, o wszystkich naszych pompach i tak dalej jeśli chodzi o aktualną sesję to właśnie mamy 20 marca i można było się na nią zapisać na zbudujsamkampera.pl ja tutaj mówię dla przyszłości, dla przyszłych pokoleń które będą oglądać to na YouTube później a nie dla osób, które teraz są z nami. Więc warto się zapisać na zbudujsamkampera.pl właśnie zapisać raz, że będziemy mieli tam i troszeczkę bijemy się w pierś, że jeszcze nie mamy zaległych postów tak, posty na blogu o tym wszystkim co mówimy o budowie i o wszystkich co zrobiliśmy a już zrobiliśmy półtora kampera to co najważniejsze już w tym momencie właśnie dla wszystkich zapisanych te sesje są dostępne na żywo z możliwością zadawania pytań a nie z opóźnieniem dwutygodniowym.

Ok, widzę, że Szymon jak chcecie pytanka na start izolacji to ja mogę wiele tylko sorry, że spontan i nie na mailu bo poprzednio fajnie się przygotowaliście. Ok, dobra to może rzeczywiście przejdziemy przez to co mamy a ty w międzyczasie wypisuj te pytanka a potem się do nich ustosunkujemy wydaje nam się, że... może od razu nie zniechęcając, ale wydaje nam się, że o izolacji wiemy mniej tak bo raz ją zrobiliśmy, sprawdza się i koniec nie znamy pięciu tych, ale może to i. Dobrze, że nie mamy takiego mi się wydaje w ogóle, Werka, że wychodzisz z fokusu mnie fokusuje, a ty jesteś rozmyta musisz gdzieś się tu trochę tam może... przytulić tak, musisz się przytulić brakuje nam środkowego siedzenia tak tak, raz ją zrobiliśmy i działa i mamy dla was krótką prezentację, więc może sobie przez nią po prostu przejdźmy czego użyliśmy, z jakich materiałów też korzystaliśmy też jak zwykle nie wymyśliliśmy koła na nowo wszystko jest dostępne wcześniej w internecie no. Ale tak, więc naszymi założeniami był pełen komfort termiczny w każdych warunkach i żeby kamper nam powstał w pełni zimowy oraz chcieliśmy mieć izolację akustyczną dla komfortowej jazdy bo ja jak kiedyś tego kampera wynajmowałem to, jednak w kamperze pomimo, że był zrobiony profesjonalnie dość mocno szumiało słuchanie muzyki na głośnikach było udręką bo po prostu ten szum drogi strasznie przeszkadzał i chcieliśmy też troszeczkę to poprawić czy to było korzystne ogółem do naszego kampera to jeszcze dojdziemy.

Ale rzeczywiście jest ciszej i jest w nim ciepło, więc to nam się wszystko od razu powiem udało i jak to osiągnęliśmy krok po kroku.

Założenia i izolacja akustyczna

No to pierwsza rzecz izolacja akustyczna ogółem korzystaliśmy z większości materiałów z Bitmatu to jest raczej popularne rozwiązanie na stronie samego Bitmatu ja teraz przerzucę może ekran i zobaczcie tu jest strona to jest polska firma Bitmat i ona ma tych izolacji pianek i tak dalej po prostu mnóstwo w najróżniejszym kształcie grubości i tak dalej na ich blogu ja tu teraz nie mam chyba o porady jest też wyciszanie proszę bardzo izolacja termiczna kamperów jest tutaj w ogóle cała masa bardzo profesjonalnych porad ze świetnymi zdjęciami jak obklejać co obklejać na przykład ten kamper będzie ważył 100 kg od razu widzę po tym zdjęciu bo ma na sobie mnóstwo mnóstwo mnóstwo izolacji akustycznej i ona jest strasznie ciężka i po prostu jakbym nie miał chyba ciężarówki na kategorię C to w życiu bym tego nie zrobił my mamy tak z pięć razy mniej niż na tym zdjęciu i tak jest ciężko [fragment niezrozumiały] no. Ale no to pewnie wiesz no to jest właśnie chodzi mi o to że oni mają bardzo dokładne oczywiście chwaląc wyłącznie swoje produkty, ale mają bardzo dokładne opisy jak tych produktów używać w konkretnych przypadkach chcecie mieć kompletnie cichy kamper proszę bardzo mamy taki bardzo niestandardowy podejście także tutaj bardzo warto sobie to poczytać no i my z tych produktów korzystaliśmy bo są łatwe w użyciu mają jeden poważny minus a w sumie dwa poważne minusy są drogie są drogie i są dość ciężkie w szczególności jeśli chodzi o izolację akustyczną no to to jest taka pianka znaczy pianka to nie jest pianka to jest butyl to jest taka guma którą trzeba takim wałkiem rozwałkować ona się wtedy wulkanizuje i przylepia i ona redukuje wibracje także przylepia się ją takimi mamy tutaj zdjęcie mamy o takimi małymi kawałkami na dużych elementach tak na dużych elementach pojazdu które po prostu robią taki jak na starych filmach się robiło piorun tak taką metalową na pewno na jakiś na pewno kojarzycie o co chodzi nie to właśnie to właśnie w ten sposób kamper się zachowuje. Więc wystarczy taki kawałek gumy właśnie tutaj przykleić i wystarczy popukać po prostu w to miejsce gdzie nie jest przyklejone i w to miejsce gdzie już jest przyklejone oczywiście wszędzie mamy przyklejone na każdym chyba tu na dole nie bo tu jest takie [fragment niezrozumiały], ale tu na górze chyba też kleiliśmy na każdym takiej większej przestrzeni mały taki kawałek i to po prostu zmienia od razu tą taką właściwość puszki metalowej tak już nie ma takiego łup łup łup nie ma nie ma takiego dudnienia taki mały kawałek w 100% wystarczy no i zobaczcie jak tu jest tego mało w porównaniu do tego artykułu który mamy który mamy tutaj na Bitmacie jak tutaj tutaj jest tego tutaj jest tego ogrom po prostu coś nie mogę zbliżyć o tu jest naprawdę tego tego ogrom uklejone tak bardzo nie trzeba w szczególności że z tym się trzeba nało narobić bo proszę bardzo mamy tutaj właśnie taki wałeczek i tutaj te wszystkie takie wypustki to widać po tej macie gdzie jest rozwałkowana a nie te wypustki tutaj to jeszcze są nierozwałkowane i trzeba się naprawdę tym takim metalowym wałeczkiem ją mocno na na rozwałkowywać żeby ona działała to jest coś o czym się rzadko mówi a to jest kupa roboty to jest naprawdę kupa roboty to dość męczącej roboty. Ale to była satysfakcjonująca robota bo tego było stosunkowo niewiele względem ilości do kolejnych warstw izolacji i można było to wałkować i robić także no także, ale.

Dobrze to już za nami tak i jak widzicie tutaj na zdjęciach też mamy część szoferki to to jest w ogóle wejście do do zbiornika paliwa to jest pomiędzy tu widać akumulator tu są wszystkie przewody to są uchwyty na siedzenia, czyli jak się bezwzględnie wszystko wyjmie z szoferki to tak to wygląda i my to jak widzicie całości nawet tutaj wchodząc pod nie mieliśmy lepszego zdjęcia niestety. Ale wchodząc też pod pod kokpit tutaj zdemontowaliśmy trochę plastików to wszystko żeśmy bardzo dokładnie właśnie tą matą butylową okleili drzwi nie powinniśmy jeszcze drzwi żeby było jeszcze jeszcze ciszej, ale samo to naprawdę odcina ten szum drogi szum silnika i rzeczywiście w naszym kamperze da się nie jest to że jest cicho tak jak w osobówce, ale da się spokojnie słuchać muzyki czy rozmawiać bez krzyczenia nawet jak się jedzie po autostradzie 120 a. Jednak nie mamy ściany grodziowej no i ta puszka taka dźwiękowa jest tak w tym kamperze, więc to było coś co pod względem izolacji akustycznej wyszło czy byśmy powtórzyli Werka robienie tego? Nie wiem no ja bym powiedział że nie bo to strasznie dużo waży jeszcze przejdziemy do tabelki drugi raz raczej bym tego nie robił przeżyłbym to że jest trochę głośniej chyba że naprawdę miał bardzo lekką zabudowę albo bardzo duża DMC kampera zobaczysz w ogóle czy ktoś nie ma pytań na czacie Werka tutaj jestem [fragment niezrozumiały] na bieżąco bo jak Szymon zadaje takie pytania to na później po prostu je zostawimy a jeśli jest coś na bieżąco to jak możesz to przeczytaj och kurczę i wyszedłem z prezentacji no i dlaczego tak ładnie tutaj sobie wszystko wszystko zrobiłem żeby była żeby był ten tryb prezentacji a teraz ach poczekajcie sekundę ja sobie to przestawię z powrotem ja tu się przygotowywałem o żeby na drugim ekranie można było sterować a na tym była tylko prezentacja.

Okej dobra to tyle jeszcze o izolację akustyczną bo to jest naprawdę bardzo proste przylepiamy to po prostu na tych dużych powierzchniach zastanawiamy się czy robimy coś w szoferce można tego w ogóle nie robić bardzo ważne jest, jednak żeby właśnie zrobić to na tych dużych powierzchniach po prostu nawet możecie mniejszy pasek tego to chodzi o to że ten butyl jest dość ciężki i miękki i absorbuje drgania. Więc jak on jest na środeczku przyklejony nawet w niedużej ilości to on i tak będzie działał oczywiście im więcej tym lepiej, ale na środeczku samo wystarczy pokażcie jeszcze czat jeszcze czat. Dobra no właśnie jak to działa że takie małe placki są już skuteczne serio wystarcza taki kwadracik to i tam i nie ma większej różnicy niż całe wyklejenie do tych poprzednich pytań zaraz wrócimy, ale to jest akurat pytanie zadane na bieżąco także myślę że mogę odpowiedzieć no to w naszej opinii to jest duża różnica tak bo my to nawet testowaliśmy pamiętam jak sobie stukaliśmy i po prostu nagle ten kawałek z przyklejoną izolacją po prostu odcinał to jakby to echo to się nie roznosiło to oczywiście był ten dźwięk no bo dźwięk nadal postawą. Ale ono się tak nie roznosiło tak jakbyśmy rzeczywiście to tak jak stukać w ścianę z litego betonu i w ścianę z pustaka jest taki pusty dźwięk wersus oczywiście ten dźwięk nadal stukania w metal jest, ale nie jest taki donośny i noszący się rzecz jasna ja jestem pewien że jakbyśmy obkleili całego to byłoby jeszcze lepiej tak tylko po prostu jest to nie warte pod względem ceny i masy ani trochę a sam taki paseczek i to jeszcze my oglądaliśmy filmiki na którym ludzie raczej kładli nawet wręcz połowę mniejsze te kwadraciki na samym środku właśnie miałam powiedzieć że pamiętam nie pamiętam jaka to była proporcja.

Ale była konkretna proporcja którą my przekroczyliśmy w górę i tak położyliśmy za duże placki względem tej instrukcji, więc po prostu nie wiem czy mi się bardzo możliwe że na Bitmacie po prostu widzieliśmy może tak, ale pamiętam że coś takiego było, ale my się właśnie przestraszyliśmy daliśmy większe nie wiem czy bym dawała całość tak bo też też twierdziliśmy też twierdziliśmy że przecież jakim cudem a raczej na drugi raz bym się posłuchał tego producenta bo wtedy też dwa lata temu byliśmy w wielkim szoku że w ogóle producent pianek ma opis jeśli chodzi o kampery o widzę że nam się już lampa z tyłu rozładowała a nie tylko jakoś świeci tak ledwo świeci — rozładowuje się no. Dobra jak tu będzie ciemno z tyłu to trudno nie naładowaliśmy lampek a w szoferce nie mamy żadnego oświetlenia stałego niestety, więc tak no też nam się zdawało że to nic nie da a w naszej opinii ten kamper jest o niebo cichszy wydaje mi się ten kamper cichszy mówię niż kamper seryjnie produkowany którym kiedyś jeździłem i stawiam na to że z racji że to jest ciężkie i drogie to w seryjnie produkowanych kamperach to tylko po prostu nie daje albo daje bardzo mało nasz kamper na pewno jest też cichszy dzięki temu temu szoferce no. Ale jakie takie minimum praktycznie wszyscy mówią żeby właśnie dać ten kawałek i rzeczywiście dobrze dobrze Werka mówi trzeba nie przygotowaliśmy się pod tym względem żeby tu konkretną liczbę Wam podać, ale to jest da się znaleźć po prostu jaki procent tej ścianki trzeba wykleić i jestem prawie przekonany że działałoby też przy połówce, ale trochę zgaduję przy takich plackach nam super działa.

Izolacja termiczna: pianka kauczukowa

Dobra jedziemy dalej do izolacji termicznej no i my tutaj też poszliśmy właśnie do w izolację w izolację Bitmatu z tego powodu że takie wielkie rolki przychodzą w całości, więc nie trzeba się bawić w to że jest dużo małych kawałków które potencjalnie trzeba łączyć odkleja się po prostu tutaj kawał takiego kawał takiego materiału i po prostu można to przylepiać to się bardzo. Dobrze bardzo dobrze odkleja i bardzo dobrze przylepia bardzo łatwo się z tym pracuje jedyna uwaga trzeba mieć masę takich małych nożyków do papieru nie do papieru tylko do to jest nożyk do tapet taki do przycinania taki ostry bo one się z jakiegoś powodu na tych matach absurdalnie tępią i to ja nie mówię dużo nożyków tylko pięć myśmy zużyli tych ostrzy nie wiem trzydzieści czterdzieści może nawet pięćdziesiąt naprawdę masę ostrzy poszło na to żeby bo trzeba te ostrze mieć naprawdę ostre żeby równo pokroiło a tak to można praktycznie od ręki nawet nie trzeba jakoś się jakoś się skupiać żeby żeby ten jakoś się skupiać specjalnie żeby równo ciąć bo to po prostu idzie jak masło praktycznie z plusów jest dość dość niski współczynnik lambda pamiętamy że im niższy tym lepszy, czyli mniej tego ciepła nam przepuszcza no i ogółem w mojej opinii nie ma co tutaj wariować jeśli jakiś materiał ma 0,02 a 0,03 no to. Dobra to jest duża różnica, ale to jest i tak bardzo dobry izolator to i tak jest bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo. Dobra izolacja ja bym się pokusił o stwierdzenie że wręcz drewno sklejka czy kantówki które montujemy jest wystarczająco dobrą izolacją żeby nas odizolować od kompletnie zimnego i będącego po drugiej stronie barykady korpusu samochodu tu był ogromny też dla nas plus że jest samoprzylepna dodatkowo jest to materiał nie zupełnie niepalny, ale przynajmniej samogasnący, więc to nie jest materiał który się zapali i będzie się palił jak choinka no i ma właśnie dwa minusy ma naprawdę dużą gęstość jeszcze pokażemy tabelkę.

Ale to się zdaje że ta pianka jest lekka bo jest pianką i my się tu wydajemy na zamawiamy tej pianki i to będzie hop siup my popełniliśmy kategoryczny błąd w ogóle nie wliczając izolacji bo stwierdziliśmy że to jest leciutkie do naszego arkusza kalkulacyjnego no i potem wam pokażemy jeszcze właśnie ile to wyszło no i ogromna też ogromny problem to jest jej cena no bo to jest około 80 zł za metr kwadratowy a w kamperze mamy do obklejenia jakieś 30 metrów kwadratowych tym. Więc to jest naprawdę sporo znowuż odsyłam na odsyłam na Bitmat bo bo tu w tym linku to jest akurat dokładnie pianka to jest mata wygłuszająca którą mieliśmy, czyli to była u nas chyba ta 3 milimetrowa nie? O ile dobrze pamiętam AB3 albo AB2 już tu nie jestem pewien musiałbym zajrzeć do koszyka w każdym razie na pewno nie ta najcieńsza jeśli chodzi o piankę kauczukową nie wiem dlaczego ona jest wygłuszająca nazwana, ale może przy okazji po prostu też wygłusza z tego powodu właśnie że jest stosunkowo ciężka i pewnie tą bezwładność też ma dużą może też dlatego że zastosowaliśmy te materiały a nie inne w naszym kamperze jest tak względnie cicho i mamy 19 milimetrową piankę która jest samoprzylepna no i zobaczcie tutaj jest sprzedawana w bardzo dziwnych jednostkach. Ale ostatnio na stronie Bitmatu można sobie wpisać też po prostu ilość metrów kwadratowych no i zobaczcie to jest koło 80 złotych i teraz tak 19 milimetrów to jest za mało w naszej opinii zimowy kamper powinien mieć minimum 30 milimetrów my mamy dwie warstwy zaraz pokażemy drugą, więc mamy jeszcze jedną piankę na tym położoną, czyli 2 centymetry plus jeszcze 9 milimetrów łącznie mamy prawie 3 oraz na podłodze mamy inny materiał 3 centymetrowy.

Więc zobaczcie że jeśli byśmy chcieli tą piankę w jednym arkuszu po prostu grubą 3 centymetrową to to już się robi ponad 100 za metry kampera razy 30 zależy jaki kamper 30-40 metrów no to wychodzi nam około 4 do 5 nawet tysięcy za samą izolację i to jest dość drogo bo da się trochę taniej inaczej innymi materiałami, ale nie da się na pewno w naszej opinii tak łatwo poza tym ta pianka tu jest właśnie fajna fajna fajne zdjęcie ono nie wchłania wody i rzeczywiście mamy w tym momencie nawet mamy problem który Wera bohatersko naprawiała ostatnio wchodząc na dach i uszczelniając okno no i mamy tą piankę też na suficie i nam podcieka pomiędzy okno piankę przylepioną do tego i pod sufitkę i tam jest po prostu mokro notorycznie bo od jakiegoś tygodnia tam padało no i ta pianka ta tu pianka da się pomimo że jest nie ma do niej dostępu za bardzo ta pianka wysycha prawie sama z siebie jest wilgotna. Ale na ilość tej wody która tam się wlała to jest prawie sucha a poza tym dało się ją wysuszyć suszarką po prostu gdzieś tam wkładając przez jakąś szczelinę, więc pod tym względem rzeczywiście możemy potwierdzić że ona tej wody za bardzo nie nie trzyma i to jest spoko. Ok wróćmy sobie do do prezentacji co jeszcze nad nim możemy powiedzieć chyba nic więcej przechodzimy do kolejnej pianki.

Błędy montażowe i praktyczne rady

A możemy pokazać jak my wyklejaliśmy tego kampera i popełniliśmy dwa błędy na tych zdjęciach ani nie chodzi o mnie ani nie chodzi tutaj o Werka, chociaż Werka akurat robi to o czym chciałem wspomnieć i tu widać też to wyraźnie zobaczcie że my na wszystkich słupkach na przykład tu jest słupek tak i tu jest słupek tu są słupki myśmy na wszystkich tych słupkach zamontowali takie ciągiem pasy, czyli myśmy nie cieli tego na kawałki montowaliśmy to kompletnie ciągiem i z perspektywy uważamy to za drobny problem ponieważ zdecydowanie po prostu my bardzo dużo rzeczy w kamperze przymierzaliśmy na żywo i bardzo mało rzeczy projektowaliśmy bo próbowałem na samym początku projektować dużo czasu to zajęło efekt był bardzo mizerny może to umiejętności a może wtedy trochę gorszy dostęp do materiałów i modeli 3D no i po prostu nie zaprojektowaliśmy sobie takiej powiedzmy kratownicy jak zazwyczaj się robi zazwyczaj robi się ze sklejki tutaj deseczki taką kratownicę żeby mieć do czego później przykręcać meble i ściany my tego nie zrobiliśmy i tutaj na tym zdjęciu Werka de facto wycina kawałki izolacji w tym miejscu po prostu była całościowo izolacja położona w tym miejscu tak samo tu już są po prostu wycięte tak jak tu na tej części bądź po prostu na tych na tych stężeniach na tych słupkach one wszystkie były przykryte i raz, że to ma taki problem że musieliśmy to wycinać i to nie było najtrudniejsze. Ale tak jak już wspominaliśmy ta pianka się dość dobrze trzyma, więc to było trochę roboty i dokładać te deski na przyszłość byśmy najpierw zrobili te deski i rozplanowali a dopiero później później robili kolejną kolejną no później dopiero robili pomiędzy nimi izolację ponieważ myśmy wychodzili z założenia że jak nie zaizolujemy wszystkiego to będzie zimno że każdy ten element tu nie zwracajcie uwagi też na kompletnie nie zaizolowany tył bo my w tym miejscu mamy ścianę i ta ściana stoi przed tym jak ta izolacja się kończy. Więc ten tył tak na dobrą sprawę jest już na zewnątrz my mogliśmy to kompletnie olać tutaj tak samo ściana tutaj wchodzi i dotyka tej izolacji jest pianką zalana, więc więc w tym miejscu nie ma żadnego kontaktu i mogliśmy mogliśmy te słupki odpuścić, ale tu wszędzie stwierdziliśmy że każda najdrobniejsza najdrobniejsza przerwa to będzie mostek termiczny no i podpowiedź dla Was na przyszłość mamy chyba taką że żeby po prostu nie wchodzić aż w takie drobiazgi szczegóły bo więcej z tym było roboty niż efektu mostki termiczne w kamperze i tak są i tak w kamperze od szoferki jeśli nie mamy ściany grodziowej od drzwi gdzie jest ogromna uszczelka od podłogi i w szczególności od podłogi w szoferce bo tam jest naprawdę ciężko to zaizolować bo jak sobie możemy sobie nawet wrócić do tego zdjęcia gdzie mieliśmy gdzie mieliśmy szoferkę proszę bardzo no w którym miejscu tu gdzie mamy już schodki gdzie tutaj mamy uchwyty montażowe do foteli w którym miejscu tu dacie na przykład 3 cm izolacji albo jakąkolwiek izolację inną niż taką naprawdę bardzo cienką naprawdę bardzo trudno a poza tym to miejsce, czyli dziura w której leża akumulator jakimś cudem tego po prostu przeoczyliśmy robiąc to jest po prostu plastikowy pojemnik który w ogóle nie jest zaizolowany i stąd nie przecieka trochę ciepła stąd po prostu wieje i jeśli nie macie pomysłu jak bezwzględnie każdą taką dziulkę załatać jeśli nie macie pomysłu wiem że się da uszczelki drzwiowe wkładać jakieś dodatkowe jeszcze maty to tak na dobrą sprawę jest kompletnie bez najmniejszego sensu próbować izolować bezwzględnie te wszystkie słupki i ja też nie mówię żeby tych słupków zostawić niezaizolowanych. Ale na tych słupkach położycie deski a deski są prawie tak dobrym izolatorem a na 100% wystarczająco dobrym izolatorem jak ta mata, więc będziecie mieli na przykład 3 cm maty i w niektórych miejscach 2 cm deskę albo nie wiem 18 mm sklejkę bo tutaj raczej potrzebujecie troszeczkę grubszego czegoś żeby to mocno zamontować do karoserii a następnie do tego żeby jeszcze na przykład wkręt wszedł jak będziecie przykręcać płaty tej płaty ścian to po prostu i tak to będzie zainteresowane i na przyszłość byśmy po prostu wycinali tak jak zazwyczaj jest na obrazkach znowuż no to prawie ponad 2 lata temu jak planowaliśmy nie było aż tyle tych informacji tak na dobrą sprawę po długich poszukiwaniach znaleźmy jeden konkretny filmik który nam powiedział co zrobić w ogóle z wnętrzem tych słupków bo tu jest jeszcze jedno pytanie że te słupki tutaj w środku tak jak możemy sobie wrócić do tego poprzedniego zdjęcia one tutaj one tutaj w tym miejscu mają dziury a tu jest dość sporo miejsca tak na dobrą sprawę tu jest bardzo duża otwarta przestrzeń w środku no i odpowiedź na to jest tylko jedno jedyna a tam nic nie powinno się wsadzać nic nigdy nie powinno się wsadzać ani to nie ma zysku energetycznego na tym co zaraz jeszcze udowodnimy ani nie jest to myśl konstrukcyjną samochodu potrzebne ponieważ tymi wszystkimi słupkami pod spód samochodu ścieka ścieka woda która się potencjalnie gdzieś zbierze co prawda nie powinniśmy nigdy dopuścić żeby ta woda nam się w kamperze zebrała.

Ale jak myliśmy myjką ciśnieniową samochód to to widzieliśmy naocznie myśleliśmy że będziemy musieli jakimś takim mopem wyrzucać tą wodę a ona sobie po prostu normalnie spłynęła ze środka bo tutaj w tym miejscu pomiędzy łączeniem podłogi a ścian są po prostu otwory którymi naturalnie samochody ciężarowe mają tą wodę odprowadzać i te słupki do nich prowadzą, więc to jest strzał w kolano żeby je zabezpieczyć bo jak jakaś woda się Wam już zbierze pod izolacją źle położoną to lepiej żeby miała którędy spłynąć nadal jak Wam przeciągnie dach to lepiej żeby miało coś Werka chcesz to powiedzieć? Tak, tak, że teraz my się tak, ale długo myśleliśmy o tym jak to zrobić nie wiedzieliśmy teraz już wiemy teraz już się trochę wymądrzamy, ale wtedy długo myśleliśmy długo szukaliśmy długo pytaliśmy tak i to było mieliśmy ochotę to zapełnić tak, tak, tak to był dla nas problem tu zobaczcie też to mało widać na zdjęciu, ale chciałem też wspomnieć przy okazji tutaj mamy taki czarny pasek to jest izolacja to nie jest izolacja tylko zabezpieczenie antykorozyjne którego co prawda chyba nikt nie poradzał nie radził robić w trojaczkach to sprintery podobno miały te progi no podatne na korozję. Ale myśmy zabezpieczyli zarówno spód kampera jak i tutaj boki bo to ciężko będzie potem się do tego dobrać praktycznie niemożliwe a kupiliśmy dość drogi samochód z dość niedużym przebiegiem, więc chcieliśmy żeby to wszystko było to jest opcjonalna rzecz która też kosztowała nas kilka tysięcy bo ktoś musiał podnieść ten samochód pięć przesadzasz chyba dwa i pół czy trzy oj zdecydowanie nie pięć możemy się założyć zobaczymy kto wygra na pewno nie na pewno nie pięć no w każdym razie tam trzeba było zdemontować tłumik wszystkie rzeczy które tam są na dole posmarować całe całe podwozie i właśnie jeszcze posmarować takim barankiem taką właśnie farbą antykorozyjną tutaj te elementy w środku też przy okazji nam to zrobili no i według mnie to spoko rzeczywiście no ten spód kampera wygląda jak nówka nawet jak przyjeżdżaliśmy na jakieś warsztaty się dziwili czego tutaj takie takie czarne takie ładne jakoś niestandardowo. Ale to jest rzecz zupełnie zupełnie dodatkowa dobra wracamy tutaj, czyli tak jak mówię zrobilibyśmy może jeszcze dlaczego myśmy tego nie zrobili to nie wyszło też z niewiedzy to wyszło głównie z braku planowania myśmy po prostu nie wiedzieli co w którym miejscu będziemy potrzebować i stwierdziliśmy.

Dobra obklejmy i dopiero zróbmy mało tego zobaczcie my tu tutaj w kamperze nad werką tutaj na tym zdjęciu my teraz mamy okna a tu ich nie ma i to jest też raczej rada że jeśli macie jakiekolwiek pojęcie co w tym kamperze my nie chcieli mieć i już zmierzyliście gdzie to wytnijcie te dziury wcześniej jest łatwiej nawet to widać tu widać że to było zobaczcie no przecież tak dokładnie bym nie przykleił to było rznięte po prostu wyrzynarką i inna porada jest taka że jeśli będziecie mieli taką sytuację jak my mieliśmy że nie będziecie w stanie tego zaplanować nie będzie wam się chciało nie będziecie potrafili nie będziecie pewni tych wymiarów to myśmy to robili po fakcie po izolacji tak no i niczego tym nie zepsuliśmy specjalnie było trochę trudniej. Ale ale bez problemu wyrzynarka po prostu przeszła przez dwie warstwy i tyle w żaden sposób tego nie poszarpała nie wiem może mieliśmy dobrą wyrzynarkę i dobre ostrza, ale ale to było spoko na co bym jeszcze zwrócił tu przy okazji tego zdjęcia z moją głową to przez to że nie zaplanowaliśmy tutaj tej wysokości, czyli jak wysoko jest pomiędzy tutaj tym słupkiem i tą deską bo do tej deski której tu widzicie jest zamontowany sufit, czyli tutaj jest jeszcze troszeczkę przestrzeni jest do góra samochodu izolacja jeszcze jest trochę przestrzeni pod sufitem ze względu że chcieliśmy mieć równo z tymi słupkami i zakleiliśmy te słupki dość grubą izolacją trzycentymetrową. Więc one jeszcze niżej wystawały w samochód przez co odległość pomiędzy sufitem a górą samochodu jest duża i mieliśmy problem praktycznie z każdym oknem żeby ono w ogóle sięgnęło to jest kluczowa sprawa sprawdźcie jak grube te okna na kanapki które zamawiacie będą bo bardzo często jest to problem właśnie że jak dajemy izolację sufit to te okna po prostu mają problem z byciem zamontowanym w przypadku okna Fiamy to nam się udało zrobić standardowym zestawem z dokupionym zestawem przedłużającym w przypadku okna Dometica musieliśmy po prostu że tak powiem na pałkę dokupić dłuższe śruby jakoś jakoś te okno złapać na kanapkę i jest po prostu szpara i to na dobre 3 cm pomiędzy tymi elementami okna. Więc w środku okna nie ma takiego jasnego no kurczę teraz nam nie pokażemy, ale ale po prostu zwróćcie na to uwagę bo to jest też na na tym etapie no i.

Dobra mówiliśmy właśnie o tych słupkach i nadkolach no to nadkola po prostu obłożyliśmy bezwzględnie całe i zobaczcie na tym zdjęciu też wyraźnie widać że wszystkie te łączenia wszystkie te łączenia są zaklejone taśmą, czyli nie ma opcji żeby tu była jakaś szpara pomiędzy właśnie podłogą na przykład a ścianą pomiędzy słupkiem a a warstwą izolacji tak, czyli tutaj w ogóle nie ma takiej opcji o tym jeszcze dojdziemy o tym jeszcze powiemy przy okazji paroizolacji, czyli przy okazji izolacji przed skraplaniem się a tu już zobaczcie chyba drugą stronę kampera tak robiliśmy już wycinając konkretne konkretne płachty no i zobaczcie że jeśli byśmy te płachty też wycięli powiedzmy tą część osobno i tą część osobno nie byłoby tu tyle tych krzywizn na tych właśnie wypustkach a na tych krzywiznach pomimo że staraliśmy się dociskać to i tak ta izolacja delikatnie odstaje no i niestety to jest potencjalne miejsce gdzie może nam się kondensować para wodna i tego nigdy w życiu nie sprawdzimy niestety.

Słupki, mostki termiczne i ogrzewanie

No i jeśli chodzi o same słupki tak do słupkach nic i tu jest według mnie rewelacyjny artykuł od Rafała z VANDALVAN-a z którego korzystaliśmy i do niego teraz pozwolę sobie przejść poreklamując troszeczkę troszeczkę właśnie VANDALVAN-a i teraz tak myśmy tutaj tutaj on omawia bardzo dużo różnych różnych w ogóle materiałów izolacyjnych, ale to jest w ogóle jedyna rzecz jedyna rzecz jedyne miejsce w którym znaleźliśmy rozważanie na ten temat na temat słupka i tutaj jest taka wyraźna sugestia że jeśli położymy to jest tak jakby przekrój słupka od góry, czyli jeśli byśmy sobie wzięli taki taki słupek przekroili go w takiej płaszczyźnie tak i spojrzeli na niego od góry to to jest właśnie to jest taki widok, czyli to jest ścianka a to jest słupek widziany od góry to jest wnętrze to jest wnętrze słupka i teraz według według nas i wedle tego artykułu to są układy prawie równoważne nieważne czy mamy pusty ten słupek czy mamy słupek wypełniony no i teraz możecie się zapytać no kurde a jakim cudem takim cudem że metal z którego wykonany jest samochód jest tak świetnym przewodnikiem że zobaczcie o tutaj tędy z racji że stąd zimno się rozleje po tym metalu tutaj i ten metal będzie tak zimny że tędy to będzie gigantyczny mostek termiczny tu po bokach będzie wyprowadzać Wam ciepło z tej płaszczyzny na zewnątrz i to że tu będziecie mieli izolację to nic nie zmieni bo to ciepło nie będzie uciekało z tej strony na wprost przez tą dziurę powietrzną tu tylko ono będzie uciekało po metalu bo metal jest znacznie lepszym przewodnikiem ciepła niż powietrze powietrze wbrew pozorom jest dość dobrym izolatorem dlatego mamy w ogóle te wszystkie izolacje tak na dobrą sprawę to są zamknięte pęcherzyki powietrza tak w komórkach tej izolacji albo nie wiem w cegłach tak samo jest w szybach co prawda nie jest powietrze. Ale jak damy dwie szyby to też jest cieplej bo właśnie mamy warstwę powietrza, więc powietrze jest dobrym izolatorem to są układy prawie równoważne i my się z tym docelowo też zgadzamy, więc można w ogóle te słupki zostawić niezaizolowane w porównaniu do pchania coś do środka zyskujemy to że mamy naturalne miejsce do odpływu tej pary właśnie wodnej a tędy i tak będzie uciekać i tak będzie uciekać. Więc tak na dobrą sprawę według mnie ten układ po lewej żeby nie dokładać sobie grubości na ścianach i na suficie jest zupełnie spoko i naprawdę nic nie stracicie do tego i tak przykleicie przykręcicie prawdopodobnie deskę i tu jeszcze będzie troszeczkę zaizolowane myśmy zrobili tak na dobrą sprawę jeszcze inny układ niż ten tu jest napisane lepszy układ, ale on nie jest bezwzględnie lepszy on jest lepszy pod względem izolacji tak to jest układ która ta izolacja jest nieprzerwana nie mamy tutaj przejścia gdzie metal przebija nam się przez izolację ta izolacja jest nieprzerwana, czyli tutaj po prostu jest porada żeby żeby przykleić jakąś cieńszą izolację na górę tego słupka my mamy wszędzie tą samą grubą 3 cm izolację przez co bardzo zabraliśmy sobie tutaj miejsce i to nie jest idealne rozwiązanie drugi raz najprawdopodobniej robilibyśmy coś w tym stylu tak tym bardziej że na pewno zostawiliśmy na pewno byśmy zostawili słupki to 100%. Ale prawdopodobnie byśmy robili tak bo jest mniej problemów z tym że ta izolacja w tym miejscu się nam zagina tak to miałem powiedzieć że nie da się dokładnie tak przykleić takiej grubej znaczy dałoby się jakby robić na kilka warstw, czyli jedną warstwę tu drugą warstwę poziomu potem znowu potem znowu potem znowu i zalepiać wszystko jeszcze jeszcze taśmą potem na sam koniec, ale to by było absurdalnie dużo roboty wymasza opinii niewarte i teraz po co nam w ogóle izolacja po pierwsze to żeby było ciepło w kamperze tak a po drugie żeby było o czym ludzie nie zwrócają tak dużej uwagi po drugie żeby było je spróbuję jeszcze tu lampę to lampa to lampa nic nie chce dać bo będziemy bardzo ciemni no nic po drugie żeby było troszeczkę chłodniej w gorące dni i tak na dobrą sprawę a może jak zrobimy zrobimy tak to kamera trochę ogarnie nie teraz jest za ciemno o może może może może.

Dobra chyba kombinuję niepotrzebnie w każdym razie chodzi o to żeby w w gorące dni w zimie było ciepło latem było chłodniej chłodniej tak i jedno i drugie zostanie wam totalnie zniszczone przez te okna z tyłu w szoferce w tym momencie dzisiaj mieliśmy koło 12-14 stopni, więc nie powiedziałbym że to jest ciepło że to jest ciepło na dworze w nocy było chyba 2 stopnie. Więc zdecydowanie nie powiedziałbym że to jest ciepło i tutaj w pełnym słońcu jak wyszło słońce jest gorąco jest na tyle gorąco że trzeba otwierać okna i włączać wianie żeby to zimne powietrze z wewnątrz się zmieszało i praktycznie cały czas jak tu siedzę i pracuję przed monitorem to w ogóle Werka tak samo, chociaż w werce to mniejszy problem sprawia, ale mi po prostu tak świeci to okno to tak świeci światło w oczy że o trochę trochę próbuję tutaj z tą lampą coś chcę robić jeszcze tak świeci mi to światło po oczach że muszę po prostu te wszystkie rolety zasłaniać co ma dodatkowy zysk że przestaje być ciepło tak samo ta roleta oczywiście zabezpiecza trochę przed zimnem. Ale ta roleta i tak jest cieniutka i tak z szoferki wam to ciepło uleci i tak wam uleci ciepło przez uszczelki których w ogóle nie zabezpieczycie, więc w naszej opinii po tych doświadczeniach które mieliśmy jest co za różnica czy zaizolujecie każdy słupek jak będziecie mieli gigantyczne drzwi gigantyczne uszczelki gigantyczne powierzchnie w szoferce która będzie to ciepło wypuszczać i tak bez. Dobrze działającego Webasto nie wytrzymacie i tak nie wytrzymacie w 30 stopniowy upał bez klimatyzacji ani w jedną ani w drugą stronę to was nie uratuje a zrobienie tej prostszej konfiguracji zaoszczędzi wam po prostu masę czasu energii i prawdopodobnie trochę pieniędzy może pieniędzy to bez większej różnicy, ale czasu i energii na 100% a na czym nam zależy w kamperze jeśli chodzi o komfort cieplny zależy nam na tym żeby było raz ciepło jeśli chodzi o powietrze.

Ale dwa jeszcze wracając do tego to zależy nam na tym żeby nie dotykać zimnych elementów dlatego na przykład robienie okna przy łóżku my nie mamy okien, ale w wynajmowanym kamperze tak miałem jak jest minus w nocy na dworze to jest po prostu strzał w kolano bo jak w wynajmowanym kamperze miałem okno przy łóżku mi mówię super tak można się obudzić i zobaczyć świat na zewnątrz też nieprawda bo sobie zasłonicie roletę żeby was nie było widać i nic nie zobaczycie rano. Ale ja tam musiałem wpychać koc albo dwie poduszki w to okno bo było tak lodowacie zimne bo okna kamperowe są jednoszybowe najczęściej i są po prostu tak zimne jak dwór i to samo się tyczy karoserii jeśli sobie zostawicie ten element w ten sposób i tutaj dacie choć taką izolację albo jak jej nie dacie, ale tu w tym miejscu będzie na przykład kawałek sklejki choćby 4 mm a na tym na przykład jakaś tapicerka, filc cokolwiek to ten element i tak będzie w miarę ciepły w dotyku chodzi o to żeby nie mieć miejsc w którym dotykacie bezpośrednio zimnego kampera bo to jest okropny dyskomfort termiczny żeby zrobić tak albo na podłodze albo w okolicy drzwi albo właśnie w oknach gdzieś gdzie jesteśmy dość często niektórych rzeczy się nie zlikwiduje tak, czyli jak jest naprawdę zimno to mając tutaj otwarte okno boczne znaczy otwarte w sensie zwiniętą roletę to przykładając tu rękę to momentalnie człowiek odskakuje bo jest lodowata tak tych rzeczy nie zlikwidujemy. Ale możemy sobie nie zrobić właśnie okna przy łóżku i według mnie jeśli częściej chcemy częściej chcemy jeździć w zimie to to jest ważne a tak jak mówię tak czy inaczej ciepło w środku wam zapewni ogrzewanie a nie sama izolacja sama izolacja tylko pomoże temu izolacji tak nie hulać temu ogrzewaniu nie hulać cały czas, ale jakbyśmy mieli wybrać nie robienie izolacji a nie montowanie ogrzewania to to jest bardzo prosty i oczywisty wybór robicie ogrzewanie w ogóle bez izolacji i w takim wanie jak to ogrzewanie będzie hulać to i tak wytrzymacie nawet ujemne temperatury bez problemu większy problem może mieć wasza instalacja wodna gdzieś tam w miejscach gdzie jest blisko podłogi bądź blisko blisko tych blisko ścianek tak to to jest jeszcze to to zależy jaki kamper czy letni, czy [fragment niezrozumiały] no. Ale no jak rozmawiamy że chcemy się grzać w zimie no to to raczej raczej zimowe dobra no to o tym chyba już skończyliśmy nie wiem czy do tego będą jakieś pytania, ale to to to właśnie dzięki dla dla VANDALVAN-a za za ten filmik bo to jeszcze wtedy nie był artykuł tylko tylko filmik na YouTubie i bardzo nam pomógł i do tej pory uważam że to była bardzo.

Dobra decyzja.

Płyty PIR Thermano

No i tak mamy jeszcze płyty PIR płyta PIR to jest to jest taka specjalna pianka tak powiedzmy mamy styropian potem styrodur a potem PIR ona jest zarówno twarda jak i bardzo bardzo nieprzepuszczalna mamy konkretnie firmy Thermano bo to była po prostu bardzo popularna firma którą montuje się na poddaszach żeby dachem domy nie upuszczały ciepła i tak ma dużo plusów jest właśnie właściwie niewrażliwy na wodę tak samo jak pianka jest bardzo łatwy w obróbce bo tnie się go jeszcze lepiej niż styropian praktycznie tak samo jak piankę wystarczy go naciąć on praktycznie ładnie pęka wzdłuż linii może przesadzam że pęka. Ale bardzo łatwo go przeciąć i zostają stosunkowo proste równe krawędzie ma dwa razy niższą masę praktycznie od od od Bitmatu także pod tym względem on po prostu właściwościami bije na głowę tą piankę w 100% może oprócz tego że prawdopodobnie ta pianka wygłusza przy okazji trochę a Thermano nie, ale no płyta PIR po prostu ma 30 kg na metr sześcienny a tu sobie zobaczmy proszę 60 kg na metr sześcienny tak z racji że tutaj patrzymy na metr sześcienny. Więc to może nam pominąć tutaj tutaj w gęstości mamy pominiętą grubość bo tutaj zauważcie że mamy 19 mm a płytę PIR mieliśmy 30 mm i jest też tańszy zobaczcie że 19 cm kosztuje koło 80 zł a patrzyliśmy że grubo ponad 100 bo chyba 130 tam kosztowała 32 mm tu kosztuje około 50 zł i to też nie jest do końca prawda że trzeba się trzymać tej ceny bo to jest bardzo popularny materiał budowlany. Więc co jest z nim fajne idziemy sobie i szukamy jakiejś promocji i proszę bardzo znaleźliśmy teraz myśmy kupowali na pewno za ponad 50 albo i za 60 zł, ale w tym momencie znalazłem proszę, chociaż kurczę płaciliśmy też coś koło może żeśmy kupowali wcale nie tak drogo mniejsza z tym w każdym razie w każdym razie no to trzeba zapłacić pół tysiąca za opakowanie i to to na samym początku kurczę to leży obok stylopiano który jest dużo tańszy w markecie budowlanym i się człowiek wydaje człowiekowi że to jest bardzo drogie otóż nie jest bo ma bardzo fajne właściwości 3 cm my mamy to na podłodze drugi raz byśmy poszli w 5 cm pewnie jest zdecydowanie droższe za opakowanie jest mniej bo pewnie jest mniej metrów kwadratowych w opakowaniu w każdym razie my kupowaliśmy dokładnie ten produkt właśnie taką jedną paczkę i ona nam jedna starczyła na wszystko i no i co no tutaj mamy za 4 dychy dodatkowy plus że co prawda zdecydowanie ach zdecydowanie no co się dzieje w zdecydowanie innej cenie.

Ale mamy go dostępnego po prostu w kastoramie myśmy chyba nawet kupowali w kastoramie tylko chyba jakaś promocie na pewno nie płaciliśmy tysiąca za za jedną paczkę, więc jest bardzo łatwo dostępne można sobie przyjść pomacać to no i jest tu jeszcze jedna ważna zaleta że jak sobie spojrzycie właśnie tutaj to to nie jest tylko nadruk producenta to jest cienka folia aluminiowa z obu stron. Więc to jest gotowe rozwiązanie jeśli chodzi nie tylko o izolację termiczną, ale właśnie też izolację paroizolację oraz izolację przeciwko falom promieniowania cieplnego bo się po prostu od tego odbija także jak słońce świeci to też to w ten sposób działa no i zobaczcie że my mamy to tak samo jak styropion po prostu wyłożone wyłożone na dole to jest bez różnicy którą stroną się to kładzie zobaczcie że tutaj tu chyba nam coś spadło na to. Więc tutaj jest takie troszeczkę odkształcone, ale ogółem to jest twardy materiał po którym praktycznie bezpośrednio można chodzić niestety no jak się nie wiem kostkami albo kolanami wciśnie to on się trochę wegnie no, ale wystarczy na to położyć dosłownie nie wiem panel bezpośrednio albo 4 mm sklejkę i już po tym można chodzić jest zupełnie twarde, więc to się idealnie nadaje po prostu na podłogę no i podłoga była dużą płaską przestrzenią dlatego zrobiliśmy to w ten sposób drugi raz byśmy się zastanowili chyba trzy razy czy nie próbować go montować tutaj bo jest dwa razy lżejsze no nie wiem nie wiesz czy wystarczająco dużo roboty bo trochę cięcia by było krzywizn i i i. Ale właśnie chodzi mi o te miejsca o te miejsca tutaj gdzie nie ma krzywizn albo tu albo tu też nie ma aż tyle krzywizn a resztę wylepiać na przykład pianką jeszcze i doklejać tych myślę że bym się dwa razy zastanowił bo ogółem waga izolacji wyszła nam za duża, ale nadal chyba bym poszła a ja bym testował ja nie mówię że to jest dobre rozwiązanie bo tego nie robiliśmy robiliśmy tylko i wyłącznie piankę kauczukową na na ścianach.

Ale jak będziemy robić kolejny raz kolejną izolację to pierwsze co bym zrobił to sprawdził czy to naprawdę jest taki ogromny problem poprzylepie powycinać to tutaj i poprzylepiać bo wydaje mi się że te wszystkie słupki mają bardzo podobny kształ, więc można sobie odrysowywać i pewnie że to będzie więcej roboty, ale mimo wszystko jeśli będziemy chcieli nie lepić bo pamiętaj że my lepiliśmy pecałości. Więc tak ładnie szło i nie wycilaliśmy w ogóle, ale piankę kauczukową też będziemy musieli tutaj wyciąć jeśli będziemy chcieli słupki zostawiać nie nakryte od góry za drugim razem a to jest raczej coś co byśmy zrobili za drugim razem na 100% nie zostawiali nakrytych możemy podzielić kamper na pół i zrobię lewą stronę ty prawą stronę i zobaczymy gdzie gdzie ucieka no jak to zobaczysz kamerą termowizyjną no nie jestem pewien po prostu zróbmy sobie dwa osobne kampery. Dobra i zrobimy konkurencję.

Pytania z czatu i wybór materiału

No dobra to to jest tyle może zerknijmy na czat czy tutaj były jakieś pytania nowe w RK czytałaś ostatnio czy tak do tych wyżej wrócę jakie są tańsze, ale trudniejsze alternatywy dla tej pianki [fragment niezrozumiały] mam nadzieję że jesteśmy wtedy też zrozumiali a i czy ta prezentacja z live'ów będzie udostępniana a chyba ostatnio zapomnieliśmy udostępnić a jak nam jak nam przypomnisz to udostępnimy tak nie mamy nie mamy nic przeciwko żeby jej uzupełnić a do tego pytania jakie są tańsze. Ale trudniejsze trudniejsze alternatywy dla tej pianki no to to w naszej opinii Thermano jest super super bo jest dwa trzy razy tańsze tak z tego co wygląda może tak dwa i pół razy tańsze nadal to nie jest bardzo tani materiał tak bo można zwykły styrodur dać i będzie jeszcze taniej no, ale mimo wszystko to jest materiał który ma jeszcze lepsze właściwości no może oprócz akustycznych od razu ma też tą właśnie warstwę aluminium. Więc ma też paroizolację i no jest po prostu takim gotowym rozwiązaniem no tylko nie jest taki elastyczny, jednak nasz kamper jak i każdy kamper jest mega powyginany na ściankach bocznych tak na podłodze się tak zdecydowaliśmy by było prosto ludzie też radzili żeby że można swobodnie sufit z tego zrobić bo on też jest względnie płaskie on dopiero gdzieś tu się robi obły, ale to też wymaga no pianka kauczukowa jest jest samoprzylepna a to trzeba podpierać na suficie takimi dużymi teraz też z perspektywy twierdzę że to nie jest duży problem podpieraliśmy tak płytki jak ustalaliśmy płytki winylowe w tym w prysznicu i to bez problemu chwyciło i to jest chyba znacznie mniejszy problem z sufitem niż nam się wydaje no. Więc to jest naprawdę fajna fajny materiał i to bym to bym na pewno poleciał werka chyba bardzo lubiła tą piankę także nie chcę od niej odejść nieprawda źle wspominam klejenie tej pianki ręce mi odpadały no ja mam problemy ze stawami w palcach i bardzo szybko odpadałem bo po prostu już nie mogłem ruszać palcami tak i werka kontynuowała, więc to tak nasza izolacja to jest głównie werki werki dzieło no i.

Dobra i teraz chcieliśmy wam powiedzieć też o tym co o czym my przynajmniej nie byliśmy w stanie właśnie jak robiliśmy kampera dużo dużo doczytać to chciałem pokazać.

Skraplanie i paroizolacja

A mianowicie w sensie nie zapomnieliśmy tylko nie było bardzo dużo artykułów a propos skraplania tak właśnie no i to jest raczej taka jasna sprawa że im większa jest różnica temperatur między wnętrzem a zewnętrznym istnieje ryzyko kondensacji tak, czyli krótko mówiąc jeśli nasze ciepłe i wilgotne powietrze dotyka czegoś bardzo zimnego to się tam skropli i tyle to to nie ma co dłużej rozważać no i teraz w którym miejscu jest to problem otóż nie wszędzie to problem jest bo są rzeczy których na przykład w ogóle nie przeskoczymy przeskoczę troszeczkę dalej no i zobaczcie nie wiem czy tu słychać dźwięk. Ale to jest któreś popołudnie w brzydką pogodę, ale to nie ma znaczenia po prostu jak jest zimno na zewnątrz i nagrzejemy sobie w środku nachuchamy do tego to po prostu tutaj musimy machać przed wyjazdem właśnie ściągaczką po prostu zwykłą i boczne szyby a w szczególności jeszcze tu przewinę zobaczcie jak się z tego leje tu po prostu jest jest mokry cały przód kampera oczywiście on wyschnie od nadbuchu to się nic tam nie stanie nie. Ale tej wody jest mnóstwo oj tutaj troszeczkę już się zagalopowałem wróćmy do poprzednich slajdów tej wody jest mnóstwo i no i to jest kompletnie normalna rzecz bo na przednich szybach i w ogóle na szybach będziecie mieli tą skróploną wodę to nie jest coś z czym trzeba walczyć to jest coś do czego trzeba się w mojej opinii przyzwyczaić można sobie kupić taką ściągaczkę do wody która odciąga tą wodę taką automatyczną to jest całkiem fajne widziałem też takie urządzenie dość drogie od jakiegoś kraftowego nie sklepu tylko producenta kamperów z Niemiec że to była ściągaczka którą można było zamiast ściągać w tą stronę to odwrotną stronę i tak jakby do środka wpływało to do zbywniczka bez ściągania. Ale też kosztowało to kilkadziesiąt euro, więc taki karczer na baterię który ściąga tą wodę do szyb za 150 zł z tego z marketu chyba byłby jeszcze lepszy tylko no myśmy się na poki co nie zdecydowali bo to zajmuje miejsce a taka zwykła ściągaczka robi robotę bez problemu gorzej jak nam się skondensuje pomiędzy izolacją a ścianą kampera, czyli bardzo zimna metalowa ściana następnie izolacja ciepły środek i jeśli nam przez piankę przez naszą izolację przeniknie wilgoć do wewnętrznej strony to będzie ta wilgoć się skraplać na ścianie kampera no i teraz co możemy z tym zrobić po pierwsze używać materiałów które są nieprzepuszczalne dla wody jak na przykład ta pianka jak płyta PIR bo jest nieprzepuszczalna.

Ale co jest jeszcze ważniejsze wystarczy mieć bardzo bo te materiały są nieprzepuszczalne, ale nie są tak bardzo nieprzepuszczalne jak na przykład nie wiem guma hydroizolacja bądź powłoka aluminiowa i większość rozwiązań paroizolacyjnych to jest właśnie aluminiowa powłoka i my się zdecydowaliśmy na coś takiego, czyli na naszej dwucentymetrowej piance kauczukowej jest kolejna pianka kauczukowa tym razem dziewięciomilimetrowa, więc łącznie to jest prawie trzy centymetry która jest powleczona po prostu aluminium i aluminium powinno być położone od ciepłej strony, czyli aluminium powinno nam wystawać do wewnątrz kampera żeby blokowało i nie przepuszczało wodę która będzie się chciała skroplić do tej drugiej strony i teraz pytanie brzmi jakim cudem ona na tym aluminium się nie skropli a otóż takim cudem że ona jest wewnątrz kampera. Więc w ciepłym miejscu te aluminium będzie tak samo ciepłe ponieważ ono będzie oddzielone izolacją naszą od zimnego od zimnej części karoserii i na tym się po prostu ta woda nie skropli i będzie to blokowało ta część będzie blokowała przed migracją tej wody do karoserii tak i no i to jest to jest według mnie na nas ważna rzecz którą można zrobić dość prosto i na którymś zdjęciu mieliśmy to ładnie pokazane co? Chyba na na zdjęciu tutaj z tymi słupkami o tu zobaczcie że bezwzględnie każdy element nie tylko był pokryty tą folią to jeszcze tutaj tu na przykład widać w tym miejscu i w tym miejscu to jest dodatkowa aluminiowa taśma da się kupić aluminiową taśmę którą się zabezpiecza właśnie szczeliny żeby nie było opcji że tu gdzieś będzie szczelina nawet cieniuteńka na woda przez wszystko przeniknie tak która połączy nam na przykład kampera kampera podłogę zimną z wnętrzem gdzie ta woda będzie mogła sobie przeciec i tam się tam się skroplić i zostać to będzie to będzie problem. Więc to wszystko powinniśmy sobie właśnie w jakiś sposób pokryć jakąś folią no i w naszej opinii to rozwiązanie od Bitmatu jest super nawet jeśli macie coś pod spodem super bo to jest cienkie i jak widzicie można bez problemu pomimo że my tą grubą izolacją przykryliśmy też słupki można tak jak właśnie tak jak właśnie było na artykule od VANDALVAN-a właśnie pokazane że cieńszą izolację można po prostu przykryć tutaj samą tą cienką izolację ze sparoizolacją tutaj ten słupek od tej od tej strony i to też będzie zupełnie zupełnie spoko zdecydowanie łatwiej się z tym pracuje niż z dwucentymetrową pianką też postanowiliśmy podzielić właśnie na dwa centymetry plus centymetr dzięki czemu się łatwiej po prostu układało tą piankę która jest po prostu chudsza no innym rozwiązaniem oczywiście o których już wspominaliśmy no jest właśnie płyta PIR Thermano która jest nie każda płyta PIR jest od razu pokryta aluminium płyta PIR to jest ta pianka w środku tak a.

Więc jak już kupujecie płytę PIR to fajnie jakby była pokryta właśnie aluminium od zewnątrz bo dzięki temu właśnie ma dokładnie tą samą właściwość no i to nie zmienia faktu nadal trzeba taśmą aluminiową to skleić taśmą aluminiową da się kupić na stronie Bitmatu albo po prostu na Allegro to musi być taśma która jest w stu procentach z aluminium dzięki czemu nie nie przepuści tej wody dalej no i co coś jeszcze chyba chcemy o tym wspomnieć blokuje przenikanie pary jest elastyczna samoprzylepna wymaga dodatkowego uszczelniania w sumie ja nie wiem czy to jest minus bo wszystko będzie tego wymagać tak na dobrą sprawę paroizolację musimy uszczelnić na łączeniach bezwzględnie robiąc dowolny rodzaj izolacji na sam koniec powinniśmy tą paroizolację w ten sposób zrobić i tyle i ona musi być. Więc nie wiem czy to jest minus czy to jest po prostu dodatkowa rzecz do zrobienia tak, ale może inaczej w kategorii dodatkowa rzecz do pamiętania no tak coś takiego musi tam być no i tak my tutaj też zapisaliśmy że przy niedokładnym montażu może powodować miejscowe skraplanie tu chodzi nam o to nie wiem czy to ten sam czy to samo napisaliśmy tu tutaj tego nie napisaliśmy tu chodzi o to że właśnie jeśli mamy gdzieś te właśnie te takie nie do końca przylepione tak miejsca to tam może się skraplać to jest raz a dwa że jeśli że jeśli niedokładnie zamontujemy tą, czyli pozostawimy szczeliny pozostawimy niezataśmowane łączenia pomiędzy ścianą pionową a poziomą podłogą bądź poziomym sufitem to tam może i tak wchodzić. Więc trzeba na to zwracać uwagę tu jest też bardzo fajny artykuł właśnie od od Bitmata na ten temat gdzie to będzie czym charakteryzuje się proszę bardzo paroizolacja i jak to działa to jest też bardzo bardzo spoko sprawa oni mają właśnie pojedynczą folię aluminiową i podwójną folię aluminiową w sensie że jest z dwóch stron aluminium według nas bez sensu bo aluminium musi być od strony ciepłej od jednej strony w termanu po prostu jest tak zrobione to dodatkowo też zabezpiecza tą płytę PIR-u która jest trochę krucha bo ta pianka butylowa jest bardzo elastyczna i ciężko ją urwać płytę PIR-u można sobie skruszyć jak styropian a. Więc raczej byśmy nie kupowali tej innej mamy po prostu tą tak i tutaj z jednej strony aluminium z drugiej strony jest po prostu przylepiona i tyle to jest dokładnie dokładnie ta pianka no i znowuż ona trochę kosztuje tak, czyli mamy proszę bardzo 80 zł poprzednia pianka 80 zł i wychodzi nam 160 zł za metr kwadratowy gdzie płyta pier w promocji kosztuje tyle a w regularnej cenie 50-60 zł, czyli nadal 2-3 krotnie taniej a ma dokładnie to wszystko jest jeszcze połowę lżejsza tylko jest ogromny problem z tym że jest sztywna i ciężko ją przykleić tak żeby nie odstawała nam od kampera pytanie tak szczerze powiedziawszy!

Na które nie jesteśmy pewni ja się do tej pory zastanawiam na ile to jest problem że coś nam od tego kampera właśnie w tych łukach odstaje bo skoro mamy zamkniętą klatkę klatkę w środku tak którą mamy obłożoną 3 cm warstwą izolacji na to mamy od wewnątrz paroizolację i wszystkie szczeliny i łączenia mamy zaklejone taśmą, więc woda o ile nie wpłynie przez jakąś dziurę w dachu tam po prostu nie wejdzie to w takim wypadku czy rzeczywiście to że gdzieś mamy tą izolację niekoniecznie przylepioną w ogóle robi jakikolwiek problem bo przecież w słupkach też mamy puste miejsce którymi ta woda ścieka. Więc tu nie mam pewnej odpowiedzi i my raczej przyklejaliśmy bardzo dokładnie żeby tej opcji w ogóle nie było nawet jeśli ta woda by wpłynęła to żeby nie miała gdzie żeby spłynęła jak już to do słupka, ale też teraz jak się o tym któryś raz zastanawiam to się zastanawiam czy jeśli zrobimy dokładnie tą paroizolację i rzeczywiście oblepimy wszystko folią od środka tak żeby ta woda i para wodna nie miała szans w ogóle dotrzeć do tej zimnej od wewnątrz do zimnej zewnętrznej powierzchni kampera kto w ogóle będzie miał jakikolwiek problem bo widzieliśmy w szczególności jeszcze w czasach gdzie w ogóle nie było materiałów dużo ludzi po prostu z tyrodurem czy z tyropianem ocieplało i żyją tak i do tej pory te kampery im się nie nie zagrzebały. Więc ciężko powiedzieć z chęcią bym rozebrał jakiegoś gotowego kampera i zobaczył jak to jest zrobione wewnątrz no, ale no tu powiedzmy nie mamy pewności na ile to jest rzeczywiście problem a na ile po prostu chuchaliśmy na zimne no i tutaj jest zdecydowanie naprawdę zimne. Dobra, czyli tak to tak wyglądało że kładliśmy właśnie o i tu jest dobre zdjęcie na którym możemy pokazać że zobaczcie że niezależnie od tego że my mieliśmy na tych słupkach w różnych miejscach właśnie oklejoną tą matę tak no to w tych miejscach gdzie i tak montowaliśmy później ściany i tak tu była deska i tak to było wycięte, więc jak tu na tym słupku też nie byłoby litej litej warstwy izolacji to tak czy inaczej tu by poszła jakaś deseczka tak a do tego zobaczcie ta izolacja tu jest wklejona aż na deskę a następnie jeszcze nie mamy do tego zdjęcia.

Ale następnie jest jeszcze przyklejona taśmą tak bo taśma praktycznie nie daje grubości i tych po prostu szpar i przerw tu totalnie w ogóle po prostu nie ma.

Waga izolacji

Dobra filmik już puszczałem co jeszcze teraz chyba najważniejsza rzecz najważniejsza rzecz której chcieliśmy powiedzieć, czyli jak to wyszło wagowo a wyszło wagowo bardzo źle o czym w ogóle nie pomyśleliśmy ta tabelka jest trochę skomplikowana bo właśnie na Bitmacie się zamawiało w sztukach które miały jakąś tam część mało metra kwadratowego, więc ogółem co chcę wam powiedzieć to to jest masa jednostkowa która się przelicza mniej więcej do tych 60 kg 19 mm arkusza maty kauczukowej podawaliśmy wcześniej że metr sześcienny, czyli objętość waży 60 kg w metrze sześciennym a to jest przeliczone na metr kwadratowy o grubości 19 mm jakbyśmy te 60 podzielili to wychodzi nawet odrobinę więcej niż nam tutaj wcześniej wyszło to robiliśmy jakiś rok temu tą tabelkę i wydaje mi się że bezpośrednio te dane były podane na stronie producenta. Więc może 60 kg to jest jakieś zaokrąglenie bo to jest trochę za równa liczba a to była to była dokładna informacja a w każdym razie to co chcemy wam pokazać to zobaczcie że nie wszystkiego zamontowaliśmy wszystko i to jest troszeczkę przybliżone bo widzicie tu jest 80% 66% że jedna trzecia poszła tak no mieliśmy 3 rolki a została jedna cała to jest akurat najdokładniejsza liczba wbrew pozorom tak a tu na oko po prostu patrzyliśmy ile nam zostaje z Thermano też policzyliśmy konkretnie ile płyć zostało. Więc to jest też prawda to jest te dwie liczby są na oko, czyli to co kupiliśmy to co naprawdę jest zamontowane tu jest przeliczone i dopiero są przeliczone z tego kilogramy no i uwaga nasza irzolacja waży 80 kg to jest naprawdę ogrom w mojej opinii a my w ogóle nie wzięliśmy tego pod uwagę no i zobaczcie że tutaj mamy Thermano którego jest czy my mamy tutaj gdziekolwiek ilość. Ale mamy w metrach sześciennych no to kurczę mogliśmy to przeliczyć jeszcze przed tą prezentacją bo nie jesteśmy w stanie powiedzieć ile mamy metrów kwadratowych tak, ale zobaczcie że metrów sześciennych mamy 0,4 metra sześciennego o to ma 3 centymetry a tu jest 43 centymetry tak, czyli tak na dobrą sprawę 43 centymetry podzielić na 3 to będzie 10 jakieś 12 metrów tak to by była prawda 12 metrów coś coś coś jakoś niemożliwe a.

Ok bo nie jest bo to jest masa zakupu a zamontowana nie jest nie jest całość zamontowane jest 3 czwarte z 12 metrów no. Dobra mamy zamontowane tego w mojej opinii jakieś 8 metrów maks no bo to jest 2 metry długości na 4 metry 4 metry długości na 2 metry szerokości to by wychodziło jakieś 8 metrów kwadratowych no i zobaczcie że właśnie waży nam to około kilograma z metra tu jest więcej niż metr, więc może przeliczyliśmy może trochę gdzieś tam jest jakiś mówię przy zużyciu patrzyliśmy ile nam zostało pełnych płyt i po prostu odejmowaliśmy od tego co kupiliśmy no a na pewno były jakieś odpadki. Więc myślę że mamy jeszcze troszeczkę mniej niż w tej tabelce to była tabelka która nie była była robiona odtwórczo a nie ważona na żywo kiedy robiliśmy koniec końców co chcę powiedzieć że jeśli sobie przeliczymy ten te 30 kilo na ja sobie nawet teraz kalkulator wyciągnę 30 30 kilogramów 30 kilogramów waży nam metrze ścienne tak i mamy płytę która ma 3 centymetry tak, czyli w metrze ściennym na kupce nam 3 centymetrowych płyt leży 33 i 3 dziesiąte tak. Więc jeśli sobie metr ścienny 30 kilowy podzielimy przez te 33 33 tak, czyli 30 podzielić na 33 33 to wychodzi nam że 1 metr kwadratowy płyty PIR 3 centymetrowej co jest bardzo ważne już z aluminium waży około 900 gram na metr, czyli 0,9 kilograma na metr no i teraz możecie powiedzieć że to jest przecież mała różnica w porównaniu do 1,1 tylko że to jest masa 19 milimetrowej maty kauczukowej a do tego mamy jeszcze 9 milimetrową masę która ma aluminium.

Więc troszeczkę waży więcej niż połowę tego no i razem do kupy to jest 1,1 plus 0,7, czyli 1,8 a tu nam wychodziło 0,9 tak no niestety sorry za tą inną jednostkę tutaj, ale to wychodzi 0,9 na metr kwadratowy, więc Thermano jako rozwiązanie gotowe jest po prostu połowę lżejsza tak, więc na tych tutaj zamontowanych 30 45 kilo mogliśmy zaoszczędzić ponad 20 kilo poza tym olewając olewając wyklejenie szoferki mogliśmy zaoszczędzić przynajmniej 10 kilo na macie akustycznej co jest łącznie 30 plus kilo które mamy wrzucone w izolację i to jest totalnie niemożliwe do zmiany to jest pod spodem to jest przyklejone tego w ogóle nie ma opcji bez rozmontowania kampera do gołego zdemontować a 30 kilo to jest prawie nasz ogromny akumulator 30 kilo to jest nie wiem kulejnoga elektryczna to jest pies tak to jest kupa karmy dla psa to jest naprawdę mnóstwo i w ogóle na to nie zwróciliśmy uwagi i to naprawdę był błąd. Więc ważcie lekkie rzeczy które się potem w dużej ilości okazują okazują ciężkie.

Najczęstsze błędy i zimna podłoga

No i co i to jest chyba już powoli końcówka możemy jeszcze tutaj właśnie podsumować najczęstsze błędy może ja wyłączę tutaj naszą kamerę bo przysłoniamy o w ten sposób, czyli tak po pierwsze możemy zrobić błąd w paroizolacji niewłaściwie umieszczając, czyli może powinna być zawsze od wewnątrz lub nieszczelnie połączyć o jednym i drugim już mówiliśmy, czyli taśmą musimy zalepić wszystkie dziury a aluminium powinno być od wewnątrz mostki termiczne niedokładne wypełnienie przestrzeni między profilami co to to to folia, czyli niedokładne wypełnienie przestrzeni między profilami konstrukcyjnymi że na tak bo tu sugerujemy że coś do środka to w razie czego nie nie nie to nie chodzi to nie chodzi ani trochę to nie powinno chyba być między tylko tylko ponad profilami konstrukcyjnych konstrukcyjnymi chodziło ci o to że na tych łukach tak tak tak akurat że na tych łukach możemy gdzieś właśnie pozostawić te luki no i to może być powiedzmy powiedzmy problem no i mostki termiczne że jeśli jeśli zostawimy po prostu kawał kawał metalu gdzie nie gdzie tak na drzwiach na przykład jest kawał metalu zostawiony i tam zawsze będzie zimno co może nawet to bym wyrzucił z takich najczęstszych błędów bo to nie jest jakiś taki kompletny błąd bo tych mostków termicznych i tak się i tak się trochę zostawi niewłaściwa kolejność warstw, czyli od szczelnych wewnątrz do przepuszczalnych na zewnątrz, czyli właśnie jeśli mamy coś co bardziej przepuszcza wodę, czyli piankę styropian idzie to do zimnej ściany a dopiero później wewnątrz idzie aluminium no i tak właśnie zbyt cienka izolacja w kluczowych miejscach dach podłoga izolacji ogółem jak to nam nie przeszkadza właśnie w kilogramach dalibyśmy więcej w szczególności na podłodze która jest zimna która jest notorycznie zimna bo ciepło idzie do góry i co prawda ucieka dachem przez to najczęściej tak. Ale w naszej opinii drugi raz nie wiem czy to byłoby mądre czy nie w stu procentach, ale spróbowaliśmy dać więcej spróbowalibyśmy dać więcej izolacji na podłodze mamy tam 3 cm Thermano spróbowalibyśmy dać 5 bo ta podłoga jest zimna jak jest bardzo zimna na dworze i w sensie nie jest zimna że zamarza, ale w środku mamy na przykład po środku kampera tam gdzie śpimy mamy na przykład 22 stopnie a na podłodze sprawdzaliśmy było 17,5 tak jak na zewnątrz było minus 10 pomimo działającej trumy powietrze momentalnie ucieka do góry i nawet mniej bym się przejmował że dachem to powietrze po prostu ucieka nam z kampera bo każdy piecyk grzejny nawet mały 2 kW bez problemu wam to powietrze nagrzeje my mamy w ogóle 6 kW. Więc jeszcze moglibyśmy drugiego kampera obok grzać pewnie i jeszcze by zostało, ale to powietrze pomimo że wyloty z nadmuchów są zamontowane blisko podłogi tej podłogi po prostu nie grzeją ona tam musiała być mata grzewcza nie wiem wodne ogrzewanie podłogowe bądź cokolwiek takiego drugi raz byśmy zrobili albo grubszą podłogę właśnie z 5 cm Thermano bo ono nie jest takie ciężkie jak się zdaje tak ono jest najlżejszym z tych materiałów które użyliśmy albo zamontowali delikatną w sensie mało mocną matę elektryczną podgrzewającą nie po to żeby ona grzała wnętrze po to żeby likwidowała ten dyskomfort że stópką sobie z łóżeczka ciepłego wychodzimy na kilka do dobre kilka stopni może być nawet 5 stopni zimniejszą podłogę i mamy wrażenie że ona jest po prostu lodowata wcale nie jest lodowata jak się zmierzy. Ale jest wyraźnie zimniejsza i to jest zupełnie inaczej niż to czego jesteśmy przyzwyczajeni do tego piesek chce wejść tam na live'a proszę pieska tu zaprosić hop hop hop piesek potrafisz skakać hop hop nie trzeba cię rękoma brać piesek leniwy niby chce przyjść a nie chce no.

Dobra wracając do do samych do samej prezentacji wróćmy sobie tu i teraz tak, czyli zbyt cięta izolacja w kluczowych miejscach dach podłoga no na podłodze bym zrobił po prostu dużą i tak jak mówiłem podłoga będzie zimna dla nas bo tam ciężko jest ją nagrzać od spodu tak a ciepłe powietrze idzie do góry no a dachem dachem z racji że ciepłe powietrze właśnie idzie do góry jak najwięcej tego powietrza nam ucieknie wcale nie bokiem brak dodatkowej izolacji na styku dach ściany podłoga ściany, czyli to o czym mówiliśmy nie tylko łączymy ze sobą płachty tego płachty płyty PIR albo całe płachty tego pianki kauczukowej tylko też łączymy podłogę razem z ścianą i dach razem ze ścianą warto mieć wentylację tak na dobrą sprawę każde okno łazienkowe które sobie zamontujemy ma taki bajer o pies przyszedł zobaczcie psa pies chce być sławna ma każde okno każde okno ma taką właściwość łazienkowe że jest taki mądry tam napis jak to było? Wentylacja wymuszona tak tak to znaczy że to okno nie ma uszczelki to tyle to jest takie bardzo mądry mądre zdanie na to że to okno po prostu nie ma uszczelki i tam jest po prostu szpara, czyli powietrze jest w stanie wychodzić jeśli chodzi o okno w łazience to według mnie to jest spoko bo zawsze ta jakaś drobna wentylacja jest i nie mamy szczelnego tego kampera no. Ale to jest chyba oczywiste że w każdym kamperze powinniśmy mieć wiatraki z naszego doświadczenia póki co tylko że jeździliśmy głównie jesienią i zimą na razie jeszcze taki nie mieszkaliśmy w kamperze w środku lata jeszcze na stałe póki co jest bardziej sucho niż mokro tak, ale w lecie to może się zmienić w lecie może być inaczej, więc na pewno te wiatraki które mamy to jest fajna sprawa trochę zepsuliśmy też to że mamy wiatrak na samym tyle w łazience mamy na środku i nie mamy żadnego z przodu. Więc jeśli chcemy mieć taki przewiew z przodu też gdzie siedzimy musimy uchylać okna a żeby uchylić okna trzeba włożyć kluczy przekręcić kluczyk — dużo roboty przydałby się jakiś wiatraczek malutki albo jakiś po prostu otwór wentylacyjny gdzieś tu z przodu to też jest taka mała porada też w sumie powiązana z izolacją co my zrobiliśmy źle i nieizolowane instalacje rury wodne i przewody elektryczne przebijające warstwy izolacyjne tak na dobrą sprawę przewody elektryczne nie wiem czy bym koniecznie izolowałbym się nic nie stanie.

Ale rury jak najbardziej tak nam w jednym miejscu zamarzła rura odpływowa która właśnie przechodziła na zewnątrz kampera i była nie do końca w ciepłym miejscu, więc wszystkie rury zbiornik również byśmy pokryli cienką warstwą izolacji bo tam się skrapla woda na zimnej wodzie czego nie zrobiliśmy i rzeczywiście ten zbiornik jest zimny jak się taką wodę z zewnątrz wleje do ciepłego kampera poza tym właśnie nie zaizolowaliśmy części rur a powinniśmy bo w tym momencie jeśli zostawimy na przykład kampera na dłużej i zostawimy sobie trumę pyrkającą na przykład na 10 stopni w środku gdzie czujnik jest gdzie czujnik w naszej trumie jest podwieszony na górze no to na podłodze może być w okolicach zera i tego nie wykryjemy oczywiście mamy też zabezpieczenie Frost Control w trumie która wypuści wodę jeśli spadnie poniżej chyba tam 5 czy 4 stopni. Ale no na przeszłość każdą rurę która choć trochę się zbliża do zimnego miejsca w sensie jest z boku kampera jest przy drzwiach nawet jak mamy zabudowaną tamtą ścianę to tam trudniej żeby to ciepło rozprowadzone przez trumę tam dotarło to włożyłbym w izolację w otulinę no bo to też mało waży a robi robotę no i tak samo ciepłą wodę bym włożył w otulinę czego nie mamy i ta ciepła woda no musimy chwilę poczekać aż napłynie ciepła tak ona momentalnie się wychładza będąc w rurkach bez izolacji.

Harmonogram prac

No i chyba ostatni slajd to jest harmonogram prac, czyli kolejność w jakiej wykonywaliśmy ten slajd przyznamy się że chyba taki jest trochę nieskończony w każdym razie na samym początku było oczyszczenie odtłuszczenie powierzchni zabezpieczenie antykorozyjne, czyli kamper był bardzo dokładnie wymyty i odtłuszczony alkoholem żeby to wszystko. Dobrze się do niego przylepiło żeby nie było żadnych właśnie powierzchni pomiędzy dalej zaplanuj wykonaj otwory w dachu i ścianach bo to by nam pomogło jakbyśmy zrobili to w tej kolejności to by było nam przepraszam nie to to to by było nam po prostu łatwiej później później robić niektóre rzeczy my robiliśmy na odwrót, czyli jeśli to zrobicie po izolacji też nie będzie najgorszej tragedii. Ale się da potem według nas jest najprościej zrobić izolację podłogi potem się potem będzie chodziło, ale ta izolacja jest twarda jest stosunkowo najłatwiejsza następnie maty wygłuszające izolacja termiczna ścian no i na sam koniec właśnie ta ostateczna warstwa to paroizolacja i bardzo dokładne uszczelnienie łączeń i wszystkich przepustów no i teraz jeśli macie te otwory zrobione od razu to możecie od razu klejąc po prostu zahaczać właśnie o ramy okien i tak dalej właśnie tą robiąc tą paroizolację od razu my to musieliśmy dorabiać za każdym razem później wycinaliśmy i musieliśmy jeszcze tą izolację doklejać no i co to jest tyle jeśli chodzi o całą prezentację. Więc teraz możemy wrócić do do pytań i Werka czytałaś to dawaj które pytanie jest w jakiej kolejności i na tym już będziemy kończyć bo mamy już ponad godzinkę a chcieliśmy żeby ten live nie trwał dwie i pół jak poprzedni tak.

Końcowe Q&A

No dobra no to co do izolacji kojarzycie kojarzycie Thinsulate w USA Robo z tym z raczej wcale nie jest tak wiele tak wiele wcale nie nie kojarzymy nie kojarzymy w ogóle Thinsulate zaraz zobaczymy sobie gdzieś to na. Ok wygląda na to że to jest w ogóle w ogóle jakiś materiał zupełnie nie kojarzymy, więc się nie wypowiemy, ale dzięki za podpowiedź to sobie to sprawdzimy co dalej drugie pytanie jakie zdanie jakie zdanie o wojnie pianka versus nie pianka że łatwo palna, ale że tanio czy trudno pianka w sensie natryskowa bo nie jesteśmy pewni tak mi się wydaje mi się wydaje że ogółem zdecydowanie nie pianka bo to jest my mieliśmy piankę i to taką tylko w tylko w takich miejscach gdzie rzeczywiście musieliśmy coś uszczelnić na dużym łuku na przykład albo albo wręcz zrobić konstrukcję taką sztywną na przykład piankę taką montażową jak do okien daliśmy pomiędzy nadkolem a zbiornikiem żeby on na tym stabilnie stał. Ale to jest raczej część montażowa nieizolacyjna pianka się strasznie źle obrabia potem trudno to wszystko odkroić no my jesteśmy ogółem na nie bo są lepsze rozwiązania no właśnie ona. Dobrze izoluje przecież tam jest tak dużo że ta woda nie jest bez [fragment niezrozumiały] to tam na pewno nie wejdzie no, ale jak ją obcinasz na przykład bo coś tam no i co i gdzie no to ona nie nie wejdzie na pewno nie wejdzie jeśli chcecie zapytać o piankę to Tuptusie Travel ostatnio z nimi byliśmy na na ich live [fragment niezrozumiały] i oni mają zapiankowane tylko taką prawdziwą pianką zamkniętokomorową robioną przez firmę tak jak się izoluje dachy całego kampera no i oprócz tego z tego co pamiętam oprócz tego że mówili że dużo zeszło się z obróbką tego to są zadowoleni my my nie chcieliśmy iść w piankę bo tego się nie da odlepić nie da się zmienić to w ogóle nie wybaczy żadnych błędów i no w naszej opinii po prostu nie.

Ale i po prostu istnieją dobre dobre materiały które tą pianką nie są i wydaje mi się że jeśli robić to przez firmę a nie po prostu z puszki a podobno z tego co słyszeliśmy nie da się uzyskać dobrej zamkniętokomórkowej pianki wyłącznie z puszki my jak przypominam używaliśmy jej tylko jako element konstrukcyjno-montażowy tak jak się okna wstawia nie w kamperze tylko jak się okna w domach wstawia żeby coś podtrzymało to to to to to nie wydaje mi się żeby to wyszło dużo taniej lepiej nie mam pojęcia no my po prostu postanowiliśmy użyć innych materiałów jesteśmy zadowoleni piankę po prostu odrzuciliśmy na samym początku było dużo negatywnych komentarzy o niej i bardzo trudno właśnie w obróbce i w tym że jak już się nalepi to ciężko odlepić co mamy jeszcze jakie są tańsze jeszcze z izolacji jakie patenty na wykończenie krawędzi przy oknach i drzwiach i tym podobnych widziałem fajne rozwiązanie z włókna szklanego że z płynnego się gładzi z płynnego się gładzi no i znowuż chyba wiesz więcej od nas no tak szczerze powiedziawszy to przy oknach i krawędziach robiliśmy po prostu podwijaliśmy tak jak już pokazywaliśmy na slajdach podwijaliśmy przyklejaliśmy bardzo się dociskaliśmy żeby te przestrzenie były i zaklejaliśmy taśmą tak i to tyle i wydaje mi się że też więcej nie jest potrzebne bo co z tego że przy oknach sobie zaizolujesz jak przez same okno które jest z cienkiego plastiku wyleci Ci kupa kupa ciepła tak jakie są tańsze. Ale trudniejsze alternatywy do tej pianki opowiadaliśmy o Thermano aha ok dobra te prezentacje to już tak teraz w tyle nie ma opcji mieć okień dwuwarstwowych słyszałem że ktoś je robi, ale nie pamiętam kto ktoś na YouTube robi nie to nie był gotowy ktoś robił okna samemu Northside Northside tak to była opowieść o Northside Blog, ale teraz nie mam pewności, ale chłopaki opowiadali o nim bo on teraz przerabia kampera. Ok to ja nie pamiętam w każdym razie może da się wpisać w Google my mamy mało okien, więc mamy to gdzieś tak a poza tym. Ok jeśli chodzi o okno powiedzmy przy spaniu to rzeczywiście tam bym się bawił żeby to było dwu jeśli w ogóle tam bym chciał mieć okno tak to tam bym się bawił żeby było dwuszybowe właśnie żeby go nie dotykać zimnego nie zmienisz faktu i tak że tu w szoferce będziesz miał okno jednoszybowe i i tak będzie uciekać tak.

Dobra kolejne pytanie wy akurat nie macie bocznych okien, ale z tego co słyszycie to lepsze te kamperowe czy duże szklane pod względem ciepła włamań może jeszcze inne my się zastanawialiśmy tylko nad dużymi szklanymi tak tylko bo one wyglądają jak prawdziwy samochód a plastikowe kamperowe okna naprawdę można kopnąć albo ręką pociągnąć podważyć i od razu się tak i od razu się jest w środku one są kompletnie beznadziejne pod względem włamań mamy takie okna tylko na dachu. Więc naprawdę trzeba się nagimnastykować żeby wskoczyć 3 metry do góry na nasz dach i dopiero zobaczyć że tam jest okno i przez nie wejść no i to jest nasza osobista opinia my byśmy drugi raz robili tak samo, czyli okna na górze bądź po bokach trochę nam brakuje okna tu w drzwiach bo jak się patrzy po prostu jeżdżąc samochodem fajnie mieć drugie okno żeby można było troszeczkę w tył spojrzeć z perspektywy kierowcy bo z perspektywy kierowcy w lewo spojrzysz po prostu przez okno w drzwiach kierowcy. Ale tutaj nie masz opcji jak masz drugą osobę to druga osoba może się wygiąć i wyjrzeć przez okno, ale jak nie masz drugiej osoby i staniesz pod ukosem i chcesz pojechać w lewo a jesteś skierowany w lewo mocno to nie jesteś w stanie w ogóle zobaczyć nadjeżdżających samochodów do tego te okno byłoby przydatne, więc zrobilibyśmy potencjalnie z obu stron na przykład okna zwykłe szklane poza tym okna kamperowe są potwornie drogie i są jednoszybowe no po prostu nie widzimy żadnych pozytywów Werkaś nie wypowie ja jeździłem właśnie z takimi oknami kamperowymi w wypożyczonym kamperze no i były zimne i po prostu zwykłe plastikowe i w życiu bym za nie zapłacił 3000 jak okno do [fragment niezrozumiały] kosztuje to tak Dominika się pyta jeszcze czy myślicie że dałoby rado zrobić ogrzewanie podłogowe no jasne są nawet takie są nawet gotowe rozwiązania jest takie rozwiązanie jak Alde, czyli główny konkurent Trumy gdzie to jest ogrzewanie wodne właśnie napędzane gazem bądź dieslem gazem na 100% diesla nie jestem pewien można to rozprowadzić pod podłogą no i tak jak mówiliśmy są też maty grzewcze 230- i 12-woltowe no i myśmy się poważnie zastanawiali tylko już nam czasu nie starczyło żeby taką matę położyć pomiędzy hydroizolacją a kafelkami kafelkami bo to płyty winylowe tak w łazience ponieważ jak jest bardzo zimno na zewnątrz to i tak ściany są znacznie zimniejsze od powietrza w środku i tak ściany są znacznie zimniejsze od cieplutkiej wody nagrzanej do tam nie wiem trzydziestu kilku stopni no i fajnie byłoby z tubkami czy tam bokiem się gdzieś otrzeć o cieplutkie kafelki żeby one były cieplejsze od otoczenia tak jak najczęściej sobie grzejemy mocniej w łazience zazwyczaj to jest też osiągane w kamperach przez to, że łazienka po prostu ma jeden z wylotów ogrzewania i ma zamknięte drzwi. Więc przez to, że jest małym pomieszczeniem ono jest zazwyczaj cieplejsza my nie mamy drzwi do łazienki, więc też nie mamy tam za bardzo problemu z wilgotnością, ale temperatura jest taka temperatura nie jest wyższa niż gdzie indziej i drugi raz byśmy pewnie próbowali zrobić jakąś, ale to ze względu to już takie typowe wygodnictwo to już takie typowe wygodnictwo to w żaden sposób nie przeszkadza jeśli chodzi o podłogę to też moglibyśmy tam zamontować właśnie taką matę.

Ale jedna i druga jedna i druga nie służyłaby do grzania grzalibyśmy i tak dieslem albo ewentualnie jak jesteśmy wpięci gdzieś w prąd no to prądem, ale na co dzień normalnie dieslem a podłogę czy płytki w łazience byśmy podgrzewali tylko żeby było wrażenie, że one są cieplejsze, ale one nim powinny ogrzewać powietrze to ta mata powinna podgrzewać tylko samą płytkę. Ok dałoby radę Vincent Van o właśnie Vincent Van chyba też robił te okna ostatnio tak mi się wydaje, ale może mi się wydawać polski kanał YouTube pokazywał nawet miesiąc lub dwa temu coś takiego, ale chętnie usłyszę w tym temacie więcej no to tak jak mówię myśmy zrezygnowali bo już się nie wyrabialiśmy ze wszystkim to byłyby kolejne rzeczy do podłączania tak, ale my ogółem mamy taki problem że mamy filcową podłogę ze względu na to że była lekka bo już też chcieliśmy trochę oszczędzać na masie no i mamy psy no i niestety ona się sprawdza średnio pod względem czystości no i ostatnio wpadliśmy na pomysł że mamy bo mamy ogółem Thermano potem mamy folię jeszcze żeby jakby coś przeciekło przez podłogę to żeby nie dotarło do izolacji jeszcze takie dodatkowe zabezpieczenia potem mamy 4 mm sklejki żeby było twardo i nie zapadać się w Thermano potem dopiero mamy naklejoną tą ten filc a mieliśmy kupione te same płytki jak do łazienki tylko one są 5 mm z winylu i są dość grube bo chcieliśmy żeby były sztywne właśnie żeby się nie wyginały na różnych łukach bo kampera robiliśmy własnoręcznie. Więc jest krzywy w wielu miejscach no i nie położyliśmy ich ze względu na to żeby to było znowu dodatkowe chyba z 10 kg, ale ostatnio wpadliśmy na pomysł że jeśli wytniemy i bylibyśmy w stanie to zrobić, chociaż tego nie zrobimy raczej w tym roku bo to za dużo roboty jeśli wytniemy kawałek podłogi zostawiając tylko Thermano pod spodem, czyli pozbędziemy się 4 mm sklejki oraz filcu i zamienimy to na te panele to wtedy masowo będzie wagowo będzie bardzo podobnie a pod spód będziemy mogli właśnie jeszcze dać dać ten panel grzewczy i będzie i cieplej pieskom na podłodze które w pobliżu drzwi bardzo narzekają właśnie i będzie ciepło nam jak będziemy chodzić. Więc to będzie super sprawa mamy w sumie ogrzewaną podłogę w łazience no można to tak nazwać a jak najbardziej jest ogrzewana przecież ona jest cieplutka tylko nie pod prysznicem a tam gdzie się wychodzi z prysznica bo pod prysznicem nie pod prysznicem jest trochę zapiankowane — [fragment niezrozumiały] to też nasz błąd, ale pod prysznicem bezpośrednio pod prysznicem nie mamy miejsca, ale w łazience mamy podwójną podłogę która została po poprzedniej wersji tego kampera tam jest pompa odpływowa i pompa wody ciepłej i z racji że właśnie tam mieliśmy problem z izolacją bo źle zaizolowaliśmy i nie zaizolowaliśmy źle z żadnej rzeczy którą teraz tu pokazywaliśmy nie pominęliśmy niczego źle zaizolowaliśmy tylną ścianę którą mamy w kamperze która oddziela właśnie nie zaizolowane tylne drzwi prawie nie zaizolowane tylne drzwi od całej wnęki to jest taka rzecz której w ogóle nie pokazywaliśmy tutaj bo praktycznie nikt z tego nie będzie robił.

Ale to jest normalnie sklejka Thermano sklejka tylko w jednym miejscu była sama sklejka jakoś się walnęliśmy i pominęliśmy w jednym miejscu w ogóle obecność Thermano no i stamtąd wpadało zimno po prostu jak było bardzo zimno jak było minus 5, minus 10 stopni tam wpadało zimno i jak mieliśmy czujnik temperatury to w okolicach pompy bywało na przykład 3 stopnie to już było niebezpiecznie zimno mogliśmy zepsuć pompę i postanowiliśmy rozprowadzić takimi małymi cienkimi rurkami okazało się, że system ogrzewania powietrznego Truma i tak dalej ma nie tylko rurki 65 mm te duże takie normalne. Ale ma też takie mniejsze one mają chyba 2,5 cm czy 3,5 cm i można sobie właśnie zrobić takie trójniki do rozdzielenia i mamy te właśnie pod podłogą właśnie wyprowadzono jeszcze powietrze żeby ogrzewało właśnie te systemy wsadziliśmy tam też izolację, ale tak w razie czego jeszcze przy okazji dorzuciliśmy bo to było proste do zrobienia dorzuciliśmy tam ogrzewanie i de facto mamy podgrzewaną od tego podłogę bo się grzeje bo w tym jedynym miejscu ogrzewanie rzeczywiście nie jest wyprowadzone nad podłogę tuż nad podłogę tylko pod podłogą i dopiero na górze stąpamy my i to jest fajna sprawa bo w łazience jest zdecydowanie cieplej niż tutaj podłoga no właśnie. Więc de facto tutaj mamy ogrzewaną podłogę powietrzem dość dziwnie, ale jest.

Zakończenie

Dobra widzę, że to koniec pytań dzięki, że z nami byliście tyle czasu fajnie nam wyszło bo trochę krócej niż ostatnio, ale i tak widzę, że dużo chyba dużo wiedzy fajnej przekazaliśmy mam nadzieję, że się podobało dajcie dajcie koniecznie znać co chcecie zobaczyć na kolejnym live za dwa tygodnie dla nas oczywistym tematem jest nasz system elektryczny o których jesteśmy w stanie powiedzieć dużo. Ale wiem też, że to nie będzie rzecz, którą każdy z Was zamontuje, ale w sumie mamy ten system elektryczny już ponad dwa lata bo to była jedna z pierwszych zamontowanych rzeczy i chyba znaczy no jesteśmy w stanie powiedzieć na pewno sprawdza się nie jesteśmy pewni czy jest warte tych pieniędzy co zapłaciliśmy bo był dość drogi, ale sprawdzać się sprawdza świetnie do tej pory. Więc w sumie takie podsumowanie nigdy go nie robiliśmy fajnie byłoby zrobić, więc jeśli nie będziecie mieli jakichś innych pytań bądź sugestii na temat kolejnego live'a no to właśnie będzie to a tymczasem dzięki bardzo i do zobaczenia albo za tydzień na sesji o programowaniu albo za dwa tygodnie na kolejnej sesji o vanlifie cześć.

]]>
<![CDATA[#2 – Hydraulika 💦]]>To temat, który często bywa niedoceniany – a jest kluczowy dla komfortu życia w kamperze.

System Uniquick – czy warto?

To szybkozłączkowy system hydrauliczny:

  • szybki montaż (bez spawania, bez pakuł, bez przecieków)
  • łatwe demontowanie i zmienianie uk&
]]>
https://blog.zbudujsamkampera.pl/q-a-2-hydraulika/686971162f389f00017e0599Sat, 05 Jul 2025 18:40:17 GMT

To temat, który często bywa niedoceniany – a jest kluczowy dla komfortu życia w kamperze.

System Uniquick – czy warto?

To szybkozłączkowy system hydrauliczny:

  • szybki montaż (bez spawania, bez pakuł, bez przecieków)
  • łatwe demontowanie i zmienianie układu
  • kompatybilność z wieloma końcówkami i kranami

Minusy? Cena i dostępność. Każda złączka to koszt rzędu 30–40 zł, a samych złączek użyliśmy około 50. Rurki są elastyczne i wytrzymują temperatury do 80°C, ale można je łatwo złamać przy zbyt małym promieniu gięcia.

#2 – Hydraulika 💦

Pompy i zbiorniki – co wybrać?

  • Pompa Fiamma Aqua F – niezbyt polecana: droga, głośna, z plastikowym filtrem.
  • Pompka LILIE - dobra, droższa
  • Zbiornik ciśnieniowy – obowiązkowy! Utrzymuje stabilne ciśnienie w instalacji.
  • Zbiorniki na wodę czystą – najlepiej jeden porządny na nadkolu, z łatwym dostępem.
#2 – Hydraulika 💦

Koszty – ile to wszystko kosztuje?

Budowa hydrauliki w opisywanym kamperze (po odjęciu błędnych zakupów) kosztowała nas około 10 000 zł brutto. Główne koszty:

  • Złączki Uniquick – ~2000 zł
  • Zbiorniki – ~2000 zł
  • Pompa, zawory, rury, syfony, prysznic, itd. – reszta

👉 Rada praktyczna: nie kupuj wszystkiego "na zapas" i testuj na sucho, zanim zamontujesz.

Naszym głównym wyborem była pompa Fiamma Aqua F – niezawodna, ale... trochę rozczarowująca:

  • wydajność: 13 l/min
  • koszt: ok. 700 zł
  • głośna praca
  • plastikowy filtr, który szybko się uszkodził

Jeśli mielibyśmy wybierać jeszcze raz – rozważylibyśmy inne, cichsze modele (np. Lilija – polecana przez społeczność vanliferską).


Zbiorniki na wodę szarą – przepompownia wewnątrz

Początkowo mieliśmy aż siedem zbiorników na szarą wodę, by rozkładać masę i łatwiej rozprowadzać instalację. Finalnie – dla uproszczenia – został jeden zbiornik 100 litrowy.

Co ciekawe, zbiornik szarej wody znajdują się wewnątrz kampera. To rozwiązanie:

  • chroni wodę przed zamarzaniem w zimie
  • pozwala na pełną kontrolę wypompowywania

Do opróżniania szarej wody zastosowaliśmy wewnętrzną pompę (zamiast grawitacyjnego odpływu). Pozwala ona wypompować wodę od góry zbiornika, co znacznie zmniejsza ryzyko zalania.

Plusy:

  • można wypompować niemal całą wodę
  • odpływ z góry – mniejsze ryzyko przecieków
  • wygodna obsługa, nawet w zimie

Minusy:

  • bez prądu nie opróżnisz zbiornika
  • pompa jest bardzo głośna
  • to kolejny element, który może się zepsuć

Hydroizolacja – niezbędna i... upierdliwa

Choć nie wszyscy decydują się na hydroizolację w kamperze, my postawiliśmy na pełną ochronę – użyliśmy systemu Knauf Hydro Flex. To rozwiązanie najczęściej stosowane w łazienkach i strefach mokrych.

#2 – Hydraulika 💦

Plusy:

  • 100% szczelności – nie ma opcji, żeby przeciekło

Minusy:

  • dużo roboty
  • intensywny zapach
  • dodatkowy koszt

Ale mimo wszystko – jeśli planujesz pełną łazienkę, z prysznicem, to hydroizolacja jest koniecznością.


Koszty hydrauliki

Zestawienie kosztów (po odjęciu błędnych zakupów):

ElementSzacunkowy koszt
System Uniquick (złączki + rurki)~2 000 zł
Pompy (3 sztuki)~1 500 zł
Zbiorniki wody (czyste + szare)~4 000 zł
Syfon, zawory, podgrzewacz~2 000 zł
Hydroizolacja (materiały + akcesoria)~1 000 zł
Łącznie (brutto)~10 000 zł

Ostateczny koszt może się różnić w zależności od komponentów, dostawców i... liczby prób.


Chcemy nawiązać kontakt z jak największą liczbą osób budujących kampery. Nieważne, czy już zacząłeś, czy dopiero planujesz - podziel się swoimi doświadczeniami!

Napiszcie do nas:

  • Co chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach?
  • Jakie macie pytania o budowę kampera?
  • Jakie są wasze doświadczenia z VanLifem?

Razem możemy stworzyć społeczność, która pomoże każdemu zrealizować marzenie o własnym kamperze.

#2 – Hydraulika 💦


Pełny zapis rozmowy

Wstęp

Cześć, cześć. Czy nas słychać, czy nas widać? Halo, cześć. Musimy się wymieniać dzisiaj jednym mikrofonem. Musimy się wymieniać jednym mikrofonem, bo będziemy chodzić po kamperze. Mam nadzieję, że Wam podczas tej sesji trochę więcej pokażemy. Ogółem to chcieliśmy dzisiaj omówić troszeczkę bardziej konkretne rzeczy niż w zeszłym razem. Po pierwsze, dajcie znać, czy słychać i widać, bo jak zwykle jesteśmy po internecie mobilnym. W środku niczego. Liczyliśmy przez chwilę w ogóle, że Wam pokażemy, że warto było podróżować na drugi koniec Europy. Tu jeszcze dosłownie 15 minut temu było słońce, a teraz jest już ciemno zupełnie. No i niestety musimy się zasłonić i nic z tego nie będzie. Ale dajcie znać, czy słychać i widać. Nie widać Was? Jakim cudem nas nie widać? Wystąpił błąd. Spróbuj jeszcze raz później. Uuuu. Coś tu jest na YouTubie. Niedobrze. Spróbujmy jeszcze raz.

Okej, chyba będziemy musieli się rozłączyć jeszcze raz. I... O, a tutajże widać. Rzeczywiście, u nas też widać. Cześć Sylwia. Cześć Dominika, cześć Paweł. Widać. Okej, super. A my też przez chwilę mieliśmy napis ze strony YouTube'a, że wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później. Dość... Hejo, hejo. Widać. Już chyba widać. Dość głupi ten... Dość głupi błąd jak na transmisję strumieniową. No dobra, nieważne. W każdym razie... O, teraz widać. No to super. Jeśli byłoby coś nie tak, to od razu mówcie. Jeśli byłoby za głośno albo za cicho, to też mówcie. Jeśli któregoś z nas by nie było słychać, to też mówcie. Ja potem będę chodził z kamerą po kamperze i opowiadał i pokazywał. Ale niestety jako kamerę będę miał iPhone’a, który się fajnie łączy bezprzewodowo, bo na kablu nam nie starczy. Ale niestety podczas transmisji z iPhone’a tutaj do YouTube'a nie mam podglądu na iPhonie. Dość głupie.

Ale tak jest. Dobra. Przypominamy, że mamy... Że zbieraliśmy już wcześniej pytania. I dostaliśmy dwa pytania już dwa tygodnie temu. Więc zaczniemy od nich, bo tak obiecaliśmy. Jeśli będziecie mieli jakieś pytania w międzyczasie, to cały czas będziemy pilnować czat. Jeśli chcecie mieć pierwszeństwo w tych pytaniach, to koniecznie odpisujcie po prostu na maile, które wam wysyłamy. Mam nadzieję, że wszyscy dostali maile. Dzisiaj powinny być chyba trzy rano, pół godziny temu i teraz. Więc jeśli macie jakiekolwiek pytania, to właśnie one zawsze idą na początek, tak jak obiecywaliśmy. Jeśli ktoś odpowiednio wcześniej je właśnie napisze. I tu mieliśmy dwa pytania na samym początku, ale jeszcze, żeby tych ludzi, którzy... Tych z was, którzy czekają na konkrety o hydraulice i o pompach, dlaczego mamy trzy pompy wody, to rzecz jasna to wszystko będzie.

Ale najpierw odpowiemy na dosłownie dwa pytania, które dostaliśmy wcześniej. Więc Werka, masz pytania przed sobą. Zaczynaj. To te pytania są z kategorii tych ciekawych.

Czy wojsko może przejąć kampera?

Co myślicie o tym, że kamper może być wylosowany na potrzeby wojska, nawet przed wojną u nas? Odyn dostał, czyli jeden z youtuberów, dostał już takiego maila, że jego kamper, mimo że jest stary, już jest zaklepany i w każdej chwili może wojsko go wziąć. I czy to nas martwi, że mogą nam taką wartość w tych pieniądzach zabrać? To kto odpowiada? To, dawaj. To szczerze mówiąc, nawet o tym nie myśleliśmy. Podczas budowy kampera jakoś tak, mimo że wojna jest tutaj tuż za granicą, jak mówimy w przypadku Polski, to jakoś tego człowiek nie brał pod uwagę. Dopiero dzisiaj doczytaliśmy rzeczywiście, jak to wygląda. I ja na przykład, ja jestem tak osobiście, moim zdaniem jestem spokojna o to. Myślę, że ten kamper... No, są inne samochody, inne pojazdy, które wojsko weźmie w pierwszej kolejności. Ten kamper nie jest 4x4. Funkcji przewozowych ludzi też nie ma. Może zabrać tylko dwie osoby.

No nie wiem, może jakieś materiały. Ale no, są inne dostawczaki, busy, puste, które mogą wziąć więcej rzeczy. A też doczytaliśmy, tu już nie chcę wchodzić, to może ty na tym powiesz, jak w ogóle wygląda zabranie samochodu, pojazdu przez wojsko, bo to nie jest tak jak... Tak jak my na początku myśleliśmy, że przyjdzie żołnierz i powie daj kluczyki i jadę. Tylko no, to jest cała procedura, więc no, ja jestem spokojna. No ja jak zwykle trochę mniej. Uważam, że zawsze trzeba być na wszystko przygotowany. W ogóle super temat i fajnie, że ktoś zwrócił na to uwagę. I tak na dobrą sprawę rzeczywiście jest taka możliwość, o której teoretycznie wiedziałem, ale też nigdy nie myślałem o tym w kontekście kampera. I ta możliwość jest przepisem z 1967 roku, ale została też znowelizowana w nowej ustawie z 2022 albo 3 roku właśnie o obronności Polski, bardzo niedawnej ustawie.

I tam to zostało powtórzone. Także niestety, bądź stety, wojsko ma prawo zabrać mienie osób oraz firm lub firm na potrzeby wojska. W czasie pokoju również. Do dwóch dni w przypadku sprawdzenia chyba zdolności w ogóle i do siedmiu dni w przypadku ćwiczeń. Za to należy się rekompensata. 300 złotych chyba ryczałtem za każdy dzień oraz jeśli w jakimkolwiek naruszonym stanie zwrócą tę rzecz, bo to nie musi być pojazd, nie będziemy w to wchodzić głębiej, no to też jest należy się rekompensata do utraty wartości. Do tego przychodzi pismo i mamy 14 dni na odwołanie. Więc można się odwoływać i wojsko w pierwszej kolejności rzeczywiście będzie zainteresowane w szczególności terenówkami z napędem 4x4, żeby rzeczywiście móc gdzieś piechotę przerzucać. Nie chcemy tutaj zgrywać ekspertów, ale tak po prostu do tej pory z tego co widzieliśmy było.

Zresztą podczas wojny w Ukrainie też też był duży popyt na przywożenie najróżniejszych samochodów 4x4 w najróżniejszym stanie, byle byłyby w stanie jeździć właśnie po różnym terenie właśnie za granicę. No i pod tym względem raz, że można się właśnie odwoływać, że taki kamper nie będzie specjalnie służył dobrze, ponieważ to jest pojazd do 3,5 tony, który praktycznie ma 3,5 tony załadowany, więc on nie jest specjalnie mobilny, łatwo się zakopie. Właśnie nasz kamper ma bardzo mało miejsc siedzących, więc ludzi też nie przewiezie. Tutaj mamy trochę plusów. No i w czasie pokoju jest bardzo ważny zapis. Jest w ustawie cała strona, nawet chyba więcej niż strona wyłączeń. I nie można zabrać firmie sprzętu bądź usług, który zapewnia świadczenie usług.

Nasz kamper jest kamperem firmowym, my w nim mieszkamy jako pracownicy naszej firmy i on de facto jest mobilnym biurem, więc tutaj też mamy kolejny powód, gdzie możemy od czegoś takiego uciec. No i fizyczny powód mamy, powodzenia w zabraniu nam kampera, jak będziemy gdzieś za granicą. I myślę, że tym się nie trzeba przejmować, ale trzeba o tym wiedzieć rzeczywiście. No i szczerze powiedziawszy, no właśnie, wątpię, że ktokolwiek będzie tego kampera potrzebował. Jakbym miał nieużywaną terenówkę, no to uważam ten przepis za sensowny, no bo jednak obronność to jest bardzo ważna rzecz, aczkolwiek wątpię, że ktokolwiek będzie zainteresowany takim kamperem, a jeśli to pod takim odwołaniu myślę, że sprawa zupełnie ucichnie.

Nie wiem, jak to byłoby w sprawie kampera prywatnego, w szczególności jeśli no taki kamper prywatny jest używany tylko rekreacyjnie, no to tu ten ten powód do odwołania, który my mamy, że to jest nie dość, że zarobkowo, drugie, że mieszkaniowo odpada. U nas też mogą podważyć powód mieszkaniowy, no bo oficjalnie trzeba z różnych przyczyn w Polsce, żeby pozostać Polakiem, być zameldowany, a nasze podróże to nadal są podróże, czyli są krótsze niż 6 miesięcy i nadal prawnie wpadają w kategorię podróży. I to chyba tyle a propos tego pytania. Bardzo fajnie, że w ogóle to zostało poruszone, bo to jest też warty, to jest wątek warty po prostu większego zapoznania się. Jak wiecie coś więcej na tym temat, to dajcie znać w komentarzu. Tak, chętnie się douczymy, a tymczasem drugie pytanie, Werka.

Ściana grodziowa, rejestracja i podatki

Co myślicie o ścianie grodziowej i likwidacji i podatku z tym związanej? Czy znacie sposoby na zminimalizowanie tego, totalne minimum na kamper? I jeśli wy przerejestrowaliście lub ktoś znajomy, to czy trudno było znaleźć kogoś, kto ten proces ogarnia, podbija, bo podobno kręcą nosem różnie, że nie spełnia warunków na specjalny kamperowy? No to ściana grodziowa. Ja mam odpowiadać? Możesz odpowiadać, to nasz ulubiony temat. To ściana grodziowa, jak widzicie, o tu była, tak? To wszystko tutaj, to tu. Pozostałości. Pozostałości to jest dodatkowa okleina, która jest w miejscu ściany grodziowej byłej, czyli ściany, które oddziela technicznie przestrzeń ładunkową od przestrzeni pasażerskiej, co charakteryzuje właśnie samochody dostawcze. I jeśli chodzi o tą ścianę grodziową, to to wbrew pozorom nie jest problem.

Problem jest ze zmianą ilości miejsc i z racji tego, że nie było tego pytania, a mamy bardzo długo o hydraulice, to pominiemy kwestię zmiany ilości miejsc. Może zostaniemy na kolejne Q&A. W ogóle zachęcamy Was do podrzucenia nam jakiegoś tematu na kolejny Q&A za dwa tygodnie, bo będziemy je robić regularnie. Nam chodzi po głowie nasz system elektryczny, bo mamy dość rozbudowany system elektryczny, ale może będzie coś ciekawszego dla Was, jak na przykład właśnie zmiana ilości miejsc, gdzie my robiliśmy to tylko w okrojonym zakresie, ponieważ nie dodawaliśmy miejsc, my zmienialiśmy z trzech na dwa. Zmiana ilości miejsc właśnie jest potencjalnie problematyczna. Zdjęcie z ściany grodziowej jest w połowę dla polskich przepisów bardzo proste.

Normalnie możecie odkręcić ją samodzielnie, ona jest zupełnie w każdym samochodzie rzeczą demontowalną bardzo łatwo, jest po prostu na śruby przykręcona, można ją przykręcać i przykręcać. Wręcz przez pewną chwilę w trakcie budowy kampera robiliśmy tak, że jechaliśmy z przykręconą, a potem ją odkręcaliśmy jak staliśmy, ponieważ kamper jeszcze nie był przerejestrowany, więc teoretycznie był ciężarówką, więc teoretycznie i praktycznie w sumie też nie powinien jeździć bez tej ściany. Stawialiśmy ją po prostu za kamperem jak parkowaliśmy, bo nikt nie zabrania bez tej ściany stać, za to zabrania bez tej ściany się poruszać po drogach.

Więc do jakichś takich paradoksów małych to prowadzi i rzeczywiście jedyny wątpliwy prawnie jest ten moment, w którym już nie macie ściany, a macie zarejestrowanego starego kampera i jak jedziecie go przerejestrować, no ale to jest chyba kwestia raczej do wybaczenia. A jeśli chodzi o samą sprawę prawną, to jest to w stanie zrobić każda, uwaga, firma, która ma odpowiednie PKD wpisane. PKD w Polsce to jest sprawa wyłącznie statystyczna, obsługiwana przez GUS z tego co kojarzę. I jeśli macie działalność gospodarczą, taką zwykłą, to PKD się za darmo dodaje w CEIDG, czyli Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej czy czegoś tam jeszcze. Wiecie na pewno o co chodzi, jak macie działalność gospodarczą.

Możecie to zrobić w minutkę za darmo, jeśli macie jakąkolwiek spółkę, to jest troszeczkę trudniejsze, bo trzeba składać wniosek do sądu i ten wniosek kosztuje kilkaset złotych, ale też da się to zrobić samemu. My właśnie z racji tego, że docelowo kiedyś chcemy budować kampery, więc to też nie jest zrobione wyłącznie tylko po to i te wszystkie live'y i te wszystkie dzielenia się wiedzą i też po części to, że zrobiliśmy tego kampera samemu, a nie kupiliśmy, to jest po to, że kiedyś w przyszłości za ile lat? No, no jak najszybciej tak naprawdę. Za trzy, cztery to już tak jak wrócimy, skończemy podróżować. No tak, ale tak za kilka lat pewnie dopiero, jak jeszcze te wszystkie błędy, które zrobiliśmy, poprawimy, to będziemy budować, więc my sobie ten PKD dodaliśmy i po prostu jesteśmy nasza firma między innymi, bo nie trzeba głównego PKD mieć, zmienionego jest warsztatem samochodowym.

To jest PKD właśnie dotyczące warsztatów samochodowych i motocykli, o ile dobrze pamiętam i każda firma, która ma, może napisać oświadczenie, że zgodnie z przepisami zdjęła tą ścianę. I takiej firmie tak na dobrą sprawę nic za to nie grozi, ponieważ nie da się źle zdemontować ściany grodziowej. Ona jest przykręcona, no chyba, że traficie jakiś naprawdę bardzo stary, bardzo dziwny model, który tą ścianę ma na stałe przyspawaną. To tam może coś zrobić w Ducato i wszystkich podobnych. My mamy z Boxera, czyli we wszystkich tych trojaczkach już. Te ściany są odkręcalne. W niektórych samochodach da się kupić nowego. Bez tej ściany one są normalnie na śruby, bez problemu do odkręcenia zwykłym kluczem bądź wkrętarką. I tego się nie da źle zrobić i takiej firmie też nic nie grozi, więc jak macie znajomego mechanika, to może Wam to po prostu podbić bądź samemu odkręcić.

I z takim dokumentem się idzie przerejestrować. No i teraz druga część Twojego pytania, że podobno kręcą nosem na stacjach diagnostycznych, że nie spełnia warunków na specjalne kempingowe. I tu trzeba się odnieść do ustawodawstwa. I kurczę, mogłem przygotować sobie uchwałę jedną i drugą a propos tego tych wojennych możliwości zabrania podczas wojny kampera i tak samo tego, ale musicie mi uwierzyć na słowo, wrócimy linki może później albo po prostu wyszukajcie w Google. Jest bardzo konkretny zapis w ustawie a propos tego, że pojazd specjalny kempingowy musi mieć miejsce do przyrządzania posiłków, stolik i miejsce do spania. I nie dam sobie ręki uciąć, że to jest tyle, ale to są 3 czy 4 rzeczy, które trzeba mieć.

Więc, jeśli zdemontowaliście ścianę grodziową i chcecie przed zrobieniem zabudowy przerejestrować, no to macie delikatny problem, no bo to nie jest pojazd specjalny kempingowy, bo brakuje tych rzeczy. I teraz są dwie opcje. Albo dokładacie materac, dowolny stolik, nie robicie zabudowy, po prostu robicie jakkolwiek, i potem idziecie w zaparte, że tu już jest kamper. No i tak na dobrą sprawę diagnostę powinien to podbić. Tu rzeczywiście może kręcić nosem, ponieważ diagnoście nic nie grozi za niepodbicie, a w razie, jeśli podbije coś, podpisze się pod czymś, co jest niesprawne, bądź przepisy jednak źle zinterpretował, to grozi mu praktycznie wszystko, łącznie z utratą źródła dochodu. Więc diagności rzeczywiście nie chcą ogółem robić żadnych innych zmian niż zwykłe przeglądy, a oczywiście zarabiają za to niesamowicie wielkie pieniądze, czyli tyle samo, co za standardowy przegląd.

Ewentualnie jeszcze dodatkowe 20 zł, jak chcecie sprawdzić, czy się kwalifikuje na VAT1, czyli do odliczenia pełnego VAT-u, jak macie tą ścianę grodziową. I tu uwaga, żaden kamper, bezwzględnie żaden kamper nie będzie się kwalifikował pod VAT1. Nawet z tą ścianą grodziową to już będzie raczej traktowane jako oszustwo podatkowe i wszystkie twierdzenia, że można zostawić ścianę grodziową, żeby odliczać pełen VAT na podstawie VAT1, czyli właśnie tego, że pojazd jest przystosowany technicznie do przewozu towarów, jest nieprawdą. Będziecie mieli zabudowę w środku. I to po prostu przeczy jedno drugiemu. Da się nadal rozliczać cały VAT, na przykład używając go jako mobilne biuro i w wielu innych różnych rzeczach, ale to teraz nie o podatkach, ale nie na podstawie tego przepisu. Więc tego w ogóle nie próbujcie zrobić.

No i druga opcja, którą mamy przy rejestrowaniu, przepraszam, jeszcze jest trzecia opcja. Trzecia najprostsza opcja to jest po prostu zdemontować ścianę, wziąć kwitek od swojej firmy albo od jakiejkolwiek innej firmy. Zresztą są firmy, które to po prostu robią za pieniądze. Myślę, że żaden warsztat samochodowy za zdemontowanie ściany grodziowej od Was nie weźmie więcej niż 200 zł, bo to jest trzy minuty roboty, no może razem z przyjechaniem i wyjechaniem do garażu i wystawieniem faktury 15-20. No to 200 zł to i tak jest nawet jak dla ASO, dobra stawka godzinowa. I tak na dobrą sprawę bierzecie sobie ten kwitek i nie przerejestrowujecie, tylko robicie wszystko po prostu, a potem idziecie przerejestrować, no już wtedy każdy praktycznie diagnosta to bez problemu przepuści i tu nie będzie problemu.

Jeśli będziecie mieli zmiany w fotelach, to rzeczywiście będziecie musieli się dobrze naszukać diagnosty, który w ogóle będzie chciał się tematu podjąć, no bo już znowu wracamy do tego samego. Diagnoście nikt nic nie zrobi za to, że wam odmówi i możecie go nie wiem, zwyzywać, możecie go podać gdzieś do jakiegoś urzędu, możecie skargi pisać. Trudno, on ma po prostu prawo stwierdzić, że nie chce i mało tego jeszcze nie wziąć od was za to pieniędzy. Więc tu nic nie przeskoczycie jedyną kwestią jest szukać po prostu do skutku, bo są diagności, którzy to po prostu robią, są diagności, którzy rejestrują kampery, którzy się po prostu znają, którzy nie robią tego jeden raz na pięć lat, tak jak przypadkiem przyjedziecie do najbliższego, po prostu pojeździecie do kolejnego.

W każdym większym mieście jest stacji okręgowych przynajmniej kilka, a poza tym, jak poszukacie w internecie, to znajdziecie po prostu jakichś poleconych diagnostów, gdzie już po prostu ktoś coś robił. Tak. No i to zależy oczywiście od konkretnego miasta, zresztą konkretnej osoby, która tam pracuje, bo niekoniecznie wszyscy diagności na stacji będą tak robić. Więc najprościej jest po prostu skończyć tego kampera i przerejestrować. No i jeszcze jest trzecia opcja, koniecznie chcecie być na 100% pewni, że ten kamper już będzie przerejestrowany bez tej ściany i będzie mógł jeździć, ale jeszcze nie robiliście zabudowy, jeszcze będziecie mieli pusto w środku. To jest coś takiego, jak pojazd osobowy, osobowo-ładunkowy i kurczę, wyleciało mi z głowy. Czyli to jest de facto osobówki, ale nie wyłącznie do przewozu osób, czyli nie ma siedzeń do samego końca.

I można po prostu próbować go przerejestrować na osobowkę od razu, a dopiero później przerejestrować jeszcze raz, dwa razy zapłacicie za przerejestrowanie na specjalny kempingowy. No i co się z tym wiąże? Znowuż, nie każdy diagnosta zna ten przypadek właśnie samochodu osobowego i kurczę, już wyleciało mi z głowy, jak to jest, musicie, trzeba byłoby sprawdzić, bądź polecamy też forum vanclan.pl to jest płatne forum, ale tam dużo informacji jest i ostatnio było dokładnie na ten temat, były pytania na jednym z live'ów i jest zapis tego, także odsyłamy tam, tam był dokładnie właśnie omawiany ten konkretny przypadek. i co jeszcze było? I była jeszcze akcyza. No i tak, teraz, jeśli chodzi o akcyzę, to nie ma też kompletnie żadnego, żadnego legalnego sposobu, a ogółem nie ma też żadnego też według mnie nielegalnego sposobu na to, żeby tą akcyzę obejść.

Niestety ta akcyza jest z przerejestrowania dowolnego pojazdu innego niż osobowy na pojazd osobowy, bądź podobny, no i specjalny kempingowy wpada pod osobowy, niestety, bądź stety, to zależy od tego, od kątu patrzenia, aczkolwiek pod względem akcyzy niestety. Tu są jedna największa porada, to jest silnik. Jaki silnik trzeba mieć, Werka? Pamiętasz? 2.0. 2.0. Nie większy. Nie, nie, nie. Tak, tak jest. Taki silnik mamy. na wielkie nieszczęście nowe Ducato produkują z 2.3. Wyłącznie. Nie wiem jak inne, ale bez problemu da się znaleźć samochód z silnikiem 2.0 i do 2.0 nie powinien nikt robić problemów. Chociaż też słyszałem o takich przypadkach, że ktoś gdzieś stwierdził, że 2.0, a tam było do 2.0, to 2.0 już w ustawie jest napisane do 2.0 i nie jest napisane włącznie i że ktoś się do tego czepiał. Ale tak ogólnie to raczej nie powinni.

Poza tym chyba technicznie rzecz biorąc to jest 1997 centymetrów, a nie konkretnie 2000, więc tak naprawdę to 2.0 to jest taki skrót myślowy. Zazwyczaj te silniki mają odrobinę mniej. Wracając do tematu, ta akcyza wtedy wynosi 3 i... No i nie przygotowaliśmy się. 3 i niecałe 4%. 3 i chyba 0,6 czy 3,9 niecałe 4%. A ta druga akcyza wynosi kilkanaście procent. To jest gigantyczna różnica. Niecałe chyba 19, ponad 18%. Jest gigantyczna różnica. No i jeśli nie ma żadnego wzorca na wyliczanie, od czego powinniśmy tę akcyzę zapłacić? Zupełnie. Czy od wartości rynkowej samochodu, który przerabiamy, czy od wartości z kampera z wyposażeniem. I teraz, jeśli przerejestrowujecie samochód dwa razy, czyli najpierw na osobówkę, a potem z osobówki na specjalny kempingowy, to tę akcyzę na 100% zapłacicie, tylko od wartości samej blachy, bo mieliście blachę i macie blachę, tylko bez ściany grodziowej.

I nic się nie zmienia w tym samochodzie, tak? I wtedy ta akcyza będzie niższa, samochód kosztuje od 50 do 100 tysięcy, więc to jest mniej więcej 3 tysiące, maksymalnie 4 tysiące dopłaty. Jeśli od całego kampera, to będziecie musieli albo przyjść z jakąś wyceną odrzecoznawcy, no i to będzie przynajmniej od 200 tysięcy. Nadal od 200 tysięcy te 6 tysięcy jest do przełknięcia, bardziej niż 18% od 200, czyli prawie 40 tysięcy. To jest po prostu koszt, który musicie sobie dorzucić. Trudno. Szczerze powiedziawszy, można też mieć, przerejestrować od razu na kampera i zapłacić akcyzę, to się płaci w ogóle online, w automatycznym narzędziu, więc raczej nikt Was tego nie zakwestionuje.

Jeśli oczywiście podacie, wiesz, nowy kamper i napiszecie, że on jest warty 20 tysięcy, przepraszam, nowy samochód i napiszecie, że jest warty 20 tysięcy, jakąś taką rozsądną kwotę typu 100 tysięcy, ale nie 300, taki kamper z wyposażeniem, no to to też, to też prawdopodobnie będzie zaakceptowane, a że w przepisach nie ma żadnego zdania, od jakiej kwoty tego to wyliczać, to wątpię, że to też jest niezgodne z prawem. To jest delikatne działanie, żeby mniej zapłacić, tak, ale to, to chyba też jest, nie jestem prawnikiem, to nie jest też porada, żebyście potem się na tym opierali, sprawdźcie sobie sami, ale to jest po prostu aktualny stan naszej wiedzy.

Pytania z czatu o rejestrację

Dobra, mamy jakieś pytania jeszcze. Werka, czytaj pytanie. Jak ślepa. Ale na głos. Czekaj, czekaj. A propos grodziowej, VanClany podobno mają sposób na zaoptymalizowanie podatku za przerejestrowanie. Znasz może? No to chyba... To jest dokładnie to, o czym mówiliśmy, czyli dwie przerejestracje. I to nie jest, to nie jest, to nie jest nic nowego, to nie jest też ich pomysł, żeby nie było, że to tylko oni to, to, to, to znają. Ogółem, to jest bardzo fajne forum, bardzo fajna grupa ludzi, gdzie za chyba 30 zł miesięcznie można, można dołączyć i powymieniać się tą wiedzą, więc to ogółem polecamy to też zrobić. Zresztą i z wzajemnością, bo Rafał z VanClanu nas polecał tutaj z tym live'em. Także z naszym live'em, może, może ktoś tu jest właśnie z forum VanClan. Jak tak, to, to... To zgłaszajcie się. Pozdrawiamy.

W każdym razie, to jest po prostu sposób na dwie przerejestracje, czyli na dwa przerejestrowania, czyli jedyne, najbardziej optymalne rzecz, którą możesz zrobić i być pewny, że nie policzył akcyzy od rynkowej wartości kampera, tylko od rynkowej wartości pojazdu, to kupujesz używany samochód za maks 100 tysięcy, bo używane samochody kosztują do 100 tysięcy, powiedzmy, dostawczaki. Nasz kosztował chyba 97. W miarę nowy i z miarę niskim przebiegiem. Jeżeli jasna, jak kupujesz trochę starszy i trochę z większym przebiegiem, to zapłacisz 50 tysięcy. No i te 4% od tych 50 tysięcy, to ja myślę, że jak dobrze potargujesz, to stargujesz przy zakupie, a potem zapłacisz akcyzy i będziesz miał spokój. Nie ma opcji, żeby jej w ogóle ominąć i to powiedzmy 2 tysiące trzeba dopłacić do tego. Tyle.

Potem przerejestrowujesz jeszcze raz z osobówki na kampera i to jest 100% legalna sprawa, żeby zrobić w tej kolejności. Jedyny problem, jaki może być, to ewentualnie, bo my tego nie robiliśmy w tej kolejności, my przerejestrowaliśmy całość po prostu i ewentualnie rzeczywiście może być problem, że diagnosta będzie twierdził, że to nie jest pojazd osobowy. I szczerze powiedziawszy, nie ma żadnych podstaw do tego, żeby tak twierdzić i to nie jest coś popularnego, tak jak z ilością miejsc siedzeń, że tego odmawiają, ale też nie jestem w stanie z pierwszej osoby, ani nie jesteśmy w stanie z pierwszej osoby powiedzieć, że tak będzie. To jest dokładnie ten sposób. Dobra, to chyba to samo pytanie rozumiem, że chyba po prostu zrobić absolutnie minimum spełniające kampera jak najszybciej przerejestrować. No to to jest ta druga opcja i w mojej opinii jest mniej bezpieczna.

No bo właśnie tu jest co kwestionować, jak zrobisz sobie stolik albo postawisz stolik z Decathlonu i rzucisz materac, to teoretycznie to spełnia ustawę i ja na miejscu diagnosty bym cię nie podpisał, bo to jest ewidentnie, no to ewidentnie nie jest to specjalne kamperowy. Każdy z nas widzi, jak wyglądają specjalne kamperowe, że mają całą zabudowę i tak dalej. No i niby przepisy mówią a, ale tego sam bym szczerze powiedział, że nie podpisał. Taki sensowny. To zależy od diagnosty wszystko. To no, nie wiem. Jak ktoś ma tak, jak masz taki plan robić, no to trzeba jeździć i szukać. Ktoś może się znajdzie, kto to podbije, no. Tak, no można się upierać, że to jest twój docelowy kamper, tak? Jasne. Tak, że już nie masz ani czasu, pieniędzy, jakieś tam powody sobie wymyślisz, że już więcej nie zbudujesz. Tak będzie. Ale po co tak robić?

W szczególności, że mówimy też, na 99% przejdzie wam wartość rynkowa samego gołego samochodu bez zabudową, bo to się robi online i potem pani bierze papiery, przybija pieczątkę do widzenia. Potem ewentualnie mogą tam was ścigać jeszcze do pięciu lat, jak za wszystko w Polsce. Ale szczerze powiedziawszy, czy to zrobią, szczerze, wątpię, no to dobra, to od stu zamiast zapłacić od dwustu. No mówię, przy cenie robienia kampera trzeba się raczej przygotować na to, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Tak samo jak na pewnych rzeczach zupełnie nie warto oszczędzać. Jak na przykład w naszym wypadku twierdziliśmy, że nie warto oszczędzać na samym samochodzie, bo się kompletnie na tym nie znamy. No i dobrze zrobiliśmy, bo się nie psuje. Chociaż trochę olej wcina. Ale oprócz tego jeździ świetnie. I po prostu pewne rzeczy to będzie stały koszt.

Jeśli chcieliście robić bez akcyzy, to trzeba było to robić kilka lat temu, kiedy tej akcyzy jeszcze nie było. To jest jedyne rozwiązanie niestety i nie ma na to żadnych magicznych trików. Jest trik, żeby nie zapłacić 40 tysięcy akcyzy, a zapłacić bardziej 4, ale mniej niż te 4 to po prostu raczej się nie da zapłacić. Te kilka tysięcy po prostu musicie włożyć, inaczej nie będziecie mieli normalnie legalnego kampera. Wtedy możecie zostawić ścianę grodziową i udawać, że to jest ciężarówka. I tak zrobić można, to nadal nie będzie wpadać pod VAT1. To jest osobny przepis a propos możliwości odliczenia całego VAT-u w firmie, ale jeśli nie macie firmy, tylko robicie kampera dla siebie, to to was i tak nie obchodzi. Jak najbardziej można mieć pełną zabudowę z tyłu, nadal mając ciężarówkę i nie przerejestrowywać. Ale musicie mieć ścianę grodziową tu i nie ma innej opcji.

I wbrew pozorom, powiemy wam, że posiadanie ściany grodziowej tutaj to wcale nie jest głupia opcja. Tak, tak. W kolejnym kamperze rozważamy pozostawienie. Znaczy, mamy dużo pomysłów, dużo mało czasu, mało pieniędzy, nie mamy kampera. Mamy już dużo planów, co moglibyśmy zmienić, co dodać. No jak już Mateusz myśli częściej niż o nowym kierunku podróży, to jaki kamper i gdzie tu postawić. Ale tak, bierzemy pod uwagę pozostawienie ściany grodziowej, jak to wszystko pogodzić, bo widzimy dużo, dużo plusów pozostawienia tej ściany. To tak jeszcze szybko kończąc temat, ostatnia myśl w tym temacie i przychodzimy do hydrauliki. Jeśli chodzi o zostawienie ściany grodziowej, to zrobienie szoferki, to wiele osób tego nie wie, to jest gigantyczny koszt. Akcyza ta 4 tysiące, przy tym to jest pikuś.

Każdy z foteli kapitańskich, bo nie zostawicie tych, które są, najczęściej, to muszą być nowe fotele ze względu na przepisy i to jest plus, minus 4-5 tysięcy za sztukę. Macie dychę. Dwie obrotnice, żeby się one obracały. Obrotnica koło tysiące za sztukę. Macie 12. Podstawy. Musicie obniżyć podstawy każdego siedzenia. Znowu podstawa z homologacją. To jest kawałek zaspalowanych, wygiętych rurek. tysiąc złotych sztuka. Jakikolwiek zasłony, cokolwiek, żeby... No to mamy 14. Te zasłony z tyłu. Ta z tyłu kosztuje 2 tysiące, te po bokach kosztują kolejne 2 tysiące. To znaczy, to można wybrać sobie coś tańszego, ale zawsze trzeba wybrać pod uwagę, że no to trzeba zrobić. Już trzeba pomyśleć o tym, żeby się zasłonić. Cokolwiek byśmy nie wybrali, to to musi być. Tak, możecie mieć tu kocyk rozwieszony, tak, bez różnicy, ale kocyk prześwituje, te zasłony nie.

I w zimie jest potwornie zimno, nawet z takimi zasłonami. One w środku mają aluminium i jest zdecydowanie cieplej z nimi niż bez, ale w zimie jest potwornie zimno przy nich. I to też jest kolejny minus. Tą część trudno zaizolować. Tej części się praktycznie nie da zaizolować. Mówię i o podłodze, i o szybach. Także to jest mniej więcej, doliczyliśmy do 16 tysięcy. To. O, ta obudówka kosztuje półtora tysiąca dodatkowe. Bo nie, no no sorry, nie wyrzeźbicie tych wszystkich zagięć tutaj sami. Musicie kupić taką gotową część. A ta część kosztuje, chyba każdy słupek kosztuje jakieś 400 złotych i jeszcze trzeba go tapicerować. Także zrobienie przodu, a nie zrobienie przodu, to jest plus, minus 10-20 tysięcy w kieszeni. Więc akcyza przy tym to naprawdę jest pikuś. A poza tym kamper jest cieplejszy za sceną grodziowej. Ale znowuż, to nie o tym dzisiejszy temat.

To wracamy chyba do naszych slajdów, które tu przygotowaliśmy, a już gadamy. Jak długo już gadamy? O, 10 osób jest już, kurczę, nasz rekord. Jeszcze trochę i będziemy mieli, nie wiem, 20. Polecajcie znajomym. Koniecznie, żebyśmy mieli do kogo mówić, bo zdecydowanie fajnie się mówi, jak wy tutaj jesteście. Nie gryziemy, fajnie jesteśmy. Podobno. Tak. No, dobra, to co? Mamy Wam poopowiadać o hydraulice, ponieważ mamy dość niestandardową hydraulikę w tym vanie. Werka, czy Ty będziesz teraz używać mikrofonu? Byłbym go sobie przypiął. Właśnie niewygodnie jest strasznie. Jakby co, to będziesz mówić mi tutaj gdzieś do koszulki. Okej. Więc jeśli chodzi o hydraulikę, to... Ja mogę tu przyłączać te slajdy? Nie, nie mogę przyłączać tych slajdów. Gdzie indziej mogę przyłączać slajdy?

Założenia projektu kampera

To chcemy na początku Wam powiedzieć, że mieliśmy pewne założenia dotyczące tego kampera, które bardzo często, uwaga, odstają od standardowych założeń. My mieliśmy dość duży budżet na kampera, ponieważ chcieliśmy mieć kampera do życia, przystosowanego po prostu do życia na co dzień i maksymalnie zbliżonego do warunków, jakie mamy w domu. W poprzedniej wersji tego kampera mieliśmy nawet, jak zawsze się tym chwalimy, więc pewnie wiecie, zmywarkę i pełnowymiarowy piekarnik. Ze względu na wagę musieliśmy wymontować, bo się trochę przeliczyliśmy, ale w kolejnym kamperze spróbujemy nawet i pralkę wcisnąć. Także nam tego serio tu brakuje, my tu mieszkamy cały czas i no i niestety z tym kamperze, wbrew temu, co większość osób robi, bo mówi, przecież z kampera to się zawsze wychodzi, zwiedza, spędzacie czas na zewnątrz, po to się kamperuje.

Tak nie jest, normalizujmy vanlife, to jest live, tylko żywowanie, a to jest nadal live. Czasem dzisiaj nic nie chce robić i siedzisz w tej puszce. A czasem się po prostu jest normalny dzień pracy, tak jak na przykład dzisiaj, no dwie godziny temu skończyliśmy pracę i trzeba było się przygotować do live'u i jest to po prostu rana do wieczora, non stop w środku. I takie po prostu jest życie. Weekend możemy sobie pozwiedzać, tak? Więc to jest po prostu, to są inne warunki, musicie się na tym naprawdę zastanowić, a najlepiej wynająć kampera na samym początku, a jeszcze lepiej trzy. Serio, no na tydzień jednym, na tydzień drugim i najlepiej jeszcze to zróbcie w zimie albo wczesną wiosną, bądź późną jesieną, jak będzie błoto. Wtedy, kiedy właśnie będą niesprzyjające warunki, a niesprzyjające. Dobra, co jeszcze?

Właśnie kamper miał być w pełni zimowy, bo lubimy jeździć na nartach, lubimy sporty zimowe, no i chcemy w nim mieszkać cały czas. No i to bardzo ważne. Ogółem, spanie, łazienka, toaleta, praca, te cztery strefy miały być przystosowane bez konieczności w ogóle przystosowywania przestrzeni, czyli składanie i rozkładanie. Jedyną rzeczą, którą musimy zrobić i musieliśmy na to przemknąć oko w kontekście tego są te fotele, które musimy obrócić, żeby móc pracować, ale korzystając z... Oj, może teraz pierwszy raz użyję iPhone'owej kamery, która właśnie się, widzę, wyłączyła, ale dobra, jest, jest, jest iPhone'owa kamera. To jest taki mały stolik, który tutaj jest przy Weronice. Mam nadzieję, że obraz z iPhone'a jest jakiś w miarę ok, bo widzę, że to też trochę przycina, ale muszę mieć drugiego.

I ten stolik jesteśmy w stanie na tej nodze wypiąć i przyłożyć z drugiej strony, więc da się na nim pracować nawet jak ten fotel, na którym Weronika siedzi, jest odwrócony w kierunku do jazdy. Także to jest dodatkowy, dodatkowy taki bajer, więc poniekąd jeden z foteli spełnia to założenie, spełnia to założenie, że jest po prostu ta praca bez konieczności zmiany tej przestrzeni. Ten stolik też jest rozkładany, ten stolik też jest tu na stałe, w sensie da się go zdemontować, ewentualnie, ale ogółem nie ma konieczności demontowania go do jazdy, ponieważ nie mamy tylnej ławki.

No i to jeśli chodzi o nasze założenia, dajcie znać mi proszę jeszcze w komentarzu, czy ten urywek nagrywany, ten ze stolikiem, drugą kamerą bardzo się zacinął, czy nie, bo chcielibyśmy pokazać jeszcze sporo rzeczy w środku, ale jak to będzie nieznośne, to dawajcie znać, bo wcześniej jak testowaliśmy i nie leciał stream, to był bardzo płynny obraz, a teraz no niestety jest taki, taki o, dobra, zmieniamy.

Złączki Uni-Quick

To teraz, oprócz tych pomp, chcemy porozmawiać też [fragment niezrozumiały] ponieważ jest bardzo szybki w montażu i nie trzeba stosować dodatkowych izolacji i można go połączyć praktycznie ze wszystkim i jest bardzo dużo elementów. Myślę, że to nam wystarczy i nie jest to oczywiście żadna reklama, po prostu mam wrażenie, że mało osób go używa, a wydaje mi się, że to jest fajny system. Tutaj mam właśnie takie elementy, ponieważ mamy zapasowe, w ogóle mamy dużo zapasowych elementów w kamperze, jak już się coś zepsuło i już korzystaliśmy i to jest łączka, która łączy po prostu dwie rury. Bardzo podobny też jest zawór jednokierunkowy. Tak to wygląda. Zobaczcie, że tutaj jest takie, mam nadzieję, że odrobinę się zacinął. Aha, a no to super. Dobra, tu się kamera już załapała, tu jest taka, taka obręcz, widzicie?

A w środku to takie ząbki i jeśli ta obręcz jest w środku, ona się rusza i wystarczy ją pociągnąć, żeby wyciągnąć, to jak włożymy tutaj rurkę i wepchniemy i uwaga, to jest bardzo ważna rzecz. Ona wchodzi tak na chwilę i ona już siedzi, ale ją trzeba dopchnąć, żeby weszła mniej więcej centymetr, taką odległość, jak tutaj jest na, jak ma to zgrubienie. Musisz, bo inaczej będzie przeciekać. I w tym momencie możecie się szarpać z tą rurką, możecie ciągnąć, no nie ma opcji, żebyście nie przykładając siły, która rozerwie ten plastik, jej wyrwali. I to jest rewelacja. A teraz, jak szybko się to demontuje, wyciągacie tą zawleczkę, no, kamero, proszę zmienić fokus, hop, po prostu, albo ślubokrętem, albo po prostu paznokciem. Następnie wciskacie to białe, nie wiem, czy to będzie widać, ale tutaj jest szparka i teraz jest wciśnięte, a teraz jest troszeczkę luźniejsze. O, widać szparkę.

I jest wciśnięte. Jak to wciśniecie, to rurka po prostu sama wychodzi, bo te ząbki puszczają. I możecie tak zatykać i otwierać, ile razy chcecie i ono wedle producenta w ogóle nie puszcza, wedle nas w 99% nie puszcza, bo mamy takich złączek koło 50% w kamperze. Może przesadzam, nie liczyłem ich, ale naprawdę dużo ich mamy. I jedna nam po pół roku puściła. Delikatnie, na tyle, że po pięciu godzinach rzeczywiście podłoga się zalała, więc jeśli byśmy wcześniej wyczaili, to może byśmy to odratowali, ale jedna rzeczywiście puściła. Za to należy się ogółem też zwrot pieniędzy od nich, no bo mają gwarancję szczelności. Te Uni-Quick kosztują 40 zł za sztukę, więc chyba nie będziemy do Niemiec odsyłać za 40 zł. Pewnie z tego żyją. Ale ogółem, no właśnie to jest minus. Każda ta złączka kosztuje około 4 dychy. Najtaniej 30.

I minusem też jest dostępność, bo w takim zwykłym sklepie typu Leroy Merlin w razie czego się nie kupi. A z plusów jeszcze to nie pokazałem jeszcze tego, że tu jest łącznik, akurat kątowy istnieje też taki prosty, który z jeden strony ma właśnie ten łącznik na rurkę, a z drugiej strony ma normalną półcelową, półcelowy gwint, więc tu się po prostu nakręca zwykłą rurkę na przykład. Gdzie? Oczywiście jak cały system macie z Uni-Quick, to nadal oczywiście potrzebujecie zwykłych, żeby podłączyć ażeby kran domowy, który kupicie i będzie miał po prostu zwykły gwint, żeby ten przewód od kranu przyłączyć. Więc to wszystko bardzo spoko działa. Do tego też trzeba kupować ich rurki, bo to jest konkretna rurka. Rurki nie są tragicznie drogie, kosztują około 20 zł za metr i potrafią gorącą wodę do 80 stopni przewodzić, więc to też jest ich zaleta i są dość giętkie. Da się je złamać.

Mogę jeszcze tutaj pokazać jeszcze raz. Można swobodnie, zachowując pewien łuk, jak widzicie, zrobić z nich ponad... O! I właśnie tą rurkę złamałem teraz. No dobra, nadzieję mieli trochę mniej zapasowych rurek, ale przegiąłem. Chciałem powiedzieć właśnie, że można zrobić 45 stopni na takim właśnie łuku mniej więcej 15-centymetrowym, ale dalej właśnie ta rurka się złama. I tej rurki już nie powinniśmy używać, bo ona jest tutaj nadwyrężona technicznie. No ale oczywiście możemy ją przeciąć. My potrzebujemy tutaj tych zapasowych rurek, jakichś małych fragmentów, jakbyśmy musieli coś złączyć jeszcze raz. No i mówię, szkoda, że nam za to nie płacą, bo lubimy ten system i może dużo byśmy dostali prowizji, bo to drogi system, ale chcieliśmy powiedzieć o tym systemie, bo my go wybraliśmy, w sumie z dwóch powodów.

Właśnie ludzie pisali, że jest niezawodny i rzeczywiście nie jest tak niezawodny, jak myśleliśmy, bo jednak jedna nam przeciekła, ale no w porównaniu z okręcaniem jakimiś pakułami bądź taśmą teflonową tych wszystkich gwintów to jest po prostu rewelka, to po prostu nie przecieka. A wszystko inne przecieka niesamowicie. Hydraulika w ogóle jest najtrudniejszą rzeczą, jaką można zrobić w kamperze. W naszej opinii wcale nie jest to prąd. No i ogółem w naszej opinii to jest polecajka, bo to jest spoko system. Może macie do tego jakieś pytania? Widzę, że tutaj w ogóle doszły jakieś pytania w międzyczasie. Fajnie. Majowanie teraz bodajże też należy do ekipu Warnklanu. Masę robioną najlepiej grodziową jak na mnie drzwiczki, bo był dostęp. No i Szymon. Majowanie mają ścianę grodziową, która jest w pojeździe specjalnym kempingowym.

I ogółem większość osób, które ma drzwiczki w ścianie grodziowej ma przejąć zrejestrowany pojazd na specjalny kempingowy, więc to nie likwiduje akcyzy. Pełna ściana grodziowa, taka oryginalna, bez drzwiczek, likwiduje i da się znaleźć homologowane ściany grodziowe z drzwiczkami, bądź da się kupić pojazd kurierski, który już taką ścianę miał, ale to jest znowuż koszt kilku tysięcy złotych. I coś takiego też właśnie myślimy właśnie, żeby zrobić w kolejnym kamperze właśnie z drzwiczkami. Majowanie, sprawdźcie jego filmik, nawet ma taki o ścianie grodziowej. Przewińcie od razu gdzieś do środka, bo tam jest bardzo dużo niezwiązanych tematów. No ale to jest kamper, który jest przerejestrowany.

Ta ściana po prostu jest zrobiona z czegokolwiek wtedy, bo ona nie musi być i wtedy możecie tą sobie ścianę zrobić, nie wiem, z papieru, z drewna albo tak ładnie jak oni, bo oni mają spoko zrobioną tą ścianę. Ale widzieliśmy też sporo kamperów, które po prostu tu ma tak cokolwiek postawione, bo dzięki temu, no właśnie, nie trzeba robić tutaj tych wszystkich kosztów i przy okazji też mniej widać, że to kamper. Bo nasz kamper na przykład nie ma okien i prawie wszystko jest na dachu i rzeczywiście z boku nie widać, że to kamper, ale tu jak mamy zasłonięte to, to na kilometr widać, że to kamper. I tu przegraliśmy, bo kombinowaliśmy strasznie, a i tak potem widać, a ze ścianą by nie było widać. Więc no dobra. Ale tu znowu wracamy do tematu. Odrobinę się zacinał live, Mateusz jeszcze pisze podobne, ale chyba tańsze są używane do łączenia przewodów do pneumatyki w ciężarówkach.

Też o tym słyszałem, ale wydaje mi się, że one właśnie wcale nie są wiele tańsze, bo mówił nam na to, nie wiem czy Werka pamiętasz, mówił nam o tym Radek. Pokazywał też właśnie takie. I też właśnie mówił, że liczył na cały dom. Akurat dom budował, a nie kampera. Pozdrawiamy Radka, pewnie nas nie ogląda, bo nie buduje kampera, ale byliśmy u niego w pięknym wybudowaniu domu. Kamperem. Kamperem, tak. I właśnie opowiadał nam, jak właśnie liczył i że właśnie są takie złączki i liczył i to wychodziło i tak absurdalnie drożej niż ten. Ale jak masz, Mateusz, linka, na pewno można je kupić w Inter Cars. O proszę. Okej. Ile kosztowo wyszła Total Hydraulika? Och, nie mamy pojęcia, trzeba byłoby sprawdzić w Excelu. Możemy to zrobić na sam koniec, jak jeszcze... Ale tak, to na pewno nie było tanie. Trzeba powiedzieć, że my dwa razy robiliśmy hydraulikę.

Tak, w ogóle ten nasz Excel i nasze koszty są trochę nie... Żeby być prawdomównym. Tak, są przedobrzone, no bo my rozbieraliśmy tego kampera raz i robiliśmy jeszcze raz, więc sporo hydrauliki, w szczególności rurek, musiało być kupionych jeszcze raz. Wszystkie unikłiki dało się użyć jeszcze raz, żaden nam się nie zepsuł, ale... Więc to też potwierdzamy na własnych... Na własnych doświadczeniach. Da się wyjąć tą rurkę i włożyć jeszcze raz i ona z powrotem siedzi i nadal jest strzelna. Także... Rozwalił nam się jeden element, jeden trójnik. O ten. Nam się rozwalił, w jednym miejscu zaczął delikatnie przeciekać. To nie jest kwestia rurki, bo ją przycięliśmy na nowo i nadal przecieka, więc na 100% jest to kwestia trójnika. Niestety, on był w takim miejscu, w którym się trochę telepał i mi się wydaje, że on się po prostu...

On się po prostu delikatnie telepał, więc to może jest trochę nasza wina, chociaż on się naprawdę delikatnie telepał, a w kamperze się wszystko delikatnie telepie. A właśnie, to jest dodatkowa zaleta. To jest system dedykowany właśnie kamperom, o ile dobrze przynajmniej pamiętam. Trzeba sprawdzić na tej stronie Reich Water Solutions, ale z tego, co wiem, to jest właśnie totalnie dedykowany kamperom, więc one powinny być telepanioodporne, a dużo rzeczy nie jest telepanioodporne. Dobra, idziemy dalej, bo będziemy tu siedzieć przy jednym slajdzie cały czas, a mamy jeszcze dużo innych rzeczy do powiedzenia.

Pompa Fiamma, koszty i wentylacja

No to jak każdy mamy pompę wody i o pompie wody nie chcemy zbyt dużo opowiadać, jeszcze ją pokażemy, ponieważ... O, przepraszam, to tak miało być. Ponieważ pompa wody, którą mamy, to jest Fiamma Aqua F. Wybraliśmy tą pompę, ponieważ Fiamma po prostu jest dość zdaną firmą kamperową, robi też okna, robi też bardzo często markizy i wiele innych rzeczy i szczerze powiedziawszy, no po prostu, przecież widzieliśmy renomowana firma, weźmiemy. No i ta... ta pompa po prostu nie ma plusów praktycznie. Plus to jest tylko to, że rzeczywiście pompuje wodę i to dość szybko, bo 13 litrów na minutę, ale jest droga, bo kosztuje ponad 700 zł, głośno pracuje, jest dość spora i co jest w ogóle absurdalne, to ma plastikowy filtr, to jest filtr, żeby po prostu włosy i inne tam rzeczy nie weszły do pompy i plastikowe gwinty. O to i to, to jest plastikowe.

My już zepsuliśmy ten filtr, musieliśmy go zastąpić takim mosiężnym. Dobrze, że tych gwintów nie ukrycieliśmy, nie trzeba całej pompy wymieniać i to jest dla mnie w tej cenie. To jest po prostu jakiś absurd, więc bardzo odracamy tą pompę. Słyszałem, że pompa Lilia, właśnie na Van Clanie słyszałem, że pompa Lilia jest bardzo fajna. Nie mam tu jej zdjęcia, bo nie wiem, która to konkretna pompa i po prostu poszukalibyśmy jakiejś ciszszej, nawet byśmy kupili z dwie i przetestowali. Może to nie jest coś, co przeszkadza, ale to jest coś, co bardzo wyraźnie słychać, pomimo, że mamy ją zamontowaną pod podłogą. Weronika chyba w międzyczasie znalazła koszt, znalazła koszt. Tak, znalazłam. Myślałem, że to wyświetlimy, ale to mi się wydaje, że tutaj jest bardzo dużo rzeczy w tym koszcie. To jest za dużo.

Tak, tak, tu jest, tu, w tym jest, bo podamy zaraz całą kwotę, ale uwaga, jest hydroizolacja, są wszystkie Uni-Quick, jest dość sporo rzeczy, których nie użyliśmy, bo na przykład kupowaliśmy też inne rury, które po prostu nie pasowały. jest, są zawory zwrotne, są wszystkie zbiorniki wody, a uwaga, mieliśmy ich siedem. Siedem. Siedem. Mamy aktualnie w kamperze tylko dwa, a mieliśmy ich siedem, więc trochę, trochę przesadziliśmy. Każdy zbiornik kosztuje pół tysiąca do tysiąca. Jest tam też, co tam jest jeszcze, złącza hydrauliczne, bardzo dużo rzeczy na bieżąco dokupywaliśmy w OBI i Leroy Merlin, tam potwornie drogie, takie drobne rzeczy były niestety, żeby po prostu testować, czy coś do siebie pasuje, zanim jeszcze poznaliśmy Uni-Quick, zanim jeszcze dowiedzieliśmy się, jak robić odpływy. I to też było bardzo, bardzo dużo rzeczy.

Jest to razem ze zlewem, razem z syfonem, razem z pompami, które mamy trzy, razem z zaworami wszystkimi, razem z progiem prysznicowym, reduktorem ciśnienia, którego nie używamy i chyba jeszcze rurami. Na pewno gdzieś tu są, na pewno są tutaj jeszcze rury, bo kiedyś, oprócz tych siedmiu zbiorników, próbaliśmy jeszcze zrobić zbiornik samemu. I tu mamy cenę 17300 zł brutto, czyli 14 netto. No i tak, odejmujemy od tego w tym momencie pięć zbiorników, których nie mamy. I to jest jeden duży za 1200 i cztery po 700 zł. No to możemy sobie na szybko przeliczyć 700 razy 4 plus 1200. To jest 4000 zł. No i jeszcze ten zbiornik, który próbowaliśmy samemu zrobić, on kosztował jakieś też 500 zł chyba. I dajmy na to, że około 1000 zł wyrzuciliśmy w błoto na kupowanie jakichś najróżniejszych rurek. Więc taką prawdziwą cenę tej instalacji to jest około 12 tysięcy brutto. Więc tak, to jest drogie.

Ogółem, wiecie, jak mamy 50 złączek, których każda kosztuje 40 zł, to same złączki te Uni-Quick kosztują 2000. No niestety. tak wybraliśmy, bo chcieliśmy coś zrobić bardzo szybko. My w ogóle planowaliśmy tego kampera zrobić trzy miesiące, bardzo się nie udało, bo robiliśmy w 16. No i też trzeba przyznać, że te 3 lata temu, jak to planowaliśmy i ponad 2 lata temu, jak zaczęliśmy, było znacznie mniej zasobów i znacznie mniej wiedzy. Trochę żałowaliśmy później, że nie pochodziliśmy wystarczająco dużo na targi i nie podpatrywaliśmy u innych. Chcesz to zrobić za szybko. tak, tak, tak i bardzo dużo rzeczy kupowaliśmy na przykład, nie wiedzieliśmy, którą wybrać, to kupowaliśmy 3 i po prostu montowaliśmy tą, która pasuje. Więc mieliśmy, mówię, trochę budżetu i nie szkoda nam tego było z tego powodu, że w przyszłości chcemy to robić i chcieliśmy mieć porównanie.

Nie szukaliśmy jednej najtańszej, najlepszej rzeczy, chcieliśmy bardzo dużo rzeczy, więc mówię, te nasze cenówki są bardzo nieadekwatne. Szkoda nam było czasu bardziej. Chcieliśmy to zrobić już teraz, na wczoraj najlepiej. Tak, tak. Okej. I niektóre kanały udostępniały Excela z kosztami, może Was gdzieś znaleźć. Planujemy udostępnić, jak go posegregujemy, bo na razie właśnie w tym Excelu z kosztami, tak jak widzicie, jest tutaj kwota, która może zaskoczyć, ona nawet po tych odjęciu może zaskoczyć, ale na przykład my tam mamy jeszcze narzędzia warsztatowe kupione dość drogie, które zostały. Mamy też wynajem warsztatu, bo przez chwilę testowaliśmy taki duży, wynajęty warsztat, więc to wszystko musimy sobie posegregować i część rzeczy już nie ma w kamperze, bo został przebudowany. I to też, jak to wszystko posegregujemy, to to opublikujemy.

A teraz po prostu nie chcemy ludzi wprowadzać w błąd, bo byłyby tam bzdury. Byłyby tam bzdury i nie do końca prawda. Okej. No w każdym razie o pompie już chyba wszystko powiedzieliśmy. Nie wiem, Werka, czy nie jest Ci tu gorąco? Bo mi jest strasznie... Nie. Nie chcesz... Tak, włącz, jak możesz wiatraczek. Jak będzie coś szumiało, to poprosimy o komentarz, ale musimy chyba sobie tutaj włączyć wiatraczek i może jeszcze nawet utworzyć okno. To jest w ogóle bardzo fajna sprawa, jak planujecie wiatrak. Najlepiej zamontować dwa. Jeden z tyłu, drugi z przodu. My niestety oba wiatraki mamy dość z tyłu i jedyna sensowną rzecz, którą możemy zrobić, to na sekundę sobie właśnie włączyć teraz samochód i po prostu uchylić okna. I ten wiatr przez te okna, uchylone z przodu samochodu, o, wycieraczkę też włączyłem, będzie nam po prostu...

Wiatrak wywiewa powietrze tam, robi podciśnienie, a tutaj jest przyjemny, przyjemny wiatrak od uchylonych okien. To jeszcze taka dodatkowa informacja niezwiązana z hydrauliką. Dobra, jedziemy dalej, bo o tej pompie... Ach, nie ten monitor. O tej pompie nie miałem mówić, a tutaj mówię i mówię.

Zbiornik ciśnieniowy

Kolejna rzecz, o której dużo ludzi nie mówi, bo uważa za oczywistą w przypadku hydrauliki, to nie było oczywiste w przypadku hydrauliki, jeśli chodzi o nas, do czego to służy, to jest zbiornik ciśnieniowy i tutaj tak na dobrą sprawę każdy zbiornik ciśnieniowy w mojej opinii będzie w porządku, bo zbiornik ciśnieniowy to tak na dobrą sprawę, jak jak widzicie, to jest plastikowy pojemnik z balonem w środku. Tu to coś, to jest takie wycięte, żeby pokazać, że w środku jest balon. Tam jest balon z powietrzem, to się normalnie pompuje taką pompką, jak do samochodu i ten balon powoduje to, że jak ciśnienie w instalacji spada, to on cały czas podtrzymuje to ciśnienie, bo balon chce się, posiadający ciśnienie w środku rozpychać, tak? Więc on po prostu wyrównuje ciśnienie.

Jak macie takie coś, co przypomina dużą butlę gazową w domu, w domowej instalacji, w sensie w domowej musicie mieć domek jednorodzinny do tego, żeby coś takiego zobaczyć, ale to właśnie też jest zbiornik ciśnieniowy. Z tym, że w domach takie zbiorniki mają kilka litrów, w kamperach mają niecały litr. I taki mały zbiornik bardzo wyrównuje pracę pompy. Znaczy, pompa się włącza i wyłącza, pompa ciśnieniowa się włącza, kiedy spadnie ciśnienie i robi brrrrr, podnosi ciśnienie i potem jest chwila przerwy i dopiero z powrotem się włącza. I żeby ta woda leciała w miarę równo, ona i tak nie będzie lecieć aż tak równo jak w domu, ale w miarę równo, to właśnie jest coś takiego. No i tutaj, to jest akurat komentarz o tej konkretnej pompie Fiammy, ale chyba wszystkie są tak samo skonstruowane. Tu znowu jest lipa z tymi plastikowymi gwintami, ale to przynajmniej kosztuje 100 czy tam 120 zł, a nie 700.

No i tutaj mieliśmy problem, że w instrukcji nie było, co to jest za zawór, a mieliśmy już ją zamontowaną i próbowaliśmy tam różne rzeczy nakręcać, zawór do roweru, zawór do samochodu, jeżeli coś nie chciało pasować. Oczywiście to był zwykły zawór do samochodu, tylko jakoś nie szło nam tego nakręcić, ale mogłoby być to lepiej wyszczególnione. I też taka ważna uwaga, żeby sprawdzić, czy ta pompa jest nabita. Czy ta pompa, czy ten zawór, czy ten zawór, zbiornik wyrównawczy, czy on w środku ma powietrze, czy po prostu jest nabity ciśnieniem, ponieważ my, jak go zamontowaliśmy za pierwszym razem, działało wszystko super, potem remontowaliśmy kampera, robiliśmy od nowa i cały system hydrauliczny był zmieniony. Zamontowaliśmy go drugi raz.

No i w międzyczasie tak ciśnienie z tego zbiornika zeszło i przez chyba miesiąc albo półtora się zastanawialiśmy, co zepsuliśmy, co tym razem zrobiliśmy źle w tym kamperze, że się odkręca wodę ciepłą i jak pompa pracuje, to jest bardzo ciepła, a potem zaczyna być zimna. I można się raz uparzyć, a potem leci zimna. A to właśnie przez nierówne ciśnienie, przez to właśnie, że jak pompa pracowała, przepraszam, odwrotnie, jak pompa się włączała, to była zimna, bo pompa pracuje na wodzie zimnej, woda ciepła jest dopiero gdzieś z bojlera odpalana, tak, i ta pompa jak pracowała, to przepychała bardziej wodę zimną, bo nie było nigdzie wyrównania właśnie tego ciśnienia.

No i okazało się, że ten zbiornik po prostu był pusty, a kiedy próbowaliśmy go pompować, to nie pokazywało się, że tam nie ma ciśnienia, ponieważ tam była woda w środku, bo ten balon jak był pusty, nie miał ciśnienia, to on się po prostu, jak to balon spłaszczył, został zalany wodą, aż się zwinął i pompowaliśmy, no i pokazywało, no jest ciśnienie, tylko że my próbowaliśmy napompować zapompowany balon, który próbował się rozwinąć do ciśnienia, gdzie z drugiej strony go woda miażdżyła, tak, więc się nie dało go napompować, tego też nie wiedzieliśmy, dopiero jak spuściliśmy do zera woda, to się okazało, że go to się da bez problemu napompować, potem się okazało, że wszystko działa, a w międzyczasie jeszcze kupiliśmy za kilkaset złotych dobry zawór redukujący ciśnienie, zamontowaliśmy go, było trochę lepiej, ale w tym momencie ten zawór redukujący ciśnienie nadal z nami jest, bo nie chcieliśmy nam się go odkręcać, tylko jest po prostu tak ustawiony, że w ogóle nic nie robi, w tym momencie po prostu jest na zero ustawiony, żeby nic nie redukował, a ten właśnie zbiornik wyrównawczy, zbiornik wyrównawczy rozwiązał po prostu problemu mentalnie, także to jest ważna rzecz, ale bardzo prosta, no i dobra, jedziemy dalej.

Zbiorniki wody czystej

Mamy też wodę czystą i jeśli chodzi o wodę czystą, to mamy zbiornik na nadkole i to jest zbiornik, który znowu w mojej opinii, w naszej opinii, czy to tylko moja opinia, ma więcej minusów niż plusów? Nie, nie. Okej, to jak Twoja opinia, to masz. Odech Ty. Ja nie widzę tutaj za dużo minusów, oprócz oczywiście całego... Potrzebuję przerwy. Weronika przyjmuje na razie pałeczkę i opowiada Wam o zbiorniku. Tyleć. No to mojej opinii tutaj, oprócz tego, że trzeba nalewać go od góry, czyli trzeba już, może inaczej, trzeba się przygotować, jak do niego wlać.

My mieliśmy, mieliśmy tak na samym początku, może powiem, że mieliśmy dwa, więc one od dołu były ucięte, żeby dwa zbiorniki czystej wody połączyć ze sobą i żeby podczas nalewania tej wody te dwa zbiorniki się nalewały w jednym czasie, więc to połączenie już, tą decyzją już trochę sobie przekreśliliśmy, że musimy nalewać go z tej jednej strony. Co jeszcze? Jakie minusy chciałbyś tu powiedzieć, oprócz tego, że często zapominam go zakręcić i się wylewa od góry, kiedy już jedziemy? A dlaczego go zapominasz?

Zapominam go, bo my mamy takie dość specyficzne miejsce na niego, trzeba otworzyć półkę, trzeba wyjąć trochę rzeczy, które na nim stoją i jakoś tak człowiek, jak już się cieszy, że ma całe 100 litrów nalane czystej wody i się nie będzie musiał martwić przez kolejne trzy dni, to tak jak z tej ekscytacji wsiada za kierownicę i już jedzie, a potem tylko słyszy niesamowite bulgotanie i już wie, że będzie musiał zużyć dużo papieru, żeby to wszystko wytrzeć. Oprócz tego to chyba nic. No ja nie widzę tutaj dużo minusów. Mi się wydaje, że Weronika tu pomagała, minęła taką jedną dość podstawową rzecz. Nie wiem o co ci chodziło, szczerze powiedziawszy kochanie, z tym dostępem od dołu, jak mielibyśmy od dołu do niego nalewać wodę. Bo wtedy ucięliśmy tą nogę, pamiętasz? I była taka wielka dziura i myśleliśmy to za... Nie, nie, nie, nie, to nie do końca prawda.

On tutaj ma taką nogę, taką, to nie jest noga, tylko po prostu otwór, otwór z taką rurką, które służy ogółem do spuszczania wody. My z tej rurki korzystamy jako miejsce, w którym pompa zasysa wodę od dołu. A pompa mogłaby od góry. A tędy, tutaj tego nie widać, ale tu jest taki wpuścik i tędy, tędy można tą wodę tutaj do środka nalewać. No tak, ale jeśli mieliśmy dwa zbiorniki, one rzeczywiście były tymi rurami od dołu połączone, bo na samym początku mieliśmy idée fixe, żeby mieć prawie ponad 200 litrów wody. To była super idea, tylko właśnie trochę za dużo to wszystko ważyło. Żeby nie było plastikowe zbiorniki, też sobie ważą. Ten waży chyba 7 kilo, czy prawie 10. A trzeba jeszcze troszeczkę tutaj wykroić mu takiej dechy, żeby on miał tutaj podparcie, bo on na samym kole nie stoi. On tylko, to koło jest trochę mniejsze od niego.

Więc on też nie oszczędza jakoś bardzo dużo miejsca, w mojej opinii, jak ma się go gdzie postawić, gdzie indziej. Jeśli nie ma się, to to jest fajny zbiornik. Jeśli ma się, no to właśnie tak nie do końca w innym kamperze będę robił co mogę, żeby właśnie go nie użyć, w mojej opinii. No i teraz tak, dlaczego Weronika, my musimy go odkręcać? Bo Werka powiedziała, że musimy go tutaj odkręcać i jak Werka tego nie zakręci, bo zazwyczaj Werka to robi, to ruszamy i tu się woda przez niego wylewa. A po co musimy go w ogóle odkręcać? Bo to myślę, że ciekawi większość ludzi. No bo ciężko jest tak naprawdę zmierzyć ilość nalanej wody. Taka jest prawda. Musimy to odkręcić, żeby po prostu tam zerkać. No taka jest prawda, że po prostu jak to wygląda w realu, biorę telefon, odpalam aparat i po prostu tam zaglądam.

Albo nieraz po prostu któraś z nas musi włożyć tam, nie wiem, rękę, albo musi się tam nachylić, żeby w ogóle zobaczyć, ile tej wody zostało nalane i ile tej wody zostało już zużytej, na ile dni nam, czy tam kąpieli. Może to wystarczy. Tak, to tu masz radę. To jest duży minus. A ja teraz idę pokazać, gdzie jest ten zbiornik. Zbiornik jest, mam nadzieję, że to widać, bo ja nie widzę na telefonie, jak pokazuję. Zbiornik jest tu i tu trzeba otworzyć. Trzeba wyjąć trochę rzeczy, na które, które na nim trzymamy. I dopiero tu jest od, można go odkręcić. Tu jest do niego dostęp, o ile go zrobicie, bo jak zabudujecie niżej, no to nie będzie do niego dostępu. Ja to teraz z powrotem złożę, żeby tu nie przeszkadzało, ale w czym jest rzecz. Do takiego zbiornika jest potwornie trudno, jest potwornie trudno zorganizować, zorganizować pomiar wody, ponieważ on ma tutaj nogę, tak?

więc, jeśli chcielibyście, może się przyłączę na taką fajniejszą myszkę, jeśli chcielibyście w tym miejscu włożyć taki zwykły pływakowy, czyli rurka w środku pływak, miernik wody, no to zobaczcie, że on nawet Wam nie dojdzie do końca zbiornika. Już pomijając to, że pływakowy miernik wody mierzy wodę liniowo, a w tym momencie o tu jest jakaś jedna czwarta zbiornika, może jedna trzecia, ale wysokości to jest prawie połowa, więc taki miernik by pokazywał bzdurę. My nie znaleźmy dobrego rozwiązania na to, znaleźmy też jakieś mierniki ultradźwiękowe, ale ogółem nie ma gotowego, nie znamy przynajmniej gotowego rozwiązania, które by pozwalało taką krzywą zaprogramować, że tutaj ten wzrost wody daje mniej wody niż ten wzrost wody od pewnego poziomu aż do samego końca, tak?

Do tego trzeba byłoby programować jakieś rozwiązanie customowe typu Home Assistanta bądź po prostu jakiś sterownik własny na Arduino. No akurat Home Assistanta mamy i może to kiedyś zrobimy, ale na razie po prostu nie mamy, kompletnie nie mamy czujnika poziomu. Mamy czujnik poziomu tylko w wodzie szarej, więc wiemy z grubsza ile tej wody jeszcze zostało, bo zbiornik wody szarej jest pusty i jak zbiornik u wody szarej jest pół, to znaczy, że jest pół wody czystej jeszcze, tak? Ale jeśli go napełniamy, żeby go nie przepełnić, a to troszeczkę zepsuliśmy tutaj dolot do niego i my jesteśmy w stanie tak zrobić, że on się po prostu przeleje, co jest wadą konstrukcyjną naszego kampera, bo normalnie powinno się nalać wody, aż się przeleje.

U nas niestety się przeleje do środka, tego już nie jesteśmy w stanie pokazać nawet teraz, bo jest ciemno, a to trzeba byłoby wyjść na zewnątrz i może to pominiemy. W każdym razie my musimy patrzeć, żeby dolać prawie do końca, ale jednak nie przelać. I to jest problem, dlatego mówię, tak oprócz tego plusu, że można go zamontować nad kołem, to ten zbiornik ma według mnie same minusy, bo jest ogromny problem z pomiarem poziomu. Są gotowe tylko dwa wyprowadzenia, więc tutaj jest do nalewania wody, a tu jest teoretycznie ten, on przychodzi z korkiem w tej nóżce, o której Werka wspominała. To jest awaryjny zbiornik do wylania wody na ziemię, jeśli chcielibyśmy opróżnić. I tak na dobrą sprawę, jeśli tego użyjemy zgodnie z zastosowaniem, zgodnie z tym, co producent pomyślał, czyli wylania wody, tu do nalewania wody, to gdzie podłączamy pompę?

No najlepiej to pompę było podłączyć od góry przez zbiornik tutaj jakąś rurką, tylko tu nie ma żadnego wyprowadzenia, musimy je sobie sami nawiercić. W mojej opinii to jest dość słabe, w szczególności, że ten zbiornik kosztuje 1200 zł, więc tani też nie jest jak na kawałek plastiku. No i teraz tak, czy są lepsze zbiorniki? Tak, są lepsze zbiorniki i tak na dobrą sprawę przebudowywując kampera, kiedy mieliśmy tych zbiorników już w kamperze 7, to jest 8 zbiornik. Mieliśmy 5 pod spodem i 2 na bokach. To jest 8 zbiornik. Kupiliśmy ten zbiornik. To jest zbiornik 8 i to jest rewelacyjny zbiornik. A, powiedzcie mi jeszcze, czy na tej dłuższej podróży, gdzie poszedłem na tył kampera, na telefonie było wszystko widać, bo zaraz będę Wam pokazywał ten zbiornik na żywo. W każdym razie, ten zbiornik jest o tyle fajny. Ja tu jeszcze przerzucę tak, żeby było widać wszystkie plusy i minusy.

Ponieważ to jest w ogóle zbiornik jachtowy. I tu jest sklep Szopeneria, który jest bardzo dużym sklepem jachtowym. Ja akurat jestem zapalonym żeglarzem, więc gdzieś tam ten temat był mi bliski. I na jachtach jest bardzo dużo podobnych rozwiązań do kampera. O dziwo są tańsze, bo wszystko, co ma prefix kamper, to jest droższe. Jachtowe, o wielkie dziwo, są tańsze. Nie wiem, może mniej popularny temat aktualnie, albo cokolwiek. A rozwiązania mają identyczne, bo na jachtach też potrzeba wody, też potrzeba ścieków. No po prostu wszystko. Dlaczego nie można mierzyć poziomu tylko do tej nogi? No jasne, że można mierzyć poziomu do tej nogi. Tylko po co Ci to, skoro nie będziesz wiedział tak czy inaczej, ile zostaje w nodze? No pewnie, że można. Stuprocentowo można. To jeszcze wrócę się do tego slajdu tu na sekundę.

Jasne, że możesz włożyć po prostu pływakowy zbiornik dotąd, pływakowy miernik dotąd, tylko że znowu, gdzie go zamontujesz? Musisz w nim tutaj wywiercić dziurę i go przełożyć. Zbiornik ten, pływakowy miernik, ma jakieś [fragment niezrozumiały] średnicy. To jest dość spora dziura, pod która chyba nie ma standardowych tak zupełnie oszczelek. No i ogółem jak wywiercisz po prostu otwornicą i zasilikonujesz, to my robiliśmy takie dziury i większość nam nie przeciekła, ale jednak nam przeciekła. Zaraz pokażemy jeszcze zdjęcie, jak wcześniej nasz system wody szarej wyglądał. No i to było pod podłogą i zalało nam. Ogółem zbiorniki zaczęli są gdzieś schowane i nie widać, czy przecieka. Górą raczej nie przecieknie, to prawda. Ale w mojej opinii, no to jest wada ogromna, że na tej nakrętce nie ma gotowych wyprowadzeń.

A mówię Wam właśnie, jeśli chodzi o dobry zbiornik, to on się charakteryzuje właśnie tym, że on ma gotowe wyprowadzenie. Jeszcze spróbuję przeczytać komentarze. Było widać, czemu normalnie powinno się lać, by przelać. W sensie, że po prostu można. Zostaje tylko to, co w nodze. Zazwyczaj się leje, żeby przelać z tego powodu po prostu, że nie trzeba patrzeć ani na wskaźnik, ani fizycznie na to, co jest w zbiorniku. Po prostu jesteś na zewnątrz kampera. Wskaźnik nawet jak masz zamontowany i wykombinowałeś coś do tego zbiornika, albo masz po prostu zwykły kwadratowy zbiornik, w sensie prostokątny. Też nieprawda. To jest figura przestrzenna, a nie prostokątna. Ale nieważne, wiecie o co mi chodzi. Jeśli macie już ten czujnik, to on też jest w kamperze, a nie na zewnątrz. A nalewacie na zewnątrz wodę. Więc skąd macie wiedzieć, ile tej wody jest?

No i zazwyczaj się leje po prostu, aż się nie zacznie wylewać. Z tym, że my chcieliśmy kampera bardzo mieć ukrytego. Więc gdzie mamy nalew? No z tyłu. Musimy po prostu otworzyć kampera. Drzwi od kampera z tyłu. Jedna osoba musi to wszystko zamontować, odkręcić, druga najczęściej jest w środku i po prostu patrzy. No właśnie. Kwestia jest tego, że mamy z tyłu ścianę. Mamy drzwi, które się otwierają i w tej ścianie, która jest z tyłu, jest ten wpust. Nie bezpośrednio w karoserii. Więc jak nam się wyleje, to się wyleje na drewnianą ścianę. I o tym nie pomyśleliśmy. Poza tym w ogóle ten wlot jest trochę za nisko. I nie zawsze woda, jak kamper jest, choć odrobinę przód kampera jest do góry, to ta woda w ogóle nam się nie chce wlewać. Tylko się od razu wylewa. Więc mamy jeszcze takie dziwne rozwiązanie z drugim wężem poprowadzonym.

Tego w ogóle nie będziemy pokazywać, bo to jest po prostu zepsute. Wiemy, że to jest zepsute. Kiedyś jak będzie, może jakiegoś shorta na Instagrama napchamy, dlaczego to jest zepsute, jak to jest zepsute. No musiało być światło i jasno, a już jest ciemno i nie jesteśmy w stanie teraz wyjść i wam tego pokazać. Ale normalnie się leje, aż się po prostu przeleje i to jest normalka i to jest zupełnie spoko i to właśnie nie dość, że nie trzeba mieć żadnych dodatkowych wskaźników na zewnątrz, to jeszcze to jest jedyny sygnalizator, że masz najbardziej pełny zbiornik wody, jak się da. Bo my lejemy tak troszeczkę, wiesz, i te dwa centymetry na takiej powierzchni to jest trochę litrów, które zostawiamy puste niestety.

I to jest też problem, że wozimy troszeczkę powietrza, moglibyśmy troszeczkę więcej wody, chociaż no lepsze to, niż w ogóle nie korzystać, bo spieprzyliśmy wlot, a ten wlot jest wbudowany w ścianę i już nie jesteśmy w stanie go przesunąć. W tej wersji kampera trzeba byłoby całą ścianę rozebrać. No ale dobra, o tym jeszcze później. Wracamy do zbiornika, który uważamy, że jest po prostu mega polecajką i jest to ten zbiornik. On się nazywa zbiornik Diablo. Czy ja mogę kliknąć tu w linka? I teraz tak. To jest właśnie ten sklep żeglarski i ten zbiornik występuje po pierwsze w najróżniejszych konfiguracjach od małego. 48, 70, 82, 78, 93, nie chcę do newslettera, 49. Zobaczcie, tych konfiguracji jest po prostu mnóstwo. 70, 60, 82, 37. My mamy ten, to jest największy, 108. On jest dość spory, ale też jak widzicie jest no dość spory.

100 litrów to jest po prostu standard, który chce większość osób mieć w kamperze. No i jak widzicie on nie jest absurdalnie drogi. To nie jest może za darmo 600 zł, tak? Ale zbiornik ten, który przed chwilą pokazywaliśmy kosztuje 1200, a na dobrej przecenie 999. Swoją drogą, tak tutaj chyba, ja jeszcze chyba podlinkowałem tutaj ten zbiornik poprzedni. Swoją drogą, nie wiem czy wiecie, ten zbiornik od niedawna, ja to się dowiedziałem teraz przygotowując prezentację, pop-up blog, dlaczego pop-up blog? Ja chcę wrócić, ja chcę wrócić, tu kliknąć, no. Dobra, nie pokażę Wam, ale tutaj jest link, który nie chce mi się kliknąć, nie wiem dlaczego, ale się nie klika. O, teraz się kliknął. Tu jest link, który prowadzi do, uwaga, dobrze mówiłem, że koło 1200, no może się trochę przestrzeliłem, przestrzeliłem do lewego zbiornika. I to jest nowość. I tak też nie widziałem lewego zbiornika.

To jest zbiornik do zamontowania po lewej stronie kampera, a nie po prawej stronie kampera, na lewym cola. Oczywiście można prawy zamontować odwrotnie, tylko wtedy ta noga jest z przodu, zamiast z tyłu. My tak mieliśmy zamontowane, to jest możliwe, ale w tym momencie ta firma Aplast wypuściła też już lewy. I to jest fajne, że ten zbiornik ma dwie wersje. Możecie go w dowolnym miejscu zamontować, no ale mówię, no drogo. A jeśli chodzi o ten zbiornik, który bardzo polecamy, czyli ten zbiornik jachtowy Diablo, to zobaczcie, że ten zbiornik kosztuje po pierwsze 600 zł, to jest już prawie połowa. No i niestety tu jest minus, trzeba do niego dokupić zdedykowaną pokrywę. Bo tu jest taka wielka dziura w tym zbiorniku. I to jest super też w tym zbiorniku, bo ta dziura jest ogromna.

I jak będziecie chcieli go wyczyścić, umyć cokolwiek, a będziecie chcieli, uwierzcie, i nieważne czy to na wodę czystą, czy na wodę szarą, prędzej czy później będziecie chcieli go wyczyścić, a przynajmniej zajrzeć, czy jest bardzo brudno, to ta pokrywa jest rewelacją. I ta pokrywa, musicie wydać kolejne trzy stówki, myśmy znaleźli tą pokrywę chyba za 220 gdzieś po prostu w innym sklepie. W jednym sklepie kupiliśmy zbiornik, w drugą pokrywę. Więc ogółem mieści się nadal w tysiącu, czyli w cenie zwykłego zbiornika. A zobaczcie, że ta pokrywa ma różne wersje. To jest pokrywa z króćcami do benzyny, ponieważ na motorówkach się montuje takie wielkie zbiorniki na benzynę. To jest na wodę świeżą, na wodę czystą, a to jest pokrywa, którą mamy, bo my mamy ten zbiornik zastosowany jako zbiornik na wodę szarą. To jest do zbiornika fekali.

Uwaga, na statkach i jachtach normalnie się tam kupę wlewa, więc to nie jest pomyłka, że fekali, ani wody szarej, ponieważ na toaletach morskich takie zbiorniki mogą po prostu odprowadzać też ścieki. Ale zobaczcie, że tu jest cały zestaw najróżniejszych króćców i do tych dziurek możecie sobie dowolnych z tych króćców wpasować. Oczywiście do tej małej pasują tylko te mniejsze, do tych większych tylko te średnie i większe, ale można tu dowolną praktycznie kombinację tych króćców zrobić. Zobaczcie, że każda z nich tu w tym miejscu ma, może ja się przerzucę jeszcze na ten lepszy kursor, a nie, lepszy kursor kurczę, widać tylko na kanwie, na prezentacji. No to nic, muszę wam machać myszką tu w tym miejscu, może jakoś tutaj to jest większe myszkę, w tym miejscu tu. Oto te kropeczki.

To jest specjalny, dedykowany otwór razem ze śrubkami mocującymi i uszczelką, żeby włożyć właśnie pływakowy miernik wody. I to jest rewelka. Macie za 1000 zł, czyli dokładnie tyle samo, co ekwiwalenty innych firm, gotowy zbiornik, pod który tylko przykręcacie przykręcacie króćce. Ta rurka tutaj wchodzi w tą dużą rurkę i po prostu sięga do dna zbiornika, żeby odsysać z tego zbiornika wszystko od wewnątrz. I co jest bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ważne. Ten zbiornik, gdzie ma wyprowadzenia? Tą klapę się montuje tu w tej dziurze, wyłącznie z góry. Więc nigdy nie będziecie mieli problemu, że coś się ze zbiornika wyleje, bo jeśli macie wyprowadzenia z góry, to nawet jak to wyprowadzenie będzie rozszczelnione, no to woda nie podskoczy. No chyba, że na jakichś wybojach. Ale to będzie o niebo lepiej, niż macie wyprowadzenia z dołu, tak jak my mamy aktualnie.

I tam jak się coś rozszczelni, to po prostu woda nam będzie ciec. I nawet tego nie zauważymy, bo to jest gdzieś zabudowane. To jest po prostu ekstra i jeśli bym miał możliwość, to zrobiłbym po prostu wszystkie zbiorniki na tych zbiornikach, bo nie widziałem w życiu lepszego zbiornika. Ma jeszcze on, malutki minusik, a mianowicie, to nie ten zbiornik, że do ceny trzeba doliczyć pokrywę, no to to już omówiliśmy, no i jest wyprofilowany pod jacht. No i tego nie widać niestety, ale z boku tego zbiornika, no jak się wie, to widać, bo on jest zawsze od tej drugiej strony na zdjęciach. O zobaczcie, na tym zdjęciu dobrze widać. O w tym miejscu, tutaj po lewej stronie, on jest ścięty. On jest ścięty, żeby można było go włożyć z boku jachtu, no bo wiecie, że jacht wygląda mniej więcej tak.

Więc z jednej strony on tutaj musi być taki obły w miarę, a z drugiej strony jest bardziej, bardziej ma kąty proste. No i to jest potencjalny problem, no bo trzeba go jakoś zabezpieczyć, ale on też ma wyprowadzenia na pasy, więc można go przewiązać pasami. Zresztą za sekundę, jak jeszcze omówimy pompy, to Wam ten zbiornik pokażemy. Czy coś tutaj doszło? Nie, nie doszedł za ten komentarz, więc mam nadzieję, że tu wszystko jest w porządku. Ok. Ok. Zostaje tyle, co w nodze. Myślę, że... Aka, jeszcze był komentarz, że zostaje tyle, co w nodze. Myślę, że drugi czujnik powinien być tylko w nodze. [fragment niezrozumiały]. Nie, jak najbardziej nie nudzisz. Ogółem, wiesz, jesteś w stanie taki długi gdzieś wykombinować i po prostu zamiast go w pokrywce to gdzieś wywiercić dziurę i po prostu do samego końca dać. Nie ma problemu. Zresztą w ogóle są też zbiorniki, nie zbiorniki, tylko...

Potrzymaj w rękawiu mikrofon. Ja tutaj poszukam chwilowo. Ultrakowy czujnik wziomu wody. No i co? I mam jakieś zagraniczne. Zagraniczne, to dobra, pokażę. No ogółem jest coś takiego. To się po prostu przykleja pod zbiornik. To wysyła ultradźwięki. Ultradźwięki się odbijają od poziomu wody i wracają. Są zbiorniki takie ultradźwiękowe. Ale nadal powie Ci, jak wysoko jest woda, a nie ile litrów procentowo jest tej wody. I dla mnie to jest po prostu deal breaker. Dla mnie to jest równie dobrze zajrzeć do tego zbiornika od dołu. Ale masz rację, jak najbardziej to jest możliwe. Jeśli Cię interesuje, jak wysoko jest woda i przeżyjesz to, że w tej nodze, a ta noga ma naprawdę jedną trzecią albo jedną czwartą zbiornika. Tam jest dużo wody. I to jest już połowa na tym wskazaniu. No to będzie Ci po prostu zaburzać wskazanie.

Będziesz myślał, że jest jeszcze 50% zbiornika, bo na takiej wysokości będzie woda. Ale tak naprawdę to będzie tylko jedna czwarta. No i to jest w mojej opinii właśnie deal breaker. Dobra, z tego co widzę, metr za 30 centymetrów wysokości może dałoby radę taki jeden na drugi lub lewo prawo. Jeśli chodzi... Dobra, tu jest już otrzymona komentarz a propos tego zbiornika. Tak. Wydaje mi się, że one są nieprzystosowane do stawiania jeden na drugi, w sensie, że one nie wytrzymają tego ciśnienia. W szczególności, że wyprowadzenia są od góry, ale jak zrobisz półeczkę, żeby tu było 10 centymetrów przerwy, to w mojej opinii jeden na drugi jak najbardziej tak. I takie rozwiązania widziałem, że te zbiorniki są na sobie i to nie jest żaden problem. I on według mnie właśnie gabarytami, jak na swoje możliwości, jest całkiem spoko.

A poza tym jeszcze zobaczcie o tu, o to wgłębienie tutaj widać w dobrym zdjęciu. Duży zbiornik ma dwa takie wgłębienia. Ono jest dość duże i wydaje mi się, że jest też od spodu i ono nie pozwala się tej wodzie tak bujać i obijać w tym zbiorniku. Ono po prostu ją rozbija od środka jak falochron, co w zbiorniku z tym z nogą jest trochę mniej problematyczne, no bo jednak ten kształt tego zbiornika sam trochę tą wodę rozbija, ale jednak jak tej wody jest 3,4, to ona i tak się bardzo buja i to słychać i bubu dół robi. Więc w tym zbiorniku tego nie słychać, o dziwo. Chyba przez te właśnie, przez te rozbijacze do wody no i to jest w ogóle fajny jachtowy patent, bo jacht się buja, nieważne czy jedziemy czy nie. Więc dla mnie ten zbiornik to jest po prostu rewelka w naprawdę dobrej cenie, oczywiście porównując, bo w ogóle zbiorniki są strasznie drogie jak na kawał plastiku, porównując do innych.

Oczywiście one muszą mieć jakiś atest i patent i pewnie za to płacą fortunę, że mogą mieć kontakt z wodą pitną. Dobra, jedziemy dalej. O, ja w coś kliknąłem i nie chciałem, tak. O, dobra.

Woda szara i podwójna podłoga

Teraz przechodzimy do najciekawszej części naszej układanki, czyli do wody szarej. No i teraz tak. To jest przepompownia i to jest nasza druga pompa. I to jest ta najważniejsza rzecz, którą mamy, oj, przepraszam, nie tak chciałem, tak chciałem, którą mamy w naszym kamperze, która się odróżnia od innych, że mamy, większość kamperów ma tylko jedną pompę wody, czyli pompę, która pompuje ciśnienie do wody pitnej, do wody czystej, tak, do zimnej wody czystej, tak konkretnie mówiąc, a woda szara jest grawitacyjnie spuszczana do zbiornika pod spodem. No i teraz, wyobraźcie sobie, stoi sobie kamper i to nie jest żaden problem, żeby ta woda zlatywała do dołu pod warunkiem, że zbiornik jest pod kamperem. No i jakieś 70% kamperów to kampery letnie i mają zbiornik pod spodem.

I na pewno widzieliście takie fajne, powiginane, od razu dopasowane do Ducato albo innego modelu zbiorniki, które można sobie na pasach podwiesić pod spodem. No i super, tylko taki kamper nie jest zimowy, ta woda Wam zamarznie, no i jasne, że zaraz wyleci ktoś, kto mi powie, że trzeba maty podgrzewające na prąd kupić i wtedy będzie rozmarzać. No i tak, pojadę sobie na miesiąc w zimę w góry, jeździć na nartach i będę sobie barnował prąd na podgrzewanie szarej wody, żeby nam nie zamarzła. No i to zaraz się odezwie kolejny człowiek, który już wielokrotnie też takie coś słyszeliśmy, no to ja będę tą wodę po prostu wylewał pod siebie. Nie róbcie tak, błagam.

Nie róbcie tak, bo to gorszym burakiem się nie da być, a takich na wielkie nieszczęście jest dużo, bo chociażby jak staliśmy w Bukowinie Taczcańskiej, gdzie uwaga, jest kostka, kostka i ludzie wylewali wodę szarą pod siebie, a tam była otwarta toaleta i publiczne pozwolenie na wylewanie ścieków do normalnej toalety, więc można było po prostu pięć razy pójść z wiaderkiem i wylać tą wodę normalnie, a to była kostka i zima i można było się zabić po prostu. Tak, to zamarzło. To zamarzło na tej kostce, gdzie było przejście. Zamarzło, mówisz jakby raz zamarzło. Zamarzało notorycznie i my wiedzieliśmy gdzie, a potem śnieg napadał i ludzie się na tym wywracali. Właśnie o to chodzi. Ktoś się wywracał na zamarzniętej szarej wodzie po kimś. No błagam, no po prostu jak można być takim egoistą. Tak.

Jeszcze jestem w stanie zrozumieć jakąś bardzo krytyczną sytuację, gdzie znajdziemy jakiś las z piaskową ziemią, że wiemy, że to wsiąknie, ale nadal to jest rozlewanie syfu. Nie. [fragment niezrozumiały]. Jeszcze bym gdzieś tam przymknął oko, ale nie przy ludziach, publicznie, w ogóle no tak. No nie, po prostu w naszej opinii jest tak łatwo zrobić zimowego kampera, że po prostu to jest grzech go nie zrobić i jedynym dobrym powodem, dla którego możecie nie chcieć robić zimowego kampera, to jest nie chcę jeździć w zimę. Ewentualnie nie mam miejsca na zbiornik w środku, bo to też jest kolejny dobry powód, no ale wtedy, no wiecie, no powinniście jednak tej wody nie wymywać gdziekolwiek, tak? Okej. A, o, Mateusz był na tym kempingu? Tak, tak, tak.

W ogóle z Mateuszem i Dominiką byliśmy tam i tam jeszcze jest spadek, bo to są góry, więc kamper, dwa kampery od nas wylał wodę i to się rozlało po dwóch kamperach kolejnych i właśnie Mateusz z Dominiką mieli przed wejściem ślizgawkę z czyjejś wody szarej. No to po prostu jest masakra. Ale ludzie tak robią i to nie pierwszy raz widzieliśmy, że pod jakimś kamperem jest mokro i to jest okropne niestety i trochę przestaliśmy się dziwić, dlaczego w tak wielu miejscach gonią kampery. No właśnie niestety dlatego. Więc nie dołączajmy do tego grona, zróbmy coś fajnego i można to zrobić właśnie montując zbiornik w środku.

Z tym, że jak mamy zbiornik w środku, no to mamy duży problem z tym, że mamy prysznic, który prawdopodobnie jest na poziomie ziemi i zbiornik, który jak widzieliście jeden ma 30 centymetrów, ten zbiornik na nogę to ma prawie metr, no może przesadzam, że metr, około 80 centymetrów. No i jakim cudem ta woda ma z prysznica, która jest niżej, wpłynąć sobie pod górkę do tego zbiornika na górze. No i rozwiązaniem, które robi większość firm jest podwójna podłoga. I my też to zrobiliśmy za pierwszym razem, żeby Wam pokazać, jaka to jest karkołomna rzecz z podwójną podłogą, to proszę bardzo, to jest nasza podłoga. Ja w tym momencie stoję na... w tym momencie stoję w wejściu, w drzwiach kampera. To, co tutaj widać, w tym miejscu, to to nie jest nad kole, to jest po prostu grubo zaizolowany boczek kampera. Tu się po prostu kończył drzwi wejściowe.

I w tym momencie tu, to też jest pod dużym kątem, niestety nie widać, to jest prawie 20 centymetrów grubej podłogi. I na tym było kolejna, cała podłoga, kolejnej grubej sklejki, ponieważ jeśli chcemy mieć podwójną podłogę, po co? Po to, żeby mieć tam zbiorniki na szarą wodę i to, co widzicie, to są cztery zbiorniki, a mieliśmy ich pięć. Przypominam, że chcieliśmy mieć 200 litrów i w tym się mieściło 200 litrów. W każdym zbiorniku się mieściło niecałe 50 litrów. 200 litrów czystej, 200 litrów... właśnie. I Werka, mów do mikrofonu. 200 litrów czystej, 200 litrów szarej. Tak jakby... Tak. Tak. To jest, tak jak już wspominaliśmy, kilkukrotnie zdemontowana wersja naszego kampera. No ale w każdym razie, po pierwsze, zobaczcie, ile trzeba mieć zbiorników. Nie widać, chyba, że... Bo nie przełączyłem... O, głupia. Sorry, sorry. Otóż nie widzimy. Bardzo dzięki za informację.

Dobrze, że spoglądamy na czat często. Nie przełączyłem tego ustawienia ekranu. Więc tak, jeszcze raz. W tym miejscu stoję w wejściu. To nie jest nad kole, tylko to jest grubo zaisylowany, po prostu boczek kampera. O, to tutaj w samym narożniku to jest po prostu już uszczelka drzwi. Tu już wchodzimy, tak? No i tak, to są przegródki, które trzymały nie tylko zbiorniki, żeby się nie przesuwały, które jeszcze były poprzykrywane styropianem, żeby miały ciasno i żeby się nie przesuwały. No bo jak zbiornik przykręci, w szczególności, że to są zbiorniki, one były jak najcieńsze. To są zbiorniki z firmy Waterflex. To jest polska firma, która robi zbiorniki, też bardzo fajne. I ta firma, uwaga, na zamówienie jest w stanie wam zrobić takie wyprowadzenia na bok.

Nie wiedzieliśmy tego i wiercieliśmy sami, ale teraz wiemy i możemy polecić, że mogą to zrobić wam profesjonalnie, bo nam właśnie na jednym z pięciu zbiorników te łączenia, które robiliśmy sami, w sensie te łączenie tutaj było, ale tych łączeń tu nie było, a mogą wam zrobić dowolną ilość, to niestety te łączenie jedne, które robiliśmy sami, przeciekło i przeciekło pod podłogą. Dowiedzieliśmy się o tym, jak rozobieraliśmy. Pewnie byśmy się w ogóle nie dowiedzieli, póki by nie wypłynęło na wierzch, bardzo nie polecamy wiercić w zbiornikach samemu, bo to się telepie. Jak to będzie szczelne nawet na początku, to to wcale niekoniecznie, że będzie szczelne później. No i wracając do tego. Podwójna podłoga to jest mnóstwo roboty. Po pierwsze, bo to wszystko trzeba poustawiać. To wszystko waży. Demontaż podwójnej podłogi zaoszczędził nam ponad 100 kg w kamperze.

I to był jeden z głównych powodów, dlaczego nasz poprzedni kamper, poprzednia wersja była przeciążona. Po prostu każdy z tych zbiorników waży 7 kg, więc 5 zbiorników już waży prawie 35, tak? Te deski są grube i oczywiście na górę musi iść gruba deska, która utrzyma człowieka, no bo w innym przypadku będziemy chodzić po zbiornikach, a tego nie chcemy, no bo zniszczymy zbiornik, tak?

No i oprócz tego jest naprawdę bardzo dużo roboty, no bo te wszystkie wyprowadzenia i łączenia trzeba sobie zrobić, bo takie zbiorniki, pomimo, że my podniesiemy podłogę o prawie 20 cm, nadal są dość płaskie i nawet, żeby zrobić 100 litrów wody, musicie mieć tych zbiorników, przynajmniej dwa, bo te zbiorniki, które macie na zdjęciach, to są zbiorniki 50 litrowe, a też zobaczcie, że te wyprowadzenia te w tym miejscu, o tutaj to widać, ono nie jest na samym dole, ono jest tak z pół centymetra od dołu i licząc płaszczyznę tego zbiornika, tam kilka litrów zostaje, tam około 10% tego zbiornika, może przesadzam, 5 do 10% zostaje i tego się po prostu nie da wylać i będziemy zawsze wozić po prostu kilogramy, które są bez sensu i to był duży problem w przypadku pięciu zbiorników, w przypadku jednego czy dwóch byłby znacznie mniejszy, ale nadal, no i w przypadku łączenia dowolnej ilości zbiorników jest gigantyczny problem z doprowadzeniem powietrza, z odpowietrzeniem.

Te rurki, te wszystkie rurki tutaj i te tutaj wyprowadzenia właśnie odpowietrzają nam zbiorniki. Każdy jeden ze zbiorników musi być osobno odpowietrzony, ponieważ jak przez te rurki na dole będzie płynąć woda albo będzie połowa zbiornika zalana, to te powietrze na górze nie będzie miało gdzie uciekać, więc musicie odpowietrzać każdy jeden zbiornik osobno. Stąd też najlepiej mieć zbiornik z króćcami, tak jak już pokazywałem i tam odpowietrzenie po prostu przykręcamy do jednego z króćców i załatwione, a króćce są gotowe. Nie trzeba robić, nie trzeba marnować kilogramów, nie trzeba wycinać tych wszystkich desek, nie trzeba mieć też wysokiego kampera. My kupiliśmy kampera L4H3 głównie po to, żeby mieć podwójną podłogę, a się okazuje, że wystarczyło mieć niższego kampera i też byśmy się swobodnie zmieścili. No i teraz, jakie jest rozwiązanie?

Rozwiązanie właśnie jest takie, które przed chwilą pokazaliśmy, czyli to. To jest studzienka pod prysznic ze wszystkimi wyprowadzaniami. To jest znowu rozwiązanie dedykowane jachtom, ponieważ w kamperze się da zamontować zbiornik pod spodem, pod jachtem się nie da zamontować zbiornika, ponieważ ani nikt nie będzie wiercił przez kadłub dziury do jeziora czy oceanu do wody, ani też nie ma żadnego niższego punktu niż tam, gdzie stoimy z prysznicem. Tam jest po prostu najniżej. No i zobaczcie teraz różnicę. Jeśli chcecie mieć wodę, która naturalnie spłynie z prysznica do zbiornika, to tu mamy 20 cm mniej więcej na poziomie wody, no i prysznic musi być jeszcze odrobinę wyżej. Pamiętajcie, że potrzebujecie jeszcze mieć przestrzeń na to, żeby zamontować syfon. No a my wyszeli ten chyba prysznic na wysokości jakieś 22 cm od podłogi.

Może da się trochę mniej, ale to też musicie mieć niesamowicie cienkie te zbiorniki, żeby to spływało. No i jak kamper będzie stał choć trochę nierówno, to ta woda może przestać spływać. Albo wręcz odwrotnie. My mieliśmy też taki problem, że zbiorniki były po całej długości kampera. I jak sobie policzyliśmy, że przy pełnych zbiornikach, na przykład jeśli wjedziemy na pięciostopniową górkę, z której będziemy zjeżdżać, czyli dół kampera... Będzie wyżej. Nie, przepraszam, będziemy wjeżdżać. Czyli dół kampera będzie niżej, a przód kampera będzie wyżej. To woda z przodu zbiorników może nam się po prostu brodzikiem wylać. Więc jeszcze musieliśmy kombinować jakąś taką zapadkę. To jest taka zapora przeciwburzowa. Nie mamy jej akurat na zdjęciu i nie mamy szans jej pokazać. Ale istnieją takie zapory przeciwburzowe, które są w stanie zamknąć przepływ, jak woda próbuje się cofać.

I uwaga, nie, to nie jest to samo, co jednokierunkowy zawór wody, bo jednokierunkowy zawór wody działa tylko na wodę czystą pod ciśnieniem, a tu jest woda, która ma bardzo duży otwór i nie jest pod żadnym ciśnieniem. Więc to zupełnie, kompletnie nie przejdzie. No i rozwiązaniem właśnie tego jest ta studzienka i to jest rewelacyjne rozwiązanie. Ta studzienka kosztuje grosze. Już Wam pokazuję, proszę. A da się ją kupić na Allegro chyba za 140 zł ostatnio kupowaliśmy. I ta studzienka, to nie tylko studzienka, ale studzienka razem z pompą. I to jest pompa zęzowa, czyli pompa, która służy na jachcie do wypompowywania wody z zęzy, czyli z najniższego punktu, który jest pod pokładem, nawet pod deskami, po których się chodzi, gdzie się zbiera po prostu woda naturalnie z wilgoci, albo coś wpłynie, albo coś się, no ogółem, gdzie się zbiera woda.

I tam albo jest, albo się to po prostu szmatką na małym jachcie wyciera, albo się kubeczkiem wylewa, a tak aktualnie zazwyczaj nawet na małych jednostkach są takie pompy. Czasami są to pompy automatyczne, taka jak tu. Więc ta pompa tutaj w środku, jak sobie naleje się tej wody mniej więcej jedna trzecia do tej studzienki, to ona ją po prostu o tym króćcem wyrzuca na zewnątrz. I ta malutka pompa jest w stanie tą wodę wyrzucić bodajże cztery metry do góry. A nam jest potrzeba z poziomu prysznica. Czyli tutaj mamy dno kampera, tutaj mamy podłogę, prawdziwą podłogę, ewentualnie warstwę izolacji, więc to jest na samym, samym dole. Tu mamy dosłownie, ach, gdzieś pewnie jest rysunek techniczny. Jasne, że jest. Więc nie będę ściemniał, bo chciałem powiedzieć, że tu jest 5 cm, a tu jest 6,5 cm. No i bym naściemniał.

Tu jest dokładnie 6,5 cm do średnicy, więc samego dna kampera, kiedy będziemy mieli 3 cm izolacji, jest koło 10 cm w kontraście do 22 cm plus 3 cm izolacji, 25 cm, które mieliśmy wcześniej, prawie 20 cm oszczędności. Z tego miejsca wyrzuca do góry, w naszym przypadku o 30 cm, chyba 35, bo jeszcze króciec, do zbiornika Diablo. A możecie ten zbiornik mieć jeszcze, jeżeli możecie go nawet na dachu zamontować, co jest najlepsze właśnie, bo ta pompa bez problemu Wam przerzuci tą wodę momentalnie. Czyli do tych trzech króćców, one są zaślepione specjalnie, bo nie musicie używać wszystkich trzech, podłączacie umywalkę, zlew, umywalka najmniejsza, zlew większe i brodzik największe. I ta woda sobie tu spływa i jeśli ta woda, mówię, przekroczy mniej więcej jedną trzecią, to ta pompa wypompuje ją tym króćcem do góry.

Oczywiście, jak nie macie osobnego zlewu i osobnej umywalki, to używacie tylko jednego z tych. I znowu, gotowe króćce. Nasadzacie, zakładacie tutaj opaskę zaciskową, gotowe, nic się nie wyleje. Mało tego, ta pompa wypompowuje tą wodę cały czas, więc to nie ma tak, że ta woda będzie tutaj, będzie mogła przeciągnąć tędy. Nie, ta woda jest zawsze poniżej tego miejsca, więc nawet jak tu będzie delikatnie nieszczelnie, to co najwyżej wam pokapie troszeczkę, jak ta woda będzie płynąć, czyli mniej więcej nic. Nawet jak nieszczelnie zrobicie. I to jest po prostu rewelka. Dobra, no i rzecz jasna. Są minusy. Jakie są minusy? Werka, widzisz jakieś minusy? Tak, słyszę minusy. Okej, no to opowiadaj. Nie, no tutaj nie ma co opowiadać, po prostu jest głośno.

Słychać moment, kiedy zaczyna się, że tak powiem, budzić do życia i kiedy już ten poziom jest przekroczony i po prostu tą wodę musi wypompować i tylko to mi w niej tak naprawdę to nawet nie przeszkadza, ja już się chyba do tego przyzwyczajam. Po prostu słychać, kiedy pracuję. A czy jest głośniejsza od pompy wody pitnej? Nie. No właśnie. Nie, nie, nie, nie jest. W mojej opinii trochę jest. Jest głośniejsza, ale to się da przeżyć, tak jak Weronika mówi, w szczególności, że ona działa głównie wtedy, kiedy bierzemy prysznic, więc i tak słyszymy szum wody, która na nas spływa. Czy to słychać na zewnątrz? Wątpię. Chyba nie, nie sprawdzaliśmy. Ciężko stwierdzić, nie sprawdzaliśmy, ale nikt się nie skarżył przynajmniej. Przynajmniej na to. Na pewno takie studzienki istnieją inne. To jest studzienka filmy Seaflo i też jest dostępna właśnie na Szopeneria. I na pewno istnieją też inne pompy.

Ta pompa, ogółem sama pompa kosztuje całą stówkę, więc za taką cenę nie spodziewajcie się cichej pracy. I ta pompa się włącza na ułamek sekundy dosłownie. Ona robi brrrr, to chyba nawet nie jest pełna sekunda, jak ona się włącza. Ona się po prostu włącza na chwilę, znacznie krócej niż pompa, niż zwykła pompa. I nawet to, że to, że ona chwilę pracuje i że jest przez chwilę głośno, nie jest jakieś bardzo, bardzo przeszkadzające, w mojej opinii. Więc, powtarzam plusy. Nie trzeba umieszczać zbiornika poniżej. To jest gotowe rozwiązanie ze wszystkimi wyprowadzeniami. Można wymienić samą pompę. To nie jest zintegrowane związaniem. Ta pompa tu stoi. Można ją wymienić na inną potencjalnie, o ile będzie pasowała do tego króćca i miejsca. Seaflo ma kilka rodzajów tych pomp, więc jeśli nam zależy, żeby na dachu pompować tą wodę, to na pewno się będzie dało.

My tą pompę też kupiliśmy do mojego taty do domu, żeby wypompowywać nadmiar wody ze studzienki przed wjazdem do garażu i tam będzie działała właśnie na wysokości jakichś 2,5 metra. Więc sprawdzaliśmy to i bez problemu, jeszcze nie sprawdzaliśmy na żywo, czy jest w stanie wypompować, ale wedle specyfikacji jest w stanie wypompować na ponad 4 metry i te ciśnienie, pod jakim ona pracuje i jak słychać ten chlust wody, jak się wylewa do zbiornika, no myślę, że bez najmniejszego problemu. Łatwo zamontować i rozebrać, to jeszcze o to opowiem, bo zaraz ktoś też wyjdzie z komentarzem, że przecież to jest kolejna rzecz, która może się zepsuć, to jest kolejny jakiś taki point of failure i kolejna rzecz, na której może się zbierać brud. No i jak to, Weronika, skomentujemy? No mieliśmy już okazję ją rozebrać, chcieliśmy ją wycześcić i wszystko sprawdzić. Kto miał, ten miał.

Znaczy, ja nadzorowałam, ale Mateusz, ile ci to zajął? Chyba z zewnątrz, przecież jeszcze nawet kampera nie było wtedy. Przyszłam i zobaczyłam, ale Mateuszowi zajął to jeden wieczór. I to było... No i no, godzinkę jako. No w sensie tak. No jeden wieczór, bez przesady. No po pracy poszłałeś, zrobiłeś, wróciłeś. Tyle. Tak, tak. No ogółem da się ją wyczyścić, da się ją rozebrać w całości, zaraz to pokażę, ale jest taki dość duży minus. Bez prądu woda Wam nie spłynie. Tak? Więc nie ma opcji. Bez prądu po prostu przelejecie. No i uważam, że zużycie prądu przez tą pompę jest kompletnie pomijalne. Więcej zużyjecie na LED-y, na światło. I nie ma takiej opcji, żeby tych 12 V w tym kamperze nie było, bo Wam nic nie będzie działać. Jak nie będzie prądu, to będziecie mieli gorsze problemy niż działająca pompa, a brak prądu rozwiązujemy włączeniem silnika.

A żeby się akumulator podładował tyle, żeby Wam starczyło na jedno umycie się, to myślę, że 5 minut działania silnika, to tam starczy na znacznie więcej. Więc dla mnie to nie jest żaden deal breaker, aczkolwiek to jest wyraźna rzecz, którą trzeba zaznaczyć, bo bez prądu nie spłynie. Pompa jest dość głośna, to już mówiliśmy. No i kolejny element, który może się zepsuć, to już też. I tu gdzieś miałem takie piękne zdjęcia tu wrzuciłem i się nie załadowały? I dlaczego? Ja pozwolę sobie teraz pogrzebać, więc rzucę nas tu. Werka, proszę, zabawaj gości. Zabawiam gości. Są to do tego, że muszę. Są, są. Zaraz pokażemy. Myślę, że dużo osób, nie wiem w sumie, czy będą chcieli to zobaczyć. Jak ktoś je, to niech przestanie. Nie, to tu nie ma kupy. Ale tak, to jest czysta pompa. Jest to w zwrotnej kolejności. To jest pompa po wyczyszczeniu po lewej stronie. A ona jest zamontowana u nas pod podłogą.

Zaraz jeszcze przejdziemy i to pokażemy. To jest pompa po kilku miesiącach używania? No. Tak, myśmy ją po kilku miesiącach. Tak. Więc jak widzicie, ona wcale nie obrosła jakoś strasznie brudem. W szczególności, że tutaj teraz jest zdemontowana, ale tu jest siatka wokół tej pompy. O tu ją widać. Tu widać siatkę, a tu jest zdemontowana. Ona odchodzi, jest w takich rowkach bardzo ładnie. I całą pompę, jak widzicie, po prostu się wyjmuje. Tutaj też tylko na uszcelce jest włożona i cała pompa wychodzi do góry. To normalnie można osuszyć gąbeczką, to wszystko powycierać. Jak widzicie, wraca do... Wydaje mi się, że my ją czyściliśmy po sześciu miesiącach, od kiedy została zamontowana. I wydaje mi się, że to było przynajmniej dwa razy za wcześnie, ale woleliśmy mieć spokój z głowy.

I dało to się bez problemu zrobić, pomimo, że mamy zamontowaną ją dość w dziwnym miejscu, bo to była znowu rzecz dostawiana po przebudowie, więc ciężko się do niej u nas trochę dostać. Jak widzicie, jest pod podłogą, bo w łazience zostawiliśmy tą podwójną podłogę 20 cm niżej. Ale co ważne, my mamy tutaj tą podłogę znacznie wyżej. Zobaczcie, że tutaj jest jeszcze kilka centymetrów. Tu rury sobie, teraz jeszcze jedna rura tędy idzie, sobie wiszą. I dopiero tu jest ten, tu jest prysznic, ale prysznic swobodnie mógłby być niżej, a ta pompa mogłaby stać obok, a nie bezpośrednio pod prysznicem. W sensie ta studzienka i też byłoby spoko. Dajcie znać, czy w ogóle nas słyszycie i czy widzicie, bo tu mi się wydaje, że najciekawszą część znowu poruszamy, a komentarzy nowych nie ma. Chyba, że się coś zacięło albo internet nam urwało. Nie wiem, też może być. Więc dajcie znać.

No tak jak mówię, to zajęło około godzinki czyszczenie tego wszystkiego, może półtora, zważając na to, że mieliśmy naprawdę bardzo trudny dostęp. I to jest po prostu jakiś taki, to głównie jest mydło zmieszane z resztkami ze zlewu, dlatego jest takie szare. A tutaj nagrałem filmik, bo stwierdziłem, że jak już wjąłem pompę, to nie ma opcji, żebym jej nie rozebrał na części. To jest filmik, jak ta pompa wygląda w środku. To jest właśnie taki uchwyt, którym możemy ją manualnie uruchomić, czyli ten pływak normalnie jest opuszczony, teraz pompa leży grzbietem do góry. Widzę, że Paweł potwierdza, że nas słychać widać. Oj, poszliśmy za daleko. No i teraz się coś naklikało. Dlaczego to tak działa jakoś tak nie do końca? Pierwszy raz korzystam z kanwy do prezentacji i nie wiem dlaczego, nie wiem dlaczego tutaj jakieś linki mi wlatują, a ja wcale nie chcę.

Ja chciałem wrócić do poprzedniego slajdu. No kurczę. I w ogóle nie mogę tego zrobić. A strzałką? O, strzałką. Dobra. No i jak widzicie, to jest zwykły pływak i tu jest wirnik i ten wirnik od samego dołu po prostu odsysa wodę do góry, a ten pływak jak się właśnie podniesie, to się załącza. Czyli w tym położeniu, zobaczcie ile to jest, to jest mniej więcej stąd, dotąd, czyli jakieś 3 cm tej wody się zbierze i w tym dolnym położeniu tu już się on załącza i ta woda właśnie wychodzi. O, tu widać jak bardzo ładnie mamy tutaj doklejony ten próg. Myśmy mieli tu znacznie niższy próg, ale musieliśmy go dokleić, bo jak kamper krzywo stał, to z naszego pięknego brodzika, który miał być w stylu walk-in jak w domu. Może nikt by nie zauważył, dopóki nie pokazałeś. No ale właśnie my tutaj się dzielimy wiedzą. No to już to zaznacza, bo to ja robiłam. Także... Nieprawda. Doklejałem ten próg ja.

Ja doklejałam też z tobą. Ty kleiłaś? No do mnie niech będzie. Okej, to Werka robiła, dlatego jest brzydko. Niech będzie. Skoro się tak upiera, to panie mają rację. Dobra. I to jest trzecia pompa. Zaraz to wszystko pokażemy po kolei, tylko chcę to omówić, żeby potem już się nie ruszać z tym telefonem 3 razy. Jeszcze psy będziemy musieli zrzucić z łóżka. Najtrudniejsza część. Tak, to jest trzecia pompa. To jest pompa, z którą trochę przedobrzyliśmy. I po co nam w ogóle trzecia pompa? Więc jeszcze sekunda omówienia. Jak już mamy pompę, która daje ciśnienie, no to jasne, leje się. Potem tą wodę wylewamy. Ta woda spływa nam do tej studzienki, a następnie z tej studzienki jest wypompowywana do zbiornika. No i dobra, no i zbiornik ma wszystkie otwory od góry, jak wspominaliśmy. Nie ma żadnej dziury z dołu.

Macerator i Truma

No i trzeba z tego zbiornika wodę niestety wyssać, a nie wylać, bo nie ma żadnych otworów na dole. Ale nie robiłbym w zbiorniku otworów na dole. W szczególności w zbiorniku wody szarej, bo jak Wam się wyleje, to będzie syf. I ja wiem, że woda szara to nie jest takie fe, jak woda z kibla. Woda szara, dla przypomnienia, to jest woda brudna, pozbawiona fekali. Tak? Kibel jest osobno. Kibel jest osobno w kasecie, więc to jest woda z podprysznica i to jest woda ze zlewu. No i jeśli chodzi o wodę z podprysznica, to jeszcze pół biedy, ale woda ze zlewu śmierdzi. I ta woda śmierdzi. Ta woda śmierdzi po prostu, bo tam się jakieś resztki jedzenia zbierają i pomimo, że my akurat jemy trawę i patyki, bo my w ogóle jesteśmy bez mięśni i praktycznie stuprocentowo wegańscy, ja wegański werka tak jeszcze nie do końca, więc mamy mało śmierdzących rzeczy, i tak ta woda śmierdzi. Tak? W tych resztkach.

Jakby tam były jeszcze jakieś odzwierzęce produkty, to myślisz, żeby śmierdziała zdecydowanie gorzej. Póki jest zamknięta w zbiorniku, to nie ma problemu. Nie chcielibyście jej mieć na podłodze. Wodę suchą, to się suszarką wysuszy, ale nie wyobrażam sobie suszyć właśnie takiej śmierdzącej wody, to potem w całym kamperze by śmierdziało, więc żadnych dziur w zbiornikach na wodę szarą do góry jest najlepiej. Ale to wymaga kolejnej pompy. No i to jest macerator. To jest znowu macerator morski. Macerator, ponieważ on służy do wypompowywania uwaga fekaliów. Czyli właśnie z takiego zbiornika na jachcie, tam właśnie bardzo często są toalety morskie, czyli toalety, które się troszeczkę trudniej wylewa niż toalety zwykłe, chemiczne w kamperach. Ponieważ na jachcie jest ciężko wyjąć taką kasetę. Nie można tego zrobić z boku, bo jest woda.

Jest, czyli jest po prostu wilka rura i w porcie jest maszyna, która to zasysa. Ewentualnie właśnie jest pompa, która sama to wypompowuje na zewnątrz i to jest właśnie pompa, która to robi. Jest to macerator, ponieważ on maceruje. On w środku ma ząbki, on w środku ma talerz, który to wszystko z tej dużej rury tutaj, dzięki czemu fekalia mogą sobie ładnie tutaj wpłynąć, a tą rurą wypłynąć już zmielone i to jest już mała rurka. No i teraz tak. Kupiliśmy macerator, ponieważ on służy do dokładnie tego, czyli wypompowywania nieczystości i ten macerator jest kompletnie niepotrzebny. W sensie ta funkcja mielenia jest do niczego niepotrzebna.

On tylko przez to dużo więcej prądu żera i też ma bardzo krótki moment, w którym może pracować na sucho, aczkolwiek chcieliśmy być pewni, że to jest pompa, która została stworzona właśnie do tego, czyli do pchania nieczystości na zewnątrz i nas nie zawiedzie. Ona jest przedobrzona. Dałoby się to zrobić zwykłą pompą, która by tylko zasysała, aczkolwiek ta pompa jest po prostu aż trochę za dobra do tego. No i teraz tak, właśnie największym plusem jest możliwość montażu wyprowadzeń od góry zbiornika, czyli zmniejszone z ryzyko zalania, no i szybkość wypompowywania. Woda taka ze zbiornika, takiego zwykłego, potrafi się wylewać, nie wiem, 5-10 minut praktycznie. Może być i 10 minut, jak kamper nierówno stoi, w szczególności ta końcówka. Ta pompa mierzyłem, 108 litrów naszego zbiornika, nigdy on, boże, nie był w 100% pełny, ale 100 litrów naszego zbiornika wylewa w niecałe 2,5 minuty.

Więc jest znacznie szybciej, niż w zwykłym systemie, gdzie po prostu odkręcamy kurek i to spływa. I to jest niezależne, czy stoimy krzywo, czy stoimy prosto, czy stoimy jakoś zupełnie źle. Poza tym, wylewa to rurą. I to jest dla nas bardzo fajna rzecz, ponieważ jeśli stoimy nie na kempingu, gdzie jest dedykowane miejsce, gdzie te nieczystości mogą spłynąć po prostu w obrębie całego miejsca parkingowego i ono jest pod ukosem i troszeczkę spłynie, jeśli stoimy w jakimś miejscu, na przykład w domu urodziny, możemy podjechać na przykład pod szambo i po prostu tą rurą tą wodę tutaj sobie zlać. To akurat jest zdjęcie z oczywiście z jakiejś z kamperowej zlewni, więc moglibyśmy w dowolne miejsce lać po prostu, tak jak inne kampery i to sobie tu spłynęło, ale dzięki temu też i na kempingach robimy mniej syfu.

No i możemy właśnie gdzieś w domowych tych po prostu podjechać pod na przykład samo szambo, gdzieś jak stoimy urodziny przy domu i właśnie wypompować tą wodę bezpośrednio do rury. Możemy sobie do tej rury przykręcić kolejną rurę i wypompować ją jeszcze gdzieś dalej i też na kempingach, które mają dedykowane odpływy na parcelach, wystarczy, że się odpowiednio dobrze ustawimy, możemy pompować tą wodę też bezpośrednio, a nie jest to gdzieś tam na środku kampera, gdzie nie można, gdzie trudno o tym trafić. No i mamy po prostu z tyłu przełącznik, klikamy go, pompuje, leci. Mamy pytanie. Te wszystkie pompy wytrzymałe, czy warto nosić wzajemniki, skoro nie są drogie? Ogółem rzecz biorąc, to stawiam na to, że to są wytrzymałe dość pompy, w sensie pompa to jest rzecz, która się może zepsuć, zdecydowanie się może zepsuć i mamy w planach kupienie zapasowej pompy tej odpływowej.

Nie jestem pewien, czy będziemy wozić ze sobą drugi macerator. Szczerze powiedziawszy, tak, no, kurczę, wszędzie da się zamówić z Amazona. No właśnie miałam to podkreślić, że dopóki jesteśmy w Europie, bo mówimy to z naszego doświadczenia, a poza Europę jeszcze nie wyjeżdżaliśmy, no to tutaj po prostu jest tak rozwinięty, ta logistyka kurierska, są in posty i tak dalej, więc po prostu trzeba się gdzieś zatrzymać, zamówić, odczekać i po prostu to zamontować. No, na początku tej podróży też chcieliśmy wziąć zamienniki od wszystkiego. Jakbyśmy mogli, to byśmy wzięli jeszcze kawałek z klejki, bojąc się, że coś się zepsuje i tak dalej, ale to chyba trzeba się trochę uspokoić, zepsuje się, to się zepsuje, znajdzie się czas i się naprawi.

No, mówię, ja się zastanawiałem nad włożeniem zamiennika pompy tej odpływowej, bo ona jest najlżejsza i najmniejsza i teraz tak, jak nam się zepsuje pompa wody bieżącej, to możemy nadal albo nabrać sobie ze zbiornika, albo spróbować z dołu kampera ją zlać, z czystej rury normalnie po prostu, bo zbiornik awaryjny pod spodem kampera zawsze jest. Musi być, w szczególności jeśli macie kamper zimowy i macie na przykład boiler, to w ogóle to jest obowiązek, bo inaczej Wam zamarznie. Chodzi mi o to, że jak się na przykład zostawicie kampera na tydzień, bo sobie pójdziecie gdzie indziej, nie mieszkając w nim, albo po prostu kamper gdzieś zimuje, powinien być zbiornik awaryjny i to najlepiej jeszcze taki właśnie, co sam się załączy, kiedy będzie za zimno. Więc zbiornik, zawór, zawór pod kamperem i tak jest.

Wyobraźcie sobie, że pada pompa wody bieżącej, a Wy musicie, nie wiem, no dobra, umyć się można sobie darować na przykład jeden dzień i podjechać następnego dnia na kemping. Póki nie jesteśmy na środku niczego, a w Europie to nie jest możliwe, żebyście nie znaleźli kempingu w przeciągu godziny drogi, to po prostu, to po prostu, no, umyć się przeżyjecie bez mycia się. Trzeba umyć powiedzmy gary, ręce i mieć trochę wody na umycie zębów, no to w najgorszym wypadku wylejecie ją spod kampera normalnie do butelki, bo bez problemu pod kamperem się da podstawić po prostu miskę, nawet taką zwykłą do jedzenia.

Już tak robiliśmy, jak potrzebowaliśmy wylać wodę z kampera, żeby naprawić właśnie tego Uni-Quicka, a mieliśmy kostkę pod spodem i nie chcieliśmy, żeby po prostu po tej kostce woda się nawet czysta lała, żeby to nie wyglądało idiotycznie, bo akurat nie padało i żeby nikt nas nie podejrzewał, że wylewamy pod siebie brudy. I po prostu wylewaliśmy do zwykłej miski, w której robimy normalną sałatkę. To jest czysta woda z naszej rurki. No co z tego, że ona się spod kampera wylewa, skoro ta rurka wystaje? No to może nie jest woda, którą bym pił, ale wodę do picia kupię w sklepie. Ale woda do umycia rąk, czy nawet jeśli wylejemy jej dużo i woda do umycia się nawet takiego się przemycia? Bez problemu. Znowuż, zepsuje nam się trzecia pompa, czyli macerator, czyli ta do wypompowywania. No to jest, naprawdę by się musiało zdarzyć.

Niesamowicie źle, że ona się wypompuje akurat, kiedy mamy totalnie pełny zbiornik wody szarej. I nie mamy co z nim zrobić. Nadal ten zbiornik wody szarej, z racji tego, że zbiornik wody szarej mamy ten zbiornik właśnie Diablo, to da się odkręcić od niego. To jest troszeczkę roboty, bo trzeba te wszystkie króćce zdjąć. Ale już to robiliśmy, bo kiedyś nam rura odpływowa zamarzła. O ta rura, którą tutaj mamy na zdjęciu po prostu. Nie wylaliśmy do końca i zostało w niej trochę wody. I byliśmy w polskich górach i zamarzło. I myśleliśmy, że się pompa zepsuła. Ale pompa oczywiście działała. Wszystko działało i nawet nie udało nam się jej zepsuć tym, że próbowaliśmy przepchnąć ten zamarznięty lód tą pompą. Spaliliśmy bezpiecznik, nie przepchnęliśmy lodu. Już byliśmy źli, że musimy pompę zamawiać nową. Nie. Pompa działała, pompa wytrzymała. Tu w środku był lód.

Nalaliśmy tam gorącej wody do środka, a potem stwierdziliśmy, że nie chce nam się czekać. Zdemontowaliśmy po prostu tą rurkę. To jest duży plus, jak się robi samemu kampera. Podkreśliliśmy ją z jednej strony od maceratora i wyciągnęliśmy ją po prostu całą. Ona tutaj jest oklejona izolacją, żeby tam nie przychodziło ciepło, ale tą izolację dało się z powrotem przykręcić. Mamy nawet gdzieś takie zdjęcie. Jak wejdziecie w nasze Stories z Polski z zimy zeszłego roku, to jest jak werka stoi właśnie z tą wyciągniętą rurką. I tak czy inaczej, wtedy mieliśmy akurat totalnie pełen zbiornik. To tak czy inaczej, on nie był tak pełen, że jeszcze byśmy tam nie dolali pięciu litrów, jakbyśmy chcieli umyć zębów. To po pierwsze.

A po drugie, jakbyśmy się uparli bardzo to wiaderkiem małym albo miską, byśmy tą wodę po prostu ręką z niego wyczerpali, ponieważ ten otwór w tym zbiorniku jest naprawdę duży, że spokojnie mała miska tam wejdzie. Albo małe wiaderko. No i teraz trzecia sprawa. No ta woda odpływowa. No jeśli chcielibyśmy umyć zęby i chcielibyśmy umyć normalnie korzystać z mycia rąk przynajmniej, nawet z tą awarią i nawet z wody, którą nabierzemy do miski, no to ta woda musi gdzieś spłynąć. No i jeśli nam się przeleje przez tą odpływową małą tą miseczkę, no to ona po prostu się wyleje na zewnątrz. No i to jest jedyna pompa, którą bym woził. Po prostu, żeby awaryjnie ją wymienić, bo jest najtańsza z nich, więc potencjalnie też najbardziej psujna.

Ona stoi w wodzie, więc też pod tym względem może, chociaż też nie jest ciśnieniową pompą, więc w sumie mam łatwiejszą robotę do wykonania w porównaniu do pompy wody czystej. Ale tą bym woził właśnie awaryjnie, żeby od wielkiej biedy, jeśli się ona zepsuje, to ją wymienię i wszystko będzie działać. I nawet jeśli, bo z każdą inną w mojej opinii da się przeżyć i te podstawowe rzeczy po prostu bez prysznica właśnie załatwić i podjechać na kemping. Na kempingu zamówić do najbliższej skrytki Amazona i w najgorszym wypadku za trzy dni będziecie mieli. I mówię w najgorszym wypadku w sensie dzieje się to w piątek i zamawiacie w piątek i na poniedziałek przychodzi. I tyle. Na Amazonie możecie nawet, jak nie macie Prima, dopłacić za tą dostawę. Wczoraj zgubiliśmy część od Aeropressu, a ja bardzo lubię kawę z Aeropressu, a ekspresu nie wzięliśmy. No i jutro przychodzi na Amazona część.

Jedyny problem jest z dużymi gabarytami. Mamy problem z zamówieniem na przykład psiej karmy, bo ona do paczkomatów Amazona się nie mieści. Amazon ma znacznie mniejsze te punkty paczkowe niż nasz Inpost Polski. W Inpostie też się nie mieści. Co? Zawsze był kurier. No ogłym to... Nie, nie zawsze. Dziesięciokilowa karma wchodziła, dwunasto, nie? No i... No i w Inpostie naszym polskim się mówi, dobra, nieważne. No po prostu z dużymi rzeczami jest problem, ale to jest dziesięciokilowy albo dwunastokilowy wór karmy dla psa. To jest problem. Jak mówimy o małej rzeczy, to sobie to zamawiamy i to przychodzi na dwa dni i to, co na przykład wzięliśmy, to są rurki, to są narzędzia, bo jeśli nam przecieknie rurka, to tak jak teraz, zepsuł nam się trójnik Uni-Quicka i nie mieliśmy trójnika, mieliśmy tylko tą złączkę. O, możesz mógł pokazać, czy tą... Łączkę. O, tą złączkę mieliśmy. Tak?

Więc zamiast trzech końców mamy tylko dwa, więc musieliśmy coś odciąć i teraz nie mamy w toalecie wody i musimy prysznicem spłukiwać, tak? No, ale... No i w sumie głupi jesteśmy. Przecież zamówiłem kurde sobie ekspres do kawy, mogła mi to zamówić. Muszę domówić. Bo stwierdziliśmy, a, dobra, to tam wymontujemy z innego miejsca od prysznica zewnętrznego, bo go nie używamy w sumie w ogóle, bo nie jest na tyle ciepło jednak mimo wszystko, bo jest zima, mimo że jesteśmy w Portugalii, żeby korzystać z zewnętrznego prysznica, więc mieliśmy taki pomysł. A w sumie, no to przecież sobie domówimy i tak będziemy musieli ją domówić, więc dobrze, że o to pytasz. To domówimy sobie jeszcze tego Uni-Quicka do Amazona i sobie odbierzemy. I też, my teraz tego nie zamawiamy nawet obok siebie. My to zamówiliśmy teraz do Hiszpanii, bo wiemy, że w weekend przejedziemy już do Hiszpanii i tyle.

I poczeka po prostu w paczkomacie. Także to jest zupełnie bez problemu i w ogóle na tym bym się nie zastanawiał. To zgadzam się, w stu procentach. To są konkretne rzeczy, które mogą się zepsuć. Damy Wam znać, jak się zepsują i ile żyją, no ale naprawdę, ludzie to montują na statkach nie od wczoraj, bo to jest jedyne rozwiązanie i żyją. To nie są zupełnie nowe rzeczy, które dopiero teraz wymyślili i dopiero teraz w boju to testujemy piersi. Nie. My to mamy jako niewiele ludzi z kampera, ale widzieliśmy kampery z takimi rozwiązaniami, żeby nie było. Ja miałem taki pomysł, żeby pompę zęzową wykorzystać, a potem podkradliśmy to od kogoś na targach, gdzie widzieliśmy kampera, gdzie rzeczywiście to było zamontowane, bo znalazłem takiego kampera, który był napisany zimowy i nie miał podwójnej podłogi. Widać, to było na oko, jak trzeba było gdzie patrzeć.

Znalazłem gościa, który wiedział, jak konstrukcja nie działa. Powiedział, tak, tam jest pompa zęzowa. Ja mówię, bingo, no to nie dość, że ja miałem taki dobry pomysł, to jeszcze ktoś to zrobił i jeszcze mało tego sprzedaje, tego kampera za kilkaset tysięcy, no to to już musi być. Szybka odpowiedź na szybkie pytanie. Grzanie wody, jakie mamy? Mamy Trumę Combi, czyli najdroższe grzanie wody, jakie da się wymyślić, ale za to bardzo sprawne i bezawaryjne. I tak, przypominam, my chcieliśmy mieć naprawdę bezawaryjnego kampera, w którym jest jak w domu, więc my się nie baliśmy wydać na Trumę tyle, co się wydaje na piec do domu, tak? A Trumę jest cholernie droga, nie wiem, czy to jest warte tej ceny, bo da się kombinować coś innego, ale w kamperze, którego kiedyś ja wynajmowałem wcześniej, była truma i dobrze działała i w sumie w każdym seryjnie produkowanym kamperze jest truma.

To, co możemy powiedzieć, to, że nie warto dopłacać do trumy tej o większej mocy. Czy warto? Nie. Ja bardzo chciałem dopłacić. Ty też? No bo mamy, mamy 6-kilowatową trumę. No, ale w zupełności wystarczyłoby nam, może inaczej, jeszcze nie byliśmy w jakichś, nie wiem, zimowych, zimą krajach, może to jeszcze już zimnami. Na zimnie mieliśmy minus 10? Minus 10 i to w Polsce. No, i ta truma 6-kilowatowa ani przez chwilę nie wchodziła na maksa. Nie. Chyba, że otworzyliśmy drzwi specjalnie, żeby sprawdzić, czy w ogóle potrafi mocniej. Tak, tak, więc my mówimy nadal z naszego doświadczenia jeszcze zima w Skandynawii przed nami czeka. Więc warto. A truma kosztuje kilkanaście tysięcy, więc stwierdziliśmy, że już nie warto kupować tej mniejszej i myślę, że to może nam się przydać, jak będziemy mieli przedsionek, żeby jeszcze przedsionek grzało. To może tak. To może wtedy rzeczywiście się przyda.

Dobra, wracamy do tematu, bo miało być o hydraulicy, w sumie truma trochę jest hydrauliką. Dobre pytanie. O, hydroizolacja. Dobra, to to będzie później.

Vantour: pod łóżkiem i w łazience

To teraz idę na wycieczkę i pokazuję Wam z telefonu. Niech się telefon załączy. Tak. Resume. Dobra. O, tu widzicie nasze studio, proszę bardzo. Fajne studio z lampą i z kamerką. Może oni w tam zacinając wolny trochę. Okej. A, bo ja to muszę trzymać. to, to muszę chyba jakoś przypiąć. potrzymasz? Zobaczcie psa. Psa musimy stąd rzucić. Koko? Chodź. Chodź. Chodź. Ty, Werka, musisz tu zostać, mi mówić, czy ja dobrze pokazuję. Nie mam pojęcia, dlaczego. Właśnie nie widać podglądu na telefonie, jak nadaję. W każdym razie większa część systemu jest pod łóżkiem. Łóżko się unosi. W poprzednim kamperze to łóżko było znacznie wyżej i było prościej. Pod łóżkiem. Pod łóżkiem jest ciemno, tak? I będę musiał chyba użyć latarki, żeby Wam coś pokazać, ale to za sekundę może tej latarki użyję. Na samym początku ten zbiornik.

Oczywiście w kamperze wykorzystujemy każdą minimalną przestrzeń, więc jak widzicie tu są siatki. Na tych siatkach normalnie leży jedzenie jeszcze. Tutaj leżą też, tutaj leżą też krzesełka, więc je wyciągnę. Czy to, Werka, widać cały czas? Widać. Widać w ten sposób, także, okej, dobra, że widać, co ja robię, tak? Tak. Okej, no to świetnie. No i dobra. I tak na dobrą sprawę, jak widzicie, ten zbiornik ani pompy nie są na tyle delikatne, żeby na nim coś nie mogło leżeć. Bo jak widzicie, mamy tutaj dwa krzesełka i to wszystko ładnie tutaj się leży. To jest właśnie ten zbiornik Diablo. To są te króćce od niego i te właśnie wyprowadzenia. Jeszcze Wam tu pokażę. To jest całkiem spora miska. Tu wchodzi taki cały wielki ramen i tą miską moglibyśmy spokojnie z tego zbiornika wodę wyciągnąć w razie awarii, bo odkręca się cały ten element.

To wszystko jest takie brudne, nie dlatego, że tu się wylewa cokolwiek. Po prostu mamy dwa psy w kamperze i pomimo, że dzisiaj było odkurzane, to wszędzie jest trochę tego brudu. Tak jak widzicie, tak jak widzicie, tu jest zamontowany, tu jest zamontowany właśnie, czy ja powinienem zbliżyć, Werka? Tak jest dobrze. Tu jest zamontowany czujnik, tu jest zamontowany ta mała rurka, tutaj musieliśmy tylko przejście zrobić, bo ten króciec był za duży na taką małą rurkę do odprowadzania powietrza. Tu jest rurka, która idzie do maceratora, a tu jest rurka, którą, ta mała, którą wpływa brudna woda z tej studzienki. Wystarczy taka malutka rurka, ta rurka ma chyba, kurczę, teraz nie pamiętam, to ona ma spółcora cen... Co? Telefon w dół. Telefon w dół. Ta rurka ma jakieś 15 cm średnicy, ta rurka ma jakieś 4 cm średnicy, a to jest rurka chyba 9 cm średnicy w środku.

Nie pamiętam dokładnie, musiałbym podawać, ale jak widzicie, to jest mała rurka, tą rurką jest wpompowywana brudna woda, tą rurką jest wypompowywana i to tylko dlatego, żeby po prostu nie opłacało nam się remontować mniejszej rury, bo duża pasowała i na duży króciec i na wejście do maceratora. To mogłaby być swobodnie znacznie, znacznie, znacznie mniejsza rurka i też by działało, ale macerator jest przygotowywany do wypompowywania fekali, a nie wody tylko być małą rurką. Tak jak widzicie tu, tu są pasy i tutaj leży końcówka pasa właśnie w tym wypustce. Tutaj też jest wypustka, ona jest dość głęboka i z drugiej strony też jest i ta woda się w nim nie buja. Dobra, co jest dalej? Macerator. Macerator jest podwieszony na stelażu łóżka. Mamy kampera akurat zrobionego z profili aluminiowych, więc łatwo było go podwiesić.

No i on może, jak widzicie, pracować w dowolnym ułożeniu, tak samo jak pompa wody czystej. On tu wprowadza, tu mieli, to się da odkręcić w ogóle i tam zobaczyć, jak wygląda ten młynek do mielenia, a tą rurką to wylatuje i to jest ta rurka, którą widzieliście na zdjęciu, która wychodzi z tyłu kampera. Więc ona sobie po prostu tam wylatuje i tam gdzieś pod spodem przelatuje dalej. Tyle. Podłączenie do prądu, do widzenia, załatwione. Pytaliście, tu chyba było światło w miarę dobre, ale poświecę dalej. Pytaliście o grzanie wody. No to grzanie wody jest trumą. Tu sobie truma żyje i z racji tego, że to jest miejsce, które się... Co? Do przodu telefon? To jest truma. To jest jedyne miejsce, które nie ma właśnie tych podwieszonych siatek, ponieważ nad trumą jest ciepłe i nie chcemy, żeby jakieś jedzenie nam się tutaj nadmiernie grzało.

Co prawda wedle też specyfikacji trumy wystarczy centymetr odstępu od innych przewodów, żeby było bezpiecznie. Wspominałem też, nie wiem, czy to uda mi się pokazać przez te wszystkie siatki, ale spróbuję. To jest właśnie zawór, który też bardzo polecam. To jest dedykowany zawór od trumy. Co prawda jest absurdalnie drogi, bo kosztuje chyba 800 zł, ale on się sam otwiera, kiedy temperatura spada poniżej 4 stopni i on spuści całą wodę z Waszego systemu, jeśli będzie przypadkiem mróz. O elektryce nie będę nic wspominał, ani o innych rzeczach, bo to nie jest temat tego live'a. Dajcie znać jeszcze w międzyczasie, czy nie przerywa, a ja tymczasem przejdę do łazienki i pokażę Wam, gdzie są pozostałe pompy. Albo nie, najpierw Wam pokażę Weronikę z psem. To trzeba zobaczyć. Pies się umie ustawić, co? Ok. To tak. Wszystkie pompy siedzą pod podłogą. I teraz tu wyraźnie widać, Werka widać? Widać.

Wyraźnie widać, jak wysoko jest podniesiona podłoga. Tak jak mówiliśmy, moglibyśmy ją zrobić o połowę niższą, ponieważ prysznic i tylko w miejscu prysznica, ponieważ tylko prysznic musi być delikatnie podniesiony, dokładnie o wysokość syfonu, żeby dolatywało właśnie do tej studzienki. To jest oryginalna podłoga z naszej poprzedniej wersji kampera. Dlatego jest tak wysoko. To nie było technicznie przewidziane, po prostu rozbierając kampera zostawiliśmy praktycznie całą łazienkę, żeby nie drabiać sobie jeszcze dodatkowej pracy. Tu mamy, jak widzicie, taką płytkę. Ona się nam ostatnio właśnie trochę zalała, więc tutaj jest, nie wiem, czy to widać, tu jest troszeczkę wychodzi, więc się troszeczkę rusza. Ta płytka jest na magnesik, można ją sobie podnieść takim uchwytem. Ona cała odchodzi i tu mamy właśnie pompy. Więc jest pompa wody i znowu latarka. Pompa właśnie Fiamma. Proszę bardzo.

I ona tu się mieści swobodnie i ma podłączone rurki. Ta rurka, na którą świecę, ta szala na samym dole, to jest wyprowadzenie ciepłego powietrza, strumy, ponieważ jak było zimno i było minus 10 na dworze, to jednak te 3 cm izolacji ogółem zawsze jest najzimniej z samego dołu, zawsze jest zimno od podłogi. Te 3 cm płyty PIR i to markowej, dobrej, którą mamy, to nie jest bardzo, bardzo wystarczająca izolacja, jeśli chodzi, żeby było naprawdę ciepło. I tu nam temperatury, bo mamy czujnik, to jest czujnik i z drugiej strony też mamy czujnik, czujników temperatury mamy mnóstwo w kamperze. W ogóle ten czujnik, to jest też czujnik wilgotności, on nam w ogóle wykrył, że tu jest powód i że nam się wylewa.

Co prawda nie ustawiam się alertów, ale jakbyśmy patrzyli na ten czujnik albo mieli ustalowane powiadomienie, to on pokazywał, że to jest 80% wilgotności, 85% wilgotności, kiedy standard to 50-60% w takim miejscu przy pompie. Więc to też jest fajna sprawa, taki czujnik cztery dychy kosztuje, mogłem to lepiej skonfigurować. Tu jest też, jak widzicie, wymieniony już filtr, to ten zawór właśnie tutaj taki z tą białą rączką przyciętą to jest filtr. O tu w tym miejscu jest de facto filtr, bo ten właśnie od Fiammy oryginalny nam się urwał. I tak, od trumy to są wyprowadzenia tymi małymi rurkami. To nie jest zwykła rura od trumy, to jest taki rozdzielacz właśnie, żeby ta mniejsza rurka wyszła. Dzięki temu właśnie pompa nawet myślę, to jest nasze dodatkowe zabezpieczenie, jakbyśmy pojechali gdzieś, gdzie będzie minus 20, minus 25, w minus 10 to nadal było plus 4 stopnie.

Myślę, że jeszcze do minus 15 to nadal byłoby w okolicach jednego, ale to jest Southamberra, tam z tyłu niestety jest przejście średnio zaizolowane, nie jestem w stanie tego pokazać, do tylnych drzwi. No i jeszcze podłoga. No i to jest minus dla pompy, no nie chcemy, żeby tam pompa nam zamarza, więc tutaj robiliśmy dodatkowe wyprowadzenia, dodatkowe wyprowadzenia właśnie strumy. Dzięki temu też zimna woda w zimie nie jest tak potwornie zimna od razu, jak się klan otwierdzi, odkręci, co jest też całkiem spoko dodatkiem. Dobra, tu jest troszeczkę więcej brudu.

Jak widzicie tutaj, nie wiem czy to widać, ale tam w środku nie będę tego otwierał, bo niestety dwa zawiasy, to są dwa zawiasy, a dwa zawiasy są pod podłogą i trzeba się trochę nastykować z powodu tego ułożenia u nas tego, żeby tą właśnie otworzyć pokrywkę, więc to sobie daruję, ale jak widzicie, to właśnie u nas jest wykorzystany tylko jeden króciec, on jest tutaj pod tą rurą strumy, więc tak jak widzicie, tutaj jest jeszcze dobre, o tu, tu, tu, stąd, dotąd jest dobre jeszcze 4 cm miejsca, które mamy za wysoko, a prysznic mógłby się kończyć tu, tu, o dokładnie, nie wiem czy to widać, ale poniżej tej rury Trumy, poniżej tej rury, dopiero tam, tam w środku jest ten króciec, do którego tak naprawdę mógłby wpływać prysznic. I teraz spróbuję na sekundę włączyć wodę i zobaczycie, jak ona będzie pracować. Teraz słychać pompę wody zwykłej. Wyłączyła się pompa wody, no, pompa wody czystej.

Pewnie zaraz, nie wiem czy nie za mało wody nalałem. Musi spłynąć. Musi spłynąć. Musi spłynąć. Chyba za mało wody nalałem, żeby się uruchomiła. Werka, ale nie lej tyle, bo będziemy... O, i nie wiem czy to było słyszeć. Nie wiem czy to było słychać i... Kurczę, pompa wody, przy otwartej tej pompa wody, pompa wody czystej była głośniejsza niż ta pompa tutaj wypompowująca. Także nie wiem czy dobrze powiedziałem. Ja mam wrażenie, że ją wyraźnie słychać, jak biorę prysznic, ale w tym momencie to wyraźnie, wyraźnie Fiamma do wody czystej była głośniejsza niż ta. Tak jak widzieliście, on wypompował przez dosłownie jedną sekundę. Nie wiem czy to było słychać w ogóle na mikrofonie, bo mikrofon takie rzeczy bardzo często lubi wycinać. Więc jak nie było słychać, to możecie uwierzyć, to nie jest bardzo upierdliwe. No ale tak to właśnie działa. Tutaj sobie ta woda, tak jak mówię, cały czas stoi.

Może tu widać, że... Ale to jest bardzo... O, znowu się załączyła jeszcze raz, no bo napłynęło trochę wody z tych wszystkich rurek. My niestety z racji tego, że wcześniej nie mieliśmy tej instalacji, to wszystkie rurki się łączą tam pod prysznicem i tutaj wychodzi tylko jedna. One wszystkie bezpośrednio powinny trafiać do tej studzienki. OK. Wyłączam to i jeszcze wspomnę, skoro już tu jestem, o naszym brodziku. Bardzo chcieliśmy, tylko popraw mnie, jeśli będę źle pokazywał, bardzo chcieliśmy, żeby nasz brodzik wyglądał jak brodzik w domu i jest bardzo, bardzo według mnie udanym prysznicem i bardzo wygodnie się z niego korzysta. Aczkolwiek zrobiliśmy, tak jak widzicie, no i poświecę, odpływ liniowy.

No i ten odpływ liniowy jest bardzo problematyczny, bo pomimo, że wygląda bardzo, bardzo ładnie, to raz, że jest na środku i w dowolną stronę ten kamper jest przechylony, na przykład jest przechylony w prawo, to ta woda zbiera się tu przy progu. Jest przechylony w lewo, to się woda zbiera tu. Jest przechylony do tyłu, to się zbiera z tyłu, jest przechylony do przodu, to się zbiera z przodu. No i po prostu nie ma takiej konfiguracji, żeby ta woda spływała, bo nie zrobiliśmy spływu po prostu do niego. To ładnie wygląda, jest totalnie beznadziejny w użytkowaniu. Drugim razem pewnie byśmy robili normalne dwa odpływy w dwóch narożnikach, tak to się zazwyczaj robi w kamperach. Poza tym mamy jeszcze drugi problem. Nie wiem, czy teraz uda mi się to wyjąć, ale o, zobaczcie, tu niestety jest brudno, to jest mydło, ale to jest bardzo mały otwór. Widzicie? To jest bardzo, bardzo mały otwór.

Pomimo, że ta linia jest długa, to w środku jest otwór znacznie mniejszy niż w regularnym otwartym odpływie. I musimy używać takiej dodatkowej taśmy. Kulika, mamy gdzieś tą taśmę? z racji tego, że mamy psy. To znowuż, bez psów by nie było tego problemu. Dlatego kupiliśmy taką taśmę. To jest taka metalowa siatka i tą taśmę po prostu się tu przykleja. O tak, w ten sposób. Na całej długości. To są taśmy dwustronne. Dzięki czemu po prostu nie musimy tego czyścić dosłownie codziennie. Zanim nie stosowaliśmy tej taśmy, akurat jest teraz zdjęta, bo był brodzik myty. Zanim nie stosowaliśmy tej taśmy, to po prostu codziennie musieliśmy ten odpływ czyścić z psich włosów. Ok. Dobra, wracam. Widzę, że na psim stanowisku nastąpiła zamiana. I drugi piesek chce być na live. Cześć, furia. Przywitaj się. Przywitaj się z gośćmi. Ale to kochane pieski. Dobra. Dobra, to wracamy do naszej kamery.

Iphona wyłączamy. No i tak to wygląda. O, aż się trochę zmachamy. Nam jest ciepło. Tu jest chłodno od tych, od otwartych okien. Czy mamy jakiś komentarz? Grzanie wody jakie mamy? Ok. Siostra ma identycznego psa, kropka w kropkę. Niby kundelę. Widzę, że z piątego takiego samego. Musi być jakaś rasa. Może znaleźć się. To są kundalki. To są kundalki. To jest rasa słodka po prostu. Ok. Dobra.

Hydroizolacja i prysznic

Jeszcze chcieliśmy na sam koniec dodać jedną kwestię. A mianowicie hydroizolacja. Ponieważ tak jak widzieliście mamy zrobiony prysznic z płytek. To nie są płytki ceramiczne, żeby nie było. Nie mamy tutaj ceramiki i 100 tysięcy kilogramów płytek. To są płytki winylowe, które nadal są dość ciężkie. Więc ogółem ten prysznic nam wyszedł bardzo fajnie. I ten prysznic nam się bardzo dobrze sprawuje. Wygodnie się w nim wygodnie się z niego korzysta. Jeszcze a propos wymiarów. On ma 75 centymetrów długości i 56 centymetrów szerokości. Bo kiedyś słyszałem pytanie, czy da się zrobić prysznic mniejszy niż 60 centymetrów. Da się pod warunkiem, że ta druga długość będzie szersza. Bo po prostu człowiek jest szeroki w jedną stronę, w drugą stronę jest dość wąski. W tą stronę człowiek ma około właśnie 60 centymetrów i potrzebuje jeszcze troszeczkę miejsca, żeby się ruszyć.

A w drugą stronę człowiek ma tylko 30 centymetrów. Więc mamy wystający kawałek kranu, 56 centymetrów w bok i 75 na bok. Może to nie jest największy prysznic, w jakim brałem prysznic, ale ogółem jest wystarczająco wygodny. No i co ważne, tam pomimo, że prysznic w kamperze, pomimo, że skończyliśmy kampera dopiero pod koniec zeszłego roku i mieszkamy w nim niecałe pół roku, no to prysznic już był zrobiony praktycznie półtora roku temu i był dość często korzystany, nawet jak go budowaliśmy, więc ten prysznic tam cały czas działa i nie przeciekł w żadnym miejscu właśnie dzięki hydroizolacji.

No i hydroizolacja to jest taka folia w płynie, którą się po prostu nakłada na narożniki oraz na kanty, żeby tam się nie podpłynęło, żeby z racji tego, że folia po prostu na kancie na pewno będzie miała jakieś naprężenia się takie specjalne kładzie do tego, do tego takie, takie, takie, jak to nazwać, kurczę, takie plastry, takie taśmy, o, taśmy albo kąty. To wszystko, no my kupowaliśmy znowu dość markowe, bo Knaufa, to wszystko, hydroizolacja nas kosztowała dodatkowe chyba 600-700 zł, no ale to dzięki temu na 100% nic nie przecieka.

Oczywiście teoretycznie te płytki przyklejone na klej, one też były nieprzemakalne, ale no to jest podwójna pewność i ta hydroizolacja, tu znowu przywołamy właśnie mojego kumpla Radka, u którego ta hydroizolacja nie przepuściła wody, pomimo że mieli zalane domy, nie przepuściła nawet w drugą, w drugą stronę, także od podłogi woda nasiąkała i nie przeszło przez hydroizolację.

Więc tu rzeczywiście ta hydroizolacja hydroizoluje, no, czyli plusy po prostu, jest jeden wielki plus, po prostu nie ma opcji, żeby przeciekł, chyba, że źle ją położycie, chyba, że nie użyjecie tych taśm, właśnie, na stronie producentów hydroizolacji są bardzo dokładne instruktaże, jak ją kłaść, jest to dość dużo roboty, okropnie śmierdzi, nie da się korzystać z kampera, no i jest to dość spory, dodatkowy koszt, no ale to dokładnie się robi w domach i to jest polecone, że nawet płytki ceramiczne z fugami mogą przeciekać, no tutaj jest dokładnie tak samo w kamperze, ja bym zrobił to drugi raz, tu pewnie Werka też i mam jeszcze zdjęcie, jak to wyglądało, to jest, to jest brodzik przed hydroizolacją, to jest hydroizolacja rozpuszczona w wodzie, żeby zagruntować, można ją położyć praktycznie na każdą, na każdy materiał, tu jest bezpośrednio na sklejkę po prostu położona, tu jest już położone, tu są już położone wszystkie warstwy hydroizolacji i jak widzicie tutaj na bokach, na bokach i na rogach są właśnie te taśmy położone oraz jest taka duża, duża płachta w miejscu, gdzie przechodzi, przechodzi wyprowadzenie od prysznica, a następnie na to normalnym klejem do płytek, który jest do klejenia płytek winylowych, kleiliśmy właśnie te płytki, no i tak, płytki jak widzicie mają około pół centymetra grubości, bo chcieliśmy, żeby brodzik był bardzo stabilny i się nie ruszał.

Z tego samego powodu użyliśmy tutaj 18 milimetrowej sklejki i ten prysznic jest absurdalnie ciężki, w mojej opinii trzeba byłoby użyć bardzo cienkiej sklejki, żeby tylko utrzymała hydroizolację, potem dać hydroizolację i potem płytki, ewentualnie brać cienkie płytki, ale stwierdziliśmy, że nie ma opcji, że gdzieś tu nie zrobiliśmy jakiejś krzywizny i tak dalej i baliśmy się, że po prostu, że cienkie płytki, bo płytki, to są płytki winylowe, które są do położenia na pływająco, tak jak panele podłogowe, a płytki do klejenia na klej, to co oczywiście nie zmienia faktu, że można je kleić na klej, jak widzicie, normalnie się klei i się trzymają, ale płytki do klejenia na klej są znacznie cięższe, mają milimetr dwa, ale są bardzo, no tak jak linoleum, są takie po prostu gibające się, my się baliśmy, że będzie to bardzo powyginane no i te płytki nam zagwarantowały, że rzeczywiście ten look and feel w tym prysznicu jest jak w domowym prysznicu, może te płytki są trochę krzywiej położone niż jakby profesjonalista przykleił, ale nie jest źle i to naprawdę spoko wygląda, no i to jest taki miły dodatek według mnie ten prysznic nasz, bo rzeczywiście jest inny niż te takie białe, plastikowe kabiny w kamperach i drugi raz byśmy zrobili bardzo podobnie, tylko próbowali go zrobić trochę lżejszego, tak.

Co jeszcze?

Wodne gadżety

Tu mamy już taki końcowy slajd, więc jeśli macie jakieś pytania, to zadawajcie je teraz, bo jak nie będzie pytań, to skończymy, już więcej nie ma. Chcieliśmy Wam jeszcze powiedzieć, że są takie dwa fajne wodne gadżety, które mieliśmy. Po pierwsze, na samym początku jeździliśmy ze zwykłym wężem ogrodowym, który gdzieś tam był rzucony. Węże ogrodowe ogółem mają taki problem, że się bardzo plączą. Zaprawdę kupiliśmy taki, który się nie plącze, ale on znowu, że dzięki temu był gruby i ciężki, no i nadal nie miał bębna. No i jest taki fajny wąż, to są węże o rozmiarze 3,8, więc są bardzo malutkie, czyli mniej niż półtora, mniej niż zwykły wąż. Przez niego dość wolno, ta woda się nalewa, te 100 litrów nam się nalewa jakieś 10 minut zazwyczaj.

I nie wiem, czy to jest kwestia węża, czy po prostu takiego ciśnienia w kranie, bo też ciśnienie w kranach zazwyczaj jest różne i zazwyczaj nie jest jakieś niesamowicie duże. W każdym razie, to jest bardzo fajne urządzenie akurat od Fiskars. My mieliśmy kupon akurat, kupiliśmy je chyba za 30 zł ostatecznie do jakiegoś sklepu, w którym akurat było. Normalnie kosztuje prawie 300, więc jest trochę drogie, ale zobaczcie, że tutaj są przejściówki na trzy różne średnice. Na kempinkach bardzo często trzeba mieć własną przejściówkę na szybkozłączkę, żeby nakręcić sobie na kran. Tu są wszystkie wmontowane. Jakbyście chcieli przypadkiem podlewać, na przykład umyć sobie kampera z tego węża, to tu jest ta końcówka do podlewania. To jest jeszcze taki uchwyt, żeby tą końcówkę można było postawiać i używać go jako zraszacza do trawnika. To raczej w kamperze nieprzydatne, bo to jest taki domowy sprzęt.

No ale ogółem to wszystko jest w jednym opakowaniu. Z tyłu jest drugie wyprowadzenie węża, więc jednym podłączamy do kampera, drugi sobie rozwijamy. I co jest bardzo fajne, jak już podłączymy do kampera, to on się cały nie obraca. Obraca się tylko środek, więc ten wąż z tyłu się nie nakręca nam, jak obracamy tego. Możemy sobie okłonię przypiąć jedną końcówkę, położyć albo postawić, bo ma nóżki, albo żeby stało pionowo, albo żeby leżało. Jak leży, to ma zdecydowanie większy opór tarcia i można po prostu ciągnąć, rozwijać. Dzięki temu można sobie w jedną słowę bardzo wygodnie własnym wężem nalać wodę i zawsze polecamy wozić wąż tego węża. Raz, że na darmowych miejscówkach, na wszystkim innym niż na kempingu nie ma węży. A czasami na kempingach też nie ma węży i tych końcówek, chociaż to jest raczej rzadkość.

A poza tym, no własny wąż to zawsze jest własna higiena i własny standard czystości, a nie to, co zastaniemy na kempingu, co zawsze jest na dworze, czasami też koło zlewni do toalet czy tak dalej i można tego pilnować. Są też wersje stricte kamperowe. Jak sobie wpiszecie właśnie, jak to powiedziałem, jak się nazywa, szpula na wężanie, szpula. Tak, wąż, że ze szpulą. Jak sobie wpiszecie w Google z dopiskiem kamper, to znajdziecie takie dedykowane do kamperów, które są jeszcze trochę mniejsze. Są grubsze, ale jeszcze mniejsze, bo to jest mniej więcej takich wymiarów, tak jak pokazuję rękoma, no jak, nie wiem, jak dwa laptopy, tak bez minus, położone obok siebie, ale i tak jest o niebo mniejsze niż taki wąż rzucony po prostu. No i to jest bardzo fajna rzecz. Możecie po prostu spróbować wpisać składane kanistry albo torby na wodę, a to jest akurat z Amazona.

To są 5-litrowe, to 10-litrowe i czasami po prostu, jak woda się skończy, to, a nam się nie chce przestawiać, albo na przykład w zimie i to jest bardzo, bardzo częsty przykład. W zimie nawet na kempingach potrafią być po prostu powyłączone słupki z wodą na zewnątrz, a nie zawsze da się podjechać na tak blisko sanitariatu, żeby się wpiąć gdzieś w środku sanitariatu, jeszcze węża Wam starczyło. Nie zawsze też w ogóle jest taka opcja, że w środku sanitariatów jest wyprowadzenie na kran normalny taki, że możecie podpiąć szybko złączkę. No i często korzystaliśmy w zimie z takich worków i nosiliśmy. Mamy taki jeden worek dedykowany też do wylewania szarej wody, ale szarą wodę najwygodniej się wylewa kasetą od kibla. Przy okazji kaseta jest dobrze wypłukana przez szarą wodę, ale awaryjnie możemy też to zrobić jednym z takich worków.

No i one w ogóle nic nie ważą, nie zajmują miejsca i wielokrotnie nam się przydały, a co prawda to kosztuje kilkaset złotych, to jest droższe zdecydowanie od zwykłego węża, a to kosztuje 30 złotych za komplet, więc to jest super sprawa.

Końcowe Q&A i zakończenie

No i chcieliśmy Wam w sumie powiedzieć tyle. To jest już koniec. Nagadaliśmy się trochę. Ile już gadamy, co? Długo, co? Gdzie? Która jest godzina? 21.15 u nas, więc 2 godziny i 15 minut. Ojej, to bardzo długo gadamy. Nic dziwnego, już nas trochę osób opuściło. Widzę, że są jeszcze jakieś komentarze, więc jeśli jak jeszcze coś macie, to dawajcie teraz. I tak, od razu się zapytam. Powiedzcie, co chcecie na kolejnej sesji. To się przygotujemy tak jak na tą, bo wiem, że tutaj właśnie było kilka pytań o nasz ten system, bo nie widzieliśmy nikogo z trzema pompami jeszcze. Oprócz tego kampera, co widzieliśmy, sprzedawany na targach musiał mieć trzecią pompę do wypompowywania. Chociaż tego nie potwierdziliśmy. Może miał gdzieś po prostu kurek. To trzeba było idealne pytanie zadać. Tak, tak, tak. Tak, tak. Pan by chciał powiedzieć. Tak sami z siebie nie chcieli opowiadać. No nieważne.

W każdym razie, w każdym razie dajcie nam znać, co byście się chcieli, co byście się chcieli dowiedzieć i jak nie teraz, to wyślijcie maila. No i ostatnia szansa na pytanie. Odpowiadamy na to, co widzimy na czacie i spadamy. I spadamy. Dobra, no to tu identyczny pies. Kuba pyta, jak się tyle napracowaliście z kabiną, czy nie dało się zrobić spadków do tego odpływu liniowego? Pewnie się dało, tylko żeśmy byli gównianymi stolarzami i tak mieliśmy tyle roboty, że myślałem kilka razy, jak zrobić ten spadek. Problem w tym, że pod spodem też jest pusto, więc nie wiem, jak to by się trzymało. Również ten sam odpływ liniowy był tak ułożony, że miał mieć na płasko, bo on ma oczywiście kołnierz, więc tu musiało być płasko. I teraz sobie jestem w stanie wyobrazić, że mógłbym zrobić tu płasko, w środku dać odpływ pomiędzy tymi, a potem dać spadek o tak.

Czyli byłoby tak, potem płasko, a potem dopiero odpływ, ale wtedy na to nie wpadłem po prostu. Także jasno, że się dało, ale ogółem prościej byłoby zrobić, prościej w ogóle byłoby znaleźć, myślę, że po prostu dół brodzika zwykły, a zrobić płytki na górze. Poza tym my też chcieliśmy, żeby to był taki walk-in właśnie, żeby nie było tego progu. Mieliśmy najpierw centymetrowy próg i się po prostu woda wylewała, jak kamper krzywo stała. Nie da się go ustawić, zawsze prosto i to był ogromny problem, więc musieliśmy zrobić ten wysoki 6-centymetrowy próg, który widzieliście, on jest więcej taki no i to przestał być walk-in, więc tak na dobrą sprawę moglibyśmy mieć swobodnie taką zwykłą, zwykły brodzik pod spodem. Są ładne brodziki, są czarne brodziki, tak da się poszukać.

Jedyne, co mi przychodziło do głowy wtedy, to zrobić taki cały spadek i tylko z jednej strony ten, ten, ale znowuż jakby, tak ten odpływ, ale znowuż jakby był kamper w drugą stronę przychylony, to nie wiem, czy to by działało. Tak średnio. Więc no to ogółem jest rzecz, z którą na pewno się dało zrobić lepiej. Ja nie mówię, że to się nie dało. Po prostu jak macie opcję i niekoniecznie chcecie mieć taki, taki odpływ, bo jasne, że to on jest ładniejszy, tak? Oprócz tego, że obklejamy go i tak tą taśmą i w sumie przestaje wyglądać ładnie, bo mamy psy. Ale jak nie macie psów i chcecie mieć ładniejszy, to możecie pokombinować, a jak wam nie zależy na tym, gdzie wasze ścieki spływają, czy do ładnego miejsca, czy do brzydkiego miejsca, to po prostu zamontujcie okrągły, bo okrągły się prościej serwisuje.

Jest prościej znaleźć na przykład właśnie, może się okazać, że jednak w kamperze wasze własne włosy będą zatykać to, niekoniecznie psie, tak? W kamperze ogółem jest bardzo dużo miejsc, bardzo mało miejsca i kurzu i ten cały kurz, który macie w domu, będziecie mieli go trzy razy więcej, bo będzie ten sam, tylko na mniejszej powierzchni, tak? Więc jak macie trochę kurzu w domu, no to w kamperze będziecie mieli go pięć razy więcej i tyle. I w brodziku też. I kurz będzie tam wpadał i wasze włosy będą tam wpadać. Piach z plaży, piach z plaży, no wszystko, to się nanosi, tu nie ma przedpokoju i na takie zwykłe, okrągłe da się kupić po prostu sitko, takie zwykłe sitko, które można wyjąć i wytrzepać, tak?

A nie chcecie, żeby to leciało głębiej, bo ciężej jest dobrać się do syfonu w kamperze, nie chcecie, żeby to leciało gdzieś w rurki, w pompę i do zbiornika, bo ze zbiornika, no znowuż, bo będzie więcej czyszczenia zbiornika, tak? Do kanalizacji w budynku, no to mamy gdzieś, gdzie to popłynie dalej, tak? I czy w rurze będzie czysto, czy nie? To jest nasz zbiornik u nas w kamperze, także, no ja bym po prostu zrobił z zbiorniki, ja bym po prostu zrobił otwarte, chociaż pewnie tak mówię, a pewnie jak będziemy robić kolejnego kampera, to będziemy mieli serię filmików o tym, jak kombinujemy prysznic, żeby jednak był ładniejszy, także no zobaczcie, ale to jasne, jasne, że się dało to zrobić lepiej. Szymon, co do pytań jeszcze może przyszłe live'y krótsze, godzina może nawet 30 minut, może nawet częściej, ogólnie bardzo fajne i konkretne dzięki. A to moja wina, bo ona też jest gadułą.

Dobra, dobra, czyli odpowiedziała mi Weronika, tak, to jest moja wina, to sorry. No niestety tak wychodzi, że jak się człowiek rozgada, to tyle ten, ja też bym wolał zrobić to krócej, bo już mi gardło boli i też chciałbym pójść spać, no ale, no nic. Ale dzięki za sugestie, weźmiemy to pod uwagę.

Częściej nie będziemy robić, bo co drugi tydzień robimy sesję o programowaniu, no bo nadal uważamy, pomimo, że no, pomimo, że na programowanie już, programowanie już jest fe w internecie, ale no, my nadal programujemy, dzięki temu jeździmy kamperem, jesteśmy niezależni, nie robimy tego też pro publico bono, tak jak te sesje, bo sesja o programowaniu, mamy kurs programowania, który sprzedajemy, no i co drugi tydzień jest sesja o programowaniu, więc częściej tego nie zrobimy, to jest już troszeczkę za dużo, z chęcią byśmy robili krótsze, więc dajcie jakiś krótki temat, może elektryka właśnie będzie, będzie krótsza na przyszłą sesję, jeśli nie będzie jakąś inna, jeśli nie powiecie nic innego, no i nic na to nie poradzimy chyba innego, częściej na pewno nie będzie, póki co to. Częściej nie, ale krócej, krócej weźmiemy to pod uwagę.

No, jak będziecie nam wpłacać dużo datków na Patronite’a, którego nie mamy i nie zamierzamy mieć, i nie będziemy musieli chodzić do pracy, to wtedy mogło być co dzień. Nie, to to są żarty, nie będzie częściej. Nie, nie. Ani Patronite’a. A taki kupon, by mieć 10% wartości takiego węża, na przykład tak, jak można sobie sprawić przykładowo, ten kupon dostaliśmy chyba za zakup kompletu opon. Przy okazji. Tak, tak, tak. To nie był taki kupon, że da się go wygenerować jeszcze raz.

Po prostu była promocja, że chyba kup opony za tam, nie wiem, minimum 2,5 tysiąca, kupowaliśmy komplet nowych, całorocznych opon, akurat do osobówki i dostaliśmy kupon po prostu na tam 200 czy 250 zł i wyszedł ten wąż i akurat do jakiegoś sklepu, to było sklep chyba Morele Net, niby duży sklep, ale nigdy tam nie kupowaliśmy, a akurat ten wąż był i był w takiej cenie, takiej samej jak na Allegro, więc nie czuliśmy, że przepłacamy nawet z tym kuponem, także to to zupełnie, to jest zupełnie, to nawet nie był kupon, to był bon podarunkowy, to nie da się go niestety wygenerować, nie ma opcji. Sorry, tu nie pomożemy. Dobra, to koniec. W ramach tego, że mamy nie przedłużać więcej, to nie przedłużamy jeszcze więcej. Bardzo dzięki, że byliście. Bardzo dzięki, że było trochę pytań. Mam nadzieję, że ta sesja się przydała.

Nam też się przyda do tego, żeby z niej napisać posty na blogu, bo trochę właśnie tego materiału przejdzie też do formy pisemnej. To nam na razie idzie najgorzej, bo na blogu oprócz zapisu na newsletter póki co nic nie ma, więc też bardzo duża prośba do Was. Sesje o vanlife'ie są zupełnie, żeby się z Wami dzielić tą wiedzą. Tutaj nie mamy żadnej ukrytej drogi do sprzedaży czegokolwiek. Chcemy po prostu się dzielić tą wiedzą, żeby kiedyś budować lepsze kampery. I polecajcie nam znajomych. Gdzieś tam wrzućcie tego linka, żeby się ludzie zapisali. Jedyne, czego chcemy, to tego maila właśnie, nie żeby spamować, tylko żeby pozostać w kontakcie. No wiem, że to dla jednych dużo, dla drugich mało. No ale bez tego te sesje będą, tak jak mówiłem, tak jak pisałem w mailu, publikowane, tylko dwa tygodnie później. Więc przy kolejnej sesji opublikujemy tą publicznie na kanale na YouTubie.

A ogółem po linku ona jest dostępna cały czas dla Was, jak jesteście na tym mailingu. No i to tyle, co chciałem. O, na kolejnej może o izolacji. Dobra, Szymon, Szymon pyta o izolacji. Dobrze, izolację zrobiliśmy świetną, bo jest bardzo ciepło i też przedobrzyliśmy. Jesteśmy, ale ja jestem dumna z izolacji. Ale przedobrzyliśmy. Przedobrzyliśmy. Przecieka woda przez przeciekające okno. Ale jakby nie było przeciekającego okna... Spoilerujesz, spoilerujesz. Jakby nie było przeciekającego okna, to byłoby... To pewnie izolacja by dała radę. Ale to tylko w jednym miejscu. I przez okno. Dobre, nie ważne. Dzięki. Koniec. Do zobaczenia na kolejnej sesji. Być może o izolacji, skoro jest taka propozycja. Widz nasz... Widz nasz... [fragment niezrozumiały]. Widz nasz dobry kolega. Tak.

]]>