To temat, który często bywa niedoceniany – a jest kluczowy dla komfortu życia w kamperze.
System Uniquick – czy warto?
To szybkozłączkowy system hydrauliczny:
- szybki montaż (bez spawania, bez pakuł, bez przecieków)
- łatwe demontowanie i zmienianie układu
- kompatybilność z wieloma końcówkami i kranami
Minusy? Cena i dostępność. Każda złączka to koszt rzędu 30–40 zł, a samych złączek użyliśmy około 50. Rurki są elastyczne i wytrzymują temperatury do 80°C, ale można je łatwo złamać przy zbyt małym promieniu gięcia.

Pompy i zbiorniki – co wybrać?
- Pompa Fiamma Aqua F – niezbyt polecana: droga, głośna, z plastikowym filtrem.
- Pompka LILIE - dobra, droższa
- Zbiornik ciśnieniowy – obowiązkowy! Utrzymuje stabilne ciśnienie w instalacji.
- Zbiorniki na wodę czystą – najlepiej jeden porządny na nadkolu, z łatwym dostępem.

Koszty – ile to wszystko kosztuje?
Budowa hydrauliki w opisywanym kamperze (po odjęciu błędnych zakupów) kosztowała nas około 10 000 zł brutto. Główne koszty:
- Złączki Uniquick – ~2000 zł
- Zbiorniki – ~2000 zł
- Pompa, zawory, rury, syfony, prysznic, itd. – reszta
👉 Rada praktyczna: nie kupuj wszystkiego "na zapas" i testuj na sucho, zanim zamontujesz.
Naszym głównym wyborem była pompa Fiamma Aqua F – niezawodna, ale... trochę rozczarowująca:
- wydajność: 13 l/min
- koszt: ok. 700 zł
- głośna praca
- plastikowy filtr, który szybko się uszkodził
Jeśli mielibyśmy wybierać jeszcze raz – rozważylibyśmy inne, cichsze modele (np. Lilija – polecana przez społeczność vanliferską).
Zbiorniki na wodę szarą – przepompownia wewnątrz
Początkowo mieliśmy aż siedem zbiorników na szarą wodę, by rozkładać masę i łatwiej rozprowadzać instalację. Finalnie – dla uproszczenia – został jeden zbiornik 100 litrowy.
Co ciekawe, zbiornik szarej wody znajdują się wewnątrz kampera. To rozwiązanie:
- chroni wodę przed zamarzaniem w zimie
- pozwala na pełną kontrolę wypompowywania
Do opróżniania szarej wody zastosowaliśmy wewnętrzną pompę (zamiast grawitacyjnego odpływu). Pozwala ona wypompować wodę od góry zbiornika, co znacznie zmniejsza ryzyko zalania.
Plusy:
- można wypompować niemal całą wodę
- odpływ z góry – mniejsze ryzyko przecieków
- wygodna obsługa, nawet w zimie
Minusy:
- bez prądu nie opróżnisz zbiornika
- pompa jest bardzo głośna
- to kolejny element, który może się zepsuć
Hydroizolacja – niezbędna i... upierdliwa
Choć nie wszyscy decydują się na hydroizolację w kamperze, my postawiliśmy na pełną ochronę – użyliśmy systemu Knauf Hydro Flex. To rozwiązanie najczęściej stosowane w łazienkach i strefach mokrych.

Plusy:
- 100% szczelności – nie ma opcji, żeby przeciekło
Minusy:
- dużo roboty
- intensywny zapach
- dodatkowy koszt
Ale mimo wszystko – jeśli planujesz pełną łazienkę, z prysznicem, to hydroizolacja jest koniecznością.
Koszty hydrauliki
Zestawienie kosztów (po odjęciu błędnych zakupów):
| Element | Szacunkowy koszt |
|---|---|
| System Uniquick (złączki + rurki) | ~2 000 zł |
| Pompy (3 sztuki) | ~1 500 zł |
| Zbiorniki wody (czyste + szare) | ~4 000 zł |
| Syfon, zawory, podgrzewacz | ~2 000 zł |
| Hydroizolacja (materiały + akcesoria) | ~1 000 zł |
| Łącznie (brutto) | ~10 000 zł |
Ostateczny koszt może się różnić w zależności od komponentów, dostawców i... liczby prób.
Chcemy nawiązać kontakt z jak największą liczbą osób budujących kampery. Nieważne, czy już zacząłeś, czy dopiero planujesz - podziel się swoimi doświadczeniami!
Napiszcie do nas:
- Co chcielibyście zobaczyć w kolejnych postach?
- Jakie macie pytania o budowę kampera?
- Jakie są wasze doświadczenia z VanLifem?
Razem możemy stworzyć społeczność, która pomoże każdemu zrealizować marzenie o własnym kamperze.

Pełny zapis rozmowy
Wstęp
Cześć, cześć. Czy nas słychać, czy nas widać? Halo, cześć. Musimy się wymieniać dzisiaj jednym mikrofonem. Musimy się wymieniać jednym mikrofonem, bo będziemy chodzić po kamperze. Mam nadzieję, że Wam podczas tej sesji trochę więcej pokażemy. Ogółem to chcieliśmy dzisiaj omówić troszeczkę bardziej konkretne rzeczy niż w zeszłym razem. Po pierwsze, dajcie znać, czy słychać i widać, bo jak zwykle jesteśmy po internecie mobilnym. W środku niczego. Liczyliśmy przez chwilę w ogóle, że Wam pokażemy, że warto było podróżować na drugi koniec Europy. Tu jeszcze dosłownie 15 minut temu było słońce, a teraz jest już ciemno zupełnie. No i niestety musimy się zasłonić i nic z tego nie będzie. Ale dajcie znać, czy słychać i widać. Nie widać Was? Jakim cudem nas nie widać? Wystąpił błąd. Spróbuj jeszcze raz później. Uuuu. Coś tu jest na YouTubie. Niedobrze. Spróbujmy jeszcze raz.
Okej, chyba będziemy musieli się rozłączyć jeszcze raz. I... O, a tutajże widać. Rzeczywiście, u nas też widać. Cześć Sylwia. Cześć Dominika, cześć Paweł. Widać. Okej, super. A my też przez chwilę mieliśmy napis ze strony YouTube'a, że wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później. Dość... Hejo, hejo. Widać. Już chyba widać. Dość głupi ten... Dość głupi błąd jak na transmisję strumieniową. No dobra, nieważne. W każdym razie... O, teraz widać. No to super. Jeśli byłoby coś nie tak, to od razu mówcie. Jeśli byłoby za głośno albo za cicho, to też mówcie. Jeśli któregoś z nas by nie było słychać, to też mówcie. Ja potem będę chodził z kamerą po kamperze i opowiadał i pokazywał. Ale niestety jako kamerę będę miał iPhone’a, który się fajnie łączy bezprzewodowo, bo na kablu nam nie starczy. Ale niestety podczas transmisji z iPhone’a tutaj do YouTube'a nie mam podglądu na iPhonie. Dość głupie.
Ale tak jest. Dobra. Przypominamy, że mamy... Że zbieraliśmy już wcześniej pytania. I dostaliśmy dwa pytania już dwa tygodnie temu. Więc zaczniemy od nich, bo tak obiecaliśmy. Jeśli będziecie mieli jakieś pytania w międzyczasie, to cały czas będziemy pilnować czat. Jeśli chcecie mieć pierwszeństwo w tych pytaniach, to koniecznie odpisujcie po prostu na maile, które wam wysyłamy. Mam nadzieję, że wszyscy dostali maile. Dzisiaj powinny być chyba trzy rano, pół godziny temu i teraz. Więc jeśli macie jakiekolwiek pytania, to właśnie one zawsze idą na początek, tak jak obiecywaliśmy. Jeśli ktoś odpowiednio wcześniej je właśnie napisze. I tu mieliśmy dwa pytania na samym początku, ale jeszcze, żeby tych ludzi, którzy... Tych z was, którzy czekają na konkrety o hydraulice i o pompach, dlaczego mamy trzy pompy wody, to rzecz jasna to wszystko będzie.
Ale najpierw odpowiemy na dosłownie dwa pytania, które dostaliśmy wcześniej. Więc Werka, masz pytania przed sobą. Zaczynaj. To te pytania są z kategorii tych ciekawych.
Czy wojsko może przejąć kampera?
Co myślicie o tym, że kamper może być wylosowany na potrzeby wojska, nawet przed wojną u nas? Odyn dostał, czyli jeden z youtuberów, dostał już takiego maila, że jego kamper, mimo że jest stary, już jest zaklepany i w każdej chwili może wojsko go wziąć. I czy to nas martwi, że mogą nam taką wartość w tych pieniądzach zabrać? To kto odpowiada? To, dawaj. To szczerze mówiąc, nawet o tym nie myśleliśmy. Podczas budowy kampera jakoś tak, mimo że wojna jest tutaj tuż za granicą, jak mówimy w przypadku Polski, to jakoś tego człowiek nie brał pod uwagę. Dopiero dzisiaj doczytaliśmy rzeczywiście, jak to wygląda. I ja na przykład, ja jestem tak osobiście, moim zdaniem jestem spokojna o to. Myślę, że ten kamper... No, są inne samochody, inne pojazdy, które wojsko weźmie w pierwszej kolejności. Ten kamper nie jest 4x4. Funkcji przewozowych ludzi też nie ma. Może zabrać tylko dwie osoby.
No nie wiem, może jakieś materiały. Ale no, są inne dostawczaki, busy, puste, które mogą wziąć więcej rzeczy. A też doczytaliśmy, tu już nie chcę wchodzić, to może ty na tym powiesz, jak w ogóle wygląda zabranie samochodu, pojazdu przez wojsko, bo to nie jest tak jak... Tak jak my na początku myśleliśmy, że przyjdzie żołnierz i powie daj kluczyki i jadę. Tylko no, to jest cała procedura, więc no, ja jestem spokojna. No ja jak zwykle trochę mniej. Uważam, że zawsze trzeba być na wszystko przygotowany. W ogóle super temat i fajnie, że ktoś zwrócił na to uwagę. I tak na dobrą sprawę rzeczywiście jest taka możliwość, o której teoretycznie wiedziałem, ale też nigdy nie myślałem o tym w kontekście kampera. I ta możliwość jest przepisem z 1967 roku, ale została też znowelizowana w nowej ustawie z 2022 albo 3 roku właśnie o obronności Polski, bardzo niedawnej ustawie.
I tam to zostało powtórzone. Także niestety, bądź stety, wojsko ma prawo zabrać mienie osób oraz firm lub firm na potrzeby wojska. W czasie pokoju również. Do dwóch dni w przypadku sprawdzenia chyba zdolności w ogóle i do siedmiu dni w przypadku ćwiczeń. Za to należy się rekompensata. 300 złotych chyba ryczałtem za każdy dzień oraz jeśli w jakimkolwiek naruszonym stanie zwrócą tę rzecz, bo to nie musi być pojazd, nie będziemy w to wchodzić głębiej, no to też jest należy się rekompensata do utraty wartości. Do tego przychodzi pismo i mamy 14 dni na odwołanie. Więc można się odwoływać i wojsko w pierwszej kolejności rzeczywiście będzie zainteresowane w szczególności terenówkami z napędem 4x4, żeby rzeczywiście móc gdzieś piechotę przerzucać. Nie chcemy tutaj zgrywać ekspertów, ale tak po prostu do tej pory z tego co widzieliśmy było.
Zresztą podczas wojny w Ukrainie też też był duży popyt na przywożenie najróżniejszych samochodów 4x4 w najróżniejszym stanie, byle byłyby w stanie jeździć właśnie po różnym terenie właśnie za granicę. No i pod tym względem raz, że można się właśnie odwoływać, że taki kamper nie będzie specjalnie służył dobrze, ponieważ to jest pojazd do 3,5 tony, który praktycznie ma 3,5 tony załadowany, więc on nie jest specjalnie mobilny, łatwo się zakopie. Właśnie nasz kamper ma bardzo mało miejsc siedzących, więc ludzi też nie przewiezie. Tutaj mamy trochę plusów. No i w czasie pokoju jest bardzo ważny zapis. Jest w ustawie cała strona, nawet chyba więcej niż strona wyłączeń. I nie można zabrać firmie sprzętu bądź usług, który zapewnia świadczenie usług.
Nasz kamper jest kamperem firmowym, my w nim mieszkamy jako pracownicy naszej firmy i on de facto jest mobilnym biurem, więc tutaj też mamy kolejny powód, gdzie możemy od czegoś takiego uciec. No i fizyczny powód mamy, powodzenia w zabraniu nam kampera, jak będziemy gdzieś za granicą. I myślę, że tym się nie trzeba przejmować, ale trzeba o tym wiedzieć rzeczywiście. No i szczerze powiedziawszy, no właśnie, wątpię, że ktokolwiek będzie tego kampera potrzebował. Jakbym miał nieużywaną terenówkę, no to uważam ten przepis za sensowny, no bo jednak obronność to jest bardzo ważna rzecz, aczkolwiek wątpię, że ktokolwiek będzie zainteresowany takim kamperem, a jeśli to pod takim odwołaniu myślę, że sprawa zupełnie ucichnie.
Nie wiem, jak to byłoby w sprawie kampera prywatnego, w szczególności jeśli no taki kamper prywatny jest używany tylko rekreacyjnie, no to tu ten ten powód do odwołania, który my mamy, że to jest nie dość, że zarobkowo, drugie, że mieszkaniowo odpada. U nas też mogą podważyć powód mieszkaniowy, no bo oficjalnie trzeba z różnych przyczyn w Polsce, żeby pozostać Polakiem, być zameldowany, a nasze podróże to nadal są podróże, czyli są krótsze niż 6 miesięcy i nadal prawnie wpadają w kategorię podróży. I to chyba tyle a propos tego pytania. Bardzo fajnie, że w ogóle to zostało poruszone, bo to jest też warty, to jest wątek warty po prostu większego zapoznania się. Jak wiecie coś więcej na tym temat, to dajcie znać w komentarzu. Tak, chętnie się douczymy, a tymczasem drugie pytanie, Werka.
Ściana grodziowa, rejestracja i podatki
Co myślicie o ścianie grodziowej i likwidacji i podatku z tym związanej? Czy znacie sposoby na zminimalizowanie tego, totalne minimum na kamper? I jeśli wy przerejestrowaliście lub ktoś znajomy, to czy trudno było znaleźć kogoś, kto ten proces ogarnia, podbija, bo podobno kręcą nosem różnie, że nie spełnia warunków na specjalny kamperowy? No to ściana grodziowa. Ja mam odpowiadać? Możesz odpowiadać, to nasz ulubiony temat. To ściana grodziowa, jak widzicie, o tu była, tak? To wszystko tutaj, to tu. Pozostałości. Pozostałości to jest dodatkowa okleina, która jest w miejscu ściany grodziowej byłej, czyli ściany, które oddziela technicznie przestrzeń ładunkową od przestrzeni pasażerskiej, co charakteryzuje właśnie samochody dostawcze. I jeśli chodzi o tą ścianę grodziową, to to wbrew pozorom nie jest problem.
Problem jest ze zmianą ilości miejsc i z racji tego, że nie było tego pytania, a mamy bardzo długo o hydraulice, to pominiemy kwestię zmiany ilości miejsc. Może zostaniemy na kolejne Q&A. W ogóle zachęcamy Was do podrzucenia nam jakiegoś tematu na kolejny Q&A za dwa tygodnie, bo będziemy je robić regularnie. Nam chodzi po głowie nasz system elektryczny, bo mamy dość rozbudowany system elektryczny, ale może będzie coś ciekawszego dla Was, jak na przykład właśnie zmiana ilości miejsc, gdzie my robiliśmy to tylko w okrojonym zakresie, ponieważ nie dodawaliśmy miejsc, my zmienialiśmy z trzech na dwa. Zmiana ilości miejsc właśnie jest potencjalnie problematyczna. Zdjęcie z ściany grodziowej jest w połowę dla polskich przepisów bardzo proste.
Normalnie możecie odkręcić ją samodzielnie, ona jest zupełnie w każdym samochodzie rzeczą demontowalną bardzo łatwo, jest po prostu na śruby przykręcona, można ją przykręcać i przykręcać. Wręcz przez pewną chwilę w trakcie budowy kampera robiliśmy tak, że jechaliśmy z przykręconą, a potem ją odkręcaliśmy jak staliśmy, ponieważ kamper jeszcze nie był przerejestrowany, więc teoretycznie był ciężarówką, więc teoretycznie i praktycznie w sumie też nie powinien jeździć bez tej ściany. Stawialiśmy ją po prostu za kamperem jak parkowaliśmy, bo nikt nie zabrania bez tej ściany stać, za to zabrania bez tej ściany się poruszać po drogach.
Więc do jakichś takich paradoksów małych to prowadzi i rzeczywiście jedyny wątpliwy prawnie jest ten moment, w którym już nie macie ściany, a macie zarejestrowanego starego kampera i jak jedziecie go przerejestrować, no ale to jest chyba kwestia raczej do wybaczenia. A jeśli chodzi o samą sprawę prawną, to jest to w stanie zrobić każda, uwaga, firma, która ma odpowiednie PKD wpisane. PKD w Polsce to jest sprawa wyłącznie statystyczna, obsługiwana przez GUS z tego co kojarzę. I jeśli macie działalność gospodarczą, taką zwykłą, to PKD się za darmo dodaje w CEIDG, czyli Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej czy czegoś tam jeszcze. Wiecie na pewno o co chodzi, jak macie działalność gospodarczą.
Możecie to zrobić w minutkę za darmo, jeśli macie jakąkolwiek spółkę, to jest troszeczkę trudniejsze, bo trzeba składać wniosek do sądu i ten wniosek kosztuje kilkaset złotych, ale też da się to zrobić samemu. My właśnie z racji tego, że docelowo kiedyś chcemy budować kampery, więc to też nie jest zrobione wyłącznie tylko po to i te wszystkie live'y i te wszystkie dzielenia się wiedzą i też po części to, że zrobiliśmy tego kampera samemu, a nie kupiliśmy, to jest po to, że kiedyś w przyszłości za ile lat? No, no jak najszybciej tak naprawdę. Za trzy, cztery to już tak jak wrócimy, skończemy podróżować. No tak, ale tak za kilka lat pewnie dopiero, jak jeszcze te wszystkie błędy, które zrobiliśmy, poprawimy, to będziemy budować, więc my sobie ten PKD dodaliśmy i po prostu jesteśmy nasza firma między innymi, bo nie trzeba głównego PKD mieć, zmienionego jest warsztatem samochodowym.
To jest PKD właśnie dotyczące warsztatów samochodowych i motocykli, o ile dobrze pamiętam i każda firma, która ma, może napisać oświadczenie, że zgodnie z przepisami zdjęła tą ścianę. I takiej firmie tak na dobrą sprawę nic za to nie grozi, ponieważ nie da się źle zdemontować ściany grodziowej. Ona jest przykręcona, no chyba, że traficie jakiś naprawdę bardzo stary, bardzo dziwny model, który tą ścianę ma na stałe przyspawaną. To tam może coś zrobić w Ducato i wszystkich podobnych. My mamy z Boxera, czyli we wszystkich tych trojaczkach już. Te ściany są odkręcalne. W niektórych samochodach da się kupić nowego. Bez tej ściany one są normalnie na śruby, bez problemu do odkręcenia zwykłym kluczem bądź wkrętarką. I tego się nie da źle zrobić i takiej firmie też nic nie grozi, więc jak macie znajomego mechanika, to może Wam to po prostu podbić bądź samemu odkręcić.
I z takim dokumentem się idzie przerejestrować. No i teraz druga część Twojego pytania, że podobno kręcą nosem na stacjach diagnostycznych, że nie spełnia warunków na specjalne kempingowe. I tu trzeba się odnieść do ustawodawstwa. I kurczę, mogłem przygotować sobie uchwałę jedną i drugą a propos tego tych wojennych możliwości zabrania podczas wojny kampera i tak samo tego, ale musicie mi uwierzyć na słowo, wrócimy linki może później albo po prostu wyszukajcie w Google. Jest bardzo konkretny zapis w ustawie a propos tego, że pojazd specjalny kempingowy musi mieć miejsce do przyrządzania posiłków, stolik i miejsce do spania. I nie dam sobie ręki uciąć, że to jest tyle, ale to są 3 czy 4 rzeczy, które trzeba mieć.
Więc, jeśli zdemontowaliście ścianę grodziową i chcecie przed zrobieniem zabudowy przerejestrować, no to macie delikatny problem, no bo to nie jest pojazd specjalny kempingowy, bo brakuje tych rzeczy. I teraz są dwie opcje. Albo dokładacie materac, dowolny stolik, nie robicie zabudowy, po prostu robicie jakkolwiek, i potem idziecie w zaparte, że tu już jest kamper. No i tak na dobrą sprawę diagnostę powinien to podbić. Tu rzeczywiście może kręcić nosem, ponieważ diagnoście nic nie grozi za niepodbicie, a w razie, jeśli podbije coś, podpisze się pod czymś, co jest niesprawne, bądź przepisy jednak źle zinterpretował, to grozi mu praktycznie wszystko, łącznie z utratą źródła dochodu. Więc diagności rzeczywiście nie chcą ogółem robić żadnych innych zmian niż zwykłe przeglądy, a oczywiście zarabiają za to niesamowicie wielkie pieniądze, czyli tyle samo, co za standardowy przegląd.
Ewentualnie jeszcze dodatkowe 20 zł, jak chcecie sprawdzić, czy się kwalifikuje na VAT1, czyli do odliczenia pełnego VAT-u, jak macie tą ścianę grodziową. I tu uwaga, żaden kamper, bezwzględnie żaden kamper nie będzie się kwalifikował pod VAT1. Nawet z tą ścianą grodziową to już będzie raczej traktowane jako oszustwo podatkowe i wszystkie twierdzenia, że można zostawić ścianę grodziową, żeby odliczać pełen VAT na podstawie VAT1, czyli właśnie tego, że pojazd jest przystosowany technicznie do przewozu towarów, jest nieprawdą. Będziecie mieli zabudowę w środku. I to po prostu przeczy jedno drugiemu. Da się nadal rozliczać cały VAT, na przykład używając go jako mobilne biuro i w wielu innych różnych rzeczach, ale to teraz nie o podatkach, ale nie na podstawie tego przepisu. Więc tego w ogóle nie próbujcie zrobić.
No i druga opcja, którą mamy przy rejestrowaniu, przepraszam, jeszcze jest trzecia opcja. Trzecia najprostsza opcja to jest po prostu zdemontować ścianę, wziąć kwitek od swojej firmy albo od jakiejkolwiek innej firmy. Zresztą są firmy, które to po prostu robią za pieniądze. Myślę, że żaden warsztat samochodowy za zdemontowanie ściany grodziowej od Was nie weźmie więcej niż 200 zł, bo to jest trzy minuty roboty, no może razem z przyjechaniem i wyjechaniem do garażu i wystawieniem faktury 15-20. No to 200 zł to i tak jest nawet jak dla ASO, dobra stawka godzinowa. I tak na dobrą sprawę bierzecie sobie ten kwitek i nie przerejestrowujecie, tylko robicie wszystko po prostu, a potem idziecie przerejestrować, no już wtedy każdy praktycznie diagnosta to bez problemu przepuści i tu nie będzie problemu.
Jeśli będziecie mieli zmiany w fotelach, to rzeczywiście będziecie musieli się dobrze naszukać diagnosty, który w ogóle będzie chciał się tematu podjąć, no bo już znowu wracamy do tego samego. Diagnoście nikt nic nie zrobi za to, że wam odmówi i możecie go nie wiem, zwyzywać, możecie go podać gdzieś do jakiegoś urzędu, możecie skargi pisać. Trudno, on ma po prostu prawo stwierdzić, że nie chce i mało tego jeszcze nie wziąć od was za to pieniędzy. Więc tu nic nie przeskoczycie jedyną kwestią jest szukać po prostu do skutku, bo są diagności, którzy to po prostu robią, są diagności, którzy rejestrują kampery, którzy się po prostu znają, którzy nie robią tego jeden raz na pięć lat, tak jak przypadkiem przyjedziecie do najbliższego, po prostu pojeździecie do kolejnego.
W każdym większym mieście jest stacji okręgowych przynajmniej kilka, a poza tym, jak poszukacie w internecie, to znajdziecie po prostu jakichś poleconych diagnostów, gdzie już po prostu ktoś coś robił. Tak. No i to zależy oczywiście od konkretnego miasta, zresztą konkretnej osoby, która tam pracuje, bo niekoniecznie wszyscy diagności na stacji będą tak robić. Więc najprościej jest po prostu skończyć tego kampera i przerejestrować. No i jeszcze jest trzecia opcja, koniecznie chcecie być na 100% pewni, że ten kamper już będzie przerejestrowany bez tej ściany i będzie mógł jeździć, ale jeszcze nie robiliście zabudowy, jeszcze będziecie mieli pusto w środku. To jest coś takiego, jak pojazd osobowy, osobowo-ładunkowy i kurczę, wyleciało mi z głowy. Czyli to jest de facto osobówki, ale nie wyłącznie do przewozu osób, czyli nie ma siedzeń do samego końca.
I można po prostu próbować go przerejestrować na osobowkę od razu, a dopiero później przerejestrować jeszcze raz, dwa razy zapłacicie za przerejestrowanie na specjalny kempingowy. No i co się z tym wiąże? Znowuż, nie każdy diagnosta zna ten przypadek właśnie samochodu osobowego i kurczę, już wyleciało mi z głowy, jak to jest, musicie, trzeba byłoby sprawdzić, bądź polecamy też forum vanclan.pl to jest płatne forum, ale tam dużo informacji jest i ostatnio było dokładnie na ten temat, były pytania na jednym z live'ów i jest zapis tego, także odsyłamy tam, tam był dokładnie właśnie omawiany ten konkretny przypadek. i co jeszcze było? I była jeszcze akcyza. No i tak, teraz, jeśli chodzi o akcyzę, to nie ma też kompletnie żadnego, żadnego legalnego sposobu, a ogółem nie ma też żadnego też według mnie nielegalnego sposobu na to, żeby tą akcyzę obejść.
Niestety ta akcyza jest z przerejestrowania dowolnego pojazdu innego niż osobowy na pojazd osobowy, bądź podobny, no i specjalny kempingowy wpada pod osobowy, niestety, bądź stety, to zależy od tego, od kątu patrzenia, aczkolwiek pod względem akcyzy niestety. Tu są jedna największa porada, to jest silnik. Jaki silnik trzeba mieć, Werka? Pamiętasz? 2.0. 2.0. Nie większy. Nie, nie, nie. Tak, tak jest. Taki silnik mamy. na wielkie nieszczęście nowe Ducato produkują z 2.3. Wyłącznie. Nie wiem jak inne, ale bez problemu da się znaleźć samochód z silnikiem 2.0 i do 2.0 nie powinien nikt robić problemów. Chociaż też słyszałem o takich przypadkach, że ktoś gdzieś stwierdził, że 2.0, a tam było do 2.0, to 2.0 już w ustawie jest napisane do 2.0 i nie jest napisane włącznie i że ktoś się do tego czepiał. Ale tak ogólnie to raczej nie powinni.
Poza tym chyba technicznie rzecz biorąc to jest 1997 centymetrów, a nie konkretnie 2000, więc tak naprawdę to 2.0 to jest taki skrót myślowy. Zazwyczaj te silniki mają odrobinę mniej. Wracając do tematu, ta akcyza wtedy wynosi 3 i... No i nie przygotowaliśmy się. 3 i niecałe 4%. 3 i chyba 0,6 czy 3,9 niecałe 4%. A ta druga akcyza wynosi kilkanaście procent. To jest gigantyczna różnica. Niecałe chyba 19, ponad 18%. Jest gigantyczna różnica. No i jeśli nie ma żadnego wzorca na wyliczanie, od czego powinniśmy tę akcyzę zapłacić? Zupełnie. Czy od wartości rynkowej samochodu, który przerabiamy, czy od wartości z kampera z wyposażeniem. I teraz, jeśli przerejestrowujecie samochód dwa razy, czyli najpierw na osobówkę, a potem z osobówki na specjalny kempingowy, to tę akcyzę na 100% zapłacicie, tylko od wartości samej blachy, bo mieliście blachę i macie blachę, tylko bez ściany grodziowej.
I nic się nie zmienia w tym samochodzie, tak? I wtedy ta akcyza będzie niższa, samochód kosztuje od 50 do 100 tysięcy, więc to jest mniej więcej 3 tysiące, maksymalnie 4 tysiące dopłaty. Jeśli od całego kampera, to będziecie musieli albo przyjść z jakąś wyceną odrzecoznawcy, no i to będzie przynajmniej od 200 tysięcy. Nadal od 200 tysięcy te 6 tysięcy jest do przełknięcia, bardziej niż 18% od 200, czyli prawie 40 tysięcy. To jest po prostu koszt, który musicie sobie dorzucić. Trudno. Szczerze powiedziawszy, można też mieć, przerejestrować od razu na kampera i zapłacić akcyzę, to się płaci w ogóle online, w automatycznym narzędziu, więc raczej nikt Was tego nie zakwestionuje.
Jeśli oczywiście podacie, wiesz, nowy kamper i napiszecie, że on jest warty 20 tysięcy, przepraszam, nowy samochód i napiszecie, że jest warty 20 tysięcy, jakąś taką rozsądną kwotę typu 100 tysięcy, ale nie 300, taki kamper z wyposażeniem, no to to też, to też prawdopodobnie będzie zaakceptowane, a że w przepisach nie ma żadnego zdania, od jakiej kwoty tego to wyliczać, to wątpię, że to też jest niezgodne z prawem. To jest delikatne działanie, żeby mniej zapłacić, tak, ale to, to chyba też jest, nie jestem prawnikiem, to nie jest też porada, żebyście potem się na tym opierali, sprawdźcie sobie sami, ale to jest po prostu aktualny stan naszej wiedzy.
Pytania z czatu o rejestrację
Dobra, mamy jakieś pytania jeszcze. Werka, czytaj pytanie. Jak ślepa. Ale na głos. Czekaj, czekaj. A propos grodziowej, VanClany podobno mają sposób na zaoptymalizowanie podatku za przerejestrowanie. Znasz może? No to chyba... To jest dokładnie to, o czym mówiliśmy, czyli dwie przerejestracje. I to nie jest, to nie jest, to nie jest nic nowego, to nie jest też ich pomysł, żeby nie było, że to tylko oni to, to, to, to znają. Ogółem, to jest bardzo fajne forum, bardzo fajna grupa ludzi, gdzie za chyba 30 zł miesięcznie można, można dołączyć i powymieniać się tą wiedzą, więc to ogółem polecamy to też zrobić. Zresztą i z wzajemnością, bo Rafał z VanClanu nas polecał tutaj z tym live'em. Także z naszym live'em, może, może ktoś tu jest właśnie z forum VanClan. Jak tak, to, to... To zgłaszajcie się. Pozdrawiamy.
W każdym razie, to jest po prostu sposób na dwie przerejestracje, czyli na dwa przerejestrowania, czyli jedyne, najbardziej optymalne rzecz, którą możesz zrobić i być pewny, że nie policzył akcyzy od rynkowej wartości kampera, tylko od rynkowej wartości pojazdu, to kupujesz używany samochód za maks 100 tysięcy, bo używane samochody kosztują do 100 tysięcy, powiedzmy, dostawczaki. Nasz kosztował chyba 97. W miarę nowy i z miarę niskim przebiegiem. Jeżeli jasna, jak kupujesz trochę starszy i trochę z większym przebiegiem, to zapłacisz 50 tysięcy. No i te 4% od tych 50 tysięcy, to ja myślę, że jak dobrze potargujesz, to stargujesz przy zakupie, a potem zapłacisz akcyzy i będziesz miał spokój. Nie ma opcji, żeby jej w ogóle ominąć i to powiedzmy 2 tysiące trzeba dopłacić do tego. Tyle.
Potem przerejestrowujesz jeszcze raz z osobówki na kampera i to jest 100% legalna sprawa, żeby zrobić w tej kolejności. Jedyny problem, jaki może być, to ewentualnie, bo my tego nie robiliśmy w tej kolejności, my przerejestrowaliśmy całość po prostu i ewentualnie rzeczywiście może być problem, że diagnosta będzie twierdził, że to nie jest pojazd osobowy. I szczerze powiedziawszy, nie ma żadnych podstaw do tego, żeby tak twierdzić i to nie jest coś popularnego, tak jak z ilością miejsc siedzeń, że tego odmawiają, ale też nie jestem w stanie z pierwszej osoby, ani nie jesteśmy w stanie z pierwszej osoby powiedzieć, że tak będzie. To jest dokładnie ten sposób. Dobra, to chyba to samo pytanie rozumiem, że chyba po prostu zrobić absolutnie minimum spełniające kampera jak najszybciej przerejestrować. No to to jest ta druga opcja i w mojej opinii jest mniej bezpieczna.
No bo właśnie tu jest co kwestionować, jak zrobisz sobie stolik albo postawisz stolik z Decathlonu i rzucisz materac, to teoretycznie to spełnia ustawę i ja na miejscu diagnosty bym cię nie podpisał, bo to jest ewidentnie, no to ewidentnie nie jest to specjalne kamperowy. Każdy z nas widzi, jak wyglądają specjalne kamperowe, że mają całą zabudowę i tak dalej. No i niby przepisy mówią a, ale tego sam bym szczerze powiedział, że nie podpisał. Taki sensowny. To zależy od diagnosty wszystko. To no, nie wiem. Jak ktoś ma tak, jak masz taki plan robić, no to trzeba jeździć i szukać. Ktoś może się znajdzie, kto to podbije, no. Tak, no można się upierać, że to jest twój docelowy kamper, tak? Jasne. Tak, że już nie masz ani czasu, pieniędzy, jakieś tam powody sobie wymyślisz, że już więcej nie zbudujesz. Tak będzie. Ale po co tak robić?
W szczególności, że mówimy też, na 99% przejdzie wam wartość rynkowa samego gołego samochodu bez zabudową, bo to się robi online i potem pani bierze papiery, przybija pieczątkę do widzenia. Potem ewentualnie mogą tam was ścigać jeszcze do pięciu lat, jak za wszystko w Polsce. Ale szczerze powiedziawszy, czy to zrobią, szczerze, wątpię, no to dobra, to od stu zamiast zapłacić od dwustu. No mówię, przy cenie robienia kampera trzeba się raczej przygotować na to, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Tak samo jak na pewnych rzeczach zupełnie nie warto oszczędzać. Jak na przykład w naszym wypadku twierdziliśmy, że nie warto oszczędzać na samym samochodzie, bo się kompletnie na tym nie znamy. No i dobrze zrobiliśmy, bo się nie psuje. Chociaż trochę olej wcina. Ale oprócz tego jeździ świetnie. I po prostu pewne rzeczy to będzie stały koszt.
Jeśli chcieliście robić bez akcyzy, to trzeba było to robić kilka lat temu, kiedy tej akcyzy jeszcze nie było. To jest jedyne rozwiązanie niestety i nie ma na to żadnych magicznych trików. Jest trik, żeby nie zapłacić 40 tysięcy akcyzy, a zapłacić bardziej 4, ale mniej niż te 4 to po prostu raczej się nie da zapłacić. Te kilka tysięcy po prostu musicie włożyć, inaczej nie będziecie mieli normalnie legalnego kampera. Wtedy możecie zostawić ścianę grodziową i udawać, że to jest ciężarówka. I tak zrobić można, to nadal nie będzie wpadać pod VAT1. To jest osobny przepis a propos możliwości odliczenia całego VAT-u w firmie, ale jeśli nie macie firmy, tylko robicie kampera dla siebie, to to was i tak nie obchodzi. Jak najbardziej można mieć pełną zabudowę z tyłu, nadal mając ciężarówkę i nie przerejestrowywać. Ale musicie mieć ścianę grodziową tu i nie ma innej opcji.
I wbrew pozorom, powiemy wam, że posiadanie ściany grodziowej tutaj to wcale nie jest głupia opcja. Tak, tak. W kolejnym kamperze rozważamy pozostawienie. Znaczy, mamy dużo pomysłów, dużo mało czasu, mało pieniędzy, nie mamy kampera. Mamy już dużo planów, co moglibyśmy zmienić, co dodać. No jak już Mateusz myśli częściej niż o nowym kierunku podróży, to jaki kamper i gdzie tu postawić. Ale tak, bierzemy pod uwagę pozostawienie ściany grodziowej, jak to wszystko pogodzić, bo widzimy dużo, dużo plusów pozostawienia tej ściany. To tak jeszcze szybko kończąc temat, ostatnia myśl w tym temacie i przychodzimy do hydrauliki. Jeśli chodzi o zostawienie ściany grodziowej, to zrobienie szoferki, to wiele osób tego nie wie, to jest gigantyczny koszt. Akcyza ta 4 tysiące, przy tym to jest pikuś.
Każdy z foteli kapitańskich, bo nie zostawicie tych, które są, najczęściej, to muszą być nowe fotele ze względu na przepisy i to jest plus, minus 4-5 tysięcy za sztukę. Macie dychę. Dwie obrotnice, żeby się one obracały. Obrotnica koło tysiące za sztukę. Macie 12. Podstawy. Musicie obniżyć podstawy każdego siedzenia. Znowu podstawa z homologacją. To jest kawałek zaspalowanych, wygiętych rurek. tysiąc złotych sztuka. Jakikolwiek zasłony, cokolwiek, żeby... No to mamy 14. Te zasłony z tyłu. Ta z tyłu kosztuje 2 tysiące, te po bokach kosztują kolejne 2 tysiące. To znaczy, to można wybrać sobie coś tańszego, ale zawsze trzeba wybrać pod uwagę, że no to trzeba zrobić. Już trzeba pomyśleć o tym, żeby się zasłonić. Cokolwiek byśmy nie wybrali, to to musi być. Tak, możecie mieć tu kocyk rozwieszony, tak, bez różnicy, ale kocyk prześwituje, te zasłony nie.
I w zimie jest potwornie zimno, nawet z takimi zasłonami. One w środku mają aluminium i jest zdecydowanie cieplej z nimi niż bez, ale w zimie jest potwornie zimno przy nich. I to też jest kolejny minus. Tą część trudno zaizolować. Tej części się praktycznie nie da zaizolować. Mówię i o podłodze, i o szybach. Także to jest mniej więcej, doliczyliśmy do 16 tysięcy. To. O, ta obudówka kosztuje półtora tysiąca dodatkowe. Bo nie, no no sorry, nie wyrzeźbicie tych wszystkich zagięć tutaj sami. Musicie kupić taką gotową część. A ta część kosztuje, chyba każdy słupek kosztuje jakieś 400 złotych i jeszcze trzeba go tapicerować. Także zrobienie przodu, a nie zrobienie przodu, to jest plus, minus 10-20 tysięcy w kieszeni. Więc akcyza przy tym to naprawdę jest pikuś. A poza tym kamper jest cieplejszy za sceną grodziowej. Ale znowuż, to nie o tym dzisiejszy temat.
To wracamy chyba do naszych slajdów, które tu przygotowaliśmy, a już gadamy. Jak długo już gadamy? O, 10 osób jest już, kurczę, nasz rekord. Jeszcze trochę i będziemy mieli, nie wiem, 20. Polecajcie znajomym. Koniecznie, żebyśmy mieli do kogo mówić, bo zdecydowanie fajnie się mówi, jak wy tutaj jesteście. Nie gryziemy, fajnie jesteśmy. Podobno. Tak. No, dobra, to co? Mamy Wam poopowiadać o hydraulice, ponieważ mamy dość niestandardową hydraulikę w tym vanie. Werka, czy Ty będziesz teraz używać mikrofonu? Byłbym go sobie przypiął. Właśnie niewygodnie jest strasznie. Jakby co, to będziesz mówić mi tutaj gdzieś do koszulki. Okej. Więc jeśli chodzi o hydraulikę, to... Ja mogę tu przyłączać te slajdy? Nie, nie mogę przyłączać tych slajdów. Gdzie indziej mogę przyłączać slajdy?
Założenia projektu kampera
To chcemy na początku Wam powiedzieć, że mieliśmy pewne założenia dotyczące tego kampera, które bardzo często, uwaga, odstają od standardowych założeń. My mieliśmy dość duży budżet na kampera, ponieważ chcieliśmy mieć kampera do życia, przystosowanego po prostu do życia na co dzień i maksymalnie zbliżonego do warunków, jakie mamy w domu. W poprzedniej wersji tego kampera mieliśmy nawet, jak zawsze się tym chwalimy, więc pewnie wiecie, zmywarkę i pełnowymiarowy piekarnik. Ze względu na wagę musieliśmy wymontować, bo się trochę przeliczyliśmy, ale w kolejnym kamperze spróbujemy nawet i pralkę wcisnąć. Także nam tego serio tu brakuje, my tu mieszkamy cały czas i no i niestety z tym kamperze, wbrew temu, co większość osób robi, bo mówi, przecież z kampera to się zawsze wychodzi, zwiedza, spędzacie czas na zewnątrz, po to się kamperuje.
Tak nie jest, normalizujmy vanlife, to jest live, tylko żywowanie, a to jest nadal live. Czasem dzisiaj nic nie chce robić i siedzisz w tej puszce. A czasem się po prostu jest normalny dzień pracy, tak jak na przykład dzisiaj, no dwie godziny temu skończyliśmy pracę i trzeba było się przygotować do live'u i jest to po prostu rana do wieczora, non stop w środku. I takie po prostu jest życie. Weekend możemy sobie pozwiedzać, tak? Więc to jest po prostu, to są inne warunki, musicie się na tym naprawdę zastanowić, a najlepiej wynająć kampera na samym początku, a jeszcze lepiej trzy. Serio, no na tydzień jednym, na tydzień drugim i najlepiej jeszcze to zróbcie w zimie albo wczesną wiosną, bądź późną jesieną, jak będzie błoto. Wtedy, kiedy właśnie będą niesprzyjające warunki, a niesprzyjające. Dobra, co jeszcze?
Właśnie kamper miał być w pełni zimowy, bo lubimy jeździć na nartach, lubimy sporty zimowe, no i chcemy w nim mieszkać cały czas. No i to bardzo ważne. Ogółem, spanie, łazienka, toaleta, praca, te cztery strefy miały być przystosowane bez konieczności w ogóle przystosowywania przestrzeni, czyli składanie i rozkładanie. Jedyną rzeczą, którą musimy zrobić i musieliśmy na to przemknąć oko w kontekście tego są te fotele, które musimy obrócić, żeby móc pracować, ale korzystając z... Oj, może teraz pierwszy raz użyję iPhone'owej kamery, która właśnie się, widzę, wyłączyła, ale dobra, jest, jest, jest iPhone'owa kamera. To jest taki mały stolik, który tutaj jest przy Weronice. Mam nadzieję, że obraz z iPhone'a jest jakiś w miarę ok, bo widzę, że to też trochę przycina, ale muszę mieć drugiego.
I ten stolik jesteśmy w stanie na tej nodze wypiąć i przyłożyć z drugiej strony, więc da się na nim pracować nawet jak ten fotel, na którym Weronika siedzi, jest odwrócony w kierunku do jazdy. Także to jest dodatkowy, dodatkowy taki bajer, więc poniekąd jeden z foteli spełnia to założenie, spełnia to założenie, że jest po prostu ta praca bez konieczności zmiany tej przestrzeni. Ten stolik też jest rozkładany, ten stolik też jest tu na stałe, w sensie da się go zdemontować, ewentualnie, ale ogółem nie ma konieczności demontowania go do jazdy, ponieważ nie mamy tylnej ławki.
No i to jeśli chodzi o nasze założenia, dajcie znać mi proszę jeszcze w komentarzu, czy ten urywek nagrywany, ten ze stolikiem, drugą kamerą bardzo się zacinął, czy nie, bo chcielibyśmy pokazać jeszcze sporo rzeczy w środku, ale jak to będzie nieznośne, to dawajcie znać, bo wcześniej jak testowaliśmy i nie leciał stream, to był bardzo płynny obraz, a teraz no niestety jest taki, taki o, dobra, zmieniamy.
Złączki Uni-Quick
To teraz, oprócz tych pomp, chcemy porozmawiać też [fragment niezrozumiały] ponieważ jest bardzo szybki w montażu i nie trzeba stosować dodatkowych izolacji i można go połączyć praktycznie ze wszystkim i jest bardzo dużo elementów. Myślę, że to nam wystarczy i nie jest to oczywiście żadna reklama, po prostu mam wrażenie, że mało osób go używa, a wydaje mi się, że to jest fajny system. Tutaj mam właśnie takie elementy, ponieważ mamy zapasowe, w ogóle mamy dużo zapasowych elementów w kamperze, jak już się coś zepsuło i już korzystaliśmy i to jest łączka, która łączy po prostu dwie rury. Bardzo podobny też jest zawór jednokierunkowy. Tak to wygląda. Zobaczcie, że tutaj jest takie, mam nadzieję, że odrobinę się zacinął. Aha, a no to super. Dobra, tu się kamera już załapała, tu jest taka, taka obręcz, widzicie?
A w środku to takie ząbki i jeśli ta obręcz jest w środku, ona się rusza i wystarczy ją pociągnąć, żeby wyciągnąć, to jak włożymy tutaj rurkę i wepchniemy i uwaga, to jest bardzo ważna rzecz. Ona wchodzi tak na chwilę i ona już siedzi, ale ją trzeba dopchnąć, żeby weszła mniej więcej centymetr, taką odległość, jak tutaj jest na, jak ma to zgrubienie. Musisz, bo inaczej będzie przeciekać. I w tym momencie możecie się szarpać z tą rurką, możecie ciągnąć, no nie ma opcji, żebyście nie przykładając siły, która rozerwie ten plastik, jej wyrwali. I to jest rewelacja. A teraz, jak szybko się to demontuje, wyciągacie tą zawleczkę, no, kamero, proszę zmienić fokus, hop, po prostu, albo ślubokrętem, albo po prostu paznokciem. Następnie wciskacie to białe, nie wiem, czy to będzie widać, ale tutaj jest szparka i teraz jest wciśnięte, a teraz jest troszeczkę luźniejsze. O, widać szparkę.
I jest wciśnięte. Jak to wciśniecie, to rurka po prostu sama wychodzi, bo te ząbki puszczają. I możecie tak zatykać i otwierać, ile razy chcecie i ono wedle producenta w ogóle nie puszcza, wedle nas w 99% nie puszcza, bo mamy takich złączek koło 50% w kamperze. Może przesadzam, nie liczyłem ich, ale naprawdę dużo ich mamy. I jedna nam po pół roku puściła. Delikatnie, na tyle, że po pięciu godzinach rzeczywiście podłoga się zalała, więc jeśli byśmy wcześniej wyczaili, to może byśmy to odratowali, ale jedna rzeczywiście puściła. Za to należy się ogółem też zwrot pieniędzy od nich, no bo mają gwarancję szczelności. Te Uni-Quick kosztują 40 zł za sztukę, więc chyba nie będziemy do Niemiec odsyłać za 40 zł. Pewnie z tego żyją. Ale ogółem, no właśnie to jest minus. Każda ta złączka kosztuje około 4 dychy. Najtaniej 30.
I minusem też jest dostępność, bo w takim zwykłym sklepie typu Leroy Merlin w razie czego się nie kupi. A z plusów jeszcze to nie pokazałem jeszcze tego, że tu jest łącznik, akurat kątowy istnieje też taki prosty, który z jeden strony ma właśnie ten łącznik na rurkę, a z drugiej strony ma normalną półcelową, półcelowy gwint, więc tu się po prostu nakręca zwykłą rurkę na przykład. Gdzie? Oczywiście jak cały system macie z Uni-Quick, to nadal oczywiście potrzebujecie zwykłych, żeby podłączyć ażeby kran domowy, który kupicie i będzie miał po prostu zwykły gwint, żeby ten przewód od kranu przyłączyć. Więc to wszystko bardzo spoko działa. Do tego też trzeba kupować ich rurki, bo to jest konkretna rurka. Rurki nie są tragicznie drogie, kosztują około 20 zł za metr i potrafią gorącą wodę do 80 stopni przewodzić, więc to też jest ich zaleta i są dość giętkie. Da się je złamać.
Mogę jeszcze tutaj pokazać jeszcze raz. Można swobodnie, zachowując pewien łuk, jak widzicie, zrobić z nich ponad... O! I właśnie tą rurkę złamałem teraz. No dobra, nadzieję mieli trochę mniej zapasowych rurek, ale przegiąłem. Chciałem powiedzieć właśnie, że można zrobić 45 stopni na takim właśnie łuku mniej więcej 15-centymetrowym, ale dalej właśnie ta rurka się złama. I tej rurki już nie powinniśmy używać, bo ona jest tutaj nadwyrężona technicznie. No ale oczywiście możemy ją przeciąć. My potrzebujemy tutaj tych zapasowych rurek, jakichś małych fragmentów, jakbyśmy musieli coś złączyć jeszcze raz. No i mówię, szkoda, że nam za to nie płacą, bo lubimy ten system i może dużo byśmy dostali prowizji, bo to drogi system, ale chcieliśmy powiedzieć o tym systemie, bo my go wybraliśmy, w sumie z dwóch powodów.
Właśnie ludzie pisali, że jest niezawodny i rzeczywiście nie jest tak niezawodny, jak myśleliśmy, bo jednak jedna nam przeciekła, ale no w porównaniu z okręcaniem jakimiś pakułami bądź taśmą teflonową tych wszystkich gwintów to jest po prostu rewelka, to po prostu nie przecieka. A wszystko inne przecieka niesamowicie. Hydraulika w ogóle jest najtrudniejszą rzeczą, jaką można zrobić w kamperze. W naszej opinii wcale nie jest to prąd. No i ogółem w naszej opinii to jest polecajka, bo to jest spoko system. Może macie do tego jakieś pytania? Widzę, że tutaj w ogóle doszły jakieś pytania w międzyczasie. Fajnie. Majowanie teraz bodajże też należy do ekipu Warnklanu. Masę robioną najlepiej grodziową jak na mnie drzwiczki, bo był dostęp. No i Szymon. Majowanie mają ścianę grodziową, która jest w pojeździe specjalnym kempingowym.
I ogółem większość osób, które ma drzwiczki w ścianie grodziowej ma przejąć zrejestrowany pojazd na specjalny kempingowy, więc to nie likwiduje akcyzy. Pełna ściana grodziowa, taka oryginalna, bez drzwiczek, likwiduje i da się znaleźć homologowane ściany grodziowe z drzwiczkami, bądź da się kupić pojazd kurierski, który już taką ścianę miał, ale to jest znowuż koszt kilku tysięcy złotych. I coś takiego też właśnie myślimy właśnie, żeby zrobić w kolejnym kamperze właśnie z drzwiczkami. Majowanie, sprawdźcie jego filmik, nawet ma taki o ścianie grodziowej. Przewińcie od razu gdzieś do środka, bo tam jest bardzo dużo niezwiązanych tematów. No ale to jest kamper, który jest przerejestrowany.
Ta ściana po prostu jest zrobiona z czegokolwiek wtedy, bo ona nie musi być i wtedy możecie tą sobie ścianę zrobić, nie wiem, z papieru, z drewna albo tak ładnie jak oni, bo oni mają spoko zrobioną tą ścianę. Ale widzieliśmy też sporo kamperów, które po prostu tu ma tak cokolwiek postawione, bo dzięki temu, no właśnie, nie trzeba robić tutaj tych wszystkich kosztów i przy okazji też mniej widać, że to kamper. Bo nasz kamper na przykład nie ma okien i prawie wszystko jest na dachu i rzeczywiście z boku nie widać, że to kamper, ale tu jak mamy zasłonięte to, to na kilometr widać, że to kamper. I tu przegraliśmy, bo kombinowaliśmy strasznie, a i tak potem widać, a ze ścianą by nie było widać. Więc no dobra. Ale tu znowu wracamy do tematu. Odrobinę się zacinał live, Mateusz jeszcze pisze podobne, ale chyba tańsze są używane do łączenia przewodów do pneumatyki w ciężarówkach.
Też o tym słyszałem, ale wydaje mi się, że one właśnie wcale nie są wiele tańsze, bo mówił nam na to, nie wiem czy Werka pamiętasz, mówił nam o tym Radek. Pokazywał też właśnie takie. I też właśnie mówił, że liczył na cały dom. Akurat dom budował, a nie kampera. Pozdrawiamy Radka, pewnie nas nie ogląda, bo nie buduje kampera, ale byliśmy u niego w pięknym wybudowaniu domu. Kamperem. Kamperem, tak. I właśnie opowiadał nam, jak właśnie liczył i że właśnie są takie złączki i liczył i to wychodziło i tak absurdalnie drożej niż ten. Ale jak masz, Mateusz, linka, na pewno można je kupić w Inter Cars. O proszę. Okej. Ile kosztowo wyszła Total Hydraulika? Och, nie mamy pojęcia, trzeba byłoby sprawdzić w Excelu. Możemy to zrobić na sam koniec, jak jeszcze... Ale tak, to na pewno nie było tanie. Trzeba powiedzieć, że my dwa razy robiliśmy hydraulikę.
Tak, w ogóle ten nasz Excel i nasze koszty są trochę nie... Żeby być prawdomównym. Tak, są przedobrzone, no bo my rozbieraliśmy tego kampera raz i robiliśmy jeszcze raz, więc sporo hydrauliki, w szczególności rurek, musiało być kupionych jeszcze raz. Wszystkie unikłiki dało się użyć jeszcze raz, żaden nam się nie zepsuł, ale... Więc to też potwierdzamy na własnych... Na własnych doświadczeniach. Da się wyjąć tą rurkę i włożyć jeszcze raz i ona z powrotem siedzi i nadal jest strzelna. Także... Rozwalił nam się jeden element, jeden trójnik. O ten. Nam się rozwalił, w jednym miejscu zaczął delikatnie przeciekać. To nie jest kwestia rurki, bo ją przycięliśmy na nowo i nadal przecieka, więc na 100% jest to kwestia trójnika. Niestety, on był w takim miejscu, w którym się trochę telepał i mi się wydaje, że on się po prostu...
On się po prostu delikatnie telepał, więc to może jest trochę nasza wina, chociaż on się naprawdę delikatnie telepał, a w kamperze się wszystko delikatnie telepie. A właśnie, to jest dodatkowa zaleta. To jest system dedykowany właśnie kamperom, o ile dobrze przynajmniej pamiętam. Trzeba sprawdzić na tej stronie Reich Water Solutions, ale z tego, co wiem, to jest właśnie totalnie dedykowany kamperom, więc one powinny być telepanioodporne, a dużo rzeczy nie jest telepanioodporne. Dobra, idziemy dalej, bo będziemy tu siedzieć przy jednym slajdzie cały czas, a mamy jeszcze dużo innych rzeczy do powiedzenia.
Pompa Fiamma, koszty i wentylacja
No to jak każdy mamy pompę wody i o pompie wody nie chcemy zbyt dużo opowiadać, jeszcze ją pokażemy, ponieważ... O, przepraszam, to tak miało być. Ponieważ pompa wody, którą mamy, to jest Fiamma Aqua F. Wybraliśmy tą pompę, ponieważ Fiamma po prostu jest dość zdaną firmą kamperową, robi też okna, robi też bardzo często markizy i wiele innych rzeczy i szczerze powiedziawszy, no po prostu, przecież widzieliśmy renomowana firma, weźmiemy. No i ta... ta pompa po prostu nie ma plusów praktycznie. Plus to jest tylko to, że rzeczywiście pompuje wodę i to dość szybko, bo 13 litrów na minutę, ale jest droga, bo kosztuje ponad 700 zł, głośno pracuje, jest dość spora i co jest w ogóle absurdalne, to ma plastikowy filtr, to jest filtr, żeby po prostu włosy i inne tam rzeczy nie weszły do pompy i plastikowe gwinty. O to i to, to jest plastikowe.
My już zepsuliśmy ten filtr, musieliśmy go zastąpić takim mosiężnym. Dobrze, że tych gwintów nie ukrycieliśmy, nie trzeba całej pompy wymieniać i to jest dla mnie w tej cenie. To jest po prostu jakiś absurd, więc bardzo odracamy tą pompę. Słyszałem, że pompa Lilia, właśnie na Van Clanie słyszałem, że pompa Lilia jest bardzo fajna. Nie mam tu jej zdjęcia, bo nie wiem, która to konkretna pompa i po prostu poszukalibyśmy jakiejś ciszszej, nawet byśmy kupili z dwie i przetestowali. Może to nie jest coś, co przeszkadza, ale to jest coś, co bardzo wyraźnie słychać, pomimo, że mamy ją zamontowaną pod podłogą. Weronika chyba w międzyczasie znalazła koszt, znalazła koszt. Tak, znalazłam. Myślałem, że to wyświetlimy, ale to mi się wydaje, że tutaj jest bardzo dużo rzeczy w tym koszcie. To jest za dużo.
Tak, tak, tu jest, tu, w tym jest, bo podamy zaraz całą kwotę, ale uwaga, jest hydroizolacja, są wszystkie Uni-Quick, jest dość sporo rzeczy, których nie użyliśmy, bo na przykład kupowaliśmy też inne rury, które po prostu nie pasowały. jest, są zawory zwrotne, są wszystkie zbiorniki wody, a uwaga, mieliśmy ich siedem. Siedem. Siedem. Mamy aktualnie w kamperze tylko dwa, a mieliśmy ich siedem, więc trochę, trochę przesadziliśmy. Każdy zbiornik kosztuje pół tysiąca do tysiąca. Jest tam też, co tam jest jeszcze, złącza hydrauliczne, bardzo dużo rzeczy na bieżąco dokupywaliśmy w OBI i Leroy Merlin, tam potwornie drogie, takie drobne rzeczy były niestety, żeby po prostu testować, czy coś do siebie pasuje, zanim jeszcze poznaliśmy Uni-Quick, zanim jeszcze dowiedzieliśmy się, jak robić odpływy. I to też było bardzo, bardzo dużo rzeczy.
Jest to razem ze zlewem, razem z syfonem, razem z pompami, które mamy trzy, razem z zaworami wszystkimi, razem z progiem prysznicowym, reduktorem ciśnienia, którego nie używamy i chyba jeszcze rurami. Na pewno gdzieś tu są, na pewno są tutaj jeszcze rury, bo kiedyś, oprócz tych siedmiu zbiorników, próbaliśmy jeszcze zrobić zbiornik samemu. I tu mamy cenę 17300 zł brutto, czyli 14 netto. No i tak, odejmujemy od tego w tym momencie pięć zbiorników, których nie mamy. I to jest jeden duży za 1200 i cztery po 700 zł. No to możemy sobie na szybko przeliczyć 700 razy 4 plus 1200. To jest 4000 zł. No i jeszcze ten zbiornik, który próbowaliśmy samemu zrobić, on kosztował jakieś też 500 zł chyba. I dajmy na to, że około 1000 zł wyrzuciliśmy w błoto na kupowanie jakichś najróżniejszych rurek. Więc taką prawdziwą cenę tej instalacji to jest około 12 tysięcy brutto. Więc tak, to jest drogie.
Ogółem, wiecie, jak mamy 50 złączek, których każda kosztuje 40 zł, to same złączki te Uni-Quick kosztują 2000. No niestety. tak wybraliśmy, bo chcieliśmy coś zrobić bardzo szybko. My w ogóle planowaliśmy tego kampera zrobić trzy miesiące, bardzo się nie udało, bo robiliśmy w 16. No i też trzeba przyznać, że te 3 lata temu, jak to planowaliśmy i ponad 2 lata temu, jak zaczęliśmy, było znacznie mniej zasobów i znacznie mniej wiedzy. Trochę żałowaliśmy później, że nie pochodziliśmy wystarczająco dużo na targi i nie podpatrywaliśmy u innych. Chcesz to zrobić za szybko. tak, tak, tak i bardzo dużo rzeczy kupowaliśmy na przykład, nie wiedzieliśmy, którą wybrać, to kupowaliśmy 3 i po prostu montowaliśmy tą, która pasuje. Więc mieliśmy, mówię, trochę budżetu i nie szkoda nam tego było z tego powodu, że w przyszłości chcemy to robić i chcieliśmy mieć porównanie.
Nie szukaliśmy jednej najtańszej, najlepszej rzeczy, chcieliśmy bardzo dużo rzeczy, więc mówię, te nasze cenówki są bardzo nieadekwatne. Szkoda nam było czasu bardziej. Chcieliśmy to zrobić już teraz, na wczoraj najlepiej. Tak, tak. Okej. I niektóre kanały udostępniały Excela z kosztami, może Was gdzieś znaleźć. Planujemy udostępnić, jak go posegregujemy, bo na razie właśnie w tym Excelu z kosztami, tak jak widzicie, jest tutaj kwota, która może zaskoczyć, ona nawet po tych odjęciu może zaskoczyć, ale na przykład my tam mamy jeszcze narzędzia warsztatowe kupione dość drogie, które zostały. Mamy też wynajem warsztatu, bo przez chwilę testowaliśmy taki duży, wynajęty warsztat, więc to wszystko musimy sobie posegregować i część rzeczy już nie ma w kamperze, bo został przebudowany. I to też, jak to wszystko posegregujemy, to to opublikujemy.
A teraz po prostu nie chcemy ludzi wprowadzać w błąd, bo byłyby tam bzdury. Byłyby tam bzdury i nie do końca prawda. Okej. No w każdym razie o pompie już chyba wszystko powiedzieliśmy. Nie wiem, Werka, czy nie jest Ci tu gorąco? Bo mi jest strasznie... Nie. Nie chcesz... Tak, włącz, jak możesz wiatraczek. Jak będzie coś szumiało, to poprosimy o komentarz, ale musimy chyba sobie tutaj włączyć wiatraczek i może jeszcze nawet utworzyć okno. To jest w ogóle bardzo fajna sprawa, jak planujecie wiatrak. Najlepiej zamontować dwa. Jeden z tyłu, drugi z przodu. My niestety oba wiatraki mamy dość z tyłu i jedyna sensowną rzecz, którą możemy zrobić, to na sekundę sobie właśnie włączyć teraz samochód i po prostu uchylić okna. I ten wiatr przez te okna, uchylone z przodu samochodu, o, wycieraczkę też włączyłem, będzie nam po prostu...
Wiatrak wywiewa powietrze tam, robi podciśnienie, a tutaj jest przyjemny, przyjemny wiatrak od uchylonych okien. To jeszcze taka dodatkowa informacja niezwiązana z hydrauliką. Dobra, jedziemy dalej, bo o tej pompie... Ach, nie ten monitor. O tej pompie nie miałem mówić, a tutaj mówię i mówię.
Zbiornik ciśnieniowy
Kolejna rzecz, o której dużo ludzi nie mówi, bo uważa za oczywistą w przypadku hydrauliki, to nie było oczywiste w przypadku hydrauliki, jeśli chodzi o nas, do czego to służy, to jest zbiornik ciśnieniowy i tutaj tak na dobrą sprawę każdy zbiornik ciśnieniowy w mojej opinii będzie w porządku, bo zbiornik ciśnieniowy to tak na dobrą sprawę, jak jak widzicie, to jest plastikowy pojemnik z balonem w środku. Tu to coś, to jest takie wycięte, żeby pokazać, że w środku jest balon. Tam jest balon z powietrzem, to się normalnie pompuje taką pompką, jak do samochodu i ten balon powoduje to, że jak ciśnienie w instalacji spada, to on cały czas podtrzymuje to ciśnienie, bo balon chce się, posiadający ciśnienie w środku rozpychać, tak? Więc on po prostu wyrównuje ciśnienie.
Jak macie takie coś, co przypomina dużą butlę gazową w domu, w domowej instalacji, w sensie w domowej musicie mieć domek jednorodzinny do tego, żeby coś takiego zobaczyć, ale to właśnie też jest zbiornik ciśnieniowy. Z tym, że w domach takie zbiorniki mają kilka litrów, w kamperach mają niecały litr. I taki mały zbiornik bardzo wyrównuje pracę pompy. Znaczy, pompa się włącza i wyłącza, pompa ciśnieniowa się włącza, kiedy spadnie ciśnienie i robi brrrrr, podnosi ciśnienie i potem jest chwila przerwy i dopiero z powrotem się włącza. I żeby ta woda leciała w miarę równo, ona i tak nie będzie lecieć aż tak równo jak w domu, ale w miarę równo, to właśnie jest coś takiego. No i tutaj, to jest akurat komentarz o tej konkretnej pompie Fiammy, ale chyba wszystkie są tak samo skonstruowane. Tu znowu jest lipa z tymi plastikowymi gwintami, ale to przynajmniej kosztuje 100 czy tam 120 zł, a nie 700.
No i tutaj mieliśmy problem, że w instrukcji nie było, co to jest za zawór, a mieliśmy już ją zamontowaną i próbowaliśmy tam różne rzeczy nakręcać, zawór do roweru, zawór do samochodu, jeżeli coś nie chciało pasować. Oczywiście to był zwykły zawór do samochodu, tylko jakoś nie szło nam tego nakręcić, ale mogłoby być to lepiej wyszczególnione. I też taka ważna uwaga, żeby sprawdzić, czy ta pompa jest nabita. Czy ta pompa, czy ten zawór, czy ten zawór, zbiornik wyrównawczy, czy on w środku ma powietrze, czy po prostu jest nabity ciśnieniem, ponieważ my, jak go zamontowaliśmy za pierwszym razem, działało wszystko super, potem remontowaliśmy kampera, robiliśmy od nowa i cały system hydrauliczny był zmieniony. Zamontowaliśmy go drugi raz.
No i w międzyczasie tak ciśnienie z tego zbiornika zeszło i przez chyba miesiąc albo półtora się zastanawialiśmy, co zepsuliśmy, co tym razem zrobiliśmy źle w tym kamperze, że się odkręca wodę ciepłą i jak pompa pracuje, to jest bardzo ciepła, a potem zaczyna być zimna. I można się raz uparzyć, a potem leci zimna. A to właśnie przez nierówne ciśnienie, przez to właśnie, że jak pompa pracowała, przepraszam, odwrotnie, jak pompa się włączała, to była zimna, bo pompa pracuje na wodzie zimnej, woda ciepła jest dopiero gdzieś z bojlera odpalana, tak, i ta pompa jak pracowała, to przepychała bardziej wodę zimną, bo nie było nigdzie wyrównania właśnie tego ciśnienia.
No i okazało się, że ten zbiornik po prostu był pusty, a kiedy próbowaliśmy go pompować, to nie pokazywało się, że tam nie ma ciśnienia, ponieważ tam była woda w środku, bo ten balon jak był pusty, nie miał ciśnienia, to on się po prostu, jak to balon spłaszczył, został zalany wodą, aż się zwinął i pompowaliśmy, no i pokazywało, no jest ciśnienie, tylko że my próbowaliśmy napompować zapompowany balon, który próbował się rozwinąć do ciśnienia, gdzie z drugiej strony go woda miażdżyła, tak, więc się nie dało go napompować, tego też nie wiedzieliśmy, dopiero jak spuściliśmy do zera woda, to się okazało, że go to się da bez problemu napompować, potem się okazało, że wszystko działa, a w międzyczasie jeszcze kupiliśmy za kilkaset złotych dobry zawór redukujący ciśnienie, zamontowaliśmy go, było trochę lepiej, ale w tym momencie ten zawór redukujący ciśnienie nadal z nami jest, bo nie chcieliśmy nam się go odkręcać, tylko jest po prostu tak ustawiony, że w ogóle nic nie robi, w tym momencie po prostu jest na zero ustawiony, żeby nic nie redukował, a ten właśnie zbiornik wyrównawczy, zbiornik wyrównawczy rozwiązał po prostu problemu mentalnie, także to jest ważna rzecz, ale bardzo prosta, no i dobra, jedziemy dalej.
Zbiorniki wody czystej
Mamy też wodę czystą i jeśli chodzi o wodę czystą, to mamy zbiornik na nadkole i to jest zbiornik, który znowu w mojej opinii, w naszej opinii, czy to tylko moja opinia, ma więcej minusów niż plusów? Nie, nie. Okej, to jak Twoja opinia, to masz. Odech Ty. Ja nie widzę tutaj za dużo minusów, oprócz oczywiście całego... Potrzebuję przerwy. Weronika przyjmuje na razie pałeczkę i opowiada Wam o zbiorniku. Tyleć. No to mojej opinii tutaj, oprócz tego, że trzeba nalewać go od góry, czyli trzeba już, może inaczej, trzeba się przygotować, jak do niego wlać.
My mieliśmy, mieliśmy tak na samym początku, może powiem, że mieliśmy dwa, więc one od dołu były ucięte, żeby dwa zbiorniki czystej wody połączyć ze sobą i żeby podczas nalewania tej wody te dwa zbiorniki się nalewały w jednym czasie, więc to połączenie już, tą decyzją już trochę sobie przekreśliliśmy, że musimy nalewać go z tej jednej strony. Co jeszcze? Jakie minusy chciałbyś tu powiedzieć, oprócz tego, że często zapominam go zakręcić i się wylewa od góry, kiedy już jedziemy? A dlaczego go zapominasz?
Zapominam go, bo my mamy takie dość specyficzne miejsce na niego, trzeba otworzyć półkę, trzeba wyjąć trochę rzeczy, które na nim stoją i jakoś tak człowiek, jak już się cieszy, że ma całe 100 litrów nalane czystej wody i się nie będzie musiał martwić przez kolejne trzy dni, to tak jak z tej ekscytacji wsiada za kierownicę i już jedzie, a potem tylko słyszy niesamowite bulgotanie i już wie, że będzie musiał zużyć dużo papieru, żeby to wszystko wytrzeć. Oprócz tego to chyba nic. No ja nie widzę tutaj dużo minusów. Mi się wydaje, że Weronika tu pomagała, minęła taką jedną dość podstawową rzecz. Nie wiem o co ci chodziło, szczerze powiedziawszy kochanie, z tym dostępem od dołu, jak mielibyśmy od dołu do niego nalewać wodę. Bo wtedy ucięliśmy tą nogę, pamiętasz? I była taka wielka dziura i myśleliśmy to za... Nie, nie, nie, nie, to nie do końca prawda.
On tutaj ma taką nogę, taką, to nie jest noga, tylko po prostu otwór, otwór z taką rurką, które służy ogółem do spuszczania wody. My z tej rurki korzystamy jako miejsce, w którym pompa zasysa wodę od dołu. A pompa mogłaby od góry. A tędy, tutaj tego nie widać, ale tu jest taki wpuścik i tędy, tędy można tą wodę tutaj do środka nalewać. No tak, ale jeśli mieliśmy dwa zbiorniki, one rzeczywiście były tymi rurami od dołu połączone, bo na samym początku mieliśmy idée fixe, żeby mieć prawie ponad 200 litrów wody. To była super idea, tylko właśnie trochę za dużo to wszystko ważyło. Żeby nie było plastikowe zbiorniki, też sobie ważą. Ten waży chyba 7 kilo, czy prawie 10. A trzeba jeszcze troszeczkę tutaj wykroić mu takiej dechy, żeby on miał tutaj podparcie, bo on na samym kole nie stoi. On tylko, to koło jest trochę mniejsze od niego.
Więc on też nie oszczędza jakoś bardzo dużo miejsca, w mojej opinii, jak ma się go gdzie postawić, gdzie indziej. Jeśli nie ma się, to to jest fajny zbiornik. Jeśli ma się, no to właśnie tak nie do końca w innym kamperze będę robił co mogę, żeby właśnie go nie użyć, w mojej opinii. No i teraz tak, dlaczego Weronika, my musimy go odkręcać? Bo Werka powiedziała, że musimy go tutaj odkręcać i jak Werka tego nie zakręci, bo zazwyczaj Werka to robi, to ruszamy i tu się woda przez niego wylewa. A po co musimy go w ogóle odkręcać? Bo to myślę, że ciekawi większość ludzi. No bo ciężko jest tak naprawdę zmierzyć ilość nalanej wody. Taka jest prawda. Musimy to odkręcić, żeby po prostu tam zerkać. No taka jest prawda, że po prostu jak to wygląda w realu, biorę telefon, odpalam aparat i po prostu tam zaglądam.
Albo nieraz po prostu któraś z nas musi włożyć tam, nie wiem, rękę, albo musi się tam nachylić, żeby w ogóle zobaczyć, ile tej wody zostało nalane i ile tej wody zostało już zużytej, na ile dni nam, czy tam kąpieli. Może to wystarczy. Tak, to tu masz radę. To jest duży minus. A ja teraz idę pokazać, gdzie jest ten zbiornik. Zbiornik jest, mam nadzieję, że to widać, bo ja nie widzę na telefonie, jak pokazuję. Zbiornik jest tu i tu trzeba otworzyć. Trzeba wyjąć trochę rzeczy, na które, które na nim trzymamy. I dopiero tu jest od, można go odkręcić. Tu jest do niego dostęp, o ile go zrobicie, bo jak zabudujecie niżej, no to nie będzie do niego dostępu. Ja to teraz z powrotem złożę, żeby tu nie przeszkadzało, ale w czym jest rzecz. Do takiego zbiornika jest potwornie trudno, jest potwornie trudno zorganizować, zorganizować pomiar wody, ponieważ on ma tutaj nogę, tak?
więc, jeśli chcielibyście, może się przyłączę na taką fajniejszą myszkę, jeśli chcielibyście w tym miejscu włożyć taki zwykły pływakowy, czyli rurka w środku pływak, miernik wody, no to zobaczcie, że on nawet Wam nie dojdzie do końca zbiornika. Już pomijając to, że pływakowy miernik wody mierzy wodę liniowo, a w tym momencie o tu jest jakaś jedna czwarta zbiornika, może jedna trzecia, ale wysokości to jest prawie połowa, więc taki miernik by pokazywał bzdurę. My nie znaleźmy dobrego rozwiązania na to, znaleźmy też jakieś mierniki ultradźwiękowe, ale ogółem nie ma gotowego, nie znamy przynajmniej gotowego rozwiązania, które by pozwalało taką krzywą zaprogramować, że tutaj ten wzrost wody daje mniej wody niż ten wzrost wody od pewnego poziomu aż do samego końca, tak?
Do tego trzeba byłoby programować jakieś rozwiązanie customowe typu Home Assistanta bądź po prostu jakiś sterownik własny na Arduino. No akurat Home Assistanta mamy i może to kiedyś zrobimy, ale na razie po prostu nie mamy, kompletnie nie mamy czujnika poziomu. Mamy czujnik poziomu tylko w wodzie szarej, więc wiemy z grubsza ile tej wody jeszcze zostało, bo zbiornik wody szarej jest pusty i jak zbiornik u wody szarej jest pół, to znaczy, że jest pół wody czystej jeszcze, tak? Ale jeśli go napełniamy, żeby go nie przepełnić, a to troszeczkę zepsuliśmy tutaj dolot do niego i my jesteśmy w stanie tak zrobić, że on się po prostu przeleje, co jest wadą konstrukcyjną naszego kampera, bo normalnie powinno się nalać wody, aż się przeleje.
U nas niestety się przeleje do środka, tego już nie jesteśmy w stanie pokazać nawet teraz, bo jest ciemno, a to trzeba byłoby wyjść na zewnątrz i może to pominiemy. W każdym razie my musimy patrzeć, żeby dolać prawie do końca, ale jednak nie przelać. I to jest problem, dlatego mówię, tak oprócz tego plusu, że można go zamontować nad kołem, to ten zbiornik ma według mnie same minusy, bo jest ogromny problem z pomiarem poziomu. Są gotowe tylko dwa wyprowadzenia, więc tutaj jest do nalewania wody, a tu jest teoretycznie ten, on przychodzi z korkiem w tej nóżce, o której Werka wspominała. To jest awaryjny zbiornik do wylania wody na ziemię, jeśli chcielibyśmy opróżnić. I tak na dobrą sprawę, jeśli tego użyjemy zgodnie z zastosowaniem, zgodnie z tym, co producent pomyślał, czyli wylania wody, tu do nalewania wody, to gdzie podłączamy pompę?
No najlepiej to pompę było podłączyć od góry przez zbiornik tutaj jakąś rurką, tylko tu nie ma żadnego wyprowadzenia, musimy je sobie sami nawiercić. W mojej opinii to jest dość słabe, w szczególności, że ten zbiornik kosztuje 1200 zł, więc tani też nie jest jak na kawałek plastiku. No i teraz tak, czy są lepsze zbiorniki? Tak, są lepsze zbiorniki i tak na dobrą sprawę przebudowywując kampera, kiedy mieliśmy tych zbiorników już w kamperze 7, to jest 8 zbiornik. Mieliśmy 5 pod spodem i 2 na bokach. To jest 8 zbiornik. Kupiliśmy ten zbiornik. To jest zbiornik 8 i to jest rewelacyjny zbiornik. A, powiedzcie mi jeszcze, czy na tej dłuższej podróży, gdzie poszedłem na tył kampera, na telefonie było wszystko widać, bo zaraz będę Wam pokazywał ten zbiornik na żywo. W każdym razie, ten zbiornik jest o tyle fajny. Ja tu jeszcze przerzucę tak, żeby było widać wszystkie plusy i minusy.
Ponieważ to jest w ogóle zbiornik jachtowy. I tu jest sklep Szopeneria, który jest bardzo dużym sklepem jachtowym. Ja akurat jestem zapalonym żeglarzem, więc gdzieś tam ten temat był mi bliski. I na jachtach jest bardzo dużo podobnych rozwiązań do kampera. O dziwo są tańsze, bo wszystko, co ma prefix kamper, to jest droższe. Jachtowe, o wielkie dziwo, są tańsze. Nie wiem, może mniej popularny temat aktualnie, albo cokolwiek. A rozwiązania mają identyczne, bo na jachtach też potrzeba wody, też potrzeba ścieków. No po prostu wszystko. Dlaczego nie można mierzyć poziomu tylko do tej nogi? No jasne, że można mierzyć poziomu do tej nogi. Tylko po co Ci to, skoro nie będziesz wiedział tak czy inaczej, ile zostaje w nodze? No pewnie, że można. Stuprocentowo można. To jeszcze wrócę się do tego slajdu tu na sekundę.
Jasne, że możesz włożyć po prostu pływakowy zbiornik dotąd, pływakowy miernik dotąd, tylko że znowu, gdzie go zamontujesz? Musisz w nim tutaj wywiercić dziurę i go przełożyć. Zbiornik ten, pływakowy miernik, ma jakieś [fragment niezrozumiały] średnicy. To jest dość spora dziura, pod która chyba nie ma standardowych tak zupełnie oszczelek. No i ogółem jak wywiercisz po prostu otwornicą i zasilikonujesz, to my robiliśmy takie dziury i większość nam nie przeciekła, ale jednak nam przeciekła. Zaraz pokażemy jeszcze zdjęcie, jak wcześniej nasz system wody szarej wyglądał. No i to było pod podłogą i zalało nam. Ogółem zbiorniki zaczęli są gdzieś schowane i nie widać, czy przecieka. Górą raczej nie przecieknie, to prawda. Ale w mojej opinii, no to jest wada ogromna, że na tej nakrętce nie ma gotowych wyprowadzeń.
A mówię Wam właśnie, jeśli chodzi o dobry zbiornik, to on się charakteryzuje właśnie tym, że on ma gotowe wyprowadzenie. Jeszcze spróbuję przeczytać komentarze. Było widać, czemu normalnie powinno się lać, by przelać. W sensie, że po prostu można. Zostaje tylko to, co w nodze. Zazwyczaj się leje, żeby przelać z tego powodu po prostu, że nie trzeba patrzeć ani na wskaźnik, ani fizycznie na to, co jest w zbiorniku. Po prostu jesteś na zewnątrz kampera. Wskaźnik nawet jak masz zamontowany i wykombinowałeś coś do tego zbiornika, albo masz po prostu zwykły kwadratowy zbiornik, w sensie prostokątny. Też nieprawda. To jest figura przestrzenna, a nie prostokątna. Ale nieważne, wiecie o co mi chodzi. Jeśli macie już ten czujnik, to on też jest w kamperze, a nie na zewnątrz. A nalewacie na zewnątrz wodę. Więc skąd macie wiedzieć, ile tej wody jest?
No i zazwyczaj się leje po prostu, aż się nie zacznie wylewać. Z tym, że my chcieliśmy kampera bardzo mieć ukrytego. Więc gdzie mamy nalew? No z tyłu. Musimy po prostu otworzyć kampera. Drzwi od kampera z tyłu. Jedna osoba musi to wszystko zamontować, odkręcić, druga najczęściej jest w środku i po prostu patrzy. No właśnie. Kwestia jest tego, że mamy z tyłu ścianę. Mamy drzwi, które się otwierają i w tej ścianie, która jest z tyłu, jest ten wpust. Nie bezpośrednio w karoserii. Więc jak nam się wyleje, to się wyleje na drewnianą ścianę. I o tym nie pomyśleliśmy. Poza tym w ogóle ten wlot jest trochę za nisko. I nie zawsze woda, jak kamper jest, choć odrobinę przód kampera jest do góry, to ta woda w ogóle nam się nie chce wlewać. Tylko się od razu wylewa. Więc mamy jeszcze takie dziwne rozwiązanie z drugim wężem poprowadzonym.
Tego w ogóle nie będziemy pokazywać, bo to jest po prostu zepsute. Wiemy, że to jest zepsute. Kiedyś jak będzie, może jakiegoś shorta na Instagrama napchamy, dlaczego to jest zepsute, jak to jest zepsute. No musiało być światło i jasno, a już jest ciemno i nie jesteśmy w stanie teraz wyjść i wam tego pokazać. Ale normalnie się leje, aż się po prostu przeleje i to jest normalka i to jest zupełnie spoko i to właśnie nie dość, że nie trzeba mieć żadnych dodatkowych wskaźników na zewnątrz, to jeszcze to jest jedyny sygnalizator, że masz najbardziej pełny zbiornik wody, jak się da. Bo my lejemy tak troszeczkę, wiesz, i te dwa centymetry na takiej powierzchni to jest trochę litrów, które zostawiamy puste niestety.
I to jest też problem, że wozimy troszeczkę powietrza, moglibyśmy troszeczkę więcej wody, chociaż no lepsze to, niż w ogóle nie korzystać, bo spieprzyliśmy wlot, a ten wlot jest wbudowany w ścianę i już nie jesteśmy w stanie go przesunąć. W tej wersji kampera trzeba byłoby całą ścianę rozebrać. No ale dobra, o tym jeszcze później. Wracamy do zbiornika, który uważamy, że jest po prostu mega polecajką i jest to ten zbiornik. On się nazywa zbiornik Diablo. Czy ja mogę kliknąć tu w linka? I teraz tak. To jest właśnie ten sklep żeglarski i ten zbiornik występuje po pierwsze w najróżniejszych konfiguracjach od małego. 48, 70, 82, 78, 93, nie chcę do newslettera, 49. Zobaczcie, tych konfiguracji jest po prostu mnóstwo. 70, 60, 82, 37. My mamy ten, to jest największy, 108. On jest dość spory, ale też jak widzicie jest no dość spory.
100 litrów to jest po prostu standard, który chce większość osób mieć w kamperze. No i jak widzicie on nie jest absurdalnie drogi. To nie jest może za darmo 600 zł, tak? Ale zbiornik ten, który przed chwilą pokazywaliśmy kosztuje 1200, a na dobrej przecenie 999. Swoją drogą, tak tutaj chyba, ja jeszcze chyba podlinkowałem tutaj ten zbiornik poprzedni. Swoją drogą, nie wiem czy wiecie, ten zbiornik od niedawna, ja to się dowiedziałem teraz przygotowując prezentację, pop-up blog, dlaczego pop-up blog? Ja chcę wrócić, ja chcę wrócić, tu kliknąć, no. Dobra, nie pokażę Wam, ale tutaj jest link, który nie chce mi się kliknąć, nie wiem dlaczego, ale się nie klika. O, teraz się kliknął. Tu jest link, który prowadzi do, uwaga, dobrze mówiłem, że koło 1200, no może się trochę przestrzeliłem, przestrzeliłem do lewego zbiornika. I to jest nowość. I tak też nie widziałem lewego zbiornika.
To jest zbiornik do zamontowania po lewej stronie kampera, a nie po prawej stronie kampera, na lewym cola. Oczywiście można prawy zamontować odwrotnie, tylko wtedy ta noga jest z przodu, zamiast z tyłu. My tak mieliśmy zamontowane, to jest możliwe, ale w tym momencie ta firma Aplast wypuściła też już lewy. I to jest fajne, że ten zbiornik ma dwie wersje. Możecie go w dowolnym miejscu zamontować, no ale mówię, no drogo. A jeśli chodzi o ten zbiornik, który bardzo polecamy, czyli ten zbiornik jachtowy Diablo, to zobaczcie, że ten zbiornik kosztuje po pierwsze 600 zł, to jest już prawie połowa. No i niestety tu jest minus, trzeba do niego dokupić zdedykowaną pokrywę. Bo tu jest taka wielka dziura w tym zbiorniku. I to jest super też w tym zbiorniku, bo ta dziura jest ogromna.
I jak będziecie chcieli go wyczyścić, umyć cokolwiek, a będziecie chcieli, uwierzcie, i nieważne czy to na wodę czystą, czy na wodę szarą, prędzej czy później będziecie chcieli go wyczyścić, a przynajmniej zajrzeć, czy jest bardzo brudno, to ta pokrywa jest rewelacją. I ta pokrywa, musicie wydać kolejne trzy stówki, myśmy znaleźli tą pokrywę chyba za 220 gdzieś po prostu w innym sklepie. W jednym sklepie kupiliśmy zbiornik, w drugą pokrywę. Więc ogółem mieści się nadal w tysiącu, czyli w cenie zwykłego zbiornika. A zobaczcie, że ta pokrywa ma różne wersje. To jest pokrywa z króćcami do benzyny, ponieważ na motorówkach się montuje takie wielkie zbiorniki na benzynę. To jest na wodę świeżą, na wodę czystą, a to jest pokrywa, którą mamy, bo my mamy ten zbiornik zastosowany jako zbiornik na wodę szarą. To jest do zbiornika fekali.
Uwaga, na statkach i jachtach normalnie się tam kupę wlewa, więc to nie jest pomyłka, że fekali, ani wody szarej, ponieważ na toaletach morskich takie zbiorniki mogą po prostu odprowadzać też ścieki. Ale zobaczcie, że tu jest cały zestaw najróżniejszych króćców i do tych dziurek możecie sobie dowolnych z tych króćców wpasować. Oczywiście do tej małej pasują tylko te mniejsze, do tych większych tylko te średnie i większe, ale można tu dowolną praktycznie kombinację tych króćców zrobić. Zobaczcie, że każda z nich tu w tym miejscu ma, może ja się przerzucę jeszcze na ten lepszy kursor, a nie, lepszy kursor kurczę, widać tylko na kanwie, na prezentacji. No to nic, muszę wam machać myszką tu w tym miejscu, może jakoś tutaj to jest większe myszkę, w tym miejscu tu. Oto te kropeczki.
To jest specjalny, dedykowany otwór razem ze śrubkami mocującymi i uszczelką, żeby włożyć właśnie pływakowy miernik wody. I to jest rewelka. Macie za 1000 zł, czyli dokładnie tyle samo, co ekwiwalenty innych firm, gotowy zbiornik, pod który tylko przykręcacie przykręcacie króćce. Ta rurka tutaj wchodzi w tą dużą rurkę i po prostu sięga do dna zbiornika, żeby odsysać z tego zbiornika wszystko od wewnątrz. I co jest bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ważne. Ten zbiornik, gdzie ma wyprowadzenia? Tą klapę się montuje tu w tej dziurze, wyłącznie z góry. Więc nigdy nie będziecie mieli problemu, że coś się ze zbiornika wyleje, bo jeśli macie wyprowadzenia z góry, to nawet jak to wyprowadzenie będzie rozszczelnione, no to woda nie podskoczy. No chyba, że na jakichś wybojach. Ale to będzie o niebo lepiej, niż macie wyprowadzenia z dołu, tak jak my mamy aktualnie.
I tam jak się coś rozszczelni, to po prostu woda nam będzie ciec. I nawet tego nie zauważymy, bo to jest gdzieś zabudowane. To jest po prostu ekstra i jeśli bym miał możliwość, to zrobiłbym po prostu wszystkie zbiorniki na tych zbiornikach, bo nie widziałem w życiu lepszego zbiornika. Ma jeszcze on, malutki minusik, a mianowicie, to nie ten zbiornik, że do ceny trzeba doliczyć pokrywę, no to to już omówiliśmy, no i jest wyprofilowany pod jacht. No i tego nie widać niestety, ale z boku tego zbiornika, no jak się wie, to widać, bo on jest zawsze od tej drugiej strony na zdjęciach. O zobaczcie, na tym zdjęciu dobrze widać. O w tym miejscu, tutaj po lewej stronie, on jest ścięty. On jest ścięty, żeby można było go włożyć z boku jachtu, no bo wiecie, że jacht wygląda mniej więcej tak.
Więc z jednej strony on tutaj musi być taki obły w miarę, a z drugiej strony jest bardziej, bardziej ma kąty proste. No i to jest potencjalny problem, no bo trzeba go jakoś zabezpieczyć, ale on też ma wyprowadzenia na pasy, więc można go przewiązać pasami. Zresztą za sekundę, jak jeszcze omówimy pompy, to Wam ten zbiornik pokażemy. Czy coś tutaj doszło? Nie, nie doszedł za ten komentarz, więc mam nadzieję, że tu wszystko jest w porządku. Ok. Ok. Zostaje tyle, co w nodze. Myślę, że... Aka, jeszcze był komentarz, że zostaje tyle, co w nodze. Myślę, że drugi czujnik powinien być tylko w nodze. [fragment niezrozumiały]. Nie, jak najbardziej nie nudzisz. Ogółem, wiesz, jesteś w stanie taki długi gdzieś wykombinować i po prostu zamiast go w pokrywce to gdzieś wywiercić dziurę i po prostu do samego końca dać. Nie ma problemu. Zresztą w ogóle są też zbiorniki, nie zbiorniki, tylko...
Potrzymaj w rękawiu mikrofon. Ja tutaj poszukam chwilowo. Ultrakowy czujnik wziomu wody. No i co? I mam jakieś zagraniczne. Zagraniczne, to dobra, pokażę. No ogółem jest coś takiego. To się po prostu przykleja pod zbiornik. To wysyła ultradźwięki. Ultradźwięki się odbijają od poziomu wody i wracają. Są zbiorniki takie ultradźwiękowe. Ale nadal powie Ci, jak wysoko jest woda, a nie ile litrów procentowo jest tej wody. I dla mnie to jest po prostu deal breaker. Dla mnie to jest równie dobrze zajrzeć do tego zbiornika od dołu. Ale masz rację, jak najbardziej to jest możliwe. Jeśli Cię interesuje, jak wysoko jest woda i przeżyjesz to, że w tej nodze, a ta noga ma naprawdę jedną trzecią albo jedną czwartą zbiornika. Tam jest dużo wody. I to jest już połowa na tym wskazaniu. No to będzie Ci po prostu zaburzać wskazanie.
Będziesz myślał, że jest jeszcze 50% zbiornika, bo na takiej wysokości będzie woda. Ale tak naprawdę to będzie tylko jedna czwarta. No i to jest w mojej opinii właśnie deal breaker. Dobra, z tego co widzę, metr za 30 centymetrów wysokości może dałoby radę taki jeden na drugi lub lewo prawo. Jeśli chodzi... Dobra, tu jest już otrzymona komentarz a propos tego zbiornika. Tak. Wydaje mi się, że one są nieprzystosowane do stawiania jeden na drugi, w sensie, że one nie wytrzymają tego ciśnienia. W szczególności, że wyprowadzenia są od góry, ale jak zrobisz półeczkę, żeby tu było 10 centymetrów przerwy, to w mojej opinii jeden na drugi jak najbardziej tak. I takie rozwiązania widziałem, że te zbiorniki są na sobie i to nie jest żaden problem. I on według mnie właśnie gabarytami, jak na swoje możliwości, jest całkiem spoko.
A poza tym jeszcze zobaczcie o tu, o to wgłębienie tutaj widać w dobrym zdjęciu. Duży zbiornik ma dwa takie wgłębienia. Ono jest dość duże i wydaje mi się, że jest też od spodu i ono nie pozwala się tej wodzie tak bujać i obijać w tym zbiorniku. Ono po prostu ją rozbija od środka jak falochron, co w zbiorniku z tym z nogą jest trochę mniej problematyczne, no bo jednak ten kształt tego zbiornika sam trochę tą wodę rozbija, ale jednak jak tej wody jest 3,4, to ona i tak się bardzo buja i to słychać i bubu dół robi. Więc w tym zbiorniku tego nie słychać, o dziwo. Chyba przez te właśnie, przez te rozbijacze do wody no i to jest w ogóle fajny jachtowy patent, bo jacht się buja, nieważne czy jedziemy czy nie. Więc dla mnie ten zbiornik to jest po prostu rewelka w naprawdę dobrej cenie, oczywiście porównując, bo w ogóle zbiorniki są strasznie drogie jak na kawał plastiku, porównując do innych.
Oczywiście one muszą mieć jakiś atest i patent i pewnie za to płacą fortunę, że mogą mieć kontakt z wodą pitną. Dobra, jedziemy dalej. O, ja w coś kliknąłem i nie chciałem, tak. O, dobra.
Woda szara i podwójna podłoga
Teraz przechodzimy do najciekawszej części naszej układanki, czyli do wody szarej. No i teraz tak. To jest przepompownia i to jest nasza druga pompa. I to jest ta najważniejsza rzecz, którą mamy, oj, przepraszam, nie tak chciałem, tak chciałem, którą mamy w naszym kamperze, która się odróżnia od innych, że mamy, większość kamperów ma tylko jedną pompę wody, czyli pompę, która pompuje ciśnienie do wody pitnej, do wody czystej, tak, do zimnej wody czystej, tak konkretnie mówiąc, a woda szara jest grawitacyjnie spuszczana do zbiornika pod spodem. No i teraz, wyobraźcie sobie, stoi sobie kamper i to nie jest żaden problem, żeby ta woda zlatywała do dołu pod warunkiem, że zbiornik jest pod kamperem. No i jakieś 70% kamperów to kampery letnie i mają zbiornik pod spodem.
I na pewno widzieliście takie fajne, powiginane, od razu dopasowane do Ducato albo innego modelu zbiorniki, które można sobie na pasach podwiesić pod spodem. No i super, tylko taki kamper nie jest zimowy, ta woda Wam zamarznie, no i jasne, że zaraz wyleci ktoś, kto mi powie, że trzeba maty podgrzewające na prąd kupić i wtedy będzie rozmarzać. No i tak, pojadę sobie na miesiąc w zimę w góry, jeździć na nartach i będę sobie barnował prąd na podgrzewanie szarej wody, żeby nam nie zamarzła. No i to zaraz się odezwie kolejny człowiek, który już wielokrotnie też takie coś słyszeliśmy, no to ja będę tą wodę po prostu wylewał pod siebie. Nie róbcie tak, błagam.
Nie róbcie tak, bo to gorszym burakiem się nie da być, a takich na wielkie nieszczęście jest dużo, bo chociażby jak staliśmy w Bukowinie Taczcańskiej, gdzie uwaga, jest kostka, kostka i ludzie wylewali wodę szarą pod siebie, a tam była otwarta toaleta i publiczne pozwolenie na wylewanie ścieków do normalnej toalety, więc można było po prostu pięć razy pójść z wiaderkiem i wylać tą wodę normalnie, a to była kostka i zima i można było się zabić po prostu. Tak, to zamarzło. To zamarzło na tej kostce, gdzie było przejście. Zamarzło, mówisz jakby raz zamarzło. Zamarzało notorycznie i my wiedzieliśmy gdzie, a potem śnieg napadał i ludzie się na tym wywracali. Właśnie o to chodzi. Ktoś się wywracał na zamarzniętej szarej wodzie po kimś. No błagam, no po prostu jak można być takim egoistą. Tak.
Jeszcze jestem w stanie zrozumieć jakąś bardzo krytyczną sytuację, gdzie znajdziemy jakiś las z piaskową ziemią, że wiemy, że to wsiąknie, ale nadal to jest rozlewanie syfu. Nie. [fragment niezrozumiały]. Jeszcze bym gdzieś tam przymknął oko, ale nie przy ludziach, publicznie, w ogóle no tak. No nie, po prostu w naszej opinii jest tak łatwo zrobić zimowego kampera, że po prostu to jest grzech go nie zrobić i jedynym dobrym powodem, dla którego możecie nie chcieć robić zimowego kampera, to jest nie chcę jeździć w zimę. Ewentualnie nie mam miejsca na zbiornik w środku, bo to też jest kolejny dobry powód, no ale wtedy, no wiecie, no powinniście jednak tej wody nie wymywać gdziekolwiek, tak? Okej. A, o, Mateusz był na tym kempingu? Tak, tak, tak.
W ogóle z Mateuszem i Dominiką byliśmy tam i tam jeszcze jest spadek, bo to są góry, więc kamper, dwa kampery od nas wylał wodę i to się rozlało po dwóch kamperach kolejnych i właśnie Mateusz z Dominiką mieli przed wejściem ślizgawkę z czyjejś wody szarej. No to po prostu jest masakra. Ale ludzie tak robią i to nie pierwszy raz widzieliśmy, że pod jakimś kamperem jest mokro i to jest okropne niestety i trochę przestaliśmy się dziwić, dlaczego w tak wielu miejscach gonią kampery. No właśnie niestety dlatego. Więc nie dołączajmy do tego grona, zróbmy coś fajnego i można to zrobić właśnie montując zbiornik w środku.
Z tym, że jak mamy zbiornik w środku, no to mamy duży problem z tym, że mamy prysznic, który prawdopodobnie jest na poziomie ziemi i zbiornik, który jak widzieliście jeden ma 30 centymetrów, ten zbiornik na nogę to ma prawie metr, no może przesadzam, że metr, około 80 centymetrów. No i jakim cudem ta woda ma z prysznica, która jest niżej, wpłynąć sobie pod górkę do tego zbiornika na górze. No i rozwiązaniem, które robi większość firm jest podwójna podłoga. I my też to zrobiliśmy za pierwszym razem, żeby Wam pokazać, jaka to jest karkołomna rzecz z podwójną podłogą, to proszę bardzo, to jest nasza podłoga. Ja w tym momencie stoję na... w tym momencie stoję w wejściu, w drzwiach kampera. To, co tutaj widać, w tym miejscu, to to nie jest nad kole, to jest po prostu grubo zaizolowany boczek kampera. Tu się po prostu kończył drzwi wejściowe.
I w tym momencie tu, to też jest pod dużym kątem, niestety nie widać, to jest prawie 20 centymetrów grubej podłogi. I na tym było kolejna, cała podłoga, kolejnej grubej sklejki, ponieważ jeśli chcemy mieć podwójną podłogę, po co? Po to, żeby mieć tam zbiorniki na szarą wodę i to, co widzicie, to są cztery zbiorniki, a mieliśmy ich pięć. Przypominam, że chcieliśmy mieć 200 litrów i w tym się mieściło 200 litrów. W każdym zbiorniku się mieściło niecałe 50 litrów. 200 litrów czystej, 200 litrów... właśnie. I Werka, mów do mikrofonu. 200 litrów czystej, 200 litrów szarej. Tak jakby... Tak. Tak. To jest, tak jak już wspominaliśmy, kilkukrotnie zdemontowana wersja naszego kampera. No ale w każdym razie, po pierwsze, zobaczcie, ile trzeba mieć zbiorników. Nie widać, chyba, że... Bo nie przełączyłem... O, głupia. Sorry, sorry. Otóż nie widzimy. Bardzo dzięki za informację.
Dobrze, że spoglądamy na czat często. Nie przełączyłem tego ustawienia ekranu. Więc tak, jeszcze raz. W tym miejscu stoję w wejściu. To nie jest nad kole, tylko to jest grubo zaisylowany, po prostu boczek kampera. O, to tutaj w samym narożniku to jest po prostu już uszczelka drzwi. Tu już wchodzimy, tak? No i tak, to są przegródki, które trzymały nie tylko zbiorniki, żeby się nie przesuwały, które jeszcze były poprzykrywane styropianem, żeby miały ciasno i żeby się nie przesuwały. No bo jak zbiornik przykręci, w szczególności, że to są zbiorniki, one były jak najcieńsze. To są zbiorniki z firmy Waterflex. To jest polska firma, która robi zbiorniki, też bardzo fajne. I ta firma, uwaga, na zamówienie jest w stanie wam zrobić takie wyprowadzenia na bok.
Nie wiedzieliśmy tego i wiercieliśmy sami, ale teraz wiemy i możemy polecić, że mogą to zrobić wam profesjonalnie, bo nam właśnie na jednym z pięciu zbiorników te łączenia, które robiliśmy sami, w sensie te łączenie tutaj było, ale tych łączeń tu nie było, a mogą wam zrobić dowolną ilość, to niestety te łączenie jedne, które robiliśmy sami, przeciekło i przeciekło pod podłogą. Dowiedzieliśmy się o tym, jak rozobieraliśmy. Pewnie byśmy się w ogóle nie dowiedzieli, póki by nie wypłynęło na wierzch, bardzo nie polecamy wiercić w zbiornikach samemu, bo to się telepie. Jak to będzie szczelne nawet na początku, to to wcale niekoniecznie, że będzie szczelne później. No i wracając do tego. Podwójna podłoga to jest mnóstwo roboty. Po pierwsze, bo to wszystko trzeba poustawiać. To wszystko waży. Demontaż podwójnej podłogi zaoszczędził nam ponad 100 kg w kamperze.
I to był jeden z głównych powodów, dlaczego nasz poprzedni kamper, poprzednia wersja była przeciążona. Po prostu każdy z tych zbiorników waży 7 kg, więc 5 zbiorników już waży prawie 35, tak? Te deski są grube i oczywiście na górę musi iść gruba deska, która utrzyma człowieka, no bo w innym przypadku będziemy chodzić po zbiornikach, a tego nie chcemy, no bo zniszczymy zbiornik, tak?
No i oprócz tego jest naprawdę bardzo dużo roboty, no bo te wszystkie wyprowadzenia i łączenia trzeba sobie zrobić, bo takie zbiorniki, pomimo, że my podniesiemy podłogę o prawie 20 cm, nadal są dość płaskie i nawet, żeby zrobić 100 litrów wody, musicie mieć tych zbiorników, przynajmniej dwa, bo te zbiorniki, które macie na zdjęciach, to są zbiorniki 50 litrowe, a też zobaczcie, że te wyprowadzenia te w tym miejscu, o tutaj to widać, ono nie jest na samym dole, ono jest tak z pół centymetra od dołu i licząc płaszczyznę tego zbiornika, tam kilka litrów zostaje, tam około 10% tego zbiornika, może przesadzam, 5 do 10% zostaje i tego się po prostu nie da wylać i będziemy zawsze wozić po prostu kilogramy, które są bez sensu i to był duży problem w przypadku pięciu zbiorników, w przypadku jednego czy dwóch byłby znacznie mniejszy, ale nadal, no i w przypadku łączenia dowolnej ilości zbiorników jest gigantyczny problem z doprowadzeniem powietrza, z odpowietrzeniem.
Te rurki, te wszystkie rurki tutaj i te tutaj wyprowadzenia właśnie odpowietrzają nam zbiorniki. Każdy jeden ze zbiorników musi być osobno odpowietrzony, ponieważ jak przez te rurki na dole będzie płynąć woda albo będzie połowa zbiornika zalana, to te powietrze na górze nie będzie miało gdzie uciekać, więc musicie odpowietrzać każdy jeden zbiornik osobno. Stąd też najlepiej mieć zbiornik z króćcami, tak jak już pokazywałem i tam odpowietrzenie po prostu przykręcamy do jednego z króćców i załatwione, a króćce są gotowe. Nie trzeba robić, nie trzeba marnować kilogramów, nie trzeba wycinać tych wszystkich desek, nie trzeba mieć też wysokiego kampera. My kupiliśmy kampera L4H3 głównie po to, żeby mieć podwójną podłogę, a się okazuje, że wystarczyło mieć niższego kampera i też byśmy się swobodnie zmieścili. No i teraz, jakie jest rozwiązanie?
Rozwiązanie właśnie jest takie, które przed chwilą pokazaliśmy, czyli to. To jest studzienka pod prysznic ze wszystkimi wyprowadzaniami. To jest znowu rozwiązanie dedykowane jachtom, ponieważ w kamperze się da zamontować zbiornik pod spodem, pod jachtem się nie da zamontować zbiornika, ponieważ ani nikt nie będzie wiercił przez kadłub dziury do jeziora czy oceanu do wody, ani też nie ma żadnego niższego punktu niż tam, gdzie stoimy z prysznicem. Tam jest po prostu najniżej. No i zobaczcie teraz różnicę. Jeśli chcecie mieć wodę, która naturalnie spłynie z prysznica do zbiornika, to tu mamy 20 cm mniej więcej na poziomie wody, no i prysznic musi być jeszcze odrobinę wyżej. Pamiętajcie, że potrzebujecie jeszcze mieć przestrzeń na to, żeby zamontować syfon. No a my wyszeli ten chyba prysznic na wysokości jakieś 22 cm od podłogi.
Może da się trochę mniej, ale to też musicie mieć niesamowicie cienkie te zbiorniki, żeby to spływało. No i jak kamper będzie stał choć trochę nierówno, to ta woda może przestać spływać. Albo wręcz odwrotnie. My mieliśmy też taki problem, że zbiorniki były po całej długości kampera. I jak sobie policzyliśmy, że przy pełnych zbiornikach, na przykład jeśli wjedziemy na pięciostopniową górkę, z której będziemy zjeżdżać, czyli dół kampera... Będzie wyżej. Nie, przepraszam, będziemy wjeżdżać. Czyli dół kampera będzie niżej, a przód kampera będzie wyżej. To woda z przodu zbiorników może nam się po prostu brodzikiem wylać. Więc jeszcze musieliśmy kombinować jakąś taką zapadkę. To jest taka zapora przeciwburzowa. Nie mamy jej akurat na zdjęciu i nie mamy szans jej pokazać. Ale istnieją takie zapory przeciwburzowe, które są w stanie zamknąć przepływ, jak woda próbuje się cofać.
I uwaga, nie, to nie jest to samo, co jednokierunkowy zawór wody, bo jednokierunkowy zawór wody działa tylko na wodę czystą pod ciśnieniem, a tu jest woda, która ma bardzo duży otwór i nie jest pod żadnym ciśnieniem. Więc to zupełnie, kompletnie nie przejdzie. No i rozwiązaniem właśnie tego jest ta studzienka i to jest rewelacyjne rozwiązanie. Ta studzienka kosztuje grosze. Już Wam pokazuję, proszę. A da się ją kupić na Allegro chyba za 140 zł ostatnio kupowaliśmy. I ta studzienka, to nie tylko studzienka, ale studzienka razem z pompą. I to jest pompa zęzowa, czyli pompa, która służy na jachcie do wypompowywania wody z zęzy, czyli z najniższego punktu, który jest pod pokładem, nawet pod deskami, po których się chodzi, gdzie się zbiera po prostu woda naturalnie z wilgoci, albo coś wpłynie, albo coś się, no ogółem, gdzie się zbiera woda.
I tam albo jest, albo się to po prostu szmatką na małym jachcie wyciera, albo się kubeczkiem wylewa, a tak aktualnie zazwyczaj nawet na małych jednostkach są takie pompy. Czasami są to pompy automatyczne, taka jak tu. Więc ta pompa tutaj w środku, jak sobie naleje się tej wody mniej więcej jedna trzecia do tej studzienki, to ona ją po prostu o tym króćcem wyrzuca na zewnątrz. I ta malutka pompa jest w stanie tą wodę wyrzucić bodajże cztery metry do góry. A nam jest potrzeba z poziomu prysznica. Czyli tutaj mamy dno kampera, tutaj mamy podłogę, prawdziwą podłogę, ewentualnie warstwę izolacji, więc to jest na samym, samym dole. Tu mamy dosłownie, ach, gdzieś pewnie jest rysunek techniczny. Jasne, że jest. Więc nie będę ściemniał, bo chciałem powiedzieć, że tu jest 5 cm, a tu jest 6,5 cm. No i bym naściemniał.
Tu jest dokładnie 6,5 cm do średnicy, więc samego dna kampera, kiedy będziemy mieli 3 cm izolacji, jest koło 10 cm w kontraście do 22 cm plus 3 cm izolacji, 25 cm, które mieliśmy wcześniej, prawie 20 cm oszczędności. Z tego miejsca wyrzuca do góry, w naszym przypadku o 30 cm, chyba 35, bo jeszcze króciec, do zbiornika Diablo. A możecie ten zbiornik mieć jeszcze, jeżeli możecie go nawet na dachu zamontować, co jest najlepsze właśnie, bo ta pompa bez problemu Wam przerzuci tą wodę momentalnie. Czyli do tych trzech króćców, one są zaślepione specjalnie, bo nie musicie używać wszystkich trzech, podłączacie umywalkę, zlew, umywalka najmniejsza, zlew większe i brodzik największe. I ta woda sobie tu spływa i jeśli ta woda, mówię, przekroczy mniej więcej jedną trzecią, to ta pompa wypompuje ją tym króćcem do góry.
Oczywiście, jak nie macie osobnego zlewu i osobnej umywalki, to używacie tylko jednego z tych. I znowu, gotowe króćce. Nasadzacie, zakładacie tutaj opaskę zaciskową, gotowe, nic się nie wyleje. Mało tego, ta pompa wypompowuje tą wodę cały czas, więc to nie ma tak, że ta woda będzie tutaj, będzie mogła przeciągnąć tędy. Nie, ta woda jest zawsze poniżej tego miejsca, więc nawet jak tu będzie delikatnie nieszczelnie, to co najwyżej wam pokapie troszeczkę, jak ta woda będzie płynąć, czyli mniej więcej nic. Nawet jak nieszczelnie zrobicie. I to jest po prostu rewelka. Dobra, no i rzecz jasna. Są minusy. Jakie są minusy? Werka, widzisz jakieś minusy? Tak, słyszę minusy. Okej, no to opowiadaj. Nie, no tutaj nie ma co opowiadać, po prostu jest głośno.
Słychać moment, kiedy zaczyna się, że tak powiem, budzić do życia i kiedy już ten poziom jest przekroczony i po prostu tą wodę musi wypompować i tylko to mi w niej tak naprawdę to nawet nie przeszkadza, ja już się chyba do tego przyzwyczajam. Po prostu słychać, kiedy pracuję. A czy jest głośniejsza od pompy wody pitnej? Nie. No właśnie. Nie, nie, nie, nie jest. W mojej opinii trochę jest. Jest głośniejsza, ale to się da przeżyć, tak jak Weronika mówi, w szczególności, że ona działa głównie wtedy, kiedy bierzemy prysznic, więc i tak słyszymy szum wody, która na nas spływa. Czy to słychać na zewnątrz? Wątpię. Chyba nie, nie sprawdzaliśmy. Ciężko stwierdzić, nie sprawdzaliśmy, ale nikt się nie skarżył przynajmniej. Przynajmniej na to. Na pewno takie studzienki istnieją inne. To jest studzienka filmy Seaflo i też jest dostępna właśnie na Szopeneria. I na pewno istnieją też inne pompy.
Ta pompa, ogółem sama pompa kosztuje całą stówkę, więc za taką cenę nie spodziewajcie się cichej pracy. I ta pompa się włącza na ułamek sekundy dosłownie. Ona robi brrrr, to chyba nawet nie jest pełna sekunda, jak ona się włącza. Ona się po prostu włącza na chwilę, znacznie krócej niż pompa, niż zwykła pompa. I nawet to, że to, że ona chwilę pracuje i że jest przez chwilę głośno, nie jest jakieś bardzo, bardzo przeszkadzające, w mojej opinii. Więc, powtarzam plusy. Nie trzeba umieszczać zbiornika poniżej. To jest gotowe rozwiązanie ze wszystkimi wyprowadzeniami. Można wymienić samą pompę. To nie jest zintegrowane związaniem. Ta pompa tu stoi. Można ją wymienić na inną potencjalnie, o ile będzie pasowała do tego króćca i miejsca. Seaflo ma kilka rodzajów tych pomp, więc jeśli nam zależy, żeby na dachu pompować tą wodę, to na pewno się będzie dało.
My tą pompę też kupiliśmy do mojego taty do domu, żeby wypompowywać nadmiar wody ze studzienki przed wjazdem do garażu i tam będzie działała właśnie na wysokości jakichś 2,5 metra. Więc sprawdzaliśmy to i bez problemu, jeszcze nie sprawdzaliśmy na żywo, czy jest w stanie wypompować, ale wedle specyfikacji jest w stanie wypompować na ponad 4 metry i te ciśnienie, pod jakim ona pracuje i jak słychać ten chlust wody, jak się wylewa do zbiornika, no myślę, że bez najmniejszego problemu. Łatwo zamontować i rozebrać, to jeszcze o to opowiem, bo zaraz ktoś też wyjdzie z komentarzem, że przecież to jest kolejna rzecz, która może się zepsuć, to jest kolejny jakiś taki point of failure i kolejna rzecz, na której może się zbierać brud. No i jak to, Weronika, skomentujemy? No mieliśmy już okazję ją rozebrać, chcieliśmy ją wycześcić i wszystko sprawdzić. Kto miał, ten miał.
Znaczy, ja nadzorowałam, ale Mateusz, ile ci to zajął? Chyba z zewnątrz, przecież jeszcze nawet kampera nie było wtedy. Przyszłam i zobaczyłam, ale Mateuszowi zajął to jeden wieczór. I to było... No i no, godzinkę jako. No w sensie tak. No jeden wieczór, bez przesady. No po pracy poszłałeś, zrobiłeś, wróciłeś. Tyle. Tak, tak. No ogółem da się ją wyczyścić, da się ją rozebrać w całości, zaraz to pokażę, ale jest taki dość duży minus. Bez prądu woda Wam nie spłynie. Tak? Więc nie ma opcji. Bez prądu po prostu przelejecie. No i uważam, że zużycie prądu przez tą pompę jest kompletnie pomijalne. Więcej zużyjecie na LED-y, na światło. I nie ma takiej opcji, żeby tych 12 V w tym kamperze nie było, bo Wam nic nie będzie działać. Jak nie będzie prądu, to będziecie mieli gorsze problemy niż działająca pompa, a brak prądu rozwiązujemy włączeniem silnika.
A żeby się akumulator podładował tyle, żeby Wam starczyło na jedno umycie się, to myślę, że 5 minut działania silnika, to tam starczy na znacznie więcej. Więc dla mnie to nie jest żaden deal breaker, aczkolwiek to jest wyraźna rzecz, którą trzeba zaznaczyć, bo bez prądu nie spłynie. Pompa jest dość głośna, to już mówiliśmy. No i kolejny element, który może się zepsuć, to już też. I tu gdzieś miałem takie piękne zdjęcia tu wrzuciłem i się nie załadowały? I dlaczego? Ja pozwolę sobie teraz pogrzebać, więc rzucę nas tu. Werka, proszę, zabawaj gości. Zabawiam gości. Są to do tego, że muszę. Są, są. Zaraz pokażemy. Myślę, że dużo osób, nie wiem w sumie, czy będą chcieli to zobaczyć. Jak ktoś je, to niech przestanie. Nie, to tu nie ma kupy. Ale tak, to jest czysta pompa. Jest to w zwrotnej kolejności. To jest pompa po wyczyszczeniu po lewej stronie. A ona jest zamontowana u nas pod podłogą.
Zaraz jeszcze przejdziemy i to pokażemy. To jest pompa po kilku miesiącach używania? No. Tak, myśmy ją po kilku miesiącach. Tak. Więc jak widzicie, ona wcale nie obrosła jakoś strasznie brudem. W szczególności, że tutaj teraz jest zdemontowana, ale tu jest siatka wokół tej pompy. O tu ją widać. Tu widać siatkę, a tu jest zdemontowana. Ona odchodzi, jest w takich rowkach bardzo ładnie. I całą pompę, jak widzicie, po prostu się wyjmuje. Tutaj też tylko na uszcelce jest włożona i cała pompa wychodzi do góry. To normalnie można osuszyć gąbeczką, to wszystko powycierać. Jak widzicie, wraca do... Wydaje mi się, że my ją czyściliśmy po sześciu miesiącach, od kiedy została zamontowana. I wydaje mi się, że to było przynajmniej dwa razy za wcześnie, ale woleliśmy mieć spokój z głowy.
I dało to się bez problemu zrobić, pomimo, że mamy zamontowaną ją dość w dziwnym miejscu, bo to była znowu rzecz dostawiana po przebudowie, więc ciężko się do niej u nas trochę dostać. Jak widzicie, jest pod podłogą, bo w łazience zostawiliśmy tą podwójną podłogę 20 cm niżej. Ale co ważne, my mamy tutaj tą podłogę znacznie wyżej. Zobaczcie, że tutaj jest jeszcze kilka centymetrów. Tu rury sobie, teraz jeszcze jedna rura tędy idzie, sobie wiszą. I dopiero tu jest ten, tu jest prysznic, ale prysznic swobodnie mógłby być niżej, a ta pompa mogłaby stać obok, a nie bezpośrednio pod prysznicem. W sensie ta studzienka i też byłoby spoko. Dajcie znać, czy w ogóle nas słyszycie i czy widzicie, bo tu mi się wydaje, że najciekawszą część znowu poruszamy, a komentarzy nowych nie ma. Chyba, że się coś zacięło albo internet nam urwało. Nie wiem, też może być. Więc dajcie znać.
No tak jak mówię, to zajęło około godzinki czyszczenie tego wszystkiego, może półtora, zważając na to, że mieliśmy naprawdę bardzo trudny dostęp. I to jest po prostu jakiś taki, to głównie jest mydło zmieszane z resztkami ze zlewu, dlatego jest takie szare. A tutaj nagrałem filmik, bo stwierdziłem, że jak już wjąłem pompę, to nie ma opcji, żebym jej nie rozebrał na części. To jest filmik, jak ta pompa wygląda w środku. To jest właśnie taki uchwyt, którym możemy ją manualnie uruchomić, czyli ten pływak normalnie jest opuszczony, teraz pompa leży grzbietem do góry. Widzę, że Paweł potwierdza, że nas słychać widać. Oj, poszliśmy za daleko. No i teraz się coś naklikało. Dlaczego to tak działa jakoś tak nie do końca? Pierwszy raz korzystam z kanwy do prezentacji i nie wiem dlaczego, nie wiem dlaczego tutaj jakieś linki mi wlatują, a ja wcale nie chcę.
Ja chciałem wrócić do poprzedniego slajdu. No kurczę. I w ogóle nie mogę tego zrobić. A strzałką? O, strzałką. Dobra. No i jak widzicie, to jest zwykły pływak i tu jest wirnik i ten wirnik od samego dołu po prostu odsysa wodę do góry, a ten pływak jak się właśnie podniesie, to się załącza. Czyli w tym położeniu, zobaczcie ile to jest, to jest mniej więcej stąd, dotąd, czyli jakieś 3 cm tej wody się zbierze i w tym dolnym położeniu tu już się on załącza i ta woda właśnie wychodzi. O, tu widać jak bardzo ładnie mamy tutaj doklejony ten próg. Myśmy mieli tu znacznie niższy próg, ale musieliśmy go dokleić, bo jak kamper krzywo stał, to z naszego pięknego brodzika, który miał być w stylu walk-in jak w domu. Może nikt by nie zauważył, dopóki nie pokazałeś. No ale właśnie my tutaj się dzielimy wiedzą. No to już to zaznacza, bo to ja robiłam. Także... Nieprawda. Doklejałem ten próg ja.
Ja doklejałam też z tobą. Ty kleiłaś? No do mnie niech będzie. Okej, to Werka robiła, dlatego jest brzydko. Niech będzie. Skoro się tak upiera, to panie mają rację. Dobra. I to jest trzecia pompa. Zaraz to wszystko pokażemy po kolei, tylko chcę to omówić, żeby potem już się nie ruszać z tym telefonem 3 razy. Jeszcze psy będziemy musieli zrzucić z łóżka. Najtrudniejsza część. Tak, to jest trzecia pompa. To jest pompa, z którą trochę przedobrzyliśmy. I po co nam w ogóle trzecia pompa? Więc jeszcze sekunda omówienia. Jak już mamy pompę, która daje ciśnienie, no to jasne, leje się. Potem tą wodę wylewamy. Ta woda spływa nam do tej studzienki, a następnie z tej studzienki jest wypompowywana do zbiornika. No i dobra, no i zbiornik ma wszystkie otwory od góry, jak wspominaliśmy. Nie ma żadnej dziury z dołu.
Macerator i Truma
No i trzeba z tego zbiornika wodę niestety wyssać, a nie wylać, bo nie ma żadnych otworów na dole. Ale nie robiłbym w zbiorniku otworów na dole. W szczególności w zbiorniku wody szarej, bo jak Wam się wyleje, to będzie syf. I ja wiem, że woda szara to nie jest takie fe, jak woda z kibla. Woda szara, dla przypomnienia, to jest woda brudna, pozbawiona fekali. Tak? Kibel jest osobno. Kibel jest osobno w kasecie, więc to jest woda z podprysznica i to jest woda ze zlewu. No i jeśli chodzi o wodę z podprysznica, to jeszcze pół biedy, ale woda ze zlewu śmierdzi. I ta woda śmierdzi. Ta woda śmierdzi po prostu, bo tam się jakieś resztki jedzenia zbierają i pomimo, że my akurat jemy trawę i patyki, bo my w ogóle jesteśmy bez mięśni i praktycznie stuprocentowo wegańscy, ja wegański werka tak jeszcze nie do końca, więc mamy mało śmierdzących rzeczy, i tak ta woda śmierdzi. Tak? W tych resztkach.
Jakby tam były jeszcze jakieś odzwierzęce produkty, to myślisz, żeby śmierdziała zdecydowanie gorzej. Póki jest zamknięta w zbiorniku, to nie ma problemu. Nie chcielibyście jej mieć na podłodze. Wodę suchą, to się suszarką wysuszy, ale nie wyobrażam sobie suszyć właśnie takiej śmierdzącej wody, to potem w całym kamperze by śmierdziało, więc żadnych dziur w zbiornikach na wodę szarą do góry jest najlepiej. Ale to wymaga kolejnej pompy. No i to jest macerator. To jest znowu macerator morski. Macerator, ponieważ on służy do wypompowywania uwaga fekaliów. Czyli właśnie z takiego zbiornika na jachcie, tam właśnie bardzo często są toalety morskie, czyli toalety, które się troszeczkę trudniej wylewa niż toalety zwykłe, chemiczne w kamperach. Ponieważ na jachcie jest ciężko wyjąć taką kasetę. Nie można tego zrobić z boku, bo jest woda.
Jest, czyli jest po prostu wilka rura i w porcie jest maszyna, która to zasysa. Ewentualnie właśnie jest pompa, która sama to wypompowuje na zewnątrz i to jest właśnie pompa, która to robi. Jest to macerator, ponieważ on maceruje. On w środku ma ząbki, on w środku ma talerz, który to wszystko z tej dużej rury tutaj, dzięki czemu fekalia mogą sobie ładnie tutaj wpłynąć, a tą rurą wypłynąć już zmielone i to jest już mała rurka. No i teraz tak. Kupiliśmy macerator, ponieważ on służy do dokładnie tego, czyli wypompowywania nieczystości i ten macerator jest kompletnie niepotrzebny. W sensie ta funkcja mielenia jest do niczego niepotrzebna.
On tylko przez to dużo więcej prądu żera i też ma bardzo krótki moment, w którym może pracować na sucho, aczkolwiek chcieliśmy być pewni, że to jest pompa, która została stworzona właśnie do tego, czyli do pchania nieczystości na zewnątrz i nas nie zawiedzie. Ona jest przedobrzona. Dałoby się to zrobić zwykłą pompą, która by tylko zasysała, aczkolwiek ta pompa jest po prostu aż trochę za dobra do tego. No i teraz tak, właśnie największym plusem jest możliwość montażu wyprowadzeń od góry zbiornika, czyli zmniejszone z ryzyko zalania, no i szybkość wypompowywania. Woda taka ze zbiornika, takiego zwykłego, potrafi się wylewać, nie wiem, 5-10 minut praktycznie. Może być i 10 minut, jak kamper nierówno stoi, w szczególności ta końcówka. Ta pompa mierzyłem, 108 litrów naszego zbiornika, nigdy on, boże, nie był w 100% pełny, ale 100 litrów naszego zbiornika wylewa w niecałe 2,5 minuty.
Więc jest znacznie szybciej, niż w zwykłym systemie, gdzie po prostu odkręcamy kurek i to spływa. I to jest niezależne, czy stoimy krzywo, czy stoimy prosto, czy stoimy jakoś zupełnie źle. Poza tym, wylewa to rurą. I to jest dla nas bardzo fajna rzecz, ponieważ jeśli stoimy nie na kempingu, gdzie jest dedykowane miejsce, gdzie te nieczystości mogą spłynąć po prostu w obrębie całego miejsca parkingowego i ono jest pod ukosem i troszeczkę spłynie, jeśli stoimy w jakimś miejscu, na przykład w domu urodziny, możemy podjechać na przykład pod szambo i po prostu tą rurą tą wodę tutaj sobie zlać. To akurat jest zdjęcie z oczywiście z jakiejś z kamperowej zlewni, więc moglibyśmy w dowolne miejsce lać po prostu, tak jak inne kampery i to sobie tu spłynęło, ale dzięki temu też i na kempingach robimy mniej syfu.
No i możemy właśnie gdzieś w domowych tych po prostu podjechać pod na przykład samo szambo, gdzieś jak stoimy urodziny przy domu i właśnie wypompować tą wodę bezpośrednio do rury. Możemy sobie do tej rury przykręcić kolejną rurę i wypompować ją jeszcze gdzieś dalej i też na kempingach, które mają dedykowane odpływy na parcelach, wystarczy, że się odpowiednio dobrze ustawimy, możemy pompować tą wodę też bezpośrednio, a nie jest to gdzieś tam na środku kampera, gdzie nie można, gdzie trudno o tym trafić. No i mamy po prostu z tyłu przełącznik, klikamy go, pompuje, leci. Mamy pytanie. Te wszystkie pompy wytrzymałe, czy warto nosić wzajemniki, skoro nie są drogie? Ogółem rzecz biorąc, to stawiam na to, że to są wytrzymałe dość pompy, w sensie pompa to jest rzecz, która się może zepsuć, zdecydowanie się może zepsuć i mamy w planach kupienie zapasowej pompy tej odpływowej.
Nie jestem pewien, czy będziemy wozić ze sobą drugi macerator. Szczerze powiedziawszy, tak, no, kurczę, wszędzie da się zamówić z Amazona. No właśnie miałam to podkreślić, że dopóki jesteśmy w Europie, bo mówimy to z naszego doświadczenia, a poza Europę jeszcze nie wyjeżdżaliśmy, no to tutaj po prostu jest tak rozwinięty, ta logistyka kurierska, są in posty i tak dalej, więc po prostu trzeba się gdzieś zatrzymać, zamówić, odczekać i po prostu to zamontować. No, na początku tej podróży też chcieliśmy wziąć zamienniki od wszystkiego. Jakbyśmy mogli, to byśmy wzięli jeszcze kawałek z klejki, bojąc się, że coś się zepsuje i tak dalej, ale to chyba trzeba się trochę uspokoić, zepsuje się, to się zepsuje, znajdzie się czas i się naprawi.
No, mówię, ja się zastanawiałem nad włożeniem zamiennika pompy tej odpływowej, bo ona jest najlżejsza i najmniejsza i teraz tak, jak nam się zepsuje pompa wody bieżącej, to możemy nadal albo nabrać sobie ze zbiornika, albo spróbować z dołu kampera ją zlać, z czystej rury normalnie po prostu, bo zbiornik awaryjny pod spodem kampera zawsze jest. Musi być, w szczególności jeśli macie kamper zimowy i macie na przykład boiler, to w ogóle to jest obowiązek, bo inaczej Wam zamarznie. Chodzi mi o to, że jak się na przykład zostawicie kampera na tydzień, bo sobie pójdziecie gdzie indziej, nie mieszkając w nim, albo po prostu kamper gdzieś zimuje, powinien być zbiornik awaryjny i to najlepiej jeszcze taki właśnie, co sam się załączy, kiedy będzie za zimno. Więc zbiornik, zawór, zawór pod kamperem i tak jest.
Wyobraźcie sobie, że pada pompa wody bieżącej, a Wy musicie, nie wiem, no dobra, umyć się można sobie darować na przykład jeden dzień i podjechać następnego dnia na kemping. Póki nie jesteśmy na środku niczego, a w Europie to nie jest możliwe, żebyście nie znaleźli kempingu w przeciągu godziny drogi, to po prostu, to po prostu, no, umyć się przeżyjecie bez mycia się. Trzeba umyć powiedzmy gary, ręce i mieć trochę wody na umycie zębów, no to w najgorszym wypadku wylejecie ją spod kampera normalnie do butelki, bo bez problemu pod kamperem się da podstawić po prostu miskę, nawet taką zwykłą do jedzenia.
Już tak robiliśmy, jak potrzebowaliśmy wylać wodę z kampera, żeby naprawić właśnie tego Uni-Quicka, a mieliśmy kostkę pod spodem i nie chcieliśmy, żeby po prostu po tej kostce woda się nawet czysta lała, żeby to nie wyglądało idiotycznie, bo akurat nie padało i żeby nikt nas nie podejrzewał, że wylewamy pod siebie brudy. I po prostu wylewaliśmy do zwykłej miski, w której robimy normalną sałatkę. To jest czysta woda z naszej rurki. No co z tego, że ona się spod kampera wylewa, skoro ta rurka wystaje? No to może nie jest woda, którą bym pił, ale wodę do picia kupię w sklepie. Ale woda do umycia rąk, czy nawet jeśli wylejemy jej dużo i woda do umycia się nawet takiego się przemycia? Bez problemu. Znowuż, zepsuje nam się trzecia pompa, czyli macerator, czyli ta do wypompowywania. No to jest, naprawdę by się musiało zdarzyć.
Niesamowicie źle, że ona się wypompuje akurat, kiedy mamy totalnie pełny zbiornik wody szarej. I nie mamy co z nim zrobić. Nadal ten zbiornik wody szarej, z racji tego, że zbiornik wody szarej mamy ten zbiornik właśnie Diablo, to da się odkręcić od niego. To jest troszeczkę roboty, bo trzeba te wszystkie króćce zdjąć. Ale już to robiliśmy, bo kiedyś nam rura odpływowa zamarzła. O ta rura, którą tutaj mamy na zdjęciu po prostu. Nie wylaliśmy do końca i zostało w niej trochę wody. I byliśmy w polskich górach i zamarzło. I myśleliśmy, że się pompa zepsuła. Ale pompa oczywiście działała. Wszystko działało i nawet nie udało nam się jej zepsuć tym, że próbowaliśmy przepchnąć ten zamarznięty lód tą pompą. Spaliliśmy bezpiecznik, nie przepchnęliśmy lodu. Już byliśmy źli, że musimy pompę zamawiać nową. Nie. Pompa działała, pompa wytrzymała. Tu w środku był lód.
Nalaliśmy tam gorącej wody do środka, a potem stwierdziliśmy, że nie chce nam się czekać. Zdemontowaliśmy po prostu tą rurkę. To jest duży plus, jak się robi samemu kampera. Podkreśliliśmy ją z jednej strony od maceratora i wyciągnęliśmy ją po prostu całą. Ona tutaj jest oklejona izolacją, żeby tam nie przychodziło ciepło, ale tą izolację dało się z powrotem przykręcić. Mamy nawet gdzieś takie zdjęcie. Jak wejdziecie w nasze Stories z Polski z zimy zeszłego roku, to jest jak werka stoi właśnie z tą wyciągniętą rurką. I tak czy inaczej, wtedy mieliśmy akurat totalnie pełen zbiornik. To tak czy inaczej, on nie był tak pełen, że jeszcze byśmy tam nie dolali pięciu litrów, jakbyśmy chcieli umyć zębów. To po pierwsze.
A po drugie, jakbyśmy się uparli bardzo to wiaderkiem małym albo miską, byśmy tą wodę po prostu ręką z niego wyczerpali, ponieważ ten otwór w tym zbiorniku jest naprawdę duży, że spokojnie mała miska tam wejdzie. Albo małe wiaderko. No i teraz trzecia sprawa. No ta woda odpływowa. No jeśli chcielibyśmy umyć zęby i chcielibyśmy umyć normalnie korzystać z mycia rąk przynajmniej, nawet z tą awarią i nawet z wody, którą nabierzemy do miski, no to ta woda musi gdzieś spłynąć. No i jeśli nam się przeleje przez tą odpływową małą tą miseczkę, no to ona po prostu się wyleje na zewnątrz. No i to jest jedyna pompa, którą bym woził. Po prostu, żeby awaryjnie ją wymienić, bo jest najtańsza z nich, więc potencjalnie też najbardziej psujna.
Ona stoi w wodzie, więc też pod tym względem może, chociaż też nie jest ciśnieniową pompą, więc w sumie mam łatwiejszą robotę do wykonania w porównaniu do pompy wody czystej. Ale tą bym woził właśnie awaryjnie, żeby od wielkiej biedy, jeśli się ona zepsuje, to ją wymienię i wszystko będzie działać. I nawet jeśli, bo z każdą inną w mojej opinii da się przeżyć i te podstawowe rzeczy po prostu bez prysznica właśnie załatwić i podjechać na kemping. Na kempingu zamówić do najbliższej skrytki Amazona i w najgorszym wypadku za trzy dni będziecie mieli. I mówię w najgorszym wypadku w sensie dzieje się to w piątek i zamawiacie w piątek i na poniedziałek przychodzi. I tyle. Na Amazonie możecie nawet, jak nie macie Prima, dopłacić za tą dostawę. Wczoraj zgubiliśmy część od Aeropressu, a ja bardzo lubię kawę z Aeropressu, a ekspresu nie wzięliśmy. No i jutro przychodzi na Amazona część.
Jedyny problem jest z dużymi gabarytami. Mamy problem z zamówieniem na przykład psiej karmy, bo ona do paczkomatów Amazona się nie mieści. Amazon ma znacznie mniejsze te punkty paczkowe niż nasz Inpost Polski. W Inpostie też się nie mieści. Co? Zawsze był kurier. No ogłym to... Nie, nie zawsze. Dziesięciokilowa karma wchodziła, dwunasto, nie? No i... No i w Inpostie naszym polskim się mówi, dobra, nieważne. No po prostu z dużymi rzeczami jest problem, ale to jest dziesięciokilowy albo dwunastokilowy wór karmy dla psa. To jest problem. Jak mówimy o małej rzeczy, to sobie to zamawiamy i to przychodzi na dwa dni i to, co na przykład wzięliśmy, to są rurki, to są narzędzia, bo jeśli nam przecieknie rurka, to tak jak teraz, zepsuł nam się trójnik Uni-Quicka i nie mieliśmy trójnika, mieliśmy tylko tą złączkę. O, możesz mógł pokazać, czy tą... Łączkę. O, tą złączkę mieliśmy. Tak?
Więc zamiast trzech końców mamy tylko dwa, więc musieliśmy coś odciąć i teraz nie mamy w toalecie wody i musimy prysznicem spłukiwać, tak? No, ale... No i w sumie głupi jesteśmy. Przecież zamówiłem kurde sobie ekspres do kawy, mogła mi to zamówić. Muszę domówić. Bo stwierdziliśmy, a, dobra, to tam wymontujemy z innego miejsca od prysznica zewnętrznego, bo go nie używamy w sumie w ogóle, bo nie jest na tyle ciepło jednak mimo wszystko, bo jest zima, mimo że jesteśmy w Portugalii, żeby korzystać z zewnętrznego prysznica, więc mieliśmy taki pomysł. A w sumie, no to przecież sobie domówimy i tak będziemy musieli ją domówić, więc dobrze, że o to pytasz. To domówimy sobie jeszcze tego Uni-Quicka do Amazona i sobie odbierzemy. I też, my teraz tego nie zamawiamy nawet obok siebie. My to zamówiliśmy teraz do Hiszpanii, bo wiemy, że w weekend przejedziemy już do Hiszpanii i tyle.
I poczeka po prostu w paczkomacie. Także to jest zupełnie bez problemu i w ogóle na tym bym się nie zastanawiał. To zgadzam się, w stu procentach. To są konkretne rzeczy, które mogą się zepsuć. Damy Wam znać, jak się zepsują i ile żyją, no ale naprawdę, ludzie to montują na statkach nie od wczoraj, bo to jest jedyne rozwiązanie i żyją. To nie są zupełnie nowe rzeczy, które dopiero teraz wymyślili i dopiero teraz w boju to testujemy piersi. Nie. My to mamy jako niewiele ludzi z kampera, ale widzieliśmy kampery z takimi rozwiązaniami, żeby nie było. Ja miałem taki pomysł, żeby pompę zęzową wykorzystać, a potem podkradliśmy to od kogoś na targach, gdzie widzieliśmy kampera, gdzie rzeczywiście to było zamontowane, bo znalazłem takiego kampera, który był napisany zimowy i nie miał podwójnej podłogi. Widać, to było na oko, jak trzeba było gdzie patrzeć.
Znalazłem gościa, który wiedział, jak konstrukcja nie działa. Powiedział, tak, tam jest pompa zęzowa. Ja mówię, bingo, no to nie dość, że ja miałem taki dobry pomysł, to jeszcze ktoś to zrobił i jeszcze mało tego sprzedaje, tego kampera za kilkaset tysięcy, no to to już musi być. Szybka odpowiedź na szybkie pytanie. Grzanie wody, jakie mamy? Mamy Trumę Combi, czyli najdroższe grzanie wody, jakie da się wymyślić, ale za to bardzo sprawne i bezawaryjne. I tak, przypominam, my chcieliśmy mieć naprawdę bezawaryjnego kampera, w którym jest jak w domu, więc my się nie baliśmy wydać na Trumę tyle, co się wydaje na piec do domu, tak? A Trumę jest cholernie droga, nie wiem, czy to jest warte tej ceny, bo da się kombinować coś innego, ale w kamperze, którego kiedyś ja wynajmowałem wcześniej, była truma i dobrze działała i w sumie w każdym seryjnie produkowanym kamperze jest truma.
To, co możemy powiedzieć, to, że nie warto dopłacać do trumy tej o większej mocy. Czy warto? Nie. Ja bardzo chciałem dopłacić. Ty też? No bo mamy, mamy 6-kilowatową trumę. No, ale w zupełności wystarczyłoby nam, może inaczej, jeszcze nie byliśmy w jakichś, nie wiem, zimowych, zimą krajach, może to jeszcze już zimnami. Na zimnie mieliśmy minus 10? Minus 10 i to w Polsce. No, i ta truma 6-kilowatowa ani przez chwilę nie wchodziła na maksa. Nie. Chyba, że otworzyliśmy drzwi specjalnie, żeby sprawdzić, czy w ogóle potrafi mocniej. Tak, tak, więc my mówimy nadal z naszego doświadczenia jeszcze zima w Skandynawii przed nami czeka. Więc warto. A truma kosztuje kilkanaście tysięcy, więc stwierdziliśmy, że już nie warto kupować tej mniejszej i myślę, że to może nam się przydać, jak będziemy mieli przedsionek, żeby jeszcze przedsionek grzało. To może tak. To może wtedy rzeczywiście się przyda.
Dobra, wracamy do tematu, bo miało być o hydraulicy, w sumie truma trochę jest hydrauliką. Dobre pytanie. O, hydroizolacja. Dobra, to to będzie później.
Vantour: pod łóżkiem i w łazience
To teraz idę na wycieczkę i pokazuję Wam z telefonu. Niech się telefon załączy. Tak. Resume. Dobra. O, tu widzicie nasze studio, proszę bardzo. Fajne studio z lampą i z kamerką. Może oni w tam zacinając wolny trochę. Okej. A, bo ja to muszę trzymać. to, to muszę chyba jakoś przypiąć. potrzymasz? Zobaczcie psa. Psa musimy stąd rzucić. Koko? Chodź. Chodź. Chodź. Ty, Werka, musisz tu zostać, mi mówić, czy ja dobrze pokazuję. Nie mam pojęcia, dlaczego. Właśnie nie widać podglądu na telefonie, jak nadaję. W każdym razie większa część systemu jest pod łóżkiem. Łóżko się unosi. W poprzednim kamperze to łóżko było znacznie wyżej i było prościej. Pod łóżkiem. Pod łóżkiem jest ciemno, tak? I będę musiał chyba użyć latarki, żeby Wam coś pokazać, ale to za sekundę może tej latarki użyję. Na samym początku ten zbiornik.
Oczywiście w kamperze wykorzystujemy każdą minimalną przestrzeń, więc jak widzicie tu są siatki. Na tych siatkach normalnie leży jedzenie jeszcze. Tutaj leżą też, tutaj leżą też krzesełka, więc je wyciągnę. Czy to, Werka, widać cały czas? Widać. Widać w ten sposób, także, okej, dobra, że widać, co ja robię, tak? Tak. Okej, no to świetnie. No i dobra. I tak na dobrą sprawę, jak widzicie, ten zbiornik ani pompy nie są na tyle delikatne, żeby na nim coś nie mogło leżeć. Bo jak widzicie, mamy tutaj dwa krzesełka i to wszystko ładnie tutaj się leży. To jest właśnie ten zbiornik Diablo. To są te króćce od niego i te właśnie wyprowadzenia. Jeszcze Wam tu pokażę. To jest całkiem spora miska. Tu wchodzi taki cały wielki ramen i tą miską moglibyśmy spokojnie z tego zbiornika wodę wyciągnąć w razie awarii, bo odkręca się cały ten element.
To wszystko jest takie brudne, nie dlatego, że tu się wylewa cokolwiek. Po prostu mamy dwa psy w kamperze i pomimo, że dzisiaj było odkurzane, to wszędzie jest trochę tego brudu. Tak jak widzicie, tak jak widzicie, tu jest zamontowany, tu jest zamontowany właśnie, czy ja powinienem zbliżyć, Werka? Tak jest dobrze. Tu jest zamontowany czujnik, tu jest zamontowany ta mała rurka, tutaj musieliśmy tylko przejście zrobić, bo ten króciec był za duży na taką małą rurkę do odprowadzania powietrza. Tu jest rurka, która idzie do maceratora, a tu jest rurka, którą, ta mała, którą wpływa brudna woda z tej studzienki. Wystarczy taka malutka rurka, ta rurka ma chyba, kurczę, teraz nie pamiętam, to ona ma spółcora cen... Co? Telefon w dół. Telefon w dół. Ta rurka ma jakieś 15 cm średnicy, ta rurka ma jakieś 4 cm średnicy, a to jest rurka chyba 9 cm średnicy w środku.
Nie pamiętam dokładnie, musiałbym podawać, ale jak widzicie, to jest mała rurka, tą rurką jest wpompowywana brudna woda, tą rurką jest wypompowywana i to tylko dlatego, żeby po prostu nie opłacało nam się remontować mniejszej rury, bo duża pasowała i na duży króciec i na wejście do maceratora. To mogłaby być swobodnie znacznie, znacznie, znacznie mniejsza rurka i też by działało, ale macerator jest przygotowywany do wypompowywania fekali, a nie wody tylko być małą rurką. Tak jak widzicie tu, tu są pasy i tutaj leży końcówka pasa właśnie w tym wypustce. Tutaj też jest wypustka, ona jest dość głęboka i z drugiej strony też jest i ta woda się w nim nie buja. Dobra, co jest dalej? Macerator. Macerator jest podwieszony na stelażu łóżka. Mamy kampera akurat zrobionego z profili aluminiowych, więc łatwo było go podwiesić.
No i on może, jak widzicie, pracować w dowolnym ułożeniu, tak samo jak pompa wody czystej. On tu wprowadza, tu mieli, to się da odkręcić w ogóle i tam zobaczyć, jak wygląda ten młynek do mielenia, a tą rurką to wylatuje i to jest ta rurka, którą widzieliście na zdjęciu, która wychodzi z tyłu kampera. Więc ona sobie po prostu tam wylatuje i tam gdzieś pod spodem przelatuje dalej. Tyle. Podłączenie do prądu, do widzenia, załatwione. Pytaliście, tu chyba było światło w miarę dobre, ale poświecę dalej. Pytaliście o grzanie wody. No to grzanie wody jest trumą. Tu sobie truma żyje i z racji tego, że to jest miejsce, które się... Co? Do przodu telefon? To jest truma. To jest jedyne miejsce, które nie ma właśnie tych podwieszonych siatek, ponieważ nad trumą jest ciepłe i nie chcemy, żeby jakieś jedzenie nam się tutaj nadmiernie grzało.
Co prawda wedle też specyfikacji trumy wystarczy centymetr odstępu od innych przewodów, żeby było bezpiecznie. Wspominałem też, nie wiem, czy to uda mi się pokazać przez te wszystkie siatki, ale spróbuję. To jest właśnie zawór, który też bardzo polecam. To jest dedykowany zawór od trumy. Co prawda jest absurdalnie drogi, bo kosztuje chyba 800 zł, ale on się sam otwiera, kiedy temperatura spada poniżej 4 stopni i on spuści całą wodę z Waszego systemu, jeśli będzie przypadkiem mróz. O elektryce nie będę nic wspominał, ani o innych rzeczach, bo to nie jest temat tego live'a. Dajcie znać jeszcze w międzyczasie, czy nie przerywa, a ja tymczasem przejdę do łazienki i pokażę Wam, gdzie są pozostałe pompy. Albo nie, najpierw Wam pokażę Weronikę z psem. To trzeba zobaczyć. Pies się umie ustawić, co? Ok. To tak. Wszystkie pompy siedzą pod podłogą. I teraz tu wyraźnie widać, Werka widać? Widać.
Wyraźnie widać, jak wysoko jest podniesiona podłoga. Tak jak mówiliśmy, moglibyśmy ją zrobić o połowę niższą, ponieważ prysznic i tylko w miejscu prysznica, ponieważ tylko prysznic musi być delikatnie podniesiony, dokładnie o wysokość syfonu, żeby dolatywało właśnie do tej studzienki. To jest oryginalna podłoga z naszej poprzedniej wersji kampera. Dlatego jest tak wysoko. To nie było technicznie przewidziane, po prostu rozbierając kampera zostawiliśmy praktycznie całą łazienkę, żeby nie drabiać sobie jeszcze dodatkowej pracy. Tu mamy, jak widzicie, taką płytkę. Ona się nam ostatnio właśnie trochę zalała, więc tutaj jest, nie wiem, czy to widać, tu jest troszeczkę wychodzi, więc się troszeczkę rusza. Ta płytka jest na magnesik, można ją sobie podnieść takim uchwytem. Ona cała odchodzi i tu mamy właśnie pompy. Więc jest pompa wody i znowu latarka. Pompa właśnie Fiamma. Proszę bardzo.
I ona tu się mieści swobodnie i ma podłączone rurki. Ta rurka, na którą świecę, ta szala na samym dole, to jest wyprowadzenie ciepłego powietrza, strumy, ponieważ jak było zimno i było minus 10 na dworze, to jednak te 3 cm izolacji ogółem zawsze jest najzimniej z samego dołu, zawsze jest zimno od podłogi. Te 3 cm płyty PIR i to markowej, dobrej, którą mamy, to nie jest bardzo, bardzo wystarczająca izolacja, jeśli chodzi, żeby było naprawdę ciepło. I tu nam temperatury, bo mamy czujnik, to jest czujnik i z drugiej strony też mamy czujnik, czujników temperatury mamy mnóstwo w kamperze. W ogóle ten czujnik, to jest też czujnik wilgotności, on nam w ogóle wykrył, że tu jest powód i że nam się wylewa.
Co prawda nie ustawiam się alertów, ale jakbyśmy patrzyli na ten czujnik albo mieli ustalowane powiadomienie, to on pokazywał, że to jest 80% wilgotności, 85% wilgotności, kiedy standard to 50-60% w takim miejscu przy pompie. Więc to też jest fajna sprawa, taki czujnik cztery dychy kosztuje, mogłem to lepiej skonfigurować. Tu jest też, jak widzicie, wymieniony już filtr, to ten zawór właśnie tutaj taki z tą białą rączką przyciętą to jest filtr. O tu w tym miejscu jest de facto filtr, bo ten właśnie od Fiammy oryginalny nam się urwał. I tak, od trumy to są wyprowadzenia tymi małymi rurkami. To nie jest zwykła rura od trumy, to jest taki rozdzielacz właśnie, żeby ta mniejsza rurka wyszła. Dzięki temu właśnie pompa nawet myślę, to jest nasze dodatkowe zabezpieczenie, jakbyśmy pojechali gdzieś, gdzie będzie minus 20, minus 25, w minus 10 to nadal było plus 4 stopnie.
Myślę, że jeszcze do minus 15 to nadal byłoby w okolicach jednego, ale to jest Southamberra, tam z tyłu niestety jest przejście średnio zaizolowane, nie jestem w stanie tego pokazać, do tylnych drzwi. No i jeszcze podłoga. No i to jest minus dla pompy, no nie chcemy, żeby tam pompa nam zamarza, więc tutaj robiliśmy dodatkowe wyprowadzenia, dodatkowe wyprowadzenia właśnie strumy. Dzięki temu też zimna woda w zimie nie jest tak potwornie zimna od razu, jak się klan otwierdzi, odkręci, co jest też całkiem spoko dodatkiem. Dobra, tu jest troszeczkę więcej brudu.
Jak widzicie tutaj, nie wiem czy to widać, ale tam w środku nie będę tego otwierał, bo niestety dwa zawiasy, to są dwa zawiasy, a dwa zawiasy są pod podłogą i trzeba się trochę nastykować z powodu tego ułożenia u nas tego, żeby tą właśnie otworzyć pokrywkę, więc to sobie daruję, ale jak widzicie, to właśnie u nas jest wykorzystany tylko jeden króciec, on jest tutaj pod tą rurą strumy, więc tak jak widzicie, tutaj jest jeszcze dobre, o tu, tu, tu, stąd, dotąd jest dobre jeszcze 4 cm miejsca, które mamy za wysoko, a prysznic mógłby się kończyć tu, tu, o dokładnie, nie wiem czy to widać, ale poniżej tej rury Trumy, poniżej tej rury, dopiero tam, tam w środku jest ten króciec, do którego tak naprawdę mógłby wpływać prysznic. I teraz spróbuję na sekundę włączyć wodę i zobaczycie, jak ona będzie pracować. Teraz słychać pompę wody zwykłej. Wyłączyła się pompa wody, no, pompa wody czystej.
Pewnie zaraz, nie wiem czy nie za mało wody nalałem. Musi spłynąć. Musi spłynąć. Musi spłynąć. Chyba za mało wody nalałem, żeby się uruchomiła. Werka, ale nie lej tyle, bo będziemy... O, i nie wiem czy to było słyszeć. Nie wiem czy to było słychać i... Kurczę, pompa wody, przy otwartej tej pompa wody, pompa wody czystej była głośniejsza niż ta pompa tutaj wypompowująca. Także nie wiem czy dobrze powiedziałem. Ja mam wrażenie, że ją wyraźnie słychać, jak biorę prysznic, ale w tym momencie to wyraźnie, wyraźnie Fiamma do wody czystej była głośniejsza niż ta. Tak jak widzieliście, on wypompował przez dosłownie jedną sekundę. Nie wiem czy to było słychać w ogóle na mikrofonie, bo mikrofon takie rzeczy bardzo często lubi wycinać. Więc jak nie było słychać, to możecie uwierzyć, to nie jest bardzo upierdliwe. No ale tak to właśnie działa. Tutaj sobie ta woda, tak jak mówię, cały czas stoi.
Może tu widać, że... Ale to jest bardzo... O, znowu się załączyła jeszcze raz, no bo napłynęło trochę wody z tych wszystkich rurek. My niestety z racji tego, że wcześniej nie mieliśmy tej instalacji, to wszystkie rurki się łączą tam pod prysznicem i tutaj wychodzi tylko jedna. One wszystkie bezpośrednio powinny trafiać do tej studzienki. OK. Wyłączam to i jeszcze wspomnę, skoro już tu jestem, o naszym brodziku. Bardzo chcieliśmy, tylko popraw mnie, jeśli będę źle pokazywał, bardzo chcieliśmy, żeby nasz brodzik wyglądał jak brodzik w domu i jest bardzo, bardzo według mnie udanym prysznicem i bardzo wygodnie się z niego korzysta. Aczkolwiek zrobiliśmy, tak jak widzicie, no i poświecę, odpływ liniowy.
No i ten odpływ liniowy jest bardzo problematyczny, bo pomimo, że wygląda bardzo, bardzo ładnie, to raz, że jest na środku i w dowolną stronę ten kamper jest przechylony, na przykład jest przechylony w prawo, to ta woda zbiera się tu przy progu. Jest przechylony w lewo, to się woda zbiera tu. Jest przechylony do tyłu, to się zbiera z tyłu, jest przechylony do przodu, to się zbiera z przodu. No i po prostu nie ma takiej konfiguracji, żeby ta woda spływała, bo nie zrobiliśmy spływu po prostu do niego. To ładnie wygląda, jest totalnie beznadziejny w użytkowaniu. Drugim razem pewnie byśmy robili normalne dwa odpływy w dwóch narożnikach, tak to się zazwyczaj robi w kamperach. Poza tym mamy jeszcze drugi problem. Nie wiem, czy teraz uda mi się to wyjąć, ale o, zobaczcie, tu niestety jest brudno, to jest mydło, ale to jest bardzo mały otwór. Widzicie? To jest bardzo, bardzo mały otwór.
Pomimo, że ta linia jest długa, to w środku jest otwór znacznie mniejszy niż w regularnym otwartym odpływie. I musimy używać takiej dodatkowej taśmy. Kulika, mamy gdzieś tą taśmę? z racji tego, że mamy psy. To znowuż, bez psów by nie było tego problemu. Dlatego kupiliśmy taką taśmę. To jest taka metalowa siatka i tą taśmę po prostu się tu przykleja. O tak, w ten sposób. Na całej długości. To są taśmy dwustronne. Dzięki czemu po prostu nie musimy tego czyścić dosłownie codziennie. Zanim nie stosowaliśmy tej taśmy, akurat jest teraz zdjęta, bo był brodzik myty. Zanim nie stosowaliśmy tej taśmy, to po prostu codziennie musieliśmy ten odpływ czyścić z psich włosów. Ok. Dobra, wracam. Widzę, że na psim stanowisku nastąpiła zamiana. I drugi piesek chce być na live. Cześć, furia. Przywitaj się. Przywitaj się z gośćmi. Ale to kochane pieski. Dobra. Dobra, to wracamy do naszej kamery.
Iphona wyłączamy. No i tak to wygląda. O, aż się trochę zmachamy. Nam jest ciepło. Tu jest chłodno od tych, od otwartych okien. Czy mamy jakiś komentarz? Grzanie wody jakie mamy? Ok. Siostra ma identycznego psa, kropka w kropkę. Niby kundelę. Widzę, że z piątego takiego samego. Musi być jakaś rasa. Może znaleźć się. To są kundalki. To są kundalki. To jest rasa słodka po prostu. Ok. Dobra.
Hydroizolacja i prysznic
Jeszcze chcieliśmy na sam koniec dodać jedną kwestię. A mianowicie hydroizolacja. Ponieważ tak jak widzieliście mamy zrobiony prysznic z płytek. To nie są płytki ceramiczne, żeby nie było. Nie mamy tutaj ceramiki i 100 tysięcy kilogramów płytek. To są płytki winylowe, które nadal są dość ciężkie. Więc ogółem ten prysznic nam wyszedł bardzo fajnie. I ten prysznic nam się bardzo dobrze sprawuje. Wygodnie się w nim wygodnie się z niego korzysta. Jeszcze a propos wymiarów. On ma 75 centymetrów długości i 56 centymetrów szerokości. Bo kiedyś słyszałem pytanie, czy da się zrobić prysznic mniejszy niż 60 centymetrów. Da się pod warunkiem, że ta druga długość będzie szersza. Bo po prostu człowiek jest szeroki w jedną stronę, w drugą stronę jest dość wąski. W tą stronę człowiek ma około właśnie 60 centymetrów i potrzebuje jeszcze troszeczkę miejsca, żeby się ruszyć.
A w drugą stronę człowiek ma tylko 30 centymetrów. Więc mamy wystający kawałek kranu, 56 centymetrów w bok i 75 na bok. Może to nie jest największy prysznic, w jakim brałem prysznic, ale ogółem jest wystarczająco wygodny. No i co ważne, tam pomimo, że prysznic w kamperze, pomimo, że skończyliśmy kampera dopiero pod koniec zeszłego roku i mieszkamy w nim niecałe pół roku, no to prysznic już był zrobiony praktycznie półtora roku temu i był dość często korzystany, nawet jak go budowaliśmy, więc ten prysznic tam cały czas działa i nie przeciekł w żadnym miejscu właśnie dzięki hydroizolacji.
No i hydroizolacja to jest taka folia w płynie, którą się po prostu nakłada na narożniki oraz na kanty, żeby tam się nie podpłynęło, żeby z racji tego, że folia po prostu na kancie na pewno będzie miała jakieś naprężenia się takie specjalne kładzie do tego, do tego takie, takie, takie, jak to nazwać, kurczę, takie plastry, takie taśmy, o, taśmy albo kąty. To wszystko, no my kupowaliśmy znowu dość markowe, bo Knaufa, to wszystko, hydroizolacja nas kosztowała dodatkowe chyba 600-700 zł, no ale to dzięki temu na 100% nic nie przecieka.
Oczywiście teoretycznie te płytki przyklejone na klej, one też były nieprzemakalne, ale no to jest podwójna pewność i ta hydroizolacja, tu znowu przywołamy właśnie mojego kumpla Radka, u którego ta hydroizolacja nie przepuściła wody, pomimo że mieli zalane domy, nie przepuściła nawet w drugą, w drugą stronę, także od podłogi woda nasiąkała i nie przeszło przez hydroizolację.
Więc tu rzeczywiście ta hydroizolacja hydroizoluje, no, czyli plusy po prostu, jest jeden wielki plus, po prostu nie ma opcji, żeby przeciekł, chyba, że źle ją położycie, chyba, że nie użyjecie tych taśm, właśnie, na stronie producentów hydroizolacji są bardzo dokładne instruktaże, jak ją kłaść, jest to dość dużo roboty, okropnie śmierdzi, nie da się korzystać z kampera, no i jest to dość spory, dodatkowy koszt, no ale to dokładnie się robi w domach i to jest polecone, że nawet płytki ceramiczne z fugami mogą przeciekać, no tutaj jest dokładnie tak samo w kamperze, ja bym zrobił to drugi raz, tu pewnie Werka też i mam jeszcze zdjęcie, jak to wyglądało, to jest, to jest brodzik przed hydroizolacją, to jest hydroizolacja rozpuszczona w wodzie, żeby zagruntować, można ją położyć praktycznie na każdą, na każdy materiał, tu jest bezpośrednio na sklejkę po prostu położona, tu jest już położone, tu są już położone wszystkie warstwy hydroizolacji i jak widzicie tutaj na bokach, na bokach i na rogach są właśnie te taśmy położone oraz jest taka duża, duża płachta w miejscu, gdzie przechodzi, przechodzi wyprowadzenie od prysznica, a następnie na to normalnym klejem do płytek, który jest do klejenia płytek winylowych, kleiliśmy właśnie te płytki, no i tak, płytki jak widzicie mają około pół centymetra grubości, bo chcieliśmy, żeby brodzik był bardzo stabilny i się nie ruszał.
Z tego samego powodu użyliśmy tutaj 18 milimetrowej sklejki i ten prysznic jest absurdalnie ciężki, w mojej opinii trzeba byłoby użyć bardzo cienkiej sklejki, żeby tylko utrzymała hydroizolację, potem dać hydroizolację i potem płytki, ewentualnie brać cienkie płytki, ale stwierdziliśmy, że nie ma opcji, że gdzieś tu nie zrobiliśmy jakiejś krzywizny i tak dalej i baliśmy się, że po prostu, że cienkie płytki, bo płytki, to są płytki winylowe, które są do położenia na pływająco, tak jak panele podłogowe, a płytki do klejenia na klej, to co oczywiście nie zmienia faktu, że można je kleić na klej, jak widzicie, normalnie się klei i się trzymają, ale płytki do klejenia na klej są znacznie cięższe, mają milimetr dwa, ale są bardzo, no tak jak linoleum, są takie po prostu gibające się, my się baliśmy, że będzie to bardzo powyginane no i te płytki nam zagwarantowały, że rzeczywiście ten look and feel w tym prysznicu jest jak w domowym prysznicu, może te płytki są trochę krzywiej położone niż jakby profesjonalista przykleił, ale nie jest źle i to naprawdę spoko wygląda, no i to jest taki miły dodatek według mnie ten prysznic nasz, bo rzeczywiście jest inny niż te takie białe, plastikowe kabiny w kamperach i drugi raz byśmy zrobili bardzo podobnie, tylko próbowali go zrobić trochę lżejszego, tak.
Co jeszcze?
Wodne gadżety
Tu mamy już taki końcowy slajd, więc jeśli macie jakieś pytania, to zadawajcie je teraz, bo jak nie będzie pytań, to skończymy, już więcej nie ma. Chcieliśmy Wam jeszcze powiedzieć, że są takie dwa fajne wodne gadżety, które mieliśmy. Po pierwsze, na samym początku jeździliśmy ze zwykłym wężem ogrodowym, który gdzieś tam był rzucony. Węże ogrodowe ogółem mają taki problem, że się bardzo plączą. Zaprawdę kupiliśmy taki, który się nie plącze, ale on znowu, że dzięki temu był gruby i ciężki, no i nadal nie miał bębna. No i jest taki fajny wąż, to są węże o rozmiarze 3,8, więc są bardzo malutkie, czyli mniej niż półtora, mniej niż zwykły wąż. Przez niego dość wolno, ta woda się nalewa, te 100 litrów nam się nalewa jakieś 10 minut zazwyczaj.
I nie wiem, czy to jest kwestia węża, czy po prostu takiego ciśnienia w kranie, bo też ciśnienie w kranach zazwyczaj jest różne i zazwyczaj nie jest jakieś niesamowicie duże. W każdym razie, to jest bardzo fajne urządzenie akurat od Fiskars. My mieliśmy kupon akurat, kupiliśmy je chyba za 30 zł ostatecznie do jakiegoś sklepu, w którym akurat było. Normalnie kosztuje prawie 300, więc jest trochę drogie, ale zobaczcie, że tutaj są przejściówki na trzy różne średnice. Na kempinkach bardzo często trzeba mieć własną przejściówkę na szybkozłączkę, żeby nakręcić sobie na kran. Tu są wszystkie wmontowane. Jakbyście chcieli przypadkiem podlewać, na przykład umyć sobie kampera z tego węża, to tu jest ta końcówka do podlewania. To jest jeszcze taki uchwyt, żeby tą końcówkę można było postawiać i używać go jako zraszacza do trawnika. To raczej w kamperze nieprzydatne, bo to jest taki domowy sprzęt.
No ale ogółem to wszystko jest w jednym opakowaniu. Z tyłu jest drugie wyprowadzenie węża, więc jednym podłączamy do kampera, drugi sobie rozwijamy. I co jest bardzo fajne, jak już podłączymy do kampera, to on się cały nie obraca. Obraca się tylko środek, więc ten wąż z tyłu się nie nakręca nam, jak obracamy tego. Możemy sobie okłonię przypiąć jedną końcówkę, położyć albo postawić, bo ma nóżki, albo żeby stało pionowo, albo żeby leżało. Jak leży, to ma zdecydowanie większy opór tarcia i można po prostu ciągnąć, rozwijać. Dzięki temu można sobie w jedną słowę bardzo wygodnie własnym wężem nalać wodę i zawsze polecamy wozić wąż tego węża. Raz, że na darmowych miejscówkach, na wszystkim innym niż na kempingu nie ma węży. A czasami na kempingach też nie ma węży i tych końcówek, chociaż to jest raczej rzadkość.
A poza tym, no własny wąż to zawsze jest własna higiena i własny standard czystości, a nie to, co zastaniemy na kempingu, co zawsze jest na dworze, czasami też koło zlewni do toalet czy tak dalej i można tego pilnować. Są też wersje stricte kamperowe. Jak sobie wpiszecie właśnie, jak to powiedziałem, jak się nazywa, szpula na wężanie, szpula. Tak, wąż, że ze szpulą. Jak sobie wpiszecie w Google z dopiskiem kamper, to znajdziecie takie dedykowane do kamperów, które są jeszcze trochę mniejsze. Są grubsze, ale jeszcze mniejsze, bo to jest mniej więcej takich wymiarów, tak jak pokazuję rękoma, no jak, nie wiem, jak dwa laptopy, tak bez minus, położone obok siebie, ale i tak jest o niebo mniejsze niż taki wąż rzucony po prostu. No i to jest bardzo fajna rzecz. Możecie po prostu spróbować wpisać składane kanistry albo torby na wodę, a to jest akurat z Amazona.
To są 5-litrowe, to 10-litrowe i czasami po prostu, jak woda się skończy, to, a nam się nie chce przestawiać, albo na przykład w zimie i to jest bardzo, bardzo częsty przykład. W zimie nawet na kempingach potrafią być po prostu powyłączone słupki z wodą na zewnątrz, a nie zawsze da się podjechać na tak blisko sanitariatu, żeby się wpiąć gdzieś w środku sanitariatu, jeszcze węża Wam starczyło. Nie zawsze też w ogóle jest taka opcja, że w środku sanitariatów jest wyprowadzenie na kran normalny taki, że możecie podpiąć szybko złączkę. No i często korzystaliśmy w zimie z takich worków i nosiliśmy. Mamy taki jeden worek dedykowany też do wylewania szarej wody, ale szarą wodę najwygodniej się wylewa kasetą od kibla. Przy okazji kaseta jest dobrze wypłukana przez szarą wodę, ale awaryjnie możemy też to zrobić jednym z takich worków.
No i one w ogóle nic nie ważą, nie zajmują miejsca i wielokrotnie nam się przydały, a co prawda to kosztuje kilkaset złotych, to jest droższe zdecydowanie od zwykłego węża, a to kosztuje 30 złotych za komplet, więc to jest super sprawa.
Końcowe Q&A i zakończenie
No i chcieliśmy Wam w sumie powiedzieć tyle. To jest już koniec. Nagadaliśmy się trochę. Ile już gadamy, co? Długo, co? Gdzie? Która jest godzina? 21.15 u nas, więc 2 godziny i 15 minut. Ojej, to bardzo długo gadamy. Nic dziwnego, już nas trochę osób opuściło. Widzę, że są jeszcze jakieś komentarze, więc jeśli jak jeszcze coś macie, to dawajcie teraz. I tak, od razu się zapytam. Powiedzcie, co chcecie na kolejnej sesji. To się przygotujemy tak jak na tą, bo wiem, że tutaj właśnie było kilka pytań o nasz ten system, bo nie widzieliśmy nikogo z trzema pompami jeszcze. Oprócz tego kampera, co widzieliśmy, sprzedawany na targach musiał mieć trzecią pompę do wypompowywania. Chociaż tego nie potwierdziliśmy. Może miał gdzieś po prostu kurek. To trzeba było idealne pytanie zadać. Tak, tak, tak. Tak, tak. Pan by chciał powiedzieć. Tak sami z siebie nie chcieli opowiadać. No nieważne.
W każdym razie, w każdym razie dajcie nam znać, co byście się chcieli, co byście się chcieli dowiedzieć i jak nie teraz, to wyślijcie maila. No i ostatnia szansa na pytanie. Odpowiadamy na to, co widzimy na czacie i spadamy. I spadamy. Dobra, no to tu identyczny pies. Kuba pyta, jak się tyle napracowaliście z kabiną, czy nie dało się zrobić spadków do tego odpływu liniowego? Pewnie się dało, tylko żeśmy byli gównianymi stolarzami i tak mieliśmy tyle roboty, że myślałem kilka razy, jak zrobić ten spadek. Problem w tym, że pod spodem też jest pusto, więc nie wiem, jak to by się trzymało. Również ten sam odpływ liniowy był tak ułożony, że miał mieć na płasko, bo on ma oczywiście kołnierz, więc tu musiało być płasko. I teraz sobie jestem w stanie wyobrazić, że mógłbym zrobić tu płasko, w środku dać odpływ pomiędzy tymi, a potem dać spadek o tak.
Czyli byłoby tak, potem płasko, a potem dopiero odpływ, ale wtedy na to nie wpadłem po prostu. Także jasno, że się dało, ale ogółem prościej byłoby zrobić, prościej w ogóle byłoby znaleźć, myślę, że po prostu dół brodzika zwykły, a zrobić płytki na górze. Poza tym my też chcieliśmy, żeby to był taki walk-in właśnie, żeby nie było tego progu. Mieliśmy najpierw centymetrowy próg i się po prostu woda wylewała, jak kamper krzywo stała. Nie da się go ustawić, zawsze prosto i to był ogromny problem, więc musieliśmy zrobić ten wysoki 6-centymetrowy próg, który widzieliście, on jest więcej taki no i to przestał być walk-in, więc tak na dobrą sprawę moglibyśmy mieć swobodnie taką zwykłą, zwykły brodzik pod spodem. Są ładne brodziki, są czarne brodziki, tak da się poszukać.
Jedyne, co mi przychodziło do głowy wtedy, to zrobić taki cały spadek i tylko z jednej strony ten, ten, ale znowuż jakby, tak ten odpływ, ale znowuż jakby był kamper w drugą stronę przychylony, to nie wiem, czy to by działało. Tak średnio. Więc no to ogółem jest rzecz, z którą na pewno się dało zrobić lepiej. Ja nie mówię, że to się nie dało. Po prostu jak macie opcję i niekoniecznie chcecie mieć taki, taki odpływ, bo jasne, że to on jest ładniejszy, tak? Oprócz tego, że obklejamy go i tak tą taśmą i w sumie przestaje wyglądać ładnie, bo mamy psy. Ale jak nie macie psów i chcecie mieć ładniejszy, to możecie pokombinować, a jak wam nie zależy na tym, gdzie wasze ścieki spływają, czy do ładnego miejsca, czy do brzydkiego miejsca, to po prostu zamontujcie okrągły, bo okrągły się prościej serwisuje.
Jest prościej znaleźć na przykład właśnie, może się okazać, że jednak w kamperze wasze własne włosy będą zatykać to, niekoniecznie psie, tak? W kamperze ogółem jest bardzo dużo miejsc, bardzo mało miejsca i kurzu i ten cały kurz, który macie w domu, będziecie mieli go trzy razy więcej, bo będzie ten sam, tylko na mniejszej powierzchni, tak? Więc jak macie trochę kurzu w domu, no to w kamperze będziecie mieli go pięć razy więcej i tyle. I w brodziku też. I kurz będzie tam wpadał i wasze włosy będą tam wpadać. Piach z plaży, piach z plaży, no wszystko, to się nanosi, tu nie ma przedpokoju i na takie zwykłe, okrągłe da się kupić po prostu sitko, takie zwykłe sitko, które można wyjąć i wytrzepać, tak?
A nie chcecie, żeby to leciało głębiej, bo ciężej jest dobrać się do syfonu w kamperze, nie chcecie, żeby to leciało gdzieś w rurki, w pompę i do zbiornika, bo ze zbiornika, no znowuż, bo będzie więcej czyszczenia zbiornika, tak? Do kanalizacji w budynku, no to mamy gdzieś, gdzie to popłynie dalej, tak? I czy w rurze będzie czysto, czy nie? To jest nasz zbiornik u nas w kamperze, także, no ja bym po prostu zrobił z zbiorniki, ja bym po prostu zrobił otwarte, chociaż pewnie tak mówię, a pewnie jak będziemy robić kolejnego kampera, to będziemy mieli serię filmików o tym, jak kombinujemy prysznic, żeby jednak był ładniejszy, także no zobaczcie, ale to jasne, jasne, że się dało to zrobić lepiej. Szymon, co do pytań jeszcze może przyszłe live'y krótsze, godzina może nawet 30 minut, może nawet częściej, ogólnie bardzo fajne i konkretne dzięki. A to moja wina, bo ona też jest gadułą.
Dobra, dobra, czyli odpowiedziała mi Weronika, tak, to jest moja wina, to sorry. No niestety tak wychodzi, że jak się człowiek rozgada, to tyle ten, ja też bym wolał zrobić to krócej, bo już mi gardło boli i też chciałbym pójść spać, no ale, no nic. Ale dzięki za sugestie, weźmiemy to pod uwagę.
Częściej nie będziemy robić, bo co drugi tydzień robimy sesję o programowaniu, no bo nadal uważamy, pomimo, że no, pomimo, że na programowanie już, programowanie już jest fe w internecie, ale no, my nadal programujemy, dzięki temu jeździmy kamperem, jesteśmy niezależni, nie robimy tego też pro publico bono, tak jak te sesje, bo sesja o programowaniu, mamy kurs programowania, który sprzedajemy, no i co drugi tydzień jest sesja o programowaniu, więc częściej tego nie zrobimy, to jest już troszeczkę za dużo, z chęcią byśmy robili krótsze, więc dajcie jakiś krótki temat, może elektryka właśnie będzie, będzie krótsza na przyszłą sesję, jeśli nie będzie jakąś inna, jeśli nie powiecie nic innego, no i nic na to nie poradzimy chyba innego, częściej na pewno nie będzie, póki co to. Częściej nie, ale krócej, krócej weźmiemy to pod uwagę.
No, jak będziecie nam wpłacać dużo datków na Patronite’a, którego nie mamy i nie zamierzamy mieć, i nie będziemy musieli chodzić do pracy, to wtedy mogło być co dzień. Nie, to to są żarty, nie będzie częściej. Nie, nie. Ani Patronite’a. A taki kupon, by mieć 10% wartości takiego węża, na przykład tak, jak można sobie sprawić przykładowo, ten kupon dostaliśmy chyba za zakup kompletu opon. Przy okazji. Tak, tak, tak. To nie był taki kupon, że da się go wygenerować jeszcze raz.
Po prostu była promocja, że chyba kup opony za tam, nie wiem, minimum 2,5 tysiąca, kupowaliśmy komplet nowych, całorocznych opon, akurat do osobówki i dostaliśmy kupon po prostu na tam 200 czy 250 zł i wyszedł ten wąż i akurat do jakiegoś sklepu, to było sklep chyba Morele Net, niby duży sklep, ale nigdy tam nie kupowaliśmy, a akurat ten wąż był i był w takiej cenie, takiej samej jak na Allegro, więc nie czuliśmy, że przepłacamy nawet z tym kuponem, także to to zupełnie, to jest zupełnie, to nawet nie był kupon, to był bon podarunkowy, to nie da się go niestety wygenerować, nie ma opcji. Sorry, tu nie pomożemy. Dobra, to koniec. W ramach tego, że mamy nie przedłużać więcej, to nie przedłużamy jeszcze więcej. Bardzo dzięki, że byliście. Bardzo dzięki, że było trochę pytań. Mam nadzieję, że ta sesja się przydała.
Nam też się przyda do tego, żeby z niej napisać posty na blogu, bo trochę właśnie tego materiału przejdzie też do formy pisemnej. To nam na razie idzie najgorzej, bo na blogu oprócz zapisu na newsletter póki co nic nie ma, więc też bardzo duża prośba do Was. Sesje o vanlife'ie są zupełnie, żeby się z Wami dzielić tą wiedzą. Tutaj nie mamy żadnej ukrytej drogi do sprzedaży czegokolwiek. Chcemy po prostu się dzielić tą wiedzą, żeby kiedyś budować lepsze kampery. I polecajcie nam znajomych. Gdzieś tam wrzućcie tego linka, żeby się ludzie zapisali. Jedyne, czego chcemy, to tego maila właśnie, nie żeby spamować, tylko żeby pozostać w kontakcie. No wiem, że to dla jednych dużo, dla drugich mało. No ale bez tego te sesje będą, tak jak mówiłem, tak jak pisałem w mailu, publikowane, tylko dwa tygodnie później. Więc przy kolejnej sesji opublikujemy tą publicznie na kanale na YouTubie.
A ogółem po linku ona jest dostępna cały czas dla Was, jak jesteście na tym mailingu. No i to tyle, co chciałem. O, na kolejnej może o izolacji. Dobra, Szymon, Szymon pyta o izolacji. Dobrze, izolację zrobiliśmy świetną, bo jest bardzo ciepło i też przedobrzyliśmy. Jesteśmy, ale ja jestem dumna z izolacji. Ale przedobrzyliśmy. Przedobrzyliśmy. Przecieka woda przez przeciekające okno. Ale jakby nie było przeciekającego okna... Spoilerujesz, spoilerujesz. Jakby nie było przeciekającego okna, to byłoby... To pewnie izolacja by dała radę. Ale to tylko w jednym miejscu. I przez okno. Dobre, nie ważne. Dzięki. Koniec. Do zobaczenia na kolejnej sesji. Być może o izolacji, skoro jest taka propozycja. Widz nasz... Widz nasz... [fragment niezrozumiały]. Widz nasz dobry kolega. Tak.